post Damian Smyk

Opublikowane 03.06.2020 12:24 przez

Damian Smyk

W trakcie tej przerwy spowodowanej pandemią zastanawialiśmy się – jak to całe zamieszanie z brakiem treningów wpłynie na zespoły PKO Bank Polski Ekstraklasy? Czy będziemy oglądać poprawę pod względem fizycznym – bo przecież był odpoczynek oraz czas na złapanie świeżości? Czy może jednak zawodnicy będą snuli się jak muchy w smole i zaobserwujemy wyraźny spadek intensywności spotkań?

Po analizie danych z osiągów biegowych widzimy, że różnicę między ostatnią kolejką przed przerwą, a tą z minionego weekendu są minimalne. Niektóre zespoły przebiegły nieco więcej kilometrów niż wynosi ich średnia w tym sezonie, inne biegały intensywniej, natomiast nie widać tu większych wahań. Poza jednym przypadkiem – Wisłą Kraków.

Wisła Kraków – regres motoryczny

Rozumiemy, że wiślacy przez ostatni kwadrans grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Macieja Sadloka, ale to nie tłumaczy tak drastycznego spadku w osiągach fizycznych. Zestawiliśmy sobie mecz „Białej Gwiazdy” przeciwko Lechowi Poznań (ostatni przed przerwaniem rozgrywek) z tym z ostatniej kolejki. I dane są porażające:

wiślacy przebiegli w Gliwicach o dziesięć kilometrów mniej (104 kilometry z Piastem, 114 z Lechem)
– wykonali o 71 mniej sprintów (65 z Piastem, 136 z Lechem)
– wykonali o 133 mniej szybkich biegów (456 z Piastem, 589 z Lechem)
– pokonany dystans sprintem był o ponad kilometr mniejszy (1,33 z Piastem, 2,55 km z Lechem)
– pokonany dystans szybkim biegiem był o prawie trzy kilometry mniejszy (5,76 z Piastem, 8,32 z Lechem)
– stoczyli o 40 pojedynków mniej, wygrali o 21 mniej (82/162 z Piastem, 103/202 z Lechem)

Artur Skowronek w programie Weszłopolscy na antenie WeszłoFM tłumaczył, że częściowo mogło to wynikać z tego, że zarówno Basha, jak i Żukow, w ostatnich dniach zmagali się z urazami i nie byli w pełni przygotowani do grania. Natomiast tak holistycznie Wisła wyglądała nawet nie o klasę, a o dwie klasy gorzej niż ten sam zespół jeszcze na początku marca.

Być może po prostu sztab „Białej Gwiazdy” przygotował szczyt formy fizycznej na kolejne tygodnie, natomiast nie ma co ukrywać, że wiślacy po odmrożeniu wyglądali najsłabiej pod względem motorycznym z całej stawki.

Efekt Bartoszka w Kielcach?

Nie da się przejść obojętnie wokół tego, co dzieje się w Koronie. Zespół, który skazywano już na spadek (w tym my – przyznajemy się i przypominamy o naszych zakładach, że zeżremy cały słoik majonezu kieleckiego, jeśli kielczanie się utrzymają) nagle wygrał dwa spotkania z rzędu. I to starcia z rywalami, którzy bezpośrednio będą zamieszani w walkę o utrzymanie.

Oczywiście mamy gdzieś z tyłu głowy to, że wraz z końcem czerwca znaczna część drużyny wyjedzie z Kielc po wygaśnięciu kontraktów i wtedy Korona znajdzie się w paskudnie trudnej sytuacji. Natomiast nie sposób dziś nie zauważyć przemiany kielczan. I mamy wrażenie, że za tą przemianą stoi Maciej Bartoszek, który póki co za obecnej kadencji poprowadził zespół w dwóch meczach i oba wygrał.

To oczywiście nadal nie jest Korona grająca pięknie, bo i trudno się spodziewać, że nagle Pacinda zacznie hasać jak Kevin de Bruyne i że Cebula wykona zwód a’la Angel di Maria. Niemniej widać po tych dwóch ostatnich starciach, że Korona wykorzystuje do maksimum to, w czym ma swoją przewagę konkurencyjną – intensywność, kontrataki, w miarę solidną defensywę, dobrego bramkarza oraz motywatora na ławce trenerskiej.

Zerkamy w liczby i zarówno z ŁKS-em, jak i z Wisłą Płock, Korona miała od rywali więcej:

wygranych pojedynków
– wygranych pojedynków w powietrzu
– odbiorów (od Wisły miała więcej udanych obiorów niż sama Wisłą prób)
– przejęć piłki
– przejęć piłki na połowie przeciwnika

Wciąż mamy gdzieś z tyłu głowy, że na samej walce i ambicji można nie dojechać do utrzymania. Ale sam zwrot w grze Korony jest wyraźny. Nie wiemy, czym Bartoszek karmił drużynę podczas przerwy w rozgrywkach, ale chcemy tego samego.

