post

Opublikowane 19.10.2021 17:51 przez

Jan Mazurek

Jefri Bolkiah, niegdyś zawodowy playboy i wprawiony marnotrawca największego majątku na świecie, dba, żeby jego dzieci nie zaznały goryczy nieświadomości luksusu, na jaki go stać. Kiedy Abdul Hakeem Jefri Bolkiah, jego stutrzydziestokilowy syn, zapragnął zostać gwiazdą futbolu amerykańskiego, tatuś sprowadził mu dwie gwiazdy NFL ze Stanów Zjednoczonych –  Joe Montanę i Herschela Walkera. Każdemu zapłacił grubo ponad milion dolarów za kilka dni wspólnych zabaw z eliptyczną piłką. Hakeem był beznadziejny, ale cóż z tego, skoro na osiemnaste urodziny dostał prezent w wysokości miliarda dolców i mógł hulać do woli. Czy to ulubieniec Jefriego Bolkiaha? Nie. Bahar Bolkiah, młodszy brat Hakeema, otrzymał czterysta milionów dolarów na swoje szesnaste urodziny, a Hamida Dżamalul Bolkiah, ich siostra, została obsypana wartymi potężne miliony diademami, pierścionkami, naszyjnikami, bransoletkami, szmaragdami i diamentami w dzień swojego ślubu z własnym kuzynem. To dziana rodzinka. Tylko Faiq Bolkiah marzy o czymś innym. 

Całe moje rodzeństwo siedzi w domu i nic nie robi. Nie chcę być taki jak oni – zdradził Kianowi Williamsowi za czasów wspólnej gry w akademii Leicester.

Oto historia Faiqa Bolkiaha, syna brata brunejskiego sułtana i dalekiego spadkobiercy absolutystycznego tronu tego napompowanego przez ropę kraju, który zapragnął zostać piłkarzem.

500 PLN ZWROTU BEZ OBROTU – ODBIERZ BONUS NA START W FUKSIARZ.PL!

Kim jest Faiq Bolkiah?

„Kto ma pieniądze, ten ma wszystko w ręku: jego władza, jego są prawa i urzędy”, pisał renesansowy poeta Jan Kochanowski. Hassanal Bolkiah, dwudziesty dziewiąty sułtan Brunei, jest ucieleśnieniem tego zdania. Kraj jest jego prywatnym przedsiębiorstwem. Kiedy w 1967 roku abdykował sułtan Omar Ali Saifuddien III, jego ojciec, zasiadł na tronie i odziedziczył po nim czterdzieści miliardów aktywów, co czyniło go najbogatszym człowiekiem na ziemi. Wszystko dlatego, że wcale niewiele wcześniej Brunei stało się naftowym potentatem i jednym z najbardziej wpływowych eksporterów ropy na świecie. Lokalna tradycja głosiła: budżet państwa, to budżet Hassanala Bolkiaha i jego rodziny, prawo państwa, to prawo Hassanala Bolkiaha i jego rodziny. Jest nietykalny, posiada decydujący głos w każdej kwestii, to on wyznacza, kto jest przykładnym muzułmaninem, a kto nie.

„Państwo to ja”, mógłby zakrzyknąć Hassanal Bolkiah.

I nie myliłby się w ani jednym celu.

Z dnia na dzień stał się jednym z najpotężniejszych ludzi na świecie.

Luksus, który zaczął kierować jego życiem, nie można określić żadnym przymiotnikiem. Barokowi malarze, lubujący się w okapujących przepychem przestrzeniach, nie wyobrażali sobie czegoś takiego w najśmielszych snach. Bill Gates, który wyforsował się na czoło listy najbogatszych ludzi świata według Forbesa ponad dwie dekady po objęciu tronu Brunei przez Hassanala Bolkiaha, też nigdy nie pozwalał sobie na aż tak niepojęcie dużo, choć niewątpliwie go na to stać.

Szał braci

Inna sprawa, że Hassanal Bolkiah, w całym swoim zamiłowaniu do kompulsywnego wydawania kasy, nigdy nie pozostał zostawiony sam sobie. Kiedy trzeba było poszaleć za państwowy rodzinny majątek, na horyzoncie pojawiał się mistrz uciech i beztroskiego szastania zielonymi – Jefri Bolkiah. Razem kupili właściwie wszystko, co dało się kupić za pieniądze. To podróż w meandry najgłębiej skrywanych pokładów żądzy wywoływanej przez siłę pieniądza. 

Bracia obejrzeli filmy o Jamesie Bondzie i sprawili sobie łódź podwodną o nazwie „Bolkiah”. Hassanal Bolkiah za ponad miliard wybudował sobie Istana Nurul Imam, potworkowatą siedzibę nad brzegiem rzeki Brunei, którą dumnie nazywa największym pałacem na świecie i choć to prawdziwość tego stwierdzenia jest niesprawdzalna, fachowcy twierdzą, że 1788 pokoi, 257 łazienek, niezliczone hektary ogrodów, tarasów i innych pustawych przestrzeni mogłyby pomieścić całą ludność Brunei.

Samoloty? Kilkanaście, pokład największego z nich usadowić może prawie pięćset osób, ale sułtan wpuszcza tam garstkę najbardziej zaufanych ludzi, bo całe wnętrze obłożone jest złotem, a obcowanie z tym kruszcem nie należy do przywilejów pariasów. Jachty? Wiele, najdroższy z nich to kolos za pół miliarda.

Bracia nie gardzą sztuką. Hassanal Bolkiah chełpi się zakupieniem impresjonistycznych „Dziewczynek przy pianinie” w wizji Auguste’a Renoira za siedemnaście milionów dolarów, a Jefri Bolkiah zbiera krzywizny Amedeo Modiglianiego, na którego cześć powstała nazwa jego działalności – Amedeo Development Corporation – zajmującej się stawianiem dróg, mostów, wielkich budynków, elektrowni i hoteli na całym świecie.

Ubóstwiają samochody. Za kolekcję najdroższych, najbardziej wypasionych aut chwalą ich kolekcjonerzy z całego świata. W swoich garażach mieli i mają: 600 Rolls Royce’ów, 550 Mercedesów, 450 Ferrari, 380 Bentleyów, 200 BMW, 170 Jaguarów, 130 samochodów sportowych Koenigsegg. Hassanal Bolkiah i Jefri Bolkiah wymarzyli sobie zgromadzenie na własność najrzadszych modeli. Przykłady? Mercedesa-Benz CLK GTR i Ferrari F40 posiadali z kierownicami po prawej stronie, a ich limuzyna Rolls Royce Silver Spur w całości obłożona była 24-karatowym złotem. Ba, to nie wszystko, panowie kupowali też tzw. maszyny z duszą: kilkanaście Dauerów 962 Le Mans i bolidów Formuły 1. Kiedy zaś spostrzegli się, że w Brunei nie ma za wielu dróg do urządzania dziennych i nocnych wyścigów w najróżniejszych samochodach, w kilka tygodni kazali wybudować setki kilometrów autostrad.

