post Avatar

Opublikowane 16.12.2020 13:10 przez

redakcja

– Odkąd zaczęliśmy grać w pucharach, graliśmy praktycznie co trzy-cztery dni. A żeby poprawić mankamenty potrzebny jest trening. Dużo rozmawiamy z zawodnikami, analizujemy, ale jak się pewnych rzeczy nie wytrenuje, to w meczu to nie wychodzi – powiedział na konferencji prasowej przed meczem Lecha Poznań z Pogonią Szczecin Dariusz Żuraw. I wiele wskazuje na to, że w zalewie różnych teorii na temat niemocy ligowej Kolejorza, ta teza ma jakiś sens. 

Do tej pory grę na trzech frontach, połączoną z niespecjalnie szeroką kadrą, obwiniano przede wszystkim o zmęczenie zawodników. Wskazywano, że Lechowi ewidentnie zabrakło pary w drugiej części rundy – Moder grał więcej minut niż Lewandowski, część piłkarzy właściwie bez urlopu przejechała morderczy finisz ubiegłego sezonu oraz dziesięć meczów w Lidze Europy – cztery w eliminacjach i sześć w grupie. Nawet jeśli Żuraw rotował składem – to przecież trzeba było wsiąść w samolot i przelecieć pół kontynentu, by trzy dni później biegać po murawie w Mielcu.

To miało odbijać się na formie piłkarzy, zwłaszcza, że doświadczenie pucharowe cała ekipa ma nikłe.

Tymczasem Żuraw dorzuca tutaj kolejny kamyczek – kompletne zaburzenie cyklu treningowego. Nie jest wielką tajemnicą, że przy takich obciążeniach połowa treningów to albo rozbieganie po meczu, albo rozbieganie przed meczem. Na jakieś wyrafinowane jednostki czasu brakuje, analizy i odprawy niemal nakładają się na siebie w kalendarzu. Czy to główna przyczyna bezsilności lechitów? Pewnie nie. Ale widzimy przynajmniej cztery aspekty, które faktycznie mogą wynikać z ograniczonego czasu na spokojną pracę treningową.

STAŁE FRAGMENTY (I SZERZEJ: OBRONA DOŚRODKOWAŃ)

Nie ma tutaj żadnego pola do dyskusji, obrona Lecha Poznań przy stałych fragmentach to jest jakiś nieśmieszny mem. Ponad połowa bramek straconych przez Kolejorza w lidze to właśnie kopnięcia ze stojącej piłki. Jeśli chodzi o rzuty rożne – gorzej przygotowana na nie w całej lidze jest tylko Stal Mielec. Według Ekstrastats mielczanie stracili po kornerach sześć goli, Lech jest tutaj o jedną bramkę „lepszy”. Ale przecież znamy to doskonale również z europejskiej przygody Lecha Poznań.

Jej najbardziej bolesny moment? 36. minuta meczu z Benficą w Lizbonie. Rany julek, ależ to było bolesne. Wychodzi rezerwowy skład na murowanego faworyta i nawet jakoś tam sobie radzi. Mijają kolejne minuty, a meczyk układa się na typowe zabicie widza – dzieje się tyle, co w polskiej kinematografii, a to zawsze zadowalający scenariusz dla underdoga. I co? Na dziesięć minut przed przerwą fatalnie wykonany rzut rożny – balonikowate zagranie z narożnika, w dodatku chyba trochę przeciągnięte. Ale nie ma tak złego dośrodkowania, żeby Lech nie był w stanie z tego stracić gola. Vertonghen uderza, robi się 1:0.

W takim meczu. W takiej chwili. Balonik i uderzenie głowa, po prostu makabra. Ale równie bolesne dla kibiców Lecha musiały być sytuacje z ostatniego meczu przeciw Stali Mielec. Krystian Getinger powinien tak naprawdę mieć dwie asysty (okradli go Zjawiński i Prokić), a przecież i przy tym jedynym trafieniu Prokić pokonał Bednarka głową. Sposób na Lecha? Wstrzelić mu piłkę w szesnastkę i poczekać, aż sam się skaleczy.

Zdaje się, że to właśnie stałe fragmenty były bezpośrednią przyczyną wypowiedzi Dariusza Żurawia o mocy treningów. Bo to element, który spokojnie da się wytrenować, wyszlifować, którego da się nauczyć. I to najpilniejsze zadanie na zimę.

WYCHODZENIE SPOD PRESSINGU

Kolejny element, który u lechitów kuleje – i niestety, kuleje u całej ekipy, włącznie z Filipem Bednarkiem. Oj, jak bolesną półkę ze wspomnieniami otworzyliśmy – to jego wybicie w Lizbonie… Ale pal licho, tak naprawdę w ostatnim okresie Lech nie radzi sobie niezależnie od zestawu personalnego. Wystarczy trochę wyższy, momentami nawet średni pressing i poznaniacy się gubią. A gdy jeszcze brakuje Pedro Tiby, zaczyna się panika.

Co ciekawe – zdaje się, że zauważył to Leszek Ojrzyński w ostatnim starciu obu ekip. Zwróćcie uwagę na skład Stali Mielec: tak naprawdę w wyjściowej jedenastce znalazła się piątka klasycznych obrońców. Można sobie tłumaczyć, że „wahadła”, że Getinger potrafi pociągnąć do przodu, ale nie oszukujmy się – cel był taki, żeby nie pójść śladem Podbeskidzia, które z Lechem przyjęło czwórkę. I co? W pierwszych minutach Stal zauważa, że Lech jest spokojnie do skaleczenia, podchodzi coraz wyżej, notuje odbiory na połowie lechitów. Lech w starciach z oboma beniaminkami nie potrafił zejść poniżej 15 strat na własnej połowie, te wyniki to kolejno 17 i 16 strat. Czasem wynika to zresztą z czystej nonszalancji poszczególnych zawodników.

Element z pewnością do poprawy i do wyuczenia. Choć jednocześnie przypominamy – Kazimierz Moskal to trenował z ŁKS-em 3/4 sezonu, a i tak do końca nie wytrenował.

ROZWÓJ MŁODYCH ZAWODNIKÓW

I tu pojawia się chyba największe wyzwanie. Cała młoda generacja lechitów bowiem zwyczajnie rozczarowuje w ostatnich tygodniach. Jasne, Filip Marchwiński zagrał bajeczną piłkę do Ishaka w Mielcu, ale takie zagrania miały być dla tej całej gromadki czymś absolutnie naturalnym, a nie odświętnym. Idziemy nazwisko po nazwisku.

  • Tymoteusz Puchacz? Pod formą i to grubo, w lidze bez goli i bez asyst, średnia not 4,00.
  • Jakub Moder? W teorii grający najrówniej, ale pamiętajmy – gość startował z poziomu wygrywania meczów właściwie w pojedynkę. W ostatnich siedmiu meczach ligowych dostał od nas cztery czwórki i trójkę. Przystosował się do bylejakości całego zespołu.
  • Filip Marchwiński? Od dawna właściwie stoi w miejscu.
  • Jakub Kamiński? Doskonałe wejście w sezon, ale w lidze na razie ma jednego gola i jedną asystę. Policzyliśmy: udział w akcji bramkowej co 325 minut.

Skóraś kontuzjowany, więc go oszczędzimy, Sobol i Szymczak mimo wszystko jeszcze nie nadają się do oceniania, za mało ich widzieliśmy w akcji. Rozumiemy, że zmęczenie, rozumiemy, że specyficzne czasy. Ale kurczę, oczekiwaliśmy od wszystkich tych zawodników systematycznego podnoszenia sobie poprzeczki, jak choćby u Kamila Jóźwiaka. Tymczasem mamy wrażenie, że im dalej w ligę, tym większe zniechęcenie, tym mniej energii, takiej zwyczajnej frajdy z grania.

Zdecydowanie do nadrobienia zimą, zwłaszcza że będzie też okazja nabrać mitycznej „świeżości”. Bardzo byśmy sobie życzyli, by wiosną zastały nas twarze Modera z Finlandii, Puchacza z Liege, Kamińskiego z meczu przeciw Wiśle Płock. To dobre dla nich, dla Lecha, ale też po prostu dla ligi.

SKUTECZNOŚĆ I INNE

Oczywiście można tutaj wymieniać problemy dalej. Lech nie jest specjalnie skuteczny, zdecydowanie słabiej, niż w na początku sezonu wygląda współpraca na bokach boiska, czego efektem mizerne liczby bocznych obrońców. Jeśli poruszyliśmy stałe fragmenty z tyłu, to trzeba dodać, że Lech jako jedna z pięciu drużyn Ekstraklasy nadal ma zero z przodu po rzutach wolnych (wg Ekstrastats). A przecież – z całym szacunkiem dla Wisły Płock – ma jednak odrobinę lepszych wykonawców, z lewą nogą Ramireza na czele. Problemów do rozwiązania jest więcej, moglibyśmy wymieniać właściwie tak długo, jak długo zajęłaby analiza wszystkich przegranych i zremisowanych przez Lecha spotkań w Ekstraklasie.

Pytanie tylko, czy te pięć remisów i trzy porażki w 12 meczach ligowych to tylko efekt zaniechań treningowych, które da się szybko odrobić na bocznym boisku w środku tygodnia, czy jednak głębsze problemy. O ile przyznajemy rację trenerowi Lecha, że faktycznie przydałoby mu się trochę czasu na placu ze swoimi piłkarzami, o tyle pamiętajmy – litania zaniechań w Poznaniu jest długa. Zaczyna się na boisku treningowym, ale kończy na wszystkich gabinetach w klubie, łącznie z tymi, w których rezyduje zarząd.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 16.12.2020 13:10 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 39
Subscribe
Powiadom o
guest
39 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Na_pohybel_sku*wysynom
Na_pohybel_sku*wysynom
2 miesięcy temu

Fajnie. Zapowiedź meczu, a ani słowa o Pogoni. Mam nadzieję, że pyry dostanę trójkę do zera i skończy się forowanie tej zbieraniny wśród tfu dziennikarzy.

kto dogoni
kto dogoni
2 miesięcy temu

o pogoni można napisać, że robi laskę
a potem wytrysk po skroni

jebać słowika co rymu Pogoni używa do nicka
jebać słowika co rymu Pogoni używa do nicka
2 miesięcy temu
Reply to  kto dogoni

Coś chciałeś kurwo powiedzieć?

Jaro
Jaro
2 miesięcy temu
Reply to  kto dogoni

I kto komu robi laske?? Hahaha

Misio
Misio
2 miesięcy temu

Zazwyczaj w zapowiedziach na Weszło jest traktowane o jednej z drużyn grającej w danym spotkaniu, a o drugiej jest co najwyżej drobna wzmianka. Poprzednie zapowiedzi meczów Pogoni były na przykład tylko o Pogoni. Sprawdź.

Hujak
Hujak
2 miesięcy temu

Czytasz weszło od wczoraj? Przecież prawie zawsze w tych artykułach przedmeczowych prześwietla się tylko jeden zespół, zazwyczaj gospodarza.

kartofel
kartofel
2 miesięcy temu

ale żeś koleżko trafił jebać amikorza jak jesteś kibicem Pogoni to gratuluje

Biały Kaktus
Biały Kaktus
2 miesięcy temu

Jest w Lechu ewidentny problem przy obronie dośrodkowań i duża w tym „zasługa” bramkarzy. Bednarek i Hart są niscy jak na tę pozycję. Ja jestem kibicem Realu i pamietam, że tam przez lat był taki sam problem. Casillas i Navas to kocury na linii, Iker świetnie bronił także sam na sam, ale i ten i ten mieli problem przy wrzutkach. A to minięcie się z piłką, a to odbili się od napastników, a to wypiąstkowali na kilka metrów. Dopiero teraz przy Courtoisie jest gigantyczny spokój. Bramkarz prawie 2 metry wzrostu, duży zasięg ramion, a do tego przez lata grający w lidze angielskiej. Czasem aż się zastanawiam po co on wychodzi do dośrodkowania z połowy boiska na 11-13 metę pola karnego, a Czibo na spokoju sobie taką piłeczkę łapie, a przeciwnicy rozstępują się przed nim, żeby nie zostać staranowanymi. To samo jest niestety w Lechu. Bednarek i Hart nie są pewni w powietrzu, widać po nich, że czasem się zatrzymują i nie wychodzą do piłki, mimo że już ruszyli z bramki.

abc8
abc8
2 miesięcy temu
Reply to  Biały Kaktus

Chłopie co ty bierzesz?
Obaj bramkarze Lecha mają po 188cm, a taki Stipica z Pogoni ma, aż o… JEDEN centymetr więcej, a bramek puścił DZIEWIĘĆ mniej.

ryszard
ryszard
2 miesięcy temu

kto myśli, że Podbeskidzie zatrudni Moinza?

