post Jan Mazurek

Opublikowane 29.06.2020 08:09 przez

Jan Mazurek

Czy próbował polskiego piwa? Dlaczego w Polsce czuje się dobrze? Jak ważna w karierze piłkarza jest rodzina? Dlaczego uważa, że na boisku trochę przypomina swojego idola z dzieciństwa Johna Terry’ego? Jak z perspektywy czasu zapatruje się na niechlubny okres w swojej karierze, za który został prawomocnie skazany? Czy był wyróżniającym się stoperem ligi czeskiej? Dlaczego zwyzywał kibiców CSKA Sofia po derbowym meczu w Bułgarii? Czy uważa się za najlepszego stopera w Polsce? Dlaczego najlepiej w szatni Cracovii dogaduje się ze Słowakami? Na te i na inne pytania w dłuższej rozmowie z nami odpowiada David Jablonsky. Zapraszamy. 

Próbowałeś polskiego piwa?

Próbowałem.

Czekam na recenzję. 

Piłem Lecha i Żywca. W przerwie od sezonu.

Jest taka opinia, że żaden Czech nie polubi polskiego piwa. 

Ciekawe. Sam nie wiem. Oczywiście, jest czeska kultura picia piwa, ale ja nie narzekam na polskie piwo, nie będę krytykował. Nie piję często, ale lubię i czeskie, i polskie.

Przy tym piłkarze raczej stronią od alkoholu, a o Czechach mówi się jednak, że to kraj płynący piwem. 

W Czechach jest tak, że po wygranym albo po prostu dobrym w swoim wykonaniu meczu czasami wychodzi się na miasto, idzie się do restauracji, żeby wypić sobie dwa-trzy piwa, ale też nie za dużo. Co tu dużo mówić, nie będę ukrywał: lubi się u nas piwo. Pewnie zaraz spytasz mnie też o język czeski, prawda?

Taki miałem zamiar. Można się przejechać na niektórych wyrażeniach. 

Można, ale ja nauczyłem się już języka polskiego, bo chciałem, zależało mi na tym i uważam, że to bardzo ważne, jeśli gra się w innym kraju. Nie był to dla mnie wielki problem.

Jak czujesz się w Polsce? Grałeś w Czechach, w Rosji, w Bułgarii, teraz grasz w Ekstraklasie. Niby kraje z podobnych rejonów geograficznych, ale jednak co kraj, to inna specyfika. 

W Krakowie żyje mi się bardzo dobrze. Jesteśmy tutaj z rodziną, całą czwórką, bo teraz urodził nam się synek i wydaje mi się, że moje życie w Małopolsce jest podobno do tego czeskiego. Po prostu nam się tu podoba. Jest gdzie chodzić na spacery, miasto ma przyjemny klimat. Bułgaria? Zupełnie inne miejsce. Mniej zadbanie, nie jest tam tak czysto jak tutaj. Rosja? Byłem tam sam. To był największy problem. Najwięcej czasu spędzałem w bazie treningowej, czekałem na rodzinę, bo trzeba było dostać wizę, ale generalnie nie było tak spoko, jak w Krakowie. Tu jest mi najlepiej. Prawie jak w Czechach!

Ważne w życiu piłkarza jest to, żeby przy tobie była rodzina? Lepiej się wtedy czujesz, lepiej grasz?

Oczywiście, że masz lepsze samopoczucie, kiedy wiesz, że w domu czeka na ciebie rodzina. To naturalne i trudno, żeby było inaczej. Jak mam świadomość, że rodzina ogląda mecz w telewizji, kibicuje Cracovii, trzyma kciuki, żebyśmy wygrali, to jest mi łatwiej. Dla kontrastu: spędzając trzy-cztery miesiące w Tom Tomsk nie czułem się komfortowo. Ciężko być zadowolonym z dala od rodziny, siedząc na ławce, grając sporadycznie. Teraz jest o niebo lepiej.

Jasne, a może jeszcze o niebo lepiej byłoby, gdybyś był hokeistą! W Czechach to najpopularniejszy sport. Ciągnęło cię na lód?

A nawet zaczynałem uczyć się hokeja. Na pierwsze treningi zabierała mnie mama. Równolegle ćwiczyłem piłkę, a że byłem w nią lepszy, a jednocześnie inni byli ode mnie lepsi w hokeja, to jako że jestem ambitny i chciałem grać na wysokim poziomie, wybrałem futbol.

Miałeś jakiegoś idola w dzieciństwie?

Johna Terry’ego! Oczywiście. Legenda Chelsea. Świetny stoper. Podglądałem go. Podziwiałem. Bardzo twardy, a zarazem grający z klasą. Zawsze chciałem grać, jak on, w jego stylu. Myślę, że nawet jestem do niego trochę podobny na boisku. Oczywiście, zachowując wszelkie proporcje i rozwagę, nie dam się ponieść fantazjom (śmiech). Ale też jestem typem wojownika, walczaka, napastnicy nie mają przy mnie łatwo, nie odpuszczam, zawsze chcę wygrać. O to chodzi.

Z młodych czeskich lat ciągnie się za tobą niechlubna historia, która kreśli rysę na twoim wizerunku. Zostałeś prawomocnie skazany za proceder ustawiania meczów, który opierał się przede wszystkim na tzw. zderzeniu bukmacherskim. Możesz nie chcieć się na ten temat wypowiadać, to oczywiste, ale chciałbym, żebyś się do tego odniósł. 

Tak, tak, tak. Sprawa sprzed ośmiu lat. Nie chcę o tym mówić, nie chcę tego komentować.

Jest niebezpieczeństwo, że zostaniesz zawieszony i skończy się twoja kariera piłkarska?

Sam nie wiem, co będzie, co mnie czeka. Wszystkim zajmuje się mój adwokat. Co będzie w przyszłości? Też chciałbym wiedzieć.

Czyli nie zaprząta ci to głowy? 

Nie zajmuję się tym. Po prostu. Mam od tego adwokata.

Byłeś kiedyś blisko reprezentacji Czech?

Nigdy nie było żadnego kontaktu. Nie dzwonili, nie pytali, nie kontaktowali się. Więc chyba nigdy nie byłem!

W lidze czeskiej byłeś wyróżniającym się stoperem?

Chyba to nie będzie nadużycie, jak powiem, że tak, byłem wyróżniającym się stoperem. Teraz Teplice są na dole tabeli, ale jak grałem były raczej w środku. Takie przyjemne miejsce do rozwoju. Trochę przede mną grał tam chociażby Edin Dżeko. Niedługo, dwa lata, ale grał, strzelał bramki i stamtąd zrobił transfer do Wolfsburga. Klasowy napastnik. Kto jeszcze? Martin Fenin, który też pograł kilka lat w Bundeslidze.

Z którymś z nich spotkałeś się bezpośrednio w klubie?

Z Martinem Feninem, z Edinem Dżeko nie, bo kiedy grał w Teplicach, byłem jeszcze w juniorach. Ale powiem ci coś jeszcze: choć najwięcej lat spędziłem w Teplicach, to jak byłem mały kibicowałem Sparcie Praga. Zawsze życzyłem im jak najlepiej, trzymałem za nich kciuki, ale nie dane było mi ta zagrać. Cóż, zdarza się, nie będę żałował.

Liga czeska czy liga polska?

Ciężkie pytanie. W Czechach nie ma zbyt wielu drużyn na wysokim poziomie. 3-4 drużyny walczą o mistrza, a w Polsce jest takich drużyn więcej, liga jest bardziej wyrównana, więcej zespołów spokojnie może ze sobą równorzędnie rywalizować. Na pewno dla kogoś, kto gra w lidze czeskiej, to nie jest tak, że jak dostaje ofertę z polski, to traktują ją niepoważnie. Nie, ja chciałem tutaj grać, interesowała mnie polska piłka, byłem jej ciekawy.

Ale zanim trafiłeś do Polski, grałeś jeszcze dwa i pół roku w Bułgarii. W Sofii jest gorąca atmosfera kibicowska. Walka między Lewskim a CSKA. Klimat chyba trochę podobny, jak w Krakowie. 

Dokładnie! Miałem mówić, że widzę podobieństwa. Jak graliśmy derby między Lewskim Sofia a CSKA Sofia, to zawsze było to duże wydarzenie, które pobudzało miasto. Mnóstwo kibiców przychodziło na stadion. Oni tym żyli, emocjonowali się, kibicowali. Oba kluby mają wielu fanów, walczą o najwyższe cele. Zresztą oprócz Lewskiego i CSKA jest jeszcze Slavia, trochę mniej znany klub, ale też mający swoje zaplecze w Sofii.

Kibice Lewskiego chyba cię lubili, bo zdarzyło ci się nawet dostać karę za obelżywe odzywki do kibiców CSKA.

Zdarzyło się. Nieprzyjemna sytuacja. Derby. Przegraliśmy 0:3. Kibice weszli na boisko. Tak to bywa, spore emocje, padły mocniejsze słowa, poszliśmy do szatni, w międzyczasie rzuciłem jakieś niepotrzebną wiązankę, zostałem zresztą za nią ukarany, potem to się już nie powtarzało. Generalnie rozumiem nerwowość po obu stronach. Te derby miały specjalne znaczenie. Raz wygrywaliśmy my, raz oni, kiedy ktoś akurat był pod wozem, to był dramat.

Patrząc na twoje statystyki z Lewskiego z sezonu 2017/18, można byłoby pomyśleć, że jesteś napastnikiem. 29 meczów, 9 goli. Niecodzienne. 

Ktoś by się spodziewał czegoś takiego po obrońcy?

Nie.

No właśnie, ale wiadomo, że większość po stałych fragmentach. Dośrodkowania z rzutów rożnych, rzutów wolnych, tak strzelałem większość bramek, przeważnie głową. To był najlepszy sezon w moim wykonaniu. Dziewięć bramek, jedna w Pucharze Bułgarii, a przy okazji dobra gra w defensywie, bo to najważniejsze. Nigdy wcześniej nie trafiałem tak często, później na razie też nie, może to się zmieni, choć w tym sezonie raczej nie mam na to szans (śmiech).

Zostałeś też wybrany najlepszym obrońcą ligi bułgarskiej.

Tak, właśnie w tym sezonie, miłe.

I jakoś w tym samym czasie pierwszy raz usłyszałeś o Cracovii, bo pojawiły się pierwsze poważniejsze zapytania. 

Prezes sondował możliwości. Michał Probierz się ze mną kontaktował, dzwonił, pytał, czy chciałbym iść do Cracovii, wtedy nie wyszło, ale rok później byłem już w Cracovii!

Dlaczego wybrałeś akurat Cracovię?

Miałem jeszcze inną propozycję. Interesowała się mną Jagiellonią. Dzwonił do mnie trener Ireneusz Mamrot, przekonywał, ale ja już byłem zdecydowany na Kraków i nic z tego zainteresowania nie wyszło.

Oceniając to przez pryzmat samego doboru miasto, to nie masz, czego żałować…

Z Białegostoku za daleko do Czech! Muszę się zgodzić, ale nie, to nie była kategoria, która decydowała (śmiech).

Michał Probierz zrobił na tobie wrażenie?

Wcześniej pokazał, że się mną interesuje, budzi mój szacunek, to dobry trener.

Jak oceniasz swoje wejście do ligi polskiej?

Wejście do ligi polskiej było trudniejsze niż wejście do ligi bułgarskiej. Inne treningi, inne schematy, inna taktyka. Sama liga też jest bardziej siłowa, bardziej fizyczna, szybsza, dynamiczniejsza. Musisz też bardziej walczyć o miejsce w składzie, bo w drużynie jest większa rywalizacja. I w meczach też to jest odczuwalne.

Który napastnik sprawił ci najwięcej problemów?

Christian Gytkjaer. Bez dwóch zdań. Od razu go wskazuję. Widać to po liczbie bramek. Świetny napastnik. Bardzo trudno się go kryje, bo ciągle jest w ruchu, ciągle szuka gry, ciągle przeszkadza, pokazuje się, szuka goli. Najlepszy napastnik ligi.