Erotomania

Szaleńczo, śliniąco się, nieprzystająco do wyznawanych przez siebie zasad szariatu uganiali się za kobietami. Hassanal Bolkiah i Jefri Bolkiah wchodzili i wchodzą w związki małżeńskie, ale nigdy nie przeszkadzało im to w tworzeniu własnych haremów. Hassanal Bolkiah sprowadził sobie najpiękniejsze kobiety z krajów anglojęzycznych. Ot, chociażby Paulę Bradbury (byłą Miss UK) i Shannon LaRhea Marketic (byłą Miss USA). Panie przyleciały do Brunei, w towarzystwie innych piękności, żeby – jak same twierdziły – zabawiać rodzinę sułtana rozmowami na temat polityki, literatury i sztuki, a także pozować do zdjęć. Za wszystko miały zarobić kilkaset tysięcy dolarów. Już pierwszego dnia okazało się jednak, że nici z debat intelektualnych.

Ludzie sułtana odebrali kobietom telefony, paszporty, przebadali je pod kątem chorób wenerycznych i poinformowali, że od tego momentu mają tańczyć i „chodzić na herbatkę” (uprawiać seks) z sułtanem i z jego gośćmi podczas codziennych wieczornych przyjęć. Shannon Marketic udało się uciec po interwencji amerykańskiej ambasady i niedługo później pozwała Hassanal Bolkiah na prawie trzydzieści milionów dolarów. Sprawa rozeszła się po kościach. 

Również dlatego, że wyczyny Hassanala Bolkiaha to pikuś przy jego bracie Jefrim Bolkiahu. Ten widział się w sylwetkach Hugh Hefnera czy innego Larry’ego Flinta. Jego harem opisała Jillian Lauren w książce „Some Girls: My Life in a Harem”. Relacjonowała szczegóły. Księcia Brunei uprawiającego nałogowy seks bez prezerwatywy, zakazującego swoim kobietom korzystać z jakiejkolwiek antykoncepcji. Pijącego hektolitry alkoholu. Sponsorującego kobietom operacje powiększenia piersi. Pisała, że Jefri miał wiecznie „głodne oczy”. Wspominała pierwszą noc, kiedy książę, proszący, żeby w łóżku nazywać go Robinem, klepnął ją po tyłku i szeptał: „To było dla mnie bardzo miłe, spóźnię się na spotkanie, ale zróbmy to jeszcze raz”.

– To był rodzaj głodu, którego nigdy nie mogłeś zaspokoić. Taki, który trzyma cię do piątej rano każdej nocy w stanie gotowości do zaspokojenia jego potrzeb. Taki, który prowadził go do pieprzenia dziewczyny za dziewczyną, kupowania Maserati po Maserati. Najbardziej przerażające było, kiedy zaczynał otwierać amerykańskiego albo brytyjskie czasopisma i mówić: „Chcę tę kobietę”, „Chcę tę” i nakazywał swoim podwładnym zamawianie ich na jego własność – pisała w Some Girls: My Life in a Harem”.

Jillian Lauren miała osiemnaście lat. Już pierwszego dnia usłyszała od jego z doradców Jefriego Bolkiaha: „Kobieto, to jest jeden  największych zaszczytów w twoim życiu, że pozwolono ci przespać się z Jefrim – on jest pół człowiekiem, pół bogiem, kimś takim jak Jezus Chrystus dla Chrześcijan”. Księcia kręciła ostra gadka, obrażał ją i inne dziewczyny właściwie codziennie. Tylko trochę rzadziej niż pozwalał sobie na bicie.

– Jeśli istnieje wybór między potworem a playboyem, zawsze wybieraj potwora. Potwory traktują cię lepiej – skwitowała krótko Jillian Lauren w „Some Girls: My Life in a Harem”.

Erotomania Jefriego Bolkiaha zaczęła robić się niezdrowa. Tym bardziej, że jako zarządca państwowego majątku (naprawdę, taką pełnił funkcję w rządzie Brunei), zaczął łączyć ją z manią marnotrawienia państwowego majątku. Kupił trzy jachty i nadał im urocze nazwy – Tits, Nipple 1 i Nipple 2”. W 1992 roku zamówił na wyłączność dziesięć erotycznych zegarków wykonanych z białego złota, platyny z brylantami, rubinami, szmaragdami i innymi kamieniami szlachetnymi, na których wskazówki zegara spełniały rolę narządów rozrodczych. Kilka miesięcy później sprawił sobie sześć piór wiecznych przeobrażających się w waginalne kształty. Mało? Na dokładkę zlecił suto opłacanym artystom wykonanie pomnika przedstawiającego siebie i swoją ówczesną narzeczoną w sytuacji całkowicie jednoznacznej. Koszt – a co tam, 600 tysięcy funtów. 

Koniec eldorado

Granica została przekroczona.

Eldorado nie mogło trwać wiecznie.

Drogi Hassanala Bolkiaha i Jefriego Bolkiaha musiały się rozejść. Temu pierwszemu, bardziej wpływowemu, coraz częściej suflować zaczęły bardziej konserwatywne środowiska. Książe Brunei został zdegradowany z funkcji ministra finansów, oskarżony o wielomiliardowe defraudacje, o fatalne zarządzaniem kryzysem ekonomicznym związanym z krachem na rynku ropy i zmarnotrawienie olbrzymich pieniędzy w nietrafionych inwestycjach. Musiał wyjechać w kraju. Sprzedać wiele ze swoich kosztowności. Uciekać przed nakazami sądowymi, nakazami aresztowań, śledztwami, konfiskatami, grzechami wystawnego życia.

W jednej kwestii niewiele się zmieniło – wciąż był obrzydliwie bogaty, wciąż posiadał siatkę luksusowych hoteli i apartamentów na całym świecie, wciąż stać go było na wszystkie zachcianki, wciąż mógł umykać światowemu systemowi jurysdykcji, no i wciąż kochał go Hassanal Bolkiah. Tak, tak, dokładnie. Kilka lat się pospierali, kilka lat się poganiali, kilka lat przetasowywali brunejską kasę po rajach podatkowych, żeby na końcu wrócić do siebie i żyć po swojemu. Może nie tak ekstremalnie jak dawniej, ale dalej w niewyobrażalny sposób dla 99,9% reszty ludzkości. 

