Powstanie Ligi Konferencji miało sprawić, że w Europie będziemy mogli oglądać kluby z krajów, które zwykle nie były etatowymi uczestnikami europejskich pucharów. Poza prestiżem miało to im zapewnić spory zastrzyk gotówki, który przełoży się na przyszły rozwój. Drugie założenie to melodia przyszłości, ale pierwsze udało się spełnić już w pierwszym sezonie. Nie tylko w Lidze Konferencji, ale i w Lidze Mistrzów oraz Lidze Europy zobaczymy ekipy, które sprawiły sporą niespodziankę.

Sheriff, Lincoln, Flora i inni. Największe niespodzianki w pucharach

Nie zawsze mowa tu o kopciuszkach z egzotycznych kierunków, choć Gibraltar i Armenia w fazie grupowej na pewno się do takich zaliczają. Ale możemy też mówić o niespodziankach sprawionych przez Duńczyków, Słoweńców i Austriaków, którzy pchają do pucharów drużyny z drugiego szeregu w swoich ligach. Nie przedłużając – zapraszamy.

Sheriff Tyraspol – Liga Mistrzów

Najbardziej pokręcona drużyna w tej edycji pucharów? Bez wątpienia Sheriff Tyraspol. Historia tego klubu jest znana, bo przecież ma na koncie kilka sezonów w Lidze Europy, ale to nie to samo. Do Ligi Mistrzów wchodzi klub:

  • któremu ciężko przypisać narodowość, bo jedni twierdzą, że to Naddniestrze, inni, że Mołdawia,
  • zakładając jednak, że reprezentuje kraj istniejący, czyli Mołdawię, reprezentuje też najbiedniejszy kraj w Europie,
  • mimo to ma bazę, której zazdrościć mogą im wszyscy w Polsce – kilkanaście boisk, dwa stadiony, basen, hotel,
  • który w lidze rywalizuje z zespołami z kompletnie innego poziomu, płaci kilkanaście razy większe pensje niż ligowi rywale.

 Dostałem pierwszą propozycję z Sheriffa i powiedziałem, że nie ma możliwości, żebym tu przyszedł. Mijały kolejne tygodnie bez żadnego telefonu i kiedy znowu pojawiła się propozycja z Naddniestrza, pomyślałem: i tak siedzę w domu, wypadałoby gdzieś pojechać, potrenować. Kiedy poleciałem do Tyraspola pierwszy raz, wylądowałem w Odessie. Droga stamtąd jest dramatyczna, jeszcze jakąś kuropatwę przejechaliśmy. Później zobaczyłem bazę klubową, bardzo ładną, ale miasto nie zrobiło na mnie dobrego wrażenia – opowiadał Ariel Borysiuk w książce „Mecz to pretekst”. Potem dodaje, że spakował się i wyjechał z klubu, ale wrócił, gdy nie mógł znaleźć drużyny w Polsce. Wytrzymał pół roku i wrócił do kraju.

Sheriff Tyraspol nie ma kibiców ani konkurencji w lidze. Borysiuk nie zaznał tam smaku porażki na lokalnym podwórku, choć też nie może się pochwalić wygranymi w stylu: 5:0, 7:0. O dominacji świadczy jednak to, że w XXI wieku przegrali tylko dwa mistrzowskie tytuły. W pozostałych latach zawsze sięgali po złote medale. Jest to jednak klub, który należy do osób, przez które Naddniestrze i Mołdawia są dziś tam, gdzie są. Dlatego lokalsi nie zachwycają się tym, że mają drużynę, która dość regularnie łapie się do europejskich pucharów.

Całkiem prawdopodobne jednak, że na mecz z Realem Madryt przyjdą. To właśnie grupa, do której trafił Sheriff, napisze nowy rozdział tej szalonej (choć też i smutnej – z punktu widzenia zwykłych ludzi, którzy mogą pomarzyć o godnym życiu) historii. Inter Mediolan, Real, a nawet Szachtar Donieck – z rywalami tej klasy Sheriff się jeszcze nie mierzył. Największa marka, na jaką wpadł to Tottenham, poza tym w grupach Ligi Europy rywalizowali z Lokomotiwem Moskwa, Fenerbahce czy Dynamem Kijów. Starcia z grupy Champions League piłkarze i działacze klubu z Tyraspolu będą wspominać latami.

