post

Opublikowane 11.02.2019 11:22 przez

Rafal Bienkowski

– Wszyscy powtarzają, że to historia Kaina i Abla, ale ja nie potrafię w to uwierzyć – mówiła matka Bisona Dele, mistrza NBA, którego zagadkowa śmierć na Pacyfiku pozostaje nierozwiązana od 17 lat.

Tragedia byłego gracza Chicago Bulls poruszyła świat koszykówki tak, jak teraz tym piłkarskim zachwiała historia Emiliano Sali, który zginął w Kanale La Manche. Z tą różnicą, że tam od początku nikt nie wierzył w nieszczęśliwy wypadek.

***

Ponad 17 metrów długości, dwie sypialne, nowoczesna część dzienna z wielkim telewizorem oraz w pełni wyposażona kuchnia – tak wyglądał warty 650 tys. dolców biało-niebieski jacht, który centymetr po centymetrze przeczesywało trzynastu agentów FBI. Łódź znaleziono u brzegów Tahiti. W pierwszej chwili agenci myśleli, że szukają innej jednostki, ale okazało się, że tabliczka na rufie nie była oryginalna. Jacht o imieniu „Aria Bella” w rzeczywistości nazywał się „Hakuna Matata” i należał do Bisona Dele, byłego gracza NBA, który zaginął ponad dwa miesiące wcześniej. Było jasne – ktoś próbował po sobie posprzątać.

Po mistrzu NBA z sezonu 1996/1997 nie było ani śladu. Tak samo jak i po jego dziewczynie Serenie Karlan oraz francuskim sterniku Bertrandzie Saldo. W momencie, kiedy FBI sprawdzało pusty jacht, jedyny żyjący uczestnik tragicznego rejsu, czyli brat koszykarza Miles Dabord, leżał w śpiączce w szpitalu w San Diego. Kilka dni wcześniej próbował popełnić samobójstwo.

W połowie września 2002 r. amerykańskie media naprawdę nie żyły tak jak zawsze zbliżającą się inauguracją sezonu NBA.

***

Bison Dele jeszcze do 1998 r. był Brianem Williamsem. Imię i nazwisko zmienił, ponieważ chciał w ten sposób oddać hołd rdzennym Amerykanom oraz swoim afrykańskim przodkom. Do draftu w 1991 r. stawał więc jeszcze jako Williams. Były student Uniwersytetu Arizony został wybrany w pierwszej rundzie z „dziesiątką” przez Orlando Magic. Niezły rocznik, z wyższym numerem od niego dostali się wówczas do ligi m.in. Dikembe Mutombo i Luc Longley. Środkowi, tak jak on.

W debiutanckim sezonie w barwach Magików był oczywiście głównie rezerwowym, ale i tak rozegrał 48 meczów ze średnią 9,1 pkt. oraz 5,7 zbiórki. Ekipa z Orlando nie załapała się do play-off, jednak Williams miał naprawdę przyzwoite wejście do ligi. Niestety, drugi rok w dużej mierze był dla niego stracony, na parkiecie pojawił się tylko 21 razy. Przez większość sezonu był odsunięty od składu z powodu stanów depresyjnych, z którymi walczył. Także to sprawiało, że nigdy nie był duszą towarzystwa. Kiedy kumple z Magic chodzili na imprezy i dziewczyny, on trzymał się raczej z boku, chodził swoimi ścieżkami. Szatnia bywa bezwzględna, dlatego w końcu musiały w niej paść żarty, czy przypadkiem nie był gejem. Nie był. Był po prostu inny.

Był za to na tyle dobrym graczem, że kiedy pozbierał się po marnym sezonie 1992/1993, przeniósł się do Denver Nuggets. Tam posmakował w końcu fazy play-off dochodząc do półfinału konferencji. W dwa lata rozegrał 143 mecze, po czym przeniósł się do Los Angeles Clippers. Dopiero w Kalifornii stał się podstawowym zawodnikiem zaliczając naprawdę niezłe statystyki: 15,8 pkt. i 7,6 zbiórki. W meczu przeciwko Boston Celtics potrafił zdobyć aż 35 „oczek”.

