post leszek.milewski

Opublikowane 18.06.2020 15:14 przez

leszek.milewski

Dziś nie będzie o piłce. Dziś chciałbym wam opowiedzieć o jednym z najbardziej wpływowych ludzi XX wieku, a czyje nazwisko jest prawie nieznane.

W latach dwudziestych palenie papierosów przez kobiety było tematem tabu. Do Edwarda Bernaysa zgłosiło się American Tobacco Corporation, by to zmienić. Połowa populacji schodziła im z listy potencjalnych konsumentów.

Wiedzieli do kogo się zgłosić. Nie trafili nawet w dziesiątkę. Trafili w milion.

Edward Bernays był bratankiem Zygmunta Freuda. Z wujaszkiem trzymał się dobrze. Poznał nie tylko jego prace. Ale też proces, który doprowadził Freuda do swoich odkryć.

Różnica jest taka, że Freud chciał, by ludzie lepiej zrozumieli siły, które nimi rządzą, a przez to byli bardziej świadomi. Lepsi. Edward Bernays, zrozumiawszy siły, które rządzą ludźmi, wykorzystał je na użytek swój i swoich klientów.

Bernays, przyjąwszy zlecenie American Tobacco Corporation, w pierwszej kolejności udał się do jednego z nielicznych, działających już wówczas w Ameryce psychoanalityków. Chciał zrozumieć czym w istocie są papierosy dla kobiet. Co znaczą. Po tych konsultacjach zrozumiał, że papierosy musi połączyć z ideą podważania męskiej siły, męskiej władzy.

Podpiął palenie papierosów pod rosnący w siłę ruch feministyczny sufrażystek. Swoją akcję mistrzowsko zainaugurował ustawką lepszą niż finał Amiki z Aluminium Konin. Wynajął aktorki, które podczas parady, powiązanej z demonstracją sufrażystek, miały symbolicznie palić. O tym, że ma się odbyć taka wymowna akcja, poinformował wcześniej prasę. Przemyślał wszystko: miejsce, na którym będzie mnóstwo fotografów. Bezceremonialne hasło, w którym papierosy były – uwaga – „POCHODNIAMI WOLNOŚCI”. Nawet wychodził z tego gotowy symbol, nawiązujący do – pochodnia w ręku – samej Statui Wolności. Odwołał się więc podprogowo do tego, co najbardziej amerykańskie.

Rzecz zaskoczyła. Oczywiście nie tym jednym finałem Pucharu Polski. Poparł to później szeregiem równie cwanych ruchów. Ale w tej inauguracji kryje się cała przebiegłość Bernaysa. Już dzień po paradzie, za darmo, łyknąwszy haczyk z całą wędką, prasa pisała o papierosowej demonstracji.

Tabu zostało zwalczone.

Kobiety zaczęły palić.

Nawet demonstracyjnie.

Ideowo.

Paliły nie dla smaku. Nie dla krótkiego, nikotynowego haju. Ale dla związanych nagle z paleniem idei siły i niezależności.

A przecież wciąż chodziło tylko o to, żeby opchnąć połowie populacji towar. Wciąż chodziło tylko o to, żeby cyferki w przedstuletnim odpowiedniku excela w American Tobacco Corporation się zgadzały.

Bernays całe życie poświęcił skutecznemu udowadnianiu, że czarne jest białe.

Zrozumiał, że wszystko jest tylko pojęciem, w którego DNA można namieszać.

Doradzał amerykańskim prezydentom. Woodrowowi Wilsonowi w 1916 pomógł wygrać prezydencką kampanię grając na strunach pacyfizmu i sprzeciwie przeciw udziałowi Amerykanów w I wojnie światowej. Wiózł Wilsona na sloganie „HE KEPT US OUT OF WAR”. Kilka miesięcy później Ameryka dołączyła do wojny. Tak, było kilka incydentów niemiecko-amerykańskich na morzu. Ale wojna w Europie, związana z powszechnym poborem – to wymagało forsowania idei. Obwiązano ją między innymi w koncepcję krzewienia demokracji w Europie.

To Bernays, gdy sto lat temu zgłosiły się do niego koncerny samochodowe, doradził im, by z samochodu uczyniły symbol męskości. Dziś, sto lat po tamtych poradach, mężczyzna bez samochodu, nie mówiąc o prawie jazdy, może mieć ten brak wypominany jako słabość. Mniej lub bardziej wprost. Nawet jeśli wszystkie informacje wskazywałyby, że z czysto praktycznego punktu widzenia go nie potrzebuje.