A i zawodnicy Realu czy Interu pewnie nigdy nie zapomną wycieczki do Mołdawii.

cashback na start fuksiarz

Lincoln Red Imps – Liga Konferencji

Drużyna z Gibraltaru napisała równie wielką historię co Sheriff. Kluby z tego kraju dopiero od sezonu 2014/2015 mogą rywalizować w europejskich rozgrywkach i nigdy nie miały swojego reprezentanta w grupie. Jeśli ktoś z UEFA chciałby pokazać, że projekt pt. „Liga Konferencji” się powiódł, na pewno wskaże na Lincoln. Nie ulega wątpliwości, że gdyby nie stworzenie rozgrywek trzeciego szczebla, Red Imps jeszcze przez lata pozostawaliby na marginesie poważnej piłki. Wystarczy spojrzeć na ich ścieżkę kwalifikacji:

  • 1. runda LM – przeszli mistrza Luksemburgu
  • 2. runda LM – odpadli z mistrzem Rumunii
  • 3. runda LE – odpadli z mistrzem Słowacji
  • 4. runda LK – ograli mistrza Łotwy

Żeby dostać się do grupy Ligi Konferencji, wystarczyły im… dwa zwycięstwa. Raz puknęli Folę Esch, a ostatnio okazali się lepsi od Riga FC. Oczywiście ten drugi dwumecz to duża sprawa – Riga sporo inwestuje, próbując dostać się do bram europejskiej piłki, poza tym Łotwa to jednak kraj, który jakąś piłkarską przeszłość ma. Tymczasem eurowpierdol zafundowali im amatorzy z południa kontynentu. Przed startem obecnego sezonu w pucharach Lincoln Red Imps miało na koncie sześć wygranych na międzynarodowym podwórku, przy czym jedno z nich to walkower. Ale ok, luz, to jeszcze nie jest najgorsze.

Odpalmy atomówkę – w Lidze Konferencji zagra ekipa, która stwierdziła, że wartościowym transferem będzie Nikita Kovalonoks. Ten sam Kovalonoks, który był pośmiewiskiem 1. ligi w Polsce.

Mistrz Gibraltaru w porę się opamiętał – po miesiącu odpalił łotewskiego parodystę. Niemniej jednak sporo to mówi o tym, kto kopie piłkę w tej drużynie. Teraz Lincoln Red Imps zagrają z PAOK-iem Saloniki czy FC Kopenhagą, więc Karol Świderski i Kamil Wilczek będą mieli szansę na uzbieranie paru bramek w pucharach. Z kolei Kamil Grabara będzie musiał mieć się na baczności – wyciąganie piłki z siatki w takim spotkaniu może być bolesne. Ciekawi nas jednak, jak Gibraltar skonsumuje ten sukces. Bo przecież Liga Konferencji to nie tylko kilka fajnych meczów, ale też 4-5 milionów euro premii od UEFA.

Napastnik Lincoln Red Imps, Kike Gomez.

Flora Tallinn – Liga Konferencji

Flora Tallinn niedawno napędziła strachu Legii Warszawa, ale na szczęście dla nas na strachu się skończyło. Na szczęście, bo to byłby agrowpierdol, którego wstydzilibyśmy się bardziej niż porażki Wisły Kraków z Levadią Tallinn. Ci drudzy mieli chociaż jakąś przeszłość w pucharach. Ok, niezbyt imponującą, ale wygrali kilka dwumeczów. Tymczasem Flora do 2020 roku:

  • awans dzięki bramkom na wyjeździe z Lyn Oslo w 2006 roku
  • awans z Radnickimi Nis w 2019 roku

Dwa wygrane dwumecze przez ćwierć wieku, kabaret. W 2020 roku, gdy pandemia sprawiła, że graliśmy tylko raz, Estończycy wreszcie się odkuli. Poszło im tak dobrze, że dzięki ograniu KR Rejkjawik i pokonaniu wrzutach karnych maltańskiej Floriany, dotarli do meczu o grupę Ligi Europy z Dinamem Zagrzeb. Nie udało się, ale w tym roku postanowili pójść za ciosem.

  • opędzlowali mistrza Malty
  • odpadli z Legią i Omonią (ale po dogrywce!)
  • spadli do 4. rundy eliminacji LK i pokonali Shamrock Rovers

Czyli w rok wygrali tyle samo dwumeczów, ile w całej wcześniej historii. Tym samym Flora Tallinn po raz pierwszy w historii zagra w fazie grupowej europejskich pucharów. Oczywiście widzieliśmy mecze Flory z mistrzem Polski i wiemy, że to ekipa, która faktycznie jest problematyczna dla rywali. Niemniej jednak jej awans oznacza, że w pucharach zagrają:

  • odpalony z 1. ligi Henrik Ojamaa
  • odpalony z 1. ligi Ken Kallaste
  • eks-członek krakowskiej międzynarodówki Sergei Zenjov
  • 110-letni Konstantin Vassiljev

Ci goście zagrają za parę tygodni z Gentem, który odprawił z kwitkiem Raków Częstochowa. A przecież gdyby zamiast sześciu meczów w grupie kazać im zagrać sześć spotkań z losowymi klubami Ekstraklasy, mogłoby się okazać, że efekt byłby taki sam.