W ten sposób zapracował na transfer do Chicago Bulls, którzy mieli zamiar zaatakować już piąty tytuł w ostatnich siedmiu latach. Trener Phil Jackson chciał wzmocnić ławkę, dlatego sięgnął po 28-latka mierzącego 208 cm i ważącego blisko 120 kilo. Brian Williams przeniósł się ostatecznie do „Wietrznego Miasta” w kwietniu 1997 r. Miał być zadaniowcem, który wesprze drużynę tuż przed play-offami i będzie wartościowym zmiennikiem dla Australijczyka Luca Longley’a. Michael Jordan, który jak wiadomo uwielbiał „testować” nowy narybek w drużynie wywierając na nim dużą presję na treningach, nie znęcał się jednak specjalnie nad Williamsem. Wziął go pod swoje skrzydła, a ten odwdzięczył mu się dobrą gra.

Wiadomo, o wskoczeniu do żelaznej piątki Jordan-Pippen-Rodman-Harper-Longley mógł tylko pomarzyć, ale przez całe play-offy był solidnym wsparciem dla gwiazd „Byków”. Pojawiał się na parkiecie we wszystkich meczach, w tym także tych finałowych przeciwko Utah Jazz. Po wygraniu serii Steve Kerr powiedział nawet – chociaż pewnie nieco na wyrost – że bez Williamsa być może nie daliby rady wydrzeć tytułu. Obecny trener Golden State Warriors twierdził również, że sprowadzony z Clippers center był jednym z najbardziej uzdolnionych graczy pod względem fizycznym, jakich spotkał.

Jego spory wkład w zwycięstwo najlepiej pokazują statystyki. W meczu numer trzy zdobył 16 pkt., a średnio w całej finałowej rywalizacji trafiał po 6,8 pkt. W sześciu spotkaniach spędził na parkiecie łącznie 121 min., niewiele mniej niż Longley czy Kukoć, a więcej niż wspomniany Kerr. Był gościem od brudnej roboty i ze swojego zadania potrafił się wywiązać.

Po krótkiej, ale fascynującej przygodzie z Bulls, środkowy – już po zmianie nazwiska na Bison Dele – na dwa lata zakotwiczył w Detroit Pistons. Był podstawowym graczem, ale kiedy w 1999 r. otrzymał propozycję nowego, pięcioletniego kontraktu opiewającego na ponad 36 mln dolarów, nieoczekiwanie zakończył karierę. Miał być najlepiej opłacanym zawodnikiem „Tłoków” obok Granta Hilla, ale powiedział „dość” zaledwie w wieku 30 lat.

Wśród kumpli z parkietu i dziennikarzy zapanowała konsternacja, chociaż niektórzy uważali, że zawodnik zmieni decyzję. Tym bardziej, że nie mógł narzekać na brak ofert. Sygnały, że ma gdzie wrócić, wysyłał mu nawet Phil Jackson, który wówczas prowadził już Los Angeles Lakers.

***

Dziwili się jednak tylko ci, którzy tak naprawdę go nie znali. Bison Dele był bowiem zaprzeczeniem stereotypowego zawodnika NBA z szalonych lat 90. Śledząc jego życiorys można nawet powiedzieć, że charakterologicznie kompletne do tego świata próżności nie pasował. Był jak puzzel z zupełnie innej układanki. – Członkowie drużyny pamiętali go jako dziwnego ptaka. Kiedy w samolocie wszyscy grali w karty, on czytał książki. Kiedyś przeczytał biografię Milesa Davisa. Powiedział koledze z drużyny Tomowi Tolbertowi, że chciałby mieć taką pasję do koszykówki, jaką Davis miał to muzyki – pisał Chris Ballard ze „Sports Illustrated”.

Bo dla niego koszykówka była po prostu pracą. Nie było to zajęcie, które jakkolwiek określało go jako człowieka.

