„All or nothing”, produkcja Amazon o Tottenhamie. W jednym z odcinków jesteśmy świadkami rozmowy Christiana Eriksena z Danielem Levym i Jose Mourinho. Podczas spotkania w gabinecie Portugalczyka pada zdanie, które nakreśli najbliższe lata w życiu reprezentanta Danii. – Myślę, że przejście do Interu byłoby dla mnie świetną szansą – wyznaje Eriksen. Klamka już zapadła. Jak upewnia się Levy, nie chodzi o kwestie finansowe. Włosi po chwili negocjacji przystają na warunki Tottenhamu. Mimo że pomocnik za pół roku byłby do wzięcia za darmo, płacą 20 milionów euro i ogłaszają hit transferowy.

Zjazd Christiana Eriksena. Od La Scali do ostatniego zmiennika

Hit w każdym tego słowa znaczeniu. Wokół przyjścia Eriksena zrobiono szum – zaprezentowano go w La Scali, jako nowego wirtuoza Nerazzurich. Wielkie nadzieje i wielka pensja – 7,5 miliona euro. Druga najwyższa w zespole, według ustaleń „La Gazzetty dello Sport”. Absolutna czołówka ligi. Transfer Duńczyka szybko zaczęto porównywać do ściągnięcia Wesleya Snejidera. Wyciągnięty z Realu Madryt piłkarz miał pełnić rolę „10”, mózgu zespołu i świetnie się w nią wpisał, prowadząc Inter do tripletty. Wobec Eriksena oczekiwania były mniejsze. Owszem, miał być liderem, jednak nawet samo Scudetto wrzucone do gabloty wystarczyłoby, żeby niebieska część Mediolanu go pokochała.

To pierwsza część popularnego mema: how it started vs how it’s going. Czas na drugą.

Niespełna rok po przyjściu do Włoch, Christian Eriksen otrzymuje liścia w twarz od Antonio Conte. Trener wpuszcza go najpierw na pięć minut, a potem na minutę w meczach ligowych. Po drugim incydencie pomocnik czeka tylko na końcowy gwizdek i schodzi prosto do szatni, podczas gdy reszta zespołu świętuje na murawie. Media skaczą z radości, bo trwa festiwal wzajemnych oskarżeń. Duńczyk w rodzimych mediach rzucił: – Wiem, że to dziwna sytuacja. Kibice chcą mnie oglądać częściej, ja chcę grać więcej, ale to trener podejmuje decyzje.

Beppe Marotta, dyrektor Interu, odparł: – Skorzystaliśmy z okazji w styczniu, jednak trener ma prawo do oceny zawodnika. Jeśli do stycznia Eriksen nie będzie grał częściej, zapewne sam poprosi o transfer.

Conte dodał: – Nikt nie będzie zatrzymywał go w Mediolanie na siłę, wbrew jego woli.

Drodzy państwo, tak właśnie wygląda smutny koniec.

Trzydzieści meczów pożegnalnych

Choć od czasu przeprowadzki na południe minął ledwie rok, to cała sprawa ma znacznie dłuższe korzenie. Christian Eriksen od dawna planował ucieczkę z Londynu. „Guardian” szeroko opisywał jego nieudane negocjacje kontraktowe z Tottenhamem. – Mauricio Pochettino osobiście udał się do Danii, gdzie wraz z partnerką spotkał się z rodziną piłkarza. Poszli do jego ulubionej restauracji, długo rozmawiali, a Pochettino miał nadzieję, że przekona go do podpisania nowej umowy. Obecna wygasała za dwa lata – czytamy.

To był rok 2018. Tottenham nie był jeszcze finalistą Ligi Mistrzów. Wciąż miał za sterami Pochettino. Ale obydwie rzeczy zupełnie Eriksena nie wzruszyły. Ani fakt, że grał w drugiej najlepszej drużynie w Europie (w teorii), nie sprawił, że chce się z nią związać na dłużej, ani odejście ulubionego trenera nie sprawiało, że jego zapał zgasł. Dlaczego? „The Athletic” dodaje kolejne wątki do tej historii. – Duńczyk grał w Londynie na tyle długo, że wiedział, jak funkcjonuje klub. Jeśli chcesz odejść z Tottenhamu, nie możesz przedłużać umowy. Musisz sprawić, że zaczniesz jej ostatni rok, bo wtedy zarząd pozwoli ci odejść, żeby cokolwiek zarobić.