Alaszkiert Erywań – Liga Konferencji

Skoro już o piłkarzach, których oglądaliśmy w 1. lidze, a teraz czekają ich mecze europejskich pucharów – historyczny sukces zapisali na koncie Ormianie. Alaszkiert Erywań był bliski awansu do grupy Ligi Europy. W dwumeczu z Rangersami wypadł tak samo, jak niedawno Legia Warszawa – 0:0 u siebie i 0:1 na wyjeździe. Tyle że gwiazdą Alaszkiertu nie był Luquinhas czy Carlitos tylko Jose Embalo. Ten sam Jose Embalo, który w Polsce grał dla Puszczy Niepołomice czy Olimpii Grudziądz. W Armenii poszło mu nieco lepiej – strzelając dwa gole Kajratowi Ałmaty zagwarantował swojej nowej drużynie udział w pucharach.

 Wiadomo, że mistrz Armenii raczej zawodników z drugiej ligi polskiej nie śledzi. Sytuacja była taka, że byliśmy w kontakcie z polskim klubem, ale po weryfikacji właściciela, trenera i dyrektora Alaszkiert się ze mną skontaktował i zaufano mi, że da radę. Znali mnie już wcześniej, wiedzieli, że jestem szczery i uczciwy. „Józek” miał jeszcze dylemat co do wyjazdu, ale codziennie byłem z nim w kontakcie i w ostatniej chwili zdecydował się na Armenię. W jego przypadku to bardzo dobry ruch, bo każdy zawodnik marzy o tym, żeby zagrać w grupie europejskich pucharów. W Polsce nie miałby na to większych szans, bo zostałby w drugiej czy pierwszej lidze – mówił nam Wołodia Papikjan, menedżer zawodnika.

Aghwan Papikjan i Jose Embalo w 1. lidze

Ormianie mogą żałować tylko jednego – w grupie trafili na niezbyt atrakcyjnych rywali.  LASK Linz, Maccabi Tel Awiw, HJK Helsinki… Słabo, skoro do wylosowania były Roma, Tottenham czy Feyenoord. Z drugiej strony – to też szansa dla Embalo i innego ekspierwszoligowca, Aghwana Papikjana. Po pierwsze – mogą się wypromować, zaliczając liczby w grupie. Po drugie – mogą zagwarantować sobie udział w pucharach wiosną, co byłoby dużym wyczynem.

Armenia to obecnie 42. liga w rankingu UEFA. Ciężko być niżej, bo mówimy o zestawieniu, w którym klasyfikowane jest 55 lig. Alaszkiert może natomiast sprawić, że Ormianie odbiją się od dna i będą mieli większe szanse w pucharach w przyszłości.

NS Mura – Liga Konferencji

Kolejny beneficjent tego, że dziś można odpaść z dwóch rozgrywek i wylądować w grupie pucharów, to słoweńska Mura. Klub, który w sezonie 2016/2017 grał w trzeciej lidze, a dziś jest mistrzem kraju i zalicza debiut w pucharach. Klub, który istnieje dziewięć lat. Jego historię można streścić na małej grafice.

Słoweńska drużyna ma bardzo skromny dorobek w pucharach. W zasadzie dopiero w tym sezonie udało jej się wygrać jakiś dwumecz.

  • 19/20 – 2:5 w dwumeczu z Maccabi Hajfa
  • 20/21 – 4:0 z Nomme Kalju, 3:0 z Aarhus i 1:5 z PSV
  • 21/22 – 6:0 w dwumeczu ze Szkendiją, 1:3 w dwumeczu z Łudogorcem, 1:0 w dwumeczu z Żalgirisem Wilno i 1:5 w dwumeczu ze Sturmem Graz

Brak większych sukcesów i gwiazd, ale też trener pracujący nieprzerwanie od 2017 roku, który ma pewnie spory wkład w ten sukces. Murę możemy kojarzyć tylko dlatego, że wysłała do Polski Roka Sirka. To właśnie w tym zespole napastnik został królem strzelców 2. ligi słoweńskiej, czym nabrał skautów Zagłębia Lubin. Dziś zapewne Sirk chętnie wróciłby do Mury, bo może i gra w dużo bardziej rozpoznawalnym Mariborze, to jednak tu mógłby zasmakować pucharów. Mistrza Słowenii czeka jednak trudne zadanie.

  • Tottenham
  • Vittese
  • Stade Rennais

Przy takim zetawie rywali największym profitem będzie chyba kasa za awans do grupy. My akurat nie powinniśmy na to narzekać, bo Słowenia jest tuż za nami w rankingu UEFA. Niemniej jednak, patrząc na regularność w lidze, można postawić tezę, że nie jest to ostatnia przygoda tego klubu w Europie.

