post Jan Mazurek

Opublikowane 17.07.2020 15:27 przez

Jan Mazurek

W marcu świat futbolu stanął w miejscu. I nie ma w tym cienia przesady. Z dnia na dzień zawieszono ligi. Zamykano stadiony. Gaszono światła. Przerwano spektakl. Niezależnie od szerokości geograficznej. Minęło trochę czasu, pierwsza panika wywołana koronawirusem przycichła, w maju i w czerwcu wznowiono większość rozgrywek, ale początkowo bez kibiców, a bez nich futbol był inny. Fanów na stadiony przywrócili Polacy, przywróciło parę innych krajów, ale w najlepszych ligach sezon dogrywany jest przy świecących pustkami trybunach. To się już nie zmieni, ale pojawiają się pierwsze obietnice, że w przyszłości wszystko wróci do porządku. Teraz swój pomysł powrotu fanów na trybuny przedstawiają Anglicy.  

Krok po kroku

Boris Johnson ogłosił plan powrotu kibiców na stadiony od października tego roku, ale nie będzie to takie łatwe, takie proste i takie oczywiste. Koncepcja zakłada powiem cały szereg testów i prób, które miałyby sprawdzić, czy będzie istniała możliwość przeprowadzenia tego powrotu w bezpieczny sposób. Taki z zachowaniem wszelkich zasad higieny i prewencji. Na Wyspach Brytyjskich ma odbyć się cały szereg wydarzeń próbnych – zakłada się, że będą to Mistrzostwa Świata w snookera, Festiwal Glorious Godwood w wyścigach konnych, dwa mecze Mistrzostw Hrabstwa w krykieta i kilka innych, które zostaną jeszcze dopiero oficjalne ogłoszone.

– Od października zamierzamy przywracać publiczność na stadiony, umożliwić konferencje i spotkania biznesowe na wielu poziomach. Ale pamiętajmy, że zmiany te muszą być przeprowadzane w pełnej zgodności z pełnym bezpieczeństwem i odpowiedzialnością, a także w bezpośredniej zależności od wyników testów próbnych, które będziemy przeprowadzać. Mam naprawdę szczerą nadzieję, że z czasem sytuacja w kraju będzie się normować i będzie można dokonać wnikliwego przeglądu wszystkich zakazów i ograniczeń, z których będziemy mogli rezygnować do listopada i to najpóźniej. Chciałbym, żeby Anglia wróciła do normalności przed Bożym Narodzeniem – zadeklarował w swoim przemówieniu premier Wielkiej Brytanii.

Wcześniej Mark Gillett, doradca medyczny Premier League, stwierdził, że granie za zamkniętymi drzwiami powinno trwać od sześciu do dwunastu miesięcy, a na pewno do końca 2020 roku. Trochę inne zdanie ma Aleksander Ceferin, prezydent UEFA, który sam o sobie mówi, że ma niezwykle optymistyczne podejście do rzeczywistości i według niego, jako że świat wie dużo więcej o koronawirusie niż kiedyś, powrót kibiców na stadiony w całej Europie powinien następować tak stopniowo, jak po prostu szybko. Jakkolwiek to brzmi.

Nie wszyscy na raz

Jak miałby wyglądać ten powrót angielskich fanów piłki nożnej na stadiony Premier League?

Ano na razie za bardzo nie ma mowy o żadnych szczegółach. Tyle, że będzie to prowadzone stopniowo i bardzo dobrze, bo to wydaje się racjonalne w przeciwieństwie do tego, co brytyjski rząd miał do zaproponowania na początku pandemii, czyli zgubny spokój. Boris Johnson długo nie chciał zamrażać gospodarki – puby i sklepy były otwarte, ludzie mogli swobodnie przemieszczać się po ulicach, wydarzenia kulturalne i masowe odbywały się w codziennym trybie. Doprowadziło to do sytuacji, w której bilans ofiar koronawirusa rósł i rósł, aż w końcu rząd musiał wycofać się z początkowej koncepcji i przejść do wnoszenia kolejnych restrykcji, z których duża część utrzymuje się do dzisiaj.

