post Avatar

Opublikowane 06.06.2019 15:58 przez

redakcja

Perła Złotokłos, klub, w którym Sylwester Patejuk pomagał budować stadion; klub, w którym Sylwester Patejuk za barwy klubowe oddał zęby.

Perła Złotokłos, która rok temu zajęła ostatnie miejsce w IV lidze, a mimo to się utrzymała; Perła Złotokłos, która w tym sezonie ma dwa punkty, 101 straconych bramek.

Wreszcie Perła Złotokłos jako modelowy klub, który wie dla kogo jest prowadzony: dla ludzi, którzy zapełniają stadion, ale też wypełniają frekwencję na treningach. W tym małym klubie trenuje aż trzysta osób.

***

Złotokłos w gminie Piaseczno, tu dzieciństwo spędził Marek Hłasko, tu po upadku Powstania Warszawskiego chronili się uchodźcy ze stolicy, tu Mieczysław Fogg prowadził swoją kawiarenkę, zwaną oryginalnie „Caffe Fogg„. Przed wojną planowana tu miasto ogród: dobre połączenia komunikacyjne z Warszawą dawały szansę na hasło „pracuj w mieście, mieszkaj na wsi”. Po wojnie komuniści zrównali plan z ziemią.

W 1953 powstał Ludowy Klub Sportowy Perła. XXI wiek to masowe wymieranie takich klubów jak ten w Złotokłosie: coraz trudniej o chętnych do grania, coraz trudniej o fundusze, coraz trudniej o znalezienie dla siebie miejsca w nowej rzeczywistości. Rokrocznie szereg zespołów o długich, sięgających wielu dekad wstecz historii, przestaje istnieć. Złotokłosy jednak nie podążają tą ścieżką. choć liczą sobie raptem półtora tysiąca mieszkańców (choć jasne, że bliskość Warszawy pomaga).

KURSY NA POGOŃ GRODZISK – PERŁA ZŁOTOKŁOS: POGOŃ 1.15 – REMIS 5.55 – PERŁA 8.75

Przesadą byłoby powiedzieć, że wszystko co dobre zaczęło się od Sylwestra Patejuka, ale bezsprzecznie jest to najbardziej utytułowany zawodnik, który występował w tym klubie.

Screen Shot 06-06-19 at 10.10 AM

Źródło: 90minut.pl

Dla Patejuka gra w A-klasowej Perle z Vistulą Nadbrzeż, Wrzosem Celestynów czy Mazurem II Karczew była swoistym powrotem do piłki.

Jak to się stało, że trafił pan do Perły?

Sylwester Patejuk: Zwerbował mnie kolega Piotrek Wojnarecki. Spytał, czy nie chciałbym im pomóc. Poszedłem na kilka meczów, strzeliłem trochę bramek, udało się utrzymać. Miałem problemy z przywodzicielami, prezes zaoferował pomoc w leczeniu – postanowiłem zostać. To był dla mnie powrót po kontuzjach, a także powrót na duże boisko. Poprzednio grywałem jakieś szóstki, siódemki. Ze Złotokłos mam same dobre wspomnienia: ludzie, atmosfera i stadion, który pomagałem budować. Potem pociągnąłem ze sobą kilku chłopaków z Warszawy, prezes szedł nam na rękę, potrafił zawieźć, odwieźć. Rodzinna atmosfera.

Pomagał pan budować stadion?

Trybuny. Kilku nas było z Warszawy, łącznie z moim bratem. Trzeba było coś postawić, a przy okazji dało się dorobić pieniążki. Więc przygotowywaliśmy szalunki, wylewaliśmy beton. Parałem się w tamtych czasach różnymi rzeczami. Normalnie wówczas pracowałem przy przezwajaniu silników.

Jak był pan w Perle jaki sobie piłkarski cel wyznaczył?