Legia w Poznaniu, czyli sztuka przyjmowania rywala

Wiele mówi się o tym, że Lech w starciu z Legią wcale nie wyglądał źle i zasadniczo – gdyby nie błąd van der Harta – to mógł z tego starcia wyciągnąć nawet zwycięstwo. Bo przecież kontrolował grę i to on był nastawiony bardziej ofensywnie. Sęk w tym, że to Legia lepiej realizowała swój plan na ten mecz. Łatwo strzelony gol był rzecz jasna wielkim udogodnieniem dla gości, natomiast zespół Vukovicia założenia spełniał przez pełne 90 minut tego starcia.

W oczy rzuca się przede wszystkim to, jak nisko ustawiony był skrzydłowy Vesović w porównaniu z Luquinhasem, ale i Jóźwiakiem czy Puchaczem. Wszystko po to, by podwajać będącego w dobrej formie Jóźwiaka – ten był przez większość czasu obsadzony przez duet Vesović-Jędrzejczyk, a często wspomagał ich również Antolić. W konsekwencji lechici po akcjach prawą flanką oddali w całym meczu ledwie dwa strzały (na 30 przeprowadzonych rajdów).

Uwagę przykuwa również to, że Legia po prostu cofnęła się na własną połowę, zbiła dwie linie zawodników blisko siebie i czekała na Kolejorza, który wpadł w pułapkę sterylnego posiadania piłki. Lechici w obu połowach zdominowali posiadanie piłki (62% do przerwy, aż 64% w drugiej części meczu), byli stroną zdecydowanie przeważającą pod względem liczby podań (634 Lecha, 299 Legii), ale nie przekładali tego na dominacje pod polem karnym rywala. Dość powiedzieć, że najwięcej podań po stronie gospodarzy wykonali dwaj stoperzy. Po stronie Legii – Karbownik i Antolić.

Wymowne jest też to, że Legia broniła się tak ściśle i tak kompaktowo, że zmusiła rywali do strzelania z dystansu. Efekt – lechici strzelali średnio z 21,8 metrów od bramki, Legia średnio z odległości znacznie mniejszych, bo z 15,8 metra. Siłą gości były też stałe fragmenty gry – oddali po nich sześć uderzeń, rywale tylko dwa.

W konsekwencji może i ten mecz tak wyglądał, że Lech był w natarciu, natomiast przy prowadzeniu 1:0 legioniści bronili się na tyle mądrze, że po prostu trzymali gospodarzy na dystans. Plan mógłby runąć w końcówce spotkania, gdy znakomitą szansę strzelecką miał Puchacz, natomiast to też pokazuje problem braku skuteczności po stronie zespołu Żurawia. Z ofensywnej piątki tylko Żamaletdinow i Tiba oddali celne strzały. Z expected goals na poziomie 1,17 xG lechitom nie udało się wycisnąć nic. I tylko do siebie mogą mieć po takim spotkaniu pretensje.

fot. FotoPyk

Opublikowane 03.06.2020 12:24 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gsagcxxzxzxzzxz
gsagcxxzxzxzzxz

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – ZNOWU Trafili! kupon z kursem 132 i zdjęcie jego juz na blogu!
już kupon na dzis dostępny! Sam zarobiłem wczoraj z nimi 8 tys !

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Tym razem bardzo fajne, zgrabne i celne podsumowanko. Korona straszy z tym Bartoszkiem brrrr. Duch Leszka O. się unosi w kielcach ponownie

HWDP
HWDP

Jak to jest, że znikają komentarze użytkowników, a tego z dupy buka który zawsze wygrywa jest pod każdym artykułem?

Gniotek
Gniotek

Bo jemu nikt nie próbuje odpowiadać. Zauważyłem, że problem czasem się pojawia na wątku, na który chcę odpowiedzieć – albo nie pojawia się odpowiedź, a raz nawet zniknął cały wątek. Nie znam się na technice, nie pytaj mnie, jak to możliwe.

Zenon
Zenon

Bo to jest konto redakcyjne

Weszło
27.11.2020

Gdzie jest więcej piachu? Na budowie w Płocku czy w grze Wisły?

Ten piach, co leży na budowie za bandami w Płocku, równie dobrze można wystawić do grania, Wisła gra piach porównywalny. O niektórych drużynach mówi się, że brakuje im ostatniego podania – Wiśle brakowało podania ostatniego, przedostatniego, ale też pierwszego. Cracovia wygrała jadąc na trzecim biegu, a powinna wyżej, tylko marnowała okazje. Istotna rzecz zdarzyła się […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Górnik wypunktował ŁKS i goni go w tabeli!

Czy to już kryzys? ŁKS znów jedzie do drużyny z górnej połowy tabeli i znów przegrywa, w dodatku znów przegrywa bez zrobionego sztycha. Tak jak skarcił łodzian Radomiak, tak dziś w dosłownie identyczny sposób zrobił to zespół Górnika Łęczna. Wytrzymać klepanko ełkaesiaków w środku pola, wykorzystać ich straty i stałe fragmenty. Górnik nie tylko wygrywa […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Więc mówicie, że Lech nie puchnie w końcówkach…?

Kiedy pisałem, że Lech puchnie w końcówce, usłyszałem, że się nie znam i nieprawda, Lech pressuje jak oszalały i nie ma żadnego problemu. Wystarczyło nieco ponad miesiąc, by stwierdzić: tak, ekipa Żurawia ma kłopoty pod koniec spotkań jak Najman na początku walk. Jeśli kogoś nie przekonuje strata punktów w trzech kolejnych meczach, to już nic […]
27.11.2020
Inne sporty
27.11.2020

Zima w pełni. Ruszył Puchar Świata w biegach narciarskich

Już w poprzednim sezonie wiele wskazywało na to, że forma naszych biegaczy oraz – zwłaszcza – biegaczek rośnie i możemy mieć dzięki nim w kolejnych latach wiele radości. Rozpoczęty dziś Puchar Świata ma być dla nich kolejnym sprawdzianem, ale niewykluczone, że coraz częściej będą pokazywać się na dobrych pozycjach. Zresztą już dziś mieliśmy okazję się […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Czy Jakub Moder jest zajechany? Gra więcej niż Lewandowski

Kariera Jakuba Modera przez ostatni rok przyspieszyła z prędkością pociągu TGV i to najnowszego modelu, którego rekordowe osiągi jeszcze się testuje. Trzeba byłoby jednak wyjątkowo nieuważnie oglądać ostatnie mecze w jego wykonaniu, by nie dostrzec, że zaczyna się z nim dziać coś niedobrego. Można już chyba mówić o trwałej obniżce formy, pierwszym poważnym regresie na […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Zła atmosfera w kadrze? Co my wiemy o złej atmosferze…

Wyobraźcie sobie, że Jerzy Brzęczek siada przed kamerami i przy pytaniach o kryzys kadry narzeka – najlepsi piłkarze siedzą sobie teraz w domu i piją herbatkę, a ja się muszę za nich tłumaczyć. Ale idzie dalej, otwarcie krytykuje ich występy i zachowanie, a na koniec wymienia nazwiska tych pracowitych, których przeciwstawia „utalentowanym” – po to, […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

QUIZ: TOMASZ SMOKOWSKI – OSĄD BOHATERA

Chyba nie musimy niczego dodawać, co? Bądźcie z nami od 18:00! Skład: – Tomasz Smokowski – Wojciech Kowalczyk – Mateusz Rokuszewski – Paweł Paczul – Jakub Białek  
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

PowerPlay. Osąd bohatera w Gdyni oraz chorwackie wakacje

Not great, not terrible. W ubiegłym tygodniu chwaliliśmy się, że weszło aż pięć z naszych dość wysoko-kursowych typów, tym razem powodów do dumy nieco mniej, bo trafiliśmy trójkę. Nie zniechęcamy się jednak, zwłaszcza, że przed nami szalenie ciekawy weekend, również z uwagi na moment sezonu, w którym niewykluczone stają się roszady trenerskie.   Zapraszamy na nasze […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

„W wyschniętym ogrodzie zaczęło kwitnąć”. Jak Bałtyk uniknął upadku

Nieco ponad rok temu okręt o nazwie Bałtyk Gdynia z ogromną prędkością zmierzał na dno. Kasa klubowa została doszczętnie opróżniona, a degradacja była niemalże przesądzona. Tajemniczy sponsor nie okazał się zbawicielem. Wszyscy – począwszy od działaczy, kończąc na piłkarzach – nabrali się na jego rzekome kontakty i portfel wypchany do granic możliwości. Nie było obiecanych […]
27.11.2020
Kanał Sportowy
27.11.2020

Stanowisko: Diego Armando Maradona

Dzisiejsze „Stanowisko” poświęcone jest Diego Maradonie. Zaprasza Krzysztof Stanowski.   
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Szkockie cierpienie Klimali. Czy powoli przychodzi czas na zmianę?

Kiedy Patryk Klimala wychodził w pierwszym składzie na Old Firm Derby, można było odnieść wrażenie, że jego szkocka przygoda zaczyna zmierzać w dobrą stronę. Przez pierwsze pół roku otrzaskał się ze Szkocją, mając czas na legendarną aklimatyzację, a w nowej kampanii poczynał sobie coraz śmielej. Krótsze i dłuższe epizody, jakieś brameczki, jakieś pochwały. Momenty były. […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Ekstraklasa ruszy już w styczniu. Przerwa zimowa o tydzień krótsza

Na takie wieści liczyliśmy. Zimowa przerwa w Ekstraklasie będzie o tydzień krótsza. Siedem dni mniej na śledzenie jakichś paździerzowatych sparingów w Belek, siedem dni mniej oglądania oklepanych kulisów, siedem dni mniej na pisanie tekstów o Dusanie Dupoviciu, którego polski klub ściągnął do rywalizacji na lewej obronie. Zawsze w tej dyskusji o przesuwaniu meczów przez koronawirusa […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Królestwo za dziewiątkę. Czy Cracovia da sobie radę bez skutecznego napastnika?

Marcos Alvarez? Zaczął imponująco, ale obecnie jest kontuzjowany, w 2020 roku na boisko nie wróci. Rivaldinho? Nie dość, że bardzo marnie dysponowany od początku rozgrywek, to jeszcze ciężko przeszedł COVID-19 i potrzebuje odbudowy. Filip Piszczek – w przeciętnej formie. Podobnie Tomas Vestenicky. Zresztą żaden z nich nie był nigdy typowym łowcą goli. Co tu dużo […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Wolsztyński: – Od dawna jestem gotowy do gry. Pozostaje mi czekać

Łukasz Wolsztyński nie może narzekać na nadmiar szczęścia w 2020 roku. Nie dość że piłkarz Górnika Zabrze w marcu po raz drugi w swojej karierze zerwał więzadła w kolanie, to jeszcze z powodu nawrotu koronawirusowej fali przez większość jesieni tkwił w próżni, bo nie grał ani w rezerwach, ani w pierwszym zespole. Dopiero 19 listopada […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Kłopoty Pogoni ze środkiem obrony. Czy trzeba będzie ratować się Żurawskim?

Od początku sezonu 2019/20, Kosta Runjaić rotuje między czterema stoperami. Najczęściej stawia na duet Benedikt Zech-Konstantinos Triantafyllopoulos, rzadziej na kogoś z dwójki Mariusz Malec-Igor Łasicki. Problem w tym, że praktycznie nigdy nie było tak, żeby jednocześnie miał ich wszystkich do dyspozycji. Zawsze ktoś pauzował, zawsze ktoś się leczył, zawsze kogoś nie było. Inna sprawa, że […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Grabowski: Zarząd powiesił w szatni Resovii kartkę z celem – awans do Ekstraklasy

Szymon Grabowski po raz drugi w ciągu dwóch miesięcy został zwolniony z Resovii. Zarząd klubu ponownie potraktował go niezbyt elegancko, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ. Szkoleniowiec zorganizował spotkanie online z dziennikarzami, na którym opowiedział o kulisach pracy w rzeszowskim klubie i relacjach z zarządem po powrocie na stanowisko. Dlaczego celem dla beniaminka miał być awans […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

PRASA. Mladenović gwiazdą ligi i jej najlepszym zawodnikiem?

Dzisiaj w prasie nadal królują wspominki Diego Maradony. Ponadto echa porażki Lecha w Liege, niedobitki tematów z Ligi Mistrzów, ale przede wszystkim podprowadzenie pod weekend z Ekstraklasą. Analiza – czy Mladenović to najlepszy piłkarz ligi. Ciekawy wywiad z Bartoszem Kielibą. Smaczki z dorastania Daniela Szelągowskiego.  „PRZEGLĄD SPORTOWY” Kolejne części żegnania Maradony, chociaż wczorajszą okładkę trudno […]
27.11.2020
Weszło
27.11.2020

Lucky Loser przez trzy dni w Totolotku! Graj bez ryzyka do 25 PLN

Trzy dni oraz trzy ligi. Takiej odsłony promocji „Lucky Loser” jeszcze nie było! Legalny bukmacher Totolotek serwuje nam ofertę specjalną z okazji „Black Weekend” i rozszerza zakres swojej popularnej promocji. Od piątku do niedzieli czekają na nas zakłady bez ryzyka na rozgrywki ligi włoskiej, francuskiej oraz portugalskiej. Jak skorzystać z promocji? Już wyjaśniamy. Skoro wspomnieliśmy […]
27.11.2020