post Avatar

Opublikowane 07.02.2020 11:53 przez

Jan Ciosek

Michał Cieślak w ringu w Kinszasie udowodnił, że nie boi się żadnych wyzwań i ma charakter, jak mało który polski bokser. Teraz odpoczywa po trudach 12-rundowej, nieznacznie przegranej walki o mistrzostwo świata i stresach, związanych z szaloną organizacją całego wyjazdu. W międzyczasie był gościem programu „Ciosek na wątrobę” w radiu Weszło FM, gdzie opowiadał o swoich wrażeniach. Przy okazji udowodnił, że charakter ma także poza ringiem, bo bardzo ostro uderzył w swoich promotorów Andrzeja Wasilewskiego i Tomasza Babilońskiego.

Możesz sobie wyobrazić większe wyzwanie niż to, co przeżyłeś w Kinszasie?

Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić coś cięższego i bardziej skomplikowanego niż ten wyjazd, z którego właśnie wróciłem.

Jak tam było – tak naprawdę. Widzieliśmy trochę w mediach, trochę na Twitterze promotora Andrzeja Wasilewskiego. A jak to wyglądało z twojego punktu widzenia, czy były sytuacje naprawdę niebezpieczne?

Z mojej perspektywy to chyba nie, myślę, że byliśmy zabezpieczeni tak, jak powinniśmy być. Wiadomo, że Demokratyczna Republika Kongo to niebezpieczny kraj, ale nie ma co przesadzać. Cały czas byliśmy pod ochroną, mieliśmy eskortę. Wiadomo, nie wychodziliśmy z hotelu. Ja skupiałem się tylko na walce. Ale całego wyjazdu nie da się opisać, trzeba to było samemu przeżyć.

A miałeś momenty, w których bałeś się o swoje bezpieczeństwo?

Nie, miałem spokój psychiczny, byłem skoncentrowany tylko na zadaniu, które czekało mnie w ringu. To, co działo się wokół mnie, wokół całej walki, jakoś mnie omijało, przechodziło obok.

Czy docierały do ciebie informacje, że ktoś ukradł pieniądze z pokoju promotora Tomasza Babilońskiego, albo że gaża za walkę została wypłacona w gotówce?

Wiedziałem o tym, ale śmiałem się z tego. Dla mnie to był jeden, wielki cyrk. Poważni ludzie, poważni promotorzy, a to wszystko było zorganizowane, cały ten wyjazd, delikatnie mówiąc wszystko, co się tam działo, było niepoważne. Delikatnie mówiąc…

W dniu walki promotorzy Andrzej Wasilewski i Tomasz Babiloński ruszyli w stronę granicy z pieniędzmi. Zazwyczaj Babiloński wychodził z tobą do ringu…

Przepraszam, muszę przerwać. Nie ruszyli z żadnymi pieniędzmi, wszystkie pieniądze zostały w depozycie w hotelu. To, co jest opowiadane to jest jedna, wielka bajka. My do Polski wzięliśmy tyle, ile mogliśmy wziąć, czyli po 10 tysięcy dolarów na osobę, reszta została i ma być dopiero jakoś przelana. Te historie o ucieczce z plecakiem pieniędzy przez granicę to jedna wielka bajka. Jestem delikatnie rozczarowany zachowaniem Tomka Babilońskiego. Andrzej Wasilewski nie jest moim promotorem, chciał wyjechać, to wyjechał. Ale Tomek jest moim promotorem, jesteśmy związani od dawna. Sam załatwiał tę walkę, sam za tym wszystkim chodził. Mnie wywiózł do Kongo, mnie tam zostawił i ja się czuję bardzo rozczarowany i zawiedziony taką postawą. Jak ja z kimś jestem, to na dobre i na złe, a nie jak coś się dzieje, to ktoś mnie zostawia na lodzie. Ja o tym wszystkim nie wiedziałem, dowiedziałem się dopiero po walce.

My podobnie. Z tego co mówisz, wyłania się zupełnie inny obraz sytuacji niż przedstawiali promotorzy. Czyli przed walką nie wiedziałeś, że ich nie ma przy ringu?

Nie, nie wiedziałem. To była dziwna sytuacja, że ani nikt nie przyszedł do szatni na rozgrzewkę, ani nie wyszedł ze mną do ringu. Jestem, delikatnie mówiąc, zniesmaczony tym zachowaniem. Ja zostałem wychowany inaczej. Ja zachowuję się inaczej, ci ludzie, którzy ze mną byli, podobnie, w myśl zasady: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. A nie, że jak coś się dzieje, to jeden ucieka w tę stronę, a drugi w drugą. Tak było tutaj.

