post leszek.milewski

Opublikowane 18.06.2020 15:14 przez

leszek.milewski

Dziś nie będzie o piłce. Dziś chciałbym wam opowiedzieć o jednym z najbardziej wpływowych ludzi XX wieku, a czyje nazwisko jest prawie nieznane.

W latach dwudziestych palenie papierosów przez kobiety było tematem tabu. Do Edwarda Bernaysa zgłosiło się American Tobacco Corporation, by to zmienić. Połowa populacji schodziła im z listy potencjalnych konsumentów.

Wiedzieli do kogo się zgłosić. Nie trafili nawet w dziesiątkę. Trafili w milion.

Edward Bernays był bratankiem Zygmunta Freuda. Z wujaszkiem trzymał się dobrze. Poznał nie tylko jego prace. Ale też proces, który doprowadził Freuda do swoich odkryć.

Różnica jest taka, że Freud chciał, by ludzie lepiej zrozumieli siły, które nimi rządzą, a przez to byli bardziej świadomi. Lepsi. Edward Bernays, zrozumiawszy siły, które rządzą ludźmi, wykorzystał je na użytek swój i swoich klientów.

Bernays, przyjąwszy zlecenie American Tobacco Corporation, w pierwszej kolejności udał się do jednego z nielicznych, działających już wówczas w Ameryce psychoanalityków. Chciał zrozumieć czym w istocie są papierosy dla kobiet. Co znaczą. Po tych konsultacjach zrozumiał, że papierosy musi połączyć z ideą podważania męskiej siły, męskiej władzy.

Podpiął palenie papierosów pod rosnący w siłę ruch feministyczny sufrażystek. Swoją akcję mistrzowsko zainaugurował ustawką lepszą niż finał Amiki z Aluminium Konin. Wynajął aktorki, które podczas parady, powiązanej z demonstracją sufrażystek, miały symbolicznie palić. O tym, że ma się odbyć taka wymowna akcja, poinformował wcześniej prasę. Przemyślał wszystko: miejsce, na którym będzie mnóstwo fotografów. Bezceremonialne hasło, w którym papierosy były – uwaga – „POCHODNIAMI WOLNOŚCI”. Nawet wychodził z tego gotowy symbol, nawiązujący do – pochodnia w ręku – samej Statui Wolności. Odwołał się więc podprogowo do tego, co najbardziej amerykańskie.

Rzecz zaskoczyła. Oczywiście nie tym jednym finałem Pucharu Polski. Poparł to później szeregiem równie cwanych ruchów. Ale w tej inauguracji kryje się cała przebiegłość Bernaysa. Już dzień po paradzie, za darmo, łyknąwszy haczyk z całą wędką, prasa pisała o papierosowej demonstracji.

Tabu zostało zwalczone.

Kobiety zaczęły palić.

Nawet demonstracyjnie.

Ideowo.

Paliły nie dla smaku. Nie dla krótkiego, nikotynowego haju. Ale dla związanych nagle z paleniem idei siły i niezależności.

A przecież wciąż chodziło tylko o to, żeby opchnąć połowie populacji towar. Wciąż chodziło tylko o to, żeby cyferki w przedstuletnim odpowiedniku excela w American Tobacco Corporation się zgadzały.

Bernays całe życie poświęcił skutecznemu udowadnianiu, że czarne jest białe.

Zrozumiał, że wszystko jest tylko pojęciem, w którego DNA można namieszać.

Doradzał amerykańskim prezydentom. Woodrowowi Wilsonowi w 1916 pomógł wygrać prezydencką kampanię grając na strunach pacyfizmu i sprzeciwie przeciw udziałowi Amerykanów w I wojnie światowej. Wiózł Wilsona na sloganie „HE KEPT US OUT OF WAR”. Kilka miesięcy później Ameryka dołączyła do wojny. Tak, było kilka incydentów niemiecko-amerykańskich na morzu. Ale wojna w Europie, związana z powszechnym poborem – to wymagało forsowania idei. Obwiązano ją między innymi w koncepcję krzewienia demokracji w Europie.

