post Avatar

Opublikowane 16.06.2020 08:58 przez

redakcja

– Mój spokój wynika z tego, że West Ham jako klub i Premier League jako władze robią wszystko, żeby dać nam pewność i poczucie bezpieczeństwa. Mam na myśli wszystkie rozporządzenia, których przestrzegamy na co dzień i testy, które przechodzimy dwa razy w tygodniu. Może być to lekka przesada, może niektórzy bardziej potrzebują tych testów niż my, ale dwa testy tygodniowo dają naprawdę olbrzymią pewność, że jest się czystym i zdrowym. Wiadomo, że musimy też zachowywać się odpowiedzialnie poza ośrodkiem treningowym, poza klubem, żeby unikać niepotrzebnych sytuacji, które mogłyby narazić człowieka na zachorowanie. Spokój jest. Plus myślę, że patrząc przez pryzmat na ligę polską czy niemiecką, gdzie odpukać, nie ma żadnych negatywnych przypadków, to daje to poczucie, że da się to zrobić – mówi Łukasz Fabiański w rozmowie z Wojciechem Pielą w audycji Football Bloody Hell. Oto zapis tekstowy tej rozmowy. Zapraszamy. 

***

***
Jak wyglądały przygotowania do powrotu Premier League? Pewnie najpierw mieliście indywidualne treningi, potem w grupkach, a na końcu w całym składzie. 

Dokładnie tak, stopniowo możliwości były zwiększane. Początkowo wszystko odbywało się na zasadzie mocno indywidualnej. Mieliśmy ograniczony kontakt z kimkolwiek, nawet z ludźmi z drużyny, z klubu. Dopiero po paru tygodniach udostępniono nam możliwość trenowania w ośrodku treningowym, natomiast odbywało się to tak, że każdy miał godzinę dla siebie. Wyglądało to tak, że miałeś trzy-cztery pełnowymiarowe boiska do dyspozycji, na których byłeś kompletnie sam. Musiałeś sam wykonywać ćwiczenia. Bez niczyjej pomocy. Potem pojawiła się decyzja rządu i władz Premier League, która zezwalała nam na treningi w grupach. W grupie, na daną godzinę, było po pięć-sześć osób. Trwało to dosyć krótko, bo w miarę szybko pojawił się komunikat, że możemy wrócić do zajęć w większych grupach. Praktycznie cała drużyna mogła zacząć korzystać z ośrodka treningowego. Nie wiem, kiedy to było, ale chyba dwa tygodnie temu zezwolono na kontaktową grę na boisku. Wróciliśmy do małych gier.

Przy tym cały czas musimy stosować się do wszelkich zasad i zaleceń poza boiskiem. Zachowanie dystansu. Maski w zamkniętych pomieszczeniach. Specjalistyczne rękawiczki na siłowni. Wszystko to funkcjonuje. Na murawie zaś możemy robić wszystko.

Regularnie przechodzicie badania na obecność koronawirusa w organizmie?

Od momentu, kiedy ogłoszono, że wznawiamy rozgrywki, czyli że sezon nie zostanie zakończony przedwcześnie, to Premier League dla każdego klubu Premier League zorganizowało badania dwa razy w tygodniu. Do tej pory wyglądało to tak, że przechodziliśmy badania w poniedziałki i czwartki. Z tego co słyszałem, to być może te badania zostaną zmienione i będą odbywać się raz w tygodniu. Zobaczymy. Na razie mamy dobre wyniki, nie ma pozytywnych, więc może być tak, że w niedługim czasie ta systematyka zostanie zmieniona.

Jak wyglądały pierwsze treningi? Piłka jakoś częściej latała po autach? U ciebie też pojawiły się maślane ręce? Wiadomo, jesteście profesjonalnymi piłkarzami, ale wejście na boisko po takiej długiej przerwie może sprawić, że dzieją się dziwne rzeczy. 

Treningi strzeleckie wyglądały normalnie. Nie było widać różnicy. Ta pojawiła się dopiero, kiedy wróciły gry. Dało się odczuć, że czasami brakuje zdecydowania, czytania gry, umiejętnego ustawienia, szybszego podejmowania decyzji. Zawsze to są najtrudniejsze elementy do wprowadzenia na nowo. Potrzebują czasu. Pamiętajmy, że jak zaczyna się przejście z małej gry do pełnowymiarowej, to trzeba zmienić swoje ustawienie i tego typu sprawy. Mniej rzeczy się dzieje i trzeb zwracać uwagi na szczegóły, które pozwolą wrócić do normalnego funkcjonowania. I w sumie mamy za sobą parę gier wewnętrznych, sparingów, meczów towarzyskich, więc myślę, że przeszliśmy szybki, intensywny, ale skuteczny okres przygotowawczy.

Trener Strejlau, znany autor mądrości boiskowych, stwierdził, że optymalnie piłkarz przygotowuje się do powrotu na boisko tyle, ile trwała przerwa od tego boiska. Trudno w tych warunkach spełnić ten warunek. Odczuwasz, że może zabraknąć tego czasu na powrót do optymalnej dyspozycji? 

Nie, nie, absolutnie nie. Jako grupa bardzo poważnie podeszliśmy do treningu indywidualnego. Widać to było po chłopakach. Mimo że nie wiedzieliśmy, kiedy czeka nas powrót, to nie traciliśmy czasu. Pracowaliśmy. Wykorzystywaliśmy możliwości, bo mieliśmy świadomość, że zaraz może okazać się, iż czasu na przygotowania drużynowe do odmrożenia ligi nie będzie za wiele. I zaraz okazało się, że Premier League zdecydowało, że dostaniemy trzy tygodnie na takie treningi. Może nie jest to idealny okres, ale dzięki naszej solidności jesteśmy na fajnym poziomie przygotowania fizycznego. Plus mając parę tygodni wspólnych treningów da się zauważyć, że z każdym dniem wszystko się coraz bardziej zazębia.

Uważam, że przerwa mi pomogła. Mogłem spokojnie ogarnąć się pod względem fizycznym po wcześniejszym urazie i sezonie, który został przez tę kontuzję troszeczkę zachwiany. Koniec końców uważam, że dla mnie stało się dobrze, iż to wszystko się tak ułożyło. Miałem czas, żeby trochę popracować i trochę odpocząć.

Szczęście w nieszczęściu, które dalej trwa. Życie wraca do normy, ale koronawirus nie odpuszcza. Nikt nie czuje się na tyle mocny, żeby wyjść i powiedzieć, że pandemii nie ma. Jak to wygląda w Anglii?

