post Avatar

Opublikowane 09.12.2020 12:23 przez

Szymon Janczyk

„All or nothing”, produkcja Amazon o Tottenhamie. W jednym z odcinków jesteśmy świadkami rozmowy Christiana Eriksena z Danielem Levym i Jose Mourinho. Podczas spotkania w gabinecie Portugalczyka pada zdanie, które nakreśli najbliższe lata w życiu reprezentanta Danii. – Myślę, że przejście do Interu byłoby dla mnie świetną szansą – wyznaje Eriksen. Klamka już zapadła. Jak upewnia się Levy, nie chodzi o kwestie finansowe. Włosi po chwili negocjacji przystają na warunki Tottenhamu. Mimo że pomocnik za pół roku byłby do wzięcia za darmo, płacą 20 milionów euro i ogłaszają hit transferowy.

Hit w każdym tego słowa znaczeniu. Wokół przyjścia Eriksena zrobiono szum – zaprezentowano go w La Scali, jako nowego wirtuoza Nerazzurich. Wielkie nadzieje i wielka pensja – 7,5 miliona euro. Druga najwyższa w zespole, według ustaleń „La Gazzetty dello Sport”. Absolutna czołówka ligi. Transfer Duńczyka szybko zaczęto porównywać do ściągnięcia Wesleya Snejidera. Wyciągnięty z Realu Madryt piłkarz miał pełnić rolę „10”, mózgu zespołu i świetnie się w nią wpisał, prowadząc Inter do tripletty. Wobec Eriksena oczekiwania były mniejsze. Owszem, miał być liderem, jednak nawet samo Scudetto wrzucone do gabloty wystarczyłoby, żeby niebieska część Mediolanu go pokochała.

To pierwsza część popularnego mema: how it started vs how it’s going. Czas na drugą.

Niespełna rok po przyjściu do Włoch, Christian Eriksen otrzymuje liścia w twarz od Antonio Conte. Trener wpuszcza go najpierw na pięć minut, a potem na minutę w meczach ligowych. Po drugim incydencie pomocnik czeka tylko na końcowy gwizdek i schodzi prosto do szatni, podczas gdy reszta zespołu świętuje na murawie. Media skaczą z radości, bo trwa festiwal wzajemnych oskarżeń. Duńczyk w rodzimych mediach rzucił: – Wiem, że to dziwna sytuacja. Kibice chcą mnie oglądać częściej, ja chcę grać więcej, ale to trener podejmuje decyzje.

Beppe Marotta, dyrektor Interu, odparł: – Skorzystaliśmy z okazji w styczniu, jednak trener ma prawo do oceny zawodnika. Jeśli do stycznia Eriksen nie będzie grał częściej, zapewne sam poprosi o transfer.

Conte dodał: – Nikt nie będzie zatrzymywał go w Mediolanie na siłę, wbrew jego woli.

Drodzy państwo, tak właśnie wygląda smutny koniec.

Trzydzieści meczów pożegnalnych

Choć od czasu przeprowadzki na południe minął ledwie rok, to cała sprawa ma znacznie dłuższe korzenie. Christian Eriksen od dawna planował ucieczkę z Londynu. „Guardian” szeroko opisywał jego nieudane negocjacje kontraktowe z Tottenhamem. – Mauricio Pochettino osobiście udał się do Danii, gdzie wraz z partnerką spotkał się z rodziną piłkarza. Poszli do jego ulubionej restauracji, długo rozmawiali, a Pochettino miał nadzieję, że przekona go do podpisania nowej umowy. Obecna wygasała za dwa lata – czytamy.

To był rok 2018. Tottenham nie był jeszcze finalistą Ligi Mistrzów. Wciąż miał za sterami Pochettino. Ale obydwie rzeczy zupełnie Eriksena nie wzruszyły. Ani fakt, że grał w drugiej najlepszej drużynie w Europie (w teorii), nie sprawił, że chce się z nią związać na dłużej, ani odejście ulubionego trenera nie sprawiało, że jego zapał zgasł. Dlaczego? „The Athletic” dodaje kolejne wątki do tej historii. – Duńczyk grał w Londynie na tyle długo, że wiedział, jak funkcjonuje klub. Jeśli chcesz odejść z Tottenhamu, nie możesz przedłużać umowy. Musisz sprawić, że zaczniesz jej ostatni rok, bo wtedy zarząd pozwoli ci odejść, żeby cokolwiek zarobić.

