post
Avatar

Opublikowane 19.04.2019 17:08 przez

Jan Ciosek

Właśnie poprowadził w ringu pojedynek, o którym niektórzy już mówią „polska walka dekady”. Nie daje się nabierać na sztuczki zawodników, bo sam stoczył prawie 300 walk. W długiej rozmowie w programie „Ciosek na wątrobę” Robert Gortat opowiada o kulisach pracy sędziego ringowego, niespełnionych sportowych marzeniach, presji, z jaką musiał sobie radzić jako syn dwukrotnego medalisty olimpijskiego, oraz o przyczynach pogłębiającego się kryzysu polskiego boksu amatorskiego, z którym stara się walczyć jako trener.

Jesteś bardziej trenerem czy sędzią bokserskim?

Tak naprawdę jednym i drugim, staram się łączyć obie te funkcje. Jako trener pracuję głównie z młodzieżą, bo nie ma prawdziwej ligi. Kłopot jest w tym, że szkolę ich do juniora do seniora, a potem nie mam im co zaoferować. Albo zawodowstwo, albo obijanie się po jakichś śmiesznych, ogólnopolskich czy okręgowych turniejach, czyli takie boksowanie bez celu. Cel jest tylko, jeśli ktoś jest kadrowiczem, wtedy ma szanse na jakieś stypendia, na to, żeby żyć z tego sportu. Ale to już nie jest to, co było kiedyś.

Z boksem amatorskim jest gigantyczny problem. W zasadzie trzeba powiedzieć, że dyscyplina zdechła. Kiedyś z każdej dużej imprezy przywoziliśmy worek medali, twój ojciec zdobył dwa krążki olimpijskie. Tymczasem od ponad 25 lat nikt z Polski nie stanął na podium igrzysk. Gdzie to się posypało i czy tego trupa można jeszcze zreanimować?

To bardzo szeroki temat. Trzeba by spytać zarząd Polskiego Związku Bokserskiego co zrobił, żeby reaktywować boks amatorski. W okresie przejść ustrojowych, na początku lat dziewięćdziesiątych, wiele dyscyplin sportu padało i wszędzie potem doszło do większych zmian. Ciężko powiedzieć, żeby w PZB doszło do jakichkolwiek… Wszystko brnęło w nicość, nie było pieniędzy na szkolenie młodzieży, zresztą dalej nie ma. Trudno jest cokolwiek zrobić. Zawodnicy muszą mieć jakiś cel, muszą się spotykać na zawodach, konsultacjach, obozach. Za moich czasów to było kilkanaście razy w roku, a mówię o juniorach 16-17-letnich. Zawsze był obóz w wakacje, drugi w ferie. Do tego mnóstwo turniejów ogólnopolskich i międzynarodowych. Młodzi zawodnicy mogli rywalizować, wygrywać walki, pokazywać się. Teraz jest jeden turniej dla młodzieży w roku, albo Olimpiada Młodzieży, albo mistrzostwa Polski. Nasi zawodnicy nie mają gdzie rywalizować z zawodnikami z zagranicy.

Ależ mają. Ostatnio na przykład na mistrzostwa Polski przyjechała grupa Ukraińców, którzy z Polską nie mają nic wspólnego, poza numerem PESEL.

To jakiś absurd. Oni zostali ściągnięci tylko na mistrzostwa Polski przez niektóre kluby, które w ten sposób zdobywają dofinansowanie od miast i ministerstwa. My, trenerzy, się z tym nie godzimy. To jakaś polityka, jakaś gra, na której zresztą zależy większości zarządu PZB.

Prezes Piotrowski też chyba mocnej pozycji nie ma. Jak oceniasz jego rządy?

Ja nigdy nie rządziłem i nigdy się do tego nie pchałem. Jestem od wykonywania mojej pracy na sali, staram się szkolić młodzież z lepszymi i gorszymi wynikami. Co roku od wielu lat zdobywam z moimi podopiecznymi medale mistrzostw Polski, a moja zawodniczka jest ostatnią medalistką mistrzostw Europy ze Śląska.

Ja widzę problem w tym, że cały świat boksuje od 10., 11. roku życia, czasem od 9. w walkach pokazowych. My możemy wystawiać młodzików od 14. roku życia, a dziewczyny dopiero od 15. Już na starcie jesteśmy skazani na porażkę. To, że udaje się osiągać jakieś sukcesy, to jest tylko zasługa trenerów klubowych, nie kadrowych. To na nas spoczywa cała odpowiedzialność, oni dostają gotowy produkt i robią tylko sam szlif pod duże imprezy międzynarodowe.

Od 1992 roku czekamy na medal olimpijski. Czy widzisz jakieś światełko w tunelu? Kiedyś przed każdą imprezą liczyliśmy na kilka miejsc na podium…

Każdy kij ma dwa końce. Świat poszedł bardzo do przodu, boks się bardzo zmienił. Pojawiło się wiele nowych państw. Kiedyś była tylko Jugosławia, teraz to są cztery kraje, podobnie ze Związkiem Radzieckim. Często się sprzeczam o to z tatą. Kiedyś państwo po prostu wystawiało swoich zawodników i oni jechali na igrzyska. Za moich czasów już trzeba było zdobyć kwalifikacje, o co było bardzo trudno, bo w jednym z pięciu turniejów musiałeś osiągnąć finał. Mnie zabrakło bardzo mało, wygrałem trzy walki, przegrałem w półfinale. Dzisiaj nie ma też już trzeciego świata. Kiedyś zawodnicy z Afryki nie potrafili boksować, byli workami do bicia, dziś są bardzo groźni.

