post Avatar

Opublikowane 29.05.2019 15:18 przez

Kacper Bartosiak

Trudno uwierzyć, że tak błaha historia może nieść za sobą tak poważne konsekwencje. W 2017 roku Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) omyłkowo wysłało nigeryjskiej federacji przelew na zbyt wysoką kwotę. Wpadkę odkryto po jakimś czasie ale i tak wydawało się, że sprawa rozejdzie się po kościach. Po dwóch latach rozwiązania dalej nie ma, a Nigeryjczycy sięgają po coraz bardziej absurdalne argumenty. Kara już wkrótce może dosięgnąć niewinnych sportowców.

„Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?” – mówił szatniarz w pamiętnej scenie „Misia”. Nigeryjczycy długo stosowali podobną taktykę, ale już wkrótce mogą nie mieć wyjścia. Sprawa zatacza coraz szersze kręgi i stała się przedmiotem ogólnonarodowej dyskusji w przededniu spodziewanej wymiany części rządu. Jedną z jej ofiar miałby zostać Solomon Dalung – obecnie urzędujący minister sportu, który w ostatnich tygodniach dał się poznać z naprawdę dziwnych komentarzy.

Obie strony zgadzają się jednak, że wszystko zaczęło się od błędu po stronie IAAF. W maju 2017 roku Nigeryjska Federacja Lekkoatletyczna (AFN) powinna otrzymać około 15 tysięcy dolarów z tytułu organizacji zawodów sztafet, ale ludzki błąd sprawił, że „wysłało się” 150 tysięcy. Najprawdopodobniej ktoś przez przypadek po prostu wpisał o jedno zero za dużo. Nadawca przelewu – po dostrzeżeniu błędu – zażądał zwrotu nieplanowej nadwyżki.

Na tym etapie sprawa przypominała już jednak głuchy telefon, a pieniądze podobno dawno zdążyły się rozpłynąć. Lub „dostać skrzydeł”, jak poinformowała afrykańskie media jedna z osób dobrze znających relacje na szczytach władzy w AFN. Pewne jest jedno: według oficjalnej wersji nikt nie wie, co się z nimi stało. W 2018 roku minister sportu powołał nawet specjalną komisję, która miała rozwikłać zagadkę, ale wciąż brakuje wiążących ustaleń.

„Moim zdaniem pieniądze zniknęły, gdy przejmowaliśmy władzę po poprzednich działaczach. Tylko sekretarz AFN może wiedzieć, w jaki sposób przyjął pieniądze od IAAF. Jestem pewny, że użył do tego prywatnego konta, co jest złe. Sekretarz został wcześniej odwołany z funkcji, ale minister przywrócił go na to stanowisko. Teraz powinien opowiedzieć wszystkim, gdzie są te pieniądze” – tłumaczył cokolwiek nieskładnie w 2018 roku Olamide George, wiceprezes AFN.

To był jednak dopiero początek słownego ping-ponga, a przedstawiciele IAAF naprawdę długo czekali na jakieś konkrety. Nie doczekali się ich do dziś i powoli kończy im się cierpliwość. Sprawa jest w sumie prosta, bo Nigeryjczycy nigdy nie protestowali i faktycznie przyznali, że dostali za dużo pieniędzy. Pierwsze pismo IAAF szczegółowo opisujące problem przyszło dopiero w marcu 2018 – ponad 9 miesięcy po całym zdarzeniu.

Pierwsze nieoficjalne informacje nigeryjska strona miała otrzymać już w listopadzie 2017 roku. Wtedy zażądano zwrotu nadpłaty, co miało skrócić cały proces. Na tym etapie sprawa wydawała się czarno-biała i faktycznie łatwa do zweryfikowania. Zresztą nie na tym polegał problem – Nigeryjczycy utrzymywali, że po prostu nie mają czym zapłacić.

Kasa, Misiu, kasa!

„28 czerwca 2018 roku poinformowaliście nas, że Ministerstwo Sportu jest gotowe spłacić połowę tej sumy. Pomimo wielu rozmów telefonicznych nawet ta kwota nie trafiła na nasze konto. W sierpniu podczas zawodów w Asabie spotkaliśmy się z ministrem sportu i sekretarzem generalnym AFN. Rozmawialiśmy o planowanym zwrocie środków, ale do dziś nie poszły za tym kolejne kroki” – oznajmił IAAF w oficjalnym piśmie w maju 2019 roku.