Eriksen wcielił ten plan w życie. Problem w tym, że sam delikatnie się przejechał. Po przegranym finale Ligi Mistrzów zaczął opowiadać o chęci nowych wyzwań. Jasne, to nic złego. Tyle że puszczanie oczka do zainteresowanych skończyło się bardzo słabym rokiem w Tottenhamie.

  • Aż 10 meczów rozpoczętych na ławce – tyle, ile w poprzednich 6 sezonach łącznie
  • 2 gole
  • 2 asysty

INTER WYGRA Z SZACHTEREM, BTTS – NIE. KURS 2.33 W TOTOLOTKU!

Pamiętajmy, że mowa o zawodniku, który w czterech poprzednich sezonach notował dwucyfrową liczbę asyst. Zaliczał piłkarskie „double-double”. Wreszcie – od momentu, gdy przybył do Anglii, nikt nie zdołał strzelić tylu bramek z dystansu, co on (23). Nikt nie przebił go pod względem trafień z rzutów wolnych (8). Co więcej, Eriksen miał także najwięcej asyst we wspomnianym okresie (62) i wykreował najwięcej sytuacji (571). Tymczasem w ostatnim sezonie nie tylko liczby widocznym gołym okiem poleciały na łeb, na szyję. Wszystkie pozostałe również.

  • Spadek średniej strzałów/90 minut z 2.73 do 2.13
  • Trzy razy mniej kluczowych podań
  • Liczba stworzonych sytuacji do oddania strzału spadła z 4.22 do 3.36

Niedawny gwiazdor czuł się jak w klatce. Teoretycznie już ją otworzył, jednak nadal nie mógł z niej wylecieć. – Po tym, co powiedziałem latem, cały czas wszystko kręciło się wokół pytań o to, czy odchodzę, czy nie. Kiedy kibice mnie widzieli, żegnali się ze mną i życzyli mi powodzenia. To było dziwne, bo przecież ciągle tam byłem. Skończyło się na tym, że zagrałem 30 meczów pożegnalnych. Zostałem czarną owcą – mówił w rozmowie z „BBC”.

Potrzebował czasu

Ano został, bo co innego mógł zrobić Tottenham, skoro Eriksen dawał powody, żeby na niego nie stawiać? Jose Mourinho był bezwzględny i szczery. – Eriksen pracuje jak ktoś, kto dobrze wie, że za moment odejdzie. Brakuje mu motywacji. Christian jest profesjonalistą, ale w takich sytuacjach zawsze pojawiają się problemy. Wiele razy widać było, że nie jest sobą. Ja także musiałem zacząć budować zespół bez niego. Dlatego często po prostu nie grał. 

A to bardzo ważne w kontekście tego, co czekało na Duńczyka w Mediolanie. Po ponad pół roku bez zaufania trenera został rzucony na głęboką wodę i nie do końca sobie z tym poradził. Sneijder prosto z samolotu potrafił ograć Milan w derbach. Eriksen w Interze był rezerwowym, który podnosił się z ławki w końcówkach meczów. Do czasu zawieszenia rozgrywek z powodu koronawirusa w wyjściowej „jedenastce” był tylko trzy razy – na mecze z Łudogorcem oraz w starciu z Udinese. Poza tym omijały go arcyważne mecze:

  • Milan
  • Juventus
  • Lazio
  • Napoli

REAL, INTER, CITY I BAYERN STRZELĄ MINIMUM 12 GOLI – KURS 3.50 W EWINNER!

Jeśli ściągasz piłkarza tej klasy i zostawiasz go na ławce w najważniejszych spotkaniach sezonu, to możesz się spodziewać, że nie zbudujesz w ten sposób jego pewności siebie. Oczywiście nie chodzi też o to, żeby ktoś grał za nazwisko. Po prostu Eriksen trafił na słaby czas i nikt tego nie krył. – Przyszedł do nas z miejsce, gdzie grał w bardzo swobodny sposób. Pomocnikom trochę dłużej zajmuje nauczenie się gry w obydwu fazach, znalezienie odpowiedniego rytmu i wkomponowanie się w nasze założenia. Ma jednak znakomity zmysł gry i da sobie radę – mówił początkowo Conte.

Na to, że we Włoszech trzeba być bardzo uważnym, ostatnio zwracał uwagę także Romelu Lukaku, który po latach gry w Premier League mówił o tym, jak trudno było mu się dostosować do tak wymagającej taktycznie ligi. Eriksen miał dodatkowo pecha, bo Inter grał w systemie 3-5-2. Owszem, czasami przechodził na 3-4-1-2, w którym mógł zajmować rolę „dziesiątki”, ale w praktyce oznaczało to ustawianie drużyny pod Duńczyka. Czyli w większości przypadków to on musiał się dopasować do drużyny. Patrząc na to z tej perspektywy, wydaje się nieco absurdalne, że Inter po takiego piłkarza w ogóle sięgnął. I faktycznie, kogoś tu chyba poniosło. Pomysł ściągnięcia reżysera gry narodził się po odpadnięciu Nerazzurich z Ligi Mistrzów. Jako że mediolańczycy przegrali walkę o Dejana Kulusevskiego, który nie widział dla siebie odpowiedniej roli w tym systemie, postawili na Eriksena, który takich oporów już nie miał. Być może niesłusznie.

Światełko nadziei

Nie było jednak tak, że Eriksen miał w Mediolanie same słabe momenty. W końcu z Łudogorcem zaliczył i bramkę i asystę. W końcu kiedy na powrót ruszyła liga, dostawał coraz więcej szans i chwalił sobie współpracę z Antonio Conte. – W ostatnich miesiącach w Tottenhamie słyszałem tylko: idź i spróbuj coś zrobić. Tutaj jest inaczej. Conte jest bardzo bezpośredni, mówi mi, gdzie widzi mnie na boisku i dokładnie wyraża, czego oczekuje gdy mam piłkę lub gdy jej nie mam. Wszystko jest bardziej zorganizowane, treningi są cięższe, ale jestem gotowy.

Już w pierwszym meczu z Sampdorią pokazał klasę. Asysta, 5 strzałów, 7 stworzonych okazji do oddania strzału. Świetny występ, najlepszy w Interze. „Gazzetta” dała mu notę ‚7’ i napisała: – Wpłynął na zespół jak mistrz, asysta do Lukaku to prawdziwa perełka. Nowy Inter będzie budowany wokół niego.

INTER – SZACHTAR. GOL ERIKSENA PO KURSIE 3.05!

Klimat wokół niego się poprawiał. Żartował, że jego pozycja na boisku jest tam, gdzie jest piłka. „The Athletic” przytacza autentyczną historię z nauki włoskiego – pomocnik miał najpierw nauczyć się trzech słów: Inter, Scudetto, si. Tyle że w dwóch kolejnych meczach Eriksen znów był cieniem samego siebie. Zaliczał znacznie mniej kontaktów z piłką, aż w końcu wrócił na ławkę. Nawet gol i asysta z Brescią mu nie pomogły, bo kto patrzyłby na liczby „nabite” na outsiderze. Od 28 lipca do końca sezonu jego bilans wygląda wręcz żenująco. Ogony, ogryzki i rzucanie po każdej możliwej pozycji.

Conte porzucił próby gry z klasyczną „dziesiątką”, a jeśli jeszcze do nich wracał, to nie dla Eriksena. Duńczyk miał duży problem, o którym powiedział niedawno Lukaku. – Dla Christiana byłoby łatwiej, gdyby nauczył się języka włoskiego. To pomaga rozwiązać wiele problemów na boisku i poza nim – przyznał Belg i ciężko się z nim nie zgodzić. Jak reżyser gry zespołu ma się porozumieć z trenerem i kolegami, skoro nie mówi w ich języku? Być może to jest właśnie powodem takiej różnicy między występami Eriksena w klubie oraz w reprezentacji. Rzućmy okiem na te dwa światy.

  • kadra – 8 meczów, 5 bramek, wygrana i remis z Anglią
  • klub – 10 występów, 0 goli i asyst

Pomocnik dostawał szanse, czterokrotnie wychodził nawet w pierwszym składzie. Tyle że kiedy już w nim wychodził, to on jako pierwszy zjeżdżał do bazy. Jedyny wyjątek to mecz z Borussią Moenchengladbach, kiedy w przerwie najpierw zszedł Alexis Sanchez. Wtedy Eriksen zszedł drugi. Kiedy Nerazzuri chcą gonić wynik jest z kolei wręcz odwrotnie. Eriksen jest ostatnim wyborem, Conte potrafi postawić nawet na obrońcę, Milana Skriniara. Oczywiście zdaniem trenera żadnego drugiego dna nie ma. – Wszyscy moi piłkarze widzą, dlaczego stawiam na tę, a nie inną osobę. Kieruję się interesem drużyny. Christian ciężko pracuje i nadal musi to robić.