Nie miałem żadnych celów. Kochałem i kocham piłkę nożną, grałem dla przyjemności. Myślałem, że będą pracował i sobie kopał, choć oczywiście, jakaś wiara po cichu była, że gdzieś wyżej można, ale o tym trzeba z Robertem Podolińskim porozmawiać jak mnie wyciągał, żebym odszedł, jakie wtedy miałem podejście. Uważałem się za już wiekowego piłkarza.

24 lata, późno by opuszczać z A-klasę.

Wiedziałem, że swoje umiem, jako siedemnastolatek miałem epizody w trzecioligowym wówczas Hutniku Warszawa, strzelałem nawet gole i bardzo dobrze mi się grało. Później przyszły problemy zdrowotne. Będąc w Perle wychodziłem z założenia: jakbym miał umiejętności na grę wyżej, to chyba już by mnie ktoś wyhaczył?

Jakbym panu wtedy, w Perle, powiedział, że trafi pan do Ekstraklasy, a kupi pana mistrz Polski, co by pan powiedział?

Że nie ma na to szans.

Tak się szczęśliwie dla polskiego futbolu złożyło, że akurat wtedy, za czasów panowania Sylwestra Patejuka w Perle, do klubu zapukali filmowcy. Jan Sosiński, ceniony autor filmów dokumentalnych, blisko rok spędził z piłkarzami Perły. Efektem pracy była „Ballada o Perle”. Sam autor pisał o nim tak:

Tu, w małym wiejskim klubie wszystko dzieje się naprawdę, tu są prawdziwe dramaty porażek i magia zwycięstw z lokalnymi rywalami.

Nie ma tu afer korupcyjnych liczonych w setkach tysięcy dolarów za sprzedane mecze i nikt nie proponuje zawodnikom kontraktów za które można kupić kilka wsi.
 
O pasji i poświęceniu, o nadziei i przegranej, o porażce ale o zwycięstwie też, ma być ten film.

Mocnych scen nie brakuje: odpicowany, pięknie pomalowany autobus typu ogórkopodobnego psuje się na trasie, a kierowca do naprawy używa kawałka gałęzi. Są opisy A-klasowych strategii na mecze, jest bankiet pomeczowy z kiełbaską, wiwatami „sto lat”, jest też torba sportowa w nagrodę dla wyróżniającego się Sylwestra Patejuka. To również on jest bohaterem rozmowy telefonicznej zaraz na początku filmu, w której tematem jest… utrata zębów. Pytam głównego zainteresowanego o co dokładnie chodziło:

Sylwester Patejuk: – Graliśmy w jakiejś wiosce, przegrywaliśmy chyba 0:1. Na dodatek zawodnik mnie nabił – chyba nawet z mojej drużyny – z woleja, a ja nabiegałem. Dostałem kontrującą piłką prosto w zęby. Straciłem chyba trzy. Co prawda one już były dosztukowywane, to nie były moje prawdziwe, ale straciłem. Nie załamałem się, tylko wkurzyłem: wygraliśmy 5:1, a ja strzeliłem trzy bramki. 

Film klubowi na pewno nie zaszkodził, bo choć może nie wywołał takiej rozpoznawalności jak „Biało-czerwoni z Chrząstawy”, ale po dziś dzień bywa czasem wyświetlany na TVP Kultura. W środowisku, szczególnie lokalnym, o Perle zrobiło się głośniej. Wymowne, że dzisiejszy prezes, Rafał Tchórzewski, wtedy pomagał reżyserowi Sosińskiemu, był też kierownikiem zespołu. To klasyczna historia, gdy prezesem zostaje ktoś, kto na trybuny chodził od dzieciaka. W klub zaangażował się jeszcze w czasach, gdy mieszkał na Służewcu, dojeżdżał wtedy i pomagał, dziś mieszka w Złotokłosie, w domu należącym dawniej do jego dziadków.

Rafał Tchórzewski: – Złotokłos jest malowniczy: znajduje się przy Chojnowskim Parku Narodowym, zaraz z boku Wisła. Przez to ma też swój mikroklimat. Jak wszędzie pada, u nas nie! Kiedyś chciano zrobić nawet uzdrowisko kardiologiczne. Znajdziemy tutaj zabytkowy kościół z XIX wieku, a także Rolniczą Spółdzielnię Produkcyjną Złotokłos, produkującą między innymi „krówki”. Zatrudnia około dwustu osób.

