post

Opublikowane 24.07.2021 11:27 przez

Kamil Warzocha

Damian Węglarz z Jagiellonią był związany od 2016 roku. W sezonie 2019/2020 zaczął regularnie występować w Ekstraklasie, a potem nagle trafił na margines. Chciał odejść z klubu kilkukrotnie, ale jego transfer blokowano. Dzisiaj 25-letni bramkarz jest już w innym miejscu, wylądował w Wiśle Płock. JEdnak, jak sam mówi, do tego momentu przeżywał trudny okres. Futbol mu zbrzydł, wolał oglądać żużel zamiast meczów piłkarskich. Rozmawiamy właśnie o ostatnim roku. Metodach treningowych trenera Tkocza, problemach mentalnych piłkarzy „Jagi”, fałszywych obietnicach, empatii, usunięciu konta na Twitterze, chłodnej głowie i rywalizacji z Krzysztofem Kamińskim.

500 PLN ZWROTU BEZ OBROTU – ODBIERZ BONUS NA START W FUKSIARZ.PL!

Masz taką świadomość, że z racji późnego dołączenia do Wisły Płock będziesz lekko w tyle, jeśli chodzi o rywalizację z Krzysztofem Kamińskim?

Na początku okresu przygotowawczego każdy ma równe szanse. Masz sparingi, widzi cię nowy trener, możesz się pokazać. Ja tego nie miałem, ale wiedziałem, że gdzie nie pójdę, to i tak będę spóźniony. Moje odejście z Jagiellonii się przedłużało. Miałem rozmowy z różnymi klubami, również z zagranicy. Ale nie były to nie wiadomo jakie oferty, żeby rzucić się na pieniądze i tyle. Nie o to chodzi, zawsze patrzę w pierwszej kolejności na rozwój. Nie ukrywam, że zależało mi, żeby trafić pod skrzydła dobrego trenera i odzyskać radość gry w piłkę. Przez ostatni rok futbol mi mocno zbrzydł z powodu sytuacji, w jakiej się znalazłem.

Co do rywalizacji z Krzyśkiem – wiedziałem, że czas działa na moją niekorzyść, ale teraz odwróciłem myślenie w inną stronę. To znaczy: im więcej treningów, w tym lepszej dyspozycji będę. Już jest dobrze, a będzie lepiej. W niedalekim czasie będę chciał zaatakować pozycję nr 1 między słupkami, mam ku temu predyspozycje.

Czyli to nie było tak, że koniecznie chciałeś zostać na poziomie Ekstraklasy?

Nie, zupełnie nie. Tym bardziej, że ostatni sezon mnie obciążał. Zagrałem tylko pięć spotkań. Poza tym ludzie w środowisku piłkarskim nie zawsze wiedzą, co dzieje się w środku. Kilkukrotnie chciałem odejść z Jagiellonii, ale nie dostałem zgody. Mimo że miałem rok kontraktu, to nie chcieli mnie puścić. Jeden temat zimą mi nie wypalił, a teraz, latem, jak najbardziej byłem skłonny zejść ligę niżej. Ale tylko do zespołu, który ma jakiś fajny cel. Bo takie granie dla grania niespecjalnie mnie interesuje. Jestem ambitnym człowiekiem, chcę o coś walczyć. W Suwałkach byłem w młodym, rozwijającym się zespole, który chciał w lidze namieszać. Mieliśmy motywację, żeby się pokazać i wybić gdzieś wyżej. Teraz mam 25 lat i trenerzy uznają mnie jeszcze za w miarę młodego bramkarza. Trafiłem do Wisły Płock, z czego się cieszę, bo wiem, że tutaj mogę zrobić krok naprzód.

Twój ostatni rok można opisać krótko: z nieba do piekła. Wcześniej sezon rozegrany niemal od deski do deski, a później ławka i mecze w rezerwach.

Powiedzmy sobie szczerze: zostałem tak zakopany, że aż mi głowa nie wystawała. Chciałem odejść od razu po sezonie 2019/2020, ale nie pozwolono mi. Nowy sztab szkoleniowy chciał mieć zabezpieczenie w postaci trzech solidnych bramkarzy. W ostatnim dniu okienka mogłem przejść do klubu za granicą albo do 1. ligi. Niestety tak się nie stało. Finalnie zagrałem pięć spotkań w Ekstraklasie, w międzyczasie naciskałem na odejście. Zimą mogło się udać, ale zawodnik, którego nie miało być już w klubie, a miałem wejść na jego miejsce, nadal w nim był. Wiedziałem jednak, że to mój ostatni rok w Jagiellonii, w klubie zresztą też zdawali sobie sprawę, że nie przedłużę kontraktu niezależnie od wszystkiego. Chciałem zmienić środowisko. Czułem, że niektórzy mi tam nie ufają. A jeśli masz taką sytuację, to nie pokażesz pełni swoich umiejętności.

No i dochodzi fakt zderzenia się z metodami treningowymi nowego trenera bramkarzy, Jarosława Tkocza. To musiało być dla ciebie nietypowe.

Nie chcę niczego koloryzować, ale w porównaniu do pracy z poprzednikami – u trenera Tkocza wiele rzeczy było odwróconych. Od poruszania się, przez postawę na linii, po rzut piłką. Mieliśmy duży nacisk na powtarzalność, dlatego bardzo często treningi były takie same. Łączyliśmy metodę techniki bramkarskiej z taktyką, to było ściśle powiązane. Oglądaliśmy wiele analiz, trener Tkocz dzielił się z nami różnymi materiałami, które zdobył w zagranicznych klubach. Opowiadał o reprezentacji i tak dalej. Tylko że nas miał na co dzień, a co innego w realiach kadrowych. Tam miał trzech chłopaków, którzy grają w topowych klubach. Nie mógł sobie na wiele pozwolić.

Nie będę kłamał, że trudno było się przestawić. Trener Tkocz oczekiwał, żeby każdy z trójki bramkarzy – ja, Pavel Steinbors i Xavier Dziekoński – wyglądał tak samo. Technika, filozofia miały być identyczne. Jeden łapał to szybciej, drugi wolniej. Dużo rozmawialiśmy, byłem zaciekawiony. Mimo braku gry nie mogłem powiedzieć, że nie zrobiłem żadnego postępu. To byłoby nie fair względem trenera. Ale też nie wiadomo, co by było z innym.

Podsumowując, rok spisany na straty czy jednak jakiś krok naprzód?

Jakiś krok był, ale bardzo mały. Było wiele takich sytuacji, że dobrze się czułem, świetnie wyglądałem w treningu. Tak też słyszałem. „Jest dobrze, będziesz na ławce”. Wtedy sobie myślałem, że okej, to bliżej do grania niż z pozycji nr 3, czyli trybun. Kilka razy miałem jednak wrażenie, że podcinano mi skrzydła. Ale nie jestem takim człowiekiem, który przez to będzie rozwalał szatnię od środka. Sporo emocji tłumiłem w sobie. Śmiałem się do chłopaków, mówiąc, że pozytywne nastawienie, ale negatywny test na COVID.

Motywowałem sam siebie, dodatkowo też pracowałem z trenerem od przygotowania fizycznego, żeby się wzmacniać. Jak nie grałem, to wiadomo, że mogłem sobie pozwolić na więcej treningów. Tak więc może jakiś kroczek zrobiłem, ale nie kręciło mnie to. Wszystko, co związane z piłką. Kiedy miałem do wyboru obejrzeć mecz piłki nożnej lub żużla – wybierałem żużel. Straciłem radość do futbolu i jedynie te mecze w 3. lidze utrzymywały mnie przy piłkarskim życiu, że tak powiem. To był trudny okres trwający prawie cały rok. Musiałem wytrzymać i zmienić środowisko.

Ten ostatni rozdział obrzydził ci Jagiellonię? Byłeś z nią związany pięć lat.

Hmm, aż tak powiedzieć nie mogę. Ale co do tej konkretnej sytuacji – tak.

Trzymanie solidnego bramkarza na trybunach, takiego, który w innych klubach mógłby być dwójką lub jedynką, musiało się tak skończyć.

W klubie pojawił się sztab reprezentacyjny. Pierwszy raz spotkałem się z czymś takim, że trzech bramkarzy ma być na zbliżonym, dobrym poziomie. Jeden wypadnie, drugi wchodzi i nie widać różnicy – takie było założenie. Zazwyczaj jest tak, że masz dwóch takich, a trzeci golkiper to młody chłopak, który oswaja się z seniorską piłką. Mi spadła rola takiego koła ratunkowego, którego prawie w ogóle się nie używa. Młodym zawodnikom jest to łatwo powiedzieć, ale na bardziej doświadczonych słowa pokroju „liczę na ciebie, fajnie wyglądasz, ale musisz być cierpliwy” niekoniecznie działają. W ten sposób możesz przesiedzieć cały sezon, bo każdy będzie zdrowy, a ty tracisz czas. Nikt mi nie powie, że samym treningiem się rozwijasz. Ludzie często myślą, że jak bramkarz wskoczy do gry po dłuższym okresie spędzonym na ławce, to musi od razu wykorzystać swoją szansę. Ale bez rytmu meczowego nie masz takiej pewności, jaką mógłbyś mieć.

Oczywiście są wyjątki, takie jak Emiliano Martinez w Arsenalu. Wtedy widać po zawodniku, że jest bardzo głodny grania. Jakoś go pewnie utrzymywali pod prądem, swoje solidnie wypracował, a dzisiaj jest pierwszym wyborem w Aston Villi i reprezentacji Argentyny. Najbardziej denerwuje mnie w piłce to, że ktoś prawi puste, fajne słowa. Co ci po nich, skoro potem minut w protokole nie masz?

To nuta fałszu, której nie chciałby chyba każdy piłkarz. Ale nuta raczej nie do usunięcia.

Generalnie, kiedy coś leży mi na sercu, od razu rozmawiam z trenerem. Powiedziałem klubowi, że nie przedłużę umowy. Wiedziałem, że mogę przez to stracić resztę sezonu, ale trudno. Czasami bym wolał, żeby ktoś mi powiedział, że jestem po prostu chuj*wy i że nie będę grał. A nie słyszeć takie gadanie, które daje jakąś nadzieję. Zacząłem pracować dla siebie, nie obrażałem się, nie płakałem w kącie. Mówiłem sobie, że wiele sezonów przede mną. No i tak dobrnąłem do końca.

Jako zawodnicy czuliście niezdrową presję wokół Jagiellonii? Było gorąco przede wszystkim wokół osoby trenera Zająca, któremu grożono wywiezieniem na taczce.