To Bernays, gdy sto lat temu zgłosiły się do niego koncerny samochodowe, doradził im, by z samochodu uczyniły symbol męskości. Dziś, sto lat po tamtych poradach, mężczyzna bez samochodu, nie mówiąc o prawie jazdy, może mieć ten brak wypominany jako słabość. Mniej lub bardziej wprost. Nawet jeśli wszystkie informacje wskazywałyby, że z czysto praktycznego punktu widzenia go nie potrzebuje.

Gdy w latach dwudziestych masowi producenci obawiali się, że w pewnym momencie wyczerpie się zapotrzebowanie na kolejne przedmioty, bo ludzie będą mieli już wszystko czego potrzebują, wieszczyli potencjalne załamanie rynku. Paul Mazur, czołowy bankier pracujący w Lehman Brothers, w 1927 sformułował taką maksymę:

„Musimy przesterować Amerykę z kultury potrzeb na kulturę pragnień. Ludzie muszą zostać wyszkoleni (Wytresowani? Skoro to się miało odbyć bez ich wiedzy? – przyp. LM.)  w kierunku pożądania nowych rzeczy, nawet zanim stare zostały w pełni skonsumowane. Pragnienia muszą przyćmiewać potrzeby”.

Bernays miał gotowe rozwiązania, by dociągnąć to w praktykę. W swoich pracach pisał:

„Rzecz może być pożądana nie ze względu na swoją wartość czy przydatność, ale ponieważ osoba podświadomie widzi w tym czegoś symbol, pragnienie, którego źródło być może nawet wstyd mu przed sobą uświadomić. Człowiek kupujący samochód może myśleć, że chce go ze względu na potrzeby logistyczne. W istocie może chcieć samochodu ze względu na symbol społecznej pozycji, dowód sukcesu w biznesie albo dla zaspokojenia oczekiwań swojej żony. Skuteczna propaganda musi być oparta na rozumieniu prawdziwych motywów”.

A także:

„Ci, którzy kontrolują ten niewidocznym mechanizm społeczeństwa tworzą niewidzialny rząd, który jest prawdziwą władzą w naszym kraju. Jesteśmy zarządzani. Nasze umysły i gusta są formowane. Idee sugerowane. Najczęściej przez ludzi, o których nigdy nie usłyszymy”.

W 1933 odwiedził go Karl von Weigant, niemiecki korespondent pisma „Hearst”. Schlebiał Bernaysowi, że Joseph Goebbels ma wszystkie publikacje Bernaysa w swojej bibliotece, a „Krystalizacja opinii publicznej” posłużyła w sposób bezpośredni już wtedy w kilku konkretnych, zapisanych dziś na kartach historii celach.

Jest upiornym chichotem historii, że cztery siostry Freuda zginęły w obozach koncentracyjnych.

Bernays zawsze dbał, obwarowywał zapisami w umowach, by jego nazwisko nigdy nie pojawiało się w dealach, które postrzegał jako potencjalnie wizerunkowo ryzykowne. Pilnował swojej marki. Nawet, zakładając swój mały warsztacik inżyniera masowych przekonań, zrezygnował z funkcjonującego od XVII wieku pełnego negatywnych słowa „propaganda” na rzecz wbitemu w biały kołnierzyk „public relations”.

Dziś, gdzie się nie obrócić, czego nie włączyć, śmieje się z nas stary dobry Edward Bernays. Stary dobry Edward Bernays, który w latach pięćdziesiątych został akuszerem coup d’etat w Gwatemali, bo tamtejszy rząd zagrażał interesom United Fruit Company, największego posiadacza ziemskiego tego kraju.

Nie jestem od tego, by mówić, co myśleć. Nie mam takich kompetencji. Ani tym bardziej wiedzy. Sam nie wiem co myśleć. O większości spraw. Świat jest złożony. Można natomiast zdawać sobie sprawę z zastawianych na nas pułapek. W wielu miejscach. Czasem oczywistych. Czasem mniej. Pułapek grzebiących nam głęboko w bebechach. Gdzie na powierzchni nie ma nic. Tylko palisz papierosa. Pułapek, polegających na tym, że informacja, merytoryka, realne problemy, schodzą na siódmy plan. A wyłaniają się owinięte w kokon z symboli tematy, grające gdzieś naszych lękach czy pragnieniach.