Gdy w latach dwudziestych masowi producenci obawiali się, że w pewnym momencie wyczerpie się zapotrzebowanie na kolejne przedmioty, bo ludzie będą mieli już wszystko czego potrzebują, wieszczyli potencjalne załamanie rynku. Paul Mazur, czołowy bankier pracujący w Lehman Brothers, w 1927 sformułował taką maksymę:

„Musimy przesterować Amerykę z kultury potrzeb na kulturę pragnień. Ludzie muszą zostać wyszkoleni (Wytresowani? Skoro to się miało odbyć bez ich wiedzy? – przyp. LM.)  w kierunku pożądania nowych rzeczy, nawet zanim stare zostały w pełni skonsumowane. Pragnienia muszą przyćmiewać potrzeby”.

Bernays miał gotowe rozwiązania, by dociągnąć to w praktykę. W swoich pracach pisał:

„Rzecz może być pożądana nie ze względu na swoją wartość czy przydatność, ale ponieważ osoba podświadomie widzi w tym czegoś symbol, pragnienie, którego źródło być może nawet wstyd mu przed sobą uświadomić. Człowiek kupujący samochód może myśleć, że chce go ze względu na potrzeby logistyczne. W istocie może chcieć samochodu ze względu na symbol społecznej pozycji, dowód sukcesu w biznesie albo dla zaspokojenia oczekiwań swojej żony. Skuteczna propaganda musi być oparta na rozumieniu prawdziwych motywów”.

A także:

„Ci, którzy kontrolują ten niewidocznym mechanizm społeczeństwa tworzą niewidzialny rząd, który jest prawdziwą władzą w naszym kraju. Jesteśmy zarządzani. Nasze umysły i gusta są formowane. Idee sugerowane. Najczęściej przez ludzi, o których nigdy nie usłyszymy”.

W 1933 odwiedził go Karl von Weigant, niemiecki korespondent pisma „Hearst”. Schlebiał Bernaysowi, że Joseph Goebbels ma wszystkie publikacje Bernaysa w swojej bibliotece, a „Krystalizacja opinii publicznej” posłużyła w sposób bezpośredni już wtedy w kilku konkretnych, zapisanych dziś na kartach historii celach.

Jest upiornym chichotem historii, że cztery siostry Freuda zginęły w obozach koncentracyjnych.

Bernays zawsze dbał, obwarowywał zapisami w umowach, by jego nazwisko nigdy nie pojawiało się w dealach, które postrzegał jako potencjalnie wizerunkowo ryzykowne. Pilnował swojej marki. Nawet, zakładając swój mały warsztacik inżyniera masowych przekonań, zrezygnował z funkcjonującego od XVII wieku pełnego negatywnych słowa „propaganda” na rzecz wbitemu w biały kołnierzyk „public relations”.

Dziś, gdzie się nie obrócić, czego nie włączyć, śmieje się z nas stary dobry Edward Bernays. Stary dobry Edward Bernays, który w latach pięćdziesiątych został akuszerem coup d’etat w Gwatemali, bo tamtejszy rząd zagrażał interesom United Fruit Company, największego posiadacza ziemskiego tego kraju.

Nie jestem od tego, by mówić, co myśleć. Nie mam takich kompetencji. Ani tym bardziej wiedzy. Sam nie wiem co myśleć. O większości spraw. Świat jest złożony. Można natomiast zdawać sobie sprawę z zastawianych na nas pułapek. W wielu miejscach. Czasem oczywistych. Czasem mniej. Pułapek grzebiących nam głęboko w bebechach. Gdzie na powierzchni nie ma nic. Tylko palisz papierosa. Pułapek, polegających na tym, że informacja, merytoryka, realne problemy, schodzą na siódmy plan. A wyłaniają się owinięte w kokon z symboli tematy, grające gdzieś naszych lękach czy pragnieniach.

Leszek Milewski

Przeczytaj moje piłkarskie felietony:

O Mateuszu Cholewiaku w Legii

Pięciu zmianach w polskiej lidze

O sztucznej inteligencji w piłce

Opublikowane 18.06.2020 15:14 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 21
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
floro flores
floro flores

szlugi to najobrzydliwsza rzecz jaka spotkała ludzkość, zaraz po nich są tatuaże

aaaaaa
aaaaaa

z tych bardziej obrzydliwych dodalbym jeszcze dorzucanie slowa „tak” na koncu zdania oznajmujacego

Byq1910
Byq1910

Dodałbym jeszcze wyjątkowe obrzydlistwo, złośliwy rak toczący naszą piękną mowę
„w sensie”
Kurwa jak słucham ludzi którzy w każdym zdaniu wtrącają ten zjebany zwrot „w sensie” to mam odruch wymiotny

Lloo
Lloo

Tak naprawdę w co drugim zdaniu

Tęcza sręcza
Tęcza sręcza

A jeszcze potem film „kac WAWA”

Piotr Klimczak
Piotr Klimczak

Gorsza od szlugów, jest tylko gra w ekstraklasie na licencji innego klubu.

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

A dla mnie – traktowanie języka polskiego jak jakiejś brudnej szmaty. Wiesz, że na początku zdania jest wielka litera, a na końcu kropka, ale masz to gdzieś.

Zige
Zige

Mnie cholernie irytują ludki, które na zadane pytanie odpowiadają: „Szczerze?” i dopiero odpowiadają na pytanie.
Zawsze mam wtedy ochotę odpowiedzieć: Nie, nie szczerze.

jupihura
jupihura

Najgorsze jest „deja vu”, ku*wa mać za każdym razem czuję się oszukiwany przez samego siebie.

Krzysztof Jarzyna ze Szczecina
Krzysztof Jarzyna ze Szczecina

Brawo Leszku. Krótko, zwięźle i na temat. Sam znałem historię E. Bernaysa. Sto lat po wprowadzeniu jego marketingowo-pijarowych sztuczek dziwactwem w środowisku wydaje się być kupienie samochodu zaledwie według potrzeb i po kosztach (no chyba że po kosztach kupi się takie z symbolem niemieckiej marki motoryzacyjnej), a brak posiadania przez mężczyznę auta jest widziany przez kobiety jako brak genitaliów (mimo że np. w takiej Warszawie wszędzie dotrzesz komunikacją miejską i uberkiem, a z autem są same koszty i problemy).

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Wiesz kobiety to jednak gatunek podatny na marketing spójrz na sukces Fapple, który właśnie na kobiety się nastawił (ma przede wszystkim ładnie wyglądać i być symbolem prestiżu, coś jak biżuteria).
A myślisz, że po co faceci kupują luksusowe dobra? Żeby doopy wyrywać.
Jak się człowiek uwolni od porcelitowych lalek, to robi się szybko szczęśliwy.

Koniu
Koniu

To, że ten narkoman i szarlatan Freud chciał rzekomo, żeby ludzie byli lepsi, to jakiś nieśmieszny żart.

qdlaty81
qdlaty81

powiedział Koń

Koniu
Koniu

Polecam przeczytać „Zmierzch i upadek imperium Freuda” Eyscencka. Może wtedy zrozumiesz, że Koń powiedział to na jakiejś podstawie.

Chwytadze
Chwytadze

Leszku, 11/10.
Dałoby się z tych felietonów skleić jakąś publikację?
Kupiłbym.

Transilvanian Nosferatoo
Transilvanian Nosferatoo

Niezmiennie prawdziwe.

DSC_2941.JPG
Stanislav Levy
Stanislav Levy

Fajny tekst. Odnoszę nieodparte wrażenie, że nieprzypadkowo napisałeś (a w każdym razie opublikowałeś) go po wczorajszej debacie wyborczej. Kto oglądał wczoraj i przeczytał dziś Leszka, niech analogie wyciągnie sobie sam.

Wojtek
Wojtek

Prawdą jest, że jesteśmy małpami sterowanymi przez cwańszych od nas. Jak w Truman Show ktoś układa nam świat, w którym funkcjonujemy. Tyle że… inaczej się nie da. Skoro jako małe dzieci, pod wpływem reklamy wyciągaliśmy rączki w sklepie po produkt który widzieliśmy w TV, to jacy mamy być, gdy jesteśmy dorośli? Tacy goście jak Bernays doskonale to wykorzystują. Poza tym jesteśmy cząstką społeczności. Nasze relacje budujemy również poprzez to, co posiadamy. Masz 10 tysięcy i chcesz kupić auto. W zależności od tego, czy będzie to Panda w dobrym stanie, BMW, czy Toyota, tym zakupem coś oznajmiasz światu. Jaki jesteś i na czym ci zależy. l czego się można po Tobie spodziewać (uogólnienie, ale tylko jako przykład).

Patryk
Patryk

Leszku, jako dziennikarz jesteś trochę jak taki Bernays ;). Nie mówię tu o wszystkich żurnalistach, o nie. Większość w tym zawodzie to miernoty, nie czarujmy się. Natomiast zawodnik Twojej wagi pełni poniekąd funkcję „wszczepiacza” w nasze mózgi różnych myśli. Mało kto robi to z taką gracją jak Ty. Nie wiem czy w tym tekście nie wdarła Ci się sztuczna skromność.
Co do inspiracji w podobnych tematach, powstało mnóstwo opracowań na temat amerykańskich kreatorów potrzeb. Tego jak posługiwali się świadomością, jak nią sterowali realizując biznesowe cele. Jeśli nie czytaliście, doczytajcie o tym jak Pepsodent zrewolucjonizował znane nam pojęcie podstawowej higieny ;). Polecam książkę „Siła nawyku” Charlesa Duhigga

Dr.Alban
Dr.Alban

,,Dziś, sto lat po tamtych poradach, mężczyzna bez samochodu, nie mówiąc o prawie jazdy, może mieć ten brak wypominany jako słabość.”

Przesada , mieszkam w 5 milionowym mieście i posiadanie samochodu mija się z celem . Korki , drogie ubezpieczenie , brak parkingów skutecznie zabiły we mnie chęć posiadania skarbonki bez dna / czytaj samochodu /

Jaj
Jaj

Powoli, zwłaszcza w krajach Zachodniej Europy ( innych kontynentów nie znam na tyle aby się wypowiadać) samochód przestaje być postrzegany jako symbol statusu społecznego czy nawet meskosci. Jednak polscy posiadacze męskich genitaliow dalej wydają się pełna garścią czerpać z inspiracji Bernaysa

Blogi i felietony
26.11.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Lech Poznań ostatnich dni umówiłby się na randkę z wymarzoną dziewczyną, a potem pomylił knajpę, na ósmą idąc do Biesiadowa zamiast DeGrasso, nie orientując się nawet w pomyłce, choć ona czekała do dwunastej. Mówi się, że coś jest piękne jak bramka w dziewięćdziesiątej minucie, ale nie mówcie tego przy kibicach Lecha, chyba, że ich bardzo […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Bednarek i Ishak zrobili swoje, reszta zawiodła (noty)

Eh, to nie było dobre spotkanie Kolejorza. Nie zawiedli tylko Filip Bednarek i Mikael Ishak, reszta, choć część miała pojedyncze przebłyski, zawiodła. Pedro Tiba zawalił bramkę. Jakub Moder irytował niedokładnością. Tymoteusz Puchacz potwierdził obawy, co do swojej gry defensywnej. Michał Skóraś zniknął. Jan Sykora przestrzelił setkę. Właściwie każdego można byłoby się o coś przyczepić. Wystawiamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Szeroka kadra Lecha? Rząsa w swoim świecie

Ustalmy na wstępie fundamentalną rzecz – LECH POZNAŃ NIE MA SZEROKIEJ ŁAWKI. To jeden z powodów, dla których… przegrał dziś ze Standardem, choć powinien wygrać, dostaje w mazak w lidze, jadąc w niej na oparach. Nie twierdzimy, że w Lechu jest pod tym względem kataklizm. Wiele pozycji wydaje się być solidnie obsadzonych. Ale daleko nam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Doliczony czas gry – czas obijania Lecha

Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha Poznań, rzucił dziś na antenie TVP Sport, że jego drużyna z tą kadrą radzi sobie z grą na trzech frontach. Jeśli miał na myśli to, że Kolejorz ma tylu zawodników, że nawet w obliczu kłopotów kilku piłkarzy nie musi wystawiać juniorów, można przyznać mu rację. No ale stawiamy, że chodziło […]
26.11.2020
Live
26.11.2020

LIVE: Typowy Lech przegrał w ostatniej akcji

Lech Poznań cieniuje w Ekstraklasie, ale w Lidze Europy może mieć jeszcze nadzieje na wyjście z grupy. Bezwzględnym warunkiem jest ogranie po raz drugi Standardu Liege, inaczej nie będzie tematu. Wierzymy, że właśnie tak się stanie, że Puchacz i reszta będą bardziej skupieni w defensywie, a w ofensywie znów nie zabraknie im rozmachu. Panowie, chłopaki, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Villas-Boas: – Chciałbym, aby FIFA zastrzegła numer „10” we wszystkich rozgrywkach

Andre Villas-Boas zaapelował wczoraj, by FIFA zastrzegła numer dziesiąty na koszulkach wszystkich drużyn świata. My na ten apel odpowiadamy własnym: panie Boas, uspokój się pan. Kontrowersyjny pomysł Piłkarski świat znalazł się w żałobie po śmierci jednego z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach. Zdaniem wielu – po prostu najwybitniejszego. My w naszym rankingu najlepszych zawodników wszech czasów […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Piętnaście pustych stadionów i oprawa

Spośród szesnastu rozegranych w ostatnich dwóch dniach meczów Ligi Mistrzów, piętnaście odbyło się bez udziału publiczności. Nawet państwa dość liberalnie podchodzące do obostrzeń koronawirusowych, stadiony pozostawiają puste, niezależnie od tego, jak doniosłą okazją jest mecz europejskich pucharów. Grecja, Francja, Ukraina, oczywiście Niemcy czy Anglia – hymn Ligi Mistrzów niósł się po trybunach echem niezagłuszonym choćby […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020