Myślisz, że to mogło wpłynąć na to, co działo się potem w ringu?

Myślę, że w ringu nie. Ale obok, jak najbardziej. Kto miał pilnować tego czasu i interweniować?! Trener, który był ze mną w narożniku i musiał się mną zajmować? Cutman? Nie było osoby, która mogłaby w tej sprawie zainterweniować i zrobić porządek z sędzią od czasu.

Właśnie, to były trzy rundy, w których czas się nie zgadzał. W jednej miałeś przewagę i nagle runda potrwała prawie minutę krócej. Gdyby wtedy ktoś się tym zainteresował, mogłoby to wyglądać inaczej.

Ale nie miał kto tego zrobić. Obaj trenerzy i cutman poświęcali mi czas. Są trenerzy i są promotorzy. Trenerzy wywiązali się ze swoich obowiązków, a promotorów nie było.

Miałeś w czasie walki sygnał, że coś jest nie tak z czasem rund?

Miałem, słyszałem, mój trener od przygotowania fizycznego darł się, krzyczał. Ale co mogą trenerzy? Przecież nikt takich osób nie traktuje poważnie. Tu powinni być ludzie z odpowiednią pozycją, jak Andrzej Wasilewski i Tomasz Babiloński. Ale ich tam nie było, nie ma o czym rozmawiać…

Czy widziałeś już walkę na spokojnie?

Na razie oglądałem tylko skróty, póki co nie chcę, muszę najpierw odpocząć, bo mi się trochę przelało. Może w przyszłym tygodniu zobaczę.

Chciałem spytać o tę rundę, która została skrócona o minutę. Myślisz, że mógłbyś go skończyć, gdyby nie ta kradzież?

Teraz możemy sobie gdybać, mówić różne rzeczy. Gdy mi szło, rundy były skracane, kiedy ja miałem kryzys, były wydłużane. Od trenerów wiem też, że przerwy między rundami także miały różny czas.

Chamówa straszna…

No, robili wszystko, żeby tę walkę wygrać. Można się było tego spodziewać, ale kiedy tam jechałem, nie myślałem, że będą to robili aż tak chamsko i w żywe oczy.

Widzisz szanse na skuteczny protest, w związku z nieprawidłowościami z czasem rund?

Ja chcę w to wierzyć, a jak będzie, to zobaczymy. Jak nie dostanę rewanżu w ten sposób, to go sobie wywalczę. O to jestem spokojny, zapracuję sobie na to.

Znalazłeś się w sytuacji, w jakiej, wcześniej czy później, znajduje się większość bokserów: po wielu latach kariery właśnie przegrałeś pierwszą walkę. Jak się z tą porażką czujesz?

Nie wiem. Wiele osób mnie wspiera, eksperci, jak Janusz Pindera i Przemek Garczarczyk bardzo fajnie się wypowiadali. Na razie jestem rozgoryczony. Ale jak na szybko myślę: nie porozbijał mnie, nie narzucił swojego tempa, swojego stylu, tak naprawdę nic mi nie zrobił. Gdyby mnie rozbił, ośmieszył, pewnie bym to inaczej przeżywał. Ale wiem, że dałem z siebie wszystko, stoczyłem ciężki bój i z tego jestem zadowolony. A wynik? Wiadomo, jest przegrana, na razie rozpaczam. Wszyscy mnie klepią po plecach, pocieszają, ale ja muszę to sam przeżyć i przegryźć. Na razie jest, jak jest, ale będzie dobrze.

A Makabu? Czy to był najmocniej bijący zawodnik, z jakim boksowałeś? Zaskoczył cię czymś?

Bił mocno, ale nie tak, żeby mi się zapaliła w wymianach czerwona lampka. Jego ciosy po mnie spływały. W 9. rundzie się odsłoniłem, poszliśmy na wymianę, on przyjął, ja przyjąłem, nic się nie stało. Wiadomo, to jest walka, adrenalina, inaczej się czuje takie ciosy niż w czasie sparingu.

Widać było, że mniej więcej po szóstej rundzie zacząłeś słabnąć, tracić siły. Czy to była kwestia aklimatyzacji?