Leszek Milewski

Przeczytaj moje piłkarskie felietony:

O Mateuszu Cholewiaku w Legii

Pięciu zmianach w polskiej lidze

O sztucznej inteligencji w piłce

Opublikowane 18.06.2020 15:14 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 21
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
floro flores
floro flores

szlugi to najobrzydliwsza rzecz jaka spotkała ludzkość, zaraz po nich są tatuaże

aaaaaa
aaaaaa

z tych bardziej obrzydliwych dodalbym jeszcze dorzucanie slowa „tak” na koncu zdania oznajmujacego

Byq1910
Byq1910

Dodałbym jeszcze wyjątkowe obrzydlistwo, złośliwy rak toczący naszą piękną mowę
„w sensie”
Kurwa jak słucham ludzi którzy w każdym zdaniu wtrącają ten zjebany zwrot „w sensie” to mam odruch wymiotny

Lloo
Lloo

Tak naprawdę w co drugim zdaniu

Tęcza sręcza
Tęcza sręcza

A jeszcze potem film „kac WAWA”

Piotr Klimczak
Piotr Klimczak

Gorsza od szlugów, jest tylko gra w ekstraklasie na licencji innego klubu.

Trzaskopikiewicz
Trzaskopikiewicz

A dla mnie – traktowanie języka polskiego jak jakiejś brudnej szmaty. Wiesz, że na początku zdania jest wielka litera, a na końcu kropka, ale masz to gdzieś.

Zige
Zige

Mnie cholernie irytują ludki, które na zadane pytanie odpowiadają: „Szczerze?” i dopiero odpowiadają na pytanie.
Zawsze mam wtedy ochotę odpowiedzieć: Nie, nie szczerze.

jupihura
jupihura

Najgorsze jest „deja vu”, ku*wa mać za każdym razem czuję się oszukiwany przez samego siebie.

Krzysztof Jarzyna ze Szczecina
Krzysztof Jarzyna ze Szczecina

Brawo Leszku. Krótko, zwięźle i na temat. Sam znałem historię E. Bernaysa. Sto lat po wprowadzeniu jego marketingowo-pijarowych sztuczek dziwactwem w środowisku wydaje się być kupienie samochodu zaledwie według potrzeb i po kosztach (no chyba że po kosztach kupi się takie z symbolem niemieckiej marki motoryzacyjnej), a brak posiadania przez mężczyznę auta jest widziany przez kobiety jako brak genitaliów (mimo że np. w takiej Warszawie wszędzie dotrzesz komunikacją miejską i uberkiem, a z autem są same koszty i problemy).

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Wiesz kobiety to jednak gatunek podatny na marketing spójrz na sukces Fapple, który właśnie na kobiety się nastawił (ma przede wszystkim ładnie wyglądać i być symbolem prestiżu, coś jak biżuteria).
A myślisz, że po co faceci kupują luksusowe dobra? Żeby doopy wyrywać.
Jak się człowiek uwolni od porcelitowych lalek, to robi się szybko szczęśliwy.

Koniu
Koniu

To, że ten narkoman i szarlatan Freud chciał rzekomo, żeby ludzie byli lepsi, to jakiś nieśmieszny żart.

qdlaty81
qdlaty81

powiedział Koń

Koniu
Koniu

Polecam przeczytać „Zmierzch i upadek imperium Freuda” Eyscencka. Może wtedy zrozumiesz, że Koń powiedział to na jakiejś podstawie.

Chwytadze
Chwytadze

Leszku, 11/10.
Dałoby się z tych felietonów skleić jakąś publikację?
Kupiłbym.

Transilvanian Nosferatoo
Transilvanian Nosferatoo

Niezmiennie prawdziwe.

DSC_2941.JPG
Stanislav Levy
Stanislav Levy

Fajny tekst. Odnoszę nieodparte wrażenie, że nieprzypadkowo napisałeś (a w każdym razie opublikowałeś) go po wczorajszej debacie wyborczej. Kto oglądał wczoraj i przeczytał dziś Leszka, niech analogie wyciągnie sobie sam.