Przyćmiony przez Younga

A wszyscy dookoła swoje wiedzą i gdy widzą Eriksena, który wchodzi na boisko w doliczonym czasie gry, śmieją się, że brakuje mu jedynie walizki. Beppe Marotta mówi wprost: – To piłkarz, który nie jest funkcjonalny dla Interu – a takimi słowami przecież przyznaje się do transferowej porażki. O sytuacji Duńczyka mówią już nawet jego koledzy z drużyny narodowej. – To przypomina mi mój czas w Atalancie. Czasami jest po prostu tak, że nie pasujesz do tego, co chce grać trener – stwierdził Simon Kjaer, który w Bergamo był ‚flopem’, a dziś jest liderem defensywy najlepszej drużyny w lidze – Milanu.

Dni Christiana Eriksena w Interze wydają się być policzone. Conte ułożył okienko pod rozwój systemu 3-5-2, a w nim nie ma dla Duńczyka miejsca. – Stawiając go tuż przed obrońcami, zabieramy mu wszystkie atuty. To kompletnie zmienia jego naturę – stwierdził szkoleniowiec Nerazzurich, który złości się już na ciągłe pytania o byłego piłkarza Tottenhamu. – Mam przecież 10 innych piłkarzy na ławce, o nich jakoś nie pytacie – kontrował dziennikarzy po jednym z meczów. Nie pomaga mu także fakt, że wraz z nim do klubu przyszedł Ashley Young. Niby zapchajdziura, niby gość do rotacji. A jednak też gość, który ma już na koncie 11 bramek i asyst, potrafi dźwignąć drużynę w trudnym momencie. Może i nie ma na koncie takiej bramki…

… jednak ma na nim bramki i asysty o znacznie większej wadze. Ostateczną odpowiedź na pytanie, co stanie się z Eriksenem, powinniśmy poznać po dzisiejszym meczu z Szachtarem Donieck. W obliczu urazu Nicolo Barelli Conte musi zestawić linię pomocy na nowo. Jeśli i w takim przypadku nie poszuka nadziei na awans w osobie Duńczyka, to nie będzie już czego ratować.

Tymczasem z takiego obrotu spraw mogą cieszyć się za miedzą. Włoskie media niby przypadkiem, niby pod prowokację, ale jednak przemycają pomysł, że Eriksen zdecydowanie bardziej pasowałby do systemu 4-2-3-1, w którym gra Milan.

I znając szczęście Antonio Conte, zaraz po takim ruchu jego niechciane dziecko poprowadziłoby Milan do tego, czego on nie zdołał osiągnąć przed rokiem.

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Opublikowane 09.12.2020 12:23 przez

Szymon Janczyk

Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jakiś Taki
Jakiś Taki
2 miesięcy temu

Najwidoczniej Mediolan nie każdemu służy.
Gytkier też nie robi kariery na (La)scalę marzeń…

MarioG
MarioG (@mariog)
2 miesięcy temu
Reply to  Jakiś Taki

I nie zrobi, podpisali Balotelliego

Lukasz8181
Lukasz8181
2 miesięcy temu

Problemy Eriksena w Interze wynikają z kwestii nieporuszonych w artykule.

Po pierwsze transfer Conte to wymysł Marroty, a nie Conte. Conte nie chciał od samego początku Eriksena tylko Vidala. Tyle, że władze Interu wolały wtedy inwestować kasę w prawie 5 lat młodszego Eriksena, a nie mającego w tym samym okienku zimowym prawie już 33 letniego Vidala.

Po drugie Conte lubi zawodników zwłaszcza w środku pola posiadających niezbędna wrodzoną agresję przejawiającą się w agresywnym psychofizycznym sposobie gry, której Eriksen zwyczajnie nie posiada i tego nie da się zmienić. Eriksen to typ piłkarza o zupełnie innej mentalności i charakterystyce podobnej bardziej np. do naszego łagodnego Piotra Zielińskiego z Napoli.

Nie wiem czy w momencie transferu Eriksen wiedział, że Conte go nie chciał i się kłócił o ten transfer z władzami Interu. Zakładam, że Eriksen nie wiedział tego bo każdy piłkarz nawet nierozsądny doskonale wie, że jak zależy mu na grze i na karierze, a nie samej kasie to nie przechodzi się do klubu w którym go nie chce aktualny trener.

redakcja
Editor
redakcja (@redakcja)
2 miesięcy temu
Reply to  Lukasz8181

Masz rację, to też ważne. Natomiast nie powiedziałbym, czy kluczowe. Jest w Interze Sensi, który wygląda jak pół Eriksena. Jest Barella, który też nie imponuje warunkami fizycznymi (choć styl gry już bardziej agresywny). Czyli to nie jest tak, że musi być zabijaka. Myślę, że gdyby Eriksen zaliczył wejście pokroju wspomnianego Sneijdera, to pozostanie przy 3-4-1-2 byłoby możliwe. Ale jak on nie zna języka, nie łapie stylu gry, to nie ma co się dziwić, że Conte stawia na własną wygodę.

Mario Piekario
Mario Piekario
2 miesięcy temu

Conte to bardzo specyficzny trener, wszystkie jego drużyny praktycznie grają w jednym systemie. Koleś kompletnie nie potrafi adaptować się do sytuacji, taki typ trenera, który by Messiego i Ronaldo zajechał bo mu do koncepcji nie pasują. Zaraz znowu zacznie krzyczeć, że mu ściągnęli nie tych zawodników co trzeba i nie za te pieniądze co trzeba i adios i czekanie na kolejną ciepłą posadkę i cykl od nowa. Wszędzie gdzie był zostawił za sobą spaloną ziemię, myślę że to dużo mówi o nim i jego podejściu do zawodu. Jednak trenerzy topowi to tacy co potrafią też lepić z tego co mają no albo nazywasz się Guardiola i studzienka hajsu nigdy się nie wyczerpie i możesz kupić kogo Ci się tylko podoba.

Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Lechia pójdzie za ciosem w Mielcu?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

PRASA. Wspomnienie Kazimierza Górskiego. Miał argumenty i szczęście

Sobotnia prasa klasycznie napakowana. Co w niej ciekawego? Choćby długi tekst o Kazimierzu Górskim, który 2 marca obchodziłby 100. urodziny. – Kiedy jego koncepcje i decyzje zaczęły przynosić efekty, szybko stał się przywódcą z autorytetem. Nie podnosił głosu, nie walił pięścią w stół. Miał siłę argumentów. Towarzyszyło mu też szczęście. Nawet porażka z Bułgarią w […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Piotr Wlazło: Mam jeszcze sporo do udowodnienia w Ekstraklasie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza, którego Piotr Wlazło jest kapitanem, przystępuje do wiosny w I lidze jako murowany kandydat do awansu. Jeżeli masz 10 punktów przewagi nad resztą stawki, nie może być inaczej, każde miejsce poniżej drugiego będzie porażką. Z 31-letnim pomocnikiem – a w zasadzie od niedawna środkowym obrońcą – rozmawiamy o przemianie zespołu „Słoników” po […]
27.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tiba zdjął Lecha ze stryczka

Kilka sekund brakowało, by Warta dowiozła remis w meczu derbowym. Jednej skutecznej interwencji na linii bramkowej zabrakło, by Lech znów miał niedosyt. Ale Poznań nadal jest niebiesko-biały. Kolejorza uratował Pedro Tiba, który zaliczył asystę i strzelił gola – tego na wagę zwycięstwa, zdobytego w ostatniej sekundzie meczu.  Wiecie co jest najgorszym poczuciem w grze z […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Szaleniec wraca do Europy. Jorge Sampaoli poprowadzi Arkadiusza Milika

Argentyńska myśl szkoleniowa z pewnością może uchodzić za jedną z najbardziej wyjątkowych na całym świecie. Marcelo Bielsa – indywiduum. Mauricio Pochettino – indywiduum. Diego Simeone – indywiduum. A to przecież tylko najbardziej jaskrawe przykłady. Nic więc dziwnego, że to właśnie z tego kraju pochodzi kolejny trenerski ananas – Jorge Sampaoli. Ananas, który wraca do Europy. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Raków sprawdza, jak mocne plecy ma Ivi Lopez

Pamiętacie jeszcze przebieg pierwszego meczu pomiędzy Rakowem Częstochowa a Podbeskidziem Bielsko-Biała? Górale wyszli na prowadzenie po kapitalnym strzale Tomasza Nowaka, ale ekipa Marka Papszuna zdążyła do przerwy wklepać im aż cztery gole. Trzy z nich padły po rzutach karnych. To właśnie takim popisami bielszczanie pracowali na miano najgorszej defensywy w Europie Środkowo-Wschodniej. Ale jeśli chcemy […]
26.02.2021