post Avatar

Opublikowane 13.02.2020 18:53 przez

Jan Ciosek

Choć tej wiadomości wszyscy się spodziewali, to i tak jest to sportowy news dnia: Robert Kubica będzie w tym roku jeździł w serii DTM w barwach Orlen Team ART. W zasadzie wiele więcej konkretów dziś nie poznaliśmy, urodziło się za to wiele pytań. Co to w ogóle za seria? Po co ona Kubicy i po co jej Kubica? Czym i z kim będzie jeździł Polak? O co będzie walczył? Czy da radę łączyć to z obowiązkami testera w Formule 1? I czemu w ogóle Orlen zdecydował się w to wszystko wejść?

Na początek odpowiedzi na najprostsze pytania. Czym będzie jeździł? W tej kwestii wielkiego wyboru nie ma. Kiedyś w serii DTM swoje auta wystawiało wielu producentów, w przeszłości w stawce były Mercedes i Opel, w poprzednim sezonie także Aston Martin, Honda, Lexus i Nissan. Na sezon 2020 w grze zostały jednak tylko BMW oraz Audi. Kubica wybrał tego pierwszego producenta, dzięki czemu mamy swoistą pętlę, bo przecież pierwsze kroki w Formule 1, 14 lat temu, także stawiał w barwach koncernu z Monachium.

Droga Taka Maszyna?

Kubica będzie więc jeździł BMW. Dokładniej, BMW M4 Turbo DTM. To potężna maszyna, tylko z zewnątrz (jako tako) przypominająca normalny, drogowy samochód. Ta bestia popędzi nawet 340 kilometrów na godzinę, a do setki rozpędzi się poniżej trzech sekund. Słowem: jeśli chodzi o osiągi, bardziej przypomina bolid Formuły 1 niż samochód z salonu. Cena także jest taka raczej „formułowa”, bo za tego typu auto trzeba zapłacić od 650 tysięcy do miliona euro.

Auto, do którego wsiądzie Polak, jak dziś zapowiedział Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, będzie miało biało-czerwone barwy. O tym decyduje właśnie Polski Koncern Naftowy, ponieważ to on jest właścicielem zespołu. Kubica nie dołączył bowiem do fabrycznej ekipy BMW (6 kierowców), tylko będzie jeździł w barwach nowego zespołu Orlen Team ART. To „ART” w nazwie nie ma nic wspólnego ze sztuką, choć liczymy, że w nowym sezonie Kubica udowodni, że faktycznie jest artystą w swoim fachu. ART Grand Prix to zespół wyścigowy, który będzie obsługiwał polską ekipę w DTM. Co ciekawe, jego prezesem jest Frederick Vasseur, francuski inżynier, który od pewnego czasu… jest szefem ekipy Alfa Romeo w Formule 1, czyli – jakby nie patrzeć – także Kubicy! Zresztą, nie chodzi tylko o niego. Generalnie, ze tą ekipą stoją ludzie, którzy wiedzą, o co w tej zabawie chodzi, a na wyścigach zjedli zęby. W przeszłości hurtowo zdobywali tytuły w GP2, GP3, F3 i F2, a w jej barwach sukcesy święcili dawniej choćby Lewis Hamilton, Nico Rosberg i Valtteri Bottas, a wcale nie tak dawno dzisiejsze gwiazdy F1, w tym Charles Leclerc i George Russell.

Doskonały Terminarz Mistrzostw

Właśnie, Alfa Romeo. 1 stycznia Orlen ogłosił podpisanie kluczowego kontraktu, na mocy którego został sponsorem tytularnym tego zespołu, oficjalnie noszącego nazwę Alfa Romeo Racing Orlen. Robert Kubica we wspomnianej ekipie w sezonie 2020 będzie pełnił funkcję kierowcy rozwojowego i rezerwowego. Gdyby któryś z dwójki Kimi Raikkonen – Antonio Giovinazzi z dowolnego powodu nie mógł pojawić się na starcie dowolnego wyścigu, na wolne miejsce wskoczy Polak. Znacznie więcej obowiązków będzie miał jednak w symulatorze zespołu, gdzie będzie regularnie pracował nad rozwojem bolidu. Jak w to wszystko wpasować ściganie się w serii DTM? – Spokojnie, damy radę – zapewniają wszyscy zainteresowani.

