post leszek.milewski

Opublikowane 11.06.2020 10:29 przez

leszek.milewski

W futbolu dwa plus dwa nie musi równać się cztery. W futbolu dwa plus dwa może wynosić 5x7+0(x+11)2(13x). W futbolu dwa plus dwa może nawet równać się marchew.

Nie ma w piłce nożnej większego problemu niż ewaluacja zawodników.

To znaczy, są. Szkolenie młodych, by w każdym powiecie rósł przynajmniej jeden Maradona, zamiast bohatera przyszłych wywiadów „MOGŁEM BYĆ BARDZO DOBRY, ALE JEDNAK NIE BYŁEM”. Rozwarstwienie, gdzie różnice ekonomiczne pomiędzy najlepszymi a piłkarską klasą średnią, niebawem zaczną przypominać relacje szlachty z pańszczyźnianym chłopem.

Ale to problemy natury ogólnej, w dodatku nie dotyczące wszystkich, bo ktoś jednak szkoli regularnie kolejnych Maradonów, ktoś nie przejmuje się różnicami ekonomicznym, bo mu sprzyjają. Ewaluację zawodnika natomiast chętnie poprawiliby wszyscy. Barcelony. Legie. Skauci drugoligowych klubów. Okręgówkowicze.

Każdy chciałby lepiej oceniać przydatność zawodnika.

Każdy chciałby lepiej oceniać jego wartość, bo mimo że piłka nożna ładnych parę lat ma, cały czas pod tym względem jesteśmy w powijakach.

Oceniamy wciąż często na gębę, a ta, choć może trafnie podkreślać dobrą grę zawodnika X w drużynie Y, nie uwzględnia zazwyczaj przyczyn takiej gry, a także czy takie same przyczyny wystąpią w nowym zespole.

Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz – ten frazes w ostatnich latach się skompromitował. Ostatni mecz, jeden wybitny mecz, może nie mówić niczego istotnego z perspektywy kupującego. Jest multum przyczyn składających się tak na złą, jak i dobrą grę piłkarza – to już dziś oczywista oczywistość. I z niej rewolucja zaawansowanych statystyk w piłce – chęć podparcia się liczbami, celem większej obiektywności opinii. A jednak nawet zaawansowane statystyki, które zrewolucjonizowały baseball i koszykówkę, w piłce trafiają na mur, bo jest to gra trudniejsza do opisania liczbowo.

No dobrze. Przestańmy wikłać się w ogólnikach. Wezmę najprostszy, choć wciąż powierzchowny przykład. Wezmę Novikovasa i Cholewiaka trafiających do Legii.

Novikovas w Jagiellonii Białystok był królem ofensywy. Jak trwoga to do Litwina. Problem z rozegraniem ataku, to do Litwina. Jak żre, to też do Litwina. Miał tam taką pozycję, że nawet jeśli zrobił błąd, nikt nie miał o to pretensji. Przecież i tak jest najlepszy. Przecież najprędzej coś wykreuje. A więc nawet przy błędach dominowała narracja „dobrze, że ryzykuje”, „on może tak grać”, „on tak grać musi”.

To będzie wybitnie januszowy argument, ale sięgam do swoich czasów gry w piłkę: nigdy nie grało mi się lepiej niż wtedy, gdy byłem najlepszy w drużynie. Wtedy grałem najodważniej i często wychodziły akcje, o jakie innym razem bym się nie pokusił, bo w otoczeniu lepszych strata, błąd, byłaby okupiona większym moralniakiem.

Novikovas nie miał większych szans w Legii Warszawa odtworzyć takiego wpływu na grę. Tu jest jednym z wielu. CIĘŻAR grania przez niego nigdy nie będzie tak duży. Okazji do wykazania się mniej. A jak nawali w ofensywie, nikt mu tego nie wybaczy. Tak kibice, jak i partnerzy. Szczególnie ci drudzy. Grając tak ryzykownie jak w Jadze, podkopywałby sobie pozycję w zespole, tracił zaufanie kolegów, w poprzednim klubie niepodważalne.