Z polskich mediów wnioskuję, że w Polsce szybko przeskoczono z jednego etapu w drugi…

Jak to Polacy – ze skrajności w skrajność. Albo jesteś bohaterem, albo jesteś nikim. 

No. A w Anglii zareagowano bardzo późno. Brytyjczycy podeszli do temu lekceważąco i lekkomyślnie. Liczby rosły, parę tygodni temu były naprawdę duże, ale teraz na szczęście sytuacja się unormowała. Życie jeszcze nie jest normalne. Część sklepów dalej jest pozamykana, nie można korzystać z restauracji.

W żadnym wymiarze?

Tylko na wynos.

To jest różnica. W Polsce są sanitarne restrykcje i określone zasady funkcjonowania takich miejsc.

W Anglii nie można usiąść ani w środku, ani na zewnątrz. Wszystko na wynos, do domu. Fryzjerzy są pozamykani. Pod tym względem Anglicy są ostrożni. Jesteśmy na innym poziomie niż Polacy.

Obawiasz się powrotu czy uważasz, że jeśli mądrzejsi ludzie są odpowiedzialni za tą decyzję, to na tym stajemy i lepiej grać, żeby chociażby kluby nie upadały. 

Mój spokój wynika z tego, że West Ham jako klub i Premier League jako władze robią wszystko, żeby dać nam pewność i poczucie bezpieczeństwa. Mam na myśli wszystkie rozporządzenia, których przestrzegamy na co dzień i testy, które przechodzimy dwa razy w tygodniu. Może być to lekka przesada, może niektórzy bardziej potrzebują tych testów niż my, nie wiem, co o tym decydowało, ale nam to po prostu sprzyja. Dwa testy tygodniowo dają naprawdę olbrzymią pewność, że jest się czystym i zdrowym. Nie tylko zawodnicy są testowani, ale też ludzie z klubu, razem jakieś 50 osób. Wiadomo, że musimy też zachowywać się odpowiedzialnie poza ośrodkiem treningowym, poza klubem, żeby unikać niepotrzebnych sytuacji, które mogłyby narazić człowieka na zachorowanie. Spokój jest. Plus myślę, że patrząc przez pryzmat na ligę polską czy niemiecką, gdzie odpukać, nie ma żadnych negatywnych przypadków, to daje to poczucie, że da się to zrobić.

W Polsce było głośno, że pewna telewizja wykupiła prawa do Ekstraklasy. Gdzieś lecą te mecze, da się je oglądać, wiesz coś o tym?

Starałem się gdzieś znaleźć tę transmisję, ale nie mogłem. Czytałem artykuł, że któraś z angielskich telewizji wykupiła prawa do pokazywania Ekstraklasy, ale nie dałem rady, nie wiem, gdzie jest to pokazywane.

Ukrywają polską piłkę przed Anglikami!

Tego nie powiedziałem! Może po prostu spodziewałem się, że znajdę tę transmisję na głównych kanałach, a tutaj ktoś inny to transmituje. Ciężko jest mi powiedzieć.

Wspominałeś o sparingach. Wygraliście z Crystal Palace 2:1 i wcześniej z Queens Park Rangers 4:1. Jak to było zorganizowane? W pełnym wymiarze, krótszym?

Organizacja wyglądała tak, że zagraliśmy 45 minut z QPR, po czym była przerwa i dwa razy po 20, tak to było śmiesznie rozbudowane. A z Palace trzy razy po 30. Dużo rotowania i zmian. Część chłopaków fajnie się pokazała. Declan Rice, Tomas Souce, nie wiem, co będzie z Jeremym Ngakią, bo kończy mu się kontrakt 30 czerwca i są prowadzone z nim rozmowy, które nie idą w stronę zbyt dobrego rozwiązania…

Zrobiła się aferka, bo strzelił gola z Crystal Palace. 

Ładnego. Gol golem, ale bardzo fajnie wyglądał. Po prostu. Zobaczymy, jak to się potoczy. Fajnie, że Sebastian Haller strzelił bramę, Jarred Bowen zaprezentował się z dobrej strony. Dużo pozytywów i niezłych występów. Mam nadzieję, że to świetny prognostyk przed ligą. Wracając do sparingów, to były dosyć dziwne, bo były sędziowane przez jednego z naszych trenerów, a na liniach bocznych stali nas fizjoterapeuci.

To pewnie przeciwnicy się nieźle wkurzali.

Było trochę pretensji. Jak graliśmy wczoraj z Crystal Palace, to dało się odczuć delikatną frustrację. Nasz trener, tutaj sędzia, podyktował rzut karny, tamci strzelili focha, pięć minut dyskusji, okazało się, że karnego nie ma. Można sobie wyobrazić, że podejmowanie decyzji sędziowskich było zupełnie inne niż w normalnych warunkach, normalnego meczu. Brakowało atmosfery. Cicho. Pusto.

***

PRZECZYTAJ TEŻ:

Ondrej Duda: „Rasizm to większy problem niż koronawirus”

***

Zwłaszcza na waszym ogromnym stadionie. 

Dokładnie. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać, kiedy zaczną się regularne mecze Premier League.

Na pewno sędziować nie będą wasi trenerzy!

To na pewno. Wszystko będzie inne. Ale jakieś przetarcie to jest.

Wasza sytuacja w tabeli nie jest najciekawsza. Macie tyle samo punktów, ile znajdujące się w strefie spadkowej Bournemouth. Czuć nerwowość?

Nie nerwowość, ale świadomość tego, że mamy trudną sytuację. Wszystko jest w naszych rękach. Nie powinniśmy oglądać się na nikogo. Musimy cisnąć z tego, co mamy do zagrania i ugrać jak najwięcej punktów. Nie zapominajmy, że znajdujemy się na pozycji, która daje nam utrzymanie. Trzeba walczyć. Kolejka w kolejkę.

Jakby ktoś miał wskazywać trzy drużyny kadrowo gorsze od West Hamu, to absolutnie nie byłoby z tym większego problemu.

Patrząc przez pryzmat czysto kadrowy, to powinniśmy być w zupełnie innym miejscu. Ale ten sezon potoczył się tak, a nie inaczej, nie poradzimy na to. Teraz trzeba się z tego wykaraskać i zakończyć rozgrywki w dobrym stylu.

W czasie pandemii miałeś trochę czasu, żeby wszystko przemyśleć. Co się stało? Wydawało się, że pierwszy sezon trenera Manuela Pellegriniego będzie dla tego zespołu przełomowy, a złożyło się tak, że jego nie ma w klubie. 

Nie zastanawiałem się nad tym jakoś szczególnie. Bardziej przeżywałem to wszystko, kiedy rozgrywki trwały i wszystko zaczęło się sypać. Wtedy człowiek chodził sfrustrowany, a teraz podchodzę do tego spokojniej i nie odczuwam ciśnienia związanego z tym wszystkim. Koncentruję się na tym, co nas czeka.

Ale frustracja była. Przejście ze Swansea do West Hamu miało być przełomem, a znów kręcisz się w podobnych rejonach tabeli.

Nie czuję się sfrustrowany. W moim pierwszym sezonie tutaj mieliśmy fatalny początek, ale potem mimo wszystko zakończyliśmy go nieźle. Start tego sezonu był bardzo dobry, wydawało się, że możemy bić się o coś więcej, ale później nie poszło. Taka jest piłka. Były duże oczekiwania, nie sprostaliśmy im, zmienił się trener i nic dziwnego. Tak wygląda życie w Premier League. Tu jest bardzo dużo rotacji, bardzo dużo zmian, rywalizacja jest ogromna. Nie zawsze wydane pieniądze są gwarancją sukcesu. Niech ten sezon będzie nauczką na ostatnie dziewięć kolejek.

Pojawiają się jakieś rozmowy o twoim nowym kontrakcie?

To nie jest dobry moment na takie rozmowy. Przede wszystkim trzeba się utrzymać. Potem ewentualnie będziemy mogli pogadać o przyszłości, ale myślę, że są ważniejsze kwestie niż sprawa mojego ewentualnego nowego kontraktu.

Na tyle podoba ci się w West Hamie, że nawet gdyby przydarzył się wam spadek, to zostałbyś tutaj?

Nie chcę się nad tym zastanawiać. To mogłoby być tylko szkodliwe. Chcę dobrze wykonać swoją robotę.

Jakim trenerem jest David Moyes?

Jest bardzo bezpośredni. Ma dobry kontakt z zawodnikami. Od Pellegriniego różni się tym, że jest zwolennikiem unikania ryzyka. Jest nastawiony na bezpośrednią grę. Taką prostą, z wykorzystaniem szybkości naszych zawodników z przodu – czy to Antonio, czy Bowena, czy Andersona. Chłopaków przebojowych i fizycznych. Nie chcę mówić, że to proste, nie o to chodzi, ale jest to inny pomysł niż Pellegriniego, który lubował się w piłce technicznej, swobodnej, inwencyjnej, indywidualnej. Moyes zmienił zasady gry obronnej. Pellegrini miał zasadę, że jak linia obrony znajdowała się w okolicy pola karnego, to miała się zatrzymywać i tam bronić. Moyes nie chce łapać na spalonym. Chce gry do końca. Bez momentu zatrzymania. Nie chce grać wysoko jako defensywa. Dużo uwagi poświęca też stałym fragmentom gry. Wyszczególnia wiele detali. Mają inne podejścia. W paru elementach naprawdę się różnią.

Pellegrini podchodził do tego luźniej. Bardziej ufał zawodnikom. Liczył, że jakość piłkarzy sama wyjdzie. Natomiast Moyes chce zwracać uwagę na każdy szczegół. I myślę, że w sytuacji, w której jesteśmy, może być to korzystne.

Bywa impulsywny? Po porażkach buty latają?

Nie używa przemocy fizycznej, ale jest bezpośredni, nie cacka się. Nie gryzie się w język. Jak chce coś powiedzieć, to to powie. Ma to miejsce i podczas treningów, i podczas odpraw, i podczas meczów. Jak coś mu się nie podoba, to podnosi głos i daje znać, co jest nie tak, co nie gra.

Dostało ci się po meczu z Liverpoolem czy uszło ci płazem?

Zwrócił mi uwagę na inne sytuacje z tego meczu, w których powinienem zachować się lepiej i które nie miały sensu. Pamiętam, że próbowałem wprowadzić piłkę krótko, Liverpool zastosował pressing, nic z tego nie wyszło. Błąd, który przytrafił mi się z Liverpoolem, był oczywisty. Przede wszystkim sam byłem jego świadomy. Nie trzeba było mi tego wytykać. Moyes nie patrzy na wielbłądy, tylko małe rzeczy, które można było zrobić lepiej. Nie pamiętam sytuacji, żeby Moyes kogoś faworyzował, kogoś omijał, nie, wszystkich oceni. Zresztą powiedział nam na początku:

Jeżeli ja przestanę się do ciebie odzywać, to znaczy, że mi na tobie nie zależy.

Więc jeśli mówi ostro, mocno, bezpośrednio, to trzeba brać to do siebie, ale absolutnie się tym nie załamywać. Zdrowe podejście.

Jak będzie wyglądał wasz powrót? Jakiś reżim sanitarny, wyznaczone strefy w hotelu, specjalne zasady?

Sam nie wiem! Z tego, co słyszałem, to trzeba zwołać pracowników hotelów, żeby wrócili do pracy, ale nie wiem, czy to nastąpi, czy nie.

Pewnie nastąpi. 

No, ale z tego, co wiem, to ostateczna decyzja jeszcze nie została podjęta. Na mecze wyjazdowe mamy podróżować trzema autokarami. Tak to ma wyglądać. Więcej rzeczy nie wiem. Z pierwszym meczem zawsze będzie związana duża niewiadoma. Nawet, jak sparingi rozgrywaliśmy, to dopiero w ostatnim meczu z Crystal Palace mogliśmy skorzystać z szatni. Wcześniej było to na takiej zasadzie, że przyjeżdżaliśmy do szatni gotowi do gry i od razu graliśmy. Miejsca były bardzo porozrzucane. Taki pokój fizjoterapeutów był w zupełnie innym miejscu. Zobaczymy. Z tego, co słyszałem, a rozmawiałem z jednym z fizjo, że tak to będzie wyglądało – zostanie wykorzystana jeszcze większa liczba pokoi, które do tej pory nie były wykorzystywane. Zrobi się to bardziej rozległe. Zachowany zostanie dystans. W momencie, kiedy wejdziemy do szatni, tu już jest pewne, z automatu będziemy musieli założyć maskę. To będzie obowiązywało do końca sezonu.