Eriksen wcielił ten plan w życie. Problem w tym, że sam delikatnie się przejechał. Po przegranym finale Ligi Mistrzów zaczął opowiadać o chęci nowych wyzwań. Jasne, to nic złego. Tyle że puszczanie oczka do zainteresowanych skończyło się bardzo słabym rokiem w Tottenhamie.

  • Aż 10 meczów rozpoczętych na ławce – tyle, ile w poprzednich 6 sezonach łącznie
  • 2 gole
  • 2 asysty

INTER WYGRA Z SZACHTEREM, BTTS – NIE. KURS 2.33 W TOTOLOTKU!

Pamiętajmy, że mowa o zawodniku, który w czterech poprzednich sezonach notował dwucyfrową liczbę asyst. Zaliczał piłkarskie „double-double”. Wreszcie – od momentu, gdy przybył do Anglii, nikt nie zdołał strzelić tylu bramek z dystansu, co on (23). Nikt nie przebił go pod względem trafień z rzutów wolnych (8). Co więcej, Eriksen miał także najwięcej asyst we wspomnianym okresie (62) i wykreował najwięcej sytuacji (571). Tymczasem w ostatnim sezonie nie tylko liczby widocznym gołym okiem poleciały na łeb, na szyję. Wszystkie pozostałe również.

  • Spadek średniej strzałów/90 minut z 2.73 do 2.13
  • Trzy razy mniej kluczowych podań
  • Liczba stworzonych sytuacji do oddania strzału spadła z 4.22 do 3.36

Niedawny gwiazdor czuł się jak w klatce. Teoretycznie już ją otworzył, jednak nadal nie mógł z niej wylecieć. – Po tym, co powiedziałem latem, cały czas wszystko kręciło się wokół pytań o to, czy odchodzę, czy nie. Kiedy kibice mnie widzieli, żegnali się ze mną i życzyli mi powodzenia. To było dziwne, bo przecież ciągle tam byłem. Skończyło się na tym, że zagrałem 30 meczów pożegnalnych. Zostałem czarną owcą – mówił w rozmowie z „BBC”.

Potrzebował czasu

Ano został, bo co innego mógł zrobić Tottenham, skoro Eriksen dawał powody, żeby na niego nie stawiać? Jose Mourinho był bezwzględny i szczery. – Eriksen pracuje jak ktoś, kto dobrze wie, że za moment odejdzie. Brakuje mu motywacji. Christian jest profesjonalistą, ale w takich sytuacjach zawsze pojawiają się problemy. Wiele razy widać było, że nie jest sobą. Ja także musiałem zacząć budować zespół bez niego. Dlatego często po prostu nie grał. 

A to bardzo ważne w kontekście tego, co czekało na Duńczyka w Mediolanie. Po ponad pół roku bez zaufania trenera został rzucony na głęboką wodę i nie do końca sobie z tym poradził. Sneijder prosto z samolotu potrafił ograć Milan w derbach. Eriksen w Interze był rezerwowym, który podnosił się z ławki w końcówkach meczów. Do czasu zawieszenia rozgrywek z powodu koronawirusa w wyjściowej „jedenastce” był tylko trzy razy – na mecze z Łudogorcem oraz w starciu z Udinese. Poza tym omijały go arcyważne mecze:

REAL, INTER, CITY I BAYERN STRZELĄ MINIMUM 12 GOLI – KURS 3.50 W EWINNER!

Jeśli ściągasz piłkarza tej klasy i zostawiasz go na ławce w najważniejszych spotkaniach sezonu, to możesz się spodziewać, że nie zbudujesz w ten sposób jego pewności siebie. Oczywiście nie chodzi też o to, żeby ktoś grał za nazwisko. Po prostu Eriksen trafił na słaby czas i nikt tego nie krył. – Przyszedł do nas z miejsce, gdzie grał w bardzo swobodny sposób. Pomocnikom trochę dłużej zajmuje nauczenie się gry w obydwu fazach, znalezienie odpowiedniego rytmu i wkomponowanie się w nasze założenia. Ma jednak znakomity zmysł gry i da sobie radę – mówił początkowo Conte.