Zresztą o tej angielskiej nonszalancji, pewnego rodzaju zlekceważeniu niebezpieczeństwa związanego z wirusem, kilkukrotnie opowiadali na Weszło i na Kanale Sportowym polscy piłkarze, którzy grają w Anglii. I Łukasz Fabiański, i Mateusz Klich, i Kamil Grabara.

Na razie media spekulują. The Independent twierdzi, że w październiku tego roku stadiony będą mogły być zapełnione w 40%. The Times, że  w 30%, z czasem 50%. Oba poczytne dzienniki są zgodne, że nie będzie to od razu stuprocentowa frekwencja, co specjalnie nas nie dziwi, bo wszędzie w Europie do tej pory były podobnie – nie tylko w Polsce, ale też w Serbii, na Węgrzech czy w Rosji.

Czy to koniec kryzysu?

Ale dobra, dobra, co ten powrót angielskich kibiców na stadiony miałby oznaczać? Na pewno to kolejny prognostyk, że powoli można wygrzebywać się z kryzysu. Według analitycznych raportów w okresie od marca do czerwca kluby Premier League sumarycznie straciły ponad pół miliarda funtów. Najwięcej mali, najmniej duzi. Problemy mieli wszyscy. Prezes angielskiej federacji piłkarskiej, Greg Clarke, groził, że wielu może się już po tym wszystkim nie pozbierać. Że niektóre kluby czeka bankructwo.

I nic dziwnego. Odcięcie od pieniędzy z praw telewizyjnych. Brak przychodów z dnia meczowego. Zamknięte klubowe sklepy. Niemożność sprzedawania fanowskich pamiątek. Konieczność zwalniania części personelu. Problemy z gigantycznymi pensjami piłkarzy, którzy nie zgadzali się na obniżki i cięcia. To wszystko wydatki w grubych milionach funtów, których nie dało się w żaden sposób odrobić. W żaden. Absolutnie w żaden.

Angielski futbol przeżywał kryzys tożsamościowy. Danny Rose i Wayne Rooney grzmieli, że nie chcą być okradani z pensji. Rząd wymagał na piłkarzach cięć w imię wyższych wartości. Ostatecznie skończyło się zgodnie, bo za sprawę wziął się Jordan Henderson i spółka. Kapitan Liverpoolu poprowadził ruch piłkarzy, który przekazał duże pieniądze na bezpośrednią pomoc służbie zdrowia. Problem rozszedł się po kościach. Piłkarze wrócili do gry. Liverpool wygrał mistrzostwo. Dostał lanie od City. Trwa walka o utrzymanie. Rywalizacja o Ligę Mistrzów. Wyższe miejsca. Uwaga przeniosła się na boisko.

Ale kibiców na trybunach nie ma. I to jest widoczne. A póki ich nie będzie, to futbol nie wróci do dawnej formy.

Tak wygląda dzienny bilans przypadków zachorowań na koronawirusa w Wielkiej Brytanii.

Wykres jest praktycznie płaski. Największy kryzys – nikt nie wie, czy pierwszy i ostatni, czy tylko pierwszy – już za Anglią. Więc zrozumiałe jest to, że Boris Johnson zapowiada jesienne odmrażanie stadionów. I z krajów, które dysponują najsilniejszymi ligami w Europie, jest w tym prowodyrem.

Niemiecka federacja prowadzi pierwsze sondowania, ale na razie nie wniknęło z tego nic konkretnego. W Hiszpanii taki proces jest wieloetapowy i trochę brakuje w tym wszystkim jasności. Pierwsze zapytania wystosowywano i w Andaluzji, i w Katalonii, i na Wyspach Kanaryjskich, ale nic z tego nie wyszło. We Włoszech myślano, żeby wrócić fanów na stadiony w lipcu, ale na razie też temat przycichł. Zostaje jedynie Francja, która otworzyła stadiony od 11 lipca. Ale raz, że Francja nie wznowiła jeszcze żadnych rozgrywek. Dwa, że Francja, to już niekoniecznie top liga.

