post Avatar

Opublikowane 13.02.2020 18:53 przez

Jan Ciosek

Choć tej wiadomości wszyscy się spodziewali, to i tak jest to sportowy news dnia: Robert Kubica będzie w tym roku jeździł w serii DTM w barwach Orlen Team ART. W zasadzie wiele więcej konkretów dziś nie poznaliśmy, urodziło się za to wiele pytań. Co to w ogóle za seria? Po co ona Kubicy i po co jej Kubica? Czym i z kim będzie jeździł Polak? O co będzie walczył? Czy da radę łączyć to z obowiązkami testera w Formule 1? I czemu w ogóle Orlen zdecydował się w to wszystko wejść?

Na początek odpowiedzi na najprostsze pytania. Czym będzie jeździł? W tej kwestii wielkiego wyboru nie ma. Kiedyś w serii DTM swoje auta wystawiało wielu producentów, w przeszłości w stawce były Mercedes i Opel, w poprzednim sezonie także Aston Martin, Honda, Lexus i Nissan. Na sezon 2020 w grze zostały jednak tylko BMW oraz Audi. Kubica wybrał tego pierwszego producenta, dzięki czemu mamy swoistą pętlę, bo przecież pierwsze kroki w Formule 1, 14 lat temu, także stawiał w barwach koncernu z Monachium.

Droga Taka Maszyna?

Kubica będzie więc jeździł BMW. Dokładniej, BMW M4 Turbo DTM. To potężna maszyna, tylko z zewnątrz (jako tako) przypominająca normalny, drogowy samochód. Ta bestia popędzi nawet 340 kilometrów na godzinę, a do setki rozpędzi się poniżej trzech sekund. Słowem: jeśli chodzi o osiągi, bardziej przypomina bolid Formuły 1 niż samochód z salonu. Cena także jest taka raczej „formułowa”, bo za tego typu auto trzeba zapłacić od 650 tysięcy do miliona euro.

Auto, do którego wsiądzie Polak, jak dziś zapowiedział Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, będzie miało biało-czerwone barwy. O tym decyduje właśnie Polski Koncern Naftowy, ponieważ to on jest właścicielem zespołu. Kubica nie dołączył bowiem do fabrycznej ekipy BMW (6 kierowców), tylko będzie jeździł w barwach nowego zespołu Orlen Team ART. To „ART” w nazwie nie ma nic wspólnego ze sztuką, choć liczymy, że w nowym sezonie Kubica udowodni, że faktycznie jest artystą w swoim fachu. ART Grand Prix to zespół wyścigowy, który będzie obsługiwał polską ekipę w DTM. Co ciekawe, jego prezesem jest Frederick Vasseur, francuski inżynier, który od pewnego czasu… jest szefem ekipy Alfa Romeo w Formule 1, czyli – jakby nie patrzeć – także Kubicy! Zresztą, nie chodzi tylko o niego. Generalnie, ze tą ekipą stoją ludzie, którzy wiedzą, o co w tej zabawie chodzi, a na wyścigach zjedli zęby. W przeszłości hurtowo zdobywali tytuły w GP2, GP3, F3 i F2, a w jej barwach sukcesy święcili dawniej choćby Lewis Hamilton, Nico Rosberg i Valtteri Bottas, a wcale nie tak dawno dzisiejsze gwiazdy F1, w tym Charles Leclerc i George Russell.

Doskonały Terminarz Mistrzostw

Właśnie, Alfa Romeo. 1 stycznia Orlen ogłosił podpisanie kluczowego kontraktu, na mocy którego został sponsorem tytularnym tego zespołu, oficjalnie noszącego nazwę Alfa Romeo Racing Orlen. Robert Kubica we wspomnianej ekipie w sezonie 2020 będzie pełnił funkcję kierowcy rozwojowego i rezerwowego. Gdyby któryś z dwójki Kimi Raikkonen – Antonio Giovinazzi z dowolnego powodu nie mógł pojawić się na starcie dowolnego wyścigu, na wolne miejsce wskoczy Polak. Znacznie więcej obowiązków będzie miał jednak w symulatorze zespołu, gdzie będzie regularnie pracował nad rozwojem bolidu. Jak w to wszystko wpasować ściganie się w serii DTM? – Spokojnie, damy radę – zapewniają wszyscy zainteresowani.

Rzućmy więc okiem na kalendarz wyścigowy. Sezon Formuły 1 liczy 22 wyścigi, ale skończy się prawdopodobnie na 21, a może nawet na 20. Kwietniowe Grand Prix Chin zostało już odwołane z powodu epidemii koronawirusa. Póki co ma być ponoć przesunięte na inny termin, ale coraz mniej osób wierzy w to, że w tym roku się w ogóle odbędzie. Pod znakiem zapytania jest też pierwsza edycja Grand Prix Wietnamu, bo przecież Wietnam to sąsiad Chin, a Hanoi jest raptem 80 kilometrów od chińskiej granicy. Tak czy inaczej, sezon trwa od połowy marca do końca listopada, od Australii, przez Bliski Wschód, Europę, aż po USA i Brazylię. Sezon DTM liczy tylko 10 weekendów (w każdy po dwa wyścigi), od końca kwietnia do początku października. Co ważne, w całości odbywa się w Europie, w dużej mierze w Niemczech, ale też w Belgii, Holandii, Rosji, Anglii, Szwecji i Włoszech. Najważniejsza wiadomość jest taka, że choć mówimy o ponad 30 weekendach wyścigowych w dwóch seriach, to terminy nakładają się jedynie trzykrotnie. I tak, kiedy w połowie czerwca Kubica będzie walczył o punkty w 4. rundzie serii DTM w Szwecji, ekipa Alfa Romeo bez niego poleci do Montrealu na Grand Prix Kanady. Dwa tygodnie później znów Polak będzie musiał wysłać swojemu szefowi w Alfie usprawiedliwienie, bo zamiast na Grand Prix Francji pojedzie na Monzę. Na tym samym torze, który kojarzy mu się z drugą ojczyzną i pierwszym podium w F1 (2006) zabraknie go z kolei we wrześniu, kiedy zamiast na Grand Prix Włoch wybierze się do Holandii z serią DTM.

To będzie duże wyzwanie logistyczne, ale mam od Orlenu zapewnienie o pełnym wsparciu w tym zakresie, więc damy radę – zapewnia Kubica. – Priorytet jest tam, gdzie akurat jestem. W trzy weekendy F1 jest razem z DTM i wtedy priorytetem dla mnie jest ściganie. Ale jeśli będę potrzebny w trakcie weekendu F1, to automatycznie priorytet może się zmienić – dodał w rozmowie z Eleven.

Daleko Tam Mamy?

Zostając jeszcze przy kalendarzu DTM: sezon rusza w ostatni weekend kwietnia, na torze Zolder w Belgii. Dla polskich kibiców to znacznie bliżej niż na większość wyścigów Formuły 1, ale wciąż – kawałek (uśredniając, jakiś tysiąc kilometrów). Usprawiedliwień nie będzie za to trzy tygodnie później, w połowie maja, kiedy rozegrana zostanie druga runda sezonu DTM. Zawody odbędą się na Lausitzring, ledwie 80 kilometrów od granicy. Tylko trochę dłużej trzeba będzie jechać na zawody na Norisringu (10-12 lipca), w Niemczech będą także wyścigi na koniec sezonu (Nurburgring 11-13 września i Hockenheim 2-4 października). Na koniec maja Kubicę i jego fanów czeka wycieczka na nowy tor pod Sankt Petersburgiem, w czerwcu do Szwecji i Włoch, w sierpniu do Wielkiej Brytanii (Brands Hatch), a na początku września do Holandii. Jakoś jesteśmy dziwnie spokojni, że w DTM nie tylko jeden samochód będzie biało-czerwony, ale także niejedna trybuna…

Czym, gdzie i kiedy – już wiemy. A z kim będzie jeździł Kubica? Cóż, wygląda na to, że… z nikim. Prezes Obajtek próbował zachować tajemnicę i mówił, że „wystawimy optymalną liczbę samochodów”, ale potem sam kierowca, w rozmowie z Eleven wygadał się, że nie będzie miał kolegi w zespole.

Kolejne pytanie: co to w ogóle za seria, ten DTM. Cóż, nazwa to skrót od Deutsche Tourenwagen Masters, zaś wspomniane „tourenwagen” to po polsku samochody turystyczne, czyli mocno zmodyfikowane auta, jakie znamy ze zwykłych dróg. To oczywiście nowość dla Kubicy, który sam mówi, że po raz pierwszy będzie się ścigał po torze samochodem… z dachem. Nowości będzie zresztą więcej. Choćby ta, że pierwszy raz od 15 lat będzie miał na przykład po dwa wyścigi w ciągu jednego weekendu (jak w World Series by Renault). W DTM oba są rozgrywane na takim samym dystansie (55 minut plus jedno okrążenie). Nowości nie będzie za to, jeśli chodzi o punktację, bo jest dokładnie taka sama, jak w Formule 1. Premiowana jest pierwsza dziesiątka, zwycięzca dostaje 25 punktów, dalej 18, 15, aż do 1 za miejsce dziesiąte. Dodatkowych punktów nie zdobywa się, jak w F1, za najszybsze okrążenie wyścigu, ale za najlepsze czasy w kwalifikacjach (odpowiednio 3,2 i 1 punkt dla najszybszej trójki).

Dlaczego To Może (się udać)?

Pytanie, które pewnie pojawiło się dzisiaj w wielu głowach, brzmi: po co Kubicy ten cały DTM? Czy to przypadkiem nie jest trochę, jak z piłkarzem, który po latach gry w Premier League i Lidze Mistrzów, teraz podpisuje kontrakt z małym klubem z niezbyt istotnej ligi? Otóż… to zależy. Historia DTM zna bardzo różne przypadki. Polskiemu kierowcy oczywiście chodzi po głowie kolejny powrót do Formuły 1 i dobra jazda w niemieckiej serii może mu w tym pomóc. Kierowców, którzy przewinęli się przez obie te serie, nie brakuje. Często, jak choćby u Ralfa Schumachera, było tak, jak tego u piłkarza z przykładu. Po 10 latach w Formule 1 młodszy z braci Schumacherów był już za słaby na elitę, więc znalazł fuchę w ojczyźnie. W serii DTM, nawiasem mówiąc, nie błyszczał, przez pięć sezonów wywalczył jedno miejsce na podium, a najwyżej w klasyfikacji generalnej był ósmy. Co ciekawe, jego słynny brat także miał epizod w Deutsche Tourenwagen Masters. W latach 1990-91, tuż przed angażem w Formule 1, pojechał w pięciu wyścigach niemieckiej serii. Trzech nie ukończył, raz był 25., raz 14. Potem trafił do Benettona, a reszta jest historią.

Inny mistrz Formuły 1, Keke Rosberg, także schyłkowe lata kariery spędził w DTM, podobnie jak Ralf Schumacher – nie zachwycając. Ta sama historia dotyczy także starego znajomego Kubicy z ekipy Renault – Witalija Pietrowa. Rosjanin po trzech latach w F1 zakotwiczył w DTM na jeden sezon, w którym jednak nie zdobył ani jednego punktu.

Żeby jednak nie było, że z DTM do Formuły 1 droga wiedzie tylko w jedną stronę. Taki na przykład Bernd Maylander po pięciu przeciętnych latach na niemieckich torach, trafił do F1, chociaż tylko w roli kierowcy samochodu bezpieczeństwa. Całkiem pełnoprawne miejsce w najbardziej elitarnej serii wywalczył sobie za to Paul di Resta, który w DTM ścigał się w latach 2007-10. W tym ostatnim sezonie wreszcie wywalczył mistrzostwo (po 3. i 2. miejscu w klasyfikacji generalnej), po czym dostał propozycję z zespołu Force India, w którego barwach przejeździł trzy sezony w F1, zdobywając w sumie przyzwoite 121 punktów. Kiedy ta przygoda się zakończyła, wrócił na stare śmieci, nie osiągając już jednak takich wyników, jak wcześniej.

Drogę z DTM do F1 i z powrotem przeszedł także Pascal Wehrlein, który w trzecim sezonie startów w niemieckiej serii w 2015 roku zdobył mistrzostwo. To otworzyło mu drogę do elity, choć akurat do słabiutkiego zespołu Manor (1 punkt w 2016 roku). W kolejnym sezonie zdobył jedyne punkty dla ekipy Saubera, ale i tak nie przedłużono z nim umowy, a jego miejsce zajął młodziutki Charles Leclerc. Niemiec wrócił więc do serii DTM, ale sezon 2018 zakończył dopiero na 8. miejscu, po czym przeniósł się do Formuły E. Żeby było jeszcze ciekawiej, w mistrzowskim sezonie 2015 było ryzyko, że z powodu kontuzji nie będzie mógł pojechać w Moskwie. Ekipa DTM Audi Sport Team Phoenix zadzwoniła więc po zmiennika, który wcześniej świetnie spisał się w testach. Tym zmiennikiem był Antonio Giovinazzi, dziś regularny kierowca Alfa Romeo Racing Orlen w F1 (w Moskwie był 19. i 21.).

Dobra Taktyka Marketingowa

Kubica oczywiście jest w całkiem innej sytuacji niż Paul di Resta, Pascal Wehrlein, czy Antonio Giovinazzi, ale wciąż może wierzyć w to, że dobre występy w DTM mogą mu ponownie uchylić furtkę do Formuły 1. Czy także na to liczy Orlen, który wykłada na jego starty niemałe pieniądze? Cóż, oczywiście, sukces sportowy jeszcze żadnego sponsora nie zmartwił i w Orlenie będą mocno trzymali kciuki za polskiego kierowcę. W tym przypadku cała układanka jest jednak znacznie bardziej skomplikowana i nie sprowadza się tylko do dobrego miejsca na mecie. Polski Koncern Naftowy od wielu lat prężnie działa w wielu krajach na świecie. Właśnie dlatego w ubiegłym roku zapadła decyzja o wejściu w Formułę 1, która jest fantastycznym oknem wystawowym na cały świat. Kiedy dla Kubicy zabrakło tam fotela wyścigowego, firma zdecydowała, że mimo to chce pozostać przy królowej sportów motorowych. Jednocześnie trwały poszukiwania miejsca, w którym polski kierowca dalej mógłby się ścigać. Wybór DTM od dłuższego czasu wydawał się najprawdopodobniejszy i najbardziej logiczny. Choćby dlatego, że Orlen właśnie rozpoczyna proces re-brandingu swoich niemieckich stacji, które w ciągu dwóch lat mają zostać przemianowane ze Star na Orlen. To poważny proces, bo – choć mało kto zdaje sobie z tego sprawę – za naszą zachodnią granicą jest takich stacji blisko 600! Właśnie obecność zespołu z Orlenem w nazwie w serii DTM ma być ważną częścią tej układanki.

Kiedy Kubica w Formule 1 dojeżdżał na końcu stawki, z wielu stron było słychać głosy, że Orlen wyrzucił pieniądze w błoto, a cały powrót nie miał sensu. Daniel Obajtek, prezes PKN zapewnia, że z punktu widzenia Koncernu, wejście do Formuły 1 to był strzał w dziesiątkę. – Zrobiliśmy naprawdę dobry interes. Zysk operacyjny Koncernu w 2019 roku, w porównaniu z rokiem 2018 był o 650 milionów złotych wyższy. Na całym świecie jesteśmy coraz bardziej widoczni. Bardzo mocno inwestujemy w promocję i rozpoznawalność właśnie poprzez sport – mówił dziś na konferencji prasowej. – Seria DTM jest w Niemczech bardzo popularna i dzięki występom Roberta Kubicy w barwach Orlen Teamu zwiększy się tam nasza rozpoznawalność.

Rozpoznawalność to słowo klucz do całej zabawy. Można dyskutować, czy powrót Kubicy do wyścigów był udany, ale jego popularność jest tak duża, że sprzedaż na stacjach Orlenu wyraźnie wzrosła. Sam zainteresowany z kolei dzięki temu dostał kolejną szansę przebicia się w sportach motorowych. Dziś wszystko odbywa się w błysku fleszy, każdy krok Kubicy śledzą dziesiątki kamer, prezes największej polskiej spółki nie może się go nachwalić i jest z nim na „ty”, ba, na konferencję wpada nawet wicepremier Jacek Sasin, który chce osobiście powiedzieć, jak dumny jest z tego, że w DTM będzie jeździło biało-czerwone BMW. Kiedy Kubica tę samą drogę pokonywał po raz pierwszy, rozpaczliwie szukał sponsorów i jak kiedyś przyznał, z prezesami nawet nie rozmawiał, bo najczęściej odbijał się od sekretarek…

JAN CIOSEK

foto: newspix.pl

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
01.04.2020

Jeśli przeżyję tę sytuację, to przeżyję już wszystko

Żylina przeszła w stan likwidacji. Większość polskich mediów opisywała to jako koniec klubu. My zwracaliśmy uwagę, że może to być dupochron, który przed tym końcem klub faktycznie uchroni. Jak jest naprawdę? Zapytaliśmy Pavola Stano, który jest pierwszym trenerem w słowackim zespole. W niektórych polskich mediach panuje przekonanie, że Żylina upada. Potwierdzisz? Te kroki, które zostały […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Uchwała Ekstraklasy ma zagwarantować piłkarzom gwarancję otrzymywania pensji

– Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że kluby mogą przetrwać miesiąc, dwa, pół roku w najlepszych przypadkach, ale my naprawdę nie wiemy, jak dalej rozwijać się będzie sytuacja. Nie wiemy, jak dalej rozprzestrzeniał się będzie wirus i co zdarzy się nie tylko w niedalekiej przyszłości, ale też w tej dalszej. Koszty klubów zostały na stałym poziomie, […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

„Wisła zyskała fundament na przyszłość. Wartość naszych akcji znacznie wzrosła”

– Z mojego punktu widzenia, jeśli chodzi o Spółkę Akcyjną, której jestem szefem, to jest to przełomowe. Udało się pozyskać, w ramach bardzo korzystnej umowy, aktywo, które jest bezwzględnie fundamentem budowania klubu w przyszłości. Prawo do nazwy Wisła Kraków. Prawo do historycznego loga, do którego wszyscy są przywiązani. To kluczowe pod kątem budowy drużyny, budowy […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Pomysł: 19 zespołów w Ekstraklasie od nowego sezonu. To chyba miałoby sens

Niektórzy wierzą, że Ekstraklasa jednak dojedzie w jakiś sposób do końca rozgrywek, ale wiara to jedno, a przygotowania i scenariusze to drugie. Trzeba być gotowym na wszystko: i na pozytywne wieści z wirusowego placu boju, i na te negatywne. A co za tym idzie w mniej optymistycznym przypadku – na zakończenie ligi i pomyślenie, jak […]
01.04.2020
Anglia
01.04.2020

QUIZ. Wszyscy reprezentanci w XXI wieku

Zapraszamy na kolejną zabawę. Tym razem quiz nie jest naszego autorstwa, ale na platformie Sporcle znaleźliśmy bardzo fajne zestawienie, więc postanowiliśmy podpromować dobrą robotę – ktoś zadał sobie dużo trudu i policzył minuty wszystkich reprezentantów Polski z XXI wieku. Co ważne – uzbierane TYLKO W MECZACH O PUNKTY, więc odpadają wszyscy kadrowicze wyprodukowani przez niepoważne […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Nikt nie chce być tym prezesem, który gasi w klubie światło

Nie mamy wątpliwości, że żaden klub na całym świecie nie może powiedzieć, iż nie straci na kryzysie gospodarczym związanym z wybuchem epidemii koronawirusa. Inna sprawa, że organizacje można podzielić na te lepiej i na te gorzej przygotowane na czas wielkiego kryzysu. GKS Bełchatów stanowczo zalicza się do tej drugiej grupy. I bez pandemii znajdował się […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Arka na skraju bankructwa

— Nastawiam się na najgorsze. Kilka dni przed wstrzymaniem rozgrywek ekstraklasy mieliśmy spotkanie z prezesem i dyrektorami. Prezes powiedział otwarcie, że jeśli nie znajdzie się nowy właściciel, grozi nam bankructwo. Dodał, że prowadzone są rozmowy z kandydatem, ale ostatecznie tamten inwestor zrezygnował — mówi w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Michał Nalepa, pomocnik i jeden z […]
01.04.2020
Kanał Sportowy
31.03.2020

Zebranie Zarządu – LIVE charytatywny Kanału Sportowego

Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Pol i Krzysztof Stanowski zapraszają na ZEBRANIE ZARZĄDU – czyli charytatywny LIVE z donejtami i telefonami do studia!
31.03.2020
Inne sporty
31.03.2020

Już niedługo w twoim domu… Chicago Bulls Michaela Jordana

Jesteś dzieckiem lat dziewięćdziesiątych? Tęsknisz za czasami, kiedy koszykówka wzbudzała w tobie wielką ekscytację? Chcesz przekonać swoje nadaktywne dziecko, które nie potrafi usiedzieć w miejscu, aby wreszcie zostało w domu? A może po prostu przepadasz za sportem, tym najwyższego sortu? Jeśli na którekolwiek z wymienionych wyżej pytań odpowiedziałeś twierdząco, to chyba mamy coś dla ciebie… […]
31.03.2020
Hiszpania
31.03.2020

W Barcelonie kryzys podczas kryzysu. O co chodziło?

W Barcelonie wiosny bywają gorące. Pogoda to jedno, piłka to drugie. Nie dość, że śródziemnomorski klimat sprzyja przyjemnej aurze, to jeszcze na wiosnę piłkarze Dumy Katalonii rok w rok, od wielu lat, rozgrywają najważniejsze mecze i zdobywają najważniejsze trofea. Jakoś w tym marcowym okresie zazwyczaj to wszystko się rozpoczyna. Tym razem też jest gorąco, ale […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

QUIZ. Kto zasiedział się w Ekstraklasie?

Kilka dni temu spodobał wam się quiz, w którym musieliście wymienić obcokrajowców z największą liczbą goli w Ekstraklasie, więc dziś postanowiliśmy pójść krok dalej. Tym razem waszym zadaniem jest wymienienie zagranicznych graczy, którzy w naszej lidze zagrali przynajmniej 100 razy. Jasne, zazwyczaj było tak, że jeśli ktoś był dobry, to szybko stąd czmychał, ale trochę […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

„W Siedlcach mówiono, że jest dziwny. A on po prostu więcej trenował”

Pół roku w Pogoni Siedlce. Rok w Podbeskidziu. Powołanie do reprezentacji Michniewicza tuż przed samym Euro, debiut na turnieju, potem tylko jeden opuszczony mecz w Ekstraklasie po transferze do Śląska. Kariera Przemysława Płachety pędzi bardzo szybko, być może jeszcze szybciej niż on na boisku – cztery z dziesięciu czołowych sprintów w sezonie 19/20 są jego […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Kondycja zamknięta w areszcie domowym

Wracamy do gry! Liga startuje! Otwórzmy stadiony, wypełnijmy trybuny i zacznijmy igrzyska. Ale zaraz. Możemy? Tak bez przygotowania? Nawet nie z marszu, a prosto z kanapy? Słyszymy coraz to nowsze terminy powrotu do gry w piłkę i choć wiemy, że ci, którzy podają daty w promieniu najbliższych kilku tygodni mocno fantazjują, to zadajemy jedno pytanie. […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

„Odpowiadam na wszystkie kłamstwa”, czyli Kaszowski odpowiada na list Kałuży

Dzieje się w Gliwicach. Ustalmy chronologię.  26 marca, czwartek – dostajemy informację, że Piast zwalnia część pracowników działu administracyjnego, a w tym nazywanego legendą klubu Jarosława Kaszowskiego.  28 marca, sobota – publikujemy wywiad z Jarosławem Kaszowskim, w którym przedstawia szczegóły zwolnienia z Piasta i ostro krytykuje władze klubu – „Prezes Żelem nie lubi ludzi. Nigdy […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Ekstraklasa apeluje do PZPN: pozwólcie obciąć pensje

„Ekstraklasa S.A. w imieniu 16 klubów uczestniczących w najwyższej klasie rozgrywkowej, zwróciła się do PZPN o pilne przyjęcie przez zarząd Związku uchwały w sprawie zasad zmniejszenia wynagrodzeń zawodników” – czytamy na stronie ekstraklasa.org. Co to oznacza? Cóż, wygląda na to, że – w najwyższym skrócie – rozpoczyna się kolejna odsłona wojenki między klubami i związkiem. […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Niemcy wychodzą przed szereg: Bundesliga chce wystartować od maja

Większość światowych lig powoli godzi się z tym, że prawdopodobnie nie uda się dokończyć rozgrywek do 30 czerwca. Bardziej niż o planach ewentualnego powrotu myśli się o tym, jak sprawiedliwie rozstrzygnąć przerwany sezon. Z tego schematu wyłamują się Niemcy. Dziś odbyła się konferencja prasowa z Christianem Seifertem, prezesem DFL, niemieckiej federacji, na której ogłoszono istotne […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Sytuacja nie jest łatwa dla kogokolwiek. Jeśli dalej tak będzie, liczba firm, które padną porazi skalą, jakiej za naszego życia nie zaznaliśmy. Pospinanie budżetu – na każdym poziomie: domu, zakładu pracy, całego państwa – stanie się niezwykle trudne i chyba wszyscy musimy pogodzić się z myślą, że coś się na pewien czas skończyło. Potem oczywiście […]
31.03.2020
Weszło
31.03.2020

Jak obniżać pensje? Zagłębie Sosnowiec przykładem dla innych klubów

Powiększa się grono pierwszoligowców, którzy zdecydowali się na obniżki wynagrodzeń. Do Miedzi Legnica i Warty Poznań dołączyło dziś Zagłębie Sosnowiec. Dlaczego wyróżniamy akurat ten klub? Bo przedstawił on najbardziej rozsądny i sprawiedliwy sposób na cięcia, jaki widzieliśmy. Pensje obniżono proporcjonalnie do ich wysokości, a w przypadku najmłodszych oraz pracowników administracji, cięć nie będzie wcale. Marcin […]
31.03.2020