Wojtek
Wojtek

Prawdą jest, że jesteśmy małpami sterowanymi przez cwańszych od nas. Jak w Truman Show ktoś układa nam świat, w którym funkcjonujemy. Tyle że… inaczej się nie da. Skoro jako małe dzieci, pod wpływem reklamy wyciągaliśmy rączki w sklepie po produkt który widzieliśmy w TV, to jacy mamy być, gdy jesteśmy dorośli? Tacy goście jak Bernays doskonale to wykorzystują. Poza tym jesteśmy cząstką społeczności. Nasze relacje budujemy również poprzez to, co posiadamy. Masz 10 tysięcy i chcesz kupić auto. W zależności od tego, czy będzie to Panda w dobrym stanie, BMW, czy Toyota, tym zakupem coś oznajmiasz światu. Jaki jesteś i na czym ci zależy. l czego się można po Tobie spodziewać (uogólnienie, ale tylko jako przykład).

Patryk
Patryk

Leszku, jako dziennikarz jesteś trochę jak taki Bernays ;). Nie mówię tu o wszystkich żurnalistach, o nie. Większość w tym zawodzie to miernoty, nie czarujmy się. Natomiast zawodnik Twojej wagi pełni poniekąd funkcję „wszczepiacza” w nasze mózgi różnych myśli. Mało kto robi to z taką gracją jak Ty. Nie wiem czy w tym tekście nie wdarła Ci się sztuczna skromność.
Co do inspiracji w podobnych tematach, powstało mnóstwo opracowań na temat amerykańskich kreatorów potrzeb. Tego jak posługiwali się świadomością, jak nią sterowali realizując biznesowe cele. Jeśli nie czytaliście, doczytajcie o tym jak Pepsodent zrewolucjonizował znane nam pojęcie podstawowej higieny ;). Polecam książkę „Siła nawyku” Charlesa Duhigga

Dr.Alban
Dr.Alban

,,Dziś, sto lat po tamtych poradach, mężczyzna bez samochodu, nie mówiąc o prawie jazdy, może mieć ten brak wypominany jako słabość.”

Przesada , mieszkam w 5 milionowym mieście i posiadanie samochodu mija się z celem . Korki , drogie ubezpieczenie , brak parkingów skutecznie zabiły we mnie chęć posiadania skarbonki bez dna / czytaj samochodu /

Jaj
Jaj

Powoli, zwłaszcza w krajach Zachodniej Europy ( innych kontynentów nie znam na tyle aby się wypowiadać) samochód przestaje być postrzegany jako symbol statusu społecznego czy nawet meskosci. Jednak polscy posiadacze męskich genitaliow dalej wydają się pełna garścią czerpać z inspiracji Bernaysa

Weszło
18.09.2020

Macieju Sadloku, nie, nie potrafisz uderzyć

Stały element każdego meczu Wisły Kraków – Maciej Sadlok próbuje uderzyć z dystansu. Czasem ta pozycja jest lepiej przygotowana, czasem gorzej. Ale uderzenie jest wystarczająco kąśliwe, aby ukuło się mówić klasyczne „SADLOK, POTRAFI UDERZYĆ”. Otóż, nie, nie potrafi. Mieć siłę w nodze, a trafiać z daleka do siatki, to dwie zupełnie inne sprawy. Dzisiaj Sadlok […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wisła Kraków uprawia piłkę nożną tylko teoretycznie

Bez stylu. Jakiejkolwiek płynności w grze. Z klopsami w obronie. Bez większego zagrożenia pod bramką rywali. Biała Gwiazda była dzisiaj całkowicie bezradna, a przecież do Krakowa nie przyjechał Bayern, tylko Wisła Płock. A jednak zdołała w jednym meczu przegrać dwa razy: raz z Nafciarzami, raz ze sobą. To, co pokazała Wisła Kraków w pierwszej połowie, […]
18.09.2020
Niemcy
18.09.2020

Ta maszyna dopiero się rozpędza

Piękna monachijska historia trwa. Nie skończyła się wraz z końcem minionego sezonu, który był w wykonaniu Bayernu wprost perfekcyjny. Na inaugurację sezonu Bundesligi zobaczyliśmy święto bawarskiego futbolu. Piłkarze Hansiego Flicka skonsumowali, przemielili, przetrawili Schalke, nie pozostawiając rywalom nawet cienia szansy na wyjście z tej rywalizacji bez wielobramkowej kompromitacji. To była miazga, to był nokaut.  Śmiech […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Sobota w WeszłoFM: Michał Helik, Stan Futbolu i trzy hitowe mecze

Weekend na antenie radia WeszłoFM rozpoczniemy w sobotę o godzinie ósmej. Monika Wądołowska i Wojciech Piela przywitają Was w poranku, który będzie pełny atrakcji. W programie echa losowania potencjalnych rywali dla polskich zespołów w eliminacjach Ligi Europy, ale także zapowiedź sobotnich emocji w Ekstraklasie. O swoim transferze do Barnsley i pierwszych dniach w nowym klubie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Szok. Ustawienie Polacek-2-3-1 znów nie zdało egzaminu

Lubimy oglądać mecze Podbeskidzia Bielsko-Biała w Ekstraklasie, ale mamy wrażenie, że jeszcze bardziej lubią grać je rywale Górali. A to już niepokojące, gdy mówimy o chęci zadomowienia się na ligowym poziomie, co potwierdzić mogą i w Sosnowcu, i w Łodzi. Podopieczni Krzysztofa Brede znów odstawili w obronie kabarecik i stracili cztery bramki, przez co ich […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Pojedynek gołej dupy z batem. Arka bije Miedź i tylko patrzy, czy równo puchnie

Słuchajcie, ale akcja. Polsat dzisiaj nieco zamieszał i transmitował mecz profesjonalnych piłkarzy Arki z zawodnikami wymagającymi zajęć wyrównawczych. Jak to się śmiesznie oglądało! Jedni z piłką obchodzili się bardzo sprawnie, drudzy sprawiali wrażenie, jakby pierwszy raz ją widzieli i zastanawiali się, do czego w ogóle ten przedmiot służy. Co? Ta druga drużyna też chce awansować […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wydawało mi się, że jestem najlepszym trenerem świata

W Wiśle Kraków wydawało mu się, że jest najlepszym trenerem świata. W Legii zresztą też. Pogoń zabrała mu kilka lat życia. Czy szuka pracy na polskim rynku? Dlaczego obserwował w Opalenicy Niko Kovaca? Dlaczego atmosfera w Wiśle Kraków była szczególna? Jaką lekcją była Levadia? Dlaczego po mistrzostwie w Lechu jego zespół był na ostatnim miejscu […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kiedy ekstraklasowi piłkarze nauczą się grać co trzy dni i dlaczego nigdy?

Udało się! Po latach oczekiwań już wiemy, że przynajmniej dwa polskie zespoły nie skompromitują się w tym sezonie europejskich pucharów. Czyhali groźni Łotysze, skradali się podstępni Białorusini, ale nie tym razem, nie z nami te numery. A potem jeszcze udało się ograć i Szwedów, i Austriaków. Rok 2020 rzeczywiście jest niesamowity! W ogóle to dość […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

#GramyDlaBiałorusi – osiem zespołów z całej Europy weźmie udział w esportowym turnieju charytatywnym!

Już w najbliższy poniedziałek, 21 września, w Międzynarodowy Dzień Pokoju na Świecie, odbędzie się turniej w Counter-Strike: Global Offensive, w którym weźmie udział 8 drużyn europejskich. Uczestnicy powalczą o pulę nagród w wysokości 100 000 złotych. Rozgrywkom będzie towarzyszyć zbiórka pieniężna na rzecz Fundacji Białoruski Dom. Partnerem Głównym akcji jest należąca do Totalizatora Sportowego marka LOTTO. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

9 milionów czekolad dla piłkarzy Lecha i Piasta czy 1/3 Thiago?

Przed tygodniem jeden z Polaków z powiatu pruszkowskiego stanął przed trudnym, ale przyjemnym dylematem: co zrobić z 96 milionami złotych? Tak, tak, drugi raz w historii zdarzyło się, że jeden z naszych rodaków rozbił bank w loterii Eurojackpot organizowanej przez Totalizator Sportowy. Wydatnie pomogliśmy temu szczęśliwcowi, proponując trzy sposoby na wydanie tej sporej kasy. Jeśli […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kości zostały rzucone. Legia, Piast i Lech ruszają w stronę Ligi Europy

Wszystko już jasne. Legia Warszawa, Piast Gliwice i Lech Poznań poznały swoją drogę w stronę fazy grupowej Ligi Europy. W szwajcarskim Nyonie rozlosowano pary IV rundy kwalifikacji do drugich najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek organizowanych przez UEFA. Jak trafiły polskie kluby? Absolutnie nie najgorzej. W przypadku Legii awans powinien być obowiązkiem, Lech ma na to realną […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Czy Bayern będzie jeszcze mocniejszy?

Najlepszy na świecie Lewandowski. Wybuch gwiazdy Daviesa. Ponowny prime Neuera i Mullera. Przypakowany Groetzka. Mądry Kimmich. Trenerski geniusz Flicka. Rozsądna tożsamość i brak nerwowych zachowań ze strony władz klubu. Serie zwycięstw. Epickie mecze. Mistrzostwo Niemiec. Puchar Niemiec. Liga Mistrzów. Miniony sezon był dla Bayernu Monachium idealny. Czy kolejny może być lepszy, czy coś lepszego niż […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Koszalin, beton, polityka. Czego CBA mogło szukać w PZPN-ie?

W ubiegłym tygodniu Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło do siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz 16 okręgowych związków. Jak tłumaczył Zbigniew Boniek m.in. w programie Liga+ Extra, służby zabezpieczyły mnóstwo dokumentów, ale nie do końca wiadomo, co właściwie było głównym przedmiotem ich zainteresowania. Ze strzępków informacji, które ujawnili m.in. dziennikarze Przeglądu Sportowego i Super Expressu wyłania […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła wreszcie mocniej popłynie?

Już kilka razy podkreślano, jak trudne wejście do Ekstraklasy zaliczają tegoroczni beniaminkowie. Po trzech kolejkach Podbeskidzie, Stal Mielec i Warta Poznań nie mają na koncie ani jednego zwycięstwa, łącznie zdobywając pięć punktów na 27 możliwych. Najbliższa szczęścia była Stal, która tydzień temu dopiero w doliczonym czasie straciła prowadzenie z Cracovią. Warto jednak zauważyć, że równie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Lewandowski rozpocznie strzelanie, Neuer na zero z tyłu? Schalke leży Bayernowi

Leroy Sane, Robert Lewandowski, Serge Gnabry, Ozan Kabak, Suat Serdar i Amine Harit na jednym boisku? Całkiem przyjemny ten powrót Bundesligi. Fani niemieckiego futbolu nie mogli sobie wyobrazić lepszego spotkania na otwarcie sezonu. Ci, którzy zerkają za zachodnią granicę tylko po to, żeby dowiedzieć się, co słychać u Roberta Lewandowskiego, także. Bo Schalke to jeden […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Górnik Wałbrzych. Martwy oddech wielkiego futbolu

– Wałbrzych był jedynym zespołem, dla którego warto było przejechać trochę kilometrów, zmarznąć lub zmoknąć. Inne drużyny I ligi i reprezentacje na to nie zasłużyły – listopad 1983 roku, śp. Jerzy Zmarzlik. 37 lat. Z perspektywy nowych pokoleń okres raczej niewarty uwagi, bo nieokraszony w bitwy na szable, muszkiety czy bronie maszynowe. Szkoda, bo akurat […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła odbije sobie słaby start sezonu? Atrakcyjne Combo Dnia w eWinner!

Derby w Ekstraklasie? No tak, Lech – Warta, Wisła – Cracovia. Ale rzecz jasna są też „derby” z przymrużeniem oka. Np. takie, jak mecz Wisły z Wisłą. Tej z Krakowa z tą płocką. I tak się akurat składa, że będzie to mecz arcyciekawy, bo obydwa zespoły nie są w najlepszej dyspozycji. Po dwa punkty, średnia […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Łukasz Sierpina 2020, wersja zaktualizowana i spatchowana

Łukasz Sierpina po 49 meczach w Ekstraklasie miał oszałamiający bilans: zero bramek, zero asyst. Stanowił synonim ligowego wiatraka, który w sumie trochę chaosu potrafi stworzyć, czasem szarpnie, ale nie przekłada się to na żadne liczby, żadne konkrety. W tym sezonie jednak obserwujemy wersję zaktualizowaną, spatchowaną, słowem: Sierpina 2.0. Raptem trzy mecze, cztery asysty. Z króla […]
18.09.2020