post Michał Kołkowski

Opublikowane 07.06.2020 16:48 przez

Michał Kołkowski

W łeb, w łeb, w łeb. Sześć razy z rzędu w łeb. Michał Probierz bezradnie rozkłada ręce i mówi, że tak złej passy w swojej karierze jeszcze nie zanotował. Kibice zaczynają się zastanawiać, czy w tym sezonie nie czekają ich przypadkiem jeszcze jedne derby miasta. Natomiast piłkarze na boisku grają jeszcze mniej efektowny futbol niż dotychczas, a wydawało się to niemożliwe. Roślinka zasiana przez trenera Cracovii na konferencji prasowej w grudniu 2017 roku z całą pewnością jeszcze nie wykiełkowała. Albo inaczej: wykiełkowała, ale na ten moment nie jest to z pewnością piękny kwiat, lecz niezbyt ładny krzaczor.

I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od zwycięstwa 2:1 z Lechem Poznań w połowie lutego, gdy podopieczni Michała Probierza zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony. Pisaliśmy wtedy: „Brawa dla Cracovii za to, jak potrafiła odwrócić ten wynik, bo wiele zespołów pewnie pękłoby po przyjęciu gonga. Brawa dla Lecha za to, że stworzył sobie dzisiaj tyle sytuacji strzeleckich. Generalnie gdyby to spotkanie zakończyło się remisem 5:5, to nikt przy Kałuży nie powinien być zdziwiony. Sęk w tym, że dzisiaj było nadprogramowo kreacji po obu stronach, a wykończenia tak na poziomie pijanego fachowca, który robi fugi w łazience po znajomości. Niemniej śmiało wrzucamy to starcie do naszej topki najciekawszych spotkań sezonu”.

Potem zaczął się natomiast bolesny i nadspodziewanie szybki zjazd „Pasów”. Choć trzeba przyznać, że nie rozpieszczał ich terminarz. Najpierw Cracovia przegrała mecz z Piastem Gliwice, bardzo mocnym wiosną. Później poległa z Legią Warszawa, która pewnym krokiem zmierza po mistrzostwo Polski. Następnie przyszła porażka pewnie najdotkliwsza – w derbach z Wisłą, która na starcie rundy wiosennej również prezentowała się z całkiem niezłej strony. Potem trudniejsze do usprawiedliwienia 2:3 z Górnikiem Zabrze, 0:1 z Jagiellonią Białystok, no i wreszcie 0:1 z Pogonią Szczecin. Można sobie naturalnie wyobrazić nieco łatwiejszą serię spotkań.

Jednak dla Cracovii to nie powinno być przecież żadne usprawiedliwienie. Mówimy o zespole, gdzie nie ukrywa się nawet mistrzowskich, a co najmniej pucharowych aspiracji. W jakich zatem spotkaniach imponować grą, jeśli nie w meczach na szczycie?

ZNOWU KRYZYS

Michał Probierz swój pierwszy mecz w roli szkoleniowca „Pasów” rozegrał 15 lipca 2017 roku. Niebawem stukną zatem trzy lata, odkąd charyzmatyczny trener buduje przy Kałuży drużynę wedle swojej koncepcji. Profesor Janusz Filipiak żadnemu trenerowi nie zagwarantował wcześniej takiego kredytu zaufania. Na podobną swobodę nie mógł liczyć nawet Wojciech Stawowy podczas pierwszej kadencji. Probierz jest przecież obecnie nie tylko szkoleniowcem, ale i wiceprezesem klubu. Jego głos stał się zatem kluczowy w kwestiach transferowych, a Cracovia roszad kadrowych w ostatnich latach wykonała niemało. Eufemistycznie rzecz ujmując.

Krótko mówiąc: mamy do czynienia z dość rzadkim przypadkiem, gdy trener naprawdę może układać sobie zespół po swojemu. Probierz oczywiście często narzeka, że ręce wiąże mu trudna sytuacja rynkowa. Mówił o tym choćby na Weszło: – Zarabiamy tyle, że zawodnicy wyjeżdżają stąd do Azerbejdżanu i zarabiają pięć razy tyle. To trochę kwestia perspektywy. Jak wyjeżdżał Konrad Wrzesiński do Kajratu, to się wszyscy się śmiali. Co się okazało? Że nie dość, że tam liga nie jest słabsza, to jeszcze, jak wysłał filmik z ich bazy, to robiło i robi to wrażenie. My ciągle mówimy, że u nas takie bazy będą. Może i będą, ale tam już są!

Jest w tym oczywiście trochę racji, ale jeżeli zawęzimy spojrzenie tylko do polskiego podwórka, to Probierz naprawdę nie ma powodów do narzekania. W Cracovii może czuć się właściwie równie komfortowo jak wcześniej w Jagiellonii Białystok. Zresztą jeśli spojrzeć na liczbę spotkań, to „Pasy” z Probierzem u steru zagrały już 112 razy. To więcej niż Jaga za jego pierwszej kadencji (2008 – 2011; 106 meczów) i niedużo mniej niż za drugiej (2014 – 2017; 131 meczów).

