Zawodnicy skoszarowani w hotelu i poddawani testom na obecność koronawirusa. Maseczki na twarzach i zachowywany dystans przy okazji ważenia. Choć w klatce dystansu już nie będzie. Będą za to dodatkowe środki ostrożności. Ma być też wielka gala, bo karta walk prezentuje się imponująco. Dana White, szef UFC, dopiął swego – jego federacja wraca do organizowania gal.

Dana White się doczekał. Dziś w nocy wraca UFC!

Robi to zresztą z przytupem. Bo po UFC 249 od razu odbędą się dwie kolejne gale – jedna w środę, druga w następną sobotę. Wszystkie w jednym miejscu. W ostatniej z nich wystąpi m.in. Krzysztof Jotko, nasz czołowy zawodnik w wadze średniej, który sport.pl opowiadał o tym, jak wyglądają treningi w USA w czasach pandemii.

– Trenujemy grupowo. Nie możemy przyjechać wszyscy na salę, bo po pierwsze jest za dużo samochodów na parkingu i to dla policji nie jest dobra sytuacja. Raz nawet byli i próbowali nas wygonić. Treningi robione są z podziałem na grupy po 6-8 osób. Dla mnie to nawet lepiej, bo fajnie, jeżeli jest osiem osób, 2-3 trenerów. Możesz się nauczyć dużo więcej – zakończył. Zresztą każdy z zawodników UFC musiał przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. Niektórych zabraknie przez to na gali.

Bez Chabiba 

Karta walk UFC 249 prezentuje się naprawdę imponująco. Wśród pojedynków, jakie będą mogli obejrzeć fani wyróżnia się kilka starć. Choćby to Francisa Ngannou z Jairzinho Rozenstruikiem w wadze ciężkiej. Zgodnie z przewidywaniami zwycięzca tego pojedynku powinien zostać pretendentem do pasa wagi ciężkiej. Jest więc o co się bić, a że obaj panowie potrafią to robić, powinno być znakomicie. Warto też zwrócić uwagę na takie nazwiska jak Carla Esparza (zmierzy się z Michelle Waterson), Fabricio Werdum (vs Aleksiej Oleinik) czy Anthony Pettis (powalczy z Donaldem Cerrone). Cała trójka w pewnym momencie swych karier była mistrzami UFC.

Najważniejsze rzeczy będą się jednak dziać w dwóch ostatnich starciach. Najpierw do oktagonu wyjdą Henry Cejudo z Dominickiem Cruzem, którzy zawalczą o pas wagi koguciej. Mistrzem jest Cejudo. Amerykanin jak zawsze pokusił się o prowokację i na ceremonię ważenia przyniósł rzeczy z… nadrukowanymi twarzami swoich byłych rywali oraz Cruza, po czym wykopał je jak najdalej. Z samym Dominickiem nie pójdzie mu już zapewne tak łatwo, bo ten walczy o to, by po raz trzeci w karierze zdobyć pas mistrzowski. Osiągnięcie byłoby to o tyle imponujące, że od jego ostatniego pojedynku minęły cztery lata, w trakcie których szwankowało mu zdrowie. Nie brakuje jednak osób wróżących mu sukces.

Sukces z pewnością osiągnie też zwycięzca main eventu gali. W nim zmierzą się Tony Ferguson i Justin Gaethje. Jeden z nich zostanie ogłoszony tymczasowym mistrzem wagi lekkiej. Tymczasowym, bo właściwy pas trzyma Chabib Nurmagomiedow. To on miał zmierzyć się z Fergusonem, jednak na gali nie był w stanie się pojawić. Na jego miejsce wskoczył Gaethje, który przetestuje Kalifornijczyka. Zresztą Justin jest pewny swego – zapowiadał już, że rywala znokautuje. Inna sprawa, że Tony też wróżył koniec przed czasem, tyle że w drugą stronę. A do nieobecności mistrza odnosił się krótko.

– Rezygnacja Chabiba? Mam to gdzieś. On dla mnie nie istnieje. Nie chciał walczyć przeciwko mnie. Ucieka jak pies, który goni własny ogon. To samo dotyczy Conora McGregora – mówił dziennikarzom. Sam Nurmagomiedow, aktualnie jedno z największych nazwisk w świecie MMA, ogłosił niedawno, że na walki będzie gotowy w lipcu. I wtedy zmiażdży wszystkich rywali. A Dana White zapewniał, że jego nieobecność nie wpływa na poziom gali.