Liga dała przyzwolenie na napisy z Black Lives Matter. Można przyklęknąć przed meczem, żeby oddać hołd. Problem rasizmu w piłce istnieje?

W Anglii zaczęło się dosyć dużo głosów o tym, że osoby innego pochodzenia, o innym kolorze skóry, mają problem z tym, że są inaczej odbierane. Często podawanym przykładem jest niewielka liczba czarnoskórych trenerów. To głośny temat. Istotna sprawa. Powinna nastąpić w końcu zmiana w myśleniu. Wszyscy powinniśmy być postrzegani jako ludzie. Bez względu na rasę, płeć, pochodzenie, upodobania i tego typu sprawy.

Grałeś w Arsenalu, Swansea, Arsenalu. Spotykałeś się z czarnoskórymi zawodnikami, członkami sztabu. Spotkałeś się kiedyś z przejawami dyskryminacji rasowej?

Nie. Od momentu, jak jestem tutaj w Anglii nie widziałem, żeby ktoś czegoś takiego doświadczał. Szczególnie w Arsenalu, gdzie przecież było mnóstwo czarnoskórych piłkarzy, ludzi związanych z klubem, poruszających się wokół klubie. Ten klub mógłby być wzorem zarządzania, otwartości, liberalności. Żeby nie oceniać nikogo przez wzgląd na odmienność od zewnętrznej odmienności od samego siebie. Ten klub był dla mnie nauką traktowania i odbierania rzeczywistości. Będę wpierał akcję Black Lives Matter. All Lives Matter.

ROZMAWIAŁ: WOJCIECH PIELA

Fot. Newspix

Opublikowane 16.06.2020 08:58 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 32
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Juri86
Juri86

zaraz zwymiotuje. dajcie sobie kolesie spokój z tą propagandą. nie po to tu wchodzę. albo mówi co musi ,albo jest głupi. Pewnie jedno i drugie. co ty koleś popierasz? widziałeś co się dzieje w Ameryce? podpalone sklepy, kradzieże, biali katowani na ulicy ? to popierasz? czy naprawdę weszło nie może być wolne od chorej propagandy?

Robert
Robert

No cóż. Na pytanie czy on tak musi czy głupi, to myślę, że początek wywiadu, gdzie przyznaje, że nie był w stanie znaleźć (w dobie Internetu), która angielska stacja transmituje polską Ekstraklasę, daje pełną odpowiedź na to pytanie.

FabiańskiIdiota
FabiańskiIdiota

Warto wspomnieć, że ruch Black Live Matter jest wspierany przez komunistycznych bojówkarzy. Fabiański chyba zapomniał, że pochodzi z kraju, gdzie komuniści mordowali jego rodaków.

Tony556
Tony556

Ironicznie bandy spod znaku BLM wyrządziły „czarnym istnieniom” więcej szkód przez ostatni miesiąc niż policja przez 10 lat. Nooo ale jak się bezrefleksyjnie powtarza hasła skandowane przez tłumy idiotów i wandali to tak to wychodzi

tiago cionhek
tiago cionhek

apartheid

tiago cionhek
tiago cionhek

ciekawe gdyby piłkarz nie wyraził zgody na noszenie koszulki z napisem blacklivesmatter czy to oznaczałoby rasizm i kary dyscyplinarne?

Placzul
Placzul

Przydali by się tez piłkarze wspierający akcję #german death camps
Ciekawe czy dostaliby karę za taką koszulkę. A przeciez to kawał prawdziwej historii i nauka na przyszłość.

Tomek
Tomek

Wtedy będzie jazgot, że nie wolno mieszać sportu z polityką. Co ciekawe, działa to tylko w jedna stronę.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Weszło, nie idźcie tą drogą. Piszcie o piłce i innych sportach a nie bawcie się w poprawianie/psucie świata.

Herman Aligator
Herman Aligator

„Często podawanym przykładem jest niewielka liczba czarnoskórych trenerów.” Jprdl Bambi, nigdy nie wyglądał na gościa z jajami, ale chociaż mógłby skorzystać z okazji i nic nie powiedzieć. Rozumiem, że skoro to obaw rasizmu to jakim skandalem rasistowskim jest brak np. polskiego trenera w Premier League, czy w ogóle w ligach Top5. Czy może wynika to jednak ze słabości tzw. „polskiej myśli trenerskiej”..? Może podobnie jest w przypadku „czarnoskórej myśli szkoleniowej”?
P.S. Komitet noblowski tez jest skrajnie rasistowski…?