W Białymstoku najlepszy wynik – patrząc po prostu na dorobek punktowy, bez dodatkowych kontekstów – Probierz wykręcił w sezonie 2016/17, gdy jego drużyna punktowała ze średnią 1,92 na mec. W Krakowie do tak okazałego wyniku się nawet nie zbliżył.

Janusz Filipiak i Michał Probierz.

O zaufaniu, jakim swojego trenera obdarzył profesor Filipiak świadczy też to, że dla Probierza kryzys w Cracovii to nie pierwszyzna. Na starcie sezonów 2017/18 i 2018/19 „Pasy” również przechodziły przez potężne perturbacje. Sporo się zresztą wówczas spekulowało o tym, że Filipiak – co dla niego typowe – nie wytrzyma, wyrzuci długofalowe plany do kosza na śmieci i wyleje Probierza z roboty. Ale nic takiego się nie stało, a Cracovia w końcu wygrzebywała się z dołka i ucinała pasmo niepowodzeń.

  • 31 lipca 2017 – 29 września 2017: 9 meczów bez zwycięstwa w Ekstraklasie (6 porażek)
  • 19 maja 2018 – 14 września 2018: 9 meczów bez zwycięstwa w Ekstraklasie (6 porażek)
  • 22 lutego 2020 – 6 czerwca 2020?: 6 porażek z rzędu w Ekstraklasie

Mimo wszystko, bieżąca seria potknięć jest jednak wyjątkowa, bo nie została przepleciona choćby paroma remisami, tak jak to bywało wcześniej. Cracovia raz po raz dostaje po łbie. A przecież mówimy o zespole, który po dwudziestu ligowych kolejkach zajmował drugą lokatę w tabeli i miał tylko dwa punkty straty do Legii Warszawa. Tymczasem zbliża się trzydziesta spotkań, „Wojskowi” spokojnie liderują, a „Pasy” muszą się niepokoić o miejsce w grupie mistrzowskiej. Zakończenie sezonu zasadniczego poza topową ósemką byłoby dla podopiecznych Probierza straszliwą klęską. Jest to rzecz jasna mało prawdopodobne, lecz wciąż niewykluczone.

O nerwowej atmosferze wewnątrz klubu świadczą wypowiedzi Probierza po ostatnim meczu z Pogonią: – Jesteśmy w sytuacji, która jest niewiarygodnym doświadczeniem – mówił trener, cytowany przez Gazetę Krakowską. – Jeszcze takiej passy nie miałem. Trzeba być silnym, dać zawodnikom motywację. Walczyli do ostatniej minuty o punkty, ale jak mówię, zabrakło niuansów piłkarskich. (…) Nie rozważam dymisji. (…) Musimy zapewnić sobie punkty w kolejnych meczach, bo skomplikowaliśmy sobie mocno sytuację, ponieważ nie udało nam się to, co zakładaliśmy. Chcieliśmy zdobyć punkty w Szczecinie.

W retoryce trenera Probierza rzadko pobrzmiewa nuta bezradności, ale tym razem była ona wyczuwalna.

BRAK PUNKTÓW I BOISKOWYCH FAJERWERKÓW

Trudno też zaakceptować słowa trenera o tym, że zabrakło Cracovii do zwycięstwa wyłącznie niuansów piłkarskich, bo ten mecz wcale nie wyglądał na taki, w którym „Pasy” mają przewagę, ale wskutek drobnych niedociągnięć nie potrafią jej wykorzystać. Krakowska ekipa zaprezentowała się naprawdę marnie na tle Pogoni Szczecin, która również nie znajduje się w szczytowej formie. Pisaliśmy w relacji pomeczowej: „Pomysł na grę Cracovii? Długie piłki od środkowych obrońców, a nuż coś się z tego urodzi. Pomysł – ku zgubie widzów – realizowany konsekwentnie i z premedytacją”. Po blisko trzech latach pracy Probierza przy Kałuży na Cracovię wciąż często po prostu nie da się patrzeć. Złośliwy przydomek „Dośrodkovia” nie wziął się przecież z niczego.

Według portalu EkstraStats, Cracovia 40% swoich bramek w sezonie 2019/20 zdobyła ze stałych fragmentów gry. Wyższym wynikiem mogą się pochwalić tylko beniaminkowie i kluby z dolnych rejonów tabeli: Wisła Płock, Raków Częstochowa, Arka Gdynia i ŁKS Łódź. Oczywiście umiejętne wykonywanie rzutów rożnych czy wolnych to też jest sztuka, a bramka strzelona po prostej akcji skrzydłem jest warta tyle samo co gol zdobyty po koronkowej kombinacji w środku pola. Niemniej – normalnym wydaje się oczekiwanie, że im dłużej trener w danym klubie pracuje, tym bardziej dopieszczony jest styl gry jego podopiecznych.

Czy Cracovia w sezonie 2019/20 gra przyjemniej dla oka niż w poprzednich rozgrywkach? No niekoniecznie, najwyżej w minimalnym stopniu. Poprawiła się średnia zdobytych bramek na mecz, przynajmniej na ten moment (1,22 w poprzednim / 1,30 w obecnym sezonie). „Pasy” oddają też średnio więcej uderzeń na bramkę rywala (13,08 / 13,78). Ale to wciąż za mało by wymieniać podopiecznych Probierza w gronie tych klubów, które organizują widzom najbardziej efektowne spektakle w lidze.

Dopóki za ciężkostrawnym stylem stały wyniki – okej, trudno było dyskutować z argumentami Probierza. Ale gdy przestało żreć, kryzys formy jest odczuwalny w dwójnasób. Może topornie grająca Cracovia została już po prostu rozczytana przez oponentów, a innego pomysłu na grę niż ten dotychczasowy zwyczajnie nie ma?

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

Kolejna kwestia to liczba punktów, jakie Cracovii zapewnili Polacy. EkstraStats prowadzi tabelę, która uwzględnia jedynie gole zdobyte przez krajowych zawodników. W takim zestawieniu „Pasy” zajmują przedostatnią lokatę w tabeli, wyprzedzając jedynie Koronę Kielce. Prawie 70% czasu gry w ekipie Probierza otrzymują stranieri. Wyższym wynikiem może się pochwalić tylko Lech Poznań. Nie ma wątpliwości, że wielu piłkarzy wynalezionych przez trenera i jego współpracowników to wartość dodana do naszej ligi. Choćby Sergiu Hanca, żeby daleko nie szukać przykładów. Ale o paru ananasach zatrudnionych przez Probierza w Krakowie albo już zapomnieliśmy, albo chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć.

– Jestem zadowolony. Na tyle, na ile nas stać zbudowaliśmy ten zespół i okazała się to trafna decyzja. Nie działaliśmy na wariackich papierach, klub nie stoi na skraju bankructwa, jest dobrze. My pracujemy regularnie, drugi rok jesteśmy w czubie tabeli, budujemy bazę w Rącznej i wtedy mam nadzieję, że będziemy nie tylko stabilni, ale jeszcze wprowadzający dużą liczbę młodzieży – dowodzi Probierz. – Mamy Rakoczego na lata, Pika, Strózika, Lusiusza. Oni wciąż będą młodzieżowcami w przyszłym roku, a już są ograni w ekstraklasie, więc kapitał jest. Umiejętne wprowadzenie tych chłopaków to jest klucz i nad tym trzeba popracować.

Trafienie 18-letniego Michała Rakoczego.

Kiepski styl? Także i na to Probierz ma gotową ripostę: – Najlepsze drużyny Europy wygrywają mecze dośrodkowaniami i grą z kontry po odzyskaniu piłki. Komuś może podobać się gra krótkimi podaniami, a mi może podobać się gra długim podaniem. Wiele razy wygrywaliśmy mecze szybkim przenoszeniem ciężaru gry pod bramkę przeciwnika. Nie wierzę, żeby jakikolwiek trener uczył pałowania i lagowania. W piłce jest jeszcze przeciwnik i to jest punkt odniesienia w patrzeniu na styl.

Łatwiej byłoby jednak kupić te wytłumaczenia, gdyby Cracovia – zgodnie z zapowiedziami Probierza – rzeczywiście walczyła do ostatniej kolejki o mistrzostwo Polski. Tymczasem w poprzednim sezonie krakowska ekipa nie bez kłopotów wdrapała się ledwie na czwartą lokatę w lidze, a w obecnych rozgrywkach tytuł też zdążył już jej uciec.

TO NIE KONIEC KŁOPOTÓW?

Wprowadzanie młodzieży na szeroką skalę to również – przynajmniej na razie, bo ma się to zmienić wedle zapewnień trenera – nie jest domeną Cracovii. Nieco ponad 11% – tyle czasu gry zaoferował Probierz piłkarzom urodzonym w 1998 roku i później według wyliczeń cytowanego już portalu EkstraStats. To bardzo przeciętny rezultat. Gorszy niż w przypadku Korony Kielce czy Wisły Płock. Szkoleniowiec „Pasów” podkreśla, że przy wpuszczaniu niedoświadczonych chłopaków do wyjściowej jedenastki nie należy przesadzić ani się zagalopować, bo może to wywołać więcej szkód niż pożytku. I okej, zgoda. Ale z drugiej strony? Czy możemy mówić o ryzyku zdestabilizowania zespołu Cracovii, skro tam i tak trwa od jakiegoś czasu spora rotacja, jeżeli chodzi o kadrę pierwszego zespołu?