 Widzieliście pewnie, że Chabib informował fanów o trwającym Ramadanie i napisał, że kiedy skończy się post, wróci i będzie walczyć. Wiele osób pyta mnie, czemu utknął w Rosji. Niestety, nie dało się go stamtąd wyciągnąć. Nie przewidzieliśmy tego, jak szybko rozwinie się choroba. Podjęliśmy złe decyzje, które sprawiły, że Chabib został w Moskwie. To nie jego wina, ja ponoszę za to odpowiedzialność. Stało się. Ale wiecie co? Mamy teraz zajebiste starcie Fergusona z Gaethje. To będzie szalona walka – mówił. 

I można mu wierzyć. Bo szalony wydawał się sam pomysł organizacji gali w środku trwającej w USA pandemii. A wygląda na to, że wszystko się uda.

Otwarte ramiona Florydy

Pierwotny pomysł zakładał organizację gali jeszcze w kwietniu. Miała się odbyć w Kalifornii, w jednym z tamtejszych kasyn. Czemu tam? Bo położone jest ono na terenie rezerwatu Indian, co oznacza, że na odbywające się tam imprezy wpływać nie może gubernator stanu. Ten jednak – niechętny organizacji gali – znalazł sposób na obejście tej zasady. Poszedł nad głowę White’a, do szefów ESPN. Ci zdecydowali, że faktycznie, w takiej sytuacji lepiej sobie odpuścić. A bez transmisji telewizyjnej nie było sensu organizować gali, bo ta po prostu by się nie opłaciła.

Całkiem inaczej sprawa ma się na Florydzie. To stan otwarty na tego typu atrakcje – tam swoje centrum treningowe ma np. WWE, największa na świecie federacja wrestlingu, która ani na moment nie zeszła z anteny telewizyjnej, choć w tygodniu ma kilka różnych programów do wyemitowania. Tamtejszy gubernator, Ron DeSantis, podpiął zawodowy sport pod łatkę rzeczy „niezbędnej”. Dzięki temu WWE i UFC bez problemów mogą organizować tam swoje gale. Zresztą burmistrz Jacksonville, gdzie zawita UFC 249, też z tego się cieszył.

– Jesteśmy dumni, że możemy być gospodarzami gal UFC. To uznana organizacja, która zaprezentowała nam bezpieczny plan ich przeprowadzenia. Cieszymy się również dlatego, że dzięki telewizji nasze miasto zostanie przedstawione całemu światu – mówił burmistrz. Z kolei szefowie ESPN, tym razem chętni transmitować pojedynki, dodawali w oficjalnym komunikacie, że sport odgrywa w ludzkim życiu bardzo ważną rolę, pozwalając zapomnieć o problemach i trudnych czasach. Dlatego chcą powrotu UFC.

Taka postawa zresztą prezentowana jest fanom przez ostatnich kilka tygodni. Dana White wyrasta tu na altruistę, chcącego dać chwilę wytchnienia zmęczonym pandemią obywatelom USA i innych krajów. Prawda, wiadomo, jest inna – to po prostu biznes, dla każdej ze stron. Dolary znów będą w obiegu, każdy będzie zadowolony. Choć White powtarzał, że nie naciskał w żaden sposób na zawodników.

– Jeśli nie czujesz się komfortowo wobec powrotu do pracy, nie musisz tego robić. Nie znajdujemy się w tragicznej sytuacji finansowej, dlatego na to nie naciskam. Wiem, że oglądać będzie nas cały świat sportu. Wszyscy będą chcieli przekonać się, czy to się uda oraz zobaczyć, jakie mają perspektywy na powrót ich działalności. Nikt nie chce być jednak pierwszym, nikt nie chce podejmować ryzyka. My – firma, ludzie, zawodnicy – jesteśmy na to gotowi. 

Już teraz sugeruje się, że zainteresowanie będzie ogromne. Tym bardziej, że UFC nie konkuruje przecież w obecnej sytuacji z żadnym innym sportem. Za przyjemność zobaczenia gali mieszkańcy USA będą jednak musieli zapłacić co najmniej 65 dolarów. Ale reklamę White załatwił sobie niezłą – wiadomo już, że oglądać powracające do życia MMA będzie m.in. jego przyjaciel i prezydent kraju, Donald Trump. Ten zresztą, jak się mówi, chciałbym bardzo szybkiego powrotu sportu do normalności.

Choć i tej gali do normalności będzie akurat daleko. Bo w pierwszej kolejności liczy się co innego.

Bezpieczeństwo 

Trzeba oddać UFC, że o to naprawdę zadbało. Właściwie dopracowano tu każdy element. O skoszarowanych zawodnikach i przeprowadzanych testach już pisaliśmy. Wiadomo też, że gala – co oczywiste – odbędzie się bez widzów i w znacznie mniejszej obsadzie pracowników federacji, niż ma to zwykle miejsce. Mniej osób będzie stać w narożnikach zawodników, mniej będzie realizować transmisję. Wszystkie będą starać się zachowywać niezbędny dystans, o ile tylko będzie to możliwe.

Wprowadzono też dodatkowe kontrole – mierzy się temperaturę ciała zawodników, wypełniany jest kwestionariusz, a do tego pobiera się próbki. Wszyscy zaangażowani w przedsięwzięcie zostali zobowiązani do przestrzegania wytycznych. – Mamy relacje z laboratoriami, szpitalami i lekarzami w całym kraju. Nie zaczęliśmy się martwić o bezpieczeństwo przez koronawirusa. Robimy to od 20 lat. Wszystko zaplanowaliśmy. Jest bardzo bezpiecznie. Choć, oczywiście, nie ma pełnej gwarancji, że nic się nie stanie – mówił Dana White „Sports Illustrated”.

I miał rację. Bo dziś z Florydy przyszła wiadomość o tym, że na koronawirusa zachorował Jacare Souza – który zmierzyć miał się z Uriahem Hallem – oraz dwie osoby z jego narożnika. Na szczęście dla UFC Brazylijczyk już wcześniej informował organizację, że jedna z osób z jego rodziny mogła zarazić się wirusem. Na ceremonii ważenia występował więc w maseczce i rękawiczkach oraz zachowując dystans do rywala. Dobrze się stało, bo wiadomość o zakażeniu przyszła tuż po niej.

– Zespół medyczny UFC, badający Souzę oraz jego narożnik, uznał, że są pacjentami bezobjawowymi lub bez częstych objawów COVID-19. Zgodnie z protokołami zdrowia i bezpieczeństwa UFC, wszystkie trzy osoby opuściły hotel i będą izolowane poza nim. Ich stan będzie monitorowany przez zespół medyczny UFC – mogliśmy przeczytać w oficjalnym oświadczeniu. Szybko – po rozmowie White’a z miejscowymi urzędnikami – uznano też, że nie ma przeszkód, by gala się odbyła. Zresztą ten przypadek działa w pewnym sensie na plus dla szefa federacji – pokazuje bowiem, że procedury faktycznie działają i są przestrzegane.

– W tym tygodniu przeprowadziliśmy 1200 testów na 300 osobach. Nie jest czymś niespodziewanym, że jedna osoba miała wynik pozytywny. System działa. Souza robi to, co powinien robić, a my możemy mu pomóc, jeśli będzie czegoś potrzebować – mówił White. Zresztą z czego jak czego, ale z przestrzegania zasad Dana jest znany. UFC jest jedną z najskuteczniej walczących z dopingiem organizacji na świecie. Więc, jak mówił, dla nich to rzeczywiście nie nowość.

Do występu na gali przekonał się zresztą również Joe Rogan, komentator, który pierwotnie nie chciał tego robić, miał bowiem obawy o własne bezpieczeństwo. Wobec podjętych środków zdecydował, że nie ma przeciwwskazań ku temu, by w Jacksonville się pojawić. Nie będzie jednak przeprowadzać tradycyjnych wywiadów w klatce – te robione będą na odległość, przez słuchawki z mikrofonem, które zawodnicy założą. Będą one, oczywiście, odpowiednio czyszczone i zabezpieczone.

Wszystko wskazuje więc na to, że White odniesie sukces. I tej nocy, i przy okazji kolejnych dwóch gal. A potem będzie chciał tę passę kontynuować.

Przyszłość

Szef UFC widzi dla swojej federacji kilka dróg. Otwarcie mówi o tym, że chciałby wrócić do Las Vegas, gdzie odbywało się mnóstwo gal, które organizował, oraz gdzie mieści się centrum treningowe UFC. Tam też kręci się kilka telewizyjnych show związanych z federacją. Nic więc dziwnego, że już teraz trwają rozmowy z włodarzami stanu Nevada, by ci pozwolili na powrót sportów walki do siebie.

Jest też inna opcja, o której mówi się od dawna. White chce zorganizować gale międzynarodowe na prywatnej wyspie, która miałaby stać się miejscem przeznaczonym tylko pod to. Jak mówi, temat wciąż jest aktualny i w tej chwili pracuje się nad tym, by UFC zagościło tam już w czerwcu. Jeśli ten projekt wypali, śmiało będzie można mówić o Danie jak o wizjonerze. Zresztą już teraz niektórzy zaczynają go tak nazywać. A po sobotniej gali – o ile ta się powiedzie – takich głosów może być wyłącznie więcej.

SW

Fot. Newspix

Suche Info
07.08.2022

Stokowiec: „Mam niedosyt po tym meczu, straciliśmy bramkę na własne życzenie”

Zagłębie Lubin podzieliło się dziś punktami z Lechem Poznań. Wynik 1:1 w starciu z mistrzami Polski nie usatysfakcjonował jednak trenera gospodarzy, Piotra Stokowca, który dał wyraz swemu lekkiemu rozczarowaniu podczas konferencji prasowej. – Może zacznę od tego, że mam niedosyt po tym meczu, bo dobrze graliśmy i stwarzaliśmy sytuacje – powiedział szkoleniowiec „Miedziowych”, cytowany przez klubowy portal. – Chcieliśmy podejść wysoko, zagrać agresywnie. W drugiej połowie też […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

Lech zainfekowany nieskutecznością

Ten mecz miał naprawdę dobre tempo. Zwłaszcza druga połowa mogła podobać się fanom polskiej piłki. Działo się dużo, akcja za akcją, strzał za strzałem. To był naprawdę miły dla oka obrazek. Czy podział punktów w tym meczu jest wynikiem sprawiedliwym? Zdaje się, że tak. Choć trudno nie odnieść wrażenia, że to Zagłębie Lubin wyglądało dziś na boisku znacznie lepiej. Lech wciąż jest daleki od choćby przyzwoitej […]
07.08.2022
Piłka nożna
07.08.2022

Haaland wjeżdza z futryną do Premier League. Dublet z West Hamem

Przydarzył się mizerny debiut Haalandowi w Manchesterze City? Tak, ale to zadziałało na niego jak płachta na byka i w meczu z West Hamem w Premier League udowodnił swoją wartość, pakując dwie bramki. Fakt, jedna była z rzutu karnego, ale on sam ten stały fragment gry sobie wywalczył. Manchester City rozpoczyna drogę po obronę tytułu mistrza Anglii od zwycięstwa na wyjeździe z „Młotami”.  Przed pierwszym spotkaniem Manchesteru City w nowym sezonie Premier League […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Pierwszy gol Roberta Lewandowskiego dla FC Barcelony! [WIDEO]

No wreszcie koniec odliczania! Robert Lewandowski zdobywa pierwszą bramkę w barwach Barcelony. Kapitan reprezentacji Polski pokonał golkipera Pumas w starciu o Puchar Gampera już w trzeciej minucie gry. Ale wjazd! Ivan San Antonio: Lewandowski ma dar od Boga. Barcelona wyga mistrzostwo [WYWIAD] Tak to wyglądało: GOAL! Lewandowski opens the scoring. Pedri with the assist 1-0.pic.twitter.com/7jou97cOzN — Barça Buzz (@Barca_Buzz) August 7, 2022 Asysta przy golu na 2:0 […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Trener Lecha: „Rezultat jest OK, mogę być nim usatysfakcjonowany”

Lech Poznań zremisował dziś na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 1:1 i po trzech ligowych kolejkach pozostaje w strefie spadkowej Ekstraklasy. Mimo to podczas pomeczowej konferencji prasowej trener „Kolejorza” zwracał uwagę na pozytywy w grze swojego zespołu. – To był mecz dwóch drużyn, które chciały dzisiaj wygrać – zwrócił uwagę John van den Brom, cytowany przez oficjalny portal aktualnych mistrzów Polski. – Oba zespoły walczyły na boisku […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Camp Nou pożegnało Daniego Alvesa przed meczem Barcelona – UNAM Pumas [WIDEO]

Dani Alves został pożegnany przez Camp Nou przed meczem FC Barcelona – UNAM Pumas o Puchar Gampera. Brazylijski obrońca, który przeniósł się do klubu z Meksyku, przeżył kilka pięknych chwil przed rozpoczęciem spotkania. Kiedy spiker zaczął wyczytywać podziękowania dla Daniego Alvesa, trybuny zaczęły skandować jego nazwisko. Na telebimie wyświetlono film z najlepszymi momentami w karierze Brazylijczyka w barwach FC Barcelony. Sam zainteresowany udał się z kolei w tour […]
07.08.2022
Lekkoatletyka
07.08.2022

Wystartuję tu nawet bez nogi! – reportaż z Memoriału Kamili Skolimowskiej

Pierwszy w historii polskiej lekkiej atletyki mityng Diamentowej Ligi. Wyjątkowy moment dla wszystkich, którzy z tym sportem są związani. – Gdy tylko dowiedziałam się, że mogę wziąć udział w Memoriale, powiedziałam sobie, że choćbym była bez nogi, to muszę tu wystartować – mówiła Małgorzata Hołub-Kowalik. Jej zdanie podziela wielu innych polskich lekkoatletów. Jednak nawet ci z zagranicy mówią: Chorzów powinien mieć Diamentową Ligę. Na stałe.  Wbrew pogodzie Były obawy. Jeśli […]
07.08.2022
Inne sporty
06.08.2022

Memoriał Skolimowskiej nie zawiódł. Co za wynik Kaczmarek!

Takiego mityngu w Polsce jeszcze nie było – mówiliśmy już przed startem Memoriału Kamili Skolimowskiej. A teraz możemy to zdanie tylko powtórzyć. Bo w Chorzowie posypały się kapitalne wyniki. Ze strony Shelly-Ann Fraser-Pryce, Shericki Jackson czy Armanda Duplantisa. W tym lekkoatletycznym gwiazdozbiorze rywalizującym w zawodach Diamentowej Ligi wyróżniła się też Natalia Kaczmarek, która jako pierwsza Polka od czasów Ireny Szewińskiej zeszła poniżej 50 sekund na dystansie 400 metrów! Najważniejsze pytanie, […]
06.08.2022
Lekkoatletyka
06.08.2022

Gwiazdozbiór na Stadionie Śląskim. Czas na Diamentową Ligę

– Takiej obsady nie miał jeszcze żaden mityng w Polsce – mówił Piotr Małachowski, obecny dyrektor sportowy Memoriału Kamili Skolimowskiej. To pierwszy w historii naszej lekkiej atletyki mityng w cyklu Diamentowej Ligi, a osoby zaangażowane w jego organizację liczą, że nie ostatni. Widać to zresztą po tym, kto przyjechał na Stadion Śląski. Wszyscy mają nadzieję, że wyniki również to udowodnią.  13 tygodni pracy, ale było warto Kiedy początkiem maja gruchnęła […]
06.08.2022
Kolarstwo
05.08.2022

Tour de Pologne. Hayter wygrywa wyścig, Demare ostatni etap

Czesław Lang lubi powtarzać, że Tour de Pologne kreuje przyszłe gwiazdy peletonu. Kto wie, czy te słowa nie sprawdzą się po raz kolejny – zwycięzcą 79. edycji polskiego wyścigu został Ethan Hayter. I owszem, o sporym talencie i możliwościach Brytyjczyka wiadomo od dobrych kilku lat, ale nie zmienia to faktu, że na szosie – bo jest też świetnym torowcem – to dla niego najważniejsze zwycięstwo w karierze.  Zdecydowała czasówka Już przed wyścigiem, patrząc na mapy […]
05.08.2022
Inne sporty
05.08.2022

Tomala – najbardziej niespodziewany złoty medalista na letnich igrzyskach w historii Polski

Gdy Polska szykowała się do snu, on szedł. Chociaż to złe słowo, lepiej byłoby napisać, że sunął do przodu w tempie nieosiągalnym nawet dla wielu biegaczy, nucąc sobie pod nosem hit Eminema „Lose yourself”. Po naszemu oznacza to „Zatrać się” i Dawid właśnie to zrobił – kompletnie zatracił się w swoim starcie, który dał mu złoty medal w chodzie na 50 km. Właśnie mija rok od tego wydarzenia, zdaniem wielu będącego najbardziej niespodziewanym […]
05.08.2022
Inne sporty
04.08.2022

Brittney Griner skazana na 9 lat więzienia w Rosji

Koszmar Brittney Griner zaczął się w połowie lutego. Koszykarka została wówczas zatrzymana na lotnisku w Moskwie, po tym, jak w jej bagażu znaleziono olej haszyszowy. Przez miesiące przebywała w areszcie – nie pomagały jej głosy wsparcia ze Stanów ani działania amerykańskiego rządu. A dzisiaj usłyszała wyrok. Czeka ją dziewięć lat więzienia. Griner przed rosyjskim sądem przyznała się do „winy”, to znaczy przewiezienia na terytorium Rosji nielegalnej substancji. Tłumaczyła jednak, że znalazła […]
04.08.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments