Naturalnie chcielibyśmy, by do Polski coraz częściej trafiali piłkarze, których nie trzeba googlować. To zawsze miłe, gdy wiesz, kim jest ten gość, którego bierze ekstraklasowy klub, a nie musisz latać po Transfermarkcie i sprawdzać, czy w drugiej lidze Szwecji grał mało, czy dużo (ale raczej mało). Natomiast tak jak fajnie nie jest tych piłkarzy googlować, tak fajnie byłoby nie szukać dobrych zagrań w ich wykonaniu z lupą. A niestety – Richmond Boakye i Miroslav Stoch poza nazwiskami do Ekstraklasy niewiele wnieśli.

Duże nazwiska, na razie duże rozczarowania. Stoch i Boakye nie dają rady

Bardzo słaby Stoch

Stoch został wczoraj wręcz upokorzony przez Sevelę, gdy ten podziękował mu za grę jeszcze przed końcem pierwszej połowy. Oczywiście trudno Słowakowi współczuć. Raz, że gra bardzo słabo. Dwa – nie potrafił się zachować i pogodzić z decyzją szkoleniowca. Starzyński pokazał klasę, przybił Seveli piątkę, usiadł na ławce. Na pewno też był wściekły, ale zna swoje miejsce w szeregu. Stoch? Mimo że jest w klubie krótko i na innych warunkach – absolutnie. Zamanifestował swoje niezadowolenie i poszedł do szatni.

A to Sevela ma prawo być z niego niezadowolony, nie odwrotnie. Noty Stocha u nas po transferze: 4, 5, 4, 2, 2. Nie jest to nawet poziom mieszczący się w normach przyzwoitości. Cały czas mamy wrażenie, że Stoch w Zagłębiu gra swój własny mecz. Słaby mecz. Nie rozumie się z kolegami, szuka dziwnych rozwiązań, niepotrzebnie forsuje i żyłuje, aby tylko cokolwiek zdziałać, ale to wszystko nie ma ładu i składu. Chciałby wiele rzeczy zrobić sam, a nie bardzo to potrafi. Przecież gdy Zagłębie miało lepszy czas i wygrało dwa spotkania z rzędu, Stoch nie brał udziału przy żadnej z bramek. Innymi słowy: Miedziowi wygrywają pomimo jego obecności, a nie dzięki niej.

Swoją drogą – ciekawe jak jego miejsce w składzie działa na szatnię. Chłop nic nie gra, a od pięciu kolejek ma abonament na wyjściową jedenastkę. Nie wygląda to uczciwie i paradoksalnie wędkując go, Sevela mógł zyskać w oczach innych. Ponadto ciekawe są te doniesienia:

Jeśli to prawda – Zagłębie nie działa specjalnie rozsądnie. Staje się miejscem do odbudowy dla, cóż, Starego Słowaka. Jeszcze jakby coś miało z tego w zamian. A jak widać: na razie nie ma nic.

Słaby Boakye

Boakye to drugi ananas, który też – mamy wrażenie – potraktował Ekstraklasę jako ligę, w której może sobie rządzić bez większych przeszkód. Jasne, to są słabe rozgrywki, ale też bez przesady – nie gramy parafia na parafię, tylko mimo wszystko spotykają się zawodowi sportowcy. A Boakye podobnie jak Stoch chciałby wiele zrobić sam. Uderza z nieprzygotowanych pozycji, w efekcie jego strzały wywołują tylko uśmiech politowania. Na przykład w Gdańsku – Kuciak musiałby być chyba pijany, żeby przepuścić jedną z wielu prób napastnika.

Poza tym widać, że Boakye też ma spore ego. Wchodzi do nowego zespołu, a już rozkłada ręce, ma pretensje, gdy kolega z zespołu zagra inaczej, niż pan piłkarz by sobie wyobrażał, choć też wnioskujemy tylko po boiskowej mowie ciała, bo akurat Roman Prochazka ostatnio opowiadał nam, że Boakye na co dzień nie gwiazdorzy i szybko znalazł wspólny język z nowymi kumplami w szatni Górnika.

– Bardzo dobry piłkarz. I dobry człowiek. Charakterologicznie szybko się wpasował w szatnię Górnika. Odnalazł się. Czasami wygląda i zachowuje się, jakby grał z nami już rok, a nie miesiąc. Nie boi się rozmowy, nie boi się żartów, nie boi się pytań. Gada ze wszystkimi. Młodzi piłkarze pytają go o Juventus, o Atalantę, a on na wszystkie pytania odpowiada. Jest otwarty, uśmiechnięty, nie tworzy problemów.

Ale dobra, szatnia to jedno, boisko to drugie. Noty Boakyego – 5, 4, 3, 4, 4, 3. Tylko jeden mecz na poziomie wyjściowej noty. Słabiutko. I też jesteśmy ciekawi, jak jego duża pensja działa w takim momencie na szatnię. Przykładowy Krawczyk zarabia pewnie kilka razy mniej, a gra jednak kilka razy lepiej. A jak robić komin płacowy, to chyba dla kogoś sensownego…

Cóż, czy obaj panowie się odkręcą? Jeśli mielibyśmy obstawiać – szybciej Boakye. Jest młodszy, mimo wszystko widać, że mu choć trochę zależy, chyba nie traktuje Górnika tak protekcjonalnie jak Stoch Zagłębie. Natomiast jeśli obaj będą zawodzić do końca sezonu i wyjadą – żadne zaskoczenie.

Fot. FotoPyk

Felietony i blogi
09.12.2022

Luis Enrique grał kozaka, ale ta rola mu nie wyszła

Luis Enrique nie zostawił sobie miejsca na odcienie szarości – wiadomo było, że po mistrzostwach świata dla niego będzie czarne albo białe. Ryzykowna to taktyka, jakiś szacunek wypada do niej mieć, ale wiadomo – największy byłby, gdyby wyszło na jego. A że nie wyszło, to trzeba powiedzieć, że facet się przejechał i teraz musi wypić piwo, które sobie warzył. No i sporo tego piwa jest. Bilans trenera na dużych turniejach jest przecież kompromitujący. W podstawowym […]
09.12.2022
Weszło
09.12.2022

Człowiek znikąd w wielkim świecie. Historia Andriesa Nopperta

Ktoś mądry kiedyś powiedział: nie jesteś za stary, dopóki jesteś wystarczająco dobry. Albo: nigdy nie jest za późno, żeby spełniać marzenia. Na potrzebę chwili powstawało wiele prawideł, często do populistycznych dyskusji czy rzucania ckliwych hasełek dla ludu, ale akurat te dwa brzmią całkiem rozsądnie. Są uniwersalne i prawdziwe w swej prostocie, leżą w zasięgu każdego człowieka. A jako że futbol lubi piękne historie, zawsze znajdziemy ludzi, którzy będą służyć za przykład. Jednym z nich […]
09.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
09.12.2022

LIVE: Zaczyna się walka o półfinały. Na początek Chorwacja – Brazylia

Dziś poznamy dwóch półfinalistów mundialu w Katarze. W pierwszym ćwierćfinale Chorwacja zmierzy się z Brazylią (16.00). Zobaczymy czy Luka Modrić z kolegami zatrzymają roztańczoną ofensywę Canarinhos. W wieczornym meczu Holandia – Argentyna(20.00) przekonamy się, czy Gakpo i Depay będą w stanie być skuteczniejsi od Messiego.   Fot. Newspix
09.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
09.12.2022

Od Cruyffa do Messiego. Holendersko-argentyńskie boje na mundialach

Dzisiejszy ćwierćfinał mistrzostw świata w Katarze będzie dziesiątym oficjalnym starciem Holendrów z Argentyńczykami, a zarazem szóstą ich konfrontacją rozegraną w ramach mundialu. Historia holendersko-argentyńskiej rywalizacji jest dość burzliwa i pełna legendarnych momentów, wart0 ją sobie zatem szybko odświeżyć przed pierwszym gwizdkiem dzisiejszego spotkania.  Zdecydowanie jest co wspominać. Zapraszamy. Holandia 4:0 Argentyna (MŚ 1974) Mistrzostwa świata w 1974 roku zaczęły się dla Argentyńczyków porażką z reprezentacją […]
09.12.2022
Suche Info
09.12.2022

Newcastle United interesuje się Dusanem Vlahoviciem

Newcastle United po zmianach właścicielskich zaczęło dokonywać spektakularnych wzmocnień. Tym razem „Sroki” za cel transferowy obrały sobie sprowadzenie Dusana Vlahovicia, o czym pisze „Calciomercato.com”.  Serb jest jednym z najciekawszych napastników młodego pokolenia. 22-latek od stycznia bieżącego roku występuje w barwach Juventusu. „Stara Dama” zapłaciła za tego snajpera ponad 80 milionów euro. Do tej pory rozegrał dla klubu z Turynu 36 spotkań, zdobył 16 bramek i zaliczył […]
09.12.2022
Weszło
09.12.2022

Siedem porad PR-owych dla Michniewicza, czyli jak walczyć z selekcjonerozą

Selekcjoneroza to straszna choroba, która z ludzi sympatycznych, otwartych, błyskotliwych potrafi robić facetów, którzy przed kamerami wypadają na złośliwych cyników. Czy ten sam przypadek dotknął Czesława Michniewicza? Biorąc pod uwagę to, jak selekcjoner wypadał w mediach przed, w trakcie i po mundialu – można dojść do wniosku, że tak. A w związku z tym, że pamiętamy jeszcze Michniewicza, który był serdecznym gościem, z piłkarską szyderką i błyskiem w oku, to uznaliśmy, że to dobry moment, by sprzedać trenerowi kilka porad PR-owych. […]
09.12.2022
Felietony i blogi
09.12.2022

Luis Enrique grał kozaka, ale ta rola mu nie wyszła

Luis Enrique nie zostawił sobie miejsca na odcienie szarości – wiadomo było, że po mistrzostwach świata dla niego będzie czarne albo białe. Ryzykowna to taktyka, jakiś szacunek wypada do niej mieć, ale wiadomo – największy byłby, gdyby wyszło na jego. A że nie wyszło, to trzeba powiedzieć, że facet się przejechał i teraz musi wypić piwo, które sobie warzył. No i sporo tego piwa jest. Bilans trenera na dużych turniejach jest przecież kompromitujący. W podstawowym […]
09.12.2022
Weszło
09.12.2022

Człowiek znikąd w wielkim świecie. Historia Andriesa Nopperta

Ktoś mądry kiedyś powiedział: nie jesteś za stary, dopóki jesteś wystarczająco dobry. Albo: nigdy nie jest za późno, żeby spełniać marzenia. Na potrzebę chwili powstawało wiele prawideł, często do populistycznych dyskusji czy rzucania ckliwych hasełek dla ludu, ale akurat te dwa brzmią całkiem rozsądnie. Są uniwersalne i prawdziwe w swej prostocie, leżą w zasięgu każdego człowieka. A jako że futbol lubi piękne historie, zawsze znajdziemy ludzi, którzy będą służyć za przykład. Jednym z nich […]
09.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
09.12.2022

LIVE: Zaczyna się walka o półfinały. Na początek Chorwacja – Brazylia

Dziś poznamy dwóch półfinalistów mundialu w Katarze. W pierwszym ćwierćfinale Chorwacja zmierzy się z Brazylią (16.00). Zobaczymy czy Luka Modrić z kolegami zatrzymają roztańczoną ofensywę Canarinhos. W wieczornym meczu Holandia – Argentyna(20.00) przekonamy się, czy Gakpo i Depay będą w stanie być skuteczniejsi od Messiego.   Fot. Newspix
09.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
09.12.2022

Od Cruyffa do Messiego. Holendersko-argentyńskie boje na mundialach

Dzisiejszy ćwierćfinał mistrzostw świata w Katarze będzie dziesiątym oficjalnym starciem Holendrów z Argentyńczykami, a zarazem szóstą ich konfrontacją rozegraną w ramach mundialu. Historia holendersko-argentyńskiej rywalizacji jest dość burzliwa i pełna legendarnych momentów, wart0 ją sobie zatem szybko odświeżyć przed pierwszym gwizdkiem dzisiejszego spotkania.  Zdecydowanie jest co wspominać. Zapraszamy. Holandia 4:0 Argentyna (MŚ 1974) Mistrzostwa świata w 1974 roku zaczęły się dla Argentyńczyków porażką z reprezentacją […]
09.12.2022
Weszło
09.12.2022

Siedem porad PR-owych dla Michniewicza, czyli jak walczyć z selekcjonerozą

Selekcjoneroza to straszna choroba, która z ludzi sympatycznych, otwartych, błyskotliwych potrafi robić facetów, którzy przed kamerami wypadają na złośliwych cyników. Czy ten sam przypadek dotknął Czesława Michniewicza? Biorąc pod uwagę to, jak selekcjoner wypadał w mediach przed, w trakcie i po mundialu – można dojść do wniosku, że tak. A w związku z tym, że pamiętamy jeszcze Michniewicza, który był serdecznym gościem, z piłkarską szyderką i błyskiem w oku, to uznaliśmy, że to dobry moment, by sprzedać trenerowi kilka porad PR-owych. […]
09.12.2022
Skoki
09.12.2022

Kubacki na podium. Polak wciąż liderem Pucharu Świata

Początek tegorocznego Pucharu Świata w skokach narciarskich był nietypowy. Po Wiśle czekaliśmy trzy tygodnie na kolejne konkursy. Po Ruce też była przerwa. Teraz jednak cały cykl wreszcie się rozkręca. Dziś w Titisee-Neustadt odbył się pierwszy z trzech zaplanowanych w tym miejscu konkursów. I narzekać przesadnie nie możemy: Dawid Kubacki skończył bowiem na drugim miejscu, umacniając się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej. Wycięty Stoch, spóźniony Kubacki Ale jakieś […]
09.12.2022
Liczba komentarzy: 17
Subscribe
Powiadom o
guest

17 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Morfeusz
Morfeusz
1 rok temu

Sevela niech się już zawijać z Lubina razem z bałkańsko- słowackim szrotem

Krzysiek T.
Krzysiek T.
1 rok temu

Panie Paczulu, to była dobra analiza poczynań zawodników.

Tony
Tony
1 rok temu

Jeszcze niedawno był zachwyt nad transferem Hamsika do Goeteborga a to taka sama historia jak ta ze Stochem czy Boakye.

Miszczu Yoda
Miszczu Yoda
1 rok temu
Reply to  Tony

Hamsik to akurat kontuzjowany jest.

dupa z gownem i orzechy
dupa z gownem i orzechy
1 rok temu

niech ktos lepiej sie przyjrzy, takie Stoch podaje pilke do kolegi, ktora nastepnie zostanie wywalona w aut, czy to jego wina? Wraca do def zawsze, fauluje kiedy musi. Pilka jakos mu nie przeszkadza, ale nie oczekujmy ze to czasy kapitana Tsubasy i koles pyknie 8-9 typow i rozerwie siatke po dosrodkowaniu samemu sobie. Zobacz moze Lewandowskiego w kadrze, otoczonego banda idiotow, a w Bayernie gdzie poprzeczka zawieszona jest o wiele wyzej.

serek
serek
1 rok temu

nie wraca do defensywy prawie wcale, w meczu z Cracovią jego stroną była autostrada na której bronił sam Balic i tylko dzięki indolencji rywala nie poniósł za to konsekwencji. Z kolei gdy już zdecydował się na próbę gry obronnej to kończyło się to szybką żółtą kartką (z Cracovią, może dlatego później już nie wracał) lub utratą bramki po jego interwencji (mecz z Górnikiem).
W ataku jest głównie hamulcowym, wyróżnia się spowolnianiem akcji (słynne kółeczka w pierwszych meczach w ZL), samolubnymi strzałami bez żadnego sensu (chyba Cracovia) i tym, że pozostali zawodnicy woleli operować pół meczu drugą stroną niż grać ze Stochem (bo się na przebierańcu poznali, to z kolei z meczu z Jagą).
Nie spodziewałem się, że ktoś w Internecie może bronić tego chłopa, więc pozwól że zapytam? Czy ty to nie czasem prezes Artur?

dupa z gownem i orzechy
dupa z gownem i orzechy
1 rok temu
Reply to  serek

tak, to ja. Wydalo sie nehehehe (hehehe w oddali… spadajac do studni z fekaliami).

Tak wam powiem
Tak wam powiem
1 rok temu

Bayern gra w lidze, gdzie w zasadzie to sami z soba moga przegrac. Cos tam Lipsk proboje, reszta to Bayern na parafie, wiec tam jego wyniki mnie nie zaskakuja. W kadrze natomiast widac, ze jak facet nie dostanie pilki, to cale gowno zrobi za przeproszeniem.

ędrju
ędrju
1 rok temu

„Krawczyk gra kilka razy lepiej”, chłopie odłóż ten mongolski korkociąg. Jeden cienki i drugi cienki. Różni ich tylko kontrakt.

ędrju
ędrju
1 rok temu
Reply to  ędrju

A tak poza tym, jak sprowadzą do polskiej ligi Ronaldo, Messiego, Drogbe, Salaha czy inne gwiazdy, to w naszych klubach te gwiazdy zbledną, a myśl szkoleniowa trenerów e-sy wybije im futbol z głów. Dobrych piłkarzy kreuje zespół i trener, sami nigdy tego nie osiągną. Przykład z Polski. Walencia w zespole Piasta u Fornalika był numerem 1, a w Legii nawet nie wiem czy gra w rezerwach, czy w ogóle gra. Po prostu obaj piłkarze prawdopodobnie nie trafili do właściwych ekip.

voyt
voyt
1 rok temu
Reply to  ędrju

Zgadzam się. Cały czas powtarzam pytanie: ilu polskich „trenerów” zajmuje się pierwszoligowymi klubami z całej Europy. Ilu? 1 chyba na Łotwie. A u nas ciągle te same nazwiska i potem nie dziwić się, że ekstraklasa cienka jak siki węża.

baran
baran(@baran)
1 rok temu

Ale to wystarczy spojrzeć na zmeczona twarz Stocha i jego centkowaną lamparcią szyję – wiadomo że inwestuje w wory pod oczami. Przecież to widać.

Saffron
Saffron
1 rok temu

Słuszne spostrzeżenie. Można się zastanowić czy transfery obydwu graczy, które określano jako bardzo dobre wzmocnienia, nie okazały się wręcz osłabieniem. Może jest to najbardziej okazały przykład sprowadzania tzw. szrotu. Im zawodnik z lepszym piłkarskim CV, tym większe rozczarowanie, gdy jego formy nie można nawet nazwać przeciętną.

Stan Levy
Stan Levy(@stan_levy)
1 rok temu

Boakye rozczarowanie? Przecież to taki zajebisty transfer był…

Przechwytywanie.PNG
ędrju
ędrju
1 rok temu
Reply to  Stan Levy

Nie zajebisty transfer, ale zajebisty ekspert piszący o nim.

cloudstrife
cloudstrife
1 rok temu

a co jeśli Ekstraklasa wcale nie jest taka słaba jak ją postrzegamy i po prostu nie pozwala błyszczeć zawodnikom którzy w powszechnym mniemaniu powinni ją zjeść? tacy Rivaldinho czy Alvarez w Cracovii wyraźnie odstają, a mieli stanowić o jej sile. natomiast ten Grek co w Górniku się nie wyróżniał bije rekordy w Eredivisie. nie, że strzela w miarę regularnie, tylko bije rekordy. nie ma reguły, ale wolimy widzieć też poziom naszej ligi przez pryzmat kilku wyróżniających się hiszpanów z ich 3. ligi, a nie kilkudziesięciu którzy w Esie przepadli. podczas, gdy drużyny z 3 hiszpańskiej z powodzeniem walczą w Copa del Rey z drużynami z La Liga.

Mikro
Mikro
1 rok temu

Mesior też by się obsrał w tej lidze, brylat to on może być w teczowej Barcelonie.