post Avatar

Opublikowane 23.06.2020 22:29 przez

Sebastian Warzecha

Tęsknimy za prawdziwymi tenisowymi turniejami. Za ich niepowtarzalną atmosferą, świetnymi meczami, rywalizacją, napięciem. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że w dobie pandemii trudno o ich organizację. Novak Djoković postanowił spróbować, choć wiele osób powtarzało mu, że to może się nie udać. Serb zaryzykował, skoczył do wody, nie wiedząc, jak jest głęboka. I o ile początkowo wydawało się, że spokojnie popłynie dalej, ostatecznie mocno wyrżnął o dno. 

Grigor Dimitrow. Borna Coric. Viktor Troicki wraz z ciężarną żoną. Novak Djoković ze współmałżonką. Znajomi zawodników, a wśród nich serbski aktor, koszykarz czy trenerzy. To krótka lista osób, które w jakiś sposób brały udział w dwóch pokazowych turniejach z cyklu Adria Cup (pozostałe, które miały się odbyć, już odwołano) i mają pozytywny wynik testu na koronawirusa. A raczej lista osób, o których wiemy. Bo przecież zainfekowany może być dosłownie każdy z kilku(nastu) tysięcy osób, które przewinęły się przez trybuny w Belgradzie i Zadarze. Podobnie jak dzieci od podawania piłek, sędziowie czy inni oficjele, biorący udział w imprezie.

Wirus się ujawnia

„Tenisiści rywalizowali więc, ale nie sposób nie zauważyć, że mogli to zrobić bez fanów. Albo wpuścić ich ograniczoną liczbę i odpowiednio ustawić na trybunach. Zdecydowano się na inny wariant, który teraz jest powszechnie krytykowany. Nie można jednak wykluczyć, że za jakiś czas cykl Adria Tour stanie się przykładem na to, że można organizować imprezy z kibicami. […] Pozostaje tylko życzyć Djokoviciowi – i całej Serbii – by wszystko faktycznie skończyło się dobrze” pisaliśmy nieco ponad tydzień temu, tuż po zakończeniu belgradzkiej części imprezy.

I przez tydzień wszystko było w porządku. W Serbii liczba nowych przypadków trzymała się na stałym poziomie (choć tamtejsze media informują, że jest ona zakłamywana), Chorwaci też nie widzieli zagrożenia związanego z organizacją imprezy u siebie. Ba, znieśli nawet część restrykcji, by ta mogła się odbyć z fanami na trybunach i atmosferą taką jak w Belgradzie. Tenisiści zresztą nie tylko grali na korcie. Rywalizowali też na przykład w towarzyskim meczu koszykówki, po którym świat obiegły zdjęcia Grigora Dimitrowa, próbującego odebrać piłkę Djokoviciowi czy wszystkich zawodników ściskających się po zakończeniu spotkania. Novak bawił się też na dyskotekach, szalejąc w iście bałkańskim stylu. Na parkiecie, oczywiście, pełno było ludzi.

Wiele osób było przerażonych. Wiele innych mówiło, że Serb wraz z bratem (dyrektorem turniejów) postradali głowy, organizując tego typu zabawy w dobie koronawirusa. Nole zresztą wielokrotnie budził już kontrowersje swoimi wypowiedziami. Choćby tymi, że nie chciałby szczepić się na COVID-19 czy tymi o leczniczych eliksirach lub duchowym guru, z którego usług korzystał (dziwnym zbiegiem okoliczności, gdy był z nim najbliżej, jego wyniki poszybowały znacznie w dół). Po turnieju w Belgradzie też się bronił.

 Wiem, że było trochę krytyki, zwłaszcza z Zachodu. „Dlaczego mają kibiców? Dlaczego nie przestrzegają zasad social distancingu? Jak mogą mieć taką imprezę w środku pandemii na Zachodzie?”. Trudno wytłumaczyć ludziom, że sytuacja jest naprawdę inna w USA czy Wielkiej Brytanii, niż jest w Serbii i okolicznych krajach. Od pierwszego dnia organizacji Adria Tour przestrzegaliśmy zasad i zaleceń, które wydały rządy i instytucje zdrowia publicznego. Nie przekroczyliśmy żadnej granicy, czekaliśmy na ich decyzje – mówił.