Najlepsza kolega z szatni? 

Słowacy!

Ojoj. 

Mamy podobny język, szybko złapaliśmy kontakt. Ale generalnie nie ograniczam się, na nikogo się nie zamykam, mam sporo kolegów w szatni. Ale faktycznie ze Słowakami ten kontakt jest najlepszy – Dimun, Siplak, Pesković.

Czyli mam rozumieć, że Czechowi mentalnie bliżej do Słowaka niż do Polaka?

Nie wiem, czy mentalnie, ale język słowacki jest po prostu bardziej zbliżony do czeskiego niż polski. Łatwiej się skomunikować.

To już właściwe stracony sezon dla Cracovii. Szanse na mistrzostwo i puchary wam odjechały.  

Szkoda. Szło nam dobrze, wygrywaliśmy, zdobywaliśmy punkty, byliśmy w czubie tabeli, ale seria porażek trochę pokrzyżowała plany na mistrzostwo. Chcemy być wysoko, chcemy grać o lidera, teraz będzie o to bardzo ciężko, ale nie składamy broni: mamy szansę na puchary i o to walczymy. Im wyższe miejsce, tym lepiej, o to chodzi. Celujemy też w Puchar Polski. Musimy o niego zawalczyć.

A masz jakiś indywidualny cel na końcówkę tego sezonu?

Oprócz tego drużynowego celu, to chciałbym jakąś bramkę strzelić!

Czyli miałeś pretensje do Dytiatjewa po meczu z Jagiellonią? Gdyby nie on, miałbyś gola.

Nie miałem. Też nie wiedziałem, czy będzie bramka, kto powinien wziąć piłkę, kto powinien wykończyć akcję. Był bliżej, wbił piłkę do bramki, okazało się, że był spalony. Szkoda, ale nikt nie mógł tego przewidzieć, więc jakiekolwiek pretensje byłyby bezsensowne.

Raz tworzysz duet z nim, raz Michałem Helikiem. To jakaś różnica?

Nie, absolutnie. I z jednym, i z drugim gra mi się dobrze. Bylebyśmy tylko jako zespół grali dobrze.

Który kraj, w którym grałeś, najbardziej żyje piłką?

Bułgaria. Kibice Lewskiego są najbardziej zaangażowani. Najgłośniej kibicują, najbardziej przeżywają wszystkie mecze.

Czyli nie mogłeś sobie po przegranym meczu wyjść do restauracji przez następny tydzień, aż wygrasz mecz i zrehabilitujesz się po klęsce?

Może nie w każdym wypadku, nie po każdym meczu, ale po przegranych derbach na pewno lepiej było nie wychodzić do miasta. Tak samo przy seriach gorszych meczów. Wtedy, przy takim zaangażowaniu kibiców Lewskiego, lepiej było sobie odpuścić wizyty w centrum czy restauracjach.

Co by się stało?

Wiadomo, mogłyby być negatywne reakcje. Że co my tu robimy, nie powinniśmy chodzić po mieście, tylko zasuwać na treningach i pracować, żeby poprawić wyniki. Tak to leciało w Bułgarii.

A w Polsce też coś takiego występuje? Często jesteś rozpoznawany w mieście przez kibiców Cracovii?

Nie za często, nie przypominam sobie za wielu takich sytuacji. Może czasami w galerii ktoś mnie zaczepił, zrobiliśmy sobie zdjęcie, podpisałem komuś kartkę z autografem, ale na co dzień? Raczej nie, także spoko.

Czujesz się jednym z najlepszych stoperów w PKO Bank Polski Ekstraklasie?

Ciężki temat.

Czyli jesteś w ścisłym top 1?

(śmiech)

Śmiało. 

Nie wiem, nie umiem odpowiedzieć. Zawsze chcę być najlepszy. Mecz w mecz. Pomagać zespołowi. Strzelać bramki. Grać o mistrza. A czy sam czuję się najlepszy? Niech trener powie, nie ja.

Jako obcokrajowiec odbierasz to, że w szatni Cracovii za mało jest Polaków?

Nie ma za wielu Polaków w Cracovii. To fakt. Wiem, że niektórzy doszukują się w tym problemów, ale nie sądzę, żeby to był dla nas jakikolwiek kłopot na boisku. Dogadujemy się. Treningi wyglądają normalnie. Atmosfera w szatni jest dobra sama w sobie, choć oczywiście, kiedy przegrywamy, to jesteśmy źli, wiemy, że nie idzie, chcemy się poprawić. Ale liczba Polaków nie jest problemem. Może w przyszłości będzie ich więcej. Wierzę, że młodzi polscy piłkarze mogą uczyć się od starszych obcokrajowców i jeszcze wszyscy na tym skorzystają.

Widzisz się w Cracovii za kilka lat?

Tak. Mam jeszcze dwa lata umowy. Chcę zagrać tu jeszcze wiele meczów. Czuję się tutaj bardzo, bardzo dobrze. Ale wiadomo, zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Ważne, że na razie jest wszystko spoko.

ROZMAWIAŁ JAN MAZUREK

Fot. Newspix

Opublikowane 29.06.2020 08:09 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
WhiteStarPower
WhiteStarPower

Kraków jak Praga, Coruptovia jak w Czechach. Ten to ma szczescie, za Cupiała by z buta wracał po wyroku do Czech, gdyby gral z w zdrowym klubie oczywscie

Kaziu Węgrzyn
Kaziu Węgrzyn

wdowczyk ,gargula, lobodzinski legia 0-6 , concordia pozdrawia wislacki matole hipokryto

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Kaziu, Kaziu a w 68r. to oni sprzedali!! To sobie tak możesz dojść do 2 wojny światowej. Ja wiem, że wyparcie to jedyny sposób na życie kibica Pasów zeby nie zwariować, ale fakty są takie, że w 93r każdy handlował (przed i po też) wy, my, każdy. Ryjku drogi. Chyba, że wy byliscie jak zawsze rycerzem na białym koniu, dzielnie walczącym z korupcją? Ja piszę o OBECNYM właścicielu, obecnym klubie który macie + pilkarzu z ważnym wyrokiem za handlowanie meczów, ktory tam jeszcze do tego gra z uśmiechem i nikt z tym nie ma problemu. Chcesz powiedzieć, że to taki spoko combos i norma w kadym klubie eklasy? Beka z was jak zawsze

Karolu
Karolu

Sam napisałeś, że za Cupiała by z buta wracał do Czech dlatego Kaziu Węgrzyn napisał Ci o piłkarzach, którzy grali za Cupiała w Wiśle. Jakiś czas temu pojawiają się głosy, że może do Wisły trafić Łukasz Piszczek i nie słyszałem ani pół głosu sprzeciwu od kibiców Wisły, a znam ich sporo. A Cracovia to raczej musiała średnio handlować skoro w tym najsmutniejszym dla polskiej piłki okresie pałętała się pomiędzy drugą, a trzecią ligą.

klousek
klousek

Do Czech już pilkarsko nie wróci, bo stamtąd wyrejestrował się jako piłkarz i chyba jedyne na co moze liczyć to powolne działanie FiFA i przedawnienie, ktore uchroni go od zawieszenia.

Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter zaprosił Borussię na solo za garażami, Borussia podjęła rękawicę

Real Madryt potyka się na Szachtarze i zwycięzca meczu Borussii z Interem będzie miał szansę wykiwać „Królewskich” w walce o awans? Ta dwójka stwierdza więc zgodnie: nie będziemy się bawić w żadne pozwy. Będziemy się napierdalać. Niemcy i Włosi zafundowali nam dzisiaj kawał meczycha. Pięć bramek, anulowany gol ze spalonego, który mógł wszystko zmienić, fatalne […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Pierwsza liga to nadal styl życia

Szukamy elementu, którego w tym meczu nie było. Gra bez młodzieżowca, która wynika z nieklarownie sformułowanych przepisów? No była, ŁKS przez moment grając w dziesiątkę zrezygnował z usług młodych zawodników. Czerwona kartka po dwóch faulach bez piłki dla kudłatego napastnika? Była, Samuel Corral przez cały mecz chodził tak nabuzowany, jakby Miedź reprezentowała wszystkie demony z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Joao Felix bawił się z Bayernem B, a potem na boisko wszedł Mueller i żarty się skończyły

Bez Lewandowskiego. Bez Muellera, Neuera, Gnabry’ego, Goretzki… Bayern Monachium wyszedł na dzisiejsze starcie z Atletico Madryt niemal zupełnie rezerwowym składem. Gospodarze do pewnego momentu z tego korzystali, spokojnie prowadząc, a chwilami wręcz bawiąc się z Bawarczykami. Problem w tym, że za dużo w ich grze było właśnie tej zabawy, a za mało konkretów. No i […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real Madryt robi wszystko, żeby nie wyjść z grupy

Żeby zagwarantować sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, Real Madryt musiał swoje spotkanie wygrać. A rywala miał całkiem odpowiedniego, bo ukraiński Szachtar, osłabiony kilkoma znaczącymi nieobecnościami. Co Real zrobił? Ano przegrał. I to całkiem zasłużenie. W pierwszej połowie Królewscy naciskali na gospodarzy, ale nie byli w stanie sfinalizować żadnej z akcji. Sytuacje dwukrotnie zmarnował […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Sześć goli, cztery rzuty karne i przełamanie Mraza. Działo się w Bielsku!

Nie będziemy was czarować: gdyby nie wypadało ze względu na zawód, który wykonujemy, raczej byśmy dziś nie włączyli telewizora dla meczu Podbeskidzia z Zagłębiem Lubin w Pucharze Polski. Pierwsza połowa tylko nas utwierdziła w tym przekonaniu. Na szczęście potem działo się tyle, że brakowało już chyba tylko baby z brodą, choć w sumie dożyliśmy takich […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Paweł Magdoń dyrektorem sportowym Wisły Płock. Kim jest następca Jóźwiaka?

Paweł Magdoń. Solidny ligowiec, przez wielu piłkarzy wspominany jako jedna z najweselszych postaci spotkanych w szatni. Jednokrotny reprezentant Polski. Były dyrektor sportowy Lechii Tomaszów Mazowiecki, nowy dyrektor sportowy Wisły Płock. Kogo zatrudniają „Nafciarze” i czy ten – nie da się ukryć – eksperyment może wypalić? Paweł Magdoń – kariera piłkarska Średnia jednego gola na mecz w […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Odliczanie do świąt z eWinner – 24 dni promocji!

Odliczanie do pierwszej gwiazdki może być przyjemne! W eWinner czekają na nas 24 bonusy, które możemy odbierać codziennie, aż do świąt. To wszystko w ramach kalendarza adwentowego, na który ten legalny bukmacher przygotował nam mnóstwo atrakcji, promocji oraz konkursów. Sprawdźcie szczegóły promocji! Od dziś do 24 grudnia eWinner będzie dla nas „rozpakowywał” jeden prezent. Co […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Bramkarz Stomilu farciarzem tygodnia

Są takie dni, kiedy wszystko ci wychodzi. Dla odmiany są takie, kiedy wszystko bez powodu się wali. Ale są też takie, kiedy niby psujesz, zawalasz, powinieneś zebrać od losu baty, a wszystko uchodzi ci płazem. Taki dzień miał bramkarz Stomilu Olsztyn, Vjaceslavs Kudrjavcevs. Łotewski młodzieżowiec dwa razy pokpił dzisiaj sprawę tak, że to powinny być […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

24 dni promocji! Kalendarz Adwentowy w TOTALbet

Legalny bukmacher TOTALbet wie, jak zorganizować nam odliczanie do świąt. W ramach promocji „Kalendarz Adwentowy” na graczy czekają aż 24 różne bonusy przez blisko cztery tygodnie! Od 1 do 24 grudnia będziemy odkrywać kolejne „okienka” i zgarniać czekające na nas nagrody.  Codziennie o północy strona Kalendarza się odświeży, trzeba będzie odnaleźć i kliknąć zielonego Mikołaja, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Super bonus w Superbet! 50 PLN za obstawianie Ligi Mistrzów!

Liga Mistrzów wchodzi w decydującą fazę gry w grupie, więc Superbet postanowił to uczcić. Ten legalny bukmacher oferuje nam znakomity deal: my stawiamy na Champions League, oni wypłacają nam bonus. Tak, tylko tyle trzeba zrobić, żeby zgarnąć 50 PLN ekstra! Zasady promocji są naprawdę proste. Dziś, czyli 1 grudnia, musimy postawić zakład lub zakłady z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter wraca do żywych, strzelanie w Liverpoolu | TYPY NA LIGĘ MISTRZÓW

Liga Mistrzów wchodzi już w taką fazę, że albo czekają nas mecze o nic, albo o wielką stawkę. Na szczęście dla nas w drugiej z grup znajdziemy całkiem sporą liczbą hitów. Dziś terminarz wręcz pęka w szwach, dlatego sprawdziliśmy ofertę naszych zaprzyjaźnionych bukmacherów. Na co warto postawić, gdzie szukać okazji i promocji?  Borussia Moenchengladbach – […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real o awans, Bayern o przedłużenie passy. Wtorek w Lidze Mistrżów

Real, który potrzebuje opędzić się przed Szachtarem, który ośmieszył go już w tej edycji. Bayern, którego fantastyczna passa kolejnych zwycięstw trafia pod celownik bandy Simeone. Na drugim biegunie Marsylia, która chciałaby nie przegrać w Champions League pierwszy raz od czasów Sneijdera w Interze. Co dzisiaj w ligomistrzowym menu? Zapraszamy. *** LEWANDOWSKI STRZELI GOLA: KURS W […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Tripletta Jose Mourinho. 10 lat temu Inter był najlepszy na świecie

– Jesteś gównem – rzucił Marco Materazzi do Jose Mourinho, gdy ten odchodził z Interu. Czy zebrało mu się na szczerość do trenera, u którego był ostatnio głównie rezerwowym? Nie, wręcz przeciwnie. – Jak możesz zostawić nas tutaj z Rafą Benitezem. Nigdy ci tego nie wybaczę – dodał obrońca, który stał się bohaterem jednego z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Lechia strzeliła prawidłowego gola, a co z kontrowersjami z Zabrza?

W Zabrzu działo się tyle, że jeden mecz dostarczył nam tylu sytuacji kontrowersyjnych, ile czasem mamy w całej kolejce. Kibicom Pogoni nie dziwimy się, że podnosili larum, ale ostatecznie żadnej decyzji na ich niekorzyść nie weryfikujemy. I od razu tłumaczymy dlaczego. Cztery kontrowersje z Zabrza Sytuacja najmniej kontrowersyjna – rzut karny i czerwona kartka dla […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Kozacy i badziewiacy. Defensywa Jagiellonii istnieje teoretycznie

Aż czterech piłkarzy dostarczyła nam Jagiellonia Białystok do zestawienia badziewiaków kolejki. I co najgorsze dla kibiców Jagi – właściwie można się było tego spodziewać w momencie odkrycia przez Canal+ grafik ze składem na mecz przeciw Stali Mielec. Już sam fakt, że duet stoperów stworzyli Bodvar Bodvarsson i Ariel Borysiuk mówi sporo, ale gdy dodamy jeszcze […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Grałem w piłkę, żeby zapomnieć o głodzie. Jak mogłem marzyć o Manchesterze City?

W jego wiosce nie było prądu i bieżącej wody. Grał w piłkę, by zapomnieć o głodzie. Już sama gra w akademii mieszczącej się w stolicy Ghany była dla niego szokiem. A co dopiero transfer do Manchesteru City? Yaw Yeboah o szansie, jaką dostał od Boga, docenianiu tego, co się ma, indywidualnych treningach z Davidem Silvą, […]
01.12.2020