post Avatar

Opublikowane 25.03.2020 21:06 przez

Sebastian Warzecha

Ciekawie obserwuje się to, jak działają poszczególne ligi w różnych dyscyplinach. Jedni na siłę próbują dokończyć sezon, inni przyznają medale i mistrzostwa, mimo że drużyny nie rozegrały takiej samej liczby meczów, a jeszcze inni decydują, że tychże medali po prostu nie otrzyma nikt. Ostatnią z tych dróg poszły dziś władze PlusLigi. Prezesi jej klubów wspólnie zdecydowali, że skoro sezon zasadniczy się nie skończył, a co tam w ogóle play-offy, to nie ma co rozdawać medali.

– To były dla nas bardzo trudne decyzje – słowa Pawła Zagumnego, prezesa zarządu Polskiej Ligi Siatkówki S.A., cytuje oficjalna strona rozgrywek – Trudne, lecz konieczne do podjęcia w trosce o bezpieczeństwo graczy, pracowników klubów i całego naszego środowiska. Mam nadzieję, że spotkają się ze zrozumieniem. W tym momencie dziękuję naszym wszystkim sponsorom oraz partnerom za okazywane nam zrozumienie i wsparcie, graczom i klubom za bardzo emocjonujący sezon. Liczę, że wkrótce wszyscy w zdrowiu spotkamy się w naszych halach, w walce o medale i przy wsparciu najlepszych kibiców świata.

Można tę decyzję faktycznie zrozumieć. Tym bardziej, że to nie tak, że zadecydowała sobie sama liga. Rozmawiali o tym prezesi poszczególnych ekip, którzy wspólnie stwierdzili, że skoro sezon się nie zakończył, no to trudno, podium postoi puste do kolejnego sezonu. Zresztą to w pewnym sensie oszczędność – medale czy puchary wykorzysta się za rok, podobnie jak konfetti, które pewnie miało się sypać w hali zwycięskiej ekipy. Same plusy.

Sytuacja jest o tyle ciekawa, że w rywalizacji kobiet – w związku z tym, że tam rozgrywki zasadnicze zdążyły dobić do brzegu, mistrzostwo przyznano. I cieszyć mogą się z niego siatkarki Chemika Police, które o zaledwie punkt wyprzedziły Developres SkyRes Rzeszów. A w PlusLidze? Wiadomo, że Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle, Verva Warszawa Orlen Paliwa i PGE Skra Bełchatów zagrają w Lidze Mistrzów. Bo to te trzy ekipy zajmowały najwyższe miejsca w chwili przerwania rozgrywek. Spadnie za to Visła Bydgoszcz, ale tam nikt nie powinien się czepiać tej decyzji – bydgoska ekipa wyraźnie odstawała od reszty. Swoją drogą słowo „Wisła” – jakkolwiek by nie było pisane – w nazwie ekipy siatkarskiej, najwidoczniej nie zwiastuje niczego dobrego. W kobiecej lidze o poziom niżej spadła bowiem Wisła Warszawa. Tyle tylko, że ona zrobiła to w świetnym stylu, kończąc sezon z bilansem… minus jednego punktu.

Tyle o decyzjach prezesów. A co na to siatkarze? O zdanie zapytaliśmy Olka Śliwkę, etatowego reprezentanta Polski, a przy okazji gracza ZAKSY. Czyli klubu, który – gdyby przyznać medale na podstawie aktualnej tabeli – byłby mistrzem Polski po raz drugi z rzędu. A tak musi się obejść smakiem.

– Rozumiemy tę decyzję. Wiemy, że w różnych ligach było z tym różnie. Widzieliśmy rozwiązania, w których mistrza wyłaniano, widzieliśmy też, jak utrzymywano tylko miejsca kwalifikujące do europejskich pucharów. Wiedzieliśmy, że decyzję wspólnie podejmą ją prezesi poprzez głosowanie. Myślę, że to najbardziej sprawiedliwa opcja. Bez rozegrania play-offów trudno byłoby wyłonić mistrza. Wiem, że w lidze koszykarskiej doszło do sytuacji, w której drużyna z Torunia skończyła rozgrywki na piątym miejscu, mając dwa mecze mniej od ekip przed nią. Gdyby je wygrała, mogłaby wskoczyć na podium. U nas nie było aż takiej sytuacji, ale do rozegrania zostały dwie kolejki sezonu regularnego i całe play-offy. To, że byliśmy liderem, sprawia jedynie, że jeszcze bardziej żałujemy, że nie mogliśmy dokończyć tego sezonu. Tak samo jak nie mogliśmy powalczyć o Puchar Polski. Dobrze za to, że zagramy w Lidze Mistrzów. To bardzo ważna rzecz, bo te rozgrywki są ogromnym prestiżem dla klubu i okazją do sprawdzenia się z najlepszymi europejskimi drużynami. W przyszłym roku będziemy mieć, jako ZAKSA, taką szansę. Bardzo się z tego cieszymy, pracowaliśmy na to przecież cały sezon – mówił.

I fakt, Liga Mistrzów to prestiż, ale i pieniądze. A te mogą być dla klubów bardzo ważne, bo z powodu przedwcześnie skończonego sezonu wiele ekip na pewno będzie ich pilnie poszukiwało. Wspomina o tym choćby Jakub Bednaruk, trener MKS-u Będzin – Zakończenie sezonu? Nie było innej możliwości, bo nie ma co czekać na koniec epidemii. Nikt nie wie, kiedy wrócimy do grania, do treningów. Obcokrajowcy, o ile zdążyli wyjechali już do swoich domów, nie przyjadą z powrotem, bo zresztą jak mieliby wrócić? Jak grać, skoro musieliby poddać się kwarantannie? Pewnie w Warszawie będą rozczarowani, bo liczyli na mistrzostwo. Zapewne ktoś miał ochotę na premię za pierwsze miejsce, ale prawda jest taka, że teraz nie premie a renegocjacja kontraktów jest zmartwieniem. Wszyscy popłyniemy finansowo na koronawirusie, ale w tej sytuacji nie było innej racjonalnej decyzji, jak nie przyznać tytułu.

Zresztą o pieniądzach wspominał też Olek Śliwka, gdy zapytaliśmy go, czy – gdyby tylko istniała taka możliwość – nie chciałby rozegrać sezonu do końca za zamkniętymi drzwiami. Bez kibiców, jedynie z transmisją w TV. Żeby móc faktycznie wyłonić mistrza. – Samo rozegranie sezonu, nawet bez kibiców na trybunach, na pewno byłoby dla nas szansą na zdobycie jakiegoś trofeum, na walkę o medale czy Puchar Polski w miarę normalnych warunkach sportowych. Choć, oczywiście, gra bez kibiców jest bardzo trudna. Ta atmosfera mocno siada – mówił. Z pewnością jednak, jak stwierdził, dogranie sezonu pozwoliłoby nie przejmować się kwestiami pieniędzy. Bo wszystkie kontrakty i umowy zostałyby. A to ucieszyłoby i kluby, i siatkarzy. W tej sytuacji jednak nie było na to szansy, a drużyny nerwowo będą teraz przeliczać to, co mają na bankowych kontach.

I tym sposobem zatoczyliśmy koło. Bo nad finansami debatują aktualnie prezesi klubów. Ci sami, którzy stwierdzili, że nie przyznają medali. To daje nam trochę nadziei. Bo skoro, jak mówi Śliwka, podjęli sprawiedliwą decyzję w tym przypadku, to może uda im się utrzymać ten trend, gdy przyjdzie decydować o rozdziale kasy?

Fot. Newspix

Opublikowane 25.03.2020 21:06 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
NiueXYZ
NiueXYZ

Mądra decyzja, mogliby też tak zrobić w Ekstraklasie. Legia nie zostaje mistrzem, tylko zapewnia sobie udział w eliminacjach Ligi Mistrzów, to samo z innymi zespołami. Baraże w 1 i 2 lidze odwołane, spadają tylko dwa ostatnie zespoły w Ekstraklasie. 1 liga zostaje powiększona do 20 zespołów, więc nikt z niej nie spada. Z 2 ligi lecą dwa zespoły awansują 4 i też mamy 20 zespołów. Od następnego sezonu wchodzi przepis, który w razie dalszego rozwoju epidemii uznaje tabele po rozegraniu jednej rundy, żeby nikt nie miał na koniec pretensji, że „on by się utrzymał” , „on by awansował”. W rundzie jesiennej w Ekstraklasie, więcej meczów u siebie rozgrywa pierwsza ósemka z poprzedniego sezonu – 8 spotkań, a dolna ósemka – 7 spotkań. Tak samo w 1 i 2 lidze, w rundzie jesiennej, więcej meczów u siebie rozgrywa pierwsza 10tka z poprzedniego sezonu – 10 spotkań, a dolna 10tka – 9 spotkań.

NiueXYZ
NiueXYZ

2 wersja

Sezon nie zostaje zakończony:
1. Legia nie zostaje mistrzem Polski, ale zapewnia sobie udział w eliminacjach Ligi Mistrzów. Piast, Cracovia i Śląsk zapewniają sobie udział w eliminacjach Ligi Europy.
2. Nikt nie spada z Ekstraklasy, I ligi i II ligi.
3. Do Ekstraklasy awansują 2 zespoły z I ligi, mamy 18 zespołów, więc ESA 34 zaczynamy rok wcześniej.
4. Baraże w I i II lidze odwołane.
5. I liga – 18 zespołów, do I ligi awansują dwa najlepsze zespoły z II ligi.
6. II liga zostaje powiększona do 20 zespołów, więc nikt nie spada.
7. Od następnego sezonu wchodzi przepis, który w razie dalszego rozwoju epidemii uznaje tabele, mistrza, awanse, spadki, po rozegraniu rundy jesiennej, żeby nikt nie miał na koniec pretensji, że „on by się utrzymał” , „on by awansował”.
8. W rundzie jesiennej 2020/21 w Ekstraklasie, więcej meczów u siebie rozgrywa pierwsza 9tka z poprzedniego sezonu – 9 spotkań, a dolna 9tka – 8 spotkań.
9. W rundzie jesiennej 2020/21 w I lidze, więcej meczów u siebie rozgrywa pierwsza 9tka z poprzedniego sezonu – 9 spotkań, a dolna 9tka – 8 spotkań.
10. W rundzie jesiennej 2020/21 w II lidze, więcej meczów u siebie rozgrywa pierwsza 10tka z poprzedniego sezonu – 10 spotkań, a dolna 10tka – 9 spotkań.

Leszko
Leszko

Taka wersja byłaby dopuszczalna ale z modyfikacją kolejności przy równej ilości punktów. Ponieważ nie byłoby wszystkich meczów rewanżowych, o kolejności powinien decydować bilans bramkowy.

Kolo
Kolo

Jeżeli uznają, że nikt nie spada w eklapie, to też nie można uznać, że jest mistrz, inaczej to byłby skandal. Ogólnie anulowanie wyników jest jedyne rozsądne w tej sytuacji.

Urbi59
Urbi59

Spadki to grubsza sprawa, w obecnej sytuacji uznanie spadków, to stawianie klubów z tych pozycji na krawędzi katastrofy, nawet tych dobrze zażądanych, bo mało, że już te kluby tracą na zawieszeniu lig, to w wypadku niedogrania ligi i braku wypłaty ostatnie transzy z TV dochodzą jeszcze koszta związane ze spadkiem. (odpływ kibiców, oraz sponsorów)

To w zasadzie jest zabijanie klubu, więc jedyna forma uznania spadku powinno być po 37 kolejce.

AmberMozart
AmberMozart

i nasłabszy spadł? spadł. a w piłce kombinacje jak ŁKS uratowac, zeby im nie było smutno.

Urbi59
Urbi59

Wisła Warszawa i tak by nie wystartowała w przyszłym sezonie LSK z powodu dramatycznej sytuacji finansowej. Visła Bydgoszcz też ledwo zipała i nawet nie miała zamiaru walczyć o pozostanie w elicie.

ŁKS za to dobrze funkcjonuje, zainwestował w solidne wzmocnienia w walce o byt i totalną głupotą byłoby w obecnej w spuszcza z ligi, zostawiając takie finansowe wydmuszki jak Arka Korona, Lechia i inni.

Kacper Wojtowicz
Kacper Wojtowicz

Zapraszam na moją stronę poświęconą HR, scoutingowi, rekrutacji i siatkówce -> http://hrowiecwsiatkowce.mozello.pl/

Hiszpania
29.11.2020

Alaves skończyło z remisami i pokonało Real Madryt

W trwającym sezonie pojęcie stabilizacji formy jest dla Realu Madryt zupełnie obce. Gdy już się wydaje, iż po dobrym spotkaniu – jak na przykład na Camp Nou – zacznie się rozkręcać, to niespodziewanie zostaje sprowadzony na ziemię. Ostatnie dwa mecze były dużymi rozczarowaniami – klęska 1:4 z Valencią i zaledwie remis 1:1 z Villarrealem, choć […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

No i odfrunął. Wisła zwolniła Skowronka

Porażka z Zagłębiem Lubin przesądziła los Artura Skowronka. Dwie godziny po meczu trener „Białej Gwiazdy” został zwolniony. Zostawia klub na dwunastym miejscu w Ekstraklasie. Czy ta decyzja jest słuszna? Cholera wie, czas pokaże. Natomiast obawiamy się, że jeśli wiślacy chcą wydźwignąć się z problemów, to potrzebne tam są dużo głębsze zmiany niż sama zmiana trenera. […]
29.11.2020
Weszło FM
28.11.2020

Mecze, mecze i jeszcze więcej meczów – niedziela w Weszło FM

Niedziela w radiu Weszło FM będzie zdominowana przez relacje z meczów, które pozwolą Wam być na bieżąco nawet jeśli nie macie możliwości oglądania spotkań w telewizji. Rozpoczniemy jednak standardowo od „Dwójki bez sternika” czyli naszego poranka, w którym przywitają Was Monika Wądołowska i Adam Kotleszka. Pojawi się sporo opowieści różnej treści oraz podsumowań sobotnich wydarzeń. […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Najpierw trzeba pozwolić Wiśle strzelić gola. A później to już z górki

Wisła Kraków w ciągu ostatniego miesiąca trzykrotnie wychodziła na prowadzenie. Z Lechią – przegrała. Z Wartą – przegrała. I gdy dzisiaj strzeliła gola po prezencie Zagłębia przez myśl przeszło nam, że to może taka taktyka lubinian. Podpuść, skasuj. No i wyszło. Genialny plan Seveli! Ale tak poważnie – krakowianie mieli ten mecz w garści, a […]
28.11.2020
Włochy
28.11.2020

Panie Pirlo, coś tu nie gra. Glik zatrzymuje Juventus

Cristiano Ronaldo na urlopie, więc zdawało się, że Kamil Glik może odetchnąć z dużą ulgą. Okazja do zatrzymania turyńskiej ekipy bez jej najlepszego piłkarza piechotą przecież nie chodzi, okoliczności nad wyraz sprzyjające. Benevento skrzętnie próbowało ten fakt wykorzystać, Wojciech Szczęsny nie mógł na bezrobocie narzekać. Efekt? Łupanka Inzaghiego triumfuje nad nijakością Pirlo – ależ to […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Typowy Śląsk na wyjeździe? Nie, bo zwycięski

Śląsk Wrocław i mecz wyjazdowy – to nie brzmi jak idealny plan na sobotnie popołudnie. W zasadzie nie brzmi to jak dobry pomysł na spędzenie czasu niezależnie od terminu spotkania i okoliczności, bo ekipa Vitezslava Lavicki w delegacjach sobie po prostu nie radzi. I stawiamy dolary przeciwko orzechom, że nie poradziłaby sobie również dzisiaj gdyby […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Polacy w Ruce na poziomie – dwóch na podium, wszyscy w drugiej serii

Ruka to nie jest przesadnie ukochane przez polskich skoczków miejsce. Nikt z naszych reprezentantów nie zdołał tam jeszcze wygrać, tylko sześć razy widzieliśmy Polaków na podium. Do dziś. Tej pierwszej statystyki co prawda zmienić się nie udało – bo poza zasięgiem był Markus Eisenbichler – ale do listy podiów dopisali się i Piotr Żyła, i […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Ojrzyński sprząta, choć dziś miał łatwiej – Jagiellonia oprotestowała drugą połowę

Czy mieliśmy specjalne oczekiwania względem meczu Stali z Jagiellonią? No niezbyt. Pierwsi ostatni mecz wygrali może nie przed zaborami, ale jednak dość dawno temu, drudzy raz wygrywają, raz przegrywają, nie ma w tym żadnej ciągłości i większego planu, chyba że uznamy za ciągłość przestawienie wajchy na porażki. Nic więc dziwnego: mieliśmy wątpliwości. A tutaj psikus, […]
28.11.2020
Niemcy
28.11.2020

Klasyczne „podpuść i skasuj”

Przez moment kibice oglądający dzisiejsze starcie VfB Stuttgart z Bayernem Monachium mogli zastanawiać się, czy na pewno odpalili właściwy kanał. Bramkarz Bawarczyków w niczym nie przypominał herosa regularnie wymienianego w gronie zawodników typowanych do podium Złotej Piłki. Ofensywna siła mistrza Niemiec gdzieś wyparowała, a w tyłach dochodziło do takich napadów paniki, jakie monachijczykom się zwyczajnie […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Tyson kontra Jones – kabaret starszych panów pod specjalnym nadzorem?

Znaków zapytania i wątpliwości nie brakowało od samego początku, ale wygląda na to, że już w sobotę dojdzie do skutku jeden z najbardziej absurdalnych bokserskich projektów od dawna. W nocy polskiego czasu kibice będą mogli jeszcze raz obejrzeć w ringu Mike’a Tysona (50-6, 44 KO), który spotka się z Royem Jonesem (66-9, 47 KO). Na […]
28.11.2020
Anglia
28.11.2020

Szarpali, szarpali, aż wyszarpali. Brighton urywa punkty Liverpoolowi

Mieli piłkarze Brightonu rzut karny. Mieli kilka naprawdę dobrych, szybkich akcji, które zaowocowały groźnymi okazjami strzeleckimi. Wreszcie – mieli również trochę szczęścia, gdy arbiter anulował gola Mohameda Salaha, bo VAR dopatrzył się milimetrowego spalonego Egipcjanina. Ale długo w dzisiejszym starciu „Mew” z Liverpoolem wszystko wskazywało na to, że gospodarze nie zdołają przekuć tych sprzyjających okoliczności […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Konrad Jałocha uczy jak obronić się przed Bruk-Betem

Nie wygrałeś od czterech meczów. Bez czystego konta od pięciu. Jedzie na teren lidera, trochę podrażnionego stratą punktów w środku tygodnia. W dodatku rywal ma najlepszego strzelca obecnych rozgrywek. Na co możesz liczyć? Na bramkarza, jeśli jest nim Konrad Jałocha. I tak się szczęśliwie dla GKS-u Tychy złożyło, że ten gość stał akurat między słupkami […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

LIVE: Zagłębie wygrywa w meczu „futbolu na nie”

No i zaczynamy sobotę z naszą ekstraklasową piłeczką. Generalnie jak tak patrzymy na dzisiejsze zestawienie meczów, to fajerwerków nie ma. Dwóch beniaminków gra u siebie, więc może będą jakieś niespodzianki. Śląsk gra na wyjeździe, więc… no, wiadomo co. A dzień skończymy sobie patrząc na to, czy Zagłębie się odkuje i wreszcie wygra jakiś mecz. Ponadto […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Piasecki i Roginić – w I lidze strzelby, w Ekstraklasie ławka

Pokrętne są losy pierwszoligowych snajperów w Ekstraklasie. W poprzednim sezonie Fabian Piasecki udowodnił, że mimo słabego epizodu w Legnicy, bramki strzelać potrafi. Korona króla strzelców, kilka naprawdę dobrych występów, nos do odnajdywania się w polu karnym – wszystko się zgadzało. Ale po przeskoku półkę wyżej już tak kolorowo nie jest. Podobnie zresztą, jak u Marko […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Loska: „Odleciałem. Przekonałem się, jak to jest, gdy zaczynasz bujać w obłokach”

13 meczów, 34 punkty, ledwie sześć bramek straconych. Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma się czym chwalić. Wygląda na to, że tym razem rzeczywiście chce wrócić do Ekstraklasy, a nie tylko o tym mówić i odgrywać rolę faworyta. Natomiast Tomasz Loska zaznacza: spokojnie, pokora. Bo on wie, że z wysokiego konia można dość boleśnie spaść. Zapraszamy na […]
28.11.2020
WeszłoTV
28.11.2020

STAN FUTBOLU. Henriquez, Dobrasz, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek „Stanu Futbolu”. Dzisiaj program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Luis Henriquez (były piłkarz Lecha Poznań), Dawid Dobrasz (dziennikarz Głosu Wielkopolskiego) , a także Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. Startujemy o 11:15. 
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Maciej Domański – bez niego ofensywa Stali Mielec nie istnieje

Sześć punktów w dziesięciu spotkaniach, ostatnie miejsce w tabeli. Położenie Stali Mielec jest wysoce niekomfortowe, ale byłoby jeszcze gorsze, gdyby nie miała w swoich szeregach Macieja Domańskiego. To jeden z niewielu piłkarzy beniaminka, którzy jak na razie mogą spojrzeć sobie w lustro i powiedzieć, że robią wiele, aby utrzymać zespół w Ekstraklasie. Ba, nikt w […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Gytkjaer: Nie żałuję odejścia z Lecha, Monza będzie wielka

W sobotniej prasie Christian Gytkjaer opowiada o swoim odejściu do Monzy, Gerard Badia mówi o meczach z Legią, jest też sylwetka Iwo Kaczmarskiego, a w Magazynie Lig Zagranicznych historia silnej relacji Franka Lamparda z Jose Mourinho. PRZEGLĄD SPORTOWY Legia w poprzednim sezonie nie wygrała z Piastem żadnego z trzech meczów. Teraz chce się przełamać. Wygląda […]
28.11.2020