Zawsze staram się wyczuć drugą osobę. Wejść w jej buty, spojrzeć z innej perspektywy z wyrozumiałością i empatią. I tak odniosłem wrażenie, że sukcesy, jakie odniosła Jagiellonia, czyli trzecie miejsce i wicemistrzostwa, nakręciły kibiców. Oni stali się głodni, stadion na prestiżowe mecze jest wypełniany po brzegi. Patrząc na papier, mieliśmy dobry skład, dlatego rozumiem to niezadowolenie. Ale też z drugiej strony nie pomagały nam kontuzje, były wymuszone zmiany. Na kilku pozycjach brakowało solidnych zmienników, a w trakcie sezonu pandemicznego pojawiały się takie sytuacje, kiedy np. Taras wypadał w ostatniej chwili przed meczem. Okej, ktoś za niego wchodzi, ale zmienia się wtedy koncepcja na grę. No i z całym szacunkiem do wszystkich, ale ten piłkarz to ogromna wartość dodana. Bezcenny dla zespołu, prawdziwy kapitan.

Kibice zatem mieli prawo czegoś oczekiwać, znali smak sukcesów. Tylko że zespół był inaczej budowany. Jagiellonia ściągała zawodników z zagranicy, którzy wcześniej furory nie robili. Każdy liczy, że może trafi na jakąś perełkę za mniejszy koszt. Tak więc dużo zależy od tego, jak klub czy trener chce skomponować zespół. W fazie planowania to wyglądało dobrze: mieliśmy masę analiz, wiedzieliśmy, jak chcemy grać. Nie chcę wchodzić w polemikę, czy mieliśmy szczęście, czy nie. Na boisko zawsze wychodzi jedenastu chłopa, którzy muszą zapierniczać z myślą o pozytywnym wyniku. U nas to szwankowało. Problem był taki, że jak pierwsi traciliśmy gola, to traciliśmy morale. Grało nam się ciężko i dochodziła frustracja. Szkoda, bo na treningach prezentowaliśmy mega jakość.

Jak dwóch kluczowych zawodników ma słabszy dzień, to dziewięciu pozostałych musi pociągnąć mecz. W Jagiellonii, przy niekorzystnym wyniku, zdarzało się, że więcej niż dwóch spadało poniżej swojego poziomu. Tak nie da się regularnie wygrywać, to utrudnia sprawę. Wiadomo, że każdemu może trafić się gorsze popołudnie czy wieczór. My opieraliśmy się w dużej mierze na indywidualnościach, dużo od nich zależało, ale zespołowo też dawaliśmy radę. Tylko że to dość znacząca komplikacja, kiedy większa część zespołu zaczyna zawodzić. Z tego, co pamiętam, zmiany z ławki do pewnego momentu też nie dawały odpowiedniej jakości. To rodzi niezadowolenie. Ciężko trenujesz w tygodniu, widzisz jakość wśród swoich kolegów, a w realiach meczowych to przestaje żreć.

Wisła Płock też ma indywidualności, aczkolwiek wygląda gorzej na papierze niż Jagiellonia. Nie chcę mówić, że robisz krok w tył, ale do przodu na pewno nie. Zastanawiam się, jak patrzysz na ten ruch w swojej karierze. Bo powinieneś liczyć się z tym, że kolejny rok możesz stracić w wyniku przegranej rywalizacji z Krzysztofem Kamińskim.

Wiesz co, trudno mi powiedzieć, czy Wisła jest gorsza od Jagiellonii. W Białymstoku mieliśmy jakość, ale ona nie przekładała się na wyniki. W Płocku mamy fajnego trenera z charakterem, znam go z czasów gry dla Zawiszy. Trener Bartoszek wiedział, jak chce zbudować zespół. Oparł go o postacie mocne mentalnie, które mają umiejętności i potrafią stworzyć zespół. Mam wrażenie, że dzisiaj coraz trudniej patrzeć na drużyny pod kątem indywidualnym. Jasne, pojedynczy kozak zrobi coś ekstra, ale opieranie się na nim bywa niebezpieczne. Uważam, że mamy dobrze zbilansowany zespół. Jest ostra rywalizacja na różnych pozycjach, jest dobra atmosfera. Naszą największą siłą może być linia pomocy, tam jest wiele jakości. Jestem pewien, że w lidze będziemy mogli namieszać, jeśli postanowimy sobie, że patrzymy tylko w górę. Inni niech się biją za nami.

Co do rywalizacji z Krzyśkiem – to jest dopiero początek. Dla mnie liczyło się to, że wejść w trening, nadrobić stracony czas. Fizycznie było okej, chodzi o treningi typowo bramkarskie, których nie miałem od półtora miesiąca. Celem jest złapanie luzu i odzyskania radości z uprawiania sportu. Jestem na dobrej drodze, z każdego treningu schodzę z uśmiechem. Nieważne, że mięśnie bolą mnie bardziej lub mniej. Zasuwam, ile się da. Wiem, z kim rywalizuję, dlatego muszę się mocno starać. Póki co stawiam małe kroczki, wdrażam się do nowej drużyny. Potem kadra meczowa, a jeśli wszystko będzie toczyło się według moich założeń – w końcu próba ataku na Krzyśka.

Swoją drogą, Damian Węglarz nie zmienił się przez ostatnie dwa lata od wywiadu na Weszło? Wciąż zero alkoholu, zero szpanowania, zero koszulek Calvina Kleina i ogółem kontynuacja przełamywania stereotypów o piłkarzach?