Na to, że we Włoszech trzeba być bardzo uważnym, ostatnio zwracał uwagę także Romelu Lukaku, który po latach gry w Premier League mówił o tym, jak trudno było mu się dostosować do tak wymagającej taktycznie ligi. Eriksen miał dodatkowo pecha, bo Inter grał w systemie 3-5-2. Owszem, czasami przechodził na 3-4-1-2, w którym mógł zajmować rolę „dziesiątki”, ale w praktyce oznaczało to ustawianie drużyny pod Duńczyka. Czyli w większości przypadków to on musiał się dopasować do drużyny. Patrząc na to z tej perspektywy, wydaje się nieco absurdalne, że Inter po takiego piłkarza w ogóle sięgnął. I faktycznie, kogoś tu chyba poniosło. Pomysł ściągnięcia reżysera gry narodził się po odpadnięciu Nerazzurich z Ligi Mistrzów. Jako że mediolańczycy przegrali walkę o Dejana Kulusevskiego, który nie widział dla siebie odpowiedniej roli w tym systemie, postawili na Eriksena, który takich oporów już nie miał. Być może niesłusznie.

Światełko nadziei

Nie było jednak tak, że Eriksen miał w Mediolanie same słabe momenty. W końcu z Łudogorcem zaliczył i bramkę i asystę. W końcu kiedy na powrót ruszyła liga, dostawał coraz więcej szans i chwalił sobie współpracę z Antonio Conte. – W ostatnich miesiącach w Tottenhamie słyszałem tylko: idź i spróbuj coś zrobić. Tutaj jest inaczej. Conte jest bardzo bezpośredni, mówi mi, gdzie widzi mnie na boisku i dokładnie wyraża, czego oczekuje gdy mam piłkę lub gdy jej nie mam. Wszystko jest bardziej zorganizowane, treningi są cięższe, ale jestem gotowy.

Już w pierwszym meczu z Sampdorią pokazał klasę. Asysta, 5 strzałów, 7 stworzonych okazji do oddania strzału. Świetny występ, najlepszy w Interze. „Gazzetta” dała mu notę '7′ i napisała: – Wpłynął na zespół jak mistrz, asysta do Lukaku to prawdziwa perełka. Nowy Inter będzie budowany wokół niego.

INTER – SZACHTAR. GOL ERIKSENA PO KURSIE 3.05!

Klimat wokół niego się poprawiał. Żartował, że jego pozycja na boisku jest tam, gdzie jest piłka. „The Athletic” przytacza autentyczną historię z nauki włoskiego – pomocnik miał najpierw nauczyć się trzech słów: Inter, Scudetto, si. Tyle że w dwóch kolejnych meczach Eriksen znów był cieniem samego siebie. Zaliczał znacznie mniej kontaktów z piłką, aż w końcu wrócił na ławkę. Nawet gol i asysta z Brescią mu nie pomogły, bo kto patrzyłby na liczby „nabite” na outsiderze. Od 28 lipca do końca sezonu jego bilans wygląda wręcz żenująco. Ogony, ogryzki i rzucanie po każdej możliwej pozycji.

Conte porzucił próby gry z klasyczną „dziesiątką”, a jeśli jeszcze do nich wracał, to nie dla Eriksena. Duńczyk miał duży problem, o którym powiedział niedawno Lukaku. – Dla Christiana byłoby łatwiej, gdyby nauczył się języka włoskiego. To pomaga rozwiązać wiele problemów na boisku i poza nim – przyznał Belg i ciężko się z nim nie zgodzić. Jak reżyser gry zespołu ma się porozumieć z trenerem i kolegami, skoro nie mówi w ich języku? Być może to jest właśnie powodem takiej różnicy między występami Eriksena w klubie oraz w reprezentacji. Rzućmy okiem na te dwa światy.

  • kadra – 8 meczów, 5 bramek, wygrana i remis z Anglią
  • klub – 10 występów, 0 goli i asyst

Pomocnik dostawał szanse, czterokrotnie wychodził nawet w pierwszym składzie. Tyle że kiedy już w nim wychodził, to on jako pierwszy zjeżdżał do bazy. Jedyny wyjątek to mecz z Borussią Moenchengladbach, kiedy w przerwie najpierw zszedł Alexis Sanchez. Wtedy Eriksen zszedł drugi. Kiedy Nerazzuri chcą gonić wynik jest z kolei wręcz odwrotnie. Eriksen jest ostatnim wyborem, Conte potrafi postawić nawet na obrońcę, Milana Skriniara. Oczywiście zdaniem trenera żadnego drugiego dna nie ma. – Wszyscy moi piłkarze widzą, dlaczego stawiam na tę, a nie inną osobę. Kieruję się interesem drużyny. Christian ciężko pracuje i nadal musi to robić.