JoQ
JoQ
2 miesięcy temu

Liczę na europejski poziom Lecha i w związku z tym wygrana Pogoni

Murphy
Murphy (@murphy)
2 miesięcy temu

Trochę takie pokrętne tłumaczenie, że czasu nie było. Był. Dwie przerwy reprezentacyjne, i jedna na początku września.

Wychodzić spod pressingu, to LEch potrafi całkiem nieźle, co pokazał w pierwszej połowie pierwszego meczu z Rangers. Tam sobie solidnie bardzo radzili. Tyle tylko że wtedy jeszcze druga linia Lecha miała chęć na bieganie, więc było do kogo dogrywać.

Inną sprawą jest że Lech tenże pressing na wiosnę i jeszcze na początku jesieni znakomicie omijał poprzez błyskawiczne wznawianie gry przez bednarka wyrzutem z ręki. Lech od pewnego momentu zaś zaczął bawić się w celebrowanie rozpoczynania gry. Od formacji obronnej, co pozwala rywalom szybko się cofnąć za linię piłki, i pressing założyć.
Bednarek musi skończyć w wykopywaniem do nikogo.

Jednocześnie Lech w sytuacji odwrotnej nie robi tego co rywale. Ale pozwala na dość swobodne rozgrywanie. No i problemy w zasadzie gotowe.

O młodzieżowcach, to też już wielokrotnie pisałem.
Marchwiński wypożyczenie jak najszybciej, albo niech idzie grać do drugiej drużyny, to nie jest w tym momencie absolutnie człowiek na granie w pierwszej drużynie w ekstraklasie, ani żadnych innych rozgrywkach. Przede wszystkim nie biega. Co jak na zawodnika z jego dorobkiem minutowym na boisku, jest zwyczajną tragedią.

Moder zjazd formy potężny zaliczył. I Lech zrobił interes życia że opchnął go jeszcze na koniec okienka transferowego za tą kasę. Bo teraz nie dostałby nawet połowy tego.
Jeśli zostanie w Lechu na wiosnę, a chyba na to się zapowiada bo wczoraj mijał termin tego pisma które miało z Brighton przyjść, to jak odpocznie może znów być silnym ogniwem.

W meczu ze Stalą pokazał jakim wspaniałym uderzeniem dysponuje. Mniej holowania, więcej strzałów i podań, i uwagi w dogrywaniu, i sytuacja wróci do normy.
Kamiński po kontuzji widać że nie ma formy. Szymczak po swojej nie wrócił nawet do pierwszego składu a przecież tam zaczynał. Może na wiosnę. Oczywiście zakładając że Lech nie zakontraktuje napastnika. Bo przy kontuzji Kaczarawy wyłączającego go z przygotowań zdaje się, Lech z jednym napastnikiem na wiosnę będzie wyglądał biednie.

A propo zadań ofensywnych. Należy przestać cofać Ishaka tak głęboko, albo jak już się go cofa, ktoś powinien go zastępować.
Po takim meczu Wisły z Legią, było widać, ile miejsca może dać fakt, że Perkharta przy grze pilnowało dwóch zawodników, i Legia potrafiła z tego stworzyć groźne sytuacje.

Sprawa druga to po prostu Lech musi częściej na Ishaka grać. Nie można liczyć na to że zawodnik mając jedną sytuację w meczu nie zawsze czystą będzie z niej w stanie strzelić gola za każym razem.
Kolejna kwestia to, to że druga linia nie umie z Ishakiem grać. klepki. Facet praktycznie gra krótkie odegranie na ściankę, i cała runda to za mało żeby się nauczyli że tak mają z nim grać?

Acemont
Acemont
2 miesięcy temu
Reply to  Murphy

Ciężko popracować z zespołem podczas przerw reprezentacyjnych, gdy połowa kadry wyjeżdża ci na zgrupowania. A Szymczak to nie miał jak wrócić do pierwszego składu po tym jak złapał kolejną kontuzję.

Ech Murphy, po tobie spodziewałbym się większej rzetelności i nieprzeinaczania faktów.

Murphy
Murphy (@murphy)
2 miesięcy temu
Reply to  Acemont

@Acemont

Za każdym razem połowa kadry wyjeżdżała? Satka pojechał raz? Rogne, Crnomarkowić, Buthko, Kravets? Też pojechali? Trenowanie to owszem jedno. Ale może choć jakaś analiza taktyczna zachowań pod bramką. Z boku przecież to inaczej widać, i nawet oglądanie tego jak się gole traci może rozumnemu piłkarzowi poprawić swoje zachowanie.