Tak, nic się nie zmieniło. Jestem jedynie bardziej doświadczony życiem i meczami. Trochę poobserwowałem i poczytałem. Chciałem wiedzieć, jak znane osobistości podchodzą do różnych kwestii. Przede wszystkim nie nakręcam się już tak na mecze od samego rana. Wszedłem na inny poziom koncentracji. Robię to dopiero w szatni, bo zauważyłem, że taki luz mi pomaga. Widziałem to po tych pięciu meczach w poprzednim sezonie, na które wskakiwałem do pierwszego składu z potrzeby. Zawsze dodatkowo sam analizuję swoje występy i na tym przykładzie mogę powiedzieć, że było lepiej względem sezonu, kiedy grałem regularnie. Głowa była spokojniejsza.

A krytyka robi na tobie jeszcze wrażenie?

Nie, po usunięciu Twittera odciąłem się całkowicie. Nie czytam żadnych komentarzy, absolutnie nic – nie interesuje mnie, kto co o mnie pisze. Jeśli ktoś ma do mnie jakąś sprawę, może wysłać wiadomość na Instagramie. Chętnie odpisuję pod warunkiem, że to nie są jakieś głupoty czy wyzwiska. Z takimi ludźmi, którzy z łatwością sięgają po obelgi, nie ma sensu wchodzić w polemikę. Lubię konstruktywną krytykę, dlatego często rozmawiam z trenerami. Chcę wiedzieć, co można poprawić, co robię źle. Dlatego opinie osób, które o fachu bramkarza nie mają bladego pojęcia, kompletnie olewam.

Decyzję o usunięciu Twittera podjąłem po meczu z Pogonią [marzec 2020 roku, 2:1 dla „Jagi”]. Wtedy co prawda dostało się nie tylko mi, ale zagotowałem się i powiedziałem kilka mocnych słów [„Media społecznościowe to chory świat, a to, co piszą niektórzy ludzie, to gówno” – przyp. red.]. Wiesz, jak to jest w dobie dzisiejszego Internetu. Każdy typowy Janusz zgrywa kozaka, ale żeby napisać coś kreatywnego i wartościowego – tego już nie widać. Ja do takiego poziomu, na którym ludzie obrażają się na lewo i prawo, nie będę się zniżał.

Czyli żyjesz w bańce, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Skupiony na pracy, życiu ze swoją partnerką, oderwany od toksyczności w Internecie.

Tak i generalnie nie potrzebuję w życiu żadnego poklasku. Jeśli prowadziłbym swój profil w celach zarobkowych, to okej. Wtedy masz umowę, która nakazuje ci udostępniać coś regularnie. Na co dzień jestem po prostu wdzięczny losowi za to, że mam zawód, jaki mam. Mogę robić to, co kocham. Po treningach i meczach wracam do rodziny, czytam książki, dokształcam się w językach obcych, edukuję w kwestii mentalności i żywienia. To może się przydać. Lubię mieć wszystko poukładane, unikam zaskoczeń. Wolę zawsze iść spać z myślą, że swoje plany zrealizowałem.

Możesz się nakręcać przed i po dobrym meczu. Ale możesz też popełnić błąd. I co wtedy? Nic. Nic się nie dzieje, bo jesteś tylko człowiekiem. To ważne, żeby coś takiego sobie uświadomić. Grasz świetny mecz, a w 90. minucie czy 2. minucie coś ci nie wyjdzie. To znaczy, że będziesz się potem zadręczać? To nie ma większego sensu. Rozmawialiśmy o tym dzisiaj z moim trenerem, który powiedział wprost: „Jak stawiać sobie za cel bezbłędne spotkanie przy takiej dynamice piłki nożnej?”. No nie, musiałbyś być bezrobotny na boisku, żeby to mogło się udać.

Nawet ci najwięksi na świecie mają momenty, kiedy tracą koncentrację. Widzieliśmy to na Euro 2020. Dlatego cele muszą być realne, ale też nie można stracić poczucia własnej wartości. Trzeba po prostu umieć przetrawić pewne myśli, żeby żyło się łatwiej, z mniejszym obciążeniem psychicznym. Oczywiście nikt nie ma prawa zabierać ci marzeń. Nie może powiedzieć, jak masz żyć. Wszystko jest w naszych rękach. Ale bez chłodnej głowy w drodze do osiągania celów się nie obejdzie.

rozmawiał KAMIL WARZOCHA

Zarejestruj się na Fuksiarz.pl

Graj mecze EARLY PAYOUT. Drużyna prowadzi 2:0 w dowolnym momencie, wygrywasz zakład

Fot. Newspix

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021
Piłka nożna
21.09.2021

Puszcza bije Lechię, Arka w finale… Największe sensacje poprzedniego Pucharu Polski

KSZO wyrzucające za burtę Wisłę Kraków. Puszcza podpalająca stołek pod tyłkiem Piotra Stokowca. Arka sprawiająca psikusa Piastowi. Chojniczanka eliminująca Zagłębie Lubin. Jakie były największe sensacje poprzedniej edycji Pucharu Polski? Powspominajmy. 1/32 finału Pucharu Polski 2020/21 Na początkowym etapie rozgrywek niespodzianek nie było zbyt wiele, ale kilka się trafiło. Jedną z nich niewątpliwie był triumf, jaki […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kiedyś na boiskach się paliło. Teraz to towarzystwo jest za miękkie

