post leszek.milewski

Opublikowane 11.06.2020 10:29 przez

leszek.milewski

W futbolu dwa plus dwa nie musi równać się cztery. W futbolu dwa plus dwa może wynosić 5x7+0(x+11)2(13x). W futbolu dwa plus dwa może nawet równać się marchew.

Nie ma w piłce nożnej większego problemu niż ewaluacja zawodników.

To znaczy, są. Szkolenie młodych, by w każdym powiecie rósł przynajmniej jeden Maradona, zamiast bohatera przyszłych wywiadów „MOGŁEM BYĆ BARDZO DOBRY, ALE JEDNAK NIE BYŁEM”. Rozwarstwienie, gdzie różnice ekonomiczne pomiędzy najlepszymi a piłkarską klasą średnią, niebawem zaczną przypominać relacje szlachty z pańszczyźnianym chłopem.

Ale to problemy natury ogólnej, w dodatku nie dotyczące wszystkich, bo ktoś jednak szkoli regularnie kolejnych Maradonów, ktoś nie przejmuje się różnicami ekonomicznym, bo mu sprzyjają. Ewaluację zawodnika natomiast chętnie poprawiliby wszyscy. Barcelony. Legie. Skauci drugoligowych klubów. Okręgówkowicze.

Każdy chciałby lepiej oceniać przydatność zawodnika.

Każdy chciałby lepiej oceniać jego wartość, bo mimo że piłka nożna ładnych parę lat ma, cały czas pod tym względem jesteśmy w powijakach.

Oceniamy wciąż często na gębę, a ta, choć może trafnie podkreślać dobrą grę zawodnika X w drużynie Y, nie uwzględnia zazwyczaj przyczyn takiej gry, a także czy takie same przyczyny wystąpią w nowym zespole.

Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz – ten frazes w ostatnich latach się skompromitował. Ostatni mecz, jeden wybitny mecz, może nie mówić niczego istotnego z perspektywy kupującego. Jest multum przyczyn składających się tak na złą, jak i dobrą grę piłkarza – to już dziś oczywista oczywistość. I z niej rewolucja zaawansowanych statystyk w piłce – chęć podparcia się liczbami, celem większej obiektywności opinii. A jednak nawet zaawansowane statystyki, które zrewolucjonizowały baseball i koszykówkę, w piłce trafiają na mur, bo jest to gra trudniejsza do opisania liczbowo.

No dobrze. Przestańmy wikłać się w ogólnikach. Wezmę najprostszy, choć wciąż powierzchowny przykład. Wezmę Novikovasa i Cholewiaka trafiających do Legii.

Novikovas w Jagiellonii Białystok był królem ofensywy. Jak trwoga to do Litwina. Problem z rozegraniem ataku, to do Litwina. Jak żre, to też do Litwina. Miał tam taką pozycję, że nawet jeśli zrobił błąd, nikt nie miał o to pretensji. Przecież i tak jest najlepszy. Przecież najprędzej coś wykreuje. A więc nawet przy błędach dominowała narracja „dobrze, że ryzykuje”, „on może tak grać”, „on tak grać musi”.

To będzie wybitnie januszowy argument, ale sięgam do swoich czasów gry w piłkę: nigdy nie grało mi się lepiej niż wtedy, gdy byłem najlepszy w drużynie. Wtedy grałem najodważniej i często wychodziły akcje, o jakie innym razem bym się nie pokusił, bo w otoczeniu lepszych strata, błąd, byłaby okupiona większym moralniakiem.

Novikovas nie miał większych szans w Legii Warszawa odtworzyć takiego wpływu na grę. Tu jest jednym z wielu. CIĘŻAR grania przez niego nigdy nie będzie tak duży. Okazji do wykazania się mniej. A jak nawali w ofensywie, nikt mu tego nie wybaczy. Tak kibice, jak i partnerzy. Szczególnie ci drudzy. Grając tak ryzykownie jak w Jadze, podkopywałby sobie pozycję w zespole, tracił zaufanie kolegów, w poprzednim klubie niepodważalne.