Czemu inni pozostali w peletonie, a my odpadliśmy?

Nie ma finansowania, nikt nie inwestuje w młodzież. Cały świat wcześnie zaczyna walczyć, my tracimy już na starcie, o czym mówiłem. Ja z moimi młodymi zawodnikami wyjeżdżam do Czech, żeby mogli boksować.

Wspominasz o ojcu, dwukrotnym medaliście olimpijskim. Czy fakt, że tobie na igrzyska nie udało się pojechać jest zadrą w twoim sercu?

Nikomu nie życzę, żeby był w takiej sytuacji jak ja. Z góry zakładano, że ja muszę zrobić wynik, muszę być dobry, bo mój tata był dobry. Kiedy wychodziłem do ringu, musiałem toczyć boje nie tylko z rywalem, ale także z presją. Tata także nie był lekkim człowiekiem. Nieważne, czy wygrałem, czy przegrałem, zawsze słyszałem, że rywal to “frajer”, albo “kelner”. Nie ukrywam, że lekka zadra po tym została. Zabrakło naprawdę niewiele. W mistrzostwach Polski prawie mam remis z tatą, on ma sześć złotych medali, ja pięć. Na dużych imprezach on był wicemistrzem Europy, mnie skrzywdzili sędziowie w ćwierćfinale w Mińsku. Na mistrzostwach świata byłem w ćwierćfinale, też mnie przekręcili. Boksowałem z wieloma doskonałymi zawodnikami, późniejszymi mistrzami świata i medalistami olimpijskimi, choćby z Arturo Gattim. Ogólnie jestem zadowolony ze swojej kariery amatorskiej, choć pewne rzeczy mogłem zrobić lepiej. Boksowałem w wadze 71 kg, tata mówił, żebym się nie męczył i przeszedł do wyższej. Nie chciałem go posłuchać, chciałem być mądrzejszy i przez to nie pojechałem na igrzyska olimpijskie.

Mówisz, że w ważnych momentach kariery amatorskiej byłeś skrzywdzony przez sędziów. Czy właśnie dlatego postanowiłeś zająć się sędziowaniem?

To nie tak. Po karierze w boksie zawodowym nagle się dowiedziałem, że jest organizowany kurs sędziowski. Postanowiłem spróbować, myśląc, że może się uda. Po jakimś czasie zaprosili mnie do ringu, najpierw byłem testowany w walkach sparingowych. Początki były trudne, lekki stres był. W tym roku bardziej się zaangażowałem w pracę trenera, ale Mateusz Borek zaprosił mnie do współpracy. Cieszę się, że moja praca na gali w Spodku została dobrze odebrana. Ja byłem kilka razy skrzywdzony, ale jako sędzia nikogo nie zamierzam oszukiwać.

To jeszcze wróćmy do twojej kariery zawodowej. 10 walk, wszystkie wygrane, przerwa i koniec. Czemu nie wyszło?

Zaczynałem pod koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy boks zawodowy zaczął się w Polsce rodzić. Swoje lata już miałem i nie byłem pewny, czy warto się pakować w coś niepewnego. Parę rozmów było, sam byłem świadkiem negocjacji Tomka Adamka i Maćka Zegana z Andrzejem Gmitrukiem. Ja się wtedy nie odważyłem, wciąż się łudziłem, że pojadę na igrzyska do Sydney. Potem zdobyłem kolejne mistrzostwo Polski w 2000 roku, odezwał się Andrzej Wasilewski i zaprosił mnie na sparingi do Krzyśka Włodarczyka. Po części jestem zawodnikiem, który pomógł “Diablo” wejść na szczyt, bo sparowałem z nim przez kilka lat. W sumie stoczyłem 10 zawodowych walk i skupiłem się na pracy trenera i sędziego.

Nie widzisz tu konfliktu interesów?

Nie, bo sędziuję w boksie zawodowym, a trenerem jestem w boksie amatorskim. Ale oczywiście miałem kłopoty, bo ktoś tu widział sztuczny problem. Na mistrzostwach Polski zabroniono mi stać w narożniku mojej zawodniczki. To był totalny absurd. Pogodziłem się z tym, ale tylko raz. Na kolejnych mistrzostwach powiedziałem, żeby nawet do mnie nie podchodzili w tej sprawie. Generalnie, z sędziowaniem w Polsce jest duży problem, szczególnie w boksie amatorskim. Za moich czasów to była elita sędziowska, na mistrzostwach Polski dużych przekrętów nie pamiętam. Teraz to jest nagminne. Nie wiem, jak z tym można walczyć. Nie wiem, kto tych sędziów szkoli, oni się nie potrafią zachowywać w ringu, nie potrafią zwracać uwagi zawodnikom. To ogromny problem.

W boksie zawodowym też szału nie ma. Jeden sędzia nie widzi ciosów w tył głowy, inny liczy zawsze na stojąco, jeszcze inny nie wie, że trzeba odjąć punkt za nokdaun. Jak oceniasz poziom kolegów po fachu?