O Szymczaku napisałem tyle że nie wrócił, jeśli powodem jest druga kontuzja to tym gorzej. Niech wraca zdrowy jak najszybciej.

abc8
abc8
2 miesięcy temu
Reply to  Murphy

Fajny komentarz z wyjątkiem końcówki, bo akurat Pekhart pokazuje, że jednak mając 1, czy też 2 sytuacje w meczu i to, jak z Wisłą dość trudną można ją zakończyć skutecznie.

Murphy
Murphy (@murphy)
2 miesięcy temu

A o samym meczu.

Spotkanie za 6 punktów. Lech jeśli chce złapać bezpośredni kontakt do 3 miejsca musi wygrać. Pogoni wystarczy i remis, bo wtedy zrównuje się z Górnikiem i ma ostatni mecz z Zagłębiem u siebie, też rywalem do miejsca w czołówce.

Wcale nie zdziwi mnie, jeśli się okaże, że będzie to taki typowy mecz, jakich wiele było przy Bułgarskiej. I Lech niby będzie próbował, przeważał. A później obcinka w obronie, strata gola. I gonienie wyniku. Zakończone lub nie zakończone sukcesem.

Tak się zastanawiam czy jeśli Lech dziś nie wygra, a później jeszcze zaliczy jakąś wtopę z Wisłą. To czy władze Lech wytrzymają i utrzymają Żurawia na stołku, czy nie. Niestety tym co robił, albo czego nie robił (głownie zmian kiedy trzeba) Żuraw przyczynił się do wyników Lecha, choć głównie w lidze.

SEBOL
SEBOL
2 miesięcy temu
Reply to  Murphy

Nie no,ku.wa,bo w LE to Leszek zrobił TAAAKIEEE wyniki,że w święta będziecie oglądać te mecze z odtworzenia na przemian z Kevinem. Chyba tylko po to,żeby goście już wyszli…

Hujak
Hujak
2 miesięcy temu
Reply to  SEBOL

Sklej tę pizdę Sebolku, bo oprócz Lecha, Legii i kiedyś Wisły, to żaden z obecnych klubów Ekstraklasy w fazie grupowej pucharów nigdy nie zagrał i pewnie nie zagra.

SEBOL
SEBOL
2 miesięcy temu
Reply to  Hujak

Twoją pizdę ojciec z wujkiem ci sklejają co wieczór, więc nie oceniaj ludzi swoją miarą przecwelony pedale. Mój klub grał 2 razy w Lidze Mistrzów, ty grałeś tylko na flecie – bocznym i prostym.

SEBOL
SEBOL
2 miesięcy temu

,,Nawet jeśli Żuraw rotował składem – to przecież trzeba było wsiąść w samolot i przelecieć pół kontynentu, by trzy dni później biegać po murawie w Mielcu.” – przepraszam, a co to za (tu wstawić obelżywe określenie) to pisał? Żeby zagrać w Mielcu trzy dni później,to najpierw trzeba było zagrać z Rangers w…Poznaniu. Więc jeśli Poznań i Mielec dzieli pól kontynentu drogi,i to samolotem,to piszący jest idiotą tak po prostu, do wyrzucenia z roboty…

Taki jeden
Taki jeden
2 miesięcy temu

W artykule o meczu nie napisano ani razu „Pogoń Szczecin”…żałosne. Chcecie popisać o Lechu, to zróbcie osobny materiał o nim, a nie robicie z niego artykuł przedmeczowy.

YbrotekX
YbrotekX
2 miesięcy temu
Reply to  Taki jeden

No ale niestety dokładnie tak wyglądają artykuły przedmeczowe tutaj. Tak samo innym razem Lech grający na wyjeździe będzie zupełnie pominięty, a artykuł będzie tylko i wyłącznie o Pogoni, dotyczy to wszystkich klubów.
Taka forma, co zrobisz, jako kibic Lecha też wolałbym poczytać przed dzisiejszym meczem o Pogoni niż poraz kolejny o problemach mojego zespołu. Jakieś porównanie drużyn, ich obecna forma, cokolwiek.

poznańska ciuchcia
poznańska ciuchcia
2 miesięcy temu

Czy na Bułgarskiej kontrakt Modera za 15 baniek wisi już oprawiony w antyramę? Coś trzeba dołożyć do gabloty żeby kurz się nie zbierał

Siwy
Siwy
2 miesięcy temu

Jeżeli Pan piłkarz nie jest w stanie rozegrać meczu co 3 dni(90 minut wysiłku) to co maja powiedzieć wszyscy piłkarze na zachodzie??? Skończmy z tym jebanym mitem! Nie ma pomyłki w tym ze tylko najlepsi wyjada za granice i będą grać.Ekstraklasa 30 kolejek plus 5-6 meczy PP i ewentualnie Europejskie Puchary(przeważnie do września) czym tu się kurwa zmęczyć???W La Liga czy Anglii to więcej kolejek w lidze grają…

Murphy
Murphy (@murphy)
2 miesięcy temu
Reply to  Siwy

@Siwy

Tylko teraz pytanie. Czy sprowadzany jest taki szrot, z którego nie da się więcej, nawet fizycznie wycisnąć, czy po prostu nasi fachowcy nie są w stanie przygotować piłkarzy do grania co trzy dni.

Nie porównuj też do końca tego co się gra w Anglii, tam kadry są naprawdę szerokie, i poza najważniejszymi rozgrywkami nie uświadczysz pierwszego składu. Albo co najwyżej składy na wpół rezerwowe.

ten tam tutaj
ten tam tutaj
2 miesięcy temu
Reply to  Murphy

W Anglii kadry są szerokie? Wolves, Southampton, AV, Burnley, Brighton, Crystal Palace, Leeds – w tych klubach trenerzy korzystają z wąskiej grupy zawodników. Niektórzy nawet 14-15 max

Sqrwiel
Sqrwiel
2 miesięcy temu
Reply to  Siwy

Co za pierdolenie, największy populizm głoszony przez piłkarskich januszy. Taki Moder czy Puchacz zagrali w tym sezonie ~2100 minut, podczas gdy przykładowo najbardziej eksploatowany zawodnik Brighton mniej niż 1000. Kolosalna różnica. I te nieliczne zespoły z topu zachodnich lig, które grają w pucharach, raz, że nie muszą brnąć przez eliminacje, a dwa, to kadry mają tak szerokie, że na słabszych przeciwników mogą wystawić nawet drugą jedenastkę nie tracąc zbytnio na jakości. Już nie wspominając o tym jak gigantyczna jest przepaść finansowa między nimi a nami.

Więc przestańcie bredzić, bo nawet ci najwięksi mają w tym sezonie ogromne problemy z kontuzjami i brakiem świeżości (patrz choćby Liverpool czy Bayern).

Qwerty
Qwerty
2 miesięcy temu

Jak to jest, że w innych państwach nie mają takich problemów?

Halinka
Halinka (@halinka)
2 miesięcy temu

Mam pytanie do kibiców z Wielkopolski. Na serio, bez złośliwości i bez napinki.
Czy uważacie, że Żuraw jest dobrym trenerem. I drugie pytanie – na ile ma władzy (autonomii) w podejmowaniu decyzji.

Murphy
Murphy (@murphy)
2 miesięcy temu
Reply to  Halinka

Lech wyglądał lepiej na wiosnę. Kiedy w składzie sztabu byli jeszcze inni ludzie. Ale to też pytanie, czy nie wyglądał też lepiej bo grał tylko ligę i puchar Polski.
Czy Żuraw jest teraz dobrym trenerem? Nie. Popełnił niestety sporo błędów, głównie dotyczących zmian.
Czy może być dobrym – oczywiście biorąc pod uwagę polskie warunki. Tego nie wie nikt.

Siłowe wpychanie Marchwińskiego do składu wskazuje że w tej sprawie nie ma tak dużo autonomii.

Papaj
Papaj
2 miesięcy temu
Reply to  Halinka

Z jednej strony ofensywnie poustawiał zespół, nadał Lechowi styl czyli coś czego brakowało od dawna. Aż chciało się oglądać Lecha w tym roku. A najbardziej chyba zapadł mi w pamięć wygrany w dziesiątkę wyjazdowy mecz z Piastem, chociaż to akurat zupełnie nie był „Żurawball”. Do tego Moder, Puchacz i Kamiński wznieśli się przy nim na nowy poziom.

Z drugiej strony pewnie pasuje Rutkom bo kładzie uszy po sobie gdy jest jakiś problem. Jest ich produktem i zawdzięcza im, było nie było, bardzo dobre stanowisko. Wystawianie na siłę Marchwińskiego bez formy to raczej nie jest jego wymysł, a efekt wąskiej kadry czyli nieudolnego zarządzania jego szefostwa. W kilku meczach przeprowadzał absurdalne zmiany. Nie potrafi nauczyć zespołu przejścia z fazy ataku do obrony. No i te koszmarne końcówki meczów.

Jest niezłym trenerem ale z dużymi brakami – nie potrafi wpoić zawodnikom konsekwencji w obronie, a przecież sam był obrońcą. Ten sezon to dla niego prawdziwa szkoła życia.

Papaj
Papaj
2 miesięcy temu
Reply to  Papaj

Dobra, jeśli chodzi o te końcówki spotkań to nie tylko tracili od początku kadencji Żurawia ale też sporo strzelili, po prostu ostatnio była czarna seria.

Sam się zastanawiam jak by to wszystko wyglądało gdyby na ławce zamiast Żurawia siedział jakiś stary wyga co zjadł zęby na trenerce. Ale nie Nawałka 😉

Murphy
Murphy (@murphy)
2 miesięcy temu
Reply to  Papaj

@Papaj

Ale tego ofensywnego stylu w lidze to już dawno nie doświadczyliśmy tak naprawdę. Po drugie wygląda na to że ten ofensywny styl, to jedyne co Lech potrafi. A jak ofensywny styl nie domaga, bo niedomagają jego kreatorzy, to okazuje się że z tyłu to jest tak do dupy.
I Lech kompletnie nie potrafi nie tylko bronić w sytuacjach typowych takich jak wolne, czy rożne, ale też generalnie przestawić się na jakieś obronne granie przez jakiś czas. Co w kilku przypadkach mogłoby uratować Lechowi w lidze choćby 5-6 punktów. Z meczów z Zagłębiem, Płockiem, Legią, czy Rakowem.

Papaj
Papaj
2 miesięcy temu
Reply to  Murphy

„wygląda na to że ten ofensywny styl, to jedyne co Lech potrafi” – i tu jest pies pogrzebany. Lech stał się do bólu przewidywalny, ligowcy się go „nauczyli”. Każdy wie jak będzie konstruował akcje.

Straszliwie brakuje takich akcji jak przy bramce Kamińskiego przeciwko Wiśle P. Zamiast jakiejś nieudolnej tiki-taki szybki przerzut ze środka od razu w pole karne i jebs. Albo dalekiego wyprowadzenia przez Bednarka zamiast podania na kilka metrów do obrońcy i wymiany stu podań podczas których przeciwnik dawno zdążył ustawić zasieki.

Murphy
Murphy (@murphy)
2 miesięcy temu
Reply to  Papaj

@Papaj

Nie do końca tak. Atak pozycyjny też może mieć swoje plusy, ale niestety nie w tym tempie, w którym ostatnio Lech gra. Bo to jest o dwa tempa za wolno. Albo nawet trzy.

Yan
Yan
2 miesięcy temu
Reply to  Halinka

 Halinka
Dobry, ten styl którym Lech zachwycał to jego dzieło, a więc coś potrafi. Jednak jak widać nie ma za dużej władzy decyzyjnej w klubie, bo kto by się decydował z własnej woli na sprzedaż takiego kopacza jak Jóźwiak przed pucharami..

Patryk
Patryk
2 miesięcy temu
Reply to  Halinka

Nie, jest trenerem słabiutkim. Przyszedł z fajną koncepcją, ale praktycznie wcale jej nie rozwinął, większość ligi już wie jak się przeciwko temu bronić, a także jak atakować, co wynika z braku jakiejkolwiek elastyczności i dostosowania się do rywala. Nie ma pojęcia o SFG po obu stronach boiska, co jest widoczne jak na dłoni. No i ostatni, największy zarzut, tragiczne reakcje na wydarzenia boiskowe – zmiany zwykle bardzo przeszkadzają, choć tu wina rozkłada się też na Piothka, Klimczaka i Rzonsę. Autonomia? Promowanie żenującego Marchewy mówi samo za siebie. Podsumowując, mam nadzieję że zostanie zwolniony.

Halinka
Halinka (@halinka)
2 miesięcy temu
Reply to  Halinka

Ok, to mam jeszcze tylko jedno pytanie dotyczące trenera, czy i kiedy uważacie, że powinno się go zmienić a jeśli tak to na kogo – i w tym wypadku nie chodzi mi o nazwisko a raczej o to czy miałby to byc trener z Polski czy z zagranicy. Z mojego, subiektywnego punktu widzenia chcę, żeby trener Żuraw był jak najdłużej trenerem, bo: promuje młodzież polską czyli bedzie miał kto grać za jakiś czas w reprezentacji jak Jóżwiak czy Moder a druga sprawa – nie będzie konkurencyjny dla mojej drużyny czyli Legii – i proszę nie ma tu zadnej złośliwości, ja tak uważam.” Dla mnie groźnym trenerem, który mógł zmienić oblicze Waszej drużyny w sposób groźny dla Legii był Nenad Bjelica. Ale to moje i byc może błędne osoby patrzącej z zewnątrz i przez pryzmat Legii.
I – dzięki, za wszystkie odpowiedzi merytorycznie i bez złośliwości.
To tak jak na wojnie – podczas Świąt Bożego Narodzenia nawet wrogowie przestawali strzelać do siebie i przełamywali sie opłatkiem 🙂

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
2 miesięcy temu

Niech tylko Żuraw nie zapomni w lutym wystawić rezerw w Radomiu i odpaść z PP, bo inaczej będzie musiał znowu grać te niepotrzebne dodatkowe mecze.

Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Lechia pójdzie za ciosem w Mielcu?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

PRASA. Wspomnienie Kazimierza Górskiego. Miał argumenty i szczęście

Sobotnia prasa klasycznie napakowana. Co w niej ciekawego? Choćby długi tekst o Kazimierzu Górskim, który 2 marca obchodziłby 100. urodziny. – Kiedy jego koncepcje i decyzje zaczęły przynosić efekty, szybko stał się przywódcą z autorytetem. Nie podnosił głosu, nie walił pięścią w stół. Miał siłę argumentów. Towarzyszyło mu też szczęście. Nawet porażka z Bułgarią w […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Piotr Wlazło: Mam jeszcze sporo do udowodnienia w Ekstraklasie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza, którego Piotr Wlazło jest kapitanem, przystępuje do wiosny w I lidze jako murowany kandydat do awansu. Jeżeli masz 10 punktów przewagi nad resztą stawki, nie może być inaczej, każde miejsce poniżej drugiego będzie porażką. Z 31-letnim pomocnikiem – a w zasadzie od niedawna środkowym obrońcą – rozmawiamy o przemianie zespołu „Słoników” po […]
27.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tiba zdjął Lecha ze stryczka

Kilka sekund brakowało, by Warta dowiozła remis w meczu derbowym. Jednej skutecznej interwencji na linii bramkowej zabrakło, by Lech znów miał niedosyt. Ale Poznań nadal jest niebiesko-biały. Kolejorza uratował Pedro Tiba, który zaliczył asystę i strzelił gola – tego na wagę zwycięstwa, zdobytego w ostatniej sekundzie meczu.  Wiecie co jest najgorszym poczuciem w grze z […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Szaleniec wraca do Europy. Jorge Sampaoli poprowadzi Arkadiusza Milika

Argentyńska myśl szkoleniowa z pewnością może uchodzić za jedną z najbardziej wyjątkowych na całym świecie. Marcelo Bielsa – indywiduum. Mauricio Pochettino – indywiduum. Diego Simeone – indywiduum. A to przecież tylko najbardziej jaskrawe przykłady. Nic więc dziwnego, że to właśnie z tego kraju pochodzi kolejny trenerski ananas – Jorge Sampaoli. Ananas, który wraca do Europy. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Raków sprawdza, jak mocne plecy ma Ivi Lopez

Pamiętacie jeszcze przebieg pierwszego meczu pomiędzy Rakowem Częstochowa a Podbeskidziem Bielsko-Biała? Górale wyszli na prowadzenie po kapitalnym strzale Tomasza Nowaka, ale ekipa Marka Papszuna zdążyła do przerwy wklepać im aż cztery gole. Trzy z nich padły po rzutach karnych. To właśnie takim popisami bielszczanie pracowali na miano najgorszej defensywy w Europie Środkowo-Wschodniej. Ale jeśli chcemy […]
26.02.2021