Zige
Zige

Nie macie wrażenia, że świat od jakiegoś czasu staje na głowie i coraz szybciej zbliża się moment, kiedy spektakularnie spierdoli się na glebę? Mnie do głowy przychodzi ten słynny mem z kotem, który wpatruje się w telewizor, w którym pokazują wydarzenia z ostatnich miesięcy. Wreszcie kot odwraca głowę i z przerażoną miną mówi: Andrzej, to jebnie.
Coraz częściej łapię się na tym, że zaczynam przyznawać rację tym, którzy twierdzą, że trwający obecnie, najdłuższy okres bez światowego konfliktu, wcale dobrze na ludzkość nie działa. Chciałbym się mylić, ale widząc, co się dzieje, trudno oprzeć się wrażeniu, że ludzie powszechnie głupieją na potęgę.
Czytam wypowiedź twórczyni jednego z najlepszych seriali komediowych w historii (nakręconego ponad 20 lat temu!), która przeprasza za brak różnorodności kulturowej w swoim dziele!
Przestępca, zabity przez innego przestępcę (noszącego mundur) chowany jest w złotej trumnie, z honorami godnymi największych autorytetów. Jego śmierć stanowi pretekst do darmowych „zakupów” przez (tutaj należy wstawić określenie, które nie będzie obraźliwe dla osób nie całkiem białych).
Chora poprawność polityczna i hipokryzja są rakiem, który już nie tyle, że toczy organizm Europy i reszty świata. On go wpierdala bez połykania, kolejne przerzuty rosną jak grzyby po deszczu.
Na naszym podwórku nie jest lepiej, chyba nawet wręcz przeciwnie. Pełzająca dyktatura ma się coraz lepiej. W przerwie między informacjami o rozpierdalaniu kolejnych elementów demokracji, raczeni jesteśmy takimi kwiatkami, jak kolejne afery finansowe na szczytach władzy, osiemnastu policjantów pilnujących szeregowego posła, gamoń, który chce usunąć „W pustyni i w puszczy” z listy lektur szkolnych, bo Kali jest w nim źle ukazany.
Kurwa, jak pomyślę jaka afera kilka lat temu wybuchła po słynnym zegarku nie wpisanym przez posła do oświadczenia majątkowego, i porównam z tym, co się dzieje teraz, to nabieram przekonania, że nasz kraj jebnie jako jeden z pierwszych, a za kilka lat bez problemu przekroczymy tylko granicę Rosji i Białorusi.
A co ze społeczeństwem? Kiedyś historie z cyklu „dej, mam horą curke” uznane by były za nieśmieszny żart. Obecnie staje się wręcz normą. W szkołach świetnie ma się równianie w dół – oczywiście kosztem bardziej utalentowanych dzieci (czytaj: bardziej pracowitych, które poświęcają swój czas i siły na naukę). Na wf-ie nie urządza się zawodów, żeby nie urazić uczuć słabszych dzieci. I tym sposobem rośnie pokolenie przygotowane do niczego.
Typowy Polak-Patriota-Katolik chyba faktycznie potrzebuje wroga, najlepiej i zewnętrznego i wewnętrznego, bo bez niego jego egzystencja traci sens.
Rzesza ludzi nie pojmuje podstaw ekonomii, autentycznie wierzy, że dobry rząd daje im swoje pieniądze, a kolejne podwyżki wszystkiego to wina złego samorządu.
Są równi i równiejsi. Niepełnosprawni są szmaceni, górnicy uprzywilejowani. Rząd ośmiesza się, witając największy samolot świata, ale kiedy wpływa ogromny kontenerowiec z węglem z Wenezueli, nikt nawet nie zająknie się, po co w takim razie nam nierentowne kopalnie.
Taka dygresja – spróbujcie pogadać z kimś na spokojnie, na argumenty, o polityce. W większości przypadków się nie da. Tak jak nie da się praktycznie wytłumaczyć, że jak nie lubię PIS-u, to nie oznacza automatycznie, że wielbię PO lub kogokolwiek innego.
Ludzie stali się odporni na argumenty. Jak wygląda standardowy dialog?
– W tym PIS-ie to same afery, ile oni przewalili milionów, to głowa mała.
– Ale za PO, to dopiero było! OFE, ośmiorniczki…
I tak to się kręci. Wszyscy mają rację, nikt się nie myli. Faszystami/nazistami/tęczowymi zbokami są inni, nie my, i to ich trzeba dojechać.
Ważne, żeby grill w weekend był. I żeby pieniążki z socjalu wpływały regularnie. A że propagandowe Wiadomości, że chory Kościół? Eee, tam. Jakoś przecież to będzie…

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Trochę długie, ale wszystko prawdziwe. Mam podobne odczucia i to zarówno w kwestii wydarzeń lokalnych jak i globalnych. Co do naszego podwórka dodałbym jeszcze życie czyimś życiem a nie własnym (co jest często źródłem nerwów, zazdrości i hipokryzji) i propagowanie mało ambitnych treści dla młodych ludzi – co w żadnym stopniu nie wpływa na ich jakikolwiek sensowny rozwój, no może poza umiejętnością obsługi wszelkich urządzeń i gadżetów -> obecni kilkulatkowie lepiej operują na smartfonach/komputerach itp niż spora część dorosłych ludzi.
Ale dla mnie największym rakiem toczącym cywilizowane społeczeństwa jest wypaczona poprawność polityczna, doprowadzająca w większości przypadków do wielu absurdów dla zdrowo myślącego człowieka.

Zige
Zige

Długie, ale ledwie powierzchownie dotknąłem kilku problemów; o większości nawet nie wspomniałem. I to jest w tym wszystkim najsmutniejsze.
Jedno z największych dokonań ludzkości na polu medycyny – szczepionki – jest obecnie uznawane za najgorsze zło przez grupę oszołomów, którzy powinni zostać natychmiast zignorowani jako wariaci. Zamiast tego ich ruch rośnie w siłę, na całym, coraz głupszym globie. I powolutku choroby, które kiedyś dziesiątkowały całe populacje, a pokonane zostały właśnie dzięki szczepionkom, odradzają się w najlepsze.
Ludzie spijają słowa z ust wypełnionej botoksem jak balon helem Edzi, która kategorycznie stwierdza, że woli zostać rozstrzelana, niż dać sobie coś wstrzyknąć (szkoda, że zapewne nie zauważyła smutnej ironii swojej wypowiedzi).
I okej, ludzie mają prawo do własnego zdania. Tylko jest pewien malutki szczególik, decydujący, czy ktoś jest rozsądnie, samodzielnie myślącym człowiekiem, czy idiotą pierdolącym szkodliwe kocopoły. Chodzi o dowody/podstawy do takich wypowiedzi.
Mogę mówić tylko za siebie, ale sądzę, że więcej jest ludzi, którzy nie trzymają się ślepo swoich przekonań, bo tak i chuj! I gdyby nagle wielu naukowców zaczęło głośno mówić o szkodliwości szczepionek, masztów 5G czy, kurwa, wpływu papryki na rozwój intelektualny człowieka, to stanowiłoby to dla mnie podstawę do wątpliwości względem tych rzeczy. Ale jak o szczepionkach wymądrza się Socha czy Górniak, to zwyczajnie chce się płakać. Czy nie możemy wrócić do czasów, kiedy o konkretnych sprawach wypowiadali się ludzie, którzy wiedzieli, o czym mówią? Nie może być więcej ludzi takich jak Klopp? Bo obecnie najlepiej ma się hasło: Nie wiem, nie znam się, więc tym chętniej i bardziej kategorycznie się wypowiem! A głupia tłuszcza pieje z zachwytem, bo może się w nowy sposób otagować w necie.
A tak na koniec, niedawno wpadła mi w ręce publikacja na temat afer/odpałów PISu z zeszłego roku. I z przerażeniem pomieszanym ze smutkiem stwierdziłem, że o części z nich już zupełnie zapomniałem. Po prostu co chwila pojawiają się nowe afery, tak, że stare odchodzą w zapomnienie. Przeczytałem o palcu Lichockiej i zdałem sobie sprawę, że to było ledwie kilka miesięcy temu. I oczywiście wszystko rozeszło się po kościach, nikt nie poniósł konsekwencji, bawmy się dalej na tym statku. I co z tego, że na kadłubie pojawiają się kolejne pęknięcia? Ważne, że bilety dostaliśmy za darmo…