Ten dokument pokazuje jasno: żarty się skończyły. Nigeryjczycy po serii próśb i gróźb dostali ostatnie dwa tygodnie na dokonanie zwrotu pieniędzy. Jeśli tego nie zrobią, to mogą ich dotknąć naprawdę poważne sankcje. Reprezentantów tego kraju może zabraknąć podczas sierpniowych igrzysk afrykańskich w Maroku. Kolejne na liście są mistrzostwa świata i przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Tokio.

Sytuacja robi się poważna, ale druga strona niczego się nie obawia. Solomon Dalung ostatnim listem w ogóle się nie przejął. „Nie zamierzam reagować na pisma, które ukazują się w mediach społecznościowych. Skoro nie dostałem jego kopii do ręki, to mam wrażenie, że ktoś próbuje tu uprawiać politykę” – komentował niczym wytrawny pokerzysta w nigeryjskiej prasie.

Jego rola w całej sprawie jest wyjątkowo niejasna. Według doniesień krajowych mediów, minister sportu od jakiegoś czasu jest na wylocie. Jego dymisja ma być kwestią tygodni, więc może nie mieć specjalnej motywacji do wyjaśnienia tej sprawy. Tym bardziej, że jak zdradził anonimowo były członek zarządu AFN w rozmowie z „The Premium Times” to właśnie Dalung miał autoryzować wypłatę nadwyżki uiszczonej przez IAAF i doskonale wie, co stało się potem z pieniędzmi.

Tymczasem minister woli odwracać kota ogonem i skupiać się na mało istotnych detalach. Na przykład publicznie pyta, dlaczego organizacja zorientowała się po wielu dniach. „Kiedy sam pomylę się przy przelewie, to reaguję od razu. A tu taka wielka firma czekała prawie dwa miesiące? Coś mi tu nie gra, nie rozumiem tego” – próbował tłumaczyć Dalung. Jakie jego zdaniem jest sedno tej sytuacji? Cóż, w życiu się nie domyślicie…

„Tu nie chodzi o pieniądze niesłusznie przyznane Nigerii. To zimno skalkulowana próba osłabienia i zniszczenia nigeryjskiego sportu! Przecież nie ubiegaliśmy się o żadne dofinansowanie. Nie ma w tej sytuacji naszej winy” – brnie minister. Na poparcie nie może liczyć jednak nawet w kraju. Opozycja określa jego postępowanie „narodowym wstydem”. W najlepszym scenariuszu Dalung jest nazywany cynicznym cwaniakiem, w najgorszym – wyrachowanym oszustem.

Korupcja na porządku dziennym

Ten drugi scenariusz mogą potwierdzać nie tylko słowa jednego z byłych członków zarządu AFN, ale także gospodarcza sytuacja Nigerii. Alarmujący w tym względzie jest zwłaszcza Indeks Percepcji Korupcji. Wskaźnik ten powstaje na podstawie badań – głównie sondaży na próbach ekspertów i analityków, którzy specjalizują się w ocenie ryzyka politycznego i gospodarczego. Indeks mierzy się w skali od 0 (maksymalne stężenie korupcji) do 100 (brak korupcji). W ostatnim notowaniu Nigeria uzyskała 27, zajmując miejsce w szerokiej czołówce krajów, które mają poważny problem z tego typu przestępstwami.

Renoma korupcyjnego raju wyprzedza ten afrykański kraj nie od wczoraj. W 2016 roku David Cameron – ówczesny premier Wielkiej Brytanii – został nagrany podczas imprezy urodzinowej królowej Elżbiety II. „Mieliśmy dziś bardzo udane posiedzenie rządu w sprawie szczytu antykorupcyjnego. Zaraz przylecą do nas przywódcy Nigerii i Afganistanu – prawdopodobnie dwóch najbardziej skorumpowanych krajów świata” – komentował bez ogródek Cameron.