Jasne, znajduje się w lepszym otoczeniu, powinien mieć więcej miejsca – to argument za tym, by pokazał więcej. Ale to już zależy od typu piłkarza. Moim zdaniem Litwin to taki gracz, który potrzebuje mnóstwa swobody i wyrozumiałości na ryzyko, połączonego z opieraniem na nim gry. To nawet udowadniał mi analityk Michał Jaroń, który przyglądając się grze Novikovasa zwracał uwagę, że mało kto oddaje strzały z tak nonsensownych pozycji. W klubie, w którym rządzi, nikt mu na to nie zwróci uwagi. W mocniejszym towarzystwie będzie kłuło w oczy.

Novikovas znalazł później – przełom października i listopada – swój grunt, choć nie ma wątpliwości: w zupełnie innej niż w Jagiellonii roli. Początkowe problemy tyleż brały się z jego próby odnalezienia się w nowych realiach, co z percepcji gracza. Wymiatał w Jadze, oczekuje się więc, że w Legii będzie grał to samo. Że przełoży swoje granie jeden do jednego.

To może stanowić zawsze problem w sprowadzaniu gwiazd średniaków do topowych drużyn. Piłkarz, który wyglądał świetnie w roli, która dawała mu dużo więcej swobody, względnie ciężar gry był na nim w większym stopniu oparty, musi się odnaleźć w roli mniejszej.

I okazuje się, że w takiej roli blednie.
I okazuje się, że król jest nagi.

Z drugiej strony mamy Mateusza Cholewiaka. Cholewiak w Śląsku był zadaniowcem. Fajnym, cenionym, wszechstronnym. Ale na pewno nie gwiazdą zespołu. Na pewno nie kimś, na kim opiera się gra. Raczej takim gościem, który mając – to umowne proporcje – pięć procent wpływu na grę drużyny, próbuje coś w tych ramach ulepić i choć ogółem liczbowo wygląda to średnio, to pamiętając o jego udziale w grze dla zespołu, wygląda nieźle.

Cholewiak, przechodząc do Legii, został w tej samej roli. Jego udział w grze pozostaje podobny. Wszedł w znajome buty, te, które znał, które go nie uciskały. Główną zmianą było więc zostanie zadaniowcem w mocniejszym towarzystwie. W pewnym sensie jest naturalny grunt pod to, by rozwijał skrzydła, podczas gdy przy transferze Novikovasa były przesłanki by sądzić, że te skrzydła zostaną zwinięte.

Czy oznacza to, że należy zrezygnować ze sprowadzania piłkarzy w sposób oczywisty się wyróżniających? Oczywiście, że nie. Nie wszystkie przykłady są równe. Ramirez w Lechu wygląda przecież dobrze (choć też jego rola jest jednak mniejsza, ale to efekt tego, że górował nad ŁKS-em). Czy oznacza to, że należy ściągać ławkowiczów średnich drużyn? Oczywiście, że nie.

Natomiast 2020 to trochę późno, by postrzegać wewnątrzligowe transfery w wielkim stopniu na zasadzie: był bardzo dobry w klubie numer siedem, to będzie bardzo dobry w klubie dwa czy jeden. Był przeciętniakiem w klubie numer jedenaście, to jak on może nam pomóc w grze o mistrza. Krytyczny tumult po transferze Cholewiaka wskazuje, że jednak jest z tym problem.

Cholewiak był transferem bardzo sprytnym. I ja jestem przekonany – są w lidze inni piłkarze, którzy pełnią rolę średnio eksponowaną w klubie takim sobie, a przechodząc do ligowego potentata, dalej pełniąc średnio eksponowaną rolę, pokazywaliby w jego barwach dużo więcej. Więcej niż ci, którym teraz dogrywają, albo których nawet oglądają z ławy.

To interesujący kierunek myślenia. Warto być na niego otwartym. Nie na sprawdzanie tylko kto tam w strefie spadkowej się wyróżnia, bo ten, kto pomoże utrzymać byt w klubie numer trzynaście, nie dostanie kierownicy w pucharowiczu. W pucharowiczach zazwyczaj kierownice też są obsadzone. Ale kto tam, w robocie dorywczej, względnie drugoplanowej, ma wiele do zaproponowania.

Leszek Milewski

Fot. FotoPyK

Opublikowane 11.06.2020 10:29 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

Zgoda, aczkowiek musimy brać pod uwagę że jesteśmy po meczach z największymi błaznami Ekstraklasy. W pierwszej rundzie gdy Legia pakowała 7 Wiśle Novikovas też był świetny(i tylko wtedy był świetny). Dlatego z oceną Cholewiaka poczekałbym jednak na poważniejsze mecze, jak Legia wylosuje mistrza Andory albo o zgrozo… Finlandii to wtedy zobaczymy na ile ten Cholewiak był wzmocnieniem, bo w przypadku Wisły, Arki czy nawet pewnie dołującej Pogonii czy Cracovii w grupie mistrzowskiej może się okazać, że Vuković dałby radę się wkomponować i to na skrzydle. Novikovas to z kolei porażka transferowa, która boli tym bardziej, że wreszcie przyjdą meczę z mistrzami Łotwy, Finlandii, Gruzji czy Macedonii i okaże się, że na skrzydle będzie albo zawodzący Novikovas albo koniec końców będący chyba gorszą wersją Kucharczyka – Cholewiak. Albo gdy zabraknie Karbownika to na lewej obronie zagra albo Rocha albo Obradović albo Cholewiak albo będziemy dziurawić środek obrony i zagra tam Jędza… Ten transfer był całkiem sprytny ale w momencie prawdziwej próby może się jeszcze wykoleić na całej linii wszak to nie sztuka wzmocnić się na Ekstraklasę(do tego wystarczy kupić przeciętnego Ekwadorczyka z ligi słoweńskiej. Wzmacniać się trzeba tam gdzie się kompletnie nie podołało czyli w Europie.

Essa
Essa

Nie ma. Już obradovicia w Legii

Jeremiasz
Jeremiasz

Tak? To gdzie jest Obradović?

Onuce Kowalczyka
Onuce Kowalczyka

pod palmami odprawę dostał i bajo

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Otóż wzmacniać się na Europę za bardzo nie ma sensu. To dalej loteria. To, że Bogusiowi się przyfarciło i że Szopen po nim posprzątać musiał (sam też spoto gnoju narobił) to nie powinien być uznawane za trend.
W ciągu dekady Legia zagrała 2 razy w LE i raz w LM. I tylko raz wyszła z grupy (spadku z LM do LE za 4 pkt lepiej pominąć milczeniem). Tak to była głównie tragedia i pukanie do nieba bram. Problemem jest właśnie liga.
Niestety jak tydzień w tydzień obcujesz z parodystami to szybko dopasowywujesz się do przeciętniactwa. Masz Jędzę. No był to 5-6 lat temu przeciętny (w sksli europejskiej) obrońca. Pierwszy sezon w Legii miał b.dobry. A potem coraz gorzej. Może to dalej top obrońców Eklapy, ale to poziom półprofesjonalny. Kto w tej lidze stanowi jakieś wyzwanie, gdzie jest jakość? Patrzysz na Karbownika czy Jóźwiaka i oni odstają na plus. Ale jeśli nie wyjadą to szybko osiągną maksa i jak niby mają się dalej rozwijać?
Może pamiętasz jak wyglądał Lewy w ostatnimm sezonie w Lechu a jak w drugim roku w Dortmundzie. To była przepaść. Podobnie było z Piszczkiem czy z Milikiem. Jak na codzień grasz na Wieteskę czy Urygę, klepiąc piłki z Muharem czy Golem to jak masz się rozwijać?

Ziemson hujev
Ziemson hujev

co musiał sprzątać Szopen po Bogusiu? to nie tak że szopen zapłacił za udziały Leśnego legijnymi pieniędzmi które wcześniej zarobił na lidze mistrzów Boguś? Boguś oddał Szopenowi Legie najmocniejszą od 25lat a co zrobił szopen? z jakimi ekipami przegrali dzięki jego gołodupstwu? miałby swoje siano żeby zapłacić Leśnemu to by to się na Legii nie odbiło, on nie chciał mocnej Legii tylko właścicielstwa za wszelką cenę , to kosztowało legie regres a Miodek to nie Leśny on tego wyżej nie podniesie , nie wróci nawet do poziomu drużyny z czasów Leśnego.

Anonimowy ziutek
Anonimowy ziutek

Nie wiem jak ty liczysz ale na 6 sezonów Lesnego Legia 4 razy grała e LE i raz w LM

Anonimowy ziutek
Anonimowy ziutek

Wrócił stary dobry joda z klasyczną przypierdolką do Leśnego.
4 razy grupa LE raz grupa LM, 5 MSP i 4 PP to wszystko w 7 lat
Kurde tak realnie to Mioduski przy dobrych wiatrach będzie potrzebował jeszcze z 10 lat plus te dwa co już zmarnował by zebrać takie wyniki sportowejakie miał Leśny
Jako kibica Legii cieszy mnie że już jest jakaś nadzieja ale jak to mówią po wynikach ich poznacie a póki co Mioduski nie ma jeszcze ani jednego sukcesu sportowego

AnnaWuMaria
AnnaWuMaria

„W ciągu dekady Legia zagrała 2 razy w LE i raz w LM. I tylko raz wyszła z grupy (spadku z LM do LE za 4 pkt lepiej pominąć milczeniem). „???

W ostatniej dekadzie 4 razy w LE i dwa razy wyszła z grupy + 1 LM.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Było wielu ekspertów którzy mówili, że transfer Cholewiaka spłaci się kilkukrotnie.
Chłopak bardzo cieżko pracował na to aby trafić do Legii, dla takich jak on ( zadaniowców w starszym wieku) jest to nagroda za pracę wykonaną przed transferem.
Łatwiej też jest go oceniać, bo i w Legii wszystko wyglada coraz lepiej, od spraw organizacyjnych, transferowych, skończywszy na grze zespołu.
Wygląda na to, że zadowolone są dzisiaj obydwie strony, zawodnik i klub.
Naprawdę fajnie oglada się grę Cholewiaka, szczególnie gdy cały zespół gra na wysokim poziomie.

JesusChristPose
JesusChristPose

Cholewiak przypomina mi chwilami Kucharczyka. Odważny jeździec bez głowy.

szemrany
szemrany

Ciekawe spojrzenie. Dobry artykuł, oby więcej takich.

adammadrid
adammadrid

W LINKU NIŻEJ STAWKA 15000zł NA POWYŻEJ 3.5 BRAMKI W DERBACH SEVILLI
tiny.pl/7wwr3
NAJLEPSZY TYPER W SIECI !
JEGO DANE KONTAKTOWE : [email protected]

adammadrid
adammadrid

;)))
W LINKU NIŻEJ STAWKA 15000zł NA POWYŻEJ 3.5 BRAMKI W DERBACH SEVILLI
tiny.pl/7wwr3
NAJLEPSZY TYPER W SIECI !
JEGO DANE KONTAKTOWE : [email protected]

Weszło
12.07.2020

Mecz jak z orlika. Bramkarze jak z pośredniaka

Lech Poznań wytrzymał mecz grany pod presją uciekającego Piasta i ograł Lechię Gdańsk 3:2. Natomiast sam mecz… Cóż, momentami czuliśmy się jak na orliku. Otwarte granie, wysoki pressing, akcja za akcją, jazda to w jedną, to w drugą stronę. No i bramkarze, którzy wyglądali tak, jakby piłkarze obu ekip umówili się, że kto najbliżej bramki, […]
12.07.2020
WeszłoTV
12.07.2020

LIGA MINUS. Paczul, Rokuszewski, Białek, Kowalczyk

Niedzielny wieczór, zatem czas na Ligę Minus. Tematów do dyskusji jak zwykle sporo. Będzie grillowanie Wojciecha Mycia i Dusana Kuciaka, będzie rozmowa o mistrzostwie Polski dla Legii Warszawa. No i oczywiście omówienie wszystkich spotkań kolejki. W studio Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek i Wojciech Kowalczyk. Odpalajcie tuż po meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk! […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech odegrał się na Lechii

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020
Weszło
11.07.2020

Czas się zMYĆ z Ekstraklasy

Znacie nasze zdanie na temat Wojciecha Mycia, bo wyrażaliśmy je niejednokrotnie – dostał szansę na poziomie Ekstraklasy bardzo szybko, w zasadzie pomijając szczebel pierwszej ligi. Dlaczego? Chcemy sądzić, że jedynym powodem było to, że PZPN cierpi na deficyt nowych sędziów i nieco na wyrost chciał pokazać Polsce świeżą twarz. Zalety Wojciecha Mycia zamknęlibyśmy w jednym […]
11.07.2020