Rzućmy więc okiem na kalendarz wyścigowy. Sezon Formuły 1 liczy 22 wyścigi, ale skończy się prawdopodobnie na 21, a może nawet na 20. Kwietniowe Grand Prix Chin zostało już odwołane z powodu epidemii koronawirusa. Póki co ma być ponoć przesunięte na inny termin, ale coraz mniej osób wierzy w to, że w tym roku się w ogóle odbędzie. Pod znakiem zapytania jest też pierwsza edycja Grand Prix Wietnamu, bo przecież Wietnam to sąsiad Chin, a Hanoi jest raptem 80 kilometrów od chińskiej granicy. Tak czy inaczej, sezon trwa od połowy marca do końca listopada, od Australii, przez Bliski Wschód, Europę, aż po USA i Brazylię. Sezon DTM liczy tylko 10 weekendów (w każdy po dwa wyścigi), od końca kwietnia do początku października. Co ważne, w całości odbywa się w Europie, w dużej mierze w Niemczech, ale też w Belgii, Holandii, Rosji, Anglii, Szwecji i Włoszech. Najważniejsza wiadomość jest taka, że choć mówimy o ponad 30 weekendach wyścigowych w dwóch seriach, to terminy nakładają się jedynie trzykrotnie. I tak, kiedy w połowie czerwca Kubica będzie walczył o punkty w 4. rundzie serii DTM w Szwecji, ekipa Alfa Romeo bez niego poleci do Montrealu na Grand Prix Kanady. Dwa tygodnie później znów Polak będzie musiał wysłać swojemu szefowi w Alfie usprawiedliwienie, bo zamiast na Grand Prix Francji pojedzie na Monzę. Na tym samym torze, który kojarzy mu się z drugą ojczyzną i pierwszym podium w F1 (2006) zabraknie go z kolei we wrześniu, kiedy zamiast na Grand Prix Włoch wybierze się do Holandii z serią DTM.

To będzie duże wyzwanie logistyczne, ale mam od Orlenu zapewnienie o pełnym wsparciu w tym zakresie, więc damy radę – zapewnia Kubica. – Priorytet jest tam, gdzie akurat jestem. W trzy weekendy F1 jest razem z DTM i wtedy priorytetem dla mnie jest ściganie. Ale jeśli będę potrzebny w trakcie weekendu F1, to automatycznie priorytet może się zmienić – dodał w rozmowie z Eleven.

Daleko Tam Mamy?

Zostając jeszcze przy kalendarzu DTM: sezon rusza w ostatni weekend kwietnia, na torze Zolder w Belgii. Dla polskich kibiców to znacznie bliżej niż na większość wyścigów Formuły 1, ale wciąż – kawałek (uśredniając, jakiś tysiąc kilometrów). Usprawiedliwień nie będzie za to trzy tygodnie później, w połowie maja, kiedy rozegrana zostanie druga runda sezonu DTM. Zawody odbędą się na Lausitzring, ledwie 80 kilometrów od granicy. Tylko trochę dłużej trzeba będzie jechać na zawody na Norisringu (10-12 lipca), w Niemczech będą także wyścigi na koniec sezonu (Nurburgring 11-13 września i Hockenheim 2-4 października). Na koniec maja Kubicę i jego fanów czeka wycieczka na nowy tor pod Sankt Petersburgiem, w czerwcu do Szwecji i Włoch, w sierpniu do Wielkiej Brytanii (Brands Hatch), a na początku września do Holandii. Jakoś jesteśmy dziwnie spokojni, że w DTM nie tylko jeden samochód będzie biało-czerwony, ale także niejedna trybuna…

Czym, gdzie i kiedy – już wiemy. A z kim będzie jeździł Kubica? Cóż, wygląda na to, że… z nikim. Prezes Obajtek próbował zachować tajemnicę i mówił, że „wystawimy optymalną liczbę samochodów”, ale potem sam kierowca, w rozmowie z Eleven wygadał się, że nie będzie miał kolegi w zespole.

Kolejne pytanie: co to w ogóle za seria, ten DTM. Cóż, nazwa to skrót od Deutsche Tourenwagen Masters, zaś wspomniane „tourenwagen” to po polsku samochody turystyczne, czyli mocno zmodyfikowane auta, jakie znamy ze zwykłych dróg. To oczywiście nowość dla Kubicy, który sam mówi, że po raz pierwszy będzie się ścigał po torze samochodem… z dachem. Nowości będzie zresztą więcej. Choćby ta, że pierwszy raz od 15 lat będzie miał na przykład po dwa wyścigi w ciągu jednego weekendu (jak w World Series by Renault). W DTM oba są rozgrywane na takim samym dystansie (55 minut plus jedno okrążenie). Nowości nie będzie za to, jeśli chodzi o punktację, bo jest dokładnie taka sama, jak w Formule 1. Premiowana jest pierwsza dziesiątka, zwycięzca dostaje 25 punktów, dalej 18, 15, aż do 1 za miejsce dziesiąte. Dodatkowych punktów nie zdobywa się, jak w F1, za najszybsze okrążenie wyścigu, ale za najlepsze czasy w kwalifikacjach (odpowiednio 3,2 i 1 punkt dla najszybszej trójki).

Dlaczego To Może (się udać)?

Pytanie, które pewnie pojawiło się dzisiaj w wielu głowach, brzmi: po co Kubicy ten cały DTM? Czy to przypadkiem nie jest trochę, jak z piłkarzem, który po latach gry w Premier League i Lidze Mistrzów, teraz podpisuje kontrakt z małym klubem z niezbyt istotnej ligi? Otóż… to zależy. Historia DTM zna bardzo różne przypadki. Polskiemu kierowcy oczywiście chodzi po głowie kolejny powrót do Formuły 1 i dobra jazda w niemieckiej serii może mu w tym pomóc. Kierowców, którzy przewinęli się przez obie te serie, nie brakuje. Często, jak choćby u Ralfa Schumachera, było tak, jak tego u piłkarza z przykładu. Po 10 latach w Formule 1 młodszy z braci Schumacherów był już za słaby na elitę, więc znalazł fuchę w ojczyźnie. W serii DTM, nawiasem mówiąc, nie błyszczał, przez pięć sezonów wywalczył jedno miejsce na podium, a najwyżej w klasyfikacji generalnej był ósmy. Co ciekawe, jego słynny brat także miał epizod w Deutsche Tourenwagen Masters. W latach 1990-91, tuż przed angażem w Formule 1, pojechał w pięciu wyścigach niemieckiej serii. Trzech nie ukończył, raz był 25., raz 14. Potem trafił do Benettona, a reszta jest historią.

Inny mistrz Formuły 1, Keke Rosberg, także schyłkowe lata kariery spędził w DTM, podobnie jak Ralf Schumacher – nie zachwycając. Ta sama historia dotyczy także starego znajomego Kubicy z ekipy Renault – Witalija Pietrowa. Rosjanin po trzech latach w F1 zakotwiczył w DTM na jeden sezon, w którym jednak nie zdobył ani jednego punktu.

Żeby jednak nie było, że z DTM do Formuły 1 droga wiedzie tylko w jedną stronę. Taki na przykład Bernd Maylander po pięciu przeciętnych latach na niemieckich torach, trafił do F1, chociaż tylko w roli kierowcy samochodu bezpieczeństwa. Całkiem pełnoprawne miejsce w najbardziej elitarnej serii wywalczył sobie za to Paul di Resta, który w DTM ścigał się w latach 2007-10. W tym ostatnim sezonie wreszcie wywalczył mistrzostwo (po 3. i 2. miejscu w klasyfikacji generalnej), po czym dostał propozycję z zespołu Force India, w którego barwach przejeździł trzy sezony w F1, zdobywając w sumie przyzwoite 121 punktów. Kiedy ta przygoda się zakończyła, wrócił na stare śmieci, nie osiągając już jednak takich wyników, jak wcześniej.

Drogę z DTM do F1 i z powrotem przeszedł także Pascal Wehrlein, który w trzecim sezonie startów w niemieckiej serii w 2015 roku zdobył mistrzostwo. To otworzyło mu drogę do elity, choć akurat do słabiutkiego zespołu Manor (1 punkt w 2016 roku). W kolejnym sezonie zdobył jedyne punkty dla ekipy Saubera, ale i tak nie przedłużono z nim umowy, a jego miejsce zajął młodziutki Charles Leclerc. Niemiec wrócił więc do serii DTM, ale sezon 2018 zakończył dopiero na 8. miejscu, po czym przeniósł się do Formuły E. Żeby było jeszcze ciekawiej, w mistrzowskim sezonie 2015 było ryzyko, że z powodu kontuzji nie będzie mógł pojechać w Moskwie. Ekipa DTM Audi Sport Team Phoenix zadzwoniła więc po zmiennika, który wcześniej świetnie spisał się w testach. Tym zmiennikiem był Antonio Giovinazzi, dziś regularny kierowca Alfa Romeo Racing Orlen w F1 (w Moskwie był 19. i 21.).

Dobra Taktyka Marketingowa

Kubica oczywiście jest w całkiem innej sytuacji niż Paul di Resta, Pascal Wehrlein, czy Antonio Giovinazzi, ale wciąż może wierzyć w to, że dobre występy w DTM mogą mu ponownie uchylić furtkę do Formuły 1. Czy także na to liczy Orlen, który wykłada na jego starty niemałe pieniądze? Cóż, oczywiście, sukces sportowy jeszcze żadnego sponsora nie zmartwił i w Orlenie będą mocno trzymali kciuki za polskiego kierowcę. W tym przypadku cała układanka jest jednak znacznie bardziej skomplikowana i nie sprowadza się tylko do dobrego miejsca na mecie. Polski Koncern Naftowy od wielu lat prężnie działa w wielu krajach na świecie. Właśnie dlatego w ubiegłym roku zapadła decyzja o wejściu w Formułę 1, która jest fantastycznym oknem wystawowym na cały świat. Kiedy dla Kubicy zabrakło tam fotela wyścigowego, firma zdecydowała, że mimo to chce pozostać przy królowej sportów motorowych. Jednocześnie trwały poszukiwania miejsca, w którym polski kierowca dalej mógłby się ścigać. Wybór DTM od dłuższego czasu wydawał się najprawdopodobniejszy i najbardziej logiczny. Choćby dlatego, że Orlen właśnie rozpoczyna proces re-brandingu swoich niemieckich stacji, które w ciągu dwóch lat mają zostać przemianowane ze Star na Orlen. To poważny proces, bo – choć mało kto zdaje sobie z tego sprawę – za naszą zachodnią granicą jest takich stacji blisko 600! Właśnie obecność zespołu z Orlenem w nazwie w serii DTM ma być ważną częścią tej układanki.

Kiedy Kubica w Formule 1 dojeżdżał na końcu stawki, z wielu stron było słychać głosy, że Orlen wyrzucił pieniądze w błoto, a cały powrót nie miał sensu. Daniel Obajtek, prezes PKN zapewnia, że z punktu widzenia Koncernu, wejście do Formuły 1 to był strzał w dziesiątkę. – Zrobiliśmy naprawdę dobry interes. Zysk operacyjny Koncernu w 2019 roku, w porównaniu z rokiem 2018 był o 650 milionów złotych wyższy. Na całym świecie jesteśmy coraz bardziej widoczni. Bardzo mocno inwestujemy w promocję i rozpoznawalność właśnie poprzez sport – mówił dziś na konferencji prasowej. – Seria DTM jest w Niemczech bardzo popularna i dzięki występom Roberta Kubicy w barwach Orlen Teamu zwiększy się tam nasza rozpoznawalność.

Rozpoznawalność to słowo klucz do całej zabawy. Można dyskutować, czy powrót Kubicy do wyścigów był udany, ale jego popularność jest tak duża, że sprzedaż na stacjach Orlenu wyraźnie wzrosła. Sam zainteresowany z kolei dzięki temu dostał kolejną szansę przebicia się w sportach motorowych. Dziś wszystko odbywa się w błysku fleszy, każdy krok Kubicy śledzą dziesiątki kamer, prezes największej polskiej spółki nie może się go nachwalić i jest z nim na „ty”, ba, na konferencję wpada nawet wicepremier Jacek Sasin, który chce osobiście powiedzieć, jak dumny jest z tego, że w DTM będzie jeździło biało-czerwone BMW. Kiedy Kubica tę samą drogę pokonywał po raz pierwszy, rozpaczliwie szukał sponsorów i jak kiedyś przyznał, z prezesami nawet nie rozmawiał, bo najczęściej odbijał się od sekretarek…

JAN CIOSEK

foto: newspix.pl

Opublikowane 13.02.2020 18:53 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Czy Legii odbije się czkawką wystawienie podstawowego składu na Lecha?

Trzeba przyznać, że Aleksandar Vuković zaskoczył nas przy okazji starcia z Lechem, bo właściwie w ogóle nie rotował składem i kogo miał najlepszego pod ręką, rzucił do walki. I teraz, skoro wiemy, że poniósł porażkę, mecz z Cracovią w półfinale Pucharu Polski ma jeszcze większą wagę. Jeśli bowiem Legia nie wejdzie do finału, będzie się […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„Można wziąć dobrych zawodników, z których nie złoży się dobrej drużyny”

Raków Częstochowa wzmacniał się w kończącym się sezonie mądrze. Byli gracze tacy jak Tudor, którzy z miejsca stawali się czołowymi postaciami ligi, było zaufanie do młodych graczy, jak Piątkowskiego czy Mikołajewskiego. Paweł Tomczyk w grudniu minionego roku objął stanowisko szefa skautów Rakowa, a przed nim pierwsze „autorskie” okienko. Jakie wyzwania stawia praca skauta? Na czym […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To były trudne tygodnie. Ale nie pękałem”

– To były trudne tygodnie. Wiedziałem, że może być ciężko o miejsce w składzie, ale nie wyobrażałem sobie, żebym się nie załapał do dwudziestki. Jednak trener Slaven Bilić w obu przypadkach, gdy nie zabrał mnie na mecz, rozmawiał ze mną i powiedział, że ma ciężki wybór i za jego decyzjami nie kryje się nic innego, […]
07.07.2020
Niemcy
06.07.2020

Walczysz cały sezon, a w kluczowym momencie obrońca wykonuje samobójczy strzał życia

Heidenheim to klub bez większych tradycji czy aspiracji. Ot, gra sobie w tej 2. Bundeslidze, pewnego poziomu raczej nie przeskakuje, ma stałą grupę lokalnych fanów, nie pcha się na afisz. Dlatego też ich awans byłby taką wielką historią, zwłaszcza, że odbyłby się kosztem HSV. Pierwsza część tej historii była kapitalna – wyprzedzenie na ostatniej prostej […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła Płock pieczętuje spadek Arki, Górnik zbytnio nie protestował

W ciągu jednej doby dobitnie przekonaliśmy się, że mecze zakończone wynikiem 1:0 można odbierać w skrajnie różny sposób. W niedzielę Piast stworzył świetne widowisko ze Śląskiem i choć padła tylko jedna bramka, ani przez moment nie mogliśmy narzekać na poziom i emocje. Niestety dzień później w Płocku mogliśmy już narzekać na wszystko. Nagrodą za te […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

A dlaczego nie na podium Złotej Piłki?

Choć wiele lig jeszcze gra, choć nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć choćby w Hiszpanii czy we Włoszech, trzeba pamiętać – weszliśmy tydzień temu w drugie półrocze, a więc za nami półmetek rywalizacji w wyścigu po Złotą Piłkę. Tak, przez dwa miesiące cały światowy futbol stanął w miejscu. Tak, powrót do występów reprezentacyjnych to na razie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

– 648 to nie tylko numer. To całe życie – napisał Gianluigi Buffon po meczu z Torino. Meczu wyjątkowym, bo golkiper Juventusu został dzięki niemu zawodnikiem z największą liczbą występów w Serie A. Paolo Maldiniego wyprzedził o „oczko”. Jedni powiedzą, że na siłę, bo przecież Gigi miał już w Juventusie nie zagrać, jednak wrócił właśnie po to, […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wachowski: Arka i Korona? W PZPN-ie nie przekręcaliśmy polskiej piłki i nie przekręcimy

Gościem w dzisiejszym poranku Weszło FM był Łukasz Wachowski, dyrektor departamentu rozgrywek w PZPN. Co będzie ze spadkowiczami, Arką Gdynia i Koroną? Kiedy ruszy nowy sezon Ekstraklasy, a kiedy pierwszej ligi? Czy jest szansa na VAR na zapleczu Ekstraklasy i jeśli tak, to od kiedy? Kto będzie sędziował mecze barażowe w 1. lidze? O tych […]
06.07.2020