Oczywiście Cameron potem przepraszał, ale sprawa i tak odbiła się nadspodziewanie szerokim echem i była małym dyplomatycznym skandalem. Jeśli jednak ktoś myśli, że to tylko nieszkodliwa łatka, warto posłuchać głosów pochodzących z wewnątrz Nigerii. Daniel Amokachi w latach dziewięćdziesiątych pojechał z reprezentacją na dwa mundiale, a po zakończeniu kariery zajął się trenowaniem. W 2017 roku były napastnik Evertonu i Besiktasu zdradził jednak bulwersujące kulisy młodzieżowego futbolu w ojczyźnie.

„Świat sportu to prawdziwa wylęgarnia korupcji. Dam przykład z naszej piłki. Wystarczy zapłacić niecałe 700 dolarów, by dostać zaproszenie od trenera kadry U-17 na zgrupowanie. To przenosi się też wyżej – mały zespół nie wygra naszej ligi, bo ludzie są skorumpowani. Jeśli sędzia wziął łapówkę, to co by się nie działo na boisku, mecz będzie nie do wygrania” – tłumaczył rozgoryczony Amokachi.

Jego słowa zbiegły się w czasie z pewnym rozczarowaniem nową władzą. W 2015 roku prezydentem – w legalny sposób – został Muhammadu Buhari, który rządził krajem w latach 1983-85 po udanym zamachu stanu. Wtedy współtowarzysze w końcu stracili do niego cierpliwość i obalili go, bo zamierzał przeprowadzić szczegółowe dochodzenie w sprawie korupcji w wojsku i Ministerstwie Obrony.

Walka z korupcją oficjalnie trwa i dziś, a jednym z jej elementów jest nowe prawo. Od grudnia 2016 roku każdy, kto anonimowo przyjdzie z informacjami dotyczącymi kradzieży, oszustw lub nadużyć może liczyć na finansowe wsparcie. Na tym tle wyjątkowo ciekawie wyglądają doniesienia o kreatywnym zarządzaniu ministra sportu. Solomon Dalung jeszcze w kwietniu przekonywał, że chce być zapamiętany przede wszystkim jako człowiek, który wniósł do nigeryjskiego sportu demokratyzację.

Według relacji jednego z byłych członków zarządu Nigeryjskiej Federacji Lekkoatletycznej (AFN), minister od początku miał znać kulisy zamieszania związanego z kontrowersyjnym przelewem. Informację otrzymał od sekretarza generalnego, ale nic z nią nie zrobił. Uznał, że IAAF z sobie znanych tylko względów zwyczajnie zawyżył koszty obsługi imprezy. 40 tysięcy mieli podzielić między siebie działacze, z kolei pozostałe 110 tysięcy przeznaczono do realizacji bliżej nieokreślonych „projektów sportowych”.

Zabawa skończyła się jednak wraz z ostatnim terminem wyznaczonym przez IAAF. Kreatywni księgowi z Nigerii chyba nagle zrozumieli, że sprawa zrobiła się zbyt poważna. We wtorek za wszystko głową zapłacił prezydent AFN, Ibrahim Gusau. Wcześniej minister sportu spotkał się z dyrektorem technicznym federacji, Sundayem Adeleye. Obaj rozmawiali o „pilnym wyjaśnieniu nieporozumienia finansowego oraz o przygotowaniu reprezentantów kraju do mistrzostw Afryki i igrzysk olimpijskich”. Czyli pieniądze raczej się znajdą, bo bez nich żadnych startów w obu tych imprezach po prostu nie będzie.

KACPER BARTOSIAK

Opublikowane 29.05.2019 15:18 przez

Kacper Bartosiak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gorgon w Pogoni, czyli czas na stabilizację w ofensywie

Pogoń Szczecin obiecała, że utrata sponsora strategicznego nie wpłynie na negocjacje transferowe i słowa dotrzymała. Bo tak należy rozumieć sięgnięcie po Alexandra Gorgonia, kapitana HNK Rijeki. Nie gościa z rezerw, nie takiego po przejściach, nie byłego reprezentanta i nadziei kraju XYZ. W Ekstraklasie ląduje człowiek, który przez ostatnie lata zgarniał trofea i był kluczowym zawodnikiem […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gole Klimali i Niezgody, asysta Jagiełło. Jak grali stranieri?