800px-Kościół_w_Złotokłosie

Screen Shot 06-06-19 at 10.56 AM

Jak ważny jest dla miejscowości klub?

Myślę, że ważny, ma swoje istotne miejsce w jego krwioobiegu. Graniczy ze szkołą, więc dzieci od razu po zajęciach szkolnych idą do klubu, dzięki temu życie rodzinne wielu mieszkańców jest ułatwione. Nie martwią się o swoje pociechy, wiedzą, że są pod opieką. Jesteśmy organizacją pożytku publicznego, można przekazać na nas swój 1%, bierzemy też udział w konkursach organizowanych przez gminę Piaseczno. Trzecie, to wiadomo, składkowe, a po czwarte, dodatkowe źródła, sponsorzy. Generalnym sponsorem jest firma Alnor, produkujące systemy wentylacji. Kolejny ważny sponsor to firma Stawo, która zajmuje się produkcją wyrobów metalowych, oni też nam bardzo pomagają, również pod względem, że tak powiem, sprzętowym, mogą nam wyprodukować elementy, z których potem korzystamy. Całkowita kwota bilansów zamyka się w około czterystu tysiącach złotych.

Stadion to nasza chluba: wydaje mi się, że jeden z lepszych obiektów w czwartej lidze. Cała infrastruktura jest wyremontowana, płyta boiska fajnie wygląda, mamy automatyczne nawadnianie, odwadnianie, jest oświetlenie. Trochę za mały jest tylko budynek klubowy, nie mieścimy się wszystkimi rocznikami.

Trochę tych roczników jest.

To klub dwusekcyjny: zajmujemy się siatkówką i piłką nożną. Łącznie w klubie trenuje około trzysta osób. W piłce najmłodsze roczniki to 2014 i 2015. W piątek przykładowo jedziemy do okolicznego przedszkola na pokazowy trening. Kilka lat temu zaczęliśmy rozwijać projekt Piłkarskie Przedszkola Perły, przeznaczony dla najmłodszych. Mamy po trzydziestu, czterdziestu uczestników zajęć, a wiadomo, że im szybciej się zacznie, tym lepiej. Zainteresowanie jest bardzo duże, w tym momencie w niektórych rocznikach zgłaszam Perłę I i Perłę II. Szkolenie młodzieży jest dla nas priorytetem, nie ma o czym mówić.

Screen Shot 06-06-19 at 10.57 AM

581441462_2

581441574

581441713

581441760

581442916

Pierwsza to jednak zespół młody, ambitny, ale co tu kryć – odstający poziomem od czwartej ligi. Klub reprezentują młodzi, w dużej mierze wychowankowie. Ich aktualny wynik mówi wszystko: dwa punkty, stracone 101 bramek, żadnego punktu na wyjeździe. To w tym momencie zespół poziomem na okręgówkę, raczej nie jej górną połówkę.

Co ciekawe, ostatnie miejsce w IV lidze to dla Perły nie pierwszyzna, bo to samo miejsce… zajmowali rok temu.

Screen Shot 06-06-19 at 11.10 AMŹródło: 90minut.pl

Jak to się stało, że nie spadli?

Rafał Skórzewski: – Wycofał się z rozgrywek Jedlińsk, dostaliśmy propozycję pozostania w rozgrywkach. Zgodziliśmy się. Nadmienię, że teraz też już mamy licencję, jako jeden z pierwszych klubów. Wiele musi poprawiać dokumentacje, pod znakiem zapytania jest obiekt lub inne kwestie, u nas nie ma takich kłopotów.

Screen Shot 06-06-19 at 09.37 AMŹródło: 90minut.pl

KURSY NA POGOŃ GRODZISK – PERŁA ZŁOTOKŁOS W ETOTO: POGOŃ 1.15 – REMIS 5.55 – PERŁA 8.75

Tchórzewski przekonuje, że mimo wyników, stadion i tak często jest pełen.