HJK Helsinki – Liga Konferencji

Wiecie, że HJK Helsinki to klub, który grał kiedyś w Lidze Mistrzów? To nie żart, mówimy o sezonie 1998/1999, gdy Finowie rywalizowali z Kaiserslautern, Benfiką i PSV. Zaskoczeniem nie było ani to, że zajęli czwarte miejsce w grupie, ani to, że na lata zniknęli z pucharów. Później zaliczyli jeszcze jeden epizod: sezon 2014/2015 i grupę Ligi Europy, gdzie udało im się ograć Kopenhagę i Torino. Od tamtej pory na liście pokonanych przez HJK ekip w eliminacjach do pucharów znajdziemy same „potęgi”.

  • Ventspils z Łotwy
  • Atlantas z Litwy
  • Beroe Stara Zagora z Bułgarii
  • Connah’s Quay Nomads z Walii
  • Vikingur Gota z Wysp Owczych
  • Torshavn z Wysp Owczych
  • Riga z Łotwy (dwa remisy)

OBSTAWIAJ EUROPEJSKIE PUCHARY Z EARLY PAYOUT W FUKSIARZ.PL!

Ich przygoda kończyła się zwykle na pierwszym mocnym rywalu. Astana, Krasnodar, Goteborg, BATE Borysów, Crvena Zvezda – każdy wyjaśniał HJK i kazał im pakować walizki i wracać do domu. Teraz Finom poszło zdecydowanie lepiej. Odpalili Buducnost Podgorica i mimo porażki z Malmoe dostali się do Ligi Europy. Tam kolejny sukces – wygrany dwumecz z Neftczi Baku i pewna grupa Ligi Konferencji. Czyli mówimy o kolejnym zespole, który musiałby obejść się smakiem, gdyby nie stworzenie trzecich rozgrywek przez UEFĘ.

Finlandia tak jak Armenia zajmuje 42. miejsce w rankingu krajowym UEFA. Awans HJK jest więc dużym sukcesem – drugim po tym, jak Finowie zagrali na EURO 2020. Te historie łączy zrestą osoba Daniela O’Shaughnessy’ego, którego ciekawą historię opisywaliśmy przy okazji mistrzostw Europy. Do ojczyzny po wielu latach wrócił także Tim Sparv, kapitan fińskiej kadry, więc HJK ma elementy galowego garnituru w swojej kreacji na puchary. Ma także elementy polskie – w Lidze Konferencji zagrają Riku Riski (dawniej Widzew Łódź) i Santeri Hostikka (do niedawna Pogoń Szczecin).

Mieszanka wybuchowa.

Anorthosis Famagusta – Liga Konferencji

ŁUKASZ SOSIN. Pierwsze skojarzenie z Anorthosisem Famagusta nie może być inne niż wysoki snajper, który z cypryjskim klubem grał nawet w Lidze Mistrzów. Dlaczego więc uznajemy awans Anorthosis za coś niespodziewanego i zaliczamy zespół do grona egzotycznych? Bo tłuste lata skończyły się dużymi długami i zniknięciem z piłkarskiej mapy Europy. Kiedyś ten klub naprawdę nie miał się czego wstydzić. Był udział w Champions League, było grywanie we wczesnych rundach Pucharu UEFA, potem regularny udział w kwalifikacjach do Ligi Europy. Ale potem ostatnim epizodem w pucharach był dwumecz z Dilą Gori (Gruzja) w 2013 roku. Przegrany, co wiele mówi o tym, jak potoczyły się losy Anorthosis.

Cypryjczycy zaczęli wracać na szczyt trzy lata temu. Przed rokiem grali już w pucharach, choć była to szybka przygoda zakończona oklepem od Basel. Teraz mieli szczęście: wygrali Puchar Cypru, więc drogę do Europy zaczynali od trzeciej rundy eliminacji i Rapidu Wiedeń. Choć może inaczej: nie było to szczęście a efekt korzystnego rankingu, na który przecież sami przed laty pracowali. Stało się więc tak, że Austriacy Anorthosis ograli, ale Cypryjczycy pokonali Happoel Beer Szewa i wrócili do pucharów. Ogromny wkład w ten sukces ma Temur Kecbaja, postać wręcz pomnikowa dla tamtejszego futbolu. Jego gablota to:

  • 2 mistrzostwa Cypru
  • 2 puchary kraju

Wszystko z Anorthosis, ale przecież ostatni triumf w pucharze i wcześniejsze sukcesy dzieli ponad dekada. To właśnie Kecbaja prowadził ten zespół, gdy grał w Lidze Mistrżów. To on był trenerem APOEL-u Nikozja, gdy ten rywalizował w Lidze Europy. Teraz zaliczy trzeci szczebel, znów na Cyprze, gdzie Gruzin jest uwielbiany. – Przywiązywał dużą wagę do cech wolicjonalnych. Mogliśmy przegrać, ale po walce. Powtarzał słowa, które weszły mi do głowy: najtrudniej jest grać prosto. Nie komplikujmy sobie życia, jest wielu zawodników, którzy sami sobie robią problem – opowiadał nam  Sosin, gdy rysowaliśmy sylwetkę tego trenera.