Przez te wszystkie lata na świat przychodziło ich potomstwo. To o tyle specyficzna familia, że – przynajmniej według sułtańskiej tradycji – małżeństwa zachodzą w ramach zamkniętego kuzynowskiego obiegu. Więzy krwi też wiele tłumaczą, bo kolejni synowie i kolejne córki Hassanala Bolkiaha i Jefriego Bolkiaha szybko zaczynali wdawać się w ojców. Wystarczy poszperać w internecie. Ten rozbił drogie auto, ta paraduje w kreacji za milion dolców, ten fotografuje się z najdroższym szampanem w najdroższej restauracji, ta wystawia stopę z prywatnego jambo jeta. Lata mijają, a zabawa trwa. Nic więc dziwnego, że kiedy kilka lat temu świat usłyszał o Faiqu Bolkiahu, synu Jefriego Bolkiaha, który wymarzył sobie, żeby podbić świat europejskiej piłki, panowała właściwie jedna obowiązująca narracja: będą działy się dziwy. 

Przypadek Faiqa Bolkiaha

Futbol jako opium liberyjskiego ludu traktuje George Weah, który w wieku pięćdziesięciu jeden lat wystawił się w składzie na mecz z Nigerią. Muammar Kaddafi tak mieszał się w piłkarską zachciankę swojego syna Al-Saadiego Kaddafiego, że ten został pośmiewiskiem w Serie A – raz, że był fatalny, dwa, że debiutował w lidze w barwach Perugii w meczu z Juventusem, którego wcześniej zapragnął zostać współwłaścicielem, trzy, że, no, był fatalny, jeszcze raz, jakby ktoś nie zrozumiał. Przysadzisty sześćdziesięcioletni Ronnie Brunswijk, wiceprezydent Surinamu, wystąpił w przegranym 0:6 przez swoją drużynę meczu w CONCACAF League, a po wszystkim wparował do szatni zwycięzców i obsypał ich górą pieniędzy. He Shihua, prężny chiński inwestor Zibo Cuju, zmusił trenera swojego klubu, żeby ten wystawiał na boisko swojego syna, który, delikatnie rzecz biorąc, nie może poszczycić się atletyczną sylwetką i jakimkolwiek sensownymi umiejętnościami piłkarskimi.

Prorokowano, że Faiq Bolkiah to podobny przypadek. The Sun podawało, że szkółki Southampton, Arsenalu, Chelsea i Leicester widniejące w jego sportowym CV to kwestia pieniędzy ojca. Że chłopiec, mimo dorastania i wchodzenia w dorosłość, nie zarabia, nie dochrapuje się pierwszych zarobionych pieniędzy, ale potężnym angielskim akademiom opłaca się go utrzymywać, bo za każdy tydzień jego szkolenia otrzymują pokaźne kwoty na swoje konta. Kontrowersje podgrzewał fakt, że właściciele Leicester, rodzina Srivaddhanaprabha, prowadzona przez śp. Khuna Vichaia, to bardzo bliscy przyjaciele Bolkiahów. Rodziny grywały razem w ubóstwiane przez obie strony polo i to tak intensywnie, że na pogrzebie Khuna Vichai, książę Abdul Mateen Bolkiah został wyznaczony do złożenia osobistego hołdu żałobnego w imieniu społeczności graczy polo. Znajomość z właścicielami Leicester pozwoliła Faiqowi Bolkiahowi uczestniczyć też w spotkaniu z Elżbietą II. Na okolicznościowym zdjęciu uśmiechnięty młody piłkarz całuje w rękę królową Wielkiej Brytanii. 

O jego piłkarskich umiejętnościach wiadomo niewiele.

Właściwie tyle, ile znajduje się na tej kompilacji. Są tu też akcje z reprezentacji Brunei, którą Bolkiah dumnie reprezentuje i której od jakiegoś czasu jest kapitanem, co naturalnie potęguje dyskusje o specyficznym charakterze jego kariery. 

Sam Faiq Bolkiah stroni od udzielania się w mediach, mimo że w pewnym momencie próbowano przedstawić go jako „najbogatszego piłkarza na świecie” i faceta, który jest jednym ze spadkobierców majątku wartego dwieście miliardów dolarów, co automatycznie umieszczało go między jedną medialna ciekawostką a drugą. Syn księcia Brunei udzielił właściwie tylko jednego poważniejszego wywiadu – w magazynie Progresif. 

Normalny bogacz

Z tej rozmowy wyłania się zupełnie inny obraz jego postaci. Faiq Bolkiah niczym nie różni się od innych młodych piłkarzy. Tak, piłkarzy, bo piłka nożna jest tematem przewodnim każdej jego myśli, każdego jego zdania, każdego jego słowa. Przez cały wywiad czeka się na jakieś ekstrawagancje, jakieś epatowanie bogactwem, jakiś rodzaj blichtru, ale tego nie da się uświadczyć. Jasne, wystarczy wejść na jego Instagrama, żeby zobaczyć, że Faiq Bolkiah nie żyje jak mnich, ale też daleko w tym wszystkim do ojcowskiego przepychu. 

Wychowywał się z dala od Brunei – najpierw w wiejskim, spokojnym Berkshire, potem w domu w Wotton Hill na terenie dawnego luksusowego hotelu Hollington House. Wszyscy jego angielscy rówieśnicy szaleli na punkcie piłki nożnej, więc on też szybko się wkręcił. W kolejnych klubach doceniali jego talent – AFC Newbury, Reading, Arsenal, Chelsea. Nie opiekował się nim ojciec, ale wszystko miał zapewnione. Dojazd na trening czarnym suvem. Ładne ciuchy, wyprany sportowy komplet.

– Kiedy uzupełnili formularz rekrutacyjny, wiedzieliśmy kim jest i spodziewaliśmy się, że może być dziwnie. Ale nie było. Był punktualny, grzeczny, kulturalny, ułożony, wyjątkowo dobrze przygotowany, bardzo uprzejmy i jeszcze bardziej oddany. Wcale nie byli arogancki. Nie mogłeś spotkać bardziej normalnego dzieciaka. Jego uprzywilejowane pochodzenie nie miało na niego żadnego negatywnego wpływu – opowiadał jeden z jego pierwszych trenerów w The Athletic.

W The Athletic bardzo ciekawie opowiadał o nim też jego były kolega z młodzieżowej drużyny Arsenalu, Rugare Musendo.

– Faiq był uroczym chłopcem. Skromnym, twardo stąpającym, do tego naprawdę zabawnym, łatwym w kontakcie. Był przyzwoitym piłkarzem – bardzo szybkim prawoskrzydłowym. Piłkarsko przypominał trochę Theo Walcotta. Nie wychodził w pierwszym składzie. W jego grupie wiekowej było wielu utalentowanych graczy – Chris Willock, Kaylen Hinds, Ainsley Maitland-Niles. Wszyscy ci faceci byli od niego lepsi technicznie, ale to też nie znaczy, że on był słaby. 