Fakt, od szóstej rundy odcięło mi tlen, jakby ktoś zakręcił mi zawór z dopływem powietrza. I tyle. Dlatego później ta walka wyglądała tak, a nie inaczej, to było już na przetrwanie. To nie była kwestia aklimatyzacji, żebym się tam zaaklimatyzował, musiałbym chyba ze dwa tygodnie wcześniej polecieć, a najlepiej zrobić obóz w podobnych warunkach. Nie będę się tłumaczył, wiedziałem, na co się piszę, jaka tam jest pogoda, jaki upał i wilgotność. Pod tym wszystkim się podpisałem, biorę to na klatę, nie będę się migał. Tu robiłem sparingi po 12 rund i bardzo dobrze się czułem, tam pojechałem i mnie odcięło.

A jak było z tym ciosem poniżej pasa?

Dostałem bardzo mocny cios i ręce same mi opadły. Ja nawet nie wiedziałem, że to były dwa ciosy. Odcięło mnie.

Sędzia mógł tego nie widzieć?

Mógł, bo był za mną. Nie mam do niego pretensji, że nie zareagował. Jeśli mogę mieć do kogoś pretensje, to tylko do siebie, że się nie pilnowałem i dałem się załatwić, jak dziecko.

Pokazałeś się z bardzo dobrej strony. Czy nie boisz się, że teraz trudno będzie znaleźć rywala, który dobrowolnie wyjdzie z tobą do ringu? Może się to skończyć tak, że znów będziesz musiał zdecydować się na trudny wyjazd?

Czy ja, jako zawodnik muszę się o to martwić? Ja nawet się nad tym nie będę zastanawiał. Są promotorzy, niech oni się o to martwią. Ja wykonuję swoją pracę najlepiej, jak mogę i potrafię. Zobaczymy teraz, co oni potrafią. Muszą tak zrobić, żebym miał z kim boksować.

Jaki jest tak naprawdę twój status promotorski? Czy ktoś z dwójki Wasilewski – Babiloński jest ważniejszy?

Najważniejszy jest Zbyszek Ratyński, od zawsze, on o mnie dba, inwestuje, wypłaca stypendium, jest przy mnie cały czas. Jest moim promotorem i menedżerem. Na razie kontrakt mi się kończy w maju, zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Przed nami dwie duże walki w twojej kategorii wagowej: Briedis – Dotricos w finale turnieju Wordl Boxing Super Series oraz Okolie – Głowacki. Jakie masz typy?

Chciałbym, żeby wygrał Dorticos, żeby tego Briedisa przełamał i znokautował. A jeśli chodzi o Główkę, wiadomo, mocno trzymam kciuki, będę bardzo mocno mu kibicował, jestem całym sercem za nim.

Widzisz się w przyszłości w takiej polsko-polskiej walce?

Raczej będę szukał czegoś innego, bardzo mocne walki, ale tylko zagraniczne. W walkach z Polakami raczej się nie widzę, nie chciałbym z nimi walczyć, to by dla mnie dziwnie wyglądało. Nie, że się kogoś boję, ale ze wszystkim wiele razy sparowałem. Sparować z kimś, pomagać mu w przygotowaniach, a potem wyzywać do walki? To dla mnie dziwne.

Każdy bokser marzy o tym, żeby dojść do walki o mistrzostwo świata. Ty doszedłeś, nikt ci tego w prezencie nie dał. Jak ci się podobało?

No, bardzo mi się podobało. Emocje były ogromne, choć może przygaszone, przez to, co się tam działo. Nie było może tego „wow”, jak sobie wyobrażałem, ale i tak były to emocje nie do opisania, każdemu życzę, żeby mógł coś takiego przeżyć. Na pewno nie żałuję, że tam poleciałem.

To co? Życzymy ci, żebyś tam jak najszybciej wrócił.

Ok, ale nie do Kinszasy, tylko do walki o mistrzostwo świata!

ROZMAWIALI: JAN CIOSEK, KACPER BARTOSIAK

***
Audycji posłuchacie tutaj:

Fot. newspix.pl

Opublikowane 07.02.2020 11:53 przez

Jan Ciosek

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Kanał Sportowy
01.03.2021

WESZŁOPOLSCY LIVE – Szysz, Kuzdra, Flis, Djurdjević


01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Panie Frankowski, to był cyrk

Pochwaliliśmy sędziów za to, że w dwóch z czterech ostatnich kolejek nie popełnili rażących błędów. No i się zemściło. Sędzia Frankowski w Zabrzu urządził kabaret i pozwolił zawodnikom Górnika na skopanie Luquinhasa. Z kolei sędzia Stefański w Białymstoku dopatrzył się zagrania ręką Augustyna, wyrzucił go z boiska i pomógł Piastowi w wygraniu tego spotkania.  Zaczniemy […]
01.03.2021
Hiszpania
01.03.2021