Jeśli ktoś śledzi Ekstraklasę od początku XXI wieku, postać Ryszarda Wieczorka nie powinna być mu obca. Jego przygoda trenerska na najwyższym szczeblu jest niejednoznaczna, bo pamiętamy zarówno sukcesy, jak i niepowodzenia. Nieudane misje ratunkowe, ale też świetne wyniki z Koroną Kielce, Odrą Wodzisław i obecnie KKS-em Kalisz, z którym nasz rozmówca otarł się o awans […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Mamrot: „Stałe fragmenty to nasz największy problem”

– Pan ma tę przewagę, że jak się pan pomyli w swojej ocenie sytuacji, to nie musi się pan potem z tego tłumaczyć. Ja muszę – powiedział Ireneusz Mamrot w ostatnim odcinku „Weszłopolskich”. Spisaliśmy dla was rozmowę ze szkoleniowcem Jagiellonii Białystok – momentami dyskusja była dość nerwowa, bo i obecna sytuacja białostoczan nie napawa optymizmem. […]
21.09.2021
Weszło
19.09.2021

Na kłopoty… Baranowski

Legia Warszawa miała prawo stęsknić się za gładkimi zwycięstwami w meczach ligowych. Za takimi, przy których trzeba się trochę napocić – oczywiście też, bowiem mistrz Polski po raz ostatni w Ekstraklasie w triumfował, gdy na ulicach rządziły jeszcze zwiewne sukienki i szorty. Ale, tak w ogóle, taka przekonująca wygrana, która nie pozostawia złudzeń co tego, […]
19.09.2021
Ekstraklasa
19.09.2021

Raków wraca na zwycięską ścieżkę

Raków dawno nie wygrał w Ekstraklasie. Trochę obraz zaciemniły europejskie puchary, trochę przerwa reprezentacyjna, ale w połowie września wyszło nam, że ekipa Marka Papszuna ostatnio schodziła z ligowych boisk z trzema punktami grubo ponad miesiąc temu – 8 sierpnia. I jasne, letnie priorytety były nieco inne, to tylko dwa zremisowane ekstraklasowe mecze, ale od wicemistrza […]
19.09.2021
Weszło
19.09.2021

Obrońca milczący i zdrowy koń. Historia Maika Nawrockiego

W rodzinnym domu ma wszystkie buty, w których grał, odkąd skończył dziesięć lat. Jest tak małomówny, że w juniorach Werderu nie odezwał się przez cały rok i trenerzy martwili się, że nie zna niemieckiego. Ale nie przeszkadza mu to w tym, by być może największym odkryciem tego lata w Ekstraklasie. Oto historia Maika Nawrockiego, który […]
19.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

Piast nadal nie lubi stadionu Lechii

Tomasz Kaczmarek w drugim meczu w roli trenera Lechii Gdańsk doczekał się pierwszego zwycięstwa. Trudno jednak powiedzieć, że jego zespół pokonaniem Piasta Gliwice jakoś mocniej przekonał, zwłaszcza że rywal wystąpił mocno osłabiony. Lechia Gdańsk – Piast Gliwice: przesądził gol Zwolińskiego Kibice gości nie mogli być dziś optymistami. Raz, że ich drużyna generalnie nie lubi grać […]
18.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kiedyś na boiskach się paliło. Teraz to towarzystwo jest za miękkie

Jeśli ktoś śledzi Ekstraklasę od początku XXI wieku, postać Ryszarda Wieczorka nie powinna być mu obca. Jego przygoda trenerska na najwyższym szczeblu jest niejednoznaczna, bo pamiętamy zarówno sukcesy, jak i niepowodzenia. Nieudane misje ratunkowe, ale też świetne wyniki z Koroną Kielce, Odrą Wodzisław i obecnie KKS-em Kalisz, z którym nasz rozmówca otarł się o awans […]
21.09.2021
Weszło
20.09.2021

Panie Koeman, Johan Cruyff przewracał się dzisiaj w grobie

Dzisiaj każdy wieloletni kibic Barcelony mógł srogo zapłakać z dwóch powodów. Pierwszy to rozpacz, że ten zespół ewidentnie cofnął się w rozwoju. Drugi to fakt, że oglądanie tego „widowiska” po prostu bolało. Tak więc jeśli ktoś zdecydował się na kupno biletu i pojechanie na Camp Nou z okazji meczu przeciwko Granadzie, gorzej trafić nie mógł. […]
20.09.2021
Weszło
20.09.2021

„Jesteśmy trzecią siłą w Europie. Cieszmy się z tego!”

– Jakbyśmy mieli sobie założyć, że jedziemy na mistrzostwa tylko po to, żeby wyjść z grupy, to w mojej ocenie powinienem zająć się innym zawodem. Generalnie w Polsce mamy coś takiego, że zawsze narzekamy. Być może moglibyśmy zagrać przeciwko Turcji w finale, kto wie, ale ten mecz się nie odbył, więc cieszmy się z tego, […]
20.09.2021
Weszło
19.09.2021

Duet Vinicius-Benzema uciszył Mestalla!

Ktoś mógłby powiedzieć, że Real nie zasłużył na komplet punktów. Ale to teza, której raczej nie dałoby się obronić. Valencia wyglądała dobrze, momentami nawet bardzo. Miała swoje okazje, potrafiła prowadzić grę i również dobrze bronić. Przecież do 86. minuty Real właściwie nie miał stuprocentowej sytuacji, defensywa Nietoperzy funkcjonowała jak należy. Ale na samym końcu zadecydowała […]
19.09.2021
Weszło
16.09.2021

Legia liderem w grupie, gol Juranovicia, fatalny Strakosha. 1. kolejka fazy grupowej Ligi Europy

Za nami 15 meczów Ligi Europy. Masa bramek, nieoczywiste rozstrzygnięcia i wbrew pozorom naprawdę fajne emocje. Jeśli ktoś postanowił dzisiaj co nieco poobstawiać i uwierzyć w moc faworytów, przy niektórych spotkaniach mógł się trochę zawieść. Jeśli zaś chciał po prostu poszukać wartościowego wieczoru z piłką europejską, mógł znaleźć coś dla siebie. Zrobiliśmy małe podsumowanie najważniejszych […]
16.09.2021
Weszło
16.09.2021

Co ciekawego wydarzy się w czwartkowy wieczór z pucharami?

Po dwóch dniach z Ligą Mistrzów czas na start rozgrywek trzeciego rzędu, a więc Ligę Konferencji. Nie będziemy ukrywać, że generalnie nie ma czym się zachwycać, co oczywiście nie oznacza, że ciekawych meczów brakuje. Pełną parą rusza również Liga Europy, gdzie znajdziemy spotkania o randze, która nadaje się nawet na środowe wieczory. Jednym z nich […]
16.09.2021
Liczba komentarzy: 13
Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
rwetes
rwetes
1 miesiąc temu

Gość jest cienki jak sik pająka, ale oczywiście on w sobie problemu nie widzi. Jestem kibicem Jagi od lat, jak w bramce stawał Węglarz, to można było stawiać zakłady, że cos odwali. Powinien mieć ksywe Babol albo Elektryk. Wypuszcza łatwe piłki, odbija przed siebie, mija sie z dośrodkowaniami, wykopuje w trybuny, elektryczny na przedpolu, wiecznie złe decyzje, jak trzeba wyjść to zostaje, jak trzeba zostać to wychodzi. Najgorszy bramkarz w historii Ekstraklasy chyba, a w historii Jagi na pewno. Przebił Mirosława Dymka który też był nie
niezły aparat.

Reasumując, Węglarz, najpierw spójrz krytycznie na to co sobą reprezentujesz a nie szukaj winy w klubie. I więcej dystansu, bo na TT pobanowałeś juz chyba wszystkich kibiców Jagi którzy cie krytykowali za twoje babole. Zamiast pomysleć, ze może z tobą cos jest nie tak, to szukasz winy w klubie. Z takim podejściem nigdy juz nie zagrasz w normalnym klubie.

light1
light1 (@light1)
1 miesiąc temu

Węglarz jest zły o to, że „na trybunach siedział solidny bramkarz, który w innych klubach mógłby być jedynką”? Ahhahahahah XD
Jedyne co go ratowało kiedy zaczynał występy w pierwszym składzie Jagiellonii to para dobrych stoperów przed nim. Węglarz łapał oczywiste piłki, ale każda trudniejsza była ogromnym zagrożeniem pod naszą bramką. Wpuszczał wszystkie strzały z potencjałem na gola, nie wybronił absolutnie nic spektakularnego, nie zaliczył żadnej interwencji w stylu „wow”. Mocniejsze strzały zawsze wypluwał przed siebie, i to nie gdzieś do boku, a przed siebie, prosto w kocioł w polu karnym. Ile się nasi obrońcy natrudzili naprawiając jego błędy, to jest niepojęte.
Węglarz jest zwyczajnie słabym bramkarzem i nie nadaje się na poziom ekstraklasy. Gdyby bronił w klubie broniącym się przed spadkiem, gdzie tych strzałów na bramkę jest o wiele więcej niż było w tamtej Jagiellonii – byłby jedną z główną przyczyn tego spadku.

jankapusta
jankapusta
1 miesiąc temu

Przecież to jest kurwa ręcznik. Idealnie pasuje do Wisły P.

rwetes
rwetes
1 miesiąc temu

„Czułem, że niektórzy mi tam nie ufają. A jeśli masz taką sytuację, to nie pokażesz pełni swoich umiejętności.”

Mylisz chłopie kolejność i skutek z przyczyną. Najpierw pokazałes „pełnie swoich umiejętności” a po tych pokazach „niektórzy” przestali ci ufać. Pokory, gościu, pokory, waliłes babola za babolem, byłeś najgorszym bramkarzem w lidze, każde zamieszanie w polu karnym to pełna elektryka i złe decyzje, a ty mówisz, że ci nie ufali więc nie mogłes pokazac umiejętności? :))

Piotr
Piotr
1 miesiąc temu

W którym klubie Węglarz mógłby być jedynką? Gajny gość, ale został podpuszczony w wywiadzie do napompowania swojego ego. Dobrze mu życzę, ale wielkiej kariery się nie spodziewam.

Prawda to
Prawda to
1 miesiąc temu

Co leciało w niego to wyłapał, co obok to już nie.

Marcin
Marcin
1 miesiąc temu

Wywiad fajny. Chłopak fajny. Tylko jedną rzecz przegapiliście podczas tego lizania się : TO SŁABY BRAMKARZ JEST

Er.
Er.
1 miesiąc temu

Pamiętam wywiad z nim sprzed jakiegoś czasu, gdzie bardzo pewny swoich wysokich umiejętności mówił, że jego celem jest gra w Premiere League 🙂

Mariano Italiano
Mariano Italiano
1 miesiąc temu

Dziwna sprawa z tym zakopaniem. Twierdzi, że chciał odejść od razu po sezonie 2019/20, czyli sezonie gdy rozegrał 26 spotkań. To tak go zakopali, że dali grać niemal cały sezon?

Dostał szansę na weryfikację, nie wykorzystał jej i wypadł z obiegu. To wszystko. Nie był poddawany praktykom typu rozbieranie choinki czy trening na bieżni, więc też nie za bardzo ma o co żywić urazę. A wywiad utrzymany w tonie gościa, któremu wrodzy żołnierze wybili oddział, urżnęli nogi, uczynili zabawką seksualną i znęcali się dekadę. Ale on przetrwał, wrócił, nie dał się złamać. Tymczasem dopiero jak kariera piłkarska dobiegnie końca, pozna smak normalnego życia. A po jego wyczynach ze wspomnianego sezonu zakopania nie wróżę mu transferów wyżej niż Jaga, bo gdyby miał papiery na większą grę, już by był na krzywej wznoszącej (a Pańskie odejście nie wzbudzało w kibicach Jagi zbiorowego westchnienia ulgi).

Pio Pio Pio
Pio Pio Pio
1 miesiąc temu

Damian, czy Tobie sufit na łeb się nie spadł? Ja rozumiem, łatwo jest jechać po swoim byłym klubie, ale na serio nie pamiętasz jakim elektrykiem byłeś, gdy broniłeś w Jadze? W sezonie 19/20 byłeś najsłabszym punktem pierwszej jedenastki a byłeś w niej tylko na skutek jeszcze słabszej konkurencji i kontuzji innych bramkarzy. Nie na darmo na koniec sezonu w Twoje miejsce do klatki wskoczył 16- letni wtedy i kompletnie niedoświadczony Dziekoński. Powodzenia w dalszej karierze, ale takimi wywiadami tylko się kompromitujesz, bo bycie słabym bramkarzem to jedno, ale bycie słabym bramkarzem i jednocześnie tak niefajnym gościem to drugie.

rafal
rafal
1 miesiąc temu

weglarz to pilkarski szrot jak ten klubik z bidastoku

Gmoch
Gmoch
1 miesiąc temu

Dobitny przykład tego, co ktoś kiedyś tutaj pisał. Jak dostaniesz się do ekstraklasy to trzymasz się w niej przez lata. Kolejni nabierają się na doświadczenie ekstraklasowe licząc, że może akurat u nich odpalisz. Choćbyś grał tak ujowo jak Węglarz.

Zenon
Zenon
1 miesiąc temu

Jeden z najgorszych jak nie najgorszy bramkarz ekstraklapy

Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Klopp napisał wzruszający list do chorego na raka kibica

Juergen Klopp to świetny człowiek. Niewiele jest w wielkiej piłce postaci, które wzbudzałyby tak dużą sympatię. Kiedy dowiedział się, że jeden z kibiców Liverpoolu walczy z rakiem, napisał do niego list, by go wesprzeć. Niestety, historia nie zakończyła się happy endem. Chory na nowotwór Chris zmarł. Jego brat wrzucił na Twittera list, jaki wysłał szkoleniowiec […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Patologia. Piłkarz celowo złamał rywalowi nos

Niższe ligi mają swój kapitalny urok, ale niestety przynoszą też mroczne historie – czasem wręcz rodem z kryminałów. Taka właśnie wydarzyła się na austriackich boiskach, gdzie rosyjski zawodnik, niejaki Raschid Arsanukajew, dopuścił się niewiarygodnego chamstwa. Historia wydarzyła się na boiskach dziewiątej ligi w Austrii, konkretnie w meczu Göfis Satteins 1b i FC Viktoria 62 Bregenz. Arsanukajew […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Robert Lewandowski odebrał Złotego Buta

Usiądźcie wygodnie i cieszcie się tą chwilą. Robert Lewandowski został właśnie pierwszym Polakiem w historii futbolu, który sięgnął po Złotego Buta. W teorii już to wiedzieliśmy, ale to dziś RL9 odebrał tę prestiżową nagrodę, więc formalności zostały dopięte. 41 bramek okazało się wyczynem, którego nie przebił nikt. Podczas oficjalnej gali gratulacje Polakowi składali Herbert Heiner, […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kolejna kontuzja Thiago Alcantary

Są tacy piłkarze, którzy mają w sobie cząstkę geniuszu, ale kontuzje zabijają ją kawałek po kawałku. Najlepszym przykładem jest rzecz jasna Marco Reus, ale nie tylko. Thiago Alcantara także jest często trapiony przez urazy albo poważne problemy zdrowotne. Okazuje się, że pomocnik Liverpoolu znów z tego powodu znajdzie się poza grą. Jak informuje angielskie „Sky […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kto stracił najwięcej na pandemii? Barcelona i Juventus

Włoska „La Gazzetta dello Sport” wraca do tematu strat, jakie największe kluby piłkarskie świata poniosły z powodu pandemii. Składają się na nie zamknięte trybuny, sklepy klubowe i wiele innych spraw, które powiększały dziurę w budżecie. Które kluby straciły na tym najwięcej? Straty, o których mówią włoskie media, idą w setki milionów euro. Na szczycie listy […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Los Koemana przesądzony. Kto będzie nowym trenerem Barcelony?

Hiszpańskie media są zgodne – misja pt. „Ronald Koeman w Barcelonie” jest już skończona. Ostatnią kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje to, kiedy holenderski trener zostanie zwolniony z pracy. Według informacji portalu „Goal” i kilku innych źródeł, decyzja już zapadła, ale Barca wstrzyma się z jej ogłoszeniem do czasu dopięcia tematu następcy Koemana. Ronald Koeman pracuje w […]
21.09.2021
Piłka nożna
21.09.2021

Puszcza bije Lechię, Arka w finale… Największe sensacje poprzedniego Pucharu Polski

KSZO wyrzucające za burtę Wisłę Kraków. Puszcza podpalająca stołek pod tyłkiem Piotra Stokowca. Arka sprawiająca psikusa Piastowi. Chojniczanka eliminująca Zagłębie Lubin. Jakie były największe sensacje poprzedniej edycji Pucharu Polski? Powspominajmy. 1/32 finału Pucharu Polski 2020/21 Na początkowym etapie rozgrywek niespodzianek nie było zbyt wiele, ale kilka się trafiło. Jedną z nich niewątpliwie był triumf, jaki […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Prestiż i pieniądze. Ile można zarobić na Pucharze Polski?

Startują rozgrywki Pucharu Polski na szczeblu centralnym. Co to oznacza? Po pierwsze, że znów dojdzie do starć underdogów z faworytami, które często niosą niespodzianki. Po drugie – że za te niespodzianki można solidnie zarobić. W sezonie 2021/2022 pula nagród w Pucharze Polski wyniesie aż 10 milionów złotych. Jak zostaną podzielone te pieniądze? W rozgrywkach pucharowych […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kiedyś na boiskach się paliło. Teraz to towarzystwo jest za miękkie

Jeśli ktoś śledzi Ekstraklasę od początku XXI wieku, postać Ryszarda Wieczorka nie powinna być mu obca. Jego przygoda trenerska na najwyższym szczeblu jest niejednoznaczna, bo pamiętamy zarówno sukcesy, jak i niepowodzenia. Nieudane misje ratunkowe, ale też świetne wyniki z Koroną Kielce, Odrą Wodzisław i obecnie KKS-em Kalisz, z którym nasz rozmówca otarł się o awans […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Mamrot: „Stałe fragmenty to nasz największy problem”

– Pan ma tę przewagę, że jak się pan pomyli w swojej ocenie sytuacji, to nie musi się pan potem z tego tłumaczyć. Ja muszę – powiedział Ireneusz Mamrot w ostatnim odcinku „Weszłopolskich”. Spisaliśmy dla was rozmowę ze szkoleniowcem Jagiellonii Białystok – momentami dyskusja była dość nerwowa, bo i obecna sytuacja białostoczan nie napawa optymizmem. […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Szpaler dla Łukasza Fabiańskiego na pożegnanie z kadrą

Łukasz Fabiański w najbliższych tygodniach rozegra ostatni mecz w reprezentacji Polski. Bramkarz West Hamu United zakończył karierę w narodowych barwach, a Paulo Sousa powołał go po raz ostatni, żeby ten mógł pożegnać się z kadrą na boisku. Portal „TVP Sport” informuje o tym, jak ma wyglądać pożegnanie „Fabiana”. 56 występów w reprezentacji Polski. Udział w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kahn: Lewandowski jest wyjątkowy, tak jak Cristiano Ronaldo i Messi

Robert Lewandowski odbierze dziś Złotego Buta za sezon 2020/2021. Polak został najlepszym strzelcem w pięciu topowych ligach w Europie, bijąc także wieloletni rekord Gerda Mullera w Bundeslidze. „WP Sportowe Fakty” z tej okazji porozmawiały z legendą Bayernu, Oliverem Kahnem. Prezes klubu z Bawarii – co za niespodzianka – nie może się nachwalić polskiego snajpera. – […]
21.09.2021
Brama dnia
21.09.2021

Pojedynek bocznych obrońców | BRAMA DNIA

We wczorajszej „Bramie dnia” głosowanie było bardzo wyrównane, ostatecznie zatriumfował w nim Roy Makaay. Dzisiaj też spodziewamy się twardej walki. Do boje staje dwóch bocznych defensorów – Gianluca Zambrotta oraz Leighton Baines. GIANLUCA ZAMBROTTA VS LAZIO (21.09.2008) Gianluca Zambrotta swoją bogatą karierę kończył w barwach Milanu. Zdobył dla ekipy Rossonerich tylko dwa gole, zresztą nigdy […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kontuzja Leo Messiego. Opuści najbliższy mecz?

Wejście Lionela Messiego do PSG można już chyba porównać do wejścia Rusłana Babenki na boisko w meczu Arka Gdynia – Raków Częstochowa. Czyli, krótko mówiąc, wszystko idzie nie tak, jak trzeba. Francuski „L’Equipe” informuje, że Argentyńczyk doznał kontuzji i może wypaść z gry. Czyli tak: najpierw Leo Messi został zmieniony przez Mauricio Pochettino i niezbyt […]
21.09.2021