Tak czy inaczej, w Anglii zapaliło się światełko w tunelu. Na razie jest jeszcze daleko. Jeszcze długa droga przed nimi, ale jest. Tak, jest, pali się, tli się, obiecuje fajną przyszłość. I wydaje nam się, że dobrze, iż nie jest to robione na ura bura. Bo na tym już na Wyspach Brytyjskich raz się przejechali i chyba wystarczy. Czasami nie warto się w takich sprawach zbytnio spieszyć, żeby się potem na tym nie przejechać.

Fot. Newspix

Opublikowane 17.07.2020 15:27 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
magia
magia

Przeciez wiadomo ze fala sraki zaleje nas juz we wrzesniu. To NORMALNE ze na jesien odpornosc spada, wiec jesli dodamy do tego fakt, ze COVID ma takie same symptomy jak kazde przeziebienie to mozna latwo dodac 1 + 1, aa … no i oczywiscie Ci ktorzy nie maja objawow to choruja na pewno bezobiawowo wiec …

Mama Jana Rodo
Mama Jana Rodo

I tak ta paranoja będzie trwała miesiącami. Świat, jaki znamy, skończył się bezpowrotnie w marcu i NIKT nie odważy się organizować meczów czy koncertów przy pełnych trybunach.

Ci, którzy próbują wciskać kit, że może na jesieni, może zimą, a na pewno za rok, sami doskonale wiedzą, że… nic nie wiedzą. Niestety, ale w kwestii tej pandemii najwięcej szkód wyrządziły media nakręcające tzw. „opinię publiczną”, a ta będzie „bulwersowała się” każdym przypadkiem próby powrotu do normalności.

Liverpool miał być nowym ogniskiem epidemii, kiedy dwa tygodnie temu tysiące ludzi zebrało się świętować mistrzostwo Anglii.

Trybuny na stadionach Ekstraklasy od dłuższego czasu są zapełniane w miarę nakazów i zakazów, Żylety i inne „ultrasowe” sektory mają gdzieś obostrzenia.

I co? I nic. Nie słyszymy o masowych zachorowaniach wśród kibiców czy ich rodzin.

Weszło
25.11.2020

Dla kogo klasyk w Pucharze Polski? Legia jedzie do Łodzi po swoje

Widzew – Legia, czyli polski klasyk? Nie, Widzew – Legia, czyli małe deja vu. Już w poprzednim roku obejrzeliśmy takie starcie w ramach Pucharu Polski. Natomiast wtedy odbyło się ono w trochę lepszej, żeby nie powiedzieć należytej, otoczce. Dziś być może nie będzie kibiców, ani gorącej atmosfery, ale na boisko na pewno warto będzie rzucić […]
25.11.2020
Weszło
24.11.2020

Juventus ratuje zwycięstwo w doliczonym czasie. Ferencvarosu, byłeś dziś kozakiem!

Trudno było odpalać mecz Juventusu z Ferencvarosem z myślą o emocjach. Raczej mieliśmy prawo wypatrywać polskich i pseudopolskich wątków, skoro naszej drużyny próżno szukać w Lidze Mistrzów – a bo Szczęsny w bramce, a bo u gości Dvali czy Lovrencsics (kapitan) w składzie. Poza tym wiadomo: Polak-Węgier dwa bratanki, toteż można było włączyć, ale bez […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Neymar nie zachwycił, ale zwycięstwo dał. PSG dalej w grze

Gdyby piłkarze Paris Saint-Germain nie wygrali dzisiejszego starcia z RB Lipsk, to ich szanse na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów spadłyby bardzo drastycznie. I widać było po podopiecznych Thomasa Tuchela, że czują na sobie tę presję. Kiedy tylko udało im się wyjść na prowadzenie, właściwie natychmiastowo zaczęli się koncentrować na przeszkadzaniu rywalom. Swoje ofensywne […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Trzeci garnitur Barcelony miał twarz Martina Braithwaite’a

Kiedy na konferencji prasowej Mircea Lucescu przekonywał, że brak Leo Messiego pozytywnie wpłynie na grę obronną Barcelony, w Hiszpanii rozgorzała dyskusja. Jedni mówili, że Rumun ma rację i Blaugranie naturalnie łatwiej będzie bronić w jedenastkę niż w dziesiątkę, ale inni kontrowali, że co z tego, skoro Argentyńczyk z nawiązką defensywną indolencję odrabia w ofensywie. Problem […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Francuz Francuzowi wilkiem. Giroud ratuje Chelsea

Jeśli nie oglądaliście meczu Chelsea z Rennes, to uspokajamy, nie straciliście czasu. Mogliście spokojnie machnąć jakąś dobrą kolację na mecz PSG z RB Lipsk czy zagrać kilka meczyków w Fifę. No, co najwyżej trzy razy rzucić okiem na monitor albo poświęcić minutkę na skrót, żeby zobaczyć trzy bramki, nic więcej. Średniawka, nie ma co się […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Zagłębie samo się wypięło, a Podbeskidzie tylko na początku się opierało

Coraz ciekawiej na dole tabeli. Dźwignął się Piast Gliwice, a teraz w jego ślady poszło Podbeskidzie, które odrabiało zaległości z Zagłębiem Lubin. Bielszczanie mieli dziś nieco ułatwione zadanie, ponieważ rywal chwilami robił wszystko, żeby gospodarze mogli świętować drugie w sezonie zwycięstwo. A skoro przyjezdni sami się wypinali, to „Górale” korzystali, choć nie od razu. Lubomir […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Happy Hours w TOTALbet! Zgarnij podwójne losy do Kasomanii

Niczego nie lubimy tak, jak drugiej sztuki gratis, wiadomo. TOTALbet przygotował więc kapitalną promocję dla wszystkich graczy. Obstawiając Ligę Mistrzów u tego legalnego bukmachera możemy zgarnąć losy do loterii Kasomiania. I to nie jeden, a dwa! Dobrze, a co w tej Kasomanii możemy wygrać? Nowiutke Porsche Cayman, czyli chyba warto. Sprawa jest prosta. W 4. […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Przybyłko i spółka zaczynają grę o tytuł. Czy Polak jest już gwiazdą MLS?

Osiem bramek, sześć asyst w trwającym sezonie MLS. W minionym piętnaście bramek, cztery ostatnie podania. Kacper Przybyłko to bez wątpienia jedna z czołowych postaci Philadelphii Union, która z pozycji mistrza sezonu zasadniczego przystępuje dziś w nocy do gry o zwycięstwo w całych rozgrywkach. 27-letni Polak miał udział przy 1/3 bramek zdobytych przez rewelację rozgrywek. Czy […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Kozacy i badziewiacy. Raz na rok to i kura pierdnie, ale w przypadku Prikryla liczymy na więcej

Jakiś czas nas tu nie było, ale pora wrócić do wybierania kozaków i badziewiaków. Winni jesteśmy wam jeszcze zestawienie z dziewiątej kolejki, ale tu do rozegrania wciąż pozostały dwa mecze, dlatego najpierw lecimy z dziesiątą serią gier, którą wczoraj szczęśliwie udało się domknąć. Dlatego zanim zapytacie, gdzie do jasnej cholery Conrado, pamiętajcie, że w piątek […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Cracovia nie powinna dostać rzutu karnego za rękę Pekharta

Trudno nie pogubić się w interpretacjach zagrań ręką we własnym polu karnym. Poszczególne wytyczne do odgwizdywania rąk nachodzą na siebie, czasami wręcz wzajemnie się wykluczają i trudno czasami załapać, czy ręka na godzinie trzeciej ułożona naturalnie powiększa obrys ciała, czy jednak trzeba zwrócić uwagę na miejsce zagrania piłki. I jak co tydzień w Niewydrukowanej Tabeli […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Bezrobocie, oczekiwanie na telefon i Petr Cech. Przypadki Edouarda Mendy’ego