Opowiadał też o tym, że cykl powstał po to, by dać zawodnikom szansę na namiastkę faktycznej rywalizacji, a fanom zobaczyć największe gwiazdy tenisa. Miała to też być okazja, by zmierzyć się z najlepszymi dla kilku lokalnych zawodników. Przy okazji imprezy miały cel charytatywny. I jasne, nie sposób odmówić mu tu racji, nie sposób też nie przyklasnąć takiej idei. Tyle że wszyscy tak naprawdę widzieli, dokąd to zmierza. Poza organizatorami i uczestnikami.

Jeszcze w niedzielę w Zadarze grano w tenisa. Ale finał tego turnieju w tamtym dniu już się nie odbył. Odwołano go „w trosce o bezpieczeństwo” (szybko, prawda?), gdy Grigor Dimitrow, który brał udział w Adria Tour, poinformował przez swoje social media, że jest zakażony koronawirusem. Paradoksalnie padło na gościa, który – zdaniem serbskich portali – w Belgradzie zachowywał się dziwnie, bo… jako jedyny z zawodników tam obecnych prosił o maseczkę na twarz.

I w sumie musimy przyznać, patrząc na pozostałych tenisistów, że faktycznie było to dziwne zachowanie.

Oświadczenia

Potem okazało się, że wirusa złapał też Borna Coric. I Viktor Troicki. I kolejne osoby. Bułgar i Chorwat a także Sascha Zverev oraz Dominic Thiem – u których testy wykazały brak zakażenia – wydali podobnie brzmiące oświadczenia, w których przepraszali za wszelką krzywdę, jaką mogli spowodować swoim udziałem w turnieju. Niemiec i Austriak zapewniali też, że poddadzą się czternastodniowej kwarantannie, mimo wyniku testów (choć media donoszą, że na razie tego nie zrobili). Swoją drogą zagrożenie związane z roznoszeniem się koronawirusa dobrze obrazuje sytuacja ostatniego z nich – niedługo po starcie w Belgradzie udał się bowiem do Nicei, gdzie wziął udział w innej pokazówce. Gdyby był zakażony, mógłby przetransportować wirusa na tamtejszych rywali.

– Jest nam niezmiernie przykro, że musimy przerwać organizację nadchodzących turniejów w Banja Luce i Sarajewie. Czekamy na możliwość promowanie sportu i zapewnienia przychodów lokalnym tenisistom, jak i publiczności, która wreszcie może zobaczyć Novaka Djokovicia i innych tenisistów na żywo, po wielu latach czekania. Niestety, przez wszystko to, co wydarzyło się w ostatnich dniach, zdecydowaliśmy, że najważniejszą rzeczą jest teraz ustabilizowanie sytuacji epidemiologicznej oraz powrót zakażonych do zdrowia – mówił Djordje Djoković, brat Novaka, dyrektor turnieju, który sobie, zawodnikom i innym zaangażowanym w organizację imprezy od razu zorganizował w Zadarze testy. Łącznie skorzystało z nich sto osób.

Ale nie Novak Djoković.

Serb, główny pomysłodawca imprezy, podjął kolejną decyzję, która – łagodnie rzecz ujmując – wzbudziła kontrowersje. Zamiast przebadać się natychmiast, poleciał do Belgradu. Mógł to zrobić, bo nie miał objawów i Chorwaci nie wymagali od niego badania. Test wykonał dopiero w Serbii. I co się okazało? Oczywiście – że jest zakażony. Podobnie jak jego żona. A że przez swoją podróż oboje mogli przenieść wirusa na kolejne osoby – nie pomyśleli.

Nie pomyśleli też najwyraźniej o tym, że ludzie i od nich chcieliby coś usłyszeć. Na oświadczenie lidera rankingu ATP czekano bowiem najdłużej. W międzyczasie pojawiły się te innych uczestników turnieju, brata Nole czy to wystosowane oficjalnymi kanałami przez „organizatorów turnieju”, w którym przeczytać można było raz jeszcze, że w trakcie jego przeprowadzania „przestrzegano wszystkich zasad”. I teoretycznie tak było. Ale co to zmienia, skoro zasady były do kitu?

Novak pisze

W końcu wypowiedział się i Serb. Zrobił to, gdy już dowiedział się, czy sam jest zakażony. Będzie długo, ale stwierdziliśmy, że najlepiej będzie wam dać to oświadczenie (niemal) w całości. Pominęliśmy jedynie część o wykonaniu testów. O niej już bowiem wiecie. Reszta jednak naprawdę warta jest uwagi.

– Wszystko, co zrobiliśmy w poprzednich miesiącach, robiliśmy z czystego serca i szczerych intencji. Nasz turniej miał jednoczyć i przesyłać wiadomość o solidarności do całego regionu. Adria Tour został stworzony, by pomóc zawodnikom z południowo-wschodniej Europy zyskać dostęp do prawdziwej rywalizacji, kiedy kolejne imprezy zostały wstrzymane z powodu sytuacji związanej z COVID-19.

Wszystko to zrodziło się z filantropijnej idei, by przekierować zyski do ludzi w potrzebie i moje serce cieszyło się, widząc, jak wszyscy świetnie na to odpowiedzieli. Zorganizowaliśmy turniej w momencie, gdy wirus osłabł, wierząc, że warunki do jego organizacji zostały spełnione. Niestety, wirus wciąż jest obecny. To nowa rzeczywistość, w której wciąż uczymy się jak z nią żyć i sobie radzić. Liczę, że wszystko z czasem się ułoży i będziemy mogli wrócić do życia takiego, jakim było wcześniej.

Przepraszam za każdy przypadek zakażenia. Mam nadzieję, że nie skomplikuje nikomu sytuacji zdrowotnej i wszyscy będą mieli się w porządku. Zostanę w izolacji przez 14 dni, a test powtórzę po pięciu.

Kibice na Adria Tour. Fot. Newspix

I tu kilka uwag od nas. Po pierwsze – polecamy zwrócić uwagę na pogrubiony fragment. Jeśli Djoković i całe jego otoczenie wierzyło, że warunki do organizacji turnieju w formacie z kibicami siedzącymi na całych trybunach tuż obok siebie i to bez maseczek czy rękawiczek, zostały spełnione, to znaczy, że są po prostu głupi lub niedoinformowani. Postawimy na wersję numer dwa, która jednak też nie najlepiej o nich świadczy. Bo przecież cały świat trąbi o tym, jak szybko i skutecznie ten wirus się roznosi – to jest w nim właśnie najgroźniejsze. Wystarczy, by na taką imprezę przyszło kilka zainfekowanych (nawet bezobjawowo) osób i wszystko może się skończyć wielkim ogniskiem chorobowym.

Po drugie – „nie skomplikuje nikomu sytuacji zdrowotnej”. Cóż, Novak, na to za późno. Już skomplikowało. Kolejne badania pokazują, że u większości osób, które go przeszły, koronawirus wywołuje zmiany w płucach. W dodatku jeśli ktoś już wcześniej cierpiał na słynne „choroby współistniejące”, wszystko może skończyć się tragicznie. Owszem, na razie wiemy o młodych, silnych ludziach, sportowcach. Ale wiemy o nich tylko dlatego, że to osoby publiczne. A całkiem możliwe, że w Belgradzie jest już ognisko chorobowe i wirusa łapią też ludzie wiekowi czy w gorszym stanie.

Po trzecie – Djoković zorganizował ten cykl turniejów w momencie, gdy tenis wydawał się wracać powoli do żywych. Organizowano kolejne pokazówki bez kibiców, powoli odmrażano też faktyczne turnieje. Niedawno US Open i Roland Garros ogłosiły, że odbędą się w tym roku. Co prawda w ścisłym reżimie sanitarnym i przy zachowaniu maksymalnych środków bezpieczeństwa (co Novak zresztą… krytykował), ale się odbędą. Dla wielu tenisistów była to informacja wręcz wspaniała – przypomnijmy, że od marca pozostają oni bez szans na zarobek poprzez swoją grę. Teraz mieli taką dostać. A tu na tak pozytywne wieści przyszła katastrofalna informacja z Adria Tour.

Nie można więc wykluczyć, że w dużej mierze przez Serba zawodowy tenis znów cofnie się o kilka kroków. Zresztą on sam może mieć kłopoty.

Novak pod ostrzałem

Krytyka spływa na niego od kilku dni. Nawet ze strony Nicka Kyrgiosa, znanego ze swoich niezrównoważonych, często dziecinnych zachowań. Tyle że przy pandemii to Australijczyk postępuje dużo rozważniej niż Serb. – Szybkiego powrotu do zdrowia, ziomki. Jednak to właśnie się dzieje, kiedy nie przestrzegasz protokołu. To NIE JEST ŻART – pisał na Twitterze Nick. A przy innej okazji dodawał, że organizacja turniejów w taki sposób, w jaki zrobiono to w Serbii i Chorwacji, przebija wszystkie „głupoty”, jakie ma na koncie on sam.

