post
Avatar

Opublikowane 25.01.2021 13:17 przez

redakcja

Mesut Oezil już oficjalnie opuścił Arsenal i dołączył do tureckiego Fenerbahce. W Stambule naturalnie przywitano go po królewsku. Jasne, mówimy o piłkarzu niespełna 33-letnim, trochę zardzewiałym i wymagającym porządnej odbudowy, ale wciąż znakomitym. Oezil to mistrz Hiszpanii, wielokrotny triumfator Pucharu Anglii, no a przede wszystkim zwycięzca mundialu. Niewątpliwie jeden z najlepszych rozgrywających swojej generacji i w ogóle jeden z najwybitniejszych piłkarzy ostatniej dekady. Co wcale nie oznacza, że jest to najlepszy zagraniczny zawodnik, jaki trafił do Fenerbahce. 

Przypominamy dziesięciu innych gwiazdorów spoza Turcji, którzy zachwycali (albo i nie) swą grą kibiców “Kanarków”. Niemiec będzie się musiał mocno postarać, by napisać w Stambule równie piękną kartę co niektórzy z nich.

ROBERTO CARLOS (2007 – 2009)

Legendarny brazylijski obrońca do Fenerbahce trafił po zakończeniu swojej wspaniałej przygody z Realem Madryt. Miał już wówczas 34 lata na karku i ewidentnie to, co najlepsze w karierze było już poza nim, ale i tak przyjęto go w Stambule z niesłychaną pompą. Tysiące widzów pojawiło się na trybunach stadionu “Kanarków” tylko po to, by zobaczyć, jak Roberto Carlos składa oficjalnie podpis pod kontraktem. Już w trzeciej ligowej kolejce sezonu 2007/08 mistrz świata z 2002 roku po raz pierwszy błysnął w nowych barwach. Zdobył zwycięskiego gola w starciu z Sivassporem.

Trafił do siatki… głową.

FENERBAHCE WYGRA Z KAYSERISPOREM? KURS: 1,37 W TOTOLOTKU!

Fenerbahce w tamtym sezonie rozkręcało się dość mozolnie, ale jak już ruszyło, to zaprezentowało naprawdę kawał dobrej piłki. W Lidze Mistrzów podopieczni Zico dotarli aż do ćwierćfinału, gdzie po bardzo wyrównanym dwumeczu ulegli londyńskiej Chelsea. Natomiast w tureckiej ekstraklasie “Kanarki” po trzydziestu dwóch ligowych kolejkach prowadziły i wydawało się, że mistrzostwo mają w kieszeni. Niestety – porażka w derbowej konfrontacji z Galatasaray sprawiła, że to właśnie “Lwy” sięgnęły po tytuł. Sfrustrowany Roberto Carlos niepowodzenia swoich kolegów musiał oglądać z trybun – prawie całą rundę wiosenną stracił bowiem z powodu urazu. Obiecał jednak kibicom, że za rok to Fenerbahce zatriumfuje w tureckiej ekstraklasie. Słowa dotrzymać jednak nie zdołał – w 2009 roku “Kanarki” skończyły na marnej, czwartej lokacie w lidze.

Roberto Carlos (Fenerbahce SK)

Pół roku później Carlosa już w Stambule nie było. Choć trzeba mu oddać, że akurat on w sezonie 2008/09 nie zawiódł. Zdobył w sumie siedem goli i zanotował dziesięć asyst na wszystkich frontach. Nieźle, jak na takiego weterana.

ARIEL ORTEGA (2002 – 2003)

Ariel Ortega trafił do Fenerbahce w maju 2002 roku w aurze olbrzymiego transferowego hitu.

Argentyńczyk miał wówczas tylko 28 lat, nie był zatem zawodnikiem będącym już po swoim najlepszym okresie, jacy często decydowali się, by napisać ostatni rozdział kariery nad Bosforem. Wręcz przeciwnie – można powiedzieć, że przeżywał swój piłkarski prime time. W 2001 roku wybrano go do jedenastki roku FIFA, rok później został zaś nominowany do najlepszej drużyny roku w Ameryce Południowej. W sezonie 2001/02 zdobył 14 goli w 29 ligowych występach dla River Plate, choć występował tam głównie na skrzydle albo na dziesiątce. Miał już wprawdzie za sobą nie do końca udane przygody w klubach europejskich – jeszcze w latach dziewięćdziesiątych był graczem Valencii, Sampdorii i Parmy – no ale spodziewano się, że na zdominowanie ligi tureckiej Ortedze z całą pewnością wystarczy zdrowia, umiejętności i zapału.

No i w sumie były to oczekiwania słuszne. Jesienią 2002 roku Ortega w barwach Fenerbahce zanotował dwanaście ligowych występów. Zdobył pięć bramek, dorzucił też do tego siedem asyst. Fani “Kanarków” niewątpliwie wybaczyli mu nawet czerwoną kartkę w derbowym starciu z Galatasaray.

Wystarczy spojrzeć na wynik tej potyczki – Fenerbahce zwyciężyło 6:0.

Ariel Ortega (Fenerbahce SK)

Problem w tym, że sam Ortega raczej nie był zachwycony pobytem w Turcji. W kwietniu 2003 roku Argentyńczyk wybrał się na zgrupowanie reprezentacji narodowej i już nie wrócił do klubu. Miał dość. – Od początku pobytu w Stambule zdawałem sobie sprawę, że to nie jest miejsce dla mnie. Każdy dzień spędzony tam był jak tortura. Musiałem się wyrwać. Wiedziałem, że nie wrócę do klubu ze grupowania. Zakomunikowałem to mojemu szefostwu w Fenerbahce. Próbowali mnie zmusić do powrotu, ale to nie wchodziło w grę. Nie czułem tam radości z życia.

Sprawą zainteresowała się FIFA. Agent Ortegi próbował argumentować, że klub nie spełnił wielu obietnic złożonych z piłkarzowi, ale kara za ucieczkę i tak była surowa. Prawie pół roku zawieszenia i… 11 milionów euro kary.

NICOLAS ANELKA (2005 – 2006)

3,5 miliona funtów rocznie – podobne tyle musieli zaoferował Nicolasowi Anelce włodarze Fenerbahce, by namówić francuskiego goleadora na przeprowadzkę do Stambułu w połowie sezonu 2004/05. Co nie było proste, ponieważ w 2005 roku Anelka przeżywał akurat całkiem niezły okres w swojej karierze. Był już jasne, że 26-letni zawodnik nie spełni nadziei, jakie pokładali w nim przed laty trenerzy takich klubów jak Paris-Saint Germain, Arsenal czy też Real Madryt, no ale w barwach Manchesteru City napastnik wyrósł na regularnego, bardzo rzetelnego strzelca.

Gwaranta kilkunastu trafień w sezonie Premier League.

Ostatecznie Anelkę, który rok wcześniej przeszedł na islam, udało się nakłonić do transferu. Kwota odstępnego w wysokości siedmiu milionów funtów przekonała też “Obywateli”, by nie stawiali przeszkód podczas negocjacji. Fenerbahce w 2005 roku sięgnęło po mistrzostwo Turcji przy skromnym udziale Francuza. Wszystko układało się dobrze. Ale w kolejnych rozgrywkach Anelka nie zachwycił skutecznością. W lidze trafił do siatki tylko dziesięciokrotnie, a Fenerbahce nie obroniło tytułu, przegrywając wyścig po mistrzostwo z Galatasaray. W fazie grupowej Champions League napastnik nie zdobył natomiast ani jednego gola, a przecież także z myślą o europejskich podbojach ściągano go do Stambułu.

Krótko mówiąc – spisał się przeciętnie. Dlatego w sierpniu 2008 roku bez żalu odesłano go z powrotem do Wielkiej Brytanii, tym bardziej że Bolton Wanderers postanowił zapłacić za Anelkę aż osiem milionów funtów. – W Fenerbahce było mi dobrze – zapewniał jednak Anelka. – Nie tęskniłem za wielką piłką. Życie nauczyło mnie, że w im większym grasz klubie, tym więcej masz kłopotów.

TONI SCHUMACHER (1988 – 1991)

Jeszcze w latach osiemdziesiątych liga turecka nie cieszyła się taką popularnością wśród weteranów piłkarskich boisk, jak w XXI wieku. Dlatego sporo zamieszania wywołała decyzja Toniego Schumachera, by w 1988 roku wzmocnić szeregi tamtejszego Fenerbahce. Etatowy golkiper reprezentacji Niemiec w latach 1979 – 1986 dzisiaj kojarzony jest głównie przez pryzmat staranowania Patricka Battistona podczas mistrzostw świata w 1982 roku, ale trzeba pamiętać, że to był generalnie więcej niż solidny fachowiec. W momencie przeprowadzki do Stambułu 34-latek mógł się pochwalić mistrzostwem Europy, dwoma wicemistrzostwami świata, triumfem w Bundeslidze i trzema Pucharami Niemiec. Dwukrotnie wybierano go Piłkarzem Roku (1984, 1986) za naszą zachodnią granicą. Uchodził za wielkiego speca od bronienia jedenastek.

Zupełnie niezły dorobek, tym bardziej że Schumacher lwią część swojej kariery spędził nie w Bayernie Monachium, ale w 1. FC Koeln, gdzie o sukcesy nie było przecież zbyt łatwo. W Fenerbahce doświadczony bramkarz też zrobił robotę.

Właściwie z miejsca przydzielono mu funkcję kapitana zespołu. No i już w pierwszym sezonie wygrał z “Kanarkami” mistrzostwo Turcji. Dla klubu był to pierwszy tytuł po trzech latach niepowodzeń i tułaczki w środku tabeli. Po części właśnie wówczas budowało się w Stambule przekonanie, że skutecznym lekarstwem na kryzys sportowy jest zatrudnianie doświadczonych zawodników z potężniejszych piłkarsko krajów.

Toni Schumacher (Fenerbahce SK)

Schumacher do dzisiaj cieszy się dużą popularnością w Turcji. Regularnie jest pytany o opinię w rozmaitych kwestiach, jako ekspert często recenzuje postawę golkiperów Fenerbahce. Niemiec wyraził nawet nadzieję, że Turcja w przyszłości wygra rywalizację o możliwość zorganizowania u siebie wielkiej piłkarskiej imprezy. – Kto raz doświadczył gry dla tureckiej publiczność, ten wie, że to wspaniałe uczucie – zapewniał.

DIRK KUYT (2012 – 2015)

Dirk Kuyt w sezonie 2011/12 rozegrał w barwach Liverpoolu w sumie 45 meczów i strzelił pięć goli. Nawet jeśli weźmiemy poprawkę, że był to napastnik-walczak, często pojawiający się też w bocznych sektorach boiska, a nie klasyczna dziewiątka, jest to dorobek cokolwiek nędzny. A jednak transfer 32-letniego Holendra do Fenerbahce okazał się całkiem niezłym strzałem tureckiego klubu. W 2013 roku Kuyt zdobył z “Kanarkami” krajowy Puchar, rok później wywalczył mistrzostwo Turcji. W sezonie 2012/13 drużyna dotarła też do półfinału Ligi Europy, co może właściwie uchodzić za najlepszy pucharowy wyczyn z całych dziejach Fenerbahce.

Dirk Kuyt (Fenerbahce SK)

Indywidualnie Holender nie rozczarował – ustawiany głównie na prawym skrzydle lub w roli cofniętego napastnika, w każdym sezonie gwarantował co najmniej kilkanaście punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Nie tylko nie zakończył w Turcji swojej kariery, ale w zasadzie dzięki transferowi do Fenerbahce przeżył drugą, a potem trzecią młodość. W 2014 roku zdobył brązowy medal mistrzostw świata, będąc ważnym elementem taktycznej układanki Louisa van Gaala. Potem powrócił do Feyenoordu Rotterdam i wygrał z nim mistrzostwo Holandii w wieku 37 lat.

Tak się należy żegnać z boiskiem.

REMIS FENERBAHCE Z KAYSERISPOREM? KURS: 5,25 W TOTOLOTKU!

– Pamiętam pewien nasz mecz z Trabzonsporem. Wszystko wymknęło się spod kontroli. Atmosfera na stadionie zrobiła się tak napięta, że musieliśmy ukrywać się przed kibicami przez cztery godziny, zanim udało nam się opuścić obiekt – wspominał Kuyt na łamach FourFourTwo. – Policja eskortowała nas na lotnisko. Ludzie w Turcji są niezwykle emocjonalni. Czasami w negatywnym sensie, ale zazwyczaj jednak w bardzo pozytywnym. Kiedy Fenerbahce gra derby z Galatasaray, to właściwie święto narodowe. 

PIERRE VAN HOOIJDONK (2003 – 2005)

Skoro już o Holendrach mowa, to nie sposób nie wspomnieć o kolejnym, którego kibice Fenerbahce ciepło wspominają. Pierre van Hooijdonk w Stambule wylądował świeżo po spektakularnych sukcesach odniesionych w barwach Feyenoordu. Rosły napastnik przez dwa lata spędzone w Rotterdamie strzelił aż 62 bramki w 84 występach i sięgnął z klubem po Puchar UEFA w 2002 roku. Na dodatek zasłynął jako snajper niezwykle efektowny, notujący mnóstwo przepięknych bramek bezpośrednio z rzutów wolnych. Dlatego wydał się działaczom “Kanarków” naprawdę łakomym kąskiem, choć w 2003 roku van Hooijdonk był przecież zawodnikiem aż 34-letnim.

Jak się okazało – warto było po Holendra sięgnąć. Pierre van Hooijdonk spędził w Stambule dwa sezony i dwukrotnie zatriumfował w tureckim ekstraklasie. Szczególnie udane były dla niego pierwsze rozgrywki, gdy zdobył aż 24 ligowe bramki. Królem strzelców Super Ligi wprawdzie nie został, zabrakło mu jednego trafienia, ale i tak dorobił się pseudonimu Aziz Pierre. “Święty Piotr”.

Holenderski super-snajper również szczególnie mocno zapamiętał emocje towarzyszące starciom Fenerbahce z Trabzonsporem. – Między kibicami tych klubów były naprawdę silne antagonizmy. Nienawiść wisiała w powietrzu – opowiadał. – Po jednym z meczów w Rizesporze musieliśmy przejechać kilkadziesiąt kilometrów autokarem. Autostrada wiodła nad brzegiem Morza Czarnego. Od wody oddzielała nas tylko barierka, podróżowaliśmy nocą. Nagle usłyszeliśmy hałas, a autokar gwałtownie skręcił. Myślałem, że wylecimy z drogi. Okazało się, że czyhali na nas kibice Trabzonu, którzy obrzucili autokar cegłówkami i kamieniami. Ruszyliśmy dopiero wówczas, gdy dotarły do nas posiłki policyjne. Funkcjonariusze zasłonili tarczami powybijane szyby, a my stłoczeni siedzieliśmy pomiędzy fotelami.

JAY-JAY OKOCHA (1996 – 1998)

Jay-Jay Okocha na szerokie wody wypłynął na początku lat dziewięćdziesiątych w Bundeslidze, jako zawodnik Eintrachtu Frankfurt, który wówczas należał do czołowych ekip w stawce. Wydawać się zatem mogło, że kiedy już olśniewający techniką Nigeryjczyk postanowi opuścić Niemcy, wyląduje z pewnością w jednej z topowych lig Starego Kontynentu. Zrobi kolejny krok do przodu, w kierunku wielkich triumfów. Tymczasem 23-letni Okocha w 1996 roku postawił nieoczekiwanie na kierunek turecki. Jasne, sam fakt, że chciał odejść z Eintrachtu dziwić wówczas nie mógł – drużyna dość gwałtownie wyleciała bowiem z ligowego topu i popadła w kryzys tak poważny, że aż spadła do 2. Bundesligi. Ale akurat Turcja?

Okocha w 1994 roku wygrał Puchar Narodów Afryki. Dwa lata później w wielkim stylu poprowadził Nigerię do złota na Igrzyskach Olimpijskich. “Super Orły” w półfinale pokonały Brazylię, dla której grali Bebeto, Ronaldo, Roberto Carlos i Dida. W finale okazały się lepsze od Argentyny, którą reprezentowali choćby Claudio Lopez, Hernan Crespo, Nestor Sensini, Ariel Ortega czy Roberto Ayala.

Okocha był na fali wznoszącej. Dla Fenerbahce zatrudnienie gracza tego kalibru miało być ripostą na transfer Gheorghe Hagiego, który wzmocnił rywali zza miedzy – Galatasaray.

Jay-Jay Okocha (Fenerbahce SK)

Pisaliśmy na Weszło: “Liga turecka wtedy jeszcze – poza kilkoma drużynami – jest mocno buraczana, w niektórych drużynach z dołu tabeli grają listonosze i pasterze. Nie dziwi więc, że na ich tle Okocha wygląda jak Elton John na dożynkach w Smardzewicach. Innymi słowy, wyróżniał się.

Strzelał z wolnych, z karnych, z woleja, głową, nawet z rożnych. Nie strzelił chyba tylko dupą, choć pewnie i do tego było blisko. Korespondencyjny pojedynek z Hagim wygrywa: 30 bramek do 22, ale to Rumun zdobywa dwa mistrzostwa Turcji, Jay-Jay dorzuca tylko mniej prestiżowe, krajowe puchary. Mimo to Turcy zakochują się w Okochy, w trybie ekspresowym dają mu obywatelstwo. Wraz z nim Jay-Jay przyjmuje tureckie nazwisko: Muhammet Yavuz. Jednak to nie miłość w stylu „Doktora Żywago”, to raczej klimaty Doca Holiday’a z „Tombstone”, bowiem niedługo potem Nigeryjczyk opuszcza Turcję na rzecz PSG, gdzie przechodzi za 24 miliony dolarów. W dwa lata podrożał więc blisko siedmiokrotnie”.

Cóż – trofeów Okocha stambulskiemu klubowi zatem nie zapewnił, ale przynajmniej dostarczył frajdy kibicom, a przede wszystkim zagwarantował w 1998 roku bardzo poważny zastrzyk gotówki do klubowego budżetu. Transfer zupełnie nie w stereotypowo tureckim stylu.

STEPHEN APPIAH (2005 – 2008)

Jeśli jesteśmy przy zawodnikach rodem z Afryki, nie sposób nie wspomnieć Stephena Appiaha. 67-krotnego reprezentanta Ghany, któremu – o czym już w sumie mało kto pamięta – na początku XXI wieku wróżono naprawdę wielką karierę. W 2003 roku 23-letni (przynajmniej oficjalnie) pomocnik dołączył do Juventusu i wygryzł z wyjściowej jedenastki “Starej Damy” samego Edgara Davidsa. Sympatycy turyńskiego klubu nie podzielali jednak entuzjazmu Marcello Lippiego względem afrykańskiego pomocnika. Z Appiaha uczyniono jednego z głównych winowajców słabszego sezonu Juve. I chyba było w tej opinii trochę sensu, ponieważ już w kolejnej ligowej kampanii (2004/05) Fabio Capello strącił zmagającego się z kontuzjami pomocnika do roli rezerwowego. Bianconeri w wielkim stylu odzyskali pozycję numer jeden we włoskiej ekstraklasie.

Żałuję, że nie trafiłem do Torino. Tamtejsi kibice lepiej by mnie przyjęli – pieklił się Appiah, podpisując na siebie wyrok. Juve zaczęło intensywnie szukać kupca na powszechnie nielubianego i wiecznie kontuzjowanego zawodnika, który na dodatek napytał sobie problemów natury finansowej, ponieważ wyszło na jaw, że jest zadłużony u znajomych prawników i agentów piłkarski na kwotę przekraczającą cztery miliony euro.

Latem 2005 roku po Appiaha zgłosiło się Fenerbahce.

Stephen Appiah (Fenerbahce SK)

Piłkarsko – sprawdził się. Jak na środkowego pomocnika, często trafiał do siatki, niekiedy pięknie.

Alex, lider drugiej linii Fenerbahce w tamtych latach, zawsze wymienia reprezentanta Ghany wśród swoich ulubionych partnerów do kombinacyjnej gry. Problem w tym, że w 2007 roku Appiah popadł w naprawdę poważne kłopoty zdrowotne. Kontuzja kolana wykluczyła go z gry na wiele miesięcy. A potem pomocnik wraz ze swoimi agentami zaczął odstawiać nieładnie pachnące kombinacje.

W grudniu 2007 roku Appiah udał się do Włoch, by tam przejść przez żmudny proces rehabilitacji po tym, jak zoperowano mu kolano. Znajdował jednak również czas na dodatkowe aktywności. Podczas Pucharu Narodów Afryki, gdzie naturalnie nie mógł wystąpić jako zawodnik, pełnił rolę quasi-członka sztabu szkoleniowego. Był nieoficjalnym doradcą przy reprezentacji Ghany. Turków zaczęło to wszystko drażnić i zażądali, by piłkarz powrócił do Turcji i dokończył rehabilitację w klubie. Appiah nie tylko odmówił, ale wystąpił też do FIFA o rozwiązanie jego kontraktu z winy klubu i zażądał, by Fenerbahce z góry wypłaciło mu dwa miliony euro pensji należnych do końca umowy. Strona turecka oczywiście nie mogła się na to zgodzić i na pozew Appiaha odpowiedziała własnym, też żądając od piłkarza odszkodowania. Po wielu apelacjach Sportowy Sąd Arbitrażowy wydał salomonowy wyrok – ani Appiah nie musiał oddać klubowi pieniędzy, ani Fenerbahce nie musiało się z nim rozliczyć za ostatnie pół roku umowy.

Niesmak pozostał.

ROBIN VAN PERSIE (2015 – 2018)

Wracamy do wątków holenderskich. Niewątpliwie Robin van Persie to jeden z najsłynniejszych piłkarzy, jacy kiedykolwiek trafili do szatni Fenerbahce. W 2015 roku 32-letni wówczas snajper mógł się już poszczycić dwoma medalami przywiezionymi z mundiali, mistrzostwem Anglii, triumfem w FA Cup, zwycięstwem w Pucharze UEFA, a także dwoma tytułami króla strzelców Premier League.

Jak zatem ocenić jego pobyt w Stambule?

Sezon 2015/16 był jeszcze w wykonaniu van Persiego całkiem niezły. Holender zdobył w sumie szesnaście bramek w lidze, co jest wynikiem przyzwoitym. “Kanarki” wprawdzie nie wygrały ani mistrzostwa, ani Pucharu Turcji, no ale indywidualnie napastnik dał radę. Problem w tym, że kolejny sezon również nie przyniósł żadnych trofeów, a van Persie trafiał już do siatki znacznie mniej regularnie.

Robin van Persie (Fenerbahce SK)

Na pewno oczekiwano po nim znacznie więcej, a sam Robin chyba nie był do końca usatysfakcjonowany swym pobytem nad Bosforem. – Nie spodziewałem się, że w ogóle będę zmuszony do odejścia z Manchesteru United – opowiadał angielskim mediom. – Trener Louis van Gaal powiedział do mnie jednak: “Robin, nasze drogi muszą się rozejść. Musisz odejść, twój czas w klubie dobiegł końca”. Odparłem, że z Manchesterem nadal wiąże mnie ważna umowa, lecz on był bezwzględny. Zaczynaliśmy przygotowania do następnego sezonu. Nie dopuszczono mnie nawet do wewnętrznej gierki. Dostałem piłkę i kazano mi wykonywać ćwiczenia indywidualne. Trudno było zachować spokój.

Przeprowadzka do Stambułu to zdecydowanie nie było coś, o czym van Persie marzył w 2015 roku.

ALEX (2004 – 2012)

No i wreszcie gracz, bez którego całe to zestawienie nadawałoby się do potłuczenia o kant tyłka. Alexsandro de Souza, znany po prostu jako Alex. Ofensywny pomocnik rodem z Kurytyby, niewątpliwie jeden z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach Fenerbahce i to bez podziału na kategorie narodowościowe czy też czasowe. Po prostu gigant. 344 mecze na wszystkich frontach w latach 2004 – 2012. 172 gole, prawie drugie tyle asyst. 48-krotny reprezentant Brazylii napisał w Stambule naprawdę przepiękną historię. Dość powiedzieć, że jego pomnik stanął przed stadionem “Kanarków” jeszcze w 2012 roku, gdy Alex oficjalnie wciąż był piłkarzem Fenerbahce. Miejscowi fani zwyczajnie nie mogli dłużej czekać, musieli go jak najszybciej uhonorować. Statua została zresztą ufundowana w całości z kibicowskich datków.

KAYSERISPOR POKONA FENERBAHCE? KURS: 7,72 W TOTOLOTKU!

Absolutnym szczytem przygody Alexa z Fenerbahce był sezon 2010/11. Grający z numerem dziesięć zawodnik tylko w tureckiej Super Lidze zdobył wówczas 28 goli i dorzucił do tego 13 asyst. W klasyfikacji najlepszych strzelców rozgrywek wyprzedził drugiego Buraka Yilmaza aż o dziewięć trafień. Popisał się czterema hat-trickami, w tym jednym w derbowej konfrontacji z Besiktasem.

Alex (Fenerbahce SK)

Summa summarum, Alex trzykrotnie wywalczył w barwach Fenerbahce mistrzostwo kraju, dorzucił też do tego jeden Puchar Turcji. Można zatem powiedzieć, że najbardziej prestiżowe triumfy notował jednak w innych miejscach. Przede wszystkim z reprezentacją Brazylii (dwa razy Copa America) oraz w ekipie Palmeiras (Copa Libertadores w 1999 roku). Tak czy owak, nie ma na najmniejszych wątpliwości, że brazylijski rozgrywający już na zawsze kojarzony będzie w pierwszej kolejności jako legendarny kapitan “Kanarków” ze Stambułu. Udało mu się nawet do perfekcji opanować język turecki, co zdecydowanie nie jest typowe dla zagranicznych zawodników występujących nad Bosforem.

Trochę żałuję, że gdy przychodziło do wysyłania powołań na mundiale, selekcjonerzy mnie pomijaliwspominał Alex. – To jednak normalne, każdy trener ma prawo do swojej wizji. Nigdy, nawet przez sekundę, nie żałowałem transferu do Fenerbahce.

***

Oczywiście tę wyliczankę słynnych nazwisk można by było ciągnąć znacznie dłużej. Deivid, Haim Revivo, Joseph Yobo, Raul Meireles, Bruno Alves, Viorel Moldovan, Ilie Datcu, Mateja Keżman, Martin Skrtel, Diego, Moussa Sow, Kennet Andersson, Diego Lugano, Jes Hogh, Daniel Guiza, Uche Okechukwu, Nani, Serhij Rebrow, Murat Yakin, Roberto Soldado, Mamadou Niang, Max Kruse, Emmanuel Emenike, Mathieu Valbuena. No i oczywiście Czesław Jakołcewicz. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że Mesut Oezil popularnością swojego nazwiska i skalą talentu przyćmiewa prawie wszystkich zawodników, jakich wymieniliśmy w całym tym artykule.

Napisze w Stambule historię równie piękną jak Alex albo Schumacher? Nie zapisze się w pamięci kibiców Fenerbahce niczym wyjątkowym, podobnie jak van Persie czy też Anelka? A może po prostu przy pierwszej sposobności czmychnie z Turcji, tak jak to uczynili Appiah i Ortega?

Z całą pewnością warto będzie pobyt Niemca w Fenerbahce obserwować.

fot. NewsPix.pl / Wiki Media

 

redakcja

Opublikowane 25.01.2021 13:17 przez

redakcja

Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Weszło
07.05.2021

Dwóch rannych w Lubinie

Pogoń Szczecin walczy o wicemistrzostwo, a Zagłębie Lubin o czwarte miejsce, dające eliminacje w Lidze Konferencji Europy. Po piątkowym meczu żadna z drużyn nie zbliżyła się do swojego celu. Większy niedosyt mogą odczuwać “Portowcy”, którzy ponownie za mało wycisnęli z okresu, gdy w samej grze wszystko im się układało.  Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin: fatalny […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

UEFA – Superliga, ostateczne starcie. Kluby zgodziły się na ogromne kary

Superliga. Był kiedyś taki projekt, najsilniejsze kluby Europy, wielkie pieniądze, prestiż i sława. Pamiętacie? Jeśli nie to chyba nie macie czego żałować, bo wygląda na to, że ten temat przepada właśnie na dobre i więcej o nim nie usłyszymy. UEFA sprzątając bałagan, jaki wywołał bunt europejskich gigantów, zabezpiecza się na przyszłość. Zespoły zaangażowane w Superligę […]
07.05.2021
Weszło FM
07.05.2021

Sobota z Weszło FM: Stan Futbolu i mały finał LM

Jak sobota, to oczywiście z programem „Stan Futbolu”. Co jeszcze usłyszycie na antenie radia Weszło FM? Między innymi przedsmak finału Ligi Mistrzów, czyli spotkanie Chelsea z Manchesterem City oraz istotny dla losów mistrzostwa Hiszpanii mecz Barcelona – Atletico. Szczegóły znajdziecie poniżej: 10:00 – 11:30 – „Stan Futbolu” – Krzysztof Stanowski omówi najważniejsze piłkarskie wydarzenia tygodnia […]
07.05.2021
1 liga
07.05.2021

GKS Tychy obnażył wszystkie braki Górnika

Znając kapryśność i nieprzewidywalność 1. ligi, można było spodziewać się, że wbrew wszystkiemu Górnik Łęczna w końcu przełamie się w wyjazdowym spotkaniu z aktualnym wiceliderem. Ale GKS Tychy nie miał zamiaru przywrócić gościom nadziei na bezpośredni awans. Zagrał bardziej dojrzale, skutecznie i co najbardziej istotne, to po jego stronie widać było zdecydowanie więcej jakości czysto […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Odnalazł się Górnik, którego nie widzieliśmy od miesięcy. Pomógł Augustyn

Gdyby stworzyć tabelę Ekstraklasy, zapominając o pierwszych czterech kolejkach, Górnik Zabrze (przed dzisiejszym spotkaniem) byłby w niej ostatni. Kapitalne wejście w sezon ekipy Marcina Brosza, którego ostatnią odsłoną był koncert na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej, później zostało skutecznie przykryte przeciętniactwem i trudnymi do zrozumienia wtopami. Przez to Górnik gra już tylko o honorowe dokończenie sezonu […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Ile Legii Warszawa może dać jeszcze Artur Boruc?

Artur Boruc zostaje w Legii na kolejny sezon. O tym już pisaliśmy w Suchym Info, natomiast warto się nad tematem pochylić mocniej i zastanowić – ile jeszcze Boruc może Legii dać? Wiadomo, marketingowo może to wyjść nawet lepiej niż rok temu, liczymy, że ludzie będą chodzić na stadion przez cały sezon, nie przez kilka tygodni, […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

UEFA – Superliga, ostateczne starcie. Kluby zgodziły się na ogromne kary

Superliga. Był kiedyś taki projekt, najsilniejsze kluby Europy, wielkie pieniądze, prestiż i sława. Pamiętacie? Jeśli nie to chyba nie macie czego żałować, bo wygląda na to, że ten temat przepada właśnie na dobre i więcej o nim nie usłyszymy. UEFA sprzątając bałagan, jaki wywołał bunt europejskich gigantów, zabezpiecza się na przyszłość. Zespoły zaangażowane w Superligę […]
07.05.2021
Weszło FM
07.05.2021

Sobota z Weszło FM: Stan Futbolu i mały finał LM

Jak sobota, to oczywiście z programem „Stan Futbolu”. Co jeszcze usłyszycie na antenie radia Weszło FM? Między innymi przedsmak finału Ligi Mistrzów, czyli spotkanie Chelsea z Manchesterem City oraz istotny dla losów mistrzostwa Hiszpanii mecz Barcelona – Atletico. Szczegóły znajdziecie poniżej: 10:00 – 11:30 – „Stan Futbolu” – Krzysztof Stanowski omówi najważniejsze piłkarskie wydarzenia tygodnia […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Odnalazł się Górnik, którego nie widzieliśmy od miesięcy. Pomógł Augustyn

Gdyby stworzyć tabelę Ekstraklasy, zapominając o pierwszych czterech kolejkach, Górnik Zabrze (przed dzisiejszym spotkaniem) byłby w niej ostatni. Kapitalne wejście w sezon ekipy Marcina Brosza, którego ostatnią odsłoną był koncert na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej, później zostało skutecznie przykryte przeciętniactwem i trudnymi do zrozumienia wtopami. Przez to Górnik gra już tylko o honorowe dokończenie sezonu […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Ligowi liderzy asyst. Prikryl jak błąd w systemie

Lubimy specjalistów od asystowania przy bramkach, lubimy analizować takie klasyfikacje. Nie żebyśmy mieli coś do królów strzelców, o to w końcu w piłce chodzi – o bramki. Ale czasem ten, który ją wypracuje, musi się naharować dużo bardziej niż ten, który trafi do siatki i zbierze oklaski. Prawda jest taka, że choć czasem niedoceniani, tak […]
07.05.2021
Felietony i blogi
07.05.2021

Pep Guardiola, czyli mistrz

Najczęściej w tych felietonach krytykuję, bo kogo chwalić, jeśli większość jest o polskiej piłce, ale dzisiaj pochwalę. Jak się można domyślić – zmieniam temat, wchodzę w piłkę europejską, ponieważ jeszcze nie zwariowałem, by chwalić beniaminków za łaskawie wygrany mecz. A więc: Pep Guardiola, czyli dla mnie i oczywiście nie tylko dla mnie – mistrz. Można […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Olimpijska zabawa w Katowicach. Dzięki Pomarańczowej Sile dzieci poczuły smak igrzysk!

W czwartek 6 maja uczniowie Szkoły Podstawowej nr 58 z Oddziałami Integracyjnymi w Katowicach wzięli udział w niecodziennych zajęciach sportowych, które były nagrodą za zaangażowanie w Pomarańczową Siłę – inicjatywę zachęcającą dzieci z niepełnosprawnościami do sportu poprzez dobrą zabawę. „Lekcję” poprowadziła wielokrotna medalistka paraolimpijska w biegach Alicja Jeromin, którą wspierał trener podnoszenia ciężarów w START […]
07.05.2021
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Puchatek
Puchatek (@puchatek)
3 miesięcy temu

W życiu na stawiłbym Özila obok Roberto Carlosa, van Persiego czy Okochy.

qdlaty81
qdlaty81 (@qdlaty81)
3 miesięcy temu
Reply to  Puchatek

Jakby pizde obok chuja postawic

Niebiesko-Biały
Niebiesko-Biały
3 miesięcy temu
Reply to  qdlaty81

Te chyba całkiem nieźle pasują do siebie.

egzekutor_77
egzekutor_77 (@egzekutor_77)
3 miesięcy temu

Odpuść … qdlaty o tym nie wie 😀 😀

Lukasz8181
Lukasz8181
3 miesięcy temu

Alex wymiatał w Championship Managerze 01/02 na pozycji ofensywnego środkowego pomocnika lub ofensywnego lewego pomocnika. Jeden z najlepszych znanych piłkarzy w tej grze. Zawsze go kupowałem do jednego z prowadzonych przeze mnie klubów. Trochę dziwne, że nie trafił do żadnej z TOP-5 lig europejskich.

Niebiesko-Biały
Niebiesko-Biały
3 miesięcy temu
Reply to  Lukasz8181

Może dlatego, że życie to nie Football/Championship Manager?

Lukasz8181
Lukasz8181
3 miesięcy temu

344 mecze na wszystkich frontach w latach 2004 – 2012. 172 gole, prawie drugie tyle asyst. 48-krotny reprezentant Brazylii.

Takie liczby u środkowego pomocnika to wyczyn. Z takich statystyk to są zadowoleni napastnicy.

Spokojnie mógł po roku lub dwóch max. trzech latach z Turcji przejść do innej ligi TOP-5. Turcy prawdopodobnie zbyt dobrze mu płacili i dobrze mu się tam żyło.

Palec grzebalec
Palec grzebalec
3 miesięcy temu

Każdy szanujący się kibic co najmniej Roberto Carlosa postawi wyżej niż Ozila, już nie wspominając o randomowym kibicu piłki który o wiele bardziej skojarzy Roberto Carlosa niż Ozila, ale co ja wiem o piłce xD niezły bait redaktorze

Weszło
07.05.2021

Dwóch rannych w Lubinie

Pogoń Szczecin walczy o wicemistrzostwo, a Zagłębie Lubin o czwarte miejsce, dające eliminacje w Lidze Konferencji Europy. Po piątkowym meczu żadna z drużyn nie zbliżyła się do swojego celu. Większy niedosyt mogą odczuwać “Portowcy”, którzy ponownie za mało wycisnęli z okresu, gdy w samej grze wszystko im się układało.  Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin: fatalny […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Lisy przegrywają z Newcastle. Liga Mistrzów zagrożona?

Wydawało się, że Liga Mistrzów dla Leicester City będzie czystą formalnością – bliżej im było przez długi czas do walki o wicemistrzostwo z Manchesterem United, niż ściganiem się o miejsce w czwórce. Dziś? Dziś nie jest to już taka oczywista sprawa. “Lisy” przegrały u siebie 2:4 z Newcastle United i z pewnością będą nerwowo obserwować […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Dwa kroki do detronizacji PSG!

Znów to zrobili! Lille pokonało dzisiaj Lens 3:0 i na dwie kolejki przed końcem ligi już na pewno pozostanie liderem Ligue 1. PSG gra swój mecz jutro, ale nawet wygrywając w Rennes – będzie o punkt za rewelacją tego sezonu. Dziś lidera ligi francuskiej do zwycięstwa raz jeszcze poprowadził Burak Yilmaz, który najpierw strzelił karnego […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

UEFA – Superliga, ostateczne starcie. Kluby zgodziły się na ogromne kary

Superliga. Był kiedyś taki projekt, najsilniejsze kluby Europy, wielkie pieniądze, prestiż i sława. Pamiętacie? Jeśli nie to chyba nie macie czego żałować, bo wygląda na to, że ten temat przepada właśnie na dobre i więcej o nim nie usłyszymy. UEFA sprzątając bałagan, jaki wywołał bunt europejskich gigantów, zabezpiecza się na przyszłość. Zespoły zaangażowane w Superligę […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Augsburg przegrywa, ale Gumny gra i czaruje!

Augsburg nie może być nadal pewny utrzymania – dzisiaj przegrał 1:2 z VfB w Stuttgarcie i mimo 13. miejsca w tabeli, nadal musi spoglądać za plecy. Dla nas oczywiście ważniejsze są jednak dokonania indywidualne dwóch piłkarzy tego klubu – i tu na szczęście mamy dobre informacje. I Robert Gumny, i Rafał Gikiewicz zagrali dzisiaj od […]
07.05.2021
Weszło FM
07.05.2021

Sobota z Weszło FM: Stan Futbolu i mały finał LM

Jak sobota, to oczywiście z programem „Stan Futbolu”. Co jeszcze usłyszycie na antenie radia Weszło FM? Między innymi przedsmak finału Ligi Mistrzów, czyli spotkanie Chelsea z Manchesterem City oraz istotny dla losów mistrzostwa Hiszpanii mecz Barcelona – Atletico. Szczegóły znajdziecie poniżej: 10:00 – 11:30 – „Stan Futbolu” – Krzysztof Stanowski omówi najważniejsze piłkarskie wydarzenia tygodnia […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Guardian: Finał Ligi Mistrzów jednak w Anglii?

Oho! Niewykluczone, że ze względów covidowych finał Ligi Mistrzów zostanie przeniesiony z tureckiego Stambułu na któryś z brytyjskich stadionów. Jak podaje Guardian – UEFA jest już po rozmowach z angielskim związkiem FA. Przyczyną całego zamieszania jest decyzja brytyjskiego rządu, który umieścił Turcję na swojej “czerwonej liście” turystycznej.  Do tej pory wydawało się, że finał odbędzie […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

“To dobre dla piłki, że liga nie jest zdominowana przez drużyny mające największe budżety”

– Bardzo dobrze, że my napisaliśmy taką historię dwa lata temu, rok temu był brązowy medal, teraz gramy o europejskie puchary. To dobre dla piłki, że liga nie jest zdominowana tylko przez drużyny mające największe budżety, bo rywalizacja byłaby bezsensowna – powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Waldemar Fornalik, trener Piasta Gliwice. Wypowiedzi szkoleniowca gliwiczan cytują […]
07.05.2021
1 liga
07.05.2021

GKS Tychy obnażył wszystkie braki Górnika

Znając kapryśność i nieprzewidywalność 1. ligi, można było spodziewać się, że wbrew wszystkiemu Górnik Łęczna w końcu przełamie się w wyjazdowym spotkaniu z aktualnym wiceliderem. Ale GKS Tychy nie miał zamiaru przywrócić gościom nadziei na bezpośredni awans. Zagrał bardziej dojrzale, skutecznie i co najbardziej istotne, to po jego stronie widać było zdecydowanie więcej jakości czysto […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Odnalazł się Górnik, którego nie widzieliśmy od miesięcy. Pomógł Augustyn

Gdyby stworzyć tabelę Ekstraklasy, zapominając o pierwszych czterech kolejkach, Górnik Zabrze (przed dzisiejszym spotkaniem) byłby w niej ostatni. Kapitalne wejście w sezon ekipy Marcina Brosza, którego ostatnią odsłoną był koncert na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej, później zostało skutecznie przykryte przeciętniactwem i trudnymi do zrozumienia wtopami. Przez to Górnik gra już tylko o honorowe dokończenie sezonu […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Goal.com: Eintracht chce zatrudnić Raula Gonzaleza!

Ależ to byłby powrót do Bundesligi! Według informacji goal.com, Eintracht Frankfurt przymierza się do zatrudnienia byłego piłkarza Schalke Gelsenkirchen, oczywiście bardziej znanego jako legenda Realu Madryt. Obecnie Raul trenuje rezerwy Realu Madryt, natomiast Eintracht poszukuje nowego szkoleniowca z uwagi na przejście Adiego Huettera do Borussii Moenchengladbach.  43-letni trener miałby przejąć Eintracht od nowego sezonu – […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

1. Liga: Samobój Polczaka, zwycięstwo Radomiaka

Radomiak w walce o awans idzie łeb w łeb z GKS-em Tychy. Dzisiaj ekipa Dariusza Banasika ograła na wyjeździe Zagłębie Sosnowiec, choć trzeba przyznać – przy wyraźniej pomocy gospodarzy. Bo zwycięski gol dla radomian padł w tej części meczu, w której… nie oddali oni ani jednego celnego strzału. Skoro tak, to jakim cudem Radomiak wygrał? […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Odra Opole zbliża się do baraży?

Puszcza Niepołomice prawdopodobnie skończyła dzisiaj sezon – na sześć kolejek przed końcem do strefy barażowej traci już 12 punktów, a ma jeszcze o mecz więcej niż Arka Gdynia. Natomiast Odra Opole, ogrywając niepołomiczan, może złapać wiatr w żagle na samą końcówkę sezonu – po zdobyciu trzech punktów w piątkowym meczu, przewodzi grupie pościgowej.  Jak to […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Ile Legii Warszawa może dać jeszcze Artur Boruc?

Artur Boruc zostaje w Legii na kolejny sezon. O tym już pisaliśmy w Suchym Info, natomiast warto się nad tematem pochylić mocniej i zastanowić – ile jeszcze Boruc może Legii dać? Wiadomo, marketingowo może to wyjść nawet lepiej niż rok temu, liczymy, że ludzie będą chodzić na stadion przez cały sezon, nie przez kilka tygodni, […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Arteta i Arsenal. Czy ten związek ma jeszcze sens?

Złośliwi powiedzieliby, że populacja kibiców Arsenalu zmniejsza się w drastycznym tempie. Cóż, nie dość, że “The Gunners” odpadli z LE w tragicznym stylu po półfinałowym dwumeczu z Villarrealem, to jeszcze po raz pierwszy w XXI wieku mogą nie zagrać w żadnych europejskich rozgrywkach w następnym sezonie. Auć, to może zaboleć. Teraz londyńczycy muszą walczyć o […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Suche Info
07.05.2021

Dwa gole Stępińskiego!

Nietypowo, bo już wczesnym popołudniem rozegrano 10 spotkań we włoskiej Serie B. Jak sami wiecie – to liga wręcz najeżona Polakami, a dzisiaj przynajmniej jeden z nich ma naprawdę udany wieczór. To Mariusz Stępiński, która zapakował dwa gole w meczu Lecce z Regginą. Jego klub zapewnił sobie udział w półfinałach baraży o Serie A – […]
07.05.2021