– Kibice wiedzą z czego ta sytuacja wynika. Gramy większości swoimi zawodnikami. Nie jesteśmy w stanie płacić za grę, to się przekłada na boisko, pomimo ogromnego zaangażowania zawodników, z których osobiście jestem dumny, tak samo jak jestem dumny z postawy wszystkich trenerów i pozostałych zaangażowanych w klub. Wszyscy przychodzą tutaj dlatego, że można coś fajnego zrobić. W tym sezonie dwie z naszych drużyn juniorskich wejdą wyżej w swoich klasach rozgrywkowych, co wydaje mi się sukcesem jak na tak małą miejscowość.

Screen Shot 06-06-19 at 02.57 PMNiegdyś walka o utrzymanie w A-klasie, dziś druga drużyna potrafiąca występować na tym poziomie. Źródło: 90minut.pl

A jak w pana przypadku bliscy podchodzą do tego, że tyle czasu zajmuje panu klub?

Na pewno partnerce to przeszkadza.

Są trudne negocjacje?

Są, zdarzają się.

I jak pan wybrnął?

O tym może lepiej nie wspominać.

Najlepsze chwile z Perłą?

Zdarzają się co tydzień, zawsze jest jakaś ciekawa chwila. Najmilej wspominam niewątpliwie awans z okręgówki, ale coś się dzieje cały czas: na przykład ostatnia bramka w niedzielę, którą strzeliliśmy Sparcie. Jak? Nasz zawodnik uderzył z przewrotki. Coś pięknego.

Leszek Milewski

Napisz autorowi, że powinien zająć się przezwajaniem silników

Opublikowane 06.06.2019 15:58 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
16.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ilu młodzieżowców dostanie szansę?

Trenerzy mają już luz, prawie nikt nie gra w lidze pod presją wyniku. Zatem na boiskach Ekstraklasy oglądamy ostatnio wielu młodzieżowców. I właśnie o to pytamy w ostatnim w tym sezonie #AleNumer – ilu tych dzieciaków wybiegnie na boisko? Już jesienią było grubo. Zabawa była przednia, a w jej ramach rozdaliśmy wam całą masę upominków. […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Danielak: „Ekstraklasa? Do trzech razy sztuka!”

– Przed sezonem nikt nie stawiał nas w roli pierwszorzędnego faworyta do awansu. To też nam sprzyjało. Od pierwszej kolejki wygrywaliśmy trochę po cichu, bez wielkiego splendoru, byle do przodu, byle do góry. Nikt o nas nie mówił, mogliśmy skupić się na sobie. Tak naprawdę większa presja zaczęła się od zimy. Co nas cechowało? Taktyczna […]
16.07.2020
Blogi i felietony
16.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Efekt motyla. Wszyscy wiemy, co to jest. Taki film, w którym Ashton Kutcher zostaje okaleczony na całe życie w wypadku. Ale też trafia do więzienia. Choć w sumie nie trafia. I też później jednak okazuje się w pełni sprawny. No więc może to, jak mała zmiana w złożonym, dynamicznym systemie, może prowadzić do wielkich, nieprzewidywalnych […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy odmienione. Bez długów, z pomysłem na grę i rosnącym w oczach projektem

Jakie jest pierwsze założenie każdego spadkowicza? Powrót do Ekstraklasy. Nie inaczej było w przypadku Podbeskidzia Bielsko-Biała. Choć „Górale” spędzili w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie pięć lat, to pod Klimczokiem nikt nie widział innej możliwości niż powrót do niej w jak najszybszym czasie. Ale jak to z planami bywa, zweryfikowało je życie. Bielszczanie w pierwszej lidze […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

LIGA MINUS OD 12 LIVE! Kowal, Roki, Białek, Paczul zapraszają!

Czy można lepiej zacząć dzień niż Ligą Minus? Pewnie tak, ale ile takich możliwości jest? Nie więcej niż kilka, nie zawsze zresztą dostępnych. A my jesteśmy z wami i będziemy rozmawiać o Ekstraklasie po raz przedostatni w tym sezonie! Musicie z nami być, do zobaczenia! 
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Obudzili się Hiszpanie z ŁKS-u. Ludzie, zainwestujcie w budzik!

Jeśli mamy być szczerzy, to nie zakładaliśmy, że ŁKS Łódź jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie wygra. Tym bardziej nie zakładaliśmy, że stanie się to po koncercie dwóch hiszpańskich ogórków. A przeciwko Rakowowi świetne zawody zagrał zarówno Pirulo, jak i Samuel Corral. Cóż, chyba najwyższa pora kończyć te wygibasy. Jak tak dalej pójdzie, jeszcze uwierzymy, […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie zapominajmy, że do października Legia była cienizną

W czwartkowej prasie pełno jest pomeczówek ze środowych spotkań Ekstraklasy, I i II ligi. Ale mimo to będzie co poczytać. „Superak” przepytał nowego piłkarza Piasta, Javiera Ajenjo Hyjka, a „Przegląd Sportowy”… Wojciecha Kowalczyka. – Nie zapominajmy, że do października Legia była totalną cienizną. Mówimy o drużynie, która zremisowała z rywalem z Gibraltaru… Dlatego nawet dziś […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wielkie testowanie młodzieży. Nie powiemy, że bawiliśmy się świetnie

Ostatnie kolejki sezonu to dla drużyn, które nie grają już o nic ważnego, idealna okazja do zrobienia przeglądu wojsk. Tym bardziej w tym roku, bo przecież większość rozstrzygnięć już znamy, a i pandemia odchudziła przecież kadry niektórych zespołów. Obczajamy więc nowe twarze lub dostajemy okazje, by zobaczyć w dłuższym wymiarze tych, na których do tej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Michał Chrapek odkrywa spisek. Marciniak się na nim mści!

Płaska ziemia. Programowanie pogody na szkodę polskich rolników. Reptilianie kontrolujący Google, bank światowy i ZUS w Łowiczu. Technologia 5G, od której roztopi ci się mózg. Wszyscy znamy teorie spiskowe, a raczej: prawdę niezafałszowaną przez globalny rząd. Wczoraj Michał Chrapek dołączył do tych, którzy ściągają ludziom klapki z oczu – oznajmił bowiem, że Szymon Marciniak się […]
16.07.2020
Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Cztery długie lata i koniec czekania. Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy!

Idzie, idzie Podbeskidzie i wreszcie doszło! Długa to była droga, trwała aż cztery lata, ale dziś w Bielsku w końcu mogą triumfować: „Górale” wracają do Ekstraklasy i nie ma żadnych wątpliwości, że na to zasłużyli. Awans przypieczętowali wygraną po szalonym meczu z Odrą Opole.  Wszyscy pamiętamy, w jakich okolicznościach Podbeskidzie Roberta Podolińskiego spadało w 2016 […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Pięć zmian dozwolone także w sezonie 20/21. Jak będzie w Ekstraklasie?

IFAB po raz kolejny wypacza rozgrywki i wymyśla niepotrzebne przepisy, nie zważając na to, że w 1982 były dwie zmiany i było dobrze. Pewnie takie myśli kłębią się właśnie w głowie Zbigniewa Bońka po przeczytaniu komunikatu, jaki wydała Międzynarodowa Rada Piłkarska. Otóż tak – możliwość pięciu zmian będzie kontynuowana przez CAŁY sezon 2020/2021. Zasady są […]
15.07.2020
Blogi i felietony
15.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Silna wobec słabych, słaba wobec silnych. Niemalże definicyjny opis najgorszej możliwej władzy idealnie pasuje do organizacji UEFA, która po raz kolejny została skompromitowana – tym razem poprzez wyrok Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w sprawie Manchesteru City. Samo zmniejszenie wyroku nie bulwersuje, w końcu to niezależna organizacja. Ale już uzasadnienie, w którym czytamy m.in. o przedawnieniu […]
15.07.2020