Był typem wrażliwca, co było pewnie wynikiem pochodzenia. Matka zawsze dbała o wykształcenie dzieci, a ojciec był muzykiem bluesowym związanym z grupą The Platters. Owszem, Dele spotykał się z dziewczynami, dość często je zmieniał, ale miał zupełnie inny tryb życia niż wielu jego kumpli z drużyny. Kiedy oni ganiali po dyskotekach, on chodził do galerii sztuki. Kiedy oni grali w gry komputerowe, on przygrywał na saksofonie czy gitarze. Kiedy oni słuchali Tupaca, on włączał wspomnianego Milesa Davisa. Kiedy oni szli do kina na Arnolda Schwarzeneggera, on gustował w filmach Jima Jarmuscha. Jego ulubionym był ponoć „Truposz” z Johhnym Deppem. Interesował się nawet filozofią, w której szczególnie upodobał sobie Fryderyka Nietzschego.

Amerykańska prasa nie bez powodu pisała też, że żył trochę jak Jules Verne. Jeszcze w czasie kariery w NBA zdarzało mu się podróżować do Bejrutu czy Pampeluny, gdzie brał udział w słynnym biegu z bykami. Uwielbiał też nurkować. Do tego stopnia, że kiedy kupił sobie do domu wielkie akwarium, zdarzyło mu się nakładać okulary i wkładać do niego głowę, aby podziwiać rzadkie gatunki rybek, jakie kolekcjonował. Musicie przyznać, że na tle graczy NBA to był naprawdę wyjątkowy okaz.

Wszystko to pokazywało, że Bison Dele naprawdę nie oddychał koszykówką, nie musiał nią żyć. Chociaż bez wątpienia ponad 20 mln dolarów, które zarobił przez osiem lat gry w NBA, pozwoliło mu później żyć tak jak chciał.

***

Po zakończeniu kariery w 1999 r. długo więc nie usiedział w miejscu. Najpierw wyjechał do Libanu, następnie mieszkał w Australii i Nowej Zelandii. Według niektórych informacji, przez pewien czas mieszkał nawet w ciężarówce, którą podróżował. W 2000 r. spełnił też jedno ze swoich największych marzeń – nauczył się żeglować. Rok później wyłożył wspomniane 650 tys. na jacht. Chciał nim pływać po Pacyfiku.

Bison Dele w międzyczasie odświeżył też znajomość ze swoją byłą dziewczyną, poznaną w połowie lat 90. Sereną Karlan. Związek przy pierwszym podejściu się nie udał, bo koszykarz wędrował z klubu do klubu, a rozłąka była uciążliwa. Uczucie wciąż było jednak żywe, dlatego w 2001 r. dziewczyna odwiedziła byłego koszykarza w Nowej Zelandii spędzając z nim dwa tygodnie. Po zamachach z 11 września Dele zaproponował jej jednak przyjazd na dłużej. Chciał, aby pracująca w Nowym Jorku Serena zapomniała o ostatnich wstrząsających wydarzeniach. Zgodziła się, ale niedługo ich wakacje zakłócił przyjazd Milesa Daborda, starszego o dwa lata brata koszykarza. Co ciekawe, on także zmienił imię i nazwisko, bo wcześniej był Kevinem Williamsem. Cóż, taka rodzinna tradycja…

Obaj panowie od lat żyli w napiętych stosunkach. 35-letni Miles nie mógł przetrawić, że brat odniósł sukces i zarobił górę forsy. – Całe życie żył w jego cieniu. Chyba czuł, że nie jest tak ceniony i kochany jak brat – przyznawała w rozmowie z „The New York Times” ich matka Patricia Philips. Dabord podobnie jak młodszy brat był kruchy emocjonalnie, w przeszłości targnął się nawet swoje życie.

miles

Miles Dabord

hakuna2

Kiedy Dele od zawsze miał smykałkę do sportu, on był chorowitym dzieckiem cierpiącym na astmę. Gdy utalentowany brat zarabiał miliony dolarów w NBA, Miles pracował jako informatyk. Były gracz Bulls regularnie pomagał mu finansowo (śledczy potwierdzili przelewy po 50 tys.), ale w końcu chciał odciąć bratu źródełko, bo nie dogadywali się. Musiało coś być na rzeczy, ponieważ trudno było nazwać Bisona Dele sknerą. Dowodem na to był chociażby dom, który kupił matce. Z zazdrosnym Milesem nie dogadywał się jednak w ogóle i według jednej z hipotez właśnie to było powodem nieoczekiwanych odwiedzin Milesa w Nowej Zelandii – chciał rzekomo poprawić relacje rodzinne.

W tym momencie zaczął się ciąg tajemniczych zdarzeń, których finałem była tragedia na samym środku Oceanu Spokojnego.

Według informacji śledczych, 2 maja 2002 r. jacht „Hakuna Matata” wypływa z Auckland. Na pokładzie znajdują się 33-letni Bison Dele, jego 30-letnia dziewczyna Serena Karlan, 35-letni Miles Dabord oraz zatrudniony przez koszykarza 32-letni francuski sternik Bertrand Saldo. Łódź najprawdopodobniej najpierw ma płynąć na Tahiti, a stamtąd na Hawaje. Początkowo podróż przebiega według planu, bo jeszcze w połowie czerwca Dele i Karlan meldują się w hotelu na Tahiti. Pozostają tam przez kilka tygodni, bo 6 lipca cała załoga jest widziana, jak opuszcza port i obiera kierunek na Hawaje. Co dzieje się później?

Jak ustaliło FBI, 6 i 7 lipca odnotowano cztery połączenia wykonane z telefonu satelitarnego Bisona Dele. Normalne rozmowy, nikt nie zgłaszał, że ma jakiekolwiek problemy. Był to ostatni ślad po koszykarzu, jego dziewczynie i sterniku z Francji.

8 lipca osoba odpowiadająca rysopisowi Milesa Daborda pojawia się na małej wyspie Moorea leżącej 17 kilometrów na zachód od Tahiti. Na pokładzie nie ma nikogo innego (prawdopodobnie wtedy przemalowano jacht i zmieniono tabliczkę na rufie). Amerykanin później jest widziany w jednym z hoteli w towarzystwie kobiety. Według późniejszych informacji śledczych, jest to Erica Wiese, dziewczyna Daborda, która przyleciała na jego zaproszenie z Los Angeles. Mężczyzna wmawia jej, że Bison Dele i Serena Karlan spędzają czas na innej wyspie, a Bertrand Saldo nieoczekiwanie spotkał swoich przyjaciół. We dwójkę imprezują przez około tydzień, po czym wracają samolotem do Stanów Zjednoczonych.

***

Przez kolejne tygodnie śledztwo prowadzone jest w kierunku zaginięcia załogi, ale od 5 września służby biorą już pod uwagę zabójstwo.

Tego dnia Miles Dabord podszywając się pod swojego brata – dysponując jego czekami oraz kartą kredytową – próbuje kupić w Phoenix 152 tys. dolarów w złocie. FBI wpada na jego trop i zatrzymuje go. Mężczyzna szybko jednak zostaje zwolniony z powodu braku dowodów świadczących o tym, że mógł zamordować brata (po całej historii jeden z agentów przyzna, że wypuszczenie go było największym błędem w śledztwie).

Będąc na wolności, Dabord dzwoni do matki Patricii. Mówi jej, że stało się coś strasznego i nie przeżyje więzienia.

35-latek najprawdopodobniej ucieka przekraczając granicę z Meksykiem i przez kilka dni przebywa w Tijuanie. 15 września meksykańska policja znajduje go jednak nieprzytomnego na plaży. Dabord w stanie ciężkim zostaje przewieziony do szpitala w Kalifornii. Przedawkowanie insuliny połączone z nieprzyjmowaniem leków na astmę omal go nie zabiło, chociaż taki był plan.

Niedoszły samobójca jest w stanie śpiączki, a na jego wybudzenie czekają nie tylko najbliżsi, ale i FBI. Agenci chcą go przesłuchać po tym, jak namierzyli „podrobiony” jacht na Tahiti. Nic z tego, lekarze mówią wprost, że podejrzany już się nie wybudzi, a przy życiu sztucznie utrzymuje go tylko szpitalna maszyna. Dabord umiera 27 września po tym, jak na prośbę rodziny zostaje odłączony od aparatury. Kiedy lekarze spełniają wolę bliskich, w sali jest matka i kilku krewnych.

Kilka dni później jego dziewczyna Erica Weise opowiada dziennikarzom „Los Angeles Times”, że po zatrzymaniu w Phoenix Dabord zwierzał się jej. Przekonywał, że na jachcie doszło do kłótni między nim a bratem. Bójkę chciała przerwać Serena Karlan, ale podczas szarpaniny została odepchnięta. Upadając uderzyła głową o pokład i wykrwawiła się. Miles Dabord utrzymywał, że francuski sternik został zastrzelony przez spanikowanego koszykarza, ponieważ chciał zadzwonić po pomoc. Rzekoma awantura na jachcie miała zakończyć się tym, że Miles Dabord zabił znanego brata w akcie samoobrony, po czym został sam na pokładzie.

FBI w taką wersję jednak nie wierzyło, ponieważ na jachcie nie znaleziono śladów krwi. Jedna z przyjętych hipotez zakładała zupełnie inny scenariusz: zazdrosny Miles Dabord chciał przejąć tożsamość brata i jego pieniądze, dlatego grożąc bronią kazał całej trójce po prostu opuścić pokład na środku Pacyfiku, zostawiając ich na pewną śmierć.

Ciał Bisona Dele, Sereny Karlan i Bertranda Saldo nigdy nie odnaleziono.

RAFAŁ BIEŃKOWSKI    

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021
Inne sporty
19.09.2021

Robert Kubica mistrzem Europy!

To dobry czas dla Roberta Kubicy. Polak miał niedawno okazję wrócić do Formuły 1, biorąc udział w dwóch wyścigach pod nieobecność Kimiego Raikkonena. Wtedy jednak, co naturalne, okupował miejsca przy końcu stawki. Dzisiaj natomiast może cieszyć się ze zwycięstwa. Zespół Polaka, ORLEN Team WRT, został mistrzem prestiżowej serii European Le Mans Series 2021! Już wczorajsze […]
19.09.2021
Inne sporty
12.09.2021

Szalone Grand Prix Włoch. McLaren wygrywa po raz pierwszy od 2012 roku!

Znakomite było to Grand Prix Włoch, przyniosło nam właściwie wszystko to, czego po F1 oczekujemy. Niespodziewany zwycięzca? Jest. Walka na noże dwóch faworytów do mistrzostwa? Jest. Kilka bolidów poza torem? Znajdą się. Dramaturgia wynikła z błędów kierowcy lub zespołu? Proszę bardzo. Można by się tak rozpisywać naprawdę długo. Najważniejsze są jednak dwie informacje. Pierwsza, że […]
12.09.2021
Weszło
10.09.2021

Wspomnień czar, czyli Robert Kubica na torze Monza

Grand Prix Włoch zawsze miało dla Roberta Kubicy wyjątkowe miejsce w kalendarzu. Tam polski kierowca zdobył swoje pierwsze podium w Formule 1 i również tam najczęściej sięgał po punkty. Jak pokazała przyszłość, ten tor leżał mu doskonale. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że dla Polaka był on domem w świecie wyścigów, co niech będzie smakowitą zapowiedzią […]
10.09.2021
Inne sporty
05.09.2021

Grand Prix Holandii: Kubica wrócił, Verstappen triumfował

Robert Kubica zanotował kolejny „powrót” na tory Formuły 1. Tym razem jednak miał do dyspozycji bolid, w którym – jak to sam określił – po raz pierwszy od 2010 roku naprawdę mógł się pościgać. Co z tego wyszło? Polak, który wskoczył na miejsce wykluczonego przez COVID-19 Kimiego Raikkonena, podstawowego kierowcy Alfa Romeo Racing ORLEN, zakończył […]
05.09.2021
Inne sporty
05.09.2021

Miał grać w piłkę ręczną, dziś zgarnia miliony z pokera. Jak Wiktor Malinowski doszedł na szczyt

Miał wielki talent do piłki ręcznej, w wieku 17 lat trenował nawet z pierwszym zespołem VIVE Kielce i nie odstawał wtedy od legend polskiego szczypiorniaka. Potem przyszły jednak kontuzje. Najpierw problem z łąkotką, później zerwane więzadła. Gdy się rehabilitował, brakowało mu adrenaliny. Brat polecił pokera. Okazało się, że jest w tym dobry, karty go wciągnęły. […]
05.09.2021
NBA
02.08.2021

50 najlepszych zawodników w historii NBA z podziałem na pozycje

Od środy do niedzieli publikowaliśmy na Weszło rankingi najlepszych zawodników w historii NBA z podziałem na pozycje. Od centrów poczