post
Avatar

Opublikowane 28.12.2020 10:37 przez

Szymon Janczyk

Jeśli chcemy powiedzieć coś o łatkach w świecie futbolu, Kamil Kiereś będzie idealnym przykładem. Wiele osób patrzy na niego przez pryzmat słynnego filmiku i wydaje niesłuszną ocenę. Bo obecny szkoleniowiec Górnika Łęczna ma w CV trzy awanse czy dwukrotne utrzymanie drużyny w trudnych warunkach. W długiej rozmowie z nami trener tłumaczy filozofię, która stoi za tymi sukcesami. Mówi o tym, co Górnik robi na podium pierwszej ligi. Zdradza, jak wyglądał skauting w powoli sypiącym się GKS-ie Bełchatów. Wyjaśnia też, czemu w Stomilu Olsztyn nie odpalił Dani Ramirez. I wreszcie – wspomina pracę z Orestem Lenczykiem, czy Pawłem Janasem. Zapraszamy!

Jak pan ocenia pierwszą rundę jesienną w wykonaniu Górnika Łęczna? Sprawiliście jedną z większych niespodzianek.

Wiadomo, że na początku sezonu eksperci zawsze typują drużyny, które zajmą czołowe miejsca i nie byliśmy medialnie wymieniani w tym gronie. Zawsze powtarzam zawodnikom, że starajmy się pracować z dnia na dzień. Każdy dobrze przepracowany i przeanalizowany dzień otwiera drzwi do następnego dnia. I tak po kolei. Tak samo jest z meczami. Przed sezonem zarząd czy sponsor nie narzucali nam, że mamy walczyć o awans. Słyszalne jest bardziej słowo stabilizacja sportowa i organizacyjna oraz krok po kroku. Istotne jest jednak to, jak w klubie nazwaliśmy sobie obecny sezon. Dla nas to bardzo wysoka i wymagająca góra, która ma swój szczyt i my chcemy tam się wspinać. Zadanie bardzo ambitne, ale mając na uwadze, że jesteśmy sportowcami, to chcemy się z tym zmierzyć. Patrząc na nazwy drużyn to prestiżowy sezon, więc poprzeczka jest zawieszona wysoko i jak na razie na półmetku rozgrywek można powiedzieć, że rzeczywiście wspinamy się w dobrym tempie.

A przechodząc do oceny rundy, można jak najbardziej zakwalifikować ją pozytywnie. Zdobyliśmy 32 punkty, co daje nam trzecie miejsce. Zaliczyliśmy tylko trzy przegrane, a każda z nich była na styku, jeśli chodzi o wynik. Jeżeli dodamy do tego dwa wyjazdowe zwycięstwa w Pucharze Polski i awans do 1/8 finału tych rozgrywek, to można stwierdzić, że ostatnie półrocze udało nam się pod kątem sportowym. Moim zdaniem warte podkreślenia jest to, że punkty zdobywane przez nas w lidze rozłożyły się równomiernie. Potrafiliśmy zwyciężać drużyny z TOP 6, zdobywając 12 punktów, a i z ostatnimi pięcioma drużynami w tabeli zdobyliśmy 13 punktów.

Bije od pana taka pewność, jakby pan chciał powiedzieć, że eksperci was nie doszacowali.

Nie mam do nikogo pretensji, że nas nie ujęto w tych przewidywaniach. Rozumiem, że ocena mogła wynikać z oceny naszej kadry, która po części zbudowana jest z kilku bardzo doświadczonych zawodników, którzy mają już coś za sobą w karierze. Mamy też kilku piłkarzy po tzw. przejściach, musieliśmy ich odbudować, ale są też zawodnicy młodzi, wkraczający dopiero na rynek. Nie ma się co oszukiwać – na papierze wiele drużyn wyglądało bardziej medialnie, a ich budżety były bardziej imponujące. Ja powtarzam zawodnikom, że na osobisty rozwój nigdy nie jest za późno. Liczy się podejście do pracy, treningu jak i tego co poza piłką. Chodzi ogólnie o styl życia, o odpowiedź na pytanie, czy chcę się jeszcze rozwijać. Właśnie w taki sposób staramy się myśleć, mając w sobie cały czas pokorę. Osobiście uważam, że Górnik Łęczna ma swój potencjał i staramy się go wykorzystywać. Tak jak wcześniej mówiłem, ten sezon jest dla nas bardzo wysoką górą i spróbujemy wspinać się jeszcze wyżej. Jednak to wiosna zweryfikuje, jak wysoko zajdziemy. Nie ma co napinać muskułów.

Pana też można określić jako osobę, która zniknęła na chwilę z horyzontu, może także dlatego ludzie byli zaskoczeni tym wynikiem.

Mój system budowania CV oraz wizerunku rozpoczął się w GKS-ie Bełchatów, w którym się wychowałem. Zaczynałem od wysokiej półki, bo większość czasu spędziłem na stołku pierwszego trenera w Ekstraklasie. Później poprzez różne wydarzenia wypadłem z obiegu. Zdecydowałem, że chcąc zaistnieć w piłce na poważnie, muszę w pewnym momencie opuścić Bełchatów i pokazać, że jestem w stanie osiągać konkretne wyniki w innym środowisku niż tym w którym się wychowałem. I uważam, że tego czasu nie zmarnowałem. Praca w GKS-ie Tychy zakończona awansem do 1. ligi, czy też praca w arcytrudnych warunkach w Stomilu Olsztyn i wykonanie zadania w postaci utrzymania drużyny w 1. lidze, czy też obecna praca w Górniku Łęczna, gdzie latem świętowaliśmy awans do 1. ligi, jest na to dowodem.

Mówi pan o budowaniu wizerunku. Chyba wie pan, jaki jest najpopularniejszy komentarz pod jakimikolwiek wiadomościami na pański temat…

Chodzi panu o filmik?

Tak jest.

(śmiech) Są różne rzeczy, które przyczepiają się do trenerów i zawodników w czasach dzisiejszych mediów. Generalnie z tej sytuacji się śmieję, bo nie mam pojęcia nawet, gdzie to było – na jakim stadionie i w jakim momencie. Nie kojarzę takiej sytuacji. Ktoś coś uchwycił tak, że wygląda to jak wygląda i niektórzy odbierają to jak odbierają, ale mam do tego spory dystans. Kompletnie nie skupiam na tym uwagi.

Rozstania i powroty z GKS-em Bełchatów też nie przyniosły panu chluby.

Na pewno. Ten trzeci powrót to coś, co, po czasie i rachunku sumienia, było błędem – kompletna porażka. Podjąłem się pracy w Ekstraklasie w 2011 roku i miałem za zadanie utrzymanie zespołu, w którym było wielu doświadczonych zawodników. Marcin Żewłakow, Kamil Kosowski, Jacek Popek… Potem wróciłem na stanowisko po okresie bycia dyrektorem sportowym. Obejmowałem zespół po Michale Probierzu w trudnym momencie, gdy drużyna miała sześć punktów i była skazywana na pożarcie. Zakończyło się to spadkiem, jednak mieliśmy taką rundę, że rywalizując z Podbeskidziem Czesława Michniewicza ugraliśmy chyba 26 punktów i to był trzeci czy czwarty wynik wiosny.

Później po roku wywalczyliśmy awans do Ekstraklasy z pierwszego miejsca i już w Ekstraklasie byliśmy po 15. kolejkach rewelacją jesieni, zajmując czwarte miejsce. Niestety pierwszy większy kryzys zakończył się brakiem zaufania do mojej osoby i straciłem posadę. Nadal byłem jednak pracownikiem klubu i nigdy wcześniej nie pracowałem poza GKS-em Bełchatów. Nie miałem wtedy przekonania, jaka jest dalsza moja droga. Jak już wcześniej powiedziałem, bardzo żałowałem tego trzeciego powrotu. Mocno nadszarpnąłem wizerunek trenera, który coś już osiągnął, który prowadził drużynę GKS Bełchatów w ponad 100 meczach na poziomie Ekstraklasy i 1. ligi. Jednak finalnie ta sytuacja odsłoniła mi oczy na pewne rzeczy, zacząłem myśleć inaczej i dzięki temu wyfrunąłem z gniazda i rozpocząłem pracę na nowe konto.

Też mam takie wrażenie, że tworząc niedawno pańską sylwetkę, zauważyłem, że przez wspomniane wydarzenia ma się pana za trenera niepoważnego. Tymczasem pan ma dużą liczbę sukcesów na koncie. Dwukrotnie utrzymanie zespołu mimo trudnej sytuacji, do tego trzy awanse, w tym jeden do Ekstraklasy. Czuje pan czasami, że przylgnęła do pana pewna łatka, której ciężko się pozbyć?

Życie w dużej mierze składa się z problemów, która trzeba umieć rozwiązać i unieść ich ciężar i ja dziś już nie skupiam uwagi na tym, co inni o mnie sądzą, co o tym myślą, mam swoje lata i obraną drogę. Dzieckiem nie jestem, staram się być mężczyzną i całą energię poświęcam na realizowanie bieżących celów. Na pewno zauważalne jest to, że trzykrotnie dawano mi za cel awans i za każdym razem ten cel został osiągnięty. Nie mówię, że posiadam na to jakąś receptę, ale staram się wykorzystywać swoje umiejętności oraz doświadczenia z poprzednich lat. Może na ten moment nie widać w moich zespołach namacalnych trendów ze świata piłki, ale widać powtarzalność radzenia sobie z zadaniami, które otrzymują. Bardzo wnikliwie analizuję trendy i jeżeli uda mi się do tego dojrzeć to na pewno będę próbował przemycić to na swój grunt. Na ten moment cenię sobie pragmatyzm i osiąganie wyznaczonych celów.

GÓRNIK WYGRA Z ARKĄ W PUCHARZE POLSKI? KURS 3.60 W TOTOLOTKU!

Awanse awansami, ale na zawsze zapamiętam moment w Stomilu Olsztyn, gdzie na sześć kolejek przed końcem sezonu byliśmy w strefie spadkowej i nie dawano nam większych szans na utrzymanie. Właśnie przegraliśmy z Rakowem, a w szatni kolejny strajk i kolejny trening, który się nie odbył. Jako trener zagrałem wtedy va bank. Powiedziałem piłkarzom, że mnie jako trenerowi i im jako zawodnikom nie płacą za pracę, ale ja zostaję, że zamierzam sportowo się z tym zmierzyć. Powiedziałem też, że od następnego dnia nie ma strajków, kto ma z tym problem, niech się wycofa. Niech zostaną ci, którzy chcą się z tym zmierzyć i na decyzję wszyscy mają 24 godziny. Następnego dnia przyszli wszyscy i ustaliliśmy kilka rzeczy. Mianowicie to, że sportowo mamy drużynę, że jesteśmy dobrze przygotowani pod względem fizycznym, że możemy tworzyć monolit, a kluczowe było to, że za cel w ostatnich meczach obraliśmy nie strefę barażową, tylko bezpośrednie utrzymanie się w I lidze. Żeby to zrealizować, potrzebowaliśmy 15 punktów na 18 możliwych do zdobycia. Napisaliśmy tę liczbę na tablicy i w heroicznej walce zdobyliśmy te punkty. Na tej drodze pokonaliśmy kilka drużyn walczących o awans do Ekstraklasy.

Słyszałem, że nie był pan przekonany do zostania w Stomilu na kolejny sezon. Zastanawiam się, czy nie traktuje pan tego jako błąd, bo potem został pan szybko zwolniony.

Pozostanie w Olsztynie po utrzymaniu było błędem z perspektywy czasu i trzeba wyraźnie zaznaczyć, że nie zostałem zwolniony, tylko ja podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy ze Stomilem. Uznałem, że nie ma sensu dalsza praca, gdzie przez 8-9 miesięcy piłkarze i sztab szkoleniowy nie otrzymują pensji. Utrzymując Stomil, wygraliśmy Pro Junior System i klub dostał zastrzyk finansowy. Latem długo mnie namawiano i przedstawiano wizję stabilnego budżetu i wychodzenia na prostą. Na początku nowego sezonu zawodnicy dostali część zaległości i potrafiliśmy pojechać na Podbeskidzie czy GKS Tychy i wygrać. Po czterech czy pięciu kolejkach byliśmy na podium. Potem nastąpiła zmiana prezesa i wszystkie zapowiedzi, które otrzymałem ja i zespół okazały się nieprawdziwe. Okazało się, że Stomil jest poważnie zadłużony, wróciła wcześniejsza sytuacja i wszystko siadło. Próbowałem się w tym wszystkim odnaleźć jeszcze przez kolejne 2 miesiące, ale widząc powtarzającą się sytuację, doszedłem do wniosku, że dalej nie ma to sensu. Trzeba też powiedzieć, że pierwsze 12 spotkań rundy jesiennej rozgrywaliśmy na wyjeździe, bo w Olsztynie trwała przebudowa murawy i to też nie było łatwe dla drużyny, która w większości zaliczała bardzo długie wyjazdy.

A co się stało, że w Olsztynie nie odpalił Dani Ramirez?

Od samego początku uważałem, że Ramirez ma bardzo duży potencjał. Jednak oceniając Daniego w Stomilu musimy spojrzeć na Grzegorza Lecha i na sytuację w jakiej był klub pod względem finansowym i sportowym. Początkowo chciałem znaleźć miejsce na boisku dla obu zawodników. Jednak podczas okresu przygotowawczego Ramirez w sparingu doznał kontuzji i był poza treningiem przez miesiąc. Sezon rozpoczął z opóźnieniem i z ławki. Z czasem pojawił się w składzie kosztem Grześka Lecha i dosyć długo grał na „10”, ale piłka to wynik, skuteczność działań na boisku. Nie potrafiliśmy wygrać meczów na styku. Daniemu, mimo że grał nieźle z piłką przy nodze, generalnie nie szło, bo nie wykorzystywał dobrych sytuacji. Nie do końca grał też w strefie “dziesiątki” tak, jakbym tego oczekiwał, a jego współpraca z Arturem Siemaszko się nie układała.

Przeanalizowałem mecze, brakowało mi czegoś z przodu. Uznałem, że Artur Siemaszko jest napastnikiem, któremu trzeba zagrywać prostopadłe piłki i on potrzebuję “dziesiątki”, która będzie blisko napastnika. Postawiłem na Grzegorza Lecha, który dał nam kluczowe bramki i asysty oraz pociągnął za sobą Siemaszkę, czego nie udawało się zrobić wcześniej Daniemu. Utrzymaliśmy ligę dla Olsztyna, więc decyzja się obroniła. Po zakończonym sezonie Ramirez nie przedłużył kontraktu i odszedł ze Stomilu.

Wracając do pracy w Bełchatowie. Co było najtrudniejsze w tamtych realiach?

To były też różne etapy. Na początek, po objęciu stanowiska pierwszego trenera, musiałem od razu mierzyć się z presją gry o utrzymanie. Było sporo kolejek do końca, ale mieliśmy bardzo małą liczbę punktów. Klub był na etapie wysokich kontraktów, a budżet był coraz mniejszy, nie spinało się to finansowo i rodziło problemy, których w klubie nie było od kilku lat. Pamiętam, że udało się wygrać inaugurację wiosny z Lechem w Poznaniu, potem był remis z Górnikiem Zabrze i zwycięstwo z Polonią Warszawa. Właśnie wtedy zaczęło być ciężko, bo zawodnikom, którzy coś już w piłce osiągnęli, nie płacono przez kolejne miesiące. Nie było łatwo przekonać starszyznę, by jak to się mówi, grali bez kasy. Udało się to zrobić, utrzymaliśmy się, ale potem zawodnicy nie wytrzymali, coś w nich pękło. Część zespołu odeszła, pojawił się wątek korupcyjny z dawnych lat, podziękowano paru zawodnikom.

Takie rzeczy przykrywały elementy sportowe. Później jako dyrektor sportowy zacząłem budować inną wizję tego klubu. Zmniejszaliśmy kontrakty, wyszukałem takich ludzi jak Maciek Wilusz, Rafał Kosznik, Adrian Basta, bracia Mak, Kamil Wacławczyk. Do tego wychowankowie – Seweryn Michalski i Bartłomiej Bartosiak czy Łukasz Madej, który starał się odbudować. W klubie był też wtedy Jan Złomańczuk, wraz z którym wyszukaliśmy Emiljasa Zubasa. W tych realiach zbudowaliśmy nowy Bełchatów i za mojej drugiej kadencji byliśmy zespołem, który bardzo rzadko przegrywał. Bardzo żałuję, że po 2,5 roku skutecznej pracy klub nie dał mi szansy zażegnania pierwszego poważnego kryzysu, jaki pojawił się na mojej drodze. Trenerzy są od tego, żeby robić wynik, ale też od tego, żeby zażegnać kryzys.

Można powiedzieć, że mieliście wtedy coś na kształt działu skautingu, wówczas jeszcze nie tak popularnego? Jak to wyglądało choćby z Zubasem?

Dowiedziałem się swoimi kanałami, że Cracovia nim się interesowała, ale odrzuciła go ze względu na słabą grę nogami. Nas to nie zniechęciło i byliśmy dwukrotnie na Litwie, obserwując go na żywo. Trafił nam się finał Pucharu Litwy, gdzie grały dwa najlepsze zespoły. To, co zobaczyliśmy to spokój w bramce i pewny chwyt, a i gra nogami według naszej oceny nie była najgorsza. Dla nas podstawowym kryterium było to, że bardzo dobrze bronił i zakwalifikowaliśmy jego poziom do naszej drużyny. W ciągu pół roku Zubas potwierdził nasze przypuszczenia, otrzymując tytuł najlepszego bramkarza w Ekstraklasie. Gdy Zubas wyjechał na Cypr, to w jego miejsce sprowadziliśmy Arka Malarza, który później z Legią Warszawa grał w Lidze Mistrzów. Inne obserwacje to choćby te w przypadku Macieja Wilusza, gdzie kilka razy był wyjazd do Kluczborka. Wiedzieliśmy, że był szkolony w Holandii, że był po przejściach i kontuzjach. Obserwowaliśmy go kilka razy na żywo i podjęliśmy decyzję, żeby go sprowadzić jako środkowego obrońcę z lewą nogą. Tamten czas to był też czas pozyskiwania zawodników do drużyn juniorskich. Tak trafił do Bełchatowa 15-letni Damian Szymański i trzy lata później został wprowadzony do dorosłej piłki. Dzisiaj jest zawodnikiem AEK Ateny i ma za sobą występy w reprezentacji Polski.

Pracował pan z Pawłem Janasem jako asystent, a to podobno trener, który dużą liczbę zadań przypisywał członkom sztabu. Czy to przygotowało pana do przejęcia po nim zespołu?

Cenię sobie ten okres pracy z Pawłem Janasem, szczególnie w 2008 roku, kiedy był świeżo po pracy z reprezentacją Polski. Dużo zadań, można było się wykazać i doskonalić swój warsztat w codziennej pracy. Uważam, że tak to powinno wyglądać. Jest trener główny dowodzący i asystenci, którzy nie są tylko od przenoszenia sprzętu. Ale podkreślę, że codzienna praca to były plany trenera Janasa. Moim zadaniem było dostosować się do tego, czego on oczekiwał i wykonać pracę na najwyższym poziomie.

Słyszałem też, że jest pan uczniem Edwarda Kowalczuka, trenera przygotowania fizycznego w Hannoverze 96.

Tak bym siebie nie nazwał. Byłem na stażu w Hanowerze, bardzo treściwym. Dzięki trenerowi Kowalczukowi miałem bardzo bliski dostęp do pracy trenera Miro Slomki. Bycie blisko drużyny wiele mi dało. Jeśli chodzi o bycie uczniem – pracowałem wcześniej w Bełchatowie z młodzieżą, byłem koordynatorem okręgu, prowadziłem kadry. Był też taki okres, kiedy pierwszym trenerem w Bełchatowie był Orest Lenczyk, przy którym był doktor Wielkoszyński. Oni prezentowali trochę inną szkołę przygotowania motorycznego. Był także Waldemar Fornalik, który pracował wtedy z Młodą Ekstraklasą. To był czas, kiedy można było przyjść, zobaczyć, dopytać i z tego okresu sporo wyciągnąłem.

Tak samo jak i od profesora Zbyszka Jastrzębskiego, który pracował z Pawłem Janasem. Później pracując w sztabie Rafała Ulatowskiego, zapoznałem inną szkołę przygotowania motorycznego, a na mojej drodze pojawił się obecnie pracujący w Legii Warszawa Łukasz Bortnik. Poznając tych ludzi, opracowałem swój własny system przygotowania motorycznego, który nie opiera się na innych trenerach. W jakimś stopniu z każdego z tych okresów wyodrębniłem sobie rzeczy, które wydawały mi się istotne w mojej pracy i zbudowałem coś swojego. Wiadomym jest też to, że oprócz kursów trenerskich jak choćby UEFA PRO, ukończyłem też Akademię Wychowania Fizycznego, więc swój fundament wiedzy budowałem przez długi czas. Dzisiaj wizję przygotowania motorycznego opieram na współpracy z moim bezpośrednim współpracownikiem Andrzejem Orszulakiem, który jest współtwórcą moich osiągnięć. Razem pracujemy już osiem lat.

Jak pan miał taki miks do wyboru, to nie dziwię się, że Górnik jest taki zabójczy w końcówkach. Sześć goli w ostatnim kwadransie, 12 od 60. minuty. Czołowy wynik w lidze, a już rok temu mówiło się o „Kiereś Time” w Łęcznej.

Nie mam złotej recepty, ale na pewno fundamentem do tego jest przygotowanie motoryczne. Jeżeli to się sprawdza na etapie obecnego czy też poprzedniego sezonu, to tylko oznacza, że jako trenerzy dobrze czuwamy nad przygotowaniem fizycznym drużyny. Myślę, że ważna jest też filozofia myślenia i odpowiednie nastawienie. Staram się nakreślać to tak, że mecz to jest przede wszystkim wynik, skuteczność działań. Może być tak, że danego dnia nie grasz zbyt dobrze, ale docieramy do końcówki spotkania i wynik jest na styku. Można zremisować, albo wygrać. Docierając do tego momentu, musisz zakładać, że stworzysz jeszcze jedną, dwie sytuacje. A patrząc w bardziej optymistyczną stronę – jeśli grasz bardzo dobry mecz, to tym bardziej te sytuacje stworzysz i będzie ich kilka. Zawsze powtarzam, że one będą, trzeba tylko się skoncentrować i być nastawionym, żeby być w polu karnym.

GÓRNIK ŁĘCZNA WYGRA 1. LIGĘ? KURS 40.00 W TOTOLOTKU!

Czasami mówi się o dośrodkowaniach. Co z tego, że ktoś się skupi na dośrodkowaniu, jak pole karne jest źle wypełnione? Trzeba dobrze wykorzystać zawodników w kluczowych momentach. Boisko piłkarskie jest jak plansza do gry, a zawodnicy muszę być ustawieni w odpowiednich sektorach. Ale nie zamierzam rozpisywać recept, po prostu po swojemu patrzę na piłkę, a na wypisywanie recept mogą sobie pozwolić topowi trenerzy z takich lig jak angielska, francuska, włoska, hiszpańska czy niemiecka. To stamtąd płyną trendy i nowinki.

A czy Górnik Łęczna nazwałby pan pierwszym klubem, w którym nie musi pan sprzątać po kimś bałaganu?

Zawsze jak ktoś po kimś wchodzi, to jest tak, że zazwyczaj coś się komuś nie udało. Często bywa tak, że trener, który jest przed tobą, robi coś dobrego w danym klubie na pewnym odcinku, a potem miesiąc, dwa coś mu nie wychodzi. Taka kolej rzeczy.

Patrząc na to, kogo zastąpił pan w Tychach czy Stomilu to rozumiem kurtuazję, ale było co sprzątać.

Jeżeli mówimy o GKS-ie Tychy, to znam Tomka Hajtę z kursu UEFA PRO i mam z nim dobre relacje do dzisiaj. Podpisałem kontrakt w Tychach dopiero, gdy działacze załatwili formalności związane z odejściem Tomka Hajty. Staram się szanować trenerów i nie zaczynać pracy od oceny poprzednika. Staram się zdiagnozować problemy i spróbować je rozwiązać. Na tym skupiam energię. Oczywiście w Tychach był trudny moment, nowy stadion, a klub po spadku. Trzy tygodnie od mojego przyjścia było głośne otwarcie stadionu, pełne trybuny, mecz z FC Koeln. Oczekiwania były bardzo duże, na drugą ligę przychodziło 12 tysięcy ludzi. W Tychach widzieli to tak, że ma być awans do 1. ligi i jak najszybciej potem kolejny do Ekstraklasy…

W tamtym czasie odeszło bardzo dużo zawodników, trzeba było przebudować zespół i jesień minęła nam na składaniu i zgrywaniu drużyny oraz zapoznawaniu się piłkarzy ze specyfiką gry przed dużą publicznością. Jesienią nie było kolorowo, ale wiosną daliśmy radę. Zapamiętałem, że wygraliśmy w Częstochowie z Rakowem 8:1 i to był kluczowy moment w kwestii awansu. W Rakowie po tym meczu doszło wtedy do zmian i nastała era Marka Papszuna. Decydujący krok do I ligi wykonaliśmy na własnym stadionie, pokonując Stal Mielec 1:0. Świętowanie awansu przy pełnych trybunach to bardzo fajne i niezapomniane chwile.

Panuje opinia, że pan lubi defensywę i to właśnie ona jest powodem dobrych wyników Górnika Łęczna.

Lubię defensywę jako jeden z elementów gry i najlepiej czuję się gdy moja drużyna wygrywa 1:0, 2:0 lub 3:0. Czyli gdy strzela, wygrywa i nie traci bramki. Czytałem ostatnio wywiad trenera Petera Hyballi, który mówił, że lubi futbol ofensywny, agresywny oparty na pressingu i to jest jego wizytówka, ale zaznaczył też, że jego drużyna musi też grać dobrze w defensywie w klasycznych momentach na własnej połowie. I moim zdaniem, jeżeli to ostatnie nie będzie skuteczne, to na niewiele zda mu się to, co jest jego wizytówką. Chodzi o to, żeby drużyna była maksymalnie wszechstronna i umiała zareagować w zależności od tego, gdzie jest piłka w rozgraniczeniu na fragmenty określone w defensywie. Ważną rzeczą w tym jak oceniam momenty defensywy, jest też to, że nie tylko zwracam uwagę, jak drużyna ma być ustawiona, ale też na to, żeby zawodnicy łapali jak najmniej kartek. Oczekuję od graczy umiejętności odbierania piłki, a nie gry faul. W 2. lidze mieliśmy drugą defensywę i najmniej kartek.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Teraz w 1. lidze jesteśmy obok Niecieczy najlepszą defensywą i także obok Bruk-Betu mamy najmniej kartek. To pokazuje, że skuteczna obrona to niekoniecznie gra na pograniczu faulu. Obrońców rozliczam przede wszystkim za skuteczność w pojedynkach obronnych. My mamy tak, że kiedy już bronimy, to staramy się robić to skutecznie. Ale niech mi pan uwierzy, że dużo pracujemy nad ofensywą, tylko nie pozwalam jej żyć samej dla siebie. Szukam równowagi pomiędzy grą defensywną i ofensywną. Szukam poprawy stylu, żeby momentów ofensywnych było jak najwięcej. Mieliśmy kłopoty z płynnością gry, ale w końcówce sezonu w jakimś stopniu poprawiliśmy ten element. W wygranym 2:0 meczu z ŁKS-em, który lubi posiadać piłkę, oprócz defensywy mieliśmy też duże momenty posiadania piłki. Potrafiliśmy wyjść krótkimi podaniami spod pressingu rywala z własnej połowy, doprowadzając do akcji bramkowej. Mecz z Zagłębiem Sosnowiec był mocno piłkarski, a i mecz z GKS-em Tychy miał swój dobry poziom.

Przylgnęła do nas taka łatka, że Górnika niekoniecznie dobrze się ogląda. Ale jeśli ktoś obejrzy wszystkie 17 spotkań, to w pewnym stopniu tę opinię zmieni i nie można wszystkich naszych spotkań sklasyfikować w ten sposób. Będę starał się momenty ofensywne poprawiać, ale jak już mówiłem nie kosztem defensywy. Przesuwanie granicy jest ryzykowne i tutaj trzeba umieć się poruszać. Czasami mówi się, że ktoś gra ofensywnie, fajnie, ale traci głupie bramki i przegrywa. Bardzo często towarzyszy temu nonszalancja, a to już nie jest skuteczność działań. Dla mnie piłka to skuteczność działań i wynik.

Oglądałem większość meczów. Raz było lepiej, raz gorzej, jeśli chodzi o wrażenia. Zastanawiam się, czy pan nie stosuje po prostu starego stylu defensywy. Sam pan przyznał, że u obrońców zwraca pan uwagę głównie na to, jak bronią. A tak się właśnie mówi o Górniku, że Bruk-Bet gra w tyłach nowocześnie, a Górnik staromodnie.

W jakimś stopniu może pan mieć rację. Chociaż uważam, że staram się śledzić to, co dzieje się na świecie i stopniowo w miarę możliwości proponować drużynie nowe rozwiązania, jednak dostosowuję to do profilu zawodników i nie wariuję. Nie mam zamiaru kopiować Liverpoolu czy Barcelony, wolę swoje rozsądne i pragmatyczne rozwiązania. OK, mogę się zgodzić, że Termalica gra powiedzmy nowocześnie, ale używanie sformułowania, że Górnik Łęczna gra staromodnie to gruba przesada. Jeżeli mówimy o skuteczności gry w defensywie, to tym bardziej jest to nieadekwatne określenie. Analizując choćby bramki zdobyte z defensywy, można przytoczyć kilka przykładów. Bramka na 1:0 z Radomiakiem, skuteczna kontra z niskiego pressingu, bramka na 2:0 założenie wysokiego pressingu. Bramka z Arką Gdynia to z kolei skuteczny średni pressing z odbiorem w środkowej strefie, mecz z Tychami to zmuszenie rywali do gry w boczne strefy i założenie pressingu na bocznego obrońcę, a później skuteczna kontra. Mecz z Zagłębiem Sosnowiec to z kolei bramka po założeniu kontrapressingu po stracie piłki na połowie rywala. To są fakty świadczące o wszechstronności gry.

GÓRNIK ŁĘCZNA W TOP2 1. LIGI? KURS 15.00 W TOTOLOTKU!

Jeżeli mowa o ofensywie to kiedy przyszedłem do Górnika i rok temu jesienią zdobyliśmy 42 punkty, graliśmy ustawieniem 4-3-3. Oprócz wyniku dawało nam duże posiadanie piłki. Potem pojawił się Bartosz Śpiączka, który był w dobrej dyspozycji, a że Paweł Wojciechowski to trochę napastnik-dziesiątka, przestawiliśmy zespół na 4-4-2. Zauważyłem, że to doprowadziło do tego, że stanąłem przed dylematem: posiadanie piłki, czy skuteczne wykorzystanie pola karnego. Poszedłem w tym drugim kierunku. Kiedy weszliśmy na poziom pierwszej ligi, to o utrzymanie się przy piłce było jeszcze trudniej, ale mimo to byliśmy cały czas skuteczni w działaniach i wygrywaliśmy. Z końcówką sezonu pojawiło się u nas ustawienie 4-2-3-1 i poprawiliśmy płynność gry oraz zwiększyliśmy lekko posiadanie, nie tracąc przy tym skuteczności w punktowaniu, co widać w tabeli.

Jaki był powód tego, że nie udało wam się zdominować Bruk-Betu, nawet grając w przewadze?

Zastanawiam się nad tym spotkaniem. Z jednej strony możesz sobie założyć, że mając 17 meczów, któryś będzie najlepszy, a któryś najsłabszy. I jak myślę o tym meczu, to on był najsłabszy w naszym wykonaniu. Ale trzeba też pochylić głowę i jasno powiedzieć, że jesienią Termalica Nieciecza była najlepszą drużyną ligi i być może potrzebujemy czasu, by pracą dojść do momentu, że będziemy mogli skutecznie rywalizować z obecnym liderem rozgrywek.

Podobno jest pan fanem statystyk i ma pan dużą bazę danych o swoim zespole i rywalach.

Tak, moim konikiem jest analiza i statystyki. Mimo że mam sztab szkoleniowy, to tego elementu nigdy nie oddaję w czyjeś ręce. Sam oglądam, przerabiam i prezentuje to drużynie. Mam zacięcie do oglądania meczów. Wiadomo, fajnie się ogląda Ligę Mistrzów i z tego nie rezygnuję, ale kiedy są momenty, że jestem bez klubu, potrafiłem oglądać wszystkie spotkania Ekstraklasy, 1. ligi, a nawet 2. ligi. Robię wtedy notatki, zbieram wiedzę na temat zawodników i ich charakterystyki. To mi zostało i staram się z dyrektorem sportowym Veljko Nikitoviciem to wykorzystywać. Budujemy zespół na miarę naszych możliwości, które są stabilne, ale w porównaniu do innych rywali z ligi – niezbyt wygórowane.

Statystyczna ciekawostka jest taka, że Górnik Łęczna jest trzecim najlepszym klubem, jeśli chodzi o liczbę podań w ataku bramkowym. A także trzecim, który najdłużej rozgrywa piłkę w takiej akcji.

Bo trzeba wszystko umieć rozgraniczać. Można mówić dużo zawodnikom i nie mieć nic. Lepiej skupić się na kilku konkretach i być w nich skutecznym. Mówi się, że piłka jest prosta, a mimo wszystko trenerzy bardzo różnorodnie ją postrzegają. Powtarzam zawodnikom, że nie chcę posiadania piłki dla samego posiadania. Wolę skupić uwagę na tzw. momentach ofensywnych. Niech one mają jakość i skuteczność. To nie musi być tylko kontra, to może być także atak pozycyjny, to zależy od fazy gry. Większość bramek zdobywamy z gry, stałe fragmenty to tylko mały ułamek naszych goli.

Mówi pan, że sporo się zmienia, a ja powiem, że jedno się nie zmienia. Zawsze w pana drużynie jest Paweł Baranowski!

Nieprawda, bo w Tychach go nie było. W 2013 roku w Ekstraklasie postawiłem obok Wilusza na 18-letniego Seweryna Michalskiego, ale po pół roku sprzedaliśmy go do Belgii. Wtedy Baranowski był kandydatem numer cztery, żeby zastąpić Michalskiego. Trzech pierwszych z listy nam odmówiło, więc postawiliśmy na Pawła i nie zawiódł. To było pierwsze zetknięcie. Przy drugim spotkaniu nie ściągałem go do Stomilu Olsztyn, bo on już tam był pół roku wcześniej przede mną. Do Łęcznej też nie zakładałem z góry jego transferu. Pamiętam, że do mojego pokoju przyszedł dyrektor sportowy Nikitović i zapytał, co o nim sądzę, bo trener Rumak w Odrze Opole z niego zrezygnował. Powiedziałem, że jeżeli on go widzi w Górniku, to ja też jestem na tak. Tak trafił do Łęcznej i nie zawiedliśmy się na nim. To bardzo skuteczny obrońca, jeżeli chodzi o pojedynki z napastnikami.

GÓRNIK ŁĘCZNA W TOP2 1. LIGI? KURS 15.00 W TOTOLOTKU!

Lukas Kuban mówił nam, że lubi pan doświadczonych zawodników, których pan zna i na których pan polega.

Cenię Lukasa, ale to nieprawda. Choćby ten 2013 rok – Zubas miał chyba 22 lata, Basta 23, Michalski 18, Wilusz 23, Kosznik 27 lat. To defensywa, która w 15 meczach straciła 11 bramek w Ekstraklasie. Odszedł Michalski, przyszedł 23-letni Baranowski. W Górniku Łęczna obok Baranowskiego grał przecież początkowo 21-letni Kamil Pajnowski. Złapał kontuzję, wskoczył Tomek Midzierski i do dzisiaj trzyma poziom, wygrywa rywalizację. Na prawej obronie grał 25-letni Maciej Orłowski. Paweł Sasin dopiero po roku dostał się u mnie do składu. W pewnym momencie ci zawodnicy potrafili wygrać rywalizację i tak to wygląda. Budując kadrę, umieszczam w niej kilku graczy bardzo doświadczonych, kilku w średnim wieku i zazwyczaj sporo bardzo młodych piłkarzy, którzy mogą się przy starszych kolegach rozwijać. A już jak będzie wyglądała pierwsza „11” zależy od tego kto w niej wywalczy miejsce. Jeżeli gra obecnie w niej więcej doświadczonych graczy to wynika to tylko i wyłącznie z tego, że dają radę i nie pozwalają się wypchnąć młodszym zawodnikom.

Pańscy byli zawodnicy mówią też, że jest pan fanatykiem pracy. Pracoholikiem.

Z tym się zgadzam. Lubię docisnąć temat, ale z wiekiem nauczyłem się zarządzać tym, jak pracuje. Nie chodzi o katowanie się wszystkim. Można tak to zaplanować, żeby skutecznie popracować i oddzielić życie piłkarskie od prywatnego. Wydaje mi się, że udało mi się te akcenty odpowiednio pokierować, ale mimo wszystko nadal więcej pracuję, niż odpoczywam.

Uważa pan, że miniona jesień to moment, po którym ktoś powie, że nie musi pan już nikomu niczego udowadniać?

Na pewno nie muszę już nikomu udowadniać, że potrafię zrealizować postawione przede mną i drużyną cele. Ale na pewno muszę udowadniać na bieżąco, że jestem w dobrej formie jako trener. Trenerów można klasyfikować jak tenisistów ziemnych. Tam ranking jest na bazie tego, co zrobiło się w ostatnim roku, bądź określonym czasie. Można przeanalizować np. 5 ostatnich lat. Na ten moment pracuję na poziomie 1. i 2. ligi, ale mam za sobą doświadczenie z poziomu Ekstraklasy. Mam nadzieję, że w przyszłości będę pracował tam, gdzie mnie faktycznie będą potrzebowali. Docelowo widzę się w tych trzech najwyższych ligach.

Czyli deadline’u na Ekstraklasę pan sobie nie stawia?

Zobaczymy, co życie przyniesie, bo jak to bywa – nic nie jest gwarantowane, ale jednak wszystko możliwe. Generalnie chodzę po ziemi, nie buduję wizerunku, że Kiereś wymyślił piłkę na nowo. Staram się być pokornym, bo brak pokory niejednego trenera i piłkarza ustawił tam, gdzie nie trzeba.

Czego panu życzyć prywatnie i zawodowo?

Prywatnie odpoczynku. Wykorzystać go we właściwy sposób. A sportowo? Wyników. Każdy mecz starasz się wygrać. Jako Górnik Łęczna będziemy starali się wspinać jak najwyżej i nikt nie powiedział, że nie jesteśmy w stanie dojść na sam szczyt.

ROZMAWIAŁ SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Szymon Janczyk

Serie A śledzi tak długo, że pamięta jeszcze czasy, gdy Juventus nie zdobywał mistrzostwa. Woli mecz Puszczy z Wigrami niż Wisły z Lechią. Zwolennik zasady, że dobry pomocnik jest ważniejszy od dobrego napastnika. Dlatego: Pirlo, Kaka, Garguła. In that order.

Opublikowane 28.12.2020 10:37 przez

Szymon Janczyk

#WeszłoFuksem
16.06.2021

Finlandia za dziewięć tysięcy, efektowna tasiemka i sukcesy na Euro

Weszło Fuksem, czyli najlepsze kupony poprzedniego tygodnia. No nie będziemy ukrywać – lubimy robić te zestawienia, bo po każdym z tych kuponów robimy coś w stylu “o kurde, serio mu to weszło?”. Co mamy dla was tym razem? Mamy singla trafionego za tysiaka. Efektowną tasiemkę puszczoną z samego rana. No i graczy obłowionych na Euro […]
16.06.2021
#WeszłoFuksem
02.06.2021

Spec od tenisa, mocny gracz siatkówki i top kupony na Polskę

Imponująca tasiemka, solo grane za sporą stawkę czy wróżenie z fusów, ekhm, to znaczy meczów towarzyskich. W ostatnim tygodniu działo się wiele nie tylko w piłce nożnej, dlatego wśród dzisiejszych przykładów szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu znajdzie się nie tylko nasz ulubiony sport. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. […]
02.06.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
28.05.2021

Manchester City vs Chelsea – kursy na finał Ligi Mistrzów

W przeciągu dwóch dekad po raz trzeci w finale Ligi Mistrzów zobaczymy dwa angielskie zespoły. Kursy bukmacherskie na mecz Manchester City vs Chelsea uderzająco przypominają te sprzed dwóch lat, kiedy to o puchar Ligi Mistrzów walczył Tottenham z Liverpoolem. Kibice na pewno życzą sobie, by scenariusz zbliżającego się spotkania był na wskroś inny i bardziej […]
28.05.2021
#WeszłoFuksem
27.05.2021

Napoli, Napoli, kupon ci spartoli

Tasiemki z pewniakami, triple grane na sporą stawkę czy idealny przykład na early payout – to dzisiejsze przykłady szczęśliwych kuponów w Fuksiarzu. Jak co tydzień prezentujemy wam w naszym cyklu #WeszłoFuksem najciekawsze kupony graczy Fuksiarza. Komu poszczęściło się tym razem? A kto miał potężnego pecha? Kto z was nie lubi pewniaczków? Pan lubi, pani lubi, […]
27.05.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
18.05.2021

2 tysiaki, kupon solo, Wisła Kraków poza kontrolą!

Ileż to razy puszczaliście efektowną taśmę, by na koniec weekendu wykrzyczeć “matko z córką, jeden nie wszedł!”. Przypuszczamy, że niejednokrotnie. I szczerze wam współczujemy, też byliśmy często po tej stronie kuponu. Natomiast jak co tydzień w naszym #WeszłoFuksem przyglądamy się efektownym kuponom, które weszły. Komu poszczęściło się w Fuksiarzu tym razem? Stary, dobry system “graj […]
18.05.2021
Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Brama dnia
18.06.2021

Ibrahimović czy Balotelli? Pojedynek akrobatów w “Bramie dnia”

Rivaldo – zgodnie z waszymi głosami to właśnie jego trafienie w starciu z Belgią na mistrzostwach świata w 2002 roku zostało wczoraj obwołane “Bramą dnia”. Dzisiaj mamy dla was propozycje nietypowe – dwa uderzenia sytuacyjne po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Sytuacyjne, a jednak efektowne i rzadko spotykane. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z Gatigo. […]
18.06.2021
Prasówka
18.06.2021

“Mamy mądrego trenera, ale brakuje mu trochę szczęścia”

Piątkowa prasa – co za zaskoczenie – w dużej mierze o mistrzostwach Europy. Mamy najświeższe wieści z polskiego obozu i rozmowy z eskpertami. W nich rzecz jasna pomysły na to, co można zmienić oraz krytyka Paulo Sousy i Zbigniewa Bońka. Tymczasem ten drugi w wywiadzie broni tego pierwszego. – Ja nie zwolnię Sousy z funkcji […]
18.06.2021
Felietony i blogi
17.06.2021

Zasiać i zebrać, czyli czego moglibyśmy się poduczyć od Włochów (7)

Mnie też to nęciło. Zobaczcie, Włosi w środku kryzysu swojej reprezentacji, gdy niemiłosiernie męczyli się z Polakami u siebie, stawiają twardo na Roberto Manciniego, na jego pomysł na grę, na jego wybory personalne. Rozwijają się, udoskonalają schematy, wypracowują zgranie, szlifują niedoskonałości. Tymczasem Polskę przejmuje Jerzy Brzęczek, debiutujący zresztą właśnie meczem z Włochami. Marnujemy czas, zwlekamy […]
17.06.2021
Prasówka
17.06.2021

PRASA. Astiz: Nie jesteście gorsi niż Szwecja. Macie szansę z Hiszpanią

Czwartkowa prasa to głównie rozbudowane komentarze i analizy dotyczące naszej reprezentacji. Atmosfera, rola Lewandowskiego, Zieliński, zastępstwo dla Krychowiaka, szanse z Hiszpanią i… zarobki Paulo Sousy. PRZEGLĄD SPORTOWY Niech Piotr Zieliński zagra w 60. występie w kadrze jak prawdziwy maestro. W Sankt Petersburgu dał sygnał, że dorósł do wielkiego turnieju, oby pociągnął za sobą pozostałych. Sousa […]
17.06.2021
Brama dnia
17.06.2021

Deco czy Rivaldo? Głosujcie na kolejną “Bramę dnia”

Davor Suker i jego lobik na Euro 1996 został przez was wczoraj wybrany “Bramą dnia”. Dzisiaj natomiast przygotowaliśmy dwie propozycje mundialowe. Zapraszamy na kolejną odsłonę naszej zabawy wraz z partnerami z Gatigo. DECO VS IRAN (2006) Reprezentacja Portugalii podczas mistrzostw świata w Niemczech to była naprawdę drużyna pełna paradoksów. Aż roiło się w niej od […]
17.06.2021
Na zapleczu
13.06.2021

Jak Radomiak, Bruk-Bet i GKS Tychy w Ekstraklasie grały

Siedem sezonów. To doświadczenie w Ekstraklasie kandydatów do awansu z 1. ligi. Wszystkich trzech, łącznie, więc mówimy o sytuacji absolutnie wyjątkowej. To duża zmiana po latach, w których do najwyższej ligi wracały zespoły, które mogły się pochwalić mistrzowskimi trofeami w gablocie, albo miejscem w TOP 25 historycznego rankingu tych rozgrywek. Powiew świeżości? Jak najbardziej. Ale […]
13.06.2021
Na zapleczu
08.06.2021

Pierwszoligowi weterani. Kto w XXI grał i strzelał najwięcej w 1. lidze?

O Ekstraklasowych weteranach wiemy wszystko. W każdej chwili możemy odpalić sobie tabelki z liczbą meczów. Nawet z podziałem na kluby. Podobnie jest zresztą z najlepszymi strzelcami, czyli ekstraklasowym “Klubem 100”. Wszystko da się sprawdzić w książkach, w sieci czy w skarbach kibica. Ale w przypadku 1. ligi wygląda to już trochę gorzej. Nie wiemy kto […]
08.06.2021
Na zapleczu
31.05.2021

Najlepsze przed czy za nimi? Co czeka Stomil Olsztyn?

Stomil Olsztyn znajduje się obecnie w najlepszym momencie w swojej najnowszej historii. Możecie być zdziwieni, ale taki jest fakt. “Duma Warmii” jest przecież wolna od długów, nie drży o utrzymanie w lidze do ostatniej kolejki, a w dodatku jest w czołówce tabeli Pro Junior System. Rzecz jasna są to sukcesy, na które część klubów nie […]
31.05.2021
Na zapleczu
24.05.2021

Ile kosztuje sukces w 1. lidze? Z budżetem 7-8 mln zł można walczyć o awans

Bruk-Bet Termalica Nieciecza jest już niemal pewny awansu do Ekstraklasy. Już, albo dopiero, bo przed startem rundy wiosennej ciężko było spodziewać się, że „Słonie” zaklepią promocję dopiero na koniec maja. Zresztą nie tyczy się to tylko obecnego sezonu. Bruk-Bet wraca do najwyższej ligi po trzech latach prób, a przecież co roku dysponował czołowym budżetem na […]
24.05.2021
Na zapleczu
18.05.2021

Jakub i Kacper – bracia na piątkę. GKS Tychy łączy PJS z grą o awans

– Jak to się w szatni śmiejemy, to są nasi „bracia Weekend” – mówił o braciach Piątek Daniel Tanżyna, były piłkarz GKS-u Tychy. Dwa sezony później duet młodych piłkarzy, którzy od 2017 roku dzielą ze sobą szatnię tyskiego klubu, jest na fali jak Abel Tesfaye po premierze drugiej płyty. Wszystko za sprawą znakomitej formy strzeleckiej, […]
18.05.2021
Na zapleczu
10.05.2021

“Grałem w 2. lidze i pomagałem niepełnosprawnym dzieciom. Taka praca buduje człowieka”

Radosław Adamski to przykład piłkarza, dla którego sport nie jest jedynym sposobem na życie. Zawodnik Resovii jeszcze rok temu łączył grę w drugiej lidze z pracą w szkole. Adamski pomagał w nauce dzieciom z niepełnosprawnościami i autyzmem, był nauczycielem wspomagającym. W wywiadzie z nami opowiada o tym, dlaczego zdecydował się na taki zawód i co […]
10.05.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Brama dnia
18.06.2021

Ibrahimović czy Balotelli? Pojedynek akrobatów w “Bramie dnia”

Rivaldo – zgodnie z waszymi głosami to właśnie jego trafienie w starciu z Belgią na mistrzostwach świata w 2002 roku zostało wczoraj obwołane “Bramą dnia”. Dzisiaj mamy dla was propozycje nietypowe – dwa uderzenia sytuacyjne po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Sytuacyjne, a jednak efektowne i rzadko spotykane. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z Gatigo. […]
18.06.2021
Prasówka
18.06.2021

“Mamy mądrego trenera, ale brakuje mu trochę szczęścia”

Piątkowa prasa – co za zaskoczenie – w dużej mierze o mistrzostwach Europy. Mamy najświeższe wieści z polskiego obozu i rozmowy z eskpertami. W nich rzecz jasna pomysły na to, co można zmienić oraz krytyka Paulo Sousy i Zbigniewa Bońka. Tymczasem ten drugi w wywiadzie broni tego pierwszego. – Ja nie zwolnię Sousy z funkcji […]
18.06.2021
Na zapleczu
13.06.2021

Jak Radomiak, Bruk-Bet i GKS Tychy w Ekstraklasie grały

Siedem sezonów. To doświadczenie w Ekstraklasie kandydatów do awansu z 1. ligi. Wszystkich trzech, łącznie, więc mówimy o sytuacji absolutnie wyjątkowej. To duża zmiana po latach, w których do najwyższej ligi wracały zespoły, które mogły się pochwalić mistrzowskimi trofeami w gablocie, albo miejscem w TOP 25 historycznego rankingu tych rozgrywek. Powiew świeżości? Jak najbardziej. Ale […]
13.06.2021
Niezły numer
09.06.2021

Polska na EURO strzeliła mniej goli niż Islandia, Walia i Rumunia. Czas na poprawę?

Reprezentacja Polski na EURO? Nie jest to historia długa i porywająca, aczkolwiek po ostatnim turnieju możemy powiedzieć, że są w niej pozytywne momenty. Niemniej jednak biało-czerwoni we wszelkiego rodzaju statystykach wciąż stoją dość nisko. Zwłaszcza że nasz sukces związany był stricte z postawą w defensywie, a dziś weźmiemy na tapet raczej działania ofensywne. Skoro o […]
09.06.2021
Na zapleczu
08.06.2021

Pierwszoligowi weterani. Kto w XXI grał i strzelał najwięcej w 1. lidze?

O Ekstraklasowych weteranach wiemy wszystko. W każdej chwili możemy odpalić sobie tabelki z liczbą meczów. Nawet z podziałem na kluby. Podobnie jest zresztą z najlepszymi strzelcami, czyli ekstraklasowym “Klubem 100”. Wszystko da się sprawdzić w książkach, w sieci czy w skarbach kibica. Ale w przypadku 1. ligi wygląda to już trochę gorzej. Nie wiemy kto […]
08.06.2021
Ekstraklasa
07.06.2021

Adrian Gula. Słowacki rewolucjonista

Adrian Gula został trenerem Wisły Kraków. Co to za gość? Na pewno nie nazwiemy go anonimem, skoro już parę lat temu przewijał się w kontekście ewentualnej pracy w Legii Warszawa. I mimo że do stolicy ostatecznie nie trafił, kibice w Polsce nie mogli stracić go z radarów, bo o jego sukcesach za południową granicą było […]
07.06.2021
1 liga
06.06.2021

Co za sezon 1. ligi! Nadal nie wiemy kto awansuje i jakie będą pary w barażach

Kolejka do końca rozgrywek i nadal nie znamy ani jednego beniaminka Ekstraklasy. Tak, ten sezon na pewno będziemy pamiętać latami. Zwłaszcza że za moment dogrywka w postaci baraży, a tam także spotkamy niemal same znaki zapytania. Co jeszcze może się stać na finiszu i jak wpłynie to na wspomnianą dogrywkę w walce o awans? Patrzymy w […]
06.06.2021
1 liga
05.06.2021

GKS Bełchatów żegna się z 1. ligą po dwóch latach. Jak go zapamiętamy?

GKS Jastrzębie zdobył gola po aucie, a GKS Bełchatów robi out z 1. ligi. Żenujący Żart Prowadzącego odhaczony, więc możemy przejść do sedna. Mimo tylko jednego spadkowicza na zapleczu Ekstraklasy, trochę nam się walka o utrzymanie dłużyła. Oczywiście w teorii bełchatowianie i tak byli już jedną nogą w 2. lidze, ale jednak – gdyby dzisiaj […]
05.06.2021
Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
gks
gks
5 miesięcy temu

Nikt nie powiedział, że Górnik Łęczna nie jest w stanie dojść na sam szczyt

oczywiście, i to dotyczy każdej drużyny z zaplecza ekstraklasy I ligi,
takiej Odry Opole czy Miedzi Legnica również

nie tylko łęczna

hfdshdsaafhgds
hfdshdsaafhgds
5 miesięcy temu

https://typowanieako.blogspot.com/ – Trafili kupon z kursem 96!!! skan mają na blogu. Sam zarobilem z nimi na tym kuponie ponad 7 tys. Polecam bo juz trafilem z nimi 3 kupony
Mają kolejny wielki kurs dostepny

eH0phuu6ai
eH0phuu6ai (@eh0phuu6ai)
5 miesięcy temu

Rozpocznij pracę w domu w naszej organizacji. To najbardziej opłacalna rekompensata, jaką kiedykolwiek zrobiłem. W piątek dostałem bezbłędne Audi 5 po tym, jak zarobiłem w zeszłym miesiącu 36259 $. Naprawdę zacząłem pięć miesięcy wcześniej i dla wszystkich celów i zamiarów od razu zarabiałem 96 dolarów za godzinę. odwiedź tę witrynę bezpośrednio tutaj.

http://workreviews10.com

eH0phuu6ai
eH0phuu6ai (@eh0phuu6ai)
5 miesięcy temu

Rozpocznij pracę w domu w naszej organizacji. To najbardziej opłacalna rekompensata, jaką kiedykolwiek zrobiłem. W piątek dostałem bezbłędne AUdi 5 po tym, jak zarobiłem w zeszłym miesiącu 36259 $. Naprawdę zacząłem pięć MIeSięcy wcześniej i dla wszystkich celów i zamiarów od razu zarabiałem 96 dolarów za godzinę. 0dwiedź tę witrynę bezpośrednio tutaj.

http://workreviews10.com

Suche Info
18.06.2021

Ultrasi Parmy do Buffona: Jesteś najemnikiem, nie bohaterem

Dopiero co Parma ogłosiła, że Gianluigi Buffon wrócił do Parmy, z której wyszedł na wielki piłkarski świat. To wiązało się z wieloma pozytywnymi głosami, to był moment ikoniczny. Ale, jak się okazuje, nie wszyscy są z powrotu włoskiego bramkarza zadowoleni. Ultrasi klubu dali znać, że “Gigi” nie jest mile widziany. Continued.. ”20 years ago you […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Lewandowski: – Brakuje nam iskry, żeby przełożyć naszą jakość na mecze

Robert Lewandowski wypowiedział się na temat meczu ze Słowacją. Nie ukrywamy, że czekaliśmy na głos naszego kapitana. Nic specjalnie odkrywczego nie powiedział, choć zastanawia stwierdzenie, że reprezentacji brakuje pewnego rodzaju iskry. Detalu, dzięki któremu jakość z treningu uda się przełożyć na mecze. Robert twierdzi, że to w końcu się zmieni. – Mieliśmy kontrolę nad meczem, […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Peszko: – Powiedziałem “Lewemu”, że zagrał słabo. Był rozczarowany

Jak wiadomo, Sławomir Peszko zna się z Robertem Lewandowskim całkiem dobrze. Piłkarz Wieczystej to wykorzystał, mówiąc “Lewemu”, że zagrał słabo w meczu ze Słowacją. Były reprezentant Polski zdradził też, że po rozmowie z naszym kapitanem ma nadzieje przed jutrem. – Nie wiem, czy ktoś ma odwagę zwrócić uwagę Lewandowskiemu. Ja z nim rozmawiałem i powiedziałem […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Już jest mi żal tej Holandii (8)

Wdzięczna Lubelszczyzna, konkretnie stadion w Łęcznej. Luty 2016. Godzina 15.30. Na boisko Górnika wybiegli lokalni piłkarze oraz ich goście z Korony Kielce. To nie jest miejsce na robienie wielkich rzeczy, to nie jest ani termin, ani okazja, by spodziewać się fajerwerków. A jednak, to jest mecz, który pamiętam do dzisiaj, choć odbył się już ponad […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Wychowanek Lecha nowym piłkarzem Warty Poznań

Jak się dowiedzieliśmy, Wiktor Pleśnierowicz (20 l.) zostanie nowym zawodnikiem Warty Poznań. To transfer gotówkowy z Miedzi Legnica. Wiktor nie pasował do modelu gry trenera Łobodzińskiego, a w Warcie pilnie potrzebowali młodzieżowca. Jak słyszymy, to rozwiązanie jest bardzo dobre dla każdej ze stron. Miedź dostaje naprawdę dobre pieniądze, niemałe jak na standardy Warty, a sam […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Człowiek w ogniu. Dumfries podbija Euro

Salka konferencyjna amatorskiego holenderskiego klubu VV Smitshoek. Trwa spotkanie zawodników z trenerami. Ni to odprawa, ni to pogadanka, ni to zgromadzenie. Ktoś się śmieje, ktoś opowiada kawał, komuś w plecaku brzęczy piwko. To nie wielki świat futbolu. Młodsi mają szkołę, starsi mają pracę, piłka nożna to dla nich hobby. Ale to jedna z tych rozmów […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Josue Pesqueira trafi do Legii Warszawa. Na papierze – świetny transfer

Legia Warszawa pozyska ofensywnego pomocnika Hapoelu Beer-Szewa, Josue Pesqueirę. Ma on 30 lat, w ostatnim sezonie zagrał w 34 meczach. Strzelił 13 goli i 6 asyst, grał w Lidze Europy. Informację o dopiętym transferze podał sam klub poprzez media społecznościowe. Gdy spojrzymy w CV tego zawodnika, od razu da się zauważyć, że to nie jest […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kwaśniewski: – Nasza polska drużyna nie istnieje

Przy okazji meczów reprezentacji Polski głos zabiera wielu ludzi związanych ze sportem. Mniej lub bardziej, tutaj akurat mniej. Proszę państwa, przemówił były prezydent Polski, Aleksander Kwaśniewski. Rzecz jasna, grę naszej kadry skrytykował, ale też wykazał się optymizmem. – Naprawdę boję się tego meczu. Nasi grają jak grają, a Hiszpanie zawsze grali w taki sposób, którego […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

“Hazard to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje”

Jose Mourinho opowiedział trochę o współpracy z Edenem Hazardem na łamach TalkSport. Portugalski szkoleniowiec nie ukrywa, że Belg mógłby osiągnąć w swojej karierze zdecydowanie więcej, gdyby nie podejście do piłki. – Prawda o Hazardzie jest taka, że to niesamowity piłkarz, który fatalnie trenuje. Można sobie tylko wyobrazić, jaki mógłby być dobry, gdyby jego podejście było […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

Tydzień turnieju, a my już w domu. Prawie jak kadra! Tetrycy od 12

W euroodcinku “Dwóch zgryźliwych tetryków” Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski rozmawiają o tym, że Lukaku wszystko potrafi zrobić lepiej, że Dania mogłaby się nauczyć strzelać, a Holandia jest całkiem spoko. Nie braknie też polskich wątków, w tym drobiazgowej analizy, z której wynika, że mamy małe szanse na mistrzostwo Europy. Spis treści: 0:00 DZIEŃ DOBRY ANEGDOTO […]
18.06.2021
Weszło
18.06.2021

O Lukaku, okazjach Danii i Lidze Narodów D (8)

Proszę państwa, wysoki sądzie, to jest najlepszy piłkarz turnieju, Romelu Lukaku. Ja zdaję sobie sprawę, że niektórych widzieliśmy tylko w jednym meczu, a Lukaku już w dwóch. Może za chwilę bębenek podbije Pogba, Mbappe, może Ronaldo, może jeszcze ktoś zrobi coś niebywałego, co przyćmi Lukaku. Ale turniej jest szybki. Nie masz czasu czekać. I na […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Sergio Busquets wraca do reprezentacji Hiszpanii

Sergio Busquets miał negatywny wynik testu na obecność koronawirusa i dołączy do reprezentacji Hiszpanii w Sewilli. Mundo Deportivo podaje jednak, że pomocnik Barcelony nie zagra w meczu z Polską. Celem będzie powrót pomocnika na spotkanie ze Słowacją. Oczywiście istnieje cień szansy, że Busquets pojawi się jutro na boisku. Nie w pierwszym składzie, ale po wejściu […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Hajto: – Pokazywanie odprawy Sousy jest dla mnie żenujące

Tomasz Hajto krytykuje reprezentację Polski. To stały punkt programu, proszę państwa. Nikt się tego nie spodziewał. O co chodzi mu tym razem? Ano choćby o to, że pokazywanie odprawy Paulo Sousy w filmie na kanale “Łączy nas piłka” jest według niego nie na miejscu. – Takie rzeczy załatwia się w drużynie. Tego się nie puszcza […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Kolejny zwrot akcji. Tottenham zerwał rozmowy z Gattuso

Tottenham szuka nowego trenera od kwietnia, kiedy postanowił rozstać się z Jose Mourinho. Do końca sezonu drużynę w roli tymczasowego trenera prowadził Ryan Mason, ale było wiadomo, że po Euro 2020 zespół przejmie ktoś inny, już na stałe. Wydawało się, że nowym trenerem Tottenhamu ostatecznie zostanie Paulo Fonseca. Portugalczyk ustalił nawet warunki umowy, wszystko było […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bąk: – Brzęczka “Lewy” już zwolnił. Teraz chce zwolnić Sousę?

Kolejny były reprezentant Polski strzela w Roberta Lewandowskiego. Jacek Bąk twierdzi, że brak w tym piłkarzu genu lidera. Ba, uważa wręcz, że jego zachowania mogą mieć negatywny wpływ na zespół. – Fajnie, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, ale machaniem rękami nie stworzy nic pozytywnego. Trzeba podejść, skrzyknąć się, pogadać. Jego koledzy chcą […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Bereszyński – Nigdy nie czułem tak dobrych relacji w kadrze

Bartosz Bereszyński po Wojciechu Szczęsnym jest kolejnym piłkarzem, który chwali atmosferę panującą na zgrupowaniu reprezentacji Polski podczas Euro 2020. Piłkarz Sampdorii nie ukrywa też, że nie ma ludzi ważnych i ważniejszych, każdy jest równy.  – Nigdy nie czułem takiej relacji między nami na boisku i poza nim. To się przejawia tym, że na każdym treningu […]
18.06.2021
Brama dnia
18.06.2021

Ibrahimović czy Balotelli? Pojedynek akrobatów w “Bramie dnia”

Rivaldo – zgodnie z waszymi głosami to właśnie jego trafienie w starciu z Belgią na mistrzostwach świata w 2002 roku zostało wczoraj obwołane “Bramą dnia”. Dzisiaj mamy dla was propozycje nietypowe – dwa uderzenia sytuacyjne po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. Sytuacyjne, a jednak efektowne i rzadko spotykane. Do wspólnej zabawy zapraszamy wraz z Gatigo. […]
18.06.2021
Suche Info
18.06.2021

Dudek: – Nasza reprezentacja została zagłaskana

Jerzy Dudek po meczu z Polaków ze Słowacją dołożył swoje trzy grosze. Były reprezentant Polski stwierdził, że nasi reprezentanci zostali trochę zagłaskani i że błędem było przywitanie ich brawami na stadionie w Gdańsku.  – Chłopcy dostali zimny prysznic, a potem kibice przywitali ich w Gdańsku brawami. Myślę, że bardziej pomogłyby gwizdy, wtedy dodatkowo by się […]
18.06.2021