Bartomeu zatrzymany, policja w biurach. Dzieje się w Barcelonie

Być może żaden gol zdobyty przez piłkarzy Barcelony w tym sezonie nie ucieszył kibiców Dumy Katalonii tak bardzo, jak dzisiejsze wiadomości o zatrzymaniu Josepa Marii Bartomeu. Były prezydent klubu stał się w pewnym momencie w Katalonii wrogiem publicznym numer jeden, doprowadzając Barcę do wizerunkowego i finansowego kryzysu. Dziś służby weszły do biur Barcelony i zajęły […]
01.03.2021
Niemcy
01.03.2021

Wielkie czystki w Schalke. Poleciały głowy całego pionu sportowego

Schalke Gelsenkirchen to jedna wielka stajnia Augiasza. Piłkarze tworzą sobie przed meczem komitet delegacyjny, który ma wymusić zwolnienie kolejnego już trenera. W ich mniemaniu nie ma odpowiednich kompetencji. W sobotę zaś oni wykazali się „profesjonalną” postawą i zebrali oklep 1:5 od VFB Stuttgart. Reakcja klubu? Już w niedzielę pożegnał się z trenerem Christianem Grossem. Podziękowano […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Dlaczego Cracovia może spaść z ligi?

Tak, Cracovia może spaść z ligi. Tabela nie kłamie. Jesienią wydawałoby się to totalnie absurdalne. Zimą tak samo. Ba, jeszcze na starcie ligowej wiosny potraktowalibyśmy to jako czystą fantastykę. Ale teraz, widząc obraz nędzy i rozpaczy ekipy Michała Probierza, odnosimy wrażenie, że Cracovia autentycznie może zlecieć z Ekstraklasy i to z niemałym hukiem. Jasne, że […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Dzwońcie do Rivaldo i Zahovicia. Niech naprostują synków jak po wywiadówce

W linii ataku jedenastki badziewiaków syn Rivaldo i syn Zlatko Zahovicia. Trzecim do grania w tej szalonej formacji Żan Medved, któremu brakuje tylko, żeby nazywał się Nedved i był synem legendy Juventusu. Tak czy siak, zestawienia najgorszych piłkarzy kolejki warto wysłać do dwóch dawnych legend piłki, a ci powinni przyjechać w reakcji do Polski jak […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Nie taki poniedziałek nudny, jak go malują. Typy na mecze w Premier League i LaLiga

Niby w czołowych ligach tylko dwa mecze. Niby nie są szczególnie ciekawe, bo żadne z nich nie rozegra się bezpośrednio na szczycie Premier League ani LaLiga. Niemniej, mogą to być starcia, które okażą się wiążące dla ostatecznego układu tabeli, a także dla losów szkoleniowców tych drużyn.  Tak czy owak, postanowiliśmy przejrzeć, co w swojej ofercie […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Jaja ze stali Dusana Tadicia. Jak rozpoznać kozaka?

Trudno o bardziej satysfakcjonującą rzecz w futbolu niż gol w doliczonym czasie gry na wagę punktów. No chyba, że strzelasz tego gola w meczu lidera z wiceliderem. Po rzucie karnym. I po tym, jak rywal cisnął ci przed wykonaniem tego karnego od „pizd”. Dusan Tadić pokazał, że ma jaja ze stali. Wiadomo – bez kibiców […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Ligowy peleton. Będzie szarpanina o czwarte miejsce?

Nie chcemy powiedzieć, że już nikt poza Legią, Pogonią i Rakowem nie włączy się do gry o medale, bo to jest Ekstraklasa. Widzimy załamanie formy Pogoni, pamiętamy, że Raków wciąż ma swoje kłopoty. Analogicznie nie chcemy powiedzieć, że do gry o spadek nie włączy się już nikt poza Podbeskidziem, Cracovią i Stalą. Natomiast gdy patrzymy […]
01.03.2021
Blogi i felietony
01.03.2021

Erik Cikos: Wisłę Kraków mam w sercu do dziś. Z Hyballą mogą wrócić na szczyt

Erik Cikos dekadę temu został mistrzem Polski z Wisłą Kraków a teraz może… zdobyć Puchar Polski. Z Puszczą Niepołomice. Czy w Małopolsce naprawdę wierzą, że pierwszoligowe „Żubry” mogą sięgnąć po trofeum? W wywiadzie z nami obrońca opowiada nie tylko o pucharowej przygodzie, ale także o tym, jak świętowali tytuł w Krakowie, kto był liderem w […]
01.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Grzesik: Pracowałem na zmywaku, żeby nie pożyczać od rodziny