Nie wiedzieliśmy, że był księciem. Był na to zbyt skromny, zbyt normalny. Jego prawdziwe bogactwo ujrzeliśmy dopiero, kiedy pojechaliśmy na turniej do Singapuru. Nagle okazało się, że wszystkie oczy są zwrócone na niego. I to nie tak, że ci ludzie podziwiali jego boiskowe wyczyny. Oni podziwiali go za jego pozycję w brunejskim społeczeństwie. 

Z czasem coraz większa liczba jego klubowych kolegów dowiadywała się o jego statusie materialnym. Ktoś wspominał, że wrażenie na szatni robiły pojedyncze noszone przez niego designerskie gadżety albo ubrania. Ktoś inny odwiedził go w domu i nie mógł nadziwić się skali panującego tam luksusu.

Ruben Sammut, były kolega z drużyny Chelsea: – Koleś był kimś w rodzaju dwunastego w kolejce do tronu w swoim kraju. Coś niesamowitego. Zwykły kumpel, który mógł być przecież królem. 

Charlie Wakefield, były kolega z drużyny Chelsea: – Wszyscy wiedzieli, że jest bardzo bogaty, ale nikt nie wiedział tego od niego, on sam się tym nie chwalił. 

Po mistrzowskim sezonie Leicester zaproponowało mu pierwszy profesjonalny kontrakt. W sezonie 2016/17 zagrał w pięciu przegranych meczach w fazie grupowej Młodzieżowej Ligi Mistrzów.

Money for nothing

Czytaj więcej:

Weszło
02.12.2021

Ukochany, to był nasz ostatni wieczór

Przyznam, że czasami nie rozumiem zachowania kibiców. Fani Evertonu przybyli dziś na Goodison Park, by obserwować mecz swojej drużyny z Liverpoolem. Część z nich wyszła ze stadionu… w 20 minucie. To absurdalne, ale z drugiej strony najlepiej pokazuje, jak niewiele cierpliwości zostało w niebieskiej części Liverpoolu. Gdy Rafa Benitez przejmował zespół na początku sezonu było […]
02.12.2021
Weszło
01.12.2021

Real ogrywa Athletic, ale męczył się okrutnie

Dzisiejsze spotkanie Realu Madryt z Athletikiem Bilbao obnażyło braki obu zespołów. Piłkarze Carlo Ancelottiego wyszli z tego starcia zwycięsko, ale sami prosili się o kłopoty. Liczne straty i oddanie inicjatywy nie przełożyły się jednak na zdobycz bramkową ich rywali, którzy byli rażąco nieskuteczni. Zresztą nie po raz pierwszy.  Real Madryt – Athletic Bilbao. Indolencja Williamsa […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Taka Legia nie zwojuje ani Polski, ani Europy

Gdyby wziąć na poważnie słowa Marka Gołębiewskiego, określającego rozgrywki Pucharu Polski jako „taką krótszą drogę do Europy”, można byłoby pomyśleć, że Legia poczyniła właśnie pierwszy poważniejszy krok w stronę zagwarantowania sobie miejsca w przyszłorocznych europejskich pucharach. Ale dajcie spokój, mistrz Polski pozwolił Motorowi na stworzenie zaskakująco sporej liczby niezłych sytuacji, okrutnie męczył się w Lublinie i […]
01.12.2021
Inne sporty
01.12.2021

ZAKSA ruszyła po obronę tytułu w Lidze Mistrzów. Rywale bez szans

Sezon 2020/2021 w klubowej siatkówce przyniósł nam wielkie emocje oraz historyczny sukces. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle sięgnęła w maju po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dzisiaj natomiast rozpoczęła misję pod tytułem „obrona tytułu”. Kędzierzynianie mają nowego trenera, przemeblowany skład, ale – co już zdążyli udowodnić – wciąż są bardzo mocni. Tym razem przekonał się o […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Panie Żuraw, to już chyba czas na wylot do ciepłych krajów

Arka Gdynia uprawiała grę w piłkę nożną jedynie do 45. minuty. Potem oddała pole Zagłębiu Lubin, w ofensywie stworzyła sobie bardzo niewiele. To jednak wystarczyło, żeby sprawić niespodziankę. Taką jest mimo wszystko awans pierwszoligowca kosztem drużyny ze środka tabeli Ekstraklasy i to drużyną, która miała dzisiaj okazje, żeby odwrócić losy meczu. Zepsuł rzut karny Starzyński, […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Puchar Polski. Raków wypunktował Bruk-Bet

Wygrali piłkarze sprytniejsi, konkretniejsi i bardziej wyrachowani. To najlepsza puenta spotkania Bruk-Betu z Rakowem Częstochowa w 1/8 finału Pucharu Polski. Rok temu oba zespoły także mierzyły się w ramach rozgrywek o Puchar Polski i również Raków okazał się lepszy. Bruk-Bet Termalica – Raków Częstochowa. Błyskawiczne ataki Rakowa Gospodarze szybko zostali sprowadzenie na ziemię. W dodatku […]
01.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
01.12.2021

Postaw stówkę na Raków, Legię i Liverpool i zgarnij ponad 350 złotych

Mecze w środku tygodnia – zwyczajowo, Liga Mistrzów. Dzisiaj jest jednak inaczej. Dzisiaj gra kilka europejskich lig, dzisiaj mamy Puchar Polski. A to zawsze jest dobra okazja do tego, by ograć bukmachera. My postaramy się wam w tym pomóc – przygotowaliśmy trzy zdarzenia, które wyglądają naprawdę sensownie. Skupiamy się na naszym polskim poletku – Fuksiarz […]
01.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
25.11.2021

Legia strzeli, ale przegra. Ile można zarobić na takim scenariuszu?

Entuzjazm związany z grą Legii Warszawa w Lidze Europy z wiadomych względów trochę uleciał, choć ciągle warto go jeszcze wykrzesać. Wyniki w grupie, do której trafił polski zespół, układają się w ten sposób, że wciąż zdarzyć może się naprawdę wiele, o ile oczywiście mistrz Polski postanowi zrobić sobie jakiś urlop od przegrywania. Dziś rywalem ekipy […]
25.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
23.11.2021

Postaw stówę na faworytów, zgarnij trzy i pół. Albo odzyskaj połowę

Faza grupowa Ligi Mistrzów wchodzi w kluczowy okres – niebawem dowiemy się, kto będzie grał w Champions League również na wiosnę. A gdy margines na ewentualne błędy jest coraz mniejszy, warto spojrzeć na mecze również pod kątem potencjalnego zarobku. Dzisiaj wraz z Fuksiarzem przygotowaliśmy, przynajmniej tak nam się wydaje, dość bezpieczną propozycję. A 341 złotych […]
23.11.2021
Weszło
22.11.2021

Cashback na otarcie łez. Fuksiarz zwiększa zwroty na wasze konta!

Pewnie niejednokrotnie po wtopionym kuponie myśleliście „eeee, cholerne Napoli, mogliby oddać chociaż część stawki”. W Fuksiarzu niekoniecznie Napoli oddaje wam część postawionych pieniędzy. Ale kasa w ramach Cashbacku wraca na wasze konto. Od teraz tej kasy jest więcej – od 7 do 12% postawionych pieniędzy! Co to oznacza? W Fuksiarzu macie teraz jeszcze miększe lądowanie. […]
22.11.2021
Tokio
21.11.2021

Chwalmy Early Payout, bo jest dobry. A na co stawiać w meczu Górnika z Legią?

Znacie takie fajne rozwiązanie jak Early Payout? Pewnie już znacie, ale jeśli nie, to wytłumaczymy – jeśli któraś drużyna w meczu prowadzi już 2:0, to Fuksiarz.pl uznaje kupon za rozliczony. Później drużyna przegrywająca może odrobić straty i np. zremisować, wówczas kupon wchodzi i tym, którzy obstawili zwycięstwo zespołu wygrywającego i tym, którzy obstawili remis. Dokładnie […]
21.11.2021
Weszło
19.11.2021

Ekstraklasa, Milan i Szkocja. Czy ze stówki zrobimy pięć tysięcy?

A dajcie spokój z tymi przerwami reprezentacyjnymi. Więcej nerwów z tego niż faktycznej frajdy. Wraca Ekstraklasa, wraca typowanie lig zagranicznych. Dzisiaj zebraliśmy pięć zdarzeń, które są całkiem realne z uwagi na ostatnią formę wybranych zespołów. Przy odrobinie fartu w Fuksiarzu ze stówki można zrobić ponad pięć tysięcy – o ile proponowane przez nas zdarzenia wejdą. […]
19.11.2021
Weszło
02.12.2021

Ukochany, to był nasz ostatni wieczór

Przyznam, że czasami nie rozumiem zachowania kibiców. Fani Evertonu przybyli dziś na Goodison Park, by obserwować mecz swojej drużyny z Liverpoolem. Część z nich wyszła ze stadionu… w 20 minucie. To absurdalne, ale z drugiej strony najlepiej pokazuje, jak niewiele cierpliwości zostało w niebieskiej części Liverpoolu. Gdy Rafa Benitez przejmował zespół na początku sezonu było […]
02.12.2021
Weszło
01.12.2021

Real ogrywa Athletic, ale męczył się okrutnie

Dzisiejsze spotkanie Realu Madryt z Athletikiem Bilbao obnażyło braki obu zespołów. Piłkarze Carlo Ancelottiego wyszli z tego starcia zwycięsko, ale sami prosili się o kłopoty. Liczne straty i oddanie inicjatywy nie przełożyły się jednak na zdobycz bramkową ich rywali, którzy byli rażąco nieskuteczni. Zresztą nie po raz pierwszy.  Real Madryt – Athletic Bilbao. Indolencja Williamsa […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Taka Legia nie zwojuje ani Polski, ani Europy

Gdyby wziąć na poważnie słowa Marka Gołębiewskiego, określającego rozgrywki Pucharu Polski jako „taką krótszą drogę do Europy”, można byłoby pomyśleć, że Legia poczyniła właśnie pierwszy poważniejszy krok w stronę zagwarantowania sobie miejsca w przyszłorocznych europejskich pucharach. Ale dajcie spokój, mistrz Polski pozwolił Motorowi na stworzenie zaskakująco sporej liczby niezłych sytuacji, okrutnie męczył się w Lublinie i […]
01.12.2021
Inne sporty
01.12.2021

ZAKSA ruszyła po obronę tytułu w Lidze Mistrzów. Rywale bez szans

Sezon 2020/2021 w klubowej siatkówce przyniósł nam wielkie emocje oraz historyczny sukces. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle sięgnęła w maju po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dzisiaj natomiast rozpoczęła misję pod tytułem „obrona tytułu”. Kędzierzynianie mają nowego trenera, przemeblowany skład, ale – co już zdążyli udowodnić – wciąż są bardzo mocni. Tym razem przekonał się o […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Panie Żuraw, to już chyba czas na wylot do ciepłych krajów

Arka Gdynia uprawiała grę w piłkę nożną jedynie do 45. minuty. Potem oddała pole Zagłębiu Lubin, w ofensywie stworzyła sobie bardzo niewiele. To jednak wystarczyło, żeby sprawić niespodziankę. Taką jest mimo wszystko awans pierwszoligowca kosztem drużyny ze środka tabeli Ekstraklasy i to drużyną, która miała dzisiaj okazje, żeby odwrócić losy meczu. Zepsuł rzut karny Starzyński, […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Puchar Polski. Raków wypunktował Bruk-Bet

Wygrali piłkarze sprytniejsi, konkretniejsi i bardziej wyrachowani. To najlepsza puenta spotkania Bruk-Betu z Rakowem Częstochowa w 1/8 finału Pucharu Polski. Rok temu oba zespoły także mierzyły się w ramach rozgrywek o Puchar Polski i również Raków okazał się lepszy. Bruk-Bet Termalica – Raków Częstochowa. Błyskawiczne ataki Rakowa Gospodarze szybko zostali sprowadzenie na ziemię. W dodatku […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Taka Legia nie zwojuje ani Polski, ani Europy

Gdyby wziąć na poważnie słowa Marka Gołębiewskiego, określającego rozgrywki Pucharu Polski jako „taką krótszą drogę do Europy”, można byłoby pomyśleć, że Legia poczyniła właśnie pierwszy poważniejszy krok w stronę zagwarantowania sobie miejsca w przyszłorocznych europejskich pucharach. Ale dajcie spokój, mistrz Polski pozwolił Motorowi na stworzenie zaskakująco sporej liczby niezłych sytuacji, okrutnie męczył się w Lublinie i […]
01.12.2021
Weszło
26.11.2021

Żadnych plusów, parę dramatów. Noty dla piłkarzy Legii po Leicester

Pozorujący grę Mahir Emreli. Fatalni Cezary Miszta, Mattias Johansson i Artur Jędrzejczyk. Przyzwoity Filip Mladenović. Niemrawa, bezbarwna, snująca się reszta. Legia przegrała 1:3 z Leicester. Oto nasze noty dla piłkarzy stołecznego klubu.  Oceny dla piłkarzy Legii po meczu z Leicester (skala 1-10) Cezary Miszta – 2 Zawalił trzecią bramkę. Wilfred Ndidi nie miał prawa przeskoczyć […]
26.11.2021
Weszło
25.11.2021

Najlepszy doradca świata

Ralf Rangnick nie musi przekonywać świata do swojej wizji futbolu. Kluby i reprezentacje modyfikujące jego pomysły taktyczne na własną modłę wygrywają najważniejsze trofea. Jego piłkarscy wychowankowie zaludniają topowe drużyny w najsilniejszych ligach. Jego trenerscy uczniowie nie dość, że są rozchwytywani pod każdą szerokością geograficzną, to jeszcze modernizują piłkę nożną. Rangnick jest mózgiem mocarstwowego sukcesu własnej […]
25.11.2021
Weszło
25.11.2021

Europa jeszcze nie jest stracona…

Kiedy Marek Gołębiewski obejmował pierwszą drużynę Legii i jeszcze nie wiedział o nadchodzącym mrocznym okresie serii niepowodzeń, starał się prowadzić narrację, według której największy problem mistrza Polski  leżał w mentalności zawodników. Teraz już wiemy, że nie była to najtrafniejsza diagnoza choroby toczącej stołeczny klub. Albo inaczej: była to diagnoza niepełna. Legia leży i kwiczy na […]
25.11.2021
Weszło Extra
23.11.2021

Michał Kołodziejczyk: – Widz nie jest idiotą

Czy reporterowi wypada siedzieć w biurze? Dlaczego rozmowę z Mohamedem Salahem przed Bitwą o Anglię oglądało tylko sześć tysięcy osób? Czy polski widz jest idiotą? Dlaczego dziennikarze podający newsy mają giętkie kręgosłupy? Jak Franciszek Smuda opowiadał mu o hotelowych ekscesach w kadrze i dlaczego nigdy nie napisze już, że „piłkarz powinien zmienić zawód”? Czy podoba mu […]
23.11.2021
Weszło
22.11.2021

Związek Charatina z peleryną niewidką

Nasuwa nam się pytanie wagi państwowej: czy Igor Charatin jest zadeklarowanym fanem książek o przygodach Harry’ego Pottera? Albo chociaż filmowej sagi o czarodzieju z blizną na czole? Bo mamy podejrzenie, że ukraiński piłkarz zbyt poważnie wziął sobie do serca ideę peleryny niewidki. Ba, co więcej, obawiamy się, że od dobrych kilku tygodni oglądamy jedną wielką […]
22.11.2021
Liczba komentarzy: 25
Subscribe
Powiadom o
guest
25 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
DawaćGoDoLegii
DawaćGoDoLegii
1 miesiąc temu

I co dalej?

bieszczady
bieszczady
1 miesiąc temu

Klub który da mu szansę gry w pierwszym składzie może zyskać potężne dofinansowanie, dziwne że nikt nie jest chętny

ambermozart
ambermozart
1 miesiąc temu
Reply to  bieszczady

finanse będą, ale każdy mecz grasz w praktyce w 10. Czyli mógłby się skusić jedynie bardzo mocny średniak bez ambicji ale z pewnym utrzymaniem.

Patryk
Patryk
1 miesiąc temu

O czym jest to artykul, o Faiqu Bolkiahu czy o zamiłowaniu jego rodziny do, hehe, jebańska?

kol. Zenon
kol. Zenon
1 miesiąc temu
Reply to  Patryk

ogólnie o tym, że pieniądze szczęscia nie dają, a jedynie przewracają we łbach słabym jednostkom… są rzeczy których nie kupisz np. szacunek. albo lojalność, a każdy nadmiar prowadzi do degradacji , dlatego morał taki zeby sie cieszyć z tego co sie ma. żeby być szczesliwym nie potrzeba 450 mercedesów i 320 ferrari. to tylko przedmioty.

jasemnetoperek
jasemnetoperek
1 miesiąc temu
Reply to  kol. Zenon

Takie pierdoły opowiadają bogaci biednym, żeby przypadkiem nie zechcieli przywłaszczyć sobie ich majątku.

Sentino
Sentino
1 miesiąc temu

Co tam Mazurek, znowu się naćpałeś i nawet nie umiesz wkleić całego tekstu czy po prostu go nie napisałeś bo się film urwał? Przestań brać narkotyki bo cię zmiecie z planszy, a daleko już nie masz do totalnego upadku.

dudu
dudu
1 miesiąc temu

Mistrz „kopiuj-wklej” jednak nie ogarnął wklejania…
Dopowiadam: Bolkiah ma 23 lata i do dziś nie zaistniał w seniorskiej piłce. Obecnie zalicza minuty w rezerwach portugalskiego Maritimo, w IV lidze.
…Na portalu podobno piłkarskim naprawdę nie warto o kimś takim pisać.

Fjardabyggd
Fjardabyggd
1 miesiąc temu

Całkiem ciekawy temat, ale nie zgadza mi się jedno. Gdzie w państwie niemal 2x mniejszym, niż województwo opolskie pomieściło się kilkaset kilometrów autostrad?

ambermozart
ambermozart
1 miesiąc temu
Reply to  Fjardabyggd

ktoś chyba pomylił przecinek z kropką i 364.640 wziął za 364 tysiace zamiast za 364 kilometry 😉

pawell
pawell
1 miesiąc temu

brać go do Ekstraklasy !!!

Łukasz
Łukasz
1 miesiąc temu

Chciałem przeczytać ten artykuł, ale początek wprowadzenie mające zaznajomić czytelnika z tematem jest tak chaotyczny, że mi się odechciało. Naprawdę poziom redaktorów tego portalu spadł o kilka klas w ciągu kilku lat.

ambermozart
ambermozart
1 miesiąc temu

sułtan wstawał wcześnie, nie jadł avocado i pracował po 16 godzin na dobę to ma

Ten_typ
Ten_typ
1 miesiąc temu

Zwykle staram się być głosem rozsądku i nie uprawiać hejtu, ale tutaj moja osobista granica wyjebaństwa Pana redaktora spowodowała szybsze bicie serca. Zacznę od tego, że powyższe wypociny czytało mi się nawet znośnie, bo jestem po kilku piwach. Myślę – o, coś nowego, bardzo lubię takie historie. Więc czytam, aż dochodzę do wiejskiego Berkshire, w którym mieszkam. Myślę, o co chodzi. Za nic mi się nie zgadza opcja „wiejskiego, spokojnego obszaru”. Myślę sobie, przecież tona fabryk, miasta, metro aż z Londynu zaraz będzie, Reading, Windsor, Slough. Mówię sobie może wejdę na Wikipedie i tam inaczej piszą. Przecież autor pewnie nigdy tu nie był, więc mógł się posiłkować. A tam wyraźnie: „Powierzchnia hrabstwa wynosi 1262 km², natomiast liczba ludności – 861 900[2]. Berkshire charakteryzuje się wysokim stopniem urbanizacji” . Wysokim stopniem urbanizacji. Dziękuję Panie redaktorze. Po przeczytaniu dość ciekawego tekstu musiałem spłodzić to, do tego będąc pijanym. Przykro mi, że muszę to wygarniać Panu, ale może chociaż skłonie do przemyśleń. Dobrej nocy.