Jasne, znajduje się w lepszym otoczeniu, powinien mieć więcej miejsca – to argument za tym, by pokazał więcej. Ale to już zależy od typu piłkarza. Moim zdaniem Litwin to taki gracz, który potrzebuje mnóstwa swobody i wyrozumiałości na ryzyko, połączonego z opieraniem na nim gry. To nawet udowadniał mi analityk Michał Jaroń, który przyglądając się grze Novikovasa zwracał uwagę, że mało kto oddaje strzały z tak nonsensownych pozycji. W klubie, w którym rządzi, nikt mu na to nie zwróci uwagi. W mocniejszym towarzystwie będzie kłuło w oczy.

Novikovas znalazł później – przełom października i listopada – swój grunt, choć nie ma wątpliwości: w zupełnie innej niż w Jagiellonii roli. Początkowe problemy tyleż brały się z jego próby odnalezienia się w nowych realiach, co z percepcji gracza. Wymiatał w Jadze, oczekuje się więc, że w Legii będzie grał to samo. Że przełoży swoje granie jeden do jednego.

To może stanowić zawsze problem w sprowadzaniu gwiazd średniaków do topowych drużyn. Piłkarz, który wyglądał świetnie w roli, która dawała mu dużo więcej swobody, względnie ciężar gry był na nim w większym stopniu oparty, musi się odnaleźć w roli mniejszej.

I okazuje się, że w takiej roli blednie.
I okazuje się, że król jest nagi.

Z drugiej strony mamy Mateusza Cholewiaka. Cholewiak w Śląsku był zadaniowcem. Fajnym, cenionym, wszechstronnym. Ale na pewno nie gwiazdą zespołu. Na pewno nie kimś, na kim opiera się gra. Raczej takim gościem, który mając – to umowne proporcje – pięć procent wpływu na grę drużyny, próbuje coś w tych ramach ulepić i choć ogółem liczbowo wygląda to średnio, to pamiętając o jego udziale w grze dla zespołu, wygląda nieźle.

Cholewiak, przechodząc do Legii, został w tej samej roli. Jego udział w grze pozostaje podobny. Wszedł w znajome buty, te, które znał, które go nie uciskały. Główną zmianą było więc zostanie zadaniowcem w mocniejszym towarzystwie. W pewnym sensie jest naturalny grunt pod to, by rozwijał skrzydła, podczas gdy przy transferze Novikovasa były przesłanki by sądzić, że te skrzydła zostaną zwinięte.

Czy oznacza to, że należy zrezygnować ze sprowadzania piłkarzy w sposób oczywisty się wyróżniających? Oczywiście, że nie. Nie wszystkie przykłady są równe. Ramirez w Lechu wygląda przecież dobrze (choć też jego rola jest jednak mniejsza, ale to efekt tego, że górował nad ŁKS-em). Czy oznacza to, że należy ściągać ławkowiczów średnich drużyn? Oczywiście, że nie.

Natomiast 2020 to trochę późno, by postrzegać wewnątrzligowe transfery w wielkim stopniu na zasadzie: był bardzo dobry w klubie numer siedem, to będzie bardzo dobry w klubie dwa czy jeden. Był przeciętniakiem w klubie numer jedenaście, to jak on może nam pomóc w grze o mistrza. Krytyczny tumult po transferze Cholewiaka wskazuje, że jednak jest z tym problem.

Cholewiak był transferem bardzo sprytnym. I ja jestem przekonany – są w lidze inni piłkarze, którzy pełnią rolę średnio eksponowaną w klubie takim sobie, a przechodząc do ligowego potentata, dalej pełniąc średnio eksponowaną rolę, pokazywaliby w jego barwach dużo więcej. Więcej niż ci, którym teraz dogrywają, albo których nawet oglądają z ławy.

To interesujący kierunek myślenia. Warto być na niego otwartym. Nie na sprawdzanie tylko kto tam w strefie spadkowej się wyróżnia, bo ten, kto pomoże utrzymać byt w klubie numer trzynaście, nie dostanie kierownicy w pucharowiczu. W pucharowiczach zazwyczaj kierownice też są obsadzone. Ale kto tam, w robocie dorywczej, względnie drugoplanowej, ma wiele do zaproponowania.