Jan Grzesik w wywiadzie z nami mówi zarówno o pozytywnych momentach swojej kariery, jak i tych gorszych chwilach. Np. o grze w Nadwiślanie Góra, gdy łączył piłkę z pracą na zmywaku. – Pierwsza wypłata wyszła na czas, ale później zaczęły się kłopoty. A człowiek musi z czegoś żyć. Żona zapracowywała się – tak trzeba to […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Ten, w którym wreszcie ktoś rzucił PSG rękawicę

Mimo zwycięstwa 4:0 nad Dijon, PSG nie może być pewne swego. Ba! W ligowej tabeli wyprzedza ich Lille, które zremisowało ze Strasbourgiem. Tuż za plecami czai się też Olympique Lyon oraz Monaco. Oba te kluby dzieli od aktualnych mistrzów kolejno jeden oraz dwa punkty. W końcu we francuskiej lidze szykują się nam emocje związane z […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Jacek Klimek: Stal ma 56 osób na kontraktach przy pierwszej drużynie

Jacek Klimek, który niedawno został prezesem Stali Mielec, w wywiadzie z nami zdradza kulisy funkcjonowania beniaminka Ekstraklasy. – Mamy 56 osób na kontraktach przy pierwszej drużynie. Te kontrakty, o których mowa, to tylko pierwszy zespół i sztab pierwszego zespołu.  To kilkunastu ludzi, którzy posiadają podpisane kontrakty, trenują, ale nie są brani pod uwagę pod względem […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Augustyniak, Krychowiak, Helik, Kędziora, Milik, Lewy… Weekend polskich goli | STRANIERI

Polscy piłkarze w ligach zagranicznych mają za sobą udany weekend. W Rosji bramkę, która spokojnie aspiruje do miana gola weekendu zdobył Grzegorz Krychowiak, a Rafał Augustyniak poprawił to dubletem. W Niemczech strzelał Robert Lewandowski, a we Francji Arkadiusz Milik. Nawet Tomasz Kędziora i Michał Helik sieknęli po brameczce, więc naprawdę było co oglądać. Kto jeszcze […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

PRASA. Tułacz: Puszcza nie ma skautingu. Dodatkową robotę wykonują trenerzy

– Mieliśmy pomysł na wielu, ale dziś to pieniądze decydują. Czasem dwa tysiące złotych przeważa o wyborze innego klubu. A ilu dobrych zawodników odeszło? Maciek Domański jest dziś w ekstraklasie, ale trafił do niej za późno, grali u nas Karol Niemczycki, Dawid Abramowicz, Krzysiek Drzazga, Maksiu Sitek, Wiktor Żytek odszedł do aspirującego do ekstraklasy GKS […]
01.03.2021
Weszło
28.02.2021

Milik zapala świeczkę w ciemnym tunelu

Arkadiusz Milik wrócił do gry i od razu strzelił gola z karnego. Fajnie. Naprawdę fajnie. Szczerze cieszymy się, bo im bliżej do Euro, tym częściej wypatrujemy oznak, że kluczowi reprezentanci znajdują się w formie. W przypadku 27-letniego snajpera jest to też o tyle ważne, że ostatnie klubowe pół roku spędził poza murawą. Trafienie z Lyonem […]
28.02.2021
Włochy
28.02.2021

Milan wygrał z Romą i tym samym uciekł spod toporka

AS Roma robiła dziś wszystko, by przypadkiem Milan nie stracił szans na mistrzostwo. W pierwszej odsłonie jej obrońcy rozłożyli czerwony dywan przed atakującymi ekipy z Mediolanu, jednak Zlatan i jego koledzy nie chcieli skorzystać z uprzejmości gospodarzy. Pudłowali na potęgę. Sprawdzali wytrzymałość słupków i poprzeczki. Z bramkarza rywala robili bohatera. Cały czas podawali tlen rzymianom […]
28.02.2021
Weszło FM
28.02.2021

Poniedziałek z Weszło FM! Co w ramówce?

Poniedziałek na Weszło FM rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika” z Wojtkiem i Łopatem, a zakończymy Hyde Parkiem z Weszłopolskimi! Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Wojciech Piela i Michał Łopaciński. Panowie porozmawiają o Ekstraklasie, Premier League, koszykówce i skokach narciarskich! Połączą się także z Rafałem Kotem. […]
28.02.2021