Ciężkie pytanie, nie chciałbym się na ten temat wypowiadać. Powiem tylko tyle: żeby nie popełniać błędów, trzeba się szkolić, powtarzać pewne rzeczy wielokrotnie, żeby wyrobić sobie odpowiednie nawyki. Ja mam te nawyki i zachowania, bo boksowałem bardzo długo, stoczyłem prawie 300 walk. Pewne rzeczy są dla mnie naturalne, innych się nauczyłem. Na przykład nigdy nie uciekłem z ringu po werdykcie, bo tak byłem nauczony. Mogłem być zły, zrozpaczony, ale zawsze podawałem rękę rywalowi i kłaniałem się sędziemu, nawet, jeśli byłem na niego mega wkurzony. To mi wpoili moi trenerzy, medaliści największych imprez: mój tata, Kazimierz Przybylski, Adam Kozłowski, Krzysztof Kosedowski, Kazimierz Szczerba, Bogdan Gajda, Janusz Czerniszewski…

Czy dziś, kiedy jesteś w ringu jako sędzia, punktujesz sobie w głowie ten pojedynek?

Staram się tego nie robić, skupiam się na tylko na prowadzeniu walki. Zresztą, z tej perspektywy widać to inaczej. Nie wszystko widać, sędzia nie jest w stanie wszystkiego zauważyć. Na razie udaje mi się unikać większych wpadek. Na pewno dużym problemem są ciosy w tył głowy. Nie zawsze widać te uderzenia. Pamiętam galę w Radomiu i walkę Werwejki z Aguilerą. Amerykanin był agresywny w stosunku do mnie, sugerował, że dostał w tył głowy, ciężko padł na deski. Miał pecha, bo ja też boksowałem i wiem, że to nie są nokautujące ciosy; owszem, są mega deprymujące, wkurzające. A on symulował 30 sekund, zachował się jak panienka.

Z ringu widać inaczej, jasne. Ale weźmy pojedynek Wach – Bakole, który prowadziłeś w ringu. Mariusz obrywał straszliwie, a tymczasem na karcie sędziego Gulca miał jeden punkt przewagi. Jak to można wytłumaczyć?

Ja nie chcę tego tłumaczyć, każdy sędzia ocenia walkę według swoich standardów, każdy patrzy na co innego. Na żadnym kursie prowadzący nie mówi, na co zwracać uwagę, bo to jest indywidualna interpretacja. Kiedy ja się uczyłem boksować, trenerzy uczulali mnie, na co patrzą sędziowie. Ale tak naprawdę, każdy arbiter zwraca uwagę na trochę co innego. Jeden lubi technikę, inny mocne uderzenia, jeden woli, jak bokser cały czas idzie naprzód, a jeszcze kolejny będzie punktował ostatni cios z akcji, inny doceni uniki i wirtuozerię w ringu. Tak jest ze wszystkim: ty lubisz pomidorową, a ja rosół. Ciężko mi powiedzieć, dlaczego sędzia Gulc punktował tak, a nie inaczej; staram się tego nie robić.

Niedawno sędziowałeś dwie bardzo ciekawe walki. Zacznijmy od starcia Wacha z Bakole. Pojawiły się głosy, że przerwałeś ten pojedynek nieco za wcześnie.

Powiem tak: może lepiej trochę za wcześnie niż trochę za późno. Ale to ja byłem sędzią tej walki i widziałem wszystko z najbliższej odległości. Jak policzyli komentatorzy, Mariusz przyjął 13 ciosów z rzędu bez obrony, bez próby klinczu. To nie były ciosy nokautujące, ale była ich kumulacja. Może nic więcej by się nie stało. Ale przecież mogło. Nigdy nie będziemy wiedzieli co by się stało, gdybym nie przerwał. Ale z tego, co widziałem i z szacunku dla Mariusza, podjąłem taką decyzję, moim zdaniem w najlepszym możliwym momencie. Każdy kamień się kiedyś kruszy. Mariusz nie padł, pozostał zawodnikiem którego nikt nigdy nie przewrócił.

Wiemy, że Mariusz Wach ma szczękę z tytanu, nawet Władymir Kliczko go nie przewrócił. Czy sędzia ringowy ma to w głowie? Czy bierze pod uwagę, że jeden bokser jest bardzo odporny na ciosy, więc można mu pozwolić boksować w sytuacji, w której komu innemu by się już przerwało pojedynek?

Dla mnie wszystko zależy od danej sytuacji. Walka Mariusza z Kliczką była wiele lat temu, był młodszy, dziś ma 39 lat, przyjął wiele ciosów. Naprawdę, każdy kamień się kiedyś kruszy. Ten się jeszcze nie skruszył do końca, ale jednak na tyle, że zacząłem się martwić o jego zdrowie, to był mój priorytet. 13 ciosów bez odpowiedzi? Zdecydowałem się przerwać i nie interesowały mnie gwizdy kibiców. Gwizdać może każdy. Niech przyjdzie na salę i przyjmie dwa uderzenia, zobaczymy, czy dalej będzie mówił, że to było za wcześnie. Gwiżdżą i komentują ci, którzy lubią krew, a nie znają się na boksie. W tym sporcie nie chodzi o to, żeby ktoś padł i miał potem problemy ze zdrowiem. Jeśli można wcześniej przerwać, to należy to zrobić.