Jakub
Jakub

lewacki belkot pod plaszczem inteligencji, fuck you

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN

Wojna ras trwa w najlepsze, a biali zaczynają ją przegrywać na wszystkich frontach. Świat jaki znamy dobiega końca…

Viva la Libertad
Viva la Libertad

Wpis miesiąca Zige

Luas
Luas

Na pola bawełny wracać! W dupach im się poprzewracało. To policjanci nie zabijają sporadycznie białych? Robimy wtedy whitelivesmatter? Skoro (rzucam z kapelusza, ale pewno jest podobnie) na 10 przestępców 7 jest czarnoskórych to większe prawdopodobieństwo jest, że policjant spotka się z czarnym, tym samym go zabije, tym samym w mediach częściej będzie o zabiciu czarnoskórego. Może teraz w każdym razie nie będą tak pyskować i się rzucać, nabiorą respektu do stróżów prawa. Albo… spalą cały kraj, w czym są najlepsi, co z resztą pokazał już film z 89! Spike’a Lee: Do the Right Thing.

Falibor
Falibor

Kutabaniarz ! kurczę, serio Fabian – będziesz wspierał jakąś organizację która w nazwie ma rasistowskie podejście ? BLM? to życia innych się nie liczą? Żółtych, Białych czy Beżowych ? Pochodzisz z kraju gdzie najpierw germanie dzielili ludzi na ludzi i podludzi (NUR FUR DEUTSCHE) potem dziadkowie dzisiejszych rządzących w PRL-u też dzielili na klasy (robotnicza, chłopska) całe społeczeństwo… znowu powrót do takich czasów ? Zwłaszcza że masz kolegę któremu też szajba odbiła na punkcie POPRAWNOŚCI -poczciwina Krzysiu Piątek co w meczu z Izraelem zrezygnował z cieszynki (facepalm…)- wyglądało to karykaturalnie…

Tymi dwoma leadami (wcześniej z Dudą) nieźle przykutabaniłeś PIELA !

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Dokładnie. Nawet jakby Fabiański czy Piątek mieli swoje własne zdanie na dany temat, odbiegające od „powszechnie przyjętych norm”, to już go osobiście nie wypowiedzą, bo nie wolno. Ideologia pozwala patrzeć tylko w jeden właściwy sposób, nie ma miejsca na własne zdanie i gwałcenie zasad spaczonej poprawności politycznej. Zauważyłem że taka Premier League ma niezłego hopla ostatnio na tym punkcie i np. takie niedorozwoje jak Sterling czy inny Danny Rose to tylko wykorzystują. Taki Olisadebe jak 20 lat temu został bodaj w Lubinie na starym stadionie obrzucony bananami to jeszcze się śmiał pod nosem i strzelił zwycięskiego gola dla Polonii, a teraz wszyscy z kijem w doopie i obrażeni od razu na samo słowo murzyn. Tylko ciekawe że w drugą stronę to nie działa, taka to poprawność.

FabiańskiIdiota
FabiańskiIdiota

Co to w ogóle za cyrk. Komunistyczna hołota niszczy i okrada sklepy, napada przypadkowych ludzi oraz demoluje mienie publiczne tylko dlatego, że z rzekomo z powodu interwencji policjanta udusił się naćpany i chory na COVID kryminalista, który kilkakrotnie siedział w więzieniu m.in. za przystawianie kobiecie broni do głowy podczas rabunku jej domu… Co z tego, że taki
chwyt duszący jest stosowany przez policję w wielu krajach, co z tego, że to zazwyczaj nie kończy się śmiercią? Policjant miał mniej pigmentu pod skórą niż bandzior, to oczywiście, że to miało podłoże rasistowskie i oczywiście było to specjalne uduszenie, bo przecież „wypadki” się nie zdarzają…bo przecież COVID nie powoduje problemów z układem oddechowym, bo narkotyki nie szkodzą. Po co proces? Na krzesło tego policjanta bez sądu, bo tak mówi lewica.

REBEL
REBEL

Wytłumaczy mi ktoś o co chodzi?

„W Anglii zaczęło się dosyć dużo głosów o tym, że osoby innego pochodzenia, o innym kolorze skóry, mają problem z tym, że są inaczej odbierane. Często podawanym przykładem jest niewielka liczba czarnoskórych trenerów. To głośny temat. Istotna sprawa.”

Spotkałeś się kiedyś z przejawami dyskryminacji rasowej??

„Nie. Od momentu, jak jestem tutaj w Anglii nie widziałem, żeby ktoś czegoś takiego doświadczał. Szczególnie w Arsenalu, gdzie przecież było mnóstwo czarnoskórych piłkarzy, ludzi związanych z klubem, poruszających się wokół klubie.”

Andrzej
Andrzej

tak , ja wytłumaczę :
Fabiański nie rozumie do końca co mówi

dwudziestyPIERWSZY
dwudziestyPIERWSZY

Mieszkalem 2 lata na Finsbury Park (okolice stadionu Arsenlu) i jedno co zaobserwowalem, to w nizszych kategoriach wiekowych szkolki arsenalu (10-14) lat, praktycznie nie ma bialych dzieciakow,a jak juz sie trafiaja to okazuje sie ze jest to po prostu jasniejszy czarnoskory…. Podobnie na Tottenhamie i WHU. Czy to jest ten rasizm, Panie uwielbiany do tej pory przeze mnie Fabianski?

Andrzej
Andrzej

Dokładnie. W latach 80 Widzew grał z Liverpoolem i jak to drużyna wyglądała.
Za kolejne 30 lat w tych drużynach nie będzie białego zawodnika.
Zmierzch cywilizacji białego człowieka.
Powinien powstać jakiś oddolny ruch obrony białego człowieka.

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN

Są takie ruchy. Lewactwo nazywa je faszystami.

Andrzej
Andrzej

Miałem o nim jakieś pozytywne zdanie i nawet go lubiłem.
Czas przeszły.
Chyba będzie przymus zatrudnienia czarnoskórych trenerów.
Kolejna sprawa to w końcu królem Anglii albo królową również musi zostać ktoś czarnoskóry.

dwudziestyPIERWSZY
dwudziestyPIERWSZY

Mieszkalem,zylem, pracowalem 7 lat w UK w LOndynie. W latach 2005-2012. Jest tam wszystko… kradzieze,brutalne seryjne morderstwa (o ktorych nie pisze sie na pierwszych stronach,chyba zeby nie siac paniki) ,mafie narodowe z calego swiata, ogolno dostepne i tanie najprzerozniejsze narkotyki, zabijajace sie wzajemnie nozami i jednostrzalowymi samorobami broni palnej grupy czarnych nastolatkow,ktorym nie mozna nic zrobic, bo chroni ich prawo brytyjskie…….. Ale nie ma tam jednego. NIE MA tam rasizmu, a juz napewno nie w stosunku do czarnych. Bo jako Polak wielokrotnie mialem z tym doczynienia….ale jak to mowia to nie rasizm,bo tez jestesmy biali…. Wiec Fabian.jesli ten wywiad to nie jest manipulacja to straciles duzo w moich oczach, a Wy w weszlo przestancie tworzyc klikbajty z dupy i nie wiem, zapytajcie moze Flapjanskiego czy ma jakies rady jak lapac pilki dla Majeckiego.

Jakub
Jakub

fuck BLM….. prowokujecie tylko do tego zeby naprawde zaczac nienawidzic czarnych….. walic tego calego przestepce georga floyda

Nosferatu
Nosferatu

Fabiański już zapomniał co było 9 czy 10 lat temu w UK? Nie widział jak wyglądał Londyn? Jak wyglądały inne miasta?

Milton
Milton

Fabian,badz powazny i daj sobie spokoj z polityka.Byles tam? widziales cale to zdarzenie? NIE.Ktos nagral-to co tylko chcial nagrac i co chcial wrzucic do sieci.Spokojnie.Jeszcze tak zle nie ma na swiecie,cywilizowanym swiecie,by Policja ot ,tak dla zartu i z nudow zabijala ludzi.Zajmij sie tym ,co potrafisz najlepiej,a polityke zostaw krzykaczom i leniom,ktorzy maja „reumatyzm wrodzony” oraz ogromna ALERGIE na prace-a zyc jakos trzeba-wiec klepia dziobami,udajac „najmadrzejszych…..ale inaczej”

ot.ja
ot.ja

Jak szanowałem Fabiańskiego i miałem go za nie głupiego gościa, tak po tym wywiadzie… Jakoś tak mi się smutno zrobiło. Co do samego problemu, to jest coś, co go idealnie obrazuje i pokazuje jak to jest naprawdę. Niby z przed 4 lat, ale wciąż aktualne. W ciekawych czasach żyjemy, oj ciekawych….Polecam. Fabiańskiemu też. https://www.youtube.com/watch?v=am_pK5T2Dwo

Weszło
19.01.2021

Środa w Weszło FM: Program Wysokich Lotów, wieczór z Bayernem i United!

Środę na Weszło FM rozpoczniemy „Dwójką bez sternika”, a zakończymy Hyde Parkiem prowadzonym przez Wojtka Pielę! A co jeszcze czeka nas w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Maja Strzelczyk i Adam Kotleszka. Porozmawiamy o polskich szczypiornistach, ale też omówimy minioną kolejkę Premier League i Bundesligi. 10-11: „Tego słuchasz wiślaku” […]
19.01.2021
Anglia
19.01.2021

Błąd przy golu, a potem asysta. Grosicki przegrywa z Fabiańskim

Nie był to ani najlepszy, ani najbardziej pasjonujący mecz w tym sezonie Premier League, no i w sumie wcale się na taki nie zapowiadał. Gdyby nie Łukasz Fabiański i Kamil Grosicki w wyjściowych składach West Hamu United i West Bromwich Albion, pewnie byśmy tego starcia w ogóle nie zaszczycili uwagą, a tym bardziej nie zawracalibyśmy […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Derby bez Bielika i Jóźwiaka spadałoby z ligi. Bielik znów z golem

Derby wreszcie wypełzło ze strefy spadkowej. „Barany” sprawiły dużą niespodziankę ogrywając Bournemouth – trzecią drużynę Championship i jednego z faworytów do awansu. To jedna dobra wiadomość dla polskich kibiców. Druga jest taka, że stało się to przy wydatnej pomocy Krystiana Bielika i Kamila Jóźwiaka. Pierwszy strzelił jedynego gola w tym meczu, drugi był najaktywniejszym zawodnikiem […]
19.01.2021
Weszło FM
19.01.2021

„Lewandowski nie był wsparciem jako kapitan. Zawsze myślał bardziej o sobie”

Andrzej Juskowiak opowiedział dziś w WeszłoFM, że czuje się rozczarowany i zdziwiony zwolnieniem Jerzego Brzęczka. Bardzo wyraźnie stanął w jego obronie i nie uważa, żeby akurat teraz nastąpiły powody uzasadniające taką decyzję prezesa Bońka. Dlaczego sądzi, że nowy selekcjoner nie poprawi stylu reprezentacji? Czy ma pretensje do Roberta Lewandowskiego, że nie próbował oczyścić atmosfery w […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Co dalej z Brzęczkiem? Bardziej ścieżka Fornalika niż Smudy

Dzisiaj o Jerzym Brzęczku jest bardzo głośno. Pisze o nim każdy portal, zajmuje czołówkę w niemal każdej gazecie, dyskutuje się o nim w każdym radiu i telewizji. Ale zaraz – za tydzień, za miesiąc – o Brzęczku zrobi się cicho. On odetchnie, przestanie zajmować sobie głowę zwolnieniem, odpocznie od codziennej roboty z kadrą. I zacznie […]
19.01.2021
Weszło Extra
19.01.2021

Płatek: Jest bardzo mało jakościowych Polaków

– Mam mnóstwo bardzo dobrych zawodników na liście. Mogę z nimi wypić tylko kawę, albo spotkać się z ich agentami towarzysko i mówić, że „super byłoby, gdyby zagrali w Górniku”. Potem albo nie jesteśmy w stanie zapewnić danemu zawodnikowi pensji, albo nie jesteśmy w stanie go w ogóle pozyskać. Mam wydać zero, wziąć zawodnika z […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Kądzior zaczyna walkę o powrót do kadry. W Turcji wcale nie będzie mu łatwo

Liczyliśmy, że będzie inaczej. Że nie zadziała iberyjska klątwa i Damian Kądzior nie podzieli losów Ebiego Smolarka, Cezarego Wilka, Dariusza Dudki czy Bartłomieja Pawłowskiego. Miał na to papiery. Taki ładny był, amerykański, aż chciałoby się rzucić klasykiem z Samych Swoich, bo faktycznie 28-letni pomocnik, wchodząc do drużyny Eibaru, wcale nie stał na straconej pozycji. Ale […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Lubański: Lewandowski jako kapitan powinien teraz zabrać głos na temat zwolnienia Brzęczka

Włodzimierz Lubański twierdzi, że zwolnienie Brzęczka jest nieeleganckie, ale powinno być konsultowane z piłkarzami i jeśli się tak nie stało, to był błąd. Z kolei Robert Lewandowski powinien obecnie zabrać głos na temat obecnej sytuacji w reprezentacji. Można się z tym zgadzać, można się nie zgadzać, ale byłego wybitnego piłkarza zawsze warto posłuchać. Zapraszamy. Jak […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Rodgers kontra Lampard, ciekawa wojenka w Bundeslidze. Co obstawić we wtorek?