Leszek Milewski

Fot. FotoPyK

Opublikowane 11.06.2020 10:29 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

Zgoda, aczkowiek musimy brać pod uwagę że jesteśmy po meczach z największymi błaznami Ekstraklasy. W pierwszej rundzie gdy Legia pakowała 7 Wiśle Novikovas też był świetny(i tylko wtedy był świetny). Dlatego z oceną Cholewiaka poczekałbym jednak na poważniejsze mecze, jak Legia wylosuje mistrza Andory albo o zgrozo… Finlandii to wtedy zobaczymy na ile ten Cholewiak był wzmocnieniem, bo w przypadku Wisły, Arki czy nawet pewnie dołującej Pogonii czy Cracovii w grupie mistrzowskiej może się okazać, że Vuković dałby radę się wkomponować i to na skrzydle. Novikovas to z kolei porażka transferowa, która boli tym bardziej, że wreszcie przyjdą meczę z mistrzami Łotwy, Finlandii, Gruzji czy Macedonii i okaże się, że na skrzydle będzie albo zawodzący Novikovas albo koniec końców będący chyba gorszą wersją Kucharczyka – Cholewiak. Albo gdy zabraknie Karbownika to na lewej obronie zagra albo Rocha albo Obradović albo Cholewiak albo będziemy dziurawić środek obrony i zagra tam Jędza… Ten transfer był całkiem sprytny ale w momencie prawdziwej próby może się jeszcze wykoleić na całej linii wszak to nie sztuka wzmocnić się na Ekstraklasę(do tego wystarczy kupić przeciętnego Ekwadorczyka z ligi słoweńskiej. Wzmacniać się trzeba tam gdzie się kompletnie nie podołało czyli w Europie.

Essa
Essa

Nie ma. Już obradovicia w Legii

Jeremiasz
Jeremiasz

Tak? To gdzie jest Obradović?

Onuce Kowalczyka
Onuce Kowalczyka

pod palmami odprawę dostał i bajo

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Otóż wzmacniać się na Europę za bardzo nie ma sensu. To dalej loteria. To, że Bogusiowi się przyfarciło i że Szopen po nim posprzątać musiał (sam też spoto gnoju narobił) to nie powinien być uznawane za trend.
W ciągu dekady Legia zagrała 2 razy w LE i raz w LM. I tylko raz wyszła z grupy (spadku z LM do LE za 4 pkt lepiej pominąć milczeniem). Tak to była głównie tragedia i pukanie do nieba bram. Problemem jest właśnie liga.
Niestety jak tydzień w tydzień obcujesz z parodystami to szybko dopasowywujesz się do przeciętniactwa. Masz Jędzę. No był to 5-6 lat temu przeciętny (w sksli europejskiej) obrońca. Pierwszy sezon w Legii miał b.dobry. A potem coraz gorzej. Może to dalej top obrońców Eklapy, ale to poziom półprofesjonalny. Kto w tej lidze stanowi jakieś wyzwanie, gdzie jest jakość? Patrzysz na Karbownika czy Jóźwiaka i oni odstają na plus. Ale jeśli nie wyjadą to szybko osiągną maksa i jak niby mają się dalej rozwijać?
Może pamiętasz jak wyglądał Lewy w ostatnimm sezonie w Lechu a jak w drugim roku w Dortmundzie. To była przepaść. Podobnie było z Piszczkiem czy z Milikiem. Jak na codzień grasz na Wieteskę czy Urygę, klepiąc piłki z Muharem czy Golem to jak masz się rozwijać?

Ziemson hujev
Ziemson hujev

co musiał sprzątać Szopen po Bogusiu? to nie tak że szopen zapłacił za udziały Leśnego legijnymi pieniędzmi które wcześniej zarobił na lidze mistrzów Boguś? Boguś oddał Szopenowi Legie najmocniejszą od 25lat a co zrobił szopen? z jakimi ekipami przegrali dzięki jego gołodupstwu? miałby swoje siano żeby zapłacić Leśnemu to by to się na Legii nie odbiło, on nie chciał mocnej Legii tylko właścicielstwa za wszelką cenę , to kosztowało legie regres a Miodek to nie Leśny on tego wyżej nie podniesie , nie wróci nawet do poziomu drużyny z czasów Leśnego.

Anonimowy ziutek
Anonimowy ziutek

Nie wiem jak ty liczysz ale na 6 sezonów Lesnego Legia 4 razy grała e LE i raz w LM

Anonimowy ziutek
Anonimowy ziutek

Wrócił stary dobry joda z klasyczną przypierdolką do Leśnego.
4 razy grupa LE raz grupa LM, 5 MSP i 4 PP to wszystko w 7 lat
Kurde tak realnie to Mioduski przy dobrych wiatrach będzie potrzebował jeszcze z 10 lat plus te dwa co już zmarnował by zebrać takie wyniki sportowejakie miał Leśny
Jako kibica Legii cieszy mnie że już jest jakaś nadzieja ale jak to mówią po wynikach ich poznacie a póki co Mioduski nie ma jeszcze ani jednego sukcesu sportowego

AnnaWuMaria
AnnaWuMaria

„W ciągu dekady Legia zagrała 2 razy w LE i raz w LM. I tylko raz wyszła z grupy (spadku z LM do LE za 4 pkt lepiej pominąć milczeniem). „???