Skład Cracovii na 28. kolejkę sezonu:

  • 2017/18: Pesković – Fink, Helik, Dytiatjew, Siplak – Zenjov, Covilo, Dimun, Hernandez, Rakels – Piątek
  • 2018/19: Pesković – Ferraresso, Helik, Dytiatjew, Siplak – Piszczek, Dąbrowski, Dimun, Serafin, Wdowiak – Cabrera
  • 2019/20: Pesković – Rapa, Helik, Jablonsky, Pestka – Fiolić, Loshaj, Gol, van Amersfoort, Thiago – Lopes

W sezonie 2017/18 najwięcej minut dla Cracovii rozegrali w Ekstraklasie: Krzysztof Piątek, Michał Helik, Javi Hernandez, Miroslav Covilo i Ołeksij Dytiatjew. W kolejnych rozgrywkach byli to: Cornel Rapa, Janusz Gol, Mateusz Wdowiak, Michal Siplak i Michal Helik. Na ten moment rozgrywek 2019/20: Michal Pesković, Cornel Rapa, Rafa Lopes, Sergiu Hanca, Janusz Gol. Jakaś ciągłość zatem jest, przynajmniej jeżeli chodzi o rdzeń drużyny, choć i przy nim Probierz nie boi się majstrować. Generalnie jednak w zespole „Pasów” zmieniło się na przestrzeni ostatnich kilku okienek transferowych naprawdę sporo. Nie we wszystkich przypadkach na lepsze. Tymczasem taką politykę transferową uzasadnić mogą wyłącznie świetne rezultaty w lidze.

WYWIAD Z MICHAŁEM PROBIERZEM PRZECZYTASZ TUTAJ

Oczywiście Cracovia wciąż nie jest bez szans na to, by bieżący sukces zwieńczyć sukcesem. Strata do Legii i Piasta zrobiła się już dość spora, ale trzecie miejsce wciąż jest w zasięgu krakowian. Tym bardziej że podopieczni Michała Probierza mają skłonność nie tylko do notowania serii meczów bez zwycięstwa, ale i przeciwnie – do seryjnych zwycięstw. Zimą, na przełomie 2018 i 2019 roku Cracovia wygrała siedem ligowych meczów z rzędu. Rok wcześniej udało się jej od końcówki lutego do początku maja przegrać tylko jedno ligowe spotkanie z jedenastu rozegranych. O pomniejszych seriach zwycięstw nie wspominając. Być może karta wkrótce się zatem odwróci.

Piłkarze Cracovii w akcji.

Pogoń, Śląsk, Lech, Lechia czy Jagiellonia nie punktują na tyle regularnie, by przed nimi truchleć. „Pasy” wciąż mają więc okazję na wykręcenie niezłego wyniku w lidze. No i pozostają w grze o Puchar Polski, a to kolejna furtka, która pozwala dostać się do Europy. W półfinale krakowska ekipa zmierzy się z Legią Warszawa.

Inna sprawa, że kłopoty Cracovii nie skończą się nawet wówczas, gdy klub polegnie i na pucharowym, i na ligowym froncie. Chyba w żadnym innym zespole aż tak wielkich kontrowersji nie wywołała kwestia cięć w zarobkach w związku z pandemią koronawirusa. – Cały zarząd, włącznie z prezesem, jest aktywny w rozmowach. Jeśli zajmiemy odpowiednie miejsce, to piłkarzom będzie zrekompensowane to, co oddali. Otrzymają pieniądze, jakie stracili. Jest to uczciwe – mówił Probierz w „Hejt Parku” na Kanale Sportowym. Wypowiadając się bardziej z pozycji wiceprezesa niż szkoleniowca. Do tego dołożyć trzeba jeszcze kwestię Janusza Gola, wielokrotnie przez nas opisywaną. – Cała sytuacja w grupie jest bardzo trudna. Zawodnicy zdają sobie z tego sprawę. Jednak Janusz ma z klubem podpisaną umowę i nikt nie przyłoży mu pistoletu do głowy, żeby coś podpisał – klarował Probierz.

Mało? No to można jeszcze przypomnieć o tym, że David Jablonsky – najlepszy stoper „Pasów” i jeden z lepszych w Ekstraklasie – został prawomocnie skazany za udział w ustawianiu meczów. Co może się skończyć rychłą dyskwalifikacją. Choć to i tak nic. Widmo kary za korupcję krąży bowiem nad całą Cracovią. Szykują się z tego tytułu poważne kłopoty dla klubu w sezonie 2020/21, choć PZPN dość wspaniałomyślnie wykluczył karną degradację Cracovii szczebel niżej.

TEKST O SYTUACJI JABLONSKIEGO PRZECZYTASZ TUTAJ

Na ocenę długofalowych działań Probierza w Cracovii przyjdzie czas za kilka, może i kilkanaście lat. Jeżeli jednak chodzi o ambicje wycelowane na tu i teraz, to lepsze okazja do ich zrealizowania niż bieżący sezon może się przez dłuższy czas nie powtórzyć. Tymczasem im bliżej finiszu rozgrywek, tym bardziej „Pasy” oddalają się od czołówki.

fot. FotoPyk

Opublikowane 07.06.2020 16:48 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 20
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum
Jakub Kibolkiewicz vel Jacob Olkenbaum

Probierz jedyne co umie to pyskować i mieć do wszystkich pretensje.

cezar
cezar

bo to typowy Dyzma jest, chłop inteligentny naten specyficzny chłopski sposób. Stara się nadrabiać wizerunkiem twardego intelektualisty, ale to tylko pozory. Idiota będzie idiotą i drużyna prędzej czy później widzi, jak jest. a szef idiota nigdy nie będzie miał dłogoterminowych sukcesów bo nikt nie lubi się słuchać idioty. nawet, jak mu sztab podopowiada dobre decyzje.

Robert
Robert

Misiu, o île pamiétam to Dyzmie chyba wyszlo..

Marek Kos
Marek Kos

A czego należało się spodziewać? Drużyna budowana z słabych stranieri. W szatni istna wieża Babel. W tej lidze żaden prezes, ani żaden trener nie wyciąga wniosków. Od dwóch dekad wszędzie ta sama koncepcja, tani Słowacy, Hiszpanie z niższych lig i wagony Bałkańców. Taktyka to praktycznie tylko kontratak, przychodzą puchary i po dwumeczu z ogórkami można się już skupić na lidze. Nie ma możliwości, aby płacąc za zawodnika 200-300k € zbudować drużynę, która może rywalizować w lidze Europy. Bo po 1. Jeśli zawodnik tyle jest wart to sorry,ale cudów nie ma, będzie ograniczony, po 2. Jeśli jest na określonym poziomie i coś potrafi, to nawet jeśli jest w danym momencie w zasięgu finansowym klubów ESA, to pójdzie do lepszej ligii. W tym przedziale cenowym nie ma szału, jest określony raczej słaby poziom. Cracovia jest idealnym wzorem klubu, jakie budujemy nad Wisłą. Liczyłem, że w Lechu w końcu poszli po rozum do głowy i jest szansa, że coś się tam fajnego zbuduje.
Niestety dopóki będą ściągać Van der Hartów, Muharow czy Crnomarkoviciow, nic z tego nie będzie.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny

Ogólnie masz rację, tylko że my dostajemy eurowpierdol od jeszcze tańszych grajków.

Paweł
Paweł

Nie wyciągają wniosków, budują drużyny cały czas w ten sam sposób, który ponoć ma przynieść mistrzostwa czy puchary. Od wielu lat słyszę, że wyniki mają być tu i teraz, więc drużyn nie buduje się długofalowo, nie opiera się ich na polskich zawodnikach. Właściciele i trenerzy, na czele z Probierzem, sami sobie zaprzeczają. Ponoć mamy zdolnych, młodych piłkarzy, mówi się tyle o szkółkach, szkoleniu, a jak co do czego, to przykład Cracovii, dwóch Polaków na krzyż i tyle. Ja już naprawdę niczego nie rozumiem, zdolna młodzież, zdolni trenerzy (ponoć niczym nie odstają od swoich zagranicznych kolegów po fachu), a gra beznadziejna. Skoro model zespołu oparty na „starych Słowakach” się nie sprawdza, to czemu nikt nie postawi na wychowanków, nie ma ich w ogóle? Jeśli faktycznie takich nie ma, to wracam do tematu świetnych trenerów, może to jest jednak problem? Wszystko super, tylko piłkarze słabi, wyników nie ma, jesteśmy ogrywani w pucharach przez coraz to słabsze rankingowo drużyny.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Misio Probierz zasiał roślinkę. Żeby mu ładnie rosły, postanowił, że trzeba pousuwać z grządki chwasty, by naszej roślinki nie dusiły. I usuwał, czyścił, pielił. W miejsce chwastów pokupował wiele nowych kwiatków. Roślinka z nimi miała się ładniej prezentować. Jak się któryś kwiatek okazywał niezbyt ładny, to wyrywał i siał kolejny. A roślinka rosła, rosła, tylko jakoś nie szczególnie ładnie się prezentowała. W międzyczasie sąsiedzi działkowcy nieco się dziwili, że te kwiatki co Misio posiał, to jakieś dziwne, dużo importowanych, te polskie jakieś liche, ale Misio na każdą uwagę reagował złością, więc w sumie dali sobie spokój i tylko patrzyli.
A dziś? Dziś Misio załamany i nie wie co robić, bo kwiatki importowane okazały się badziewnymi odrzutami z Aliexpress, nie dość, że ładnie nie wyglądają, to cuchną, a młode kwiatki krajowe to jakiś szajs z bezcłówki. Najważniejsza roślinka w końcu wyrosła, ale okazało się, że to Barszcz Sosnowskiego i się biedny Misio poparzył. Teraz ani to uprawiać, a nie wyciąć, bo się poparzyć tylko można, a prezes działek Janusz łypie okiem, bo Misio miał mu wygrać nagrodę w konkursie na najlepszą działkę, a tu raczej zaoraniem grozi.

(L)GBT
(L)GBT

odrozniasz sianie od sadzenia? pytam z ciekawosci

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Odróżniam. Pisałem o sianiu, bo to robił Misio na słynnej konferencji.

Staszek Levy
Staszek Levy

Mówisz, ,że Probierz wymieniał sobie elementy, ale nie wyganiał z klubu Covilo, Hernandeza, Cabrery, Jendriska, teraz ta akcja z Golem. Trzon drużyny. W ich miejsce nasciagali kogo się dało, w tanich pieniądzach, kogo z Polaków weźmiesz, jak za byle Slisza płacą milion i to przez klauzule? Co z tego, że buduje 3 lata, jak co rundę zaczyna od nowa?

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola

Moim zdaniem Probierz nie chce być już trenerem. Woli być wyżej – w zarządzie, kimś pomiędzy angielskim menedżerem a w polskich warunkach dyrektorem sportowym, ale nie takim malowanym, tylko z solidnymi uprawnieniami i być może z jakimś udziałem właścicielskim. W Polsce nie ma takich funkcji, więc próbuje robić to w przebraniu zwykłego „kołcza” – bo taką mniej więcej funkcję piastują w Esie trenerzy. Nie wykluczam, że Probierz w takiej roli jak napisałem na początku byłby cennym działaczem. Ma gadane, pasję i pewną czutkę której nie można mu odmówić. Problem jest taki, że wciąż musi być tym „trenerem”. Powiedzmy sobie jasno – Probierz nie umie nauczyć drużynę długookresowo grać dobrze w piłkę. Umie zmotywować na kilka spotkań, ale potem kończy się to przemotywowaniem w chwili, gdy dochodzi do ważnych, decydujących meczów. Tak było w Jadze – oprócz PP oczywiście, ale to wyjątek od normy – i tak jest w Cracovii. Probierz chce zarządzać i być ważny, ale w naszych realiach nie da się tego pogodzić z codzienną pracą i cierpliwością. W Cracovii dostał niezłe warunki do pracy i szedł z hasłem – będę budował.. Nie udało się. Kto musiałby dać pracę Probierzowi? Legia? Lech? Wątpię, żeby to się powiodło. Reprezentacja? Nie żartujmy. Moja rada jest taka dla Michała Probierza: zmienić ławkę na stołek dyrektorski, silny głos doradczy i pisze to bez cienia sarkazmu. Myślę że byłby większym wzmocnieniem i byłby bardziej produktywny w tej roli.

willow1000
willow1000

co wy z ta czutką!!

CZUTA – Znana także jako czutka. Coś do jedzenia, maskujące zapach szlugi z twojej mordy, zabezpieczające przed wyczuciem przez starszych i przypałem. Czuta to najczęściej guma do żucia, ale może być także cukierek lub jabłko.

JezdziecBezGlowy
JezdziecBezGlowy

Probierz to taki Smuda bis – poza tym, że lepiej operuje językiem polskim. Na śmietnik historii z takimi produktami sławetnej polskiej myśli szkoleniowej.

ppkorn
ppkorn

Probierz i jego płącz. a potem na boisko wystawia 2 Polaków w tym jeden z przymusu bo młodzieżowiec musi grać.

Fan Kazimierza D.
Fan Kazimierza D.

Piłka nożna to niesprawiedliwa pani.
Oglądałem w sobotę mecz z Pogonią i obie ekipy grały piach. Pogoń miała szczęście i wygrała.
Probierz płaci za toporny styl (drużyna koszykarzy) polegający na rzucaniu piłek ze skrzydła na wielkoludów.
Reszta ligi rozczytała to i nie ma zwycięstw. Jakby Janusz Gol nie odpuścił ,to nie było by centry i bramki .

rimmtom
rimmtom

Panie Kołkowski bez przesady prosze. Według Stanowskiego Probierz to bardzo charyzmatyczny trener i bardzo dobry w swoim fachu.Szkoda tylko ze nic nie wygrywa

Mama Jana Rodo
Mama Jana Rodo

Cieszy mnie każdy upadek trenera stawiającego na antyfutbol.

seven
seven

Probierz z malej litery to juz jest szczyt

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Buc nigdy nie weźmie winy na siebie. On zawsze bez skazy, zawsze winni inni. Prawda jest taka, że to żałosny trener, a jego jedyne sukcesy z Jagiellonią były raczej efektem tego, że to po prostu dobrze zarządzany klub, który od wielu lat jest w ligowej czołówce.

Harren
Harren

Wilk – Rapa, Helik, Dytiatjew, Pestka – Gol, Lusiusz – Wdowiak, Rakoczy, Pik – Strózik

Stranieri ograniczeni do minimum i tylko tam, gdzie nie ma Polaka na ich miejsce. Wyniki zapewne nie byłyby gorsze niż teraz. Na co komu te wszystkie Dimuny, Loshaje, Siplaki, Lopesy, Hanki (mega przeceniany i przehajpowany piłkarz).

Weszło
08.08.2020

U17 Lecha Poznań leje seniorów Elany. Młodzież w Kolejorzu idzie ławą

Lech Poznań II wyeliminował dziś w rundzie wstępnej Pucharu Polski toruńską Elanę. Na papierze – nic szczególnego. „Dwójka” Lecha utrzymała się przecież w drugiej lidze, Elana to spadkowicz. Ale rzecz w tym, że z Elaną w zasadzie w ogóle nie grali ci, którzy niedawno rywalizowali na trzecim poziomie rozgrywkowym. Żadnego Sobola, Bartkowiaka, Szymczaka, Kaczmarka. Nie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co łączy króla strzelców ligi słoweńskiej, chorwackiej i rumuńskiej? Korepetycje brali w Polsce

Często wyśmiewamy polskie kluby za ich kadrowe ruchy. Kpimy z działaczy wykonujących kompletnie chybione transfery. Samym zawodnikom też nie dajemy spokoju, gdy czmychają z Polski po dwóch rundach, podczas których udało im się rozegrać siedemnaście meczów i zaliczyć jedną asystę drugiego stopnia przy golu anulowanym przez VAR. Okazuje się jednak, że w tych wszystkich transferowych […]
08.08.2020
Włochy
08.08.2020

Szybko poszło. Sarri wylatuje z Juventusu

Jeszcze całkiem niedawno działacze Juventusu zarzekali się, że jest za wcześnie by recenzować dokonania Maurizio Sarriego i szkoleniowiec „Starej Damy” pozostanie na swym stanowisku niezależnie od wyniku dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. A potem przyszedł Olympique Lyon po paru miesiącach bez regularnej gry o stawkę i bezceremonialnie wyrzucił Juve z Champions League. Sprawiając, że […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar odwołany i… co teraz?

Polski Związek Piłki Nożnej odwołał mecz Superpucharu Polski po informacji dotyczącej zakażenia u masażysty Legii Warszawa. Nie pomogły nawet powtórne testy, zrobione na szybko przez stołeczny klub – PZPN już w oficjalnym komunikacie przypomniał, że wobec okresu inkubacji wirusa, wiarygodne wykluczenie ryzyka możemy otrzymać dopiero po 7 dniach. Trudno tu komukolwiek zarzucić złą wolę czy […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Dwa stracone lata. Sam Cristiano Ronaldo Ligi Mistrzów Juventusowi nie wygra

Sześć meczów – tyle w fazie pucharowej Ligi Mistrzów zagrał Juventus, od kiedy Cristiano Ronaldo dołączył do ekipy z Piemontu. Sześć meczów, z których wygrał tylko dwa. Przegrał trzy, jeden zremisował, ale co ważniejsze – tylko raz awansował. Wtedy, gdy Portugalczyk wkurzył się na swoich kolegów i zapakował trzy bramki Atletico Madryt. Zresztą Ronaldo strzelał […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Superpuchar Polski odwołany! PZPN nie chce ryzykować

Meczu o Superpuchar Polski w tym roku nie będzie – poinformował na Twitterze Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie Legii Warszawa z Cracovią odwołano na dzień przed planowanym pierwszym gwizdkiem. Cóż, chyba musimy się przyzwyczajać, że w najbliższym sezonie tak to właśnie będzie wyglądało. Jeszcze wczoraj, gdy informowaliśmy o możliwym zakażeniu w obozie […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Ujemne wyniki w Legii Warszawa. Ale strach obleciał całą ligę

Wczoraj informowaliśmy o tym, że jeden z masażystów Legii miał podejrzenie zarażenia koronawirusem. Legioniści zadziałali błyskawicznie – wysłanie delikwenta na kolejny test. I tym razem badanie przyniosło ulgę, bo wynik wyszedł negatywny. Skończyło się na strachu. Ale i cała liga dostała bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – zaraz zaczynamy granie, pilnujcie się, do cholery. Plus w […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Co tam dzisiaj w Lidze Mistrzów? Ostatnia potańcówka Setiena i koncert Lewego?

Nie będziemy was czarować – to dość miła odmiana dla sobotnich wieczorów. Przyzwyczailiśmy się do tego, że w sobotę zaczynamy dzień około piętnastej, oglądamy Maniasa, Zapolnika czy Serrarensa i tak to się żyje na tej wsi. Dzisiaj do salonu wpadają nam panowie Messi, Lewandowski czy Mertens. A pytania przed drugim dniem maratonu z Ligą Mistrzów […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Duma z brazylijskiego uśmiechu. Marcelo bohaterem Lyonu

Marcelo z Lyonu. Nie będziemy ukrywać, że zwyczajnie lubimy tego uśmiechniętego Brazylijczyka. Facet absolutnie wzorowo prowadzi swoją karierę i jest najlepszym dowodem na to, że wśród tych wszystkich przeciętniaków i szrotowców, których z zagranicy sprowadzają kluby Ekstraklasy, może trafić się perełka. Bo Marcelo jest perełką, z której jesteśmy po prostu dumni. 33-letni stoper właśnie został […]
08.08.2020

Stan Futbolu: Grajewski, Milewski, Rokuszewski i Kowalczyk

Już o 10.45 startuje kolejny Stan Futbolu. Tym razem gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą Andrzej Grajewski, Leszek Milewski, Mateusz Rokuszewski oraz Wojciech Kowalczyk. Piłkarskie podsumowanie tygodnia przed nami, serdecznie zapraszamy.
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

Czachowski: Zieliński jest jednym z kandydatów na idola Napoli

Dlaczego liczby nie mówią o Piotrku Zielińskim wszystkiego? Czy Gattuso chce budować drużynę wokół Polaka? Czy transfer do Juventusu byłby dobrym ruchem dla Arkadiusza Milika? Czego spodziewać się po Napoli w meczu z Barceloną i dlaczego pod Gattuso drużyna się rozwija? O to wszystko zapytaliśmy Piotra Czachowskiego, byłego piłkarza między innymi Udinese, obecnie eksperta Eleven […]
08.08.2020
Weszło
08.08.2020

PRASA. Alvarez: „Przyjechałem wygrywać tytuły z Cracovią. Chcemy zagrać w Lidze Europy”

– Przyjechałem tutaj wygrywać tytuły. Trener Probierz też mierzy wysoko, najwyżej, jak tylko można. Również dąży do zdobycia mistrzostwa, pucharu. Chciałbym poprowadzić Cracovię do fazy grupowej Ligi Europy, a wtedy stanie się bardziej rozpoznawalna na kontynencie – mówi Marcos Alvarez, nowy nabytek „Pasów” w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Co jeszcze słychać w dzisiejszej prasie? Mamy […]
08.08.2020
Weszło
07.08.2020

Ronaldo nie zbawił Juve. Lyon wyrzuca „Starą Damę” z Ligi Mistrzów!

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

To jest Varane? To jest jakaś popierdółka, a nie Varane!

Czy Real Madryt miał szanse ograć dziś Manchester City? Oczywiście. Problem „Królewskich” polegał jednak na tym, że do Manchesteru przywiózł dwóch piłkarzy zdolnych do walki o awans. Jeden nazywa się Thibaut Courtois, a drugi Karim Benzema. Ponadto przywiózł atrapę Piotra Polczaka i sobowtóra Jana Sobocińskiego, bo nie damy sobie wmówić, że na środku obrony ekipy […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Alarm COVID-owy w Legii: zakażony ma być masażysta

Sami widzicie, co się ostatnio dzieje w kraju – bijemy kolejne rekordy zakażeń koronawirusem, niebezpiecznie zbliżamy się do granicy tysiąca przypadków dziennie. A ludzie futbolu, choć z szeregiem przywilejów, to wciąż ludzie i choroba magicznie ich nie omija. Niestety, z tego co słyszymy, doczekaliśmy się kolejnego przypadku w Ekstraklasie. Tym razem w Legii. Nie chodzi […]
07.08.2020
Kanał Sportowy
07.08.2020

HEJT PARK. Andrzej Grajewski gościem Krzysztofa Stanowskiego

Andrzeja Grajewskiego nie każdy lubi, ale jedno trzeba mu oddać – nudy z nim nie ma. Dzisiaj były właściciel Widzewa Łódź przejmuje antenę Kanału Sportowego. Dzwońcie i pytajcie „Grajka” o co tylko chcecie. Dyskusję poprowadzi Krzysztof Stanowski. Start o 19:00, więc nie ma strachu, zdążycie na Ligę Mistrzów. 
07.08.2020
Blogi i felietony
07.08.2020

Działacze nie potrafią zrobić głupich testów na wirusa, więc jak mają robić transfery?

Wyobrażam sobie, że prezes polskiego klubu ekstraklasowego przychodzi do roboty, siada do biurka, wytęża umysł i stwierdza: „kurwa, moglibyśmy jednak zrobić testy na koronawirusa”. Potem patrzy przez okno, widzi, że chłopaki już biegają, wcześniej się witali i siedzieli w jednej szatni, ale stwierdza: „oj tam, oj tam”. Robi te testy, wychodzi zakażenie, on jest zaskoczony. […]
07.08.2020
Weszło
07.08.2020

Każda medialna wojenka z Błaszczykowskim jest z góry skazana na porażkę

Współwłaściciel Wisły Kraków wytacza poważne działa przeciwko byłemu prezesowi Wisły Kraków. Były prezes Wisły Kraków odpowiada na Twitterze i rzuca nowe światło na sprawę. W większości tego typu przypadków powiedzielibyśmy – słowo przeciwko słowu, poszukajmy luk w stanowiskach obu stron, może prawda leży gdzieś pośrodku? Natomiast w tej sytuacji Piotr Obidziński stoi na z góry […]
07.08.2020