Co słychać w futbolowy wtorek? Dzieje się zaskakująco sporo. Mamy ciekawe mecze Polaków, hit w Anglii i kilka nieobliczalnych starć na niemieckiej ziemi. My skupimy się konkretnie na dwóch wydarzeniach: meczu Leicester z Chelsea i Bayeru Leverkusen z Borussią Dortmund. Oferty są zacne, warto spojrzeć i przemyśleć. Leicester – Chelsea Ostatnie mecze Leicester (liga): ZZRRZ […]
19.01.2021
Blogi i felietony
19.01.2021

Banaszewski: Byłem rozczarowany, że zostałem kozłem ofiarnym w Arce

Choć ma ledwie ćwierć wieku na karku, na koncie ma już blisko 250 występów na szczeblu centralnym w Polsce. Ale Maksymilana Banaszewskiego to nie zadowala, bo jego jedyne dotychczas podejście do Ekstraklasy zakończyło się porażką. Jak trudno odbudować się po czymś, na co pracowało się przez lata, ale nie wyszło? Czy jego kariera wyglądałaby inaczej, […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

QUIZ. Ile wiesz o kadencji Jerzego Brzęczka w reprezentacji Polski?

Wspaniała przygoda Jerzego Brzęczka z reprezentacją Polski dobiegła końca. Łzy smutku zdążyły już wyschnąć po wczorajszych informacjach, czas na odrobinę relaksu. Dlatego proponujemy wam quiz – 25 pytań na temat tej kadencji. Pytamy o konkrety, liczby, ale i rzeczy lekkie, nieco pozapiłkarskie. Pochwalcie się wynikiem w komentarzach. Dla najlepszych mamy nagrody – nic, absolutnie nic […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Od pomocnika kucharza do boiska z Kompanym. Poznajcie Artura Kopyta

– Rok temu o tej porze byłem w Belfaście, trenując na poziomie Grassroots. A teraz jestem na tym samym boisku z Vincentem Kompanym i Craigiem Bellamym – Artur Kopyt po wyjeździe do Irlandii Północnej zaczynał od kasy w sklepie spożywczym i pracy pomocnika kucharza. Dzisiaj jest zawodowcem w sztabie belgijskiego Saint-Gilloise, pewnie zmierzającego do elity […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

STAN KADRY: KONIEC REPEENTACJI. ŻEGNAMY PANA TRENERA-SELEKCJONERA

Była repeentacja, nie ma repeentacji. Pan trener selekcjoner Jurek Brzęczek zostanie dziś pożegnany przez wyjątkowy orszak żałobny. Mateusz Rokuszewski. Wojciech Kowalczyk. Paweł Paczul. Jakub Białek. Będą performersy, będą mocne opinie, będą miażdżące fakty. Zapraszamy od 12.00 na Stan Kadry!
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Favre, Nawałka, De Biasi… Czyje akcje stoją najwyżej?

Ach, giełda nazwisk. To kochamy najbardziej. Za każdym razem, kiedy tylko pojawi się gdzieś wakat, zawsze, gdy zwolni się jakiś stołek, rusza cała karuzela potencjalnych następców. Mniej lub bardziej realnych, czasami wyjętych z kosmosu, ale – jak wiadomo – w każdej plotce jest ziarno prawdy. Dlatego rzuciliśmy okiem, jak szanse na zajęcie miejsca na ławce […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

DZIENNIKARSKIE ZERO: SZERPOWIE, POLSCY HIMALAIŚCI I MIŁOŚĆ

– Zobaczcie, jak ten Covid nam wszystko pozmieniał. Siedzą sobie ci Szerpowie w Himalajach, nie mają za kim tobołów nosić. To stwierdzili: co będziemy tak siedzieć, chodźcie, sami wejdziemy. Weszli. I tak się skończyła historia polskich himalaistów, którzy od lat próbowali to zrobić – mówi Krzysztof Stanowski w kolejnym odcinku „Dziennikarskiego Zera”. Dziś poza Szerpami będzie też […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Od kaprysu do kaprysu

Wczoraj minął równo rok od programu Stan Futbolu, w trakcie którego trochę poróżniłem się ze Zbigniewem Bońkiem. Jeśli nie pamiętacie – ja postawiłem spory znak zapytania przy słuszności wyboru Jerzego Brzęczka na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski, a pan prezes postawił nie mniejszy przy tym, czy w ogóle można mnie nazywać dziennikarzem. Uważam, że to całkiem […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Arkadiusz Milik, czyli w poszukiwaniu straconego czasu

W Ekstraklasie debiutował jako siedemnastolatek. Pierwszy występ w seniorskiej reprezentacji Polski zaliczył jako osiemnastolatek. Kariera Arkadiusza Milika rozpoczęła się tak szybko i tak efektownie (choć pamiętamy, że początki w Górniku miał trudne), że ona nie mogła potoczyć się źle. Ale dziś 26-letni napastnik patrząc wstecz widzi stracony czas. Trudno znaleźć zawodnika w tym wieku i […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

„Skoro podjąłem decyzję o zwolnieniu Brzęczka, to jest ona dobra”

Chyba nie zaskoczymy was mówiąc, że tematem numer jeden jest dzisiaj rozstanie z Jerzym Brzęczkiem. Kulisy, opinie, sonda nazwisk, komentarze… Prasa aż się od tego ugina. W „PS” mamy komentarze prezesa oraz piłkarzy. – Skoro podjąłem decyzję o zwolnieniu Jurka, to jest to decyzja dobra i przemyślana – twierdzi Boniek. – Temat zwolnienia w ogóle nie […]
19.01.2021