Złośliwe życzenia powodzenia od menadżera, który obiecywał mu znalezienie klubu w Anglii. Bezrobocie. Zapisanie się do Urzędu Pracy. Myśli o zakończeniu kariery. Tak sześć lat temu wyglądała rzeczywistość Edouarda Mendy’ego. Później też nie było kolorowo. Przegrywał rywalizację w drugiej drużynie Marsylii, przebijając się praktycznie od zera i nie licząc na nic wielkiego. Ale przebił się. […]
24.11.2020
Weszło Extra
24.11.2020

Papierosy, kobiety i szachy. Michaił Tal – pokrętne losy „Czarodzieja z Rygi”

Jeśli szukać piłkarsko-szachowych analogii, Michaił Tal był dla gry królewskiej kimś takim, jak Ronaldinho dla futbolu. Żadnego z nich nie można nazwać najwybitniejszym zawodnikiem w historii dyscypliny. Są w czołówce, jasne, lecz nie na szczycie rankingów wszech czasów. Znajdą się gracze skuteczniejsi od nich, a także bez porównania bardziej utytułowani. Posiadający więcej rekordów w swoim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Wielki bunt? Piłkarze pytają EA Sports: kto wam pozwolił na nas zarabiać?

Hasło: „Leo, why? For money” znamy chyba wszyscy i nikt specjalnie mu się nie dziwi. Wiadomo, że każdy chciałby zarabiać na wszystkim, co robi. Dlatego fakt, że Zlatan Ibrahimović upomniał się o swoje, także dziwić nie może. O co chodzi? O burzę, którą Szwed wywołał jednym wpisem w social mediach. „Ibra” zapytał EA Sports, jakim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Tworek: – Nie jesteśmy zespołem, który nic nie umie i tylko wolą walki zdobywa punkty

– Musieliśmy się dostosować. Na zapleczu graliśmy wyżej, zamykaliśmy rywali, ale tam nie ma takiej jakości, jeśli chodzi o budowanie akcji przez obrońców. Zakładając pressing, zmuszaliśmy do wybicia i zbieraliśmy te drugie piłki. Byliśmy na połowie przeciwnika i mogliśmy przejść do ataku. W Ekstraklasie obrońcy potrafią grać od tyłu i jeżeli zrobimy coś źle, to […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Podbeskidzie wreszcie ma bramkarza, szanse na utrzymanie rosną

Podbeskidzie na początku sezonu nie gra najbardziej badziewnej piłki w lidze, zdecydowanie nie. Często nawet w przegranych meczach patrzyło się na ten zespół dość przyjemnie. Być może bielski beniaminek dysponuje najsłabszymi obrońcami, choć ci ze Stali Mielec chcieliby w tym temacie podyskutować. Bez wątpienia jednak do niedawna to właśnie „Górale” mieli najgorszych bramkarzy w całej […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Rozmawialiśmy między sobą: kurde, jak to możliwe, że tych punktów nie ma?

– Graliśmy osiem meczów, mieliśmy dwa punkty. Ale czy graliśmy słabo? Nie, mieliśmy dobre spotkania, tylko nie strzelaliśmy bramek. Taka jest piłka. Wczoraj nie zagraliśmy najlepszego meczu w sezonie. To nie był jakiś nasz super mecz. Ale była koncentracja w defensywie, do tego byliśmy skuteczni i jest zwycięstwo. Tak to jest. Możesz grać bardzo, bardzo […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Szymonowicz: – Futbol uratował życie 90% piłkarzy

– Jestem zdania, że futbol uratował życie 90% piłkarzy. On jest przepustką dla znacznej części zawodników do lepszego życia. Ja mam 25 lat i gdybym miał to wszystko stracić, byłby problem, żeby się odnaleźć i musiałbym pokombinować – mówi szczery Dawid Szymonowicz z Cracovii w ankiecie „Weszło z Butami”. Zapraszamy na zapis naszej rozmowy. Zanim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Krzysztof Stanowski – Dziennikarskie Zero #2

Co w drugim odcinku „Dziennikarskiego Zera” Krzysztofa Stanowskiego? – Włodzimierz Szaranowicz i Adam Małysz – Marcin Najman, życie i twórczość – Bayer Full i brudne, chińskie majteczki – Hipokryzja Stanowskiego. Zapraszamy! 
24.11.2020