post leszek.milewski

Opublikowane 18.06.2020 15:14 przez

leszek.milewski

Dziś nie będzie o piłce. Dziś chciałbym wam opowiedzieć o jednym z najbardziej wpływowych ludzi XX wieku, a czyje nazwisko jest prawie nieznane.

W latach dwudziestych palenie papierosów przez kobiety było tematem tabu. Do Edwarda Bernaysa zgłosiło się American Tobacco Corporation, by to zmienić. Połowa populacji schodziła im z listy potencjalnych konsumentów.

Wiedzieli do kogo się zgłosić. Nie trafili nawet w dziesiątkę. Trafili w milion.

Edward Bernays był bratankiem Zygmunta Freuda. Z wujaszkiem trzymał się dobrze. Poznał nie tylko jego prace. Ale też proces, który doprowadził Freuda do swoich odkryć.

Różnica jest taka, że Freud chciał, by ludzie lepiej zrozumieli siły, które nimi rządzą, a przez to byli bardziej świadomi. Lepsi. Edward Bernays, zrozumiawszy siły, które rządzą ludźmi, wykorzystał je na użytek swój i swoich klientów.

Bernays, przyjąwszy zlecenie American Tobacco Corporation, w pierwszej kolejności udał się do jednego z nielicznych, działających już wówczas w Ameryce psychoanalityków. Chciał zrozumieć czym w istocie są papierosy dla kobiet. Co znaczą. Po tych konsultacjach zrozumiał, że papierosy musi połączyć z ideą podważania męskiej siły, męskiej władzy.

Podpiął palenie papierosów pod rosnący w siłę ruch feministyczny sufrażystek. Swoją akcję mistrzowsko zainaugurował ustawką lepszą niż finał Amiki z Aluminium Konin. Wynajął aktorki, które podczas parady, powiązanej z demonstracją sufrażystek, miały symbolicznie palić. O tym, że ma się odbyć taka wymowna akcja, poinformował wcześniej prasę. Przemyślał wszystko: miejsce, na którym będzie mnóstwo fotografów. Bezceremonialne hasło, w którym papierosy były – uwaga – „POCHODNIAMI WOLNOŚCI”. Nawet wychodził z tego gotowy symbol, nawiązujący do – pochodnia w ręku – samej Statui Wolności. Odwołał się więc podprogowo do tego, co najbardziej amerykańskie.

Rzecz zaskoczyła. Oczywiście nie tym jednym finałem Pucharu Polski. Poparł to później szeregiem równie cwanych ruchów. Ale w tej inauguracji kryje się cała przebiegłość Bernaysa. Już dzień po paradzie, za darmo, łyknąwszy haczyk z całą wędką, prasa pisała o papierosowej demonstracji.

Tabu zostało zwalczone.

Kobiety zaczęły palić.

Nawet demonstracyjnie.

Ideowo.

Paliły nie dla smaku. Nie dla krótkiego, nikotynowego haju. Ale dla związanych nagle z paleniem idei siły i niezależności.

A przecież wciąż chodziło tylko o to, żeby opchnąć połowie populacji towar. Wciąż chodziło tylko o to, żeby cyferki w przedstuletnim odpowiedniku excela w American Tobacco Corporation się zgadzały.

Bernays całe życie poświęcił skutecznemu udowadnianiu, że czarne jest białe.

Zrozumiał, że wszystko jest tylko pojęciem, w którego DNA można namieszać.

Doradzał amerykańskim prezydentom. Woodrowowi Wilsonowi w 1916 pomógł wygrać prezydencką kampanię grając na strunach pacyfizmu i sprzeciwie przeciw udziałowi Amerykanów w I wojnie światowej. Wiózł Wilsona na sloganie „HE KEPT US OUT OF WAR”. Kilka miesięcy później Ameryka dołączyła do wojny. Tak, było kilka incydentów niemiecko-amerykańskich na morzu. Ale wojna w Europie, związana z powszechnym poborem – to wymagało forsowania idei. Obwiązano ją między innymi w koncepcję krzewienia demokracji w Europie.

To Bernays, gdy sto lat temu zgłosiły się do niego koncerny samochodowe, doradził im, by z samochodu uczyniły symbol męskości. Dziś, sto lat po tamtych poradach, mężczyzna bez samochodu, nie mówiąc o prawie jazdy, może mieć ten brak wypominany jako słabość. Mniej lub bardziej wprost. Nawet jeśli wszystkie informacje wskazywałyby, że z czysto praktycznego punktu widzenia go nie potrzebuje.

Gdy w latach dwudziestych masowi producenci obawiali się, że w pewnym momencie wyczerpie się zapotrzebowanie na kolejne przedmioty, bo ludzie będą mieli już wszystko czego potrzebują, wieszczyli potencjalne załamanie rynku. Paul Mazur, czołowy bankier pracujący w Lehman Brothers, w 1927 sformułował taką maksymę:

„Musimy przesterować Amerykę z kultury potrzeb na kulturę pragnień. Ludzie muszą zostać wyszkoleni (Wytresowani? Skoro to się miało odbyć bez ich wiedzy? – przyp. LM.)  w kierunku pożądania nowych rzeczy, nawet zanim stare zostały w pełni skonsumowane. Pragnienia muszą przyćmiewać potrzeby”.

Bernays miał gotowe rozwiązania, by dociągnąć to w praktykę. W swoich pracach pisał:

„Rzecz może być pożądana nie ze względu na swoją wartość czy przydatność, ale ponieważ osoba podświadomie widzi w tym czegoś symbol, pragnienie, którego źródło być może nawet wstyd mu przed sobą uświadomić. Człowiek kupujący samochód może myśleć, że chce go ze względu na potrzeby logistyczne. W istocie może chcieć samochodu ze względu na symbol społecznej pozycji, dowód sukcesu w biznesie albo dla zaspokojenia oczekiwań swojej żony. Skuteczna propaganda musi być oparta na rozumieniu prawdziwych motywów”.

A także:

„Ci, którzy kontrolują ten niewidocznym mechanizm społeczeństwa tworzą niewidzialny rząd, który jest prawdziwą władzą w naszym kraju. Jesteśmy zarządzani. Nasze umysły i gusta są formowane. Idee sugerowane. Najczęściej przez ludzi, o których nigdy nie usłyszymy”.

W 1933 odwiedził go Karl von Weigant, niemiecki korespondent pisma „Hearst”. Schlebiał Bernaysowi, że Joseph Goebbels ma wszystkie publikacje Bernaysa w swojej bibliotece, a „Krystalizacja opinii publicznej” posłużyła w sposób bezpośredni już wtedy w kilku konkretnych, zapisanych dziś na kartach historii celach.

Jest upiornym chichotem historii, że cztery siostry Freuda zginęły w obozach koncentracyjnych.

Bernays zawsze dbał, obwarowywał zapisami w umowach, by jego nazwisko nigdy nie pojawiało się w dealach, które postrzegał jako potencjalnie wizerunkowo ryzykowne. Pilnował swojej marki. Nawet, zakładając swój mały warsztacik inżyniera masowych przekonań, zrezygnował z funkcjonującego od XVII wieku pełnego negatywnych słowa „propaganda” na rzecz wbitemu w biały kołnierzyk „public relations”.

Dziś, gdzie się nie obrócić, czego nie włączyć, śmieje się z nas stary dobry Edward Bernays. Stary dobry Edward Bernays, który w latach pięćdziesiątych został akuszerem coup d’etat w Gwatemali, bo tamtejszy rząd zagrażał interesom United Fruit Company, największego posiadacza ziemskiego tego kraju.

Nie jestem od tego, by mówić, co myśleć. Nie mam takich kompetencji. Ani tym bardziej wiedzy. Sam nie wiem co myśleć. O większości spraw. Świat jest złożony. Można natomiast zdawać sobie sprawę z zastawianych na nas pułapek. W wielu miejscach. Czasem oczywistych. Czasem mniej. Pułapek grzebiących nam głęboko w bebechach. Gdzie na powierzchni nie ma nic. Tylko palisz papierosa. Pułapek, polegających na tym, że informacja, merytoryka, realne problemy, schodzą na siódmy plan. A wyłaniają się owinięte w kokon z symboli tematy, grające gdzieś naszych lękach czy pragnieniach.

Leszek Milewski

Przeczytaj moje piłkarskie felietony:

O Mateuszu Cholewiaku w Legii

Pięciu zmianach w polskiej lidze

O sztucznej inteligencji w piłce

Opublikowane 18.06.2020 15:14 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 21
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
floro flores
floro flores

szlugi to najobrzydliwsza rzecz jaka spotkała ludzkość, zaraz po nich są tatuaże

aaaaaa
aaaaaa

z tych bardziej obrzydliwych dodalbym jeszcze dorzucanie slowa „tak” na koncu zdania oznajmujacego

Byq1910
Byq1910

Dodałbym jeszcze wyjątkowe obrzydlistwo, złośliwy rak toczący naszą piękną mowę
„w sensie”
Kurwa jak słucham ludzi którzy w każdym zdaniu wtrącają ten zjebany zwrot „w sensie” to mam odruch wymiotny

Lloo
Lloo

Tak naprawdę w co drugim zdaniu

Tęcza sręcza
Tęcza sręcza

A jeszcze potem film „kac WAWA”

Piotr Klimczak
Piotr Klimczak

Gorsza od szlugów, jest tylko gra w ekstraklasie na licencji innego klubu.

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

A dla mnie – traktowanie języka polskiego jak jakiejś brudnej szmaty. Wiesz, że na początku zdania jest wielka litera, a na końcu kropka, ale masz to gdzieś.

Zige
Zige

Mnie cholernie irytują ludki, które na zadane pytanie odpowiadają: „Szczerze?” i dopiero odpowiadają na pytanie.
Zawsze mam wtedy ochotę odpowiedzieć: Nie, nie szczerze.

jupihura
jupihura

Najgorsze jest „deja vu”, ku*wa mać za każdym razem czuję się oszukiwany przez samego siebie.

Krzysztof Jarzyna ze Szczecina
Krzysztof Jarzyna ze Szczecina

Brawo Leszku. Krótko, zwięźle i na temat. Sam znałem historię E. Bernaysa. Sto lat po wprowadzeniu jego marketingowo-pijarowych sztuczek dziwactwem w środowisku wydaje się być kupienie samochodu zaledwie według potrzeb i po kosztach (no chyba że po kosztach kupi się takie z symbolem niemieckiej marki motoryzacyjnej), a brak posiadania przez mężczyznę auta jest widziany przez kobiety jako brak genitaliów (mimo że np. w takiej Warszawie wszędzie dotrzesz komunikacją miejską i uberkiem, a z autem są same koszty i problemy).

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Wiesz kobiety to jednak gatunek podatny na marketing spójrz na sukces Fapple, który właśnie na kobiety się nastawił (ma przede wszystkim ładnie wyglądać i być symbolem prestiżu, coś jak biżuteria).
A myślisz, że po co faceci kupują luksusowe dobra? Żeby doopy wyrywać.
Jak się człowiek uwolni od porcelitowych lalek, to robi się szybko szczęśliwy.

Koniu
Koniu

To, że ten narkoman i szarlatan Freud chciał rzekomo, żeby ludzie byli lepsi, to jakiś nieśmieszny żart.

qdlaty81
qdlaty81

powiedział Koń

Koniu
Koniu

Polecam przeczytać „Zmierzch i upadek imperium Freuda” Eyscencka. Może wtedy zrozumiesz, że Koń powiedział to na jakiejś podstawie.

Chwytadze
Chwytadze

Leszku, 11/10.
Dałoby się z tych felietonów skleić jakąś publikację?
Kupiłbym.

Transilvanian Nosferatoo
Transilvanian Nosferatoo

Niezmiennie prawdziwe.

DSC_2941.JPG
Stanislav Levy
Stanislav Levy

Fajny tekst. Odnoszę nieodparte wrażenie, że nieprzypadkowo napisałeś (a w każdym razie opublikowałeś) go po wczorajszej debacie wyborczej. Kto oglądał wczoraj i przeczytał dziś Leszka, niech analogie wyciągnie sobie sam.