Doszliśmy do tego momentu sezonu, w którym po szalonym maratonie zostało tylko konfetti na finiszu i parę butelek do posprzątania. Większość lig zakończyła już granie, choć… Może lepiej powiedzieć – zawiesiła? W końcu za moment wszyscy wrócą na boiska i rozpoczną nowy sezon. W każdym razie grania jest niewiele, co nie znaczy, że nasi stranieri wleźli […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mecz z Lechem nie jest dla mnie priorytetem. Póki co cieszymy się z awansu

– Spotkanie z Lechem nie jest dla mnie priorytetem, ale wiem, że będzie ono już w czwartej kolejce. Życie natomiast pokaże, co się wydarzy za tydzień albo dwa. Na razie cieszymy się z tego, co jest i już niedługo wracamy do pracy, aby godnie reprezentować Wartę w ekstraklasie. Zobaczymy, jakie będą ruchy transferowe. Myślę, że […]
03.08.2020
Weszło
02.08.2020

Odcinek specjalny quizu – Cezary Stefańczyk kontra rekord Damiana Smyka!

Czy rekordowy wynik Damiana Smyka zostanie pobity? Z tym pamiętnym występem zmierzy się dziś Cezary Stefańczyk, który polską ligę zna na wylot. Jak doświadczony ligowiec wypadnie w naszym quizie? Oglądajcie specjalny odcinek, w którym obok byłego obrońcy Wisły Płock zobaczymy Jakuba Białka, Kubę Olkiewicza i Jana Mazurka. Prowadzenie – niezawodny Paweł Paczul. Startujemy o 20!
02.08.2020
Inne sporty
02.08.2020

F1. Pięćdziesiąt okrążeń nudy, dwa okrążenia szaleństwa

Jeśli wyłączyliście Grand Prix Wielkiej Brytanii na kilka okrążeń przed końcem – nie będziemy zdziwieni. Właściwie wszystko zdawało się wówczas rozstrzygnięte. Niemal przez cały wyścig pierwsza czwórka jechała po swoje. Działo się co najwyżej za ich plecami. Jeśli jednak wytrwaliście do końca – otrzymaliście nagrodę. Bo ostatnich kilka okrążeń to była istna jazda bez trzymanki. […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Komu z I ligi dać szansę w Ekstraklasie? 7 nazwisk do notesów skautów

W pierwszej lidze znamy już wszystkie rozstrzygnięcia, więc zabieramy się za kolejne podsumowania. Wybraliśmy już najlepszych piłkarzy zaplecza po restarcie, a teraz czas na zawodników, którym można dać szansę w Ekstraklasie. Od razu zaznaczymy – odrzuciliśmy tych, którzy do niej awansowali oraz młodzieżowców, którym poświęcimy osobny tekst. Grono zostało dość mocno okrojone, ale… daliśmy radę […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Casus Davida Kopacza. Niemiecka szkoła nie szkoli nam gwiazd

David Kopacz to typ zawodnika, który rozbudzał nadzieje. Trenował z Mario Goetze, Pierre-Emerickiem Aubameyangiem, Gonzalo Castro, Mario Gomezem, Marco Reusem, Erikiem Thommym i jeszcze paroma innymi uznanymi nazwiskami, które błyszczą lub błyszczały w Bundeslidze. Rósł z Jadonem Sancho, dzisiaj wartym pewnie ponad sto milionów. Co więcej, w juniorach Borussii Dortmund miewał mecze, w których grał […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Abramowicz: Karny z Wartą? Jak się walczy w powietrzu, to nieuniknione, że ręce lądują na rywalu

Dawid Abramowicz kontrowersyjny rzut karny w meczu Warty Poznań z Radomiakiem widział z bliska. Nawet z bardzo bliska, bo to on go sprokurował. Jak sytuacja wyglądała z jego perspektywy? Czy ma pretensje do Łukasza Spławskiego, albo sędziego Bartosza Frankowskiego? Co sądzi o finałowym spotkaniu? Jak zareagował, gdy zobaczył kibiców z Radomia pod stadionem w Grodzisku? […]
02.08.2020