Piotr J
Piotr J
1 miesiąc temu
Reply to  Ten_typ

Jest „shire” czyli to wieś, „Władcy Pierścieni” nie widziałeś?

Ostatni pasażer nostromo: 712 telefon
Ostatni pasażer nostromo: 712 telefon
1 miesiąc temu
Reply to  Ten_typ

To był tzw. risercz ziemkiewiczowski

xionc
xionc
1 miesiąc temu

Chcącemu nie dzieje się Krzywda

Tomeczek
Tomeczek
1 miesiąc temu

Nie no zajebisty artykuł. Powtórzenie starego tematu nie wiadomo po co, bo był już tutaj kilka razy. I aż prosiło się o jakąś puentę, podsumowanie, o może kolejny wątek tej historii.

No ale nie, to Mazurek. Robić tyle za ile płacą, nie przepracowywać się i pisać gówna. Ba można w sumie przepisać arty z weszło, bo ten już tu był 😉

Szacuneczek Mazureczek. Absolutnie nic nie robisz, a ci płacą. Nie dziwne też, że twoją ulubioną formą jest wywiad. Bo 3/4 treści ci zrobi rozmówca, a ty jedyne co masz zrobić to zadać kilka pytań z kalki.

Niemniej Janku trzymaj się tego sposobu i robienia gówna. Bo ambicji po tobie nie widać za grosz, ale jako taki twórca gównocontentu to odnajdziesz się wszędzie.

mechanikabg
mechanikabg
1 miesiąc temu
Reply to  Tomeczek

wiatr niesie zapach gówna

Gonzo
Gonzo
1 miesiąc temu

Ten „artykuł” powinien mieć tytuł: „Pieniądze za nic. Przypadek Jana Mazurka”.

Klaus
Klaus
1 miesiąc temu

Co za bzdury, o czym to jest, po co i kogo obchodzi?

Gggghh
Gggghh
1 miesiąc temu

Mazurek, co to ma być? A gdzie jest gość na dyzuze. Nie widzisz tego? ROOOOOKI!!!

Paa Che-Ol
Paa Che-Ol
1 miesiąc temu

Tekst o Faiqu Bolkiahu.
Połowa nie o nim, tylko o jego starym. Owszem, wprowadzenie jest ważne, ale wstęp zdecydowanie za długi.
Rozwinięcie urwane w połowie (No bo co było po tym sezonie 16/17 w Leicester?).
Brak zakończenia/podsumowania.

W gimnazjum byłaby pała z rozprawki.

To już wolę suche niusy Paczula i 'felietony’ Kowala.

marco122l
marco122l
1 miesiąc temu

Mazurek, mam nadzieję, że nie dożyjesz tych stu jeden lat, bo szkoda by było, gdyby ludzkość się męczyła z Twoją pisaniną, pożal się Boże…

xionc
xionc
1 miesiąc temu

Pamiętacie czasy jak weszło płacilo 100zl za artykuł i ogłaszało konkursy? Wtedy było kilka fajnych tekstów, ciekawe czemu nie zatrudnili tych ludzi. Obecni redaktorzy wyglądają jak osoby, które z polskiego miały 2 juz na poziomie gimnazjum

Weszło
02.12.2021

Ukochany, to był nasz ostatni wieczór

Przyznam, że czasami nie rozumiem zachowania kibiców. Fani Evertonu przybyli dziś na Goodison Park, by obserwować mecz swojej drużyny z Liverpoolem. Część z nich wyszła ze stadionu… w 20 minucie. To absurdalne, ale z drugiej strony najlepiej pokazuje, jak niewiele cierpliwości zostało w niebieskiej części Liverpoolu. Gdy Rafa Benitez przejmował zespół na początku sezonu było […]
02.12.2021
Weszło
01.12.2021

Real ogrywa Athletic, ale męczył się okrutnie

Dzisiejsze spotkanie Realu Madryt z Athletikiem Bilbao obnażyło braki obu zespołów. Piłkarze Carlo Ancelottiego wyszli z tego starcia zwycięsko, ale sami prosili się o kłopoty. Liczne straty i oddanie inicjatywy nie przełożyły się jednak na zdobycz bramkową ich rywali, którzy byli rażąco nieskuteczni. Zresztą nie po raz pierwszy.  Real Madryt – Athletic Bilbao. Indolencja Williamsa […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Gołębiewski: – W drugiej połowie nasza dominacja nie podlegała dyskusji

Marek Gołębiewski, trener Legii, podobnie jak Szymon Włodarczyk (strzelec zwycięskiego gola), zabrał głos po meczu z Motorem Lublin w Pucharze Polski. Powiedział (cytaty za Legia.Net): – Spotkanie było trudne, bo wiadomo, że puchary zawsze rządzą się swoimi prawami. Motor postawił nam trudne warunki. Myślę, że w drugiej połowie, gdy na boisko weszli Emreli i Mladenović, […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Drużyna Matty’ego Casha nie sprostała mistrzowi Anglii

Manchester City pokonał na wyjeździe Aston Ville 2:1 w meczu 14. kolejki Premier League. Tym samym Obywatele tracą tylko jedno oczko do prowadzącej w tabeli Chelsea. W barwach gospodarzy 90 minut rozegrał reprezentant Polski Matty Cash. Polak nie miał dzisiejszego wieczora łatwego zadania, bo jego zdolności defensywne raz za razem sprawdzał Raheem Sterling. W pierwszej […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Taka Legia nie zwojuje ani Polski, ani Europy

Gdyby wziąć na poważnie słowa Marka Gołębiewskiego, określającego rozgrywki Pucharu Polski jako „taką krótszą drogę do Europy”, można byłoby pomyśleć, że Legia poczyniła właśnie pierwszy poważniejszy krok w stronę zagwarantowania sobie miejsca w przyszłorocznych europejskich pucharach. Ale dajcie spokój, mistrz Polski pozwolił Motorowi na stworzenie zaskakująco sporej liczby niezłych sytuacji, okrutnie męczył się w Lublinie i […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Włodarczyk: – Czułem się gotowy, by pomóc drużynie

Szymon Włodarczyk zapewnił Legii zwycięstwo z Motorem, a po meczu udzielił wywiadu Polsatowi Sport. Jak powiedział: – Strzelić swojego pierwszego gola – to było niesamowite przeżycie. Czułem się gotowy, aby pomóc drużynie. Cieszę się, że wygraliśmy na ciężkim terenie. Goniliśmy wynik i naprawdę trudno opisać to, co teraz dzieję się we mnie i w drużynie. […]
01.12.2021
Inne sporty
01.12.2021

ZAKSA ruszyła po obronę tytułu w Lidze Mistrzów. Rywale bez szans

Sezon 2020/2021 w klubowej siatkówce przyniósł nam wielkie emocje oraz historyczny sukces. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle sięgnęła w maju po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dzisiaj natomiast rozpoczęła misję pod tytułem „obrona tytułu”. Kędzierzynianie mają nowego trenera, przemeblowany skład, ale – co już zdążyli udowodnić – wciąż są bardzo mocni. Tym razem przekonał się o […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Zieliński z asystami [VIDEO]

Piotr Zieliński zaliczył już dwie asysty w meczu z Sassuolo. Napoli prowadzi obecnie 2:0. Polski pomocnik po odbiorze jednego z kolegów wpadł w pole karne i nie ładował na pałę, tylko jak to on, przytomnie podniósł głowę i odegrał do Ruiza. Ten ułożył sobie piłkę na lewej nodze i nie dał szans bramkarzowi. Zobaczcie: Kolejna […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Mecz Chelsea przerwany, atak serca na trybunach

Mecz Chelsea z Watfordem został w pewnym momencie przerwany. Powód dramatyczny – jeden z kibiców doznał ataku serca. Na początku nie było jasne, co się dzieje na trybunach, ale piłkarze szybko zwrócili na to uwagę. Cleverley pokazywał Azpilicuecie gest uciskania klatki piersiowej, z kolei Marcos Alonso wezwał sztab medyczny Chelsea, by wskazać miejsce, w którym […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Gol Bednarka w Premier League! [VIDEO]

Jan Bednarek otworzył wynik spotkania z Leicester. Polak strzelił bramkę już w trzeciej minucie spotkania. To czwarty gol Bednarka na poziomie Premier League. Święci mierzą się dziś z Lisami, a polski obrońca po ładnym, kombinacyjnym rozegraniu (plus trochę szczęścia), skierował piłkę do siatki. Spójrzcie sami: Jan Bednarek GOAL Southampton 1-0 Leicester#SOULEI pic.twitter.com/5AXg9wUtsF — football highlights […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Skorupski z czystym kontem przeciwko Romie

Łukasz Skorupski zaliczył czyste konto przeciwko Romie. Co więcej – jego Bologna wygrała 1:0. To na pewno satysfakcjonujące dla polskiego golkipera, bo przecież był piłkarzem Romy, a nie dostawał tam zbyt wielu szans. Polak miał w tym spotkaniu nieco roboty, bo pięciokrotnie zatrzymał zawodników przeciwnika. To jego szóste czyste konto w 15 spotkaniach, więc naprawdę […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Debiut Kiwiora w Serie A

Jakub Kiwior nie dostał łatwego rywala na debiut w Serie A, bo jego Spezia z nim w składzie zmierzyła się z Interem. Przegrała 0:2. Polak miał pecha, bo nie popełnił jakiegoś skandalicznego błędu, tylko dość przypadkowo dotknął piłkę ręką, a że jednocześnie powiększył obrys ciała, to sędzia wskazał na wapno. Karnego wykorzystał Martinez i Inter […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Panie Żuraw, to już chyba czas na wylot do ciepłych krajów

Arka Gdynia uprawiała grę w piłkę nożną jedynie do 45. minuty. Potem oddała pole Zagłębiu Lubin, w ofensywie stworzyła sobie bardzo niewiele. To jednak wystarczyło, żeby sprawić niespodziankę. Taką jest mimo wszystko awans pierwszoligowca kosztem drużyny ze środka tabeli Ekstraklasy i to drużyną, która miała dzisiaj okazje, żeby odwrócić losy meczu. Zepsuł rzut karny Starzyński, […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Walczak w stajni Zahaviego

Pini Zahavi, światowej sławy agent piłkarski, podpisał kontrakt z kolejnym polskim zawodnikiem. Ale nie takim z pierwszych stron gazet, tylko z talentem, który ma tam się znaleźć w przyszłości. Chodzi o Tomasza Walczaka z Wisły Płock, a tę informację podał Mateusz Borek. Walczak ma 16 lat i zdążył już zadebiutować w Ekstraklasie – ma na […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Papszun z rekordowym kontraktem w Legii?

250 tysięcy złotych miesięcznie. Tyle – zdaniem Sport.pl – miałby zarabiać Marek Papszun w Legii. Nawet jeśli będą to mniejsze pieniądze, bo drugie źródło dziennikarzy mówi o 220 tysiącach za miesiąc, to i tak będą to stawki – jak na polskie warunki – kosmiczne. Dość powiedzieć, że Artur Jędrzejczyk może liczyć na 200 tysięcy, a […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Rangnick chce dużego transferu do United

Ralf Rangnick spróbuje przeprowadzić co najmniej jeden duży transfer do Manchesteru United. O szczegółach informuje Christian Falk. Listę otwiera, a jakże, Erling Haaland. Pomocny miałby być fakt, że Rangnick przed laty pomagał w transferze Norwega do Salzburga i ma bardzo dobre relacje z ojcem zawodnika oraz agentem. Dalej? Timo Werner. Tutaj wszędobylski Rangnick kupił piłkarza […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Davies wściekły na wyniki Złotej Piłki

Wybór zwycięzcy Złotej Piłki wciąż budzi wiele kontrowersji. Kolejni ludzie sportu go komentują i zazwyczaj diagnoza jest podobna: to żart, że nie wygrał Lewandowski. Dokładnie w te same tony uderzył Alphonso Davies. Najpierw mówił, że nie bardzo chce to komentować, ale nie wytrzymał: – Nie chcę o tym rozmawiać. Dla mnie to nie ma sensu. […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Puchar Polski. Raków wypunktował Bruk-Bet

Wygrali piłkarze sprytniejsi, konkretniejsi i bardziej wyrachowani. To najlepsza puenta spotkania Bruk-Betu z Rakowem Częstochowa w 1/8 finału Pucharu Polski. Rok temu oba zespoły także mierzyły się w ramach rozgrywek o Puchar Polski i również Raków okazał się lepszy. Bruk-Bet Termalica – Raków Częstochowa. Błyskawiczne ataki Rakowa Gospodarze szybko zostali sprowadzenie na ziemię. W dodatku […]
01.12.2021