Wojtek
Wojtek

Prawdą jest, że jesteśmy małpami sterowanymi przez cwańszych od nas. Jak w Truman Show ktoś układa nam świat, w którym funkcjonujemy. Tyle że… inaczej się nie da. Skoro jako małe dzieci, pod wpływem reklamy wyciągaliśmy rączki w sklepie po produkt który widzieliśmy w TV, to jacy mamy być, gdy jesteśmy dorośli? Tacy goście jak Bernays doskonale to wykorzystują. Poza tym jesteśmy cząstką społeczności. Nasze relacje budujemy również poprzez to, co posiadamy. Masz 10 tysięcy i chcesz kupić auto. W zależności od tego, czy będzie to Panda w dobrym stanie, BMW, czy Toyota, tym zakupem coś oznajmiasz światu. Jaki jesteś i na czym ci zależy. l czego się można po Tobie spodziewać (uogólnienie, ale tylko jako przykład).

Patryk
Patryk

Leszku, jako dziennikarz jesteś trochę jak taki Bernays ;). Nie mówię tu o wszystkich żurnalistach, o nie. Większość w tym zawodzie to miernoty, nie czarujmy się. Natomiast zawodnik Twojej wagi pełni poniekąd funkcję „wszczepiacza” w nasze mózgi różnych myśli. Mało kto robi to z taką gracją jak Ty. Nie wiem czy w tym tekście nie wdarła Ci się sztuczna skromność.
Co do inspiracji w podobnych tematach, powstało mnóstwo opracowań na temat amerykańskich kreatorów potrzeb. Tego jak posługiwali się świadomością, jak nią sterowali realizując biznesowe cele. Jeśli nie czytaliście, doczytajcie o tym jak Pepsodent zrewolucjonizował znane nam pojęcie podstawowej higieny ;). Polecam książkę „Siła nawyku” Charlesa Duhigga

Dr.Alban
Dr.Alban

,,Dziś, sto lat po tamtych poradach, mężczyzna bez samochodu, nie mówiąc o prawie jazdy, może mieć ten brak wypominany jako słabość.”

Przesada , mieszkam w 5 milionowym mieście i posiadanie samochodu mija się z celem . Korki , drogie ubezpieczenie , brak parkingów skutecznie zabiły we mnie chęć posiadania skarbonki bez dna / czytaj samochodu /

Jaj
Jaj

Powoli, zwłaszcza w krajach Zachodniej Europy ( innych kontynentów nie znam na tyle aby się wypowiadać) samochód przestaje być postrzegany jako symbol statusu społecznego czy nawet meskosci. Jednak polscy posiadacze męskich genitaliow dalej wydają się pełna garścią czerpać z inspiracji Bernaysa

Włochy
13.07.2020

Nieustępliwy Milan wydarł punkt Napoli

Mogą żałować piłkarze Napoli, że nie udało im się dzisiaj zwyciężyć nad Milanem. Byłaby to bardzo cenna wygrana w kontekście rywalizacji o grę w europejskich pucharach. Przede wszystkim jednak, neapolitańczycy na trzy punkty dzisiaj po prostu zasłużyli. Dominowali nad rywalami, wykreowali sobie więcej bramkowych okazji i rzadko dopuszczali piłkarzy z Mediolanu w okolice własnej bramki. […]
13.07.2020
Weszło
12.07.2020

Mecz jak z orlika. Bramkarze jak z pośredniaka

Lech Poznań wytrzymał mecz grany pod presją uciekającego Piasta i ograł Lechię Gdańsk 3:2. Natomiast sam mecz… Cóż, momentami czuliśmy się jak na orliku. Otwarte granie, wysoki pressing, akcja za akcją, jazda to w jedną, to w drugą stronę. No i bramkarze, którzy wyglądali tak, jakby piłkarze obu ekip umówili się, że kto najbliżej bramki, […]
12.07.2020
WeszłoTV
12.07.2020

LIGA MINUS. Paczul, Rokuszewski, Białek, Kowalczyk

Niedzielny wieczór, zatem czas na Ligę Minus. Tematów do dyskusji jak zwykle sporo. Będzie grillowanie Wojciecha Mycia i Dusana Kuciaka, będzie rozmowa o mistrzostwie Polski dla Legii Warszawa. No i oczywiście omówienie wszystkich spotkań kolejki. W studio Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek i Wojciech Kowalczyk. Odpalajcie tuż po meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk! […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech odegrał się na Lechii

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020