Jak widać po latach nadal jest to skuteczna taktyka.

Dawno temu w Anorthosis Famagusta – Łukasz Sosin rywalizuje z Adriano

Randers FC – Liga Konferencji

Jak awansować do europejskich pucharów, gdy nie wygrywa się żadnego meczu w eliminacjach? Jak zagrać w grupie Ligi Konferencji, gdy zajęło się ostatnie miejsce w grupie mistrzowskiej swojej ekstraklasy? Spytajcie Duńczyków z Randers FC. Owszem, napędzili oni strachu Galatasaray (1:1 i 1:2), ale koniec końców podstawą ich sukcesu było zwycięstwo w Pucharze Danii i ranking krajowy, dzięki któremu tamta wygrana wepchnęła ich do ostatniej rundy eliminacji Ligi Europy. Randers, dla których wygrana w krajowym pucharze była powtórzeniem największego sukcesu w historii klubu, po raz pierwszy w historii zagrają w grupie europejskich rozgrywek. Co ciekawe droga do zwycięstwa w Pucharze Danii także nie była dla nich zbyt wymagająca.

  • 3 pierwsze rundy – wygrane z trzecioligowcami
  • zwycięstwo z Velje z grupy spadkowej ligi
  • wygrana z Aarhus
  • ogranie Sonderskyje z grupy spadkowej ligi

Tylko jeden rywal, który faktycznie bił się o najwyższe cele na lokalnym podwórku. Wręcz wymarzona droga do finału. Jeszcze lepsze jest to, że grając w grupie z AZ Alkmaar, CFR Cluj i FK Jablonec, Randers mają szanse na awans. Byłoby to coś wielkiego, bo ich pucharowy bilans na dziś to:

  • Islandczycy, Litwini (2 razy), Irlandczycy z Północy,  Luksemburczycy, Słoweńcy i ekipa z Andory na liście pokonanych w dwumeczach
  • Turcy (2 razy), Szwajcarzy, Niemcy, Szwedzi i Rosjanie w wyliczance porażek

Czyli na dobrą sprawę pierwszy raz mogą wygrać coś z poważnymi rywalami.

CASHBACK 500 PLN NA START, CASHBACK BEZ KOŃCA I EARLY PAYOUT – TYLKO W FUKSIARZ.PL!

Sturm Graz – Liga Europy

Wspomnieliśmy już o Murze, wspomnijmy więc i o jej pogromcy. Sturm Graz nie jest bowiem zespołem, który był wyraźnym faworytem tego dwumeczu. W tym momencie nawiedzają nas flashbacki z przełomu wieków, gdy Austriacy byli całkiem znaczącą siłą w Europie. Raz nawet wygrali grupę Ligi Mistrzów i to mimo że dostali w niej dwa razy po 0:5. Na liście oklepów mieli także Real Madryt (1:5 i 1:6), ale jednak – trzy razy dostali się do grupy, gdy my marzyliśmy o podobnym sukcesie. Potem Sturm miał jeszcze dwa epizody w Lidze Europy dekadę temu. Niezbyt chwalebne, bo wygrał dwa z 12 meczów. Gdy później dostawał się do pucharów, kończyło się to kompromitacją. Odpadali z:

  • Breidablik
  • Rubinem Kazań
  • Fenerbahce
  • Ajaksem Amsterdam
  • AEK Larnaka
  • Haugesund

Najbardziej przykre były wpadki z Islandczykami i Norwegami, chociaż najbardziej bolało lanie od AEK-u – 0:7 w dwumeczu. Sturm ma na koncie trzy mistrzostwa Austrii, ale i to już historia. To ekipa-huśtawka. W sezonie 2017/2018 byli wicemistrzem, potem dwa lata z rzędu byli najgorszą albo drugą od końca drużyną grupy mistrzowskiej (a że w lidze gra 12 drużyn to nie jest to wielki sukces), aż wskoczyli na pudło i dzięki rankingowi krajowemu – Austria jest w nim ósma – mieli prostą ścieżkę do fazy grupowej Ligi Europy.

Przykład dla zwolenników teorii o tym, że dana liga potrzebuje silnego reprezentanta do rozwoju. Punkty dla Austriaków nabijał głównie znienawidzony przez kibiców Red Bull Salzburg a dziś dzięki temu Sturm zarobi sporą sumkę za łatwy awans do grupy Ligi Europy. Profit.

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix/FotoPyK

Inne sporty
29.09.2022

Schodzimy na ziemię. Polskie siatkarki przegrały z Dominikaną

Kiedy nasze siatkarki zmiażdżyły w inaugurującym secie dzisiejszego meczu Dominikanę, zaczęliśmy wierzyć, że niebo jest dla nich limitem. Ale niestety – rywalki Polek szybko się z tego niepowodzenia otrząsnęły. I w kolejnych trzech partiach prezentowały znacznie lepszą grę od Magdy Stysiak i spółki. W ten sposób ekipa Stefano Lavariniego doznała pierwszej porażki na mistrzostwach świata. Trzy mecze, trzy zwycięstwa. Ten turniej nie mógł się zacząć lepiej […]
29.09.2022
Suche Info
29.09.2022

Problemy finansowe Wisły Kraków. Właściciele dołożą pieniądze

Jak donosi TVP Sport – Wisła Kraków ma problemy finansowe i w kasie klubu brakuje nawet kilkunastu milionów złotych. Na spotkaniu współwłaścicieli klubu zapadła decyzja o dokapitalizowaniu spółki. Według portalu dziura finansowa w budżecie jest duża i, nawet mimo dobrych wskaźników przychodów „Białej Gwiazdy” w poprzednim sezonie, sytuacja jest poważna. Dlatego wczoraj wieczorem współwłaściciele zebrali się na specjalnym spotkaniu poświęconym kwestiom finansowym. Osoby […]
29.09.2022
Suche Info
29.09.2022

Badania: zawodnicy Premier League są najczęściej kontuzjowanymi piłkarzami TOP5 lig

Aż 1231 kontuzji dotknęło zawodników Premier League w poprzednim sezonie – donosi BBC Sport. W żadnej innej topowej lidze Europy nie odnotowano tylu urazów. Według raportu najwięcej urazów doznali zawodnicy Chelsea i ich łączna liczba wyniosła 97. Za nią w zestawieniu znaleźli się zawodnicy Manchesteru United (81 kontuzji) i Liverpoolu (80). Być może jedną ze składowych sukcesu Manchesteru City i zdobycia przez „The Citizens” mistrzostwa kraju […]
29.09.2022
Suche Info
29.09.2022

Manchester United chce ściągnąć kolejnego piłkarza z Eredivisie

Cody Gakpo jest kolejnym celem transferowym Manchesteru United – donoszą holenderskie media. Pomocnik PSV jest w świetnej formie, a gorącym zwolennikiem jest sprowadzenia jest Erik ten Hag. Holender mógł trafić do Manchesteru już tego lata. „Czerwone Diabły” spodziewały się, że uda się taniej wykupić Anthony’ego z Ajaksu Amsterdam, ale ostatecznie Brazylijczyk kosztował tak dużo, że klub nie znalazł już środków na kolejny wydatek na piłkarza drugiej […]
29.09.2022
WeszłoTV
29.09.2022

Quiz od 19:30: jeden z uczestników zna pytania, reszta musi go zdemaskować

Dziś quiz „Agent”. Jeden z uczestników dostał pytania i odpowiedzi przed quizem. Musi odpowiadać skutecznie, ale nie dać się zdemaskować reszcie. Na koniec głosowanie z kopertami i piórkami jak w Agencie. Do wygrania ziemniak, bardzo duży ziemniak. Uczestnikami: Piela, Roki, Białek, Kotleszka, Paczul. 
29.09.2022
Suche Info
29.09.2022

Piłkarz Liverpoolu okradziony. Był w domu z dzieckiem w trakcie napaści

Alex Oxlade-Chamberlain i jego partnerka zostali okradzeni przez włamywaczy, którzy wdarli się do ich domu. Złodzieje skradli m.in. biżuterie i markowe torebki. O sprawie donoszą liverpoolskie media. Do włamania miało dojść we wtorek o 22:45. Złodzieje wdarli się do domu piłkarza oraz Perrie Edwards (piosenkarka zespołu Little Mix) w Wilmslow w Cheshire. Para była w domu w trakcie włamania, a ich trzynastomiesięczny syn spał. Złodzieje zabrali z rezydencji między innymi biżuterie, markowe torebki […]
29.09.2022
Inne sporty
29.09.2022

Schodzimy na ziemię. Polskie siatkarki przegrały z Dominikaną

Kiedy nasze siatkarki zmiażdżyły w inaugurującym secie dzisiejszego meczu Dominikanę, zaczęliśmy wierzyć, że niebo jest dla nich limitem. Ale niestety – rywalki Polek szybko się z tego niepowodzenia otrząsnęły. I w kolejnych trzech partiach prezentowały znacznie lepszą grę od Magdy Stysiak i spółki. W ten sposób ekipa Stefano Lavariniego doznała pierwszej porażki na mistrzostwach świata. Trzy mecze, trzy zwycięstwa. Ten turniej nie mógł się zacząć lepiej […]
29.09.2022
WeszłoTV
29.09.2022

Quiz od 19:30: jeden z uczestników zna pytania, reszta musi go zdemaskować

Dziś quiz „Agent”. Jeden z uczestników dostał pytania i odpowiedzi przed quizem. Musi odpowiadać skutecznie, ale nie dać się zdemaskować reszcie. Na koniec głosowanie z kopertami i piórkami jak w Agencie. Do wygrania ziemniak, bardzo duży ziemniak. Uczestnikami: Piela, Roki, Białek, Kotleszka, Paczul. 
29.09.2022
Piłka nożna
29.09.2022

Pogoda dla bogaczy. Zimna wojna między PSG a Barceloną

Nasser Al-Khelaifi usilnie komunikuje, że nie w smak mu hegemonistyczne zapędy Realu Madryt, renesans siły Barcelony i konkurencja hiszpańskiej La Ligi. Katarczyk kręci nosem na politykę „magicznych zastrzyków finansowych” i apeluje do europejskich organów kontrolujących światek futbolu o uważne przyjrzenie się ostatnim wydarzeniom na Półwyspie Iberyjskim. Oto bogaci gryzą się z bogatymi.  – Czy to sprawiedliwe? Nie, to nie jest sprawiedliwe. Czy legalne? Nie jestem pewny. Jeśli pozwolą na to teraz, inni będą robić to samo. […]
29.09.2022
Weszło
29.09.2022

Hiszpańska budowla na katarski turniej, czyli o kadrze La Roja słów kilka

Euro 2008, mistrzostwa świata 2010, Euro 2012 to imprezy, z których przede wszystkim kojarzona jest najlepsza generacja hiszpańskich piłkarzy w historii. Od czasu największych sukcesów kadry La Roja upłynęło już trochę czasu. Ten nie jest z gumy i w ostatnich latach doszło do wielu zmian. Łączników między tamtą erą a obecną jest niewiele. Teraz  w dużej mierze obserwujemy nową, inną generację zawodników, która stara się wypełnić lukę po nieco mniej […]
29.09.2022
Weszło
29.09.2022

Agent Łukasza Poręby: Wybieraliśmy między Granadą a RC Lens

W niedalekiej przeszłości partycypował choćby przy transferze Fabiana Mrozka z FC Wrocław Academy do Liverpoolu za prawie 300 tys. euro czy Luisa Maty z FC Porto do Pogoni Szczecin. Zajmuje się głównie polskim rynkiem transferowym, acz pomaga też młodym piłkarzom w zagranicznych klubach, tak jak Radosławowi Żeleznemu w przejściu do Juventusu czy ostatnio Łukaszowi Porębie do RC Lens. Jakub Schlage, właściciel SSM Agency, uchylił kulisy transferu pomocnika Zagłębia […]
29.09.2022
Piłka nożna
29.09.2022

Optymistyczni, skuteczni, niepokonani. Reprezentacja Argentyny się rozpędza

Atmosfera wokół reprezentacji Argentyny od dawna nie była tak dobra. Albicelestes wygrywają mecz z meczem, prezentują efektowny styl gry, rzadko tracą gole. Selekcjoner Lionel Scaloni kapitalnie poukładał drużynę, która jeszcze cztery lata temu przypominała kompletne gruzowisko. Wysiłki trenera zostały zresztą wymownie docenione przez szefostwo argentyńskiej federacji. Prezes Claudio Tapia z dumą ogłosił przedłużenie kontraktu ze Scalonim do 2026 roku. Podjęcie takiej decyzji na kilka tygodni […]
29.09.2022
Liczba komentarzy: 26
Subscribe
Powiadom o
guest
26 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
KKK
KKK
1 rok temu

> 110-letni Konstantin Vassiljev

Teraz to śmichy chichy, a w połowie pierwszego meczu było mocne trzęsienie portkami. To samo po akcjach Ojaamy.

Robert Drewno Lewandowski
Robert Drewno Lewandowski
1 rok temu

Ej a gdzie Legia? To też wielka niespodzianka.

kaowiec
kaowiec
1 rok temu

Ej a gdzie Raków?
Gibraltar ma swojego przedstawiciela a taki poukładany, prowadzony przez genialnego trenera Raków (tymczasowo Bielsko Biała) Częstochowa nie dał rady?

FałszywyProfil
FałszywyProfil
1 rok temu
Reply to  kaowiec

ścieżka mistrzowska do LK jest jednak łatwiejsza

Krzysztof Kotorowski!!
Krzysztof Kotorowski!!
1 rok temu
Reply to  kaowiec

Bo w drodze mistrzowskiej grasz z mistrzami którzy też odpadli z lm i le, natomiast droga do konferencji jest dalej tak samo trudna jak do le, dlatego w jednej sciezke w 4 rundzie sa takie mecze jak fk riga – lincoln, czy inne shamrocki rovers – flora, a w innej rakow musi odjebac gent i rubin kazan…

Meśi
Meśi
1 rok temu
Reply to  kaowiec

głupi legijny dzbanek

Enmebaragesi
Enmebaragesi
1 rok temu

Bardzo fajny artykuł. Zastanawiałem się co robi Randers albo mistrz Słowenii, ale nie miałem pojęcia o tym jak specyficzne drogi do pucharów mieli. To właśnie dla takich historii powstała ta Liga Konferencji i dlatego ma ona sens.

Austriak
Austriak
1 rok temu
Reply to  Enmebaragesi

Jaki sens? Że możesz przegrywać a nie poniesiesz konsekwencji żeby nie było ci smutno? Wszyscy równi? Przeciez to lewacki postępujący komunizm

FałszywyProfil
FałszywyProfil
1 rok temu

piszcie, że w tym klubie z Gibraltaru grali amatorzy. Czy aby na pewno amatorzy z Giblaltaru?
Napiszcie też jak poszło klubom, które wyeliminowały Pogoń i Śląsk, bo jak Dinamo i Rakó to wiemy. i w ogóle, jakie ciekawostki wśród tych, którzy nigdzie nie awansowali

Marrunios
Marrunios
1 rok temu

I to jest chłopie prawdziwe dziennikarstwo. Mrówcza praca,brak niechlujstwa. Oby więcej takich tekstów.

spectator_zm
spectator_zm
1 rok temu

Nie jest trudno dostać się LKE mistrzom tych nawet najsłabszych krajów. Wystarczy, że przejdą dwie pierwsze rundy ze zbliżonymi poziomem przeciwnikami i już są w LKE.
Co ciekawe, z naszego kraju żadna drużyna nie miała grać w el. LE, a jednak znalazła się tam Legia, natomiast w el LKE wystartowały 3 drużyny i żadna nie uzyskała awansu.
W następnych latach możemy być spokojni. Mistrz Polski do LKE powinien trafiać regularnie…

Rafa(L)
Rafa(L)
1 rok temu
Reply to  spectator_zm

chyba ze jest piastem gliwice wtedy 2 szybkie wpierdole obskoczone

Lololol
Lololol
1 rok temu
Reply to  Rafa(L)

Nie wycieraj sobie gęby Piastem szumowino , w poprzednim sezonie przeszli Białorusinów z Dynama + odpalili austriacki Hartberg . Przypomnij sobie oklep od Dudelange 😉

Austriak
Austriak
1 rok temu
Reply to  spectator_zm

To jest chore że będąc mistrzem wśród amatorów masz łatwiej niż np zajmując 2 miejsce w sporo lepszej lidze

mauro
mauro
1 rok temu

Porządny „risercz” i dużo ciekawych informacji, ale gdy dochodzi do własnych ocen autora, to leci po bandzie tak:
„przecież gdyby zamiast sześciu meczów w grupie kazać im zagrać sześć spotkań z losowymi klubami Ekstraklasy, mogłoby się okazać, że efekt byłby taki sam” –
tzn. Flora Tallinn przegrałaby wszystkie mecze z 6 losowymi klubami e-klapy. Szkoda że nie można założyć się o porządne pieniądze i sprawdzić, bo od 4 do 7 p. zrobiłaby z palcem w uchu.

Austriak
Austriak
1 rok temu
Reply to  mauro

Jakie 4-7 gościu jak zawodnicy jakich oni sprowadzają do nas nie trafiają nawet do 1 ligi. To byłby średniak na 3 poziomie u nas, a zdarza się przecież że ekstraklasowicze od takich baty dostają. Niemniej w ciągu całego sezonu mieliby Pewnie coś koło 5 pkt

Bocian
Bocian
1 rok temu

Fajny tekst

MrJOoda
MrJOoda
1 rok temu

Ale o co kamam?
Co roku są jakieś odpały. Była i Legia w LM, teraz jest Sheriff.
Było Dundelage w LE teraz jest Flora.

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz(@ortalionowyrycerz)
1 rok temu

NS Mura istnieję 9 lat na tej samej zasadzie co Zawisza Bydgoszcz 5 lat, to po prostu reaktywacja klubu o o wiele dłuższych tradycjach

diego
diego
1 rok temu

LKE była pomyślana tak, aby bieda-kraje jak Polska, Słowacja, Węgry czy Rumunia – czyli wartościowe rynki z punktu widzenia praw TV i marketingowych, miały na odczepkę po jednym reprezentancie w takich rozgrywkach. Pewnie zauważyli, że czwartek nie przynosi im wystarczających dochodów w tych państwach i voila!

Austriak
Austriak
1 rok temu

Jeżeli Szturm Graz nie był dla Was wyraźnym faworytem w meczu z Mura i uznajecie to za niespodziankę, to stan waszej wiedzy o futbolu jest jeszcze niższy niż myślałem

Soruk
Soruk
1 rok temu

Nie Alaszkiert, a Alaszkert.

kekistan
kekistan
1 rok temu

Amatorzy z południa Europy? Lincoln Red Imps to klub profesjonalny

Mieszko Gniezno
Mieszko Gniezno
1 rok temu

Bardzo fajny artykuł.Więcej tego!