Tak jest, dobrze czytacie. Widzew ma być skory do sprzedania w najbliższym okienku transferowym najdroższego piłkarza w historii Ekstraklasy. Osman Bukari nie zdążył zachwycić i zgodnie z doniesieniami mediów w Łodzi ma być uznawany za transferowy niewypał. Dlatego też działacze mają liczyć na zwrot chociaż części kwoty zainwestowanej w Ghańczyka.
O sprawie pisze „Fakt”. Zgodnie z podawanymi informacjami w klubie z Łodzi nie łudzą się już, że Bukari odpali i mają liczyć na znalezienie chętnego na jego usługi. – W Widzewie Łódź szykują się latem duże zmiany. Jak wynika z informacji „Faktu”, jedną z nich ma być rozstanie z Bukarim. Co istotne, taka decyzja zapadła niezależnie od tego, czy drużyna utrzyma się w Ekstraklasie, czy spadnie – czytamy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Osman Bukari zmieni klubowe barwy?
To jednak o tyle dziwne, że jeszcze niedawno klub i zawodnik walczyli zażarcie z czasem i formalnościami, byle tylko Bukari dostał wizę i mógł dalej grać w Polsce. Reprezentant Ghany wreszcie zaliczył też występ pod wodzą Aleksandara Vukovicia, który dotychczas nie korzystał z jego usług wcale – skrzydłowy pojawił się na murawie w Radomiu w samej końcówce spotkania z Radomiakiem.
– Klub chciałby go sprzedać. Zawodnika wyceniono na min. 2,5 mln euro – pisze „Fakt”.
Co jest nie tak z Osmanem Bukarim?
Oznacza to, że klub chciałby odzyskać około połowę kwoty zainwestowanej w ten transfer. Jeśli Bukari faktycznie opuści Łódź już tego lata, nie omieszkamy wyliczyć, ile kosztowała każda minuta spędzona przez niego na boisku w koszulce Widzewa. To nie są tanie rzeczy…
*Przed obstawianiem wielu typerów sprawdza najlepszych bukmacherów w Polsce. Na naszej stronie znajdziesz opisy wszystkich legalnych operatorów. Liczą się też bonusy bukmacherskie na start.
CZYTAJ WIĘCEJ O WIDZEWIE ŁÓDŹ NA WESZŁO:
- Widzew miał stać w kontrze do dziadostwa, a nawet nie gra o wygraną
- Ktoś jeszcze nie wierzy? Widzew głównym faworytem do spadku
- Andi Zeqiri zawodzi. Nie ma ani perły, ani korony
Fot. Newspix