W ostatniej dekadzie 4 razy w LE i dwa razy wyszła z grupy + 1 LM.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Było wielu ekspertów którzy mówili, że transfer Cholewiaka spłaci się kilkukrotnie.
Chłopak bardzo cieżko pracował na to aby trafić do Legii, dla takich jak on ( zadaniowców w starszym wieku) jest to nagroda za pracę wykonaną przed transferem.
Łatwiej też jest go oceniać, bo i w Legii wszystko wyglada coraz lepiej, od spraw organizacyjnych, transferowych, skończywszy na grze zespołu.
Wygląda na to, że zadowolone są dzisiaj obydwie strony, zawodnik i klub.
Naprawdę fajnie oglada się grę Cholewiaka, szczególnie gdy cały zespół gra na wysokim poziomie.

JesusChristPose
JesusChristPose

Cholewiak przypomina mi chwilami Kucharczyka. Odważny jeździec bez głowy.

szemrany
szemrany

Ciekawe spojrzenie. Dobry artykuł, oby więcej takich.

adammadrid
adammadrid

W LINKU NIŻEJ STAWKA 15000zł NA POWYŻEJ 3.5 BRAMKI W DERBACH SEVILLI
tiny.pl/7wwr3
NAJLEPSZY TYPER W SIECI !
JEGO DANE KONTAKTOWE : [email protected]

adammadrid
adammadrid

;)))
W LINKU NIŻEJ STAWKA 15000zł NA POWYŻEJ 3.5 BRAMKI W DERBACH SEVILLI
tiny.pl/7wwr3
NAJLEPSZY TYPER W SIECI !
JEGO DANE KONTAKTOWE : [email protected]

Weszło
22.09.2020

PRASA. Strejlau: Legia robi błąd. To Jacek Zieliński powinien zostać jej trenerem

Temat dnia w prasie jest oczywisty – Czesław Michniewicz w Legii Warszawa. W „Przeglądzie Sportowym” o nowym szkoleniowcu wypowiadają się eksperci. Mocną tezę wysunął Andrzej Strejlau. – Zastanawia mnie, kto zdecydował o zwolnieniu trenera Vukovicia. Strategię klubu wyznacza prezes, wiceprezes albo dyrektor sportowy. Któryś z nich popełnił błąd, decyzja o zwolnieniu była tego dowodem. Uważam, […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”

– Bielsa wychodzi z założenia, że największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich. Wtedy najłatwiej jest coś zepsuć. Trudniej wtedy spostrzec, że zespół potrzebuje zmian, żeby się rozwijać. Bo przecież jest wciąż wynik. A pewna formuła może się właśnie kończyć i trzeba nie lada geniuszu, by dostrzec ten moment nim będzie […]
22.09.2020
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Chybione transfery, niejasne powiązania, fatalne wyniki. Co się znów popsuło w Stomilu?

Porażki z Odrą Opole, Widzewem Łódź i ŁKS-em, remis z GKS-em Tychy. Ledwie jeden punkt i okrągłe zero strzelonych bramek po czterech ligowych meczach. No nie udał się Stomilowi Olsztyn start sezonu 2020/21. Z drugiej strony – czy można było oczekiwać czegoś więcej od zespołu, który wzmocnień poszukuje na amatorskim poziomie w Holandii? Dziennikarze portalu […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Na co stać nowy Milan? Zweryfikuje to Łukasz Skorupski

Wyobrażamy sobie lepsze dni w pracy niż konfrontacja ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Ale cóż, taki zawód, że Łukasz Skorupski tydzień w tydzień musi stawać na głowie, żeby ratować ligę dla Bolonii. W nowym sezonie zapewne będzie tak samo, a my bardzo szybko się o tym przekonamy. Bo już w pierwszej kolejce rywalem ekipy Sinisy Mihajlovicia będzie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Panika czy właściwy krok? Argumenty za i przeciw rozstaniu z Vukoviciem

Aleksandar Vuković zwolniony z Legii Warszawa. To dowód na panikę Dariusza Mioduskiego, czy może wręcz przeciwnie – świadectwo, że prezes klubu widzi, co się dzieje i zwyczajnie ma odwagę właściwie zareagować? Poszukaliśmy argumentów zarówno za pozostaniem Vuko, jak i za rozstaniem z nim. Należało zwolnić Vuko już teraz, czy jednak lepiej było się wstrzymać? Zwolnić. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Nikogo nie zmieniam, bo nie chciałbym, żeby ktokolwiek zmieniał mnie

Jakie są jego ambicje? Dlaczego nie narzeka? Czego spodziewać się po tym sezonie w wykonaniu Chrobrego Głogów? Czy dobiera zawodników pod kątem charakterologicznym i czy odrzucił kiedykolwiek jakiegoś piłkarza, bo mu w tej kwestii nie odpowiadał? Dlaczego ceni sobie różnorodność? Co spowodowało, że Tomasz Cywka tak dobrze wkomponował się w nowy zespół? Dlaczego nikogo nie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Mistrzostwo zrobił, w Europie poległ. Recenzujemy pracę Vukovicia

Często, gdy trener dostaje nakaz spakowania walizek, ocena jego pracy jest dość łatwa do sformułowania – widać, gdzie mu poszło, jeszcze mocniej widać, gdzie nie i prosto wystawić notę czy odpowiednie wnioski. Z Vukoviciem jest trochę inaczej, ponieważ szybciutko pokonał drogę z nieba do piekła. Przecież jeszcze dwa miesiące temu świętował mistrzostwo Polski, a dzisiaj, […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Rasak opuszcza Klub Zero. Fotel prezesa zostaje w Płocku!

Prezesi w Klubie Zero zmieniają się jak – nie przymierzając – niegdyś w Śląsku Wrocław. Jeśli czytacie nas regularnie od lat, pewnie znacie założenie tego elitarnego tworu, ale dla wszystkich niezorientowanych szybkie przypomnienie – to klub złożony z zawodników, którzy jeszcze nigdy nie zdobyli gola na najwyższym poziomie ligowym w Polsce. Warunki przyjęcia? Co najmniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Dobry na czas wojny, kiepski na czas pokoju. Vuković wyleciał z Legii

W „Ojcu chrzestnym” Michael Corleone w pewnym momencie rezygnuje z Toma Hagena jako consigliere rodziny, uzasadniając, że Tom nie jest doradcą na czas wojny. W Legii Warszawa mamy chyba właśnie do czynienia z odwrotnym procesem. O ile Aleksandar Vuković, temperamentny Serb, którego serce bije w legijnym rytmie, mógł się świetnie sprawdzać jako strażak, gaszący warszawski […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Czy Tomas Huk wreszcie okaże się wzmocnieniem Piasta?

Zastępowanie czołowych zawodników bez większej szkody dla drużyny to ostatnimi czasy specjalność Piasta Gliwice. Waldemar Fornalik po sezonie mistrzowskim potrafił utrzymać zespół w czołówce polskiej ligi, mimo że stracił kilka kluczowych ogniw. Tego lata musi ponownie dokonać tej sztuki, ale początek rozgrywek wskazuje, że na niektórych pozycjach może być z tym problem, szczególnie w tyłach. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia skorzysta na pucharach Piasta?

Zakończenie ligowego weekendu nie musi być wcale smutne. A kiedy na boisko wychodzą piłkarze Jagiellonii, w której meczach w tym sezonie padło już 13 bramek, na pewno tak nie będzie. W dodatku Jagiellończycy mierzą się z Piastem Gliwice, czyli naszym eksportowym klubem, więc emocje będą gwarantowane. A my spróbujemy coś na tym ugrać w Totolotku! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Wilczek strzela Brondby, Przybyłko z dubletem, szalony weekend w Championship | STRANIERI

Weekend bez bramek Polaków? Takiego od dawna już nie uznajemy. Do gry wróciły już wszystkie najsilniejsze ligi świata, włącznie z Bundesligą i Serie A, więc na boiskach mamy coraz więcej biało-czerwonych akcentów. Powody do uśmiechu są jednak zwykle takie same, bo każdy się spodziewa, kto błysnął w ten weekend w Europie i na świecie. Niemniej […]
21.09.2020