Przejdźmy do kamieni, które bardzo się nie chciały skruszyć, czyli do walki Roberta Talarka z Patrykiem Szymańskim. O tym pojedynku mówi cały bokserski świat. Czy pamiętasz takie starcie, w którym było 10 nokdaunów?

Nie pamiętam tylu nokdaunów. Były walki, choćby Arturo Gattiego, w których było masakrycznie dużo ciosów. Ja sam byłem zaskoczony w pierwszej rundzie, gdy widziałem, jak Talarek dwa razy leci na tyłek. To kolejna walka, którą mu sędziuję. On nawet nie miał błędnych oczu, żadnego zająknięcia się, więc puściłem walkę. Nigdy nie dostałem tylu pozytywnych komentarzy za prowadzenie pojedynku, za wyczucie. Zrobiłem co mogłem, żeby walka mogła się podobać i przerwałem chyba też w odpowiednim momencie. Kontynuowanie pojedynku nie miało sensu.

A był wcześniej moment, w którym byłeś bliski przerwania?

Był taki moment, kiedy Talarek poleciał na liny. Myślałem, że wypadnie z ringu, albo już nie wstanie. Ale on wstał, bardzo szybko. U Patryka był mocny prawy na wątrobę. Wstał, ale głos mu się łamał i ten cios bardzo go osłabił.

Czy to była najbardziej dramatyczna walka, jaką prowadziłeś?

No, ciężko powiedzieć, że nie. Mówi się, że to była walka stulecia w Polsce, że nikt czegoś takiego nie widział. Ale wcześniej też miałem kilka emocjonujących, dramatycznych walk, jak choćby pierwszy pojedynek Maćka Miszkina z Pawłem Głażewskim.

Dramatyczna była też walka Cieślaka z Krasnopolskim…

Tak. Skończyłaby się wcześniej, gdyby Krasnopolski zachowywał się, jak zawodnik, a nie skakał po linach, jak jakaś małpka. Sztuką było tej walki nie skończyć. Tak samo, jak podziwiam Patryka Szymańskiego, że nie skończył Talarka po dwóch nokdaunach w pierwszej rundzie. Przecież to się prosiło o to, żeby się nie bić, tylko robić zwody i trafiać prostymi. Nie potrafili tego zrobić. Nie mój problem, nie ja ich szkoliłem, nie ja ich wychowywałem, nie ja stałem w ich narożniku.

Gala w katowickim Spodku zebrała fantastyczne recenzje, mówiło się o niej na całym świecie. Tymczasem konkurencyjny promotor Andrzej Wasilewski był mocno krytyczny.

Musimy zadać sobie pytanie, czy my chcemy oglądać gale, o których będziemy mówili, czy takie, które się po prostu odbyły? Pierwszy raz od dłuższego czasu gala bokserska nawiązała walkę z KSW i była naprawdę super. Może promotorzy najpierw powinni zainwestować w kluby amatorskie, z których biorą zawodników? Nikt jeszcze nie zapytał, ile my trenerzy poświęciliśmy czasu i pieniędzy na ich wychowanie. Promotorów interesuje gotowy produkt, nie ma żadnej współpracy z klubami amatorskimi. A powinni jeździć po małych miastach, wyszukiwać talenty, finansować ich karierę, żeby potem mieli lepszy start w boksie zawodowym.

Jakie walki lubią sędziowie ringowi? Ma być dramatycznie, ze zwrotami akcji i emocjami, czy lepiej jak jest spokojnie, czysty pojedynek i łatwa robota?

Ja lubię walki, w których zawodnicy rozumieją, co do nich mówię. Fajne są walki emocjonujące, dobrze mi się je prowadzi. Staram się nie przeszkadzać, nie zwracam uwagi na drobne faule, bo sam boksowałem. Ja nie jestem najważniejszy w ringu, mam być mistrzem drugiego planu. Bohaterami są ci dwaj goście, którzy się okładają pięściami.

O czym marzy mistrz drugiego planu? Sędziowie piłkarscy marzą o mundialu, finale Ligi Mistrzów i tak dalej. A w boksie zawodowym?

Nie mam takich marzeń. Kiedy zaczynałem, strasznie chciałem dostać walkę wieczoru. Już kilka prowadziłem i… powiem szczerze, że lepiej mi się sędziuje wcześniejsze pojedynki, jak choćby Talarek – Szymański. Nie zapomnę dwóch świetnych walk Talarka z Dąbrowskim, na Narodowym i w Ergo Arenie, to były najlepsze pojedynki tamtych gal. Wszyscy mi gratulowali dobrej postawy i wyczucia, podobnie, jak teraz.

Sędziowałeś także słynny z innych powodów pojedynek Marcina Najmana z Rihardsem Bigisem na Narodowej Gali Boksu.

Jedno co mogę powiedzieć, to że zapowiedział mnie Michael Buffer. Na tym zakończmy ten wątek.

A jak się współpracuje z Marcinem Najmanem, który jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskim boksie?

Znamy się, traktujemy się po koleżeńsku, on mnie nigdy nie oszukał, ja jego też nie. Jestem mu bardzo wdzięczny, że mogłem sędziować ostatnią walkę Andrzeja Gołoty. To był pomysł Marcina, żeby zrobić taką klamrę, że mój tata był jednym z jego pierwszych trenerów, a ja – ostatnim sędzią. Miejmy nadzieję, że Andrzej już nie wpadnie na żaden pomysł, żeby ponownie wyjść do ringu. Najman zorganizował Gołocie super zakończenie kariery. Życzyłbym sobie, żeby każdy zawodnik mógł kiedyś przeżyć to, co Andrzej w Częstochowie, kiedy wychodził do ostatniej walki. Dostał pożegnanie godne jego kariery.

A z perspektywy sędziego boksu zawodowego: czy Andrzej Gołota został oszukany w dwóch walkach o mistrzostwo świata?

Kiedy patrzyłem na tamte walki, jeszcze nie byłem sędzią. Z Ruizem został skrzywdzony. Z Byrdem też, choć przyznaję, że wtedy jeszcze nie oceniałem każdej rundy z osobna, tylko patrzyłem na całokształt. Żaden inny zawodnik w Polsce nie walczył z tyloma mistrzami, co Andrzej. Trzeba mu to oddać. Jego największym problemem była psychika, od zawsze. To się przełożyło na całą jego karierę zawodową.

Czy jako sędzia w czasie walki widzisz czasem strach w oczach zawodników?

Powiem inaczej: każdy zawodnik przeżywa, martwi się o wynik i chciałby wygrać. U mnie to zawsze mijało w momencie, kiedy wchodziłem do ringu. Ja nie patrzę na to, czy ktoś się boi, czy nie.

W boksie amatorskim mamy zapaść. Trochę lepiej wygląda sytuacja w boksie zawodowym. Sulęcki, Głowacki, Kownacki, Szeremeta. Kto z nich ma największe szanse na wielkie sukcesy?

Sulęcki jest zawodnikiem który wie, czego chce. Ostatnio toczyła się dyskusja, czy powinien go trenować Piotr Wilczewski. Ja to widzę inaczej: jako trener nie spędzam ze swoim zawodnikiem 24 godzin na dobę. Nie wiem, jak on się wysypia, co jada, a to ma ogromny wpływ na wynik walki. Tomek Adamek mówił, że u nas w Polsce nie ma trenerów. A kto go wychował? Z kim zdobywał sukcesy już w boksie amatorskim? Z naszymi trenerami, a nie z amerykańskimi, których tak ceni. To polscy szkoleniowcy nauczyli go podstaw, lewego prostego i całej reszty.

Trenerzy są świetni, tylko nie ma pieniędzy. Polskiego trenera nie stać na to, żeby zająć się jednym zawodnikiem w 100 procentach. My się musimy zajmować całą rzeszą bokserów. Nie ma pieniędzy na szkolenie młodzieży, ani na trenerów. Większość trenerów dorabia w klubach, ma płacone po 700-800 złotych. To nie jest wypłata. Kiedy ja zaczynałem w Legii, miałem po 6-7 trenerów na sali, to wszystko byli medaliści olimpijscy, mistrzostw Europy i świata. Tych czasów nie ma i one nie wrócą. Zostały zepsute. Teraz musimy wpoić młodzieży, że aby coś osiągnąć, trzeba ciężko pracować. A kto ma ich tego nauczyć? Nauczyciele w szkole, którzy teraz strajkują, a którzy nie potrafią prowadzić wuefu? Do mnie przychodzi 14-letni chłopak, który nie potrafi zrobić przewrotu w przód, w tył, prostego pajacyka. My musimy ich uczuć od podstaw. Kiedy ja otworzyłem Akademię, zacząłem przyjmować dzieci od 6-7 lat, bo z nimi można zrobić wszystko, chętnie robią przewroty, stoją na rękach, skoki tygrysie, salta…

Jako trener marzysz pewnie o medalu olimpijskim swojego zawodnika. A jako sędzia? Jaką walkę polskiego boksera o tytuł chciałbyś poprowadzić?

Bardzo lubię Roberta Parzęczewskiego i dobrze mi się z nim współpracuje. To mądry chłopak, który wie, czego chce. Pieniądze z walk inwestuje w rozwój. Chciałbym mu sędziować walkę o mistrzostwo świata w Polsce.

ROZMAWIAŁ JAN CIOSEK

Fot. FotoPyk

Jan Ciosek

Opublikowane 19.04.2019 17:08 przez

Jan Ciosek

Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Inne sporty
28.03.2021

Formuła 1: Verstappen gonił Hamiltona, ale ten pokazał klasę

Wiadomo, bywa, że jesteśmy znudzeni dominacją Lewisa Hamiltona. Tego, co dziś wyczarował reprezentant Mercedesa nie sposób jednak nie docenić. Na zajechanych oponach, z Maxem Verstappenem na plecach, utrzymał prowadzenie do końca, inaugurującego sezon Formuły 1, wyścigu w Bahrajnie. To był prawdziwy popis siedmiokrotnego mistrza świata.  Na dobrą sprawę pytania przed tegorocznym sezonem Formuły 1 stawialiśmy […]
28.03.2021
Inne sporty
28.03.2021

Jak przekuć ból w sukces. Historia Pierre’a Gasly’ego

– Nie było kibiców, słynnych włoskich tifosich, ale to prezentacja zwycięzców na podium i tak była niesamowita. W końcu o to w tym wszystkim chodzi, żeby stanąć na najwyższym stopniu. Kiedy usłyszałem francuski hymn, chłonąłem wszystko jak gąbka. Wiedziałem, że pierwsza wygrana zdarza się tylko raz – tak Pierre Gasly wspomina swoją wygraną na torze […]
28.03.2021
Inne sporty
28.03.2021

Miocic zdetronizowany! Ngannou nowym mistrzem wagi ciężkiej UFC

Stipe Miocic został zdetronizowany. Nowym mistrzem wagi ciężkiej UFC został Francis Ngannou. Trzy lata czekał Kameruńczyk na ten rewanż. Po drodze demolował swoich rywali tak, że cały świat MMA był zszokowany. A gdy dziś dostał drugą szansę w walce o pas, to wykorzystał ją bezlitośnie. Waga ciężka ma nowego, przerażającego króla. Miocic w 2018 roku […]
28.03.2021
Inne sporty
26.03.2021

Nowa rola Justyny Kowalczyk-Tekieli. Pomoże… polskiemu biathlonowi

Jeszcze niedawno mało kto by się tego spodziewał, ale Justyna Kowalczyk-Tekieli rozstaje się z biegami narciarskimi. Mistrzyni olimpijska rozpoczęła pracę w Polskim Związku Biathlonu, w którym będzie pełnić funkcję dyrektora sportowego. Co to oznacza? Jak zapewnia nas prezes PZBiath Zbigniew Waśkiewicz – wcale nie zostanie “przykuta” do biurka. Wciąż będzie blisko sportu, blisko zawodników. Tylko […]
26.03.2021
Inne sporty
25.03.2021

Skoki narciarskie. Fatalne skoki Stocha i Kubackiego, świetny Ryoyu i groźny upadek Tandego

Ostrzyliśmy sobie zęby na dzisiejsze zawody, rozgrywane na słoweńskiej Letalnicy. Wszak to Planica, królowa wszystkich skoczni, obiekt dalekich lotów. W ostatnim akcie tegorocznego Pucharu Świata liczyliśmy też na niezłe skoki Polaków. We wczorajszych kwalifikacjach Andrzej Stękała i Dawid Kubacki dali nam nadzieję na dobry wynik. Nie przekreślaliśmy też szans Piotrka Żyły, który w ostatnich dwóch […]
25.03.2021
Inne sporty
13.03.2020

Panowie, wyłączcie wasze silniki. I to raczej na dłuższy czas… Motorsport także odwołany

Dla kibiców sportów motorowych połowa marca to tradycyjnie czas, kiedy kończy się sen zimowy, a zaczyna wielkie ściganie. W tym roku miało być tak samo, najlepsi kierowcy świata już byli w Australii, gotowi do rozpoczęcia sezonu Formuły 1. A jednak, silniki nie zostaną odpalone, żadnego ścigania nie będzie. Królowa sportu motorowego zapada w ponowny sen […]
13.03.2020
Inne sporty
12.03.2020

Formuła 1? Nie, Formuła Covid-19! Jak się ścigać z koronawirusem

Turnieje tenisowe – odwołane. Gale sportów walki – odwołane. Mecze piłkarskie – jedne odwołane, inne – póki co – rozgrywane bez udziału publiczności. Wszystko oczywiście przez epidemię koronawirusa, która uderzyła w świat sportu z ogromną siłą. Tymczasem Formuła 1 właśnie szykuje się do rozpoczęcia sezonu, jak gdyby nigdy nic. No, dobra, jak gdyby nigdy nic […]
12.03.2020
Inne sporty
08.03.2020

Kim jesteś? Jesteś zwycięzcą. Z tym, że chyba nie bardzo…

Czy są jakieś granice żenady? Cóż, patrząc na to, co wydarzyło się na ringu w Łomży – chyba nie w świecie boksu. Oto Artur Szpilka stoczył pierwszą walkę po powrocie do kategorii junior ciężkiej. Walkę słabą, żeby nie powiedzieć – żenującą. Ale jego kiepska postawa była niczym w porównaniu do tego, co pokazali austriaccy sędziowie. […]
08.03.2020
Inne sporty
07.03.2020

Jędrzejczyk przed walką o pas: Kocham rywalizację. Nawet gdy gram ze szwagrem w chińczyka, mocno walczę

W życiu Joanny Jędrzejczyk nie ma miejsca na nudę. Polska wojowniczka dziś w nocy stanie przed wielką szansą na odzyskanie mistrzowskiego pasa federacji UFC. W międzyczasie Joanna Jędrzejczyk jest po prostu Joanną Jędrzejczyk: pewną siebie, wyszczekaną, zdecydowaną i świadomą swoich możliwości wojowniczką. Po tym, jak mistrzyni UFC Weili Zhang pokazała polskim kibicom środkowy palec, JJ […]
07.03.2020
Inne sporty
24.02.2020

W skokach narciarskich się udało. Teraz szukamy następców Kubicy

Ulica Bielańska w Warszawie to tak naprawdę ledwie uliczka, jakiej przebiegnięcie zajęłoby dobremu sprinterowi może 15 sekund. Stoi tu kilka bloków, apteka, najmniejsza pętla autobusowa w mieście (dla jednego autobusu), osiedlowa siłownia, popularna klubokawiarnia i salon pielęgnacji psów, podobno najlepszy w kraju. Aha, i jeszcze siedziba PKN Orlen, największej polskiej firmy. Kimi Raikkonen, mistrz Formuły […]
24.02.2020
Inne sporty
23.02.2020

Król Cyganów królem świata! Tyson Fury zdemolował Wildera

Takie walki kochamy, dla takich walk zarywamy noce. Dziś nawet nie trzeba było rezygnować ze snu, a jedynie ustawić budzik na świt polskiego czasu. Choć wstawanie w niedzielę około piątej rano to czyste barbarzyństwo, to jednak żadnego fana boksu specjalnie namawiać nie trzeba było. W Las Vegas toczyła się walka, na którą świat czekał od […]
23.02.2020
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
15.04.2021

Phil Foden. Symbol cierpliwości, który zdjął klątwę Guardioli

Właśnie mijają dwa lata od pierwszego gola Fodena w Premier League. Wszystko, co wydarzyło się do tej pory, jest w dużej mierze zasługą Pepa Guardioli. To on wówczas powiedział, że tego piłkarza nie sprzeda nawet za pół miliarda euro. Nadał mu łatkę “nietykalny”. Nie pozwolił wysyłać go na wypożyczenie do Parmy, trzymał blisko siebie i […]
15.04.2021
Weszło
15.04.2021

Raków to już rodzina. Gramy najlepszą piłkę w Polsce

– Uważam, że u nas gra najlepszy piłkarz tej ligi. Zawsze w to wierzę. Nie powiem kto, ale każdy może sobie kogoś wybrać. Raków gra najlepszą piłkę w lidze, roi się u nas od osobowości i piłkarskiej jakości. Tworzymy na tyle zgraną drużynę, że staliśmy się rodziną, a o rodzinie mówi się tylko najcieplej i […]
15.04.2021
Weszło
15.04.2021

Jak Real wyszedł z kryzysu?

14 stycznia Real przegrywa Superpuchar z Athletikiem Bilbao. Sześć dni później kompromituje się w Pucharze Króla z Alcoyano. Z kolei 30 stycznia przychodzi wstydliwa porażka z Levante u siebie. Kryzys jak nic. Pojawiają się głosy, że może dać sobie z tym Zidanem spokój, że to już nie to, co kiedyś i potrzeba tutaj rzetelniejszego fachowca. […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Władze Bayernu kontaktowały się z Nagelsmannem

W ostatnich tygodniach tematem numer jeden w niemieckich mediach sportowych jest konflikt pomiędzy Hansi Flickiem i Hasanem Salihamidziciem. Eksperci twierdzą, że ich dalsza współpraca jest niemożliwa, a obecny szkoleniowiec Bayernu po mistrzostwach Europy najprawdopodobniej zastąpi Joachima Loewa. Działacze “Die Roten” już rozpoczęli poszukiwania nowego trenera. Według portalu sport1.de odbyły się pierwsze negocjacje ze sternikiem RB […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

La Gazzetta: Przyjście Donnarummy oznacza pożegnanie Szczęsnego

Największy włoski dziennik sportowy poinformował, że agent Gianluigiego Donnarummy, Mino Raiola, rzekomo spotkał się z działaczami turyńskiego klubu w celu negocjacji transferu bramkarza Milanu. Co to oznacza dla Wojciecha Szczęsnego? Czy polski golkiper jest bliski kłopotów? Fabiana Della Valle z “La Gazzetta dello Sport” częściowo ujawniła kulisy rozmów transferowych i wskazała, że na tę chwilę […]
15.04.2021
Weszło
15.04.2021

HADAJ #11: Strach Skorży? Charakterny Sobolewski. Emeryci do pracy

15.04.2021
Liga Europy
15.04.2021

Ajax odrobi straty, Slavia znów zadziwi? Przed nami Liga Europy

Ćwierćfinały Ligi Mistrzów zdecydowanie nie zawiodły – emocji nie brakowało, będzie co wspominać. Mamy zatem nadzieję, że ćwierćfinaliści Ligi Europy także staną na wysokości zadania. Tym bardziej że chyba tylko jeden dwumecz może w tym momencie uchodzić za rozstrzygnięty. W trzech pozostałych parach sporo się może jeszcze pozmieniać. Co nas zatem dziś w Lidze Europy […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Krychowiak: – Część zawodników była zadowolona. Ale nic nie zdobyliśmy!

W rozmowie z tvpsport.pl Grzegorz Krychowiak odniósł się do ostatniego meczu eliminacyjnego z Anglią. Nie ukrywał swojego rozczarowania porażką na Wembley. Stwierdził, że naszej reprezentacji będzie dużo trudniej zakwalifikować się do mistrzostw świata. Ponadto opowiedział o jego planach na przyszłość w kontekście gry dla Lokomotivu Moskwa. 78-krotny reprezentant Polski skomentował odczucia części zespołu po spotkaniu […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Górnik Łęczna przedłużył umowę z Kamilem Kieresiem

Działacze klubu z Lubelszczyzny postanowili już teraz przedłużyć kontrakt z 46-letnim szkoleniowcem. Umowa będzie obowiązywać do 30 czerwca 2022 r. Ponadto na taki sam krok zdecydowali się w przypadku umów pozostałych członków sztabu szkoleniowego: Sergiusza Prusaka i Andrzeja Orszulaka. Kamil Kiereś jest trenerem Górnika od początku lipca 2019 r. W poprzednim sezonie wywalczył awans do […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Kolejne odwołane mecze 1. ligi

Koronawirus nie oszczędza ostatnio pierwszoligowych drużyn. Wczoraj nie obyła się rywalizacja pomiędzy Koroną Kielce a Bruk-Betem Nieciecza. A już dziś wiadomo, że w najbliższy weekend również nie zostaną rozegrane wszystkie zaplanowane spotkania.  Mecz GKS Jastrzębie – Miedź Legnica pierwotnie miał odbyć się jutro o godzinie 17.00. Według “Sport” w zespole gości pojawiły przypadki zakażeń wśród […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Kicker: Lewandowski wróci na boisko 24 kwietnia

Ostatnimi czasy co chwilę pojawiają się różne spekulacje na temat daty powrotu polskiego napastnika. Powstały różne twierdzenia, ale do tej pory żadne nie zostało oficjalnie potwierdzone.  Mówiło się o tym, że istnieje duża szansa na to, by Lewandowski wystąpił w najbliższą sobotę – w meczu z VFL Wolfsburg. Niemieccy dziennikarze uważają, że będzie pauzować jeszcze […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Gol Przybyłki w Lidze Mistrzów CONCACAF [WIDEO]

Wczoraj z europejskiej Ligi Mistrzów odpadł zespół Łukasza Piszczka. We wtorek z marzeniami o końcowym triumfie pożegnał Bayern Roberta Lewandowskiego. Za to po drugiej stronie Oceanu Atlantyckiego z awansu do następnej rundy może cieszyć Kacper Przybyłko. Ponadto swój występ przeciwko kostarykańskiemu Deportivo Saprissa okrasił bramką. Philadelphia Union bardzo pewnie przypieczętowała awans do ćwierćfinału tamtejszej Ligi […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Guardiola: Pracujesz przez 10 miesięcy i jesteś oceniany za ten jeden mecz

Pep Guardiola wczoraj wreszcie dopiął swego – awansował z Manchesterem City do półfinału Ligi Mistrzów. Z zespołem The Citizens udało mu się to dopiero za piątym podejściem. Szkoleniowiec “Obywateli” w rozmowie z mediami nie krył szczęścia, ale wzięła go także refleksja na temat trudów rywalizacji w tych rozgrywkach. Wskazał także, w jaki sposób będzie świętować […]
15.04.2021
Prasówka
15.04.2021

PRASA. Kosowski: “W Stali jest ‘makao’, a za chwilę może być ‘po makale'”

Dzisiejsza prasa nie porywa, ale parę ciekawych rzeczy w niej znajdziemy. Sporo jest dziś o piłce kobiecej czy futsalu. Dowiemy się, jak Weronika Zawistowska trafiła do Bayernu czy przeczytamy relację z meczu futsalistów, którzy awansowali na EURO. A ligowa młócka? W Piaście planują przedłużenia kontraktów, a zwolnienia trenerów komentuje Kamil Kosowski. – Nie ma takiej historii, […]
15.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Valverde grał z okropnym obrzękiem (FOTO)

Federico Valverde rozegrał 90 minut przeciwko Liverpoolowi. Real zagrał na zero z tyłu, a sam Hiszpan miał zadanie najtrudniejsze z możliwych – grał na Sadio Mane, najmocniejsze ofensywne działo Jurgena Kloppa. Sam jest przecież środkowym pomocnikiem, musiał łatać dziurę na prawej stronie. Co w tym niecodziennego? Ano to, o czym dowiedzieliśmy się dopiero po spotkaniu. […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Przyszłość dostała nauczkę od teraźniejszości. City w półfinale!

Słuchajcie, Emre Can to jest gość, który w pierwszym meczu z City dostał żółtą kartkę za dyskusję z sędzia przy rzucie karnym. Który następnie został anulowany przez VAR. Karnego sędzia cofnął, żółtej kartki za dyskusje już nie mógł, naszym zdaniem to najpełniej opisuje postać Cana. Dzisiaj Borussia Dortmund naprawdę mocno pracowała na odrobienie straty z […]
14.04.2021
Weszło
14.04.2021

Solidność to za mało na półfinał Ligi Mistrzów

Jeśli przegrywasz pierwszy mecz 1:3 na poziomie ¼ Ligi Mistrzów, to nie wystarczy, że w rewanżu jesteś dobry. Musisz być bardzo dobry. Może nawet znakomity. Skuteczny, bezlitosny, pewny z przodu, pewny w tyłach. Zagrać nie na 100 procent, ale na trochę więcej. Rywal nie urwał się z choinki. I czy Liverpool był dziś dobry? Tak. […]
14.04.2021
Suche Info
14.04.2021

Piszczek żegna się z Ligą Mistrzów. Bilans: 54 mecze

Borussia Dortmund odpadła z Ligi Mistrzów. Co to oznacza dla Łukasza Piszczka? Ano to, że prawdopodobnie już nigdy nie zagra w Lidze Mistrzów. Polak zapowiedział odejście z BVB po sezonie. I trochę szkoda, że Piszczek nie dostał dziś choćby symbolicznego wejścia, podczas którego mógłby pożegnać się z najbardziej prestiżowymi rozgrywkami piłkarskimi. BVB przecież była już poza burtą w […]
14.04.2021