Inni też Serbowi nie odpuszczali. Andy Murray mówił o „lekcji dla wszystkich”. Dan Evans rozwijał się jeszcze bardziej. – [Novak] daje zły przykład. Nie sądzę, że właściwym jest organizowanie imprezy dla zawodników, na której tańczą każdy obok każdego. Novak powinien czuć odpowiedzialność za ten turniej. Pokazówki są dobre. Ale nawet jeśli reguł w kraju nie mówią, że trzeba zachować dwa metry odstępu, to wirus nie jest żartem, prawda?

 Zalecamy zawodnikom, by przestrzegali zachowywania dystansu i podejmowali odpowiednie kroki, ale ATP nie ma nadzoru nad pokazowymi turniejami – mówił z kolei  Andrea Gaudenzi, prezes ATP na łamach „New York Timesa”. – Przykro nam z powodu tenisistów. Chcemy, by wyzdrowieli najszybciej, jak to możliwe. […] Wszyscy musimy zachować ostrożność. Nie chcemy by zawodnicy i ludzie się przytulali, a potem mieli pozytywne wyniki testów. To trochę jak z dzieckiem, gdy mówisz mu, żeby na rower ubrało kask. Ciągle: „nie, nie, nie”. I jeździ bez kasku, a gdy w końcu się przewróci, dopiero zaczyna go nosić. Teraz wszyscy wiemy, że możemy łatwo złapać wirusa, więc będziemy jeszcze bardziej ostrożni. 

Dzieckiem z tego porównania byli oczywiście uczestnicy turniejów z cyklu Adria Tour. Na czele z Djokoviciem, bo to on odpowiadał za zapewnienie bezpieczeństwa. Wraz z bratem w końcu organizował tę imprezę. I możliwe, że poniesie konsekwencje. Bruno Soares, tenisista i członek ATP Players’ Council (rada zawodników), w ostrych słowach krytykował Nole. – To go kompromituje, bo jest przewodniczącym rady, a jego oświadczenie przeczy wszystkiemu, co pokazał w trakcie tego turnieju. To było przedstawienie jak z horroru. Wielka nieodpowiedzialność i niedojrzałość. Na nic nie zważali. Trudno mi znaleźć odpowiednie słowa – mówił.

Myśli tak zresztą nie tylko Brazylijczyk. Już teraz pojawiają się plotki, że Djoković albo odda swoje przewodnictwo w radzie sam, albo zostanie do tego zmuszony. Bo w ostatnich tygodniach – zdaniem tenisistów – pokazał, że po prostu się do tego nie nadaje. Reputację zepsuł też sobie u wielu neutralnych fanów, którzy wcześniej ignorowali jego dziwne zachowania poza kortem. Te jednak dotyczą samej gry i wpływają na innych. Trudno więc przejść obok nich obojętnie.

Wygląda więc na to, że dla Djokovicia trudne czasy nie skończą się z chwilą, gdy – czego mu życzymy – pozbędzie się koronawirusa z własnego organizmu. Jakby jednak nie było – sam to wszystko na siebie ściągnął.

Fot. Newspix

Opublikowane 23.06.2020 22:29 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
egzekutor_77
egzekutor_77

Pierdolony mikrocefał-antyszczepionkowiec :/ Jeśli Pan Bozia naprawdę istnieje, to jest największym jajcarzem ever … dać taki talent, taką bożą iskrę do tenisa gościowi, który od pawiana różni się tylko tym, że potrafi mówić …. facepalm fchuj :///

wirusolog
wirusolog

a ty co? jak przystalo na oglupione bydlo zapisales sie po szczepioneczke na wiruska czopie?

kol. Zenon
kol. Zenon

z innej beczki : wczoraj było, że w Polsce rocznie na raka prostaty umiera 5 tys. chłopów… 5 tys. rocznie to około 13,5 ludzia na jeden dzień, gdzie załóżmy że połowa społeczeństwa to faceci, z tej liczby trzeba by wyłączyć powiedzmy wszystkich poniżej 30 roku życia -to ilu zostaje potencjalnych chorych? z 8 mln dorosłych chłopów? i z tej liczby 13,5 dziennie umiera, to tylko dane dotyczące raka prostaty, a gdzie reszta chorób? rak jelita? rak cycka? …. a na koronawirusa wczoraj zmarło 16 osób z 36 mln, z powodu zasranego wirusa ktoś ogłosił światowy kryzys. . . . a ja czekam kiedy ogłoszą kryzys z powodu raka prostaty 🙂 … nadal wydaje wam sie, że to okej, ze robią nam wodę z mózgu. „zostan w domu” 😀

egzekutor_77
egzekutor_77

Ty tak poważnie czy kurwa trollujesz? Zgrabnie pominąłeś fakt, że jak siedzi w pubie 12 kumpli, z których jeden kichnie na pozostałych, a ma raka prostaty, to raczej kurwa kłopotu z tym nie ma, si? A jak ma koronawirusa, czy inne wirusowe gówno, to bardzo możliwe, że na drugi dzień zarażonych jest już kilkadziesiąt osób i kilka/kilkanaście z nich może spokojnie zejść … rak to choroba cywilizacyjna + genetyczna … nikogo tym kurwa nie zarazisz… nie mnie oceniać na ile ta korona jest dla nas groźna – fakt jest taki, że ludzie na to umierają … a ile by umarło bez żadnych obostrzeń i przejmowania się tematem? Masz kurwa jakieś wiarygodne dane ???

Adek
Adek

Egzekutor, a ty masz jakieś wiarygodne dane dotyczące coronawirusa że tak się mądrzysz? Chyba że bazujesz na danych którymi codziennie karmią nas TVN-y, TVP i Polsaty? Jak tak to gratuluję naiwności.
Ciekawostka: w zeszłym tygodniu chyba, ktoś użył testu ,który jest stosowny powszechnie do diagnozowania coronawirusa i przetestował owoc BANANA. I co? Wynik pozytywny!!! To jest autentyczna historia.
Ja już teraz wiem dlaczego nasza ikona skoków narciarskich -Adaś Małysz jest zarażona 🙂

Genek
Genek

Zaprogramowany przez media człeku pomyśl co ty piszesz i czy rzeczywiście w to wierzysz. Poczytaj o koronawirusach co to jest, od kiedy jest znane i ile szczepów tego jest. Po tym co napisałeś nie ma chyba sensu z tobą dyskutować. Powiem jedno módl się żeby cię rak nie dopadł.
Do twojej wiadomości koronawirusa mogłeś mieć już kilkanaście razy w życiu i nikt na to nie umiera. Ktoś kto umiera jest na krańcu swojego życia i grypa czy zapalenie płuc to tylko kropka nad i. W Polsce dziennie umiera 1000 osób !!! na świecie 160 tys. !!!
Ten artykuł i inne tego typu to historyjki które mają zrobić jeszcze większy strach przed tym przeziębieniem. Autor dostał zlecenie i napisał.
Polecam trochę inne podejście (medyczne) http://www.ostrodanews.pl/spoleczenstwo/ordynator-oddzialu-zakaznego-panika-gorsza-od-wirusa-bezsensowne-obostrzenia/

dagh
dagh

https://exclusivepicks24.blogspot.com/ – Kurs 82 kuponu już dostępny!

Włochy
13.07.2020

Nieustępliwy Milan wydarł punkt Napoli

Mogą żałować piłkarze Napoli, że nie udało im się dzisiaj zwyciężyć nad Milanem. Byłaby to bardzo cenna wygrana w kontekście rywalizacji o grę w europejskich pucharach. Przede wszystkim jednak, neapolitańczycy na trzy punkty dzisiaj po prostu zasłużyli. Dominowali nad rywalami, wykreowali sobie więcej bramkowych okazji i rzadko dopuszczali piłkarzy z Mediolanu w okolice własnej bramki. […]
13.07.2020
Weszło
12.07.2020

Mecz jak z orlika. Bramkarze jak z pośredniaka

Lech Poznań wytrzymał mecz grany pod presją uciekającego Piasta i ograł Lechię Gdańsk 3:2. Natomiast sam mecz… Cóż, momentami czuliśmy się jak na orliku. Otwarte granie, wysoki pressing, akcja za akcją, jazda to w jedną, to w drugą stronę. No i bramkarze, którzy wyglądali tak, jakby piłkarze obu ekip umówili się, że kto najbliżej bramki, […]
12.07.2020
WeszłoTV
12.07.2020

LIGA MINUS. Paczul, Rokuszewski, Białek, Kowalczyk

Niedzielny wieczór, zatem czas na Ligę Minus. Tematów do dyskusji jak zwykle sporo. Będzie grillowanie Wojciecha Mycia i Dusana Kuciaka, będzie rozmowa o mistrzostwie Polski dla Legii Warszawa. No i oczywiście omówienie wszystkich spotkań kolejki. W studio Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek i Wojciech Kowalczyk. Odpalajcie tuż po meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk! […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech odegrał się na Lechii

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020