Przyćmiony przez Younga

A wszyscy dookoła swoje wiedzą i gdy widzą Eriksena, który wchodzi na boisko w doliczonym czasie gry, śmieją się, że brakuje mu jedynie walizki. Beppe Marotta mówi wprost: – To piłkarz, który nie jest funkcjonalny dla Interu – a takimi słowami przecież przyznaje się do transferowej porażki. O sytuacji Duńczyka mówią już nawet jego koledzy z drużyny narodowej. – To przypomina mi mój czas w Atalancie. Czasami jest po prostu tak, że nie pasujesz do tego, co chce grać trener – stwierdził Simon Kjaer, który w Bergamo był 'flopem’, a dziś jest liderem defensywy najlepszej drużyny w lidze – Milanu.

Dni Christiana Eriksena w Interze wydają się być policzone. Conte ułożył okienko pod rozwój systemu 3-5-2, a w nim nie ma dla Duńczyka miejsca. – Stawiając go tuż przed obrońcami, zabieramy mu wszystkie atuty. To kompletnie zmienia jego naturę – stwierdził szkoleniowiec Nerazzurich, który złości się już na ciągłe pytania o byłego piłkarza Tottenhamu. – Mam przecież 10 innych piłkarzy na ławce, o nich jakoś nie pytacie – kontrował dziennikarzy po jednym z meczów. Nie pomaga mu także fakt, że wraz z nim do klubu przyszedł Ashley Young. Niby zapchajdziura, niby gość do rotacji. A jednak też gość, który ma już na koncie 11 bramek i asyst, potrafi dźwignąć drużynę w trudnym momencie. Może i nie ma na koncie takiej bramki…

… jednak ma na nim bramki i asysty o znacznie większej wadze. Ostateczną odpowiedź na pytanie, co stanie się z Eriksenem, powinniśmy poznać po dzisiejszym meczu z Szachtarem Donieck. W obliczu urazu Nicolo Barelli Conte musi zestawić linię pomocy na nowo. Jeśli i w takim przypadku nie poszuka nadziei na awans w osobie Duńczyka, to nie będzie już czego ratować.

Tymczasem z takiego obrotu spraw mogą cieszyć się za miedzą. Włoskie media niby przypadkiem, niby pod prowokację, ale jednak przemycają pomysł, że Eriksen zdecydowanie bardziej pasowałby do systemu 4-2-3-1, w którym gra Milan.

I znając szczęście Antonio Conte, zaraz po takim ruchu jego niechciane dziecko poprowadziłoby Milan do tego, czego on nie zdołał osiągnąć przed rokiem.

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Weszło
26.11.2022

STAN MUNDIALU #7 – WYGRALIŚMY Z ARABIĄ SAUDYJSKĄ I JESTEŚMY LIDEREM!

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Przemysław Michalak, Mateusz Rokuszewski i Paweł Paczul.
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Co musi się stać, żeby Polska awansowała do 1/8 finału?

Polska pokonała dziś Arabię Saudyjską 2:0. Identycznym wynikiem na korzyść Albicelestes zakończył się mecz Argentyna – Meksyk. Jak te rezultaty wpływają na sytuację w grupie? „Biało-Czerwonym” do zapewnienia awansu do 1/8 finału wystarcza remis z Argentyną. Polacy mogą wyjść z grupy nawet przy porażce. Co musi się wydarzyć, żeby taki scenariusz mógł się ziścić? Polska jest liderem grupy C i znajduje się w komfortowej sytuacji przed ostatnią serią gier. […]
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Argentyna męczyła i wymęczyła. Zaczyna się wielkie liczenie

Żadne rozstrzygnięcie w meczu Argentyny z Meksykiem nie było dla nas idealne, ale jeśli już, należało trzymać kciuki za skromne zwycięstwo podopiecznych Taty Martino. Albicelestes jednak po ponad godzinie męczarni przebili się przez meksykański mur, a skoro tak, lepiej dla Polaków, że nie skończyło się na 1:0, tylko na 2:0, bo bilanse bramkowe liczą się najbardziej przy równej liczbie punktów.  Argentyńczycy po sensacyjnej porażce z Arabią Saudyjską znajdowali się pod ścianą. Ewentualna […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Spektakularne trafienie Argentyńczyka z Meksykiem na 2:0 [WIDEO]

Argentyna pokonała Meksyk 2:0. Oba trafienia w tym meczu były nieskazitelnej urody. Zaczął Leo Messi, a doprawił Enzo Fernandez. Festiwal pięknych goli! Nie był to piłkarski spektakl. Działo się niewiele. Nudę zrekompensowały nam fantastyczne bramki. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Messi. Posłał bombę zza szesnastki (LINK) Pozazdrościł mu Enzo Fernandez. I w taki sposób ustalił końcowy wynik spotkania: :❗ Argentyna podwyższa prowadzenie […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Messi wyciąga Argentynę z poważnych opałów. Piękny gol gwiazdora PSG [WIDEO]

Argentyna nie ma łatwej przeprawy z Meksykiem, ale wtedy pojawił się ON! Leo Messi i utrzymuje Albicelestes przy życiu. Nie jest to najpiękniejszy mecz na tym mundialu. Niewiele się dzieje, ale gol Messiego w 64. minucie jest godną rekompensatą. Kapitalne trafienie gwiazdy PSG na 1:0! To trzeba zobaczyć! ̨ ❓ ▶️ https://t.co/9asuny2Aix __________#ARGMEX • #mundialove pic.twitter.com/xYhBQdh2Ts — TVP SPORT (@sport_tvppl) November 26, 2022 A już w najbliższą środę o godz. 20 reprezentacja […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Renard: – Szczęsny wygrał wam ten mecz

Polska pokonała Arabię Saudyjską 2:0 na mistrzostwach świata w Katarze po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego. Herve Renard, selekcjoner naszych dzisiejszych rywali docenił reprezentantów Polski, nie szczędził pozytywnych słów. – Szczęsny wygrał wam ten mecz, ale jest to świetny bramkarz, nikt nie odkrył go wczoraj. Z kolei Lewandowski to klasowy napastnik. Szkoda, że dziś nie udało nam się go zatrzymać – mówił Renard. – Przegraliśmy nie dlatego, że nie mieliśmy szczęścia. […]
26.11.2022
Weszło
26.11.2022

STAN MUNDIALU #7 – WYGRALIŚMY Z ARABIĄ SAUDYJSKĄ I JESTEŚMY LIDEREM!

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Przemysław Michalak, Mateusz Rokuszewski i Paweł Paczul.
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Argentyna męczyła i wymęczyła. Zaczyna się wielkie liczenie

Żadne rozstrzygnięcie w meczu Argentyny z Meksykiem nie było dla nas idealne, ale jeśli już, należało trzymać kciuki za skromne zwycięstwo podopiecznych Taty Martino. Albicelestes jednak po ponad godzinie męczarni przebili się przez meksykański mur, a skoro tak, lepiej dla Polaków, że nie skończyło się na 1:0, tylko na 2:0, bo bilanse bramkowe liczą się najbardziej przy równej liczbie punktów.  Argentyńczycy po sensacyjnej porażce z Arabią Saudyjską znajdowali się pod ścianą. Ewentualna […]
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Obrońcy tytułu za mocni dla Duńczyków. Francja pewna wyjścia z grupy

Ostrzyliśmy sobie zęby na dzisiejsze starcie Francji z Danią, oczekując wielkiego widowiska. I trzeba przyznać, że piłkarze obu ekip stanęli na wysokości zadania, zapewniając nam kozackie show. Ze szczególnym uwzględnieniem zawodników francuskich. „Trójkolorowi” wygrali bowiem 2:1 i jest to rezultat w stu procentach zasłużony. Duńczycy nie poddali się bez walki. No ale nie mieli w swoich szeregach Kyliana Mbappe. Francja – Dania. Przewaga „Trójkolorowych” Pierwsza połowa spotkania naprawdę mogła się […]
26.11.2022
Weszło
26.11.2022

Białek z Kataru: 10 wniosków po meczu Polski z Arabią Saudyjską

Oto dziesięć wniosków po meczu Polska – Arabia. Prosto ze stadionu! 
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Trela: Szczęsna wymiana ciosów. Mecz, który wykipiał bez konsekwencji

W starciu z Arabią Saudyjską zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy Czesława Michniewicza znajdą wiele nowej amunicji do dyskusji o reprezentacji Polski. Bo było w nim wszystko. Szczęście i pech. Ładne akcje i nieporadność. Przewaga w sytuacjach bramkowych i ustępowanie w kulturze gry. Błyski gwiazd i marnowanie potencjału. Polacy, którzy dotąd starali się wszystko rozgrywać na chłodno, tego spotkania schłodzić nie potrafili. Ale w kotle, który powstał, udało się im nie stracić całkiem głów. Pod względem nieuchwytnej, nieostrej […]
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Cała Polska gra na wynik

Mazurek Dąbrowskiego niósł się po Education City Stadium. Przyśpiewka „jeszcze jeden, jeszcze jeden” przebijała się przez markotność nastrojów przegrywających Saudyjczyków. Było dobrze, tak dobrze, że aż oczyszczająco dobrze, bowiem czy słota, czy gorąc, czy klimatyzacja, czy słoneczko, czy słupki, czy poprzeczki, czy chaos, czy porządek, czy bezprogramowość, czy pomysł, czy kłótnie, czy zgoda, czy zdrowa, czy toksyczna atmosfera, czy nietrafione, czy obronione rzuty karne, czy piękno, czy brzydota, jakie to ma wszystko znaczenie, gdy koniec końców cała Polska gra na wynik. Brak […]
26.11.2022
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest

5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jakiś Taki
Jakiś Taki
1 rok temu

Najwidoczniej Mediolan nie każdemu służy.
Gytkier też nie robi kariery na (La)scalę marzeń…

MarioG
MarioG(@mariog)
1 rok temu
Reply to  Jakiś Taki

I nie zrobi, podpisali Balotelliego

Lukasz8181
Lukasz8181
1 rok temu

Problemy Eriksena w Interze wynikają z kwestii nieporuszonych w artykule.

Po pierwsze transfer Conte to wymysł Marroty, a nie Conte. Conte nie chciał od samego początku Eriksena tylko Vidala. Tyle, że władze Interu wolały wtedy inwestować kasę w prawie 5 lat młodszego Eriksena, a nie mającego w tym samym okienku zimowym prawie już 33 letniego Vidala.

Po drugie Conte lubi zawodników zwłaszcza w środku pola posiadających niezbędna wrodzoną agresję przejawiającą się w agresywnym psychofizycznym sposobie gry, której Eriksen zwyczajnie nie posiada i tego nie da się zmienić. Eriksen to typ piłkarza o zupełnie innej mentalności i charakterystyce podobnej bardziej np. do naszego łagodnego Piotra Zielińskiego z Napoli.

Nie wiem czy w momencie transferu Eriksen wiedział, że Conte go nie chciał i się kłócił o ten transfer z władzami Interu. Zakładam, że Eriksen nie wiedział tego bo każdy piłkarz nawet nierozsądny doskonale wie, że jak zależy mu na grze i na karierze, a nie samej kasie to nie przechodzi się do klubu w którym go nie chce aktualny trener.

redakcja
Editor
redakcja(@redakcja)
1 rok temu
Reply to  Lukasz8181

Masz rację, to też ważne. Natomiast nie powiedziałbym, czy kluczowe. Jest w Interze Sensi, który wygląda jak pół Eriksena. Jest Barella, który też nie imponuje warunkami fizycznymi (choć styl gry już bardziej agresywny). Czyli to nie jest tak, że musi być zabijaka. Myślę, że gdyby Eriksen zaliczył wejście pokroju wspomnianego Sneijdera, to pozostanie przy 3-4-1-2 byłoby możliwe. Ale jak on nie zna języka, nie łapie stylu gry, to nie ma co się dziwić, że Conte stawia na własną wygodę.

Mario Piekario
Mario Piekario
1 rok temu

Conte to bardzo specyficzny trener, wszystkie jego drużyny praktycznie grają w jednym systemie. Koleś kompletnie nie potrafi adaptować się do sytuacji, taki typ trenera, który by Messiego i Ronaldo zajechał bo mu do koncepcji nie pasują. Zaraz znowu zacznie krzyczeć, że mu ściągnęli nie tych zawodników co trzeba i nie za te pieniądze co trzeba i adios i czekanie na kolejną ciepłą posadkę i cykl od nowa. Wszędzie gdzie był zostawił za sobą spaloną ziemię, myślę że to dużo mówi o nim i jego podejściu do zawodu. Jednak trenerzy topowi to tacy co potrafią też lepić z tego co mają no albo nazywasz się Guardiola i studzienka hajsu nigdy się nie wyczerpie i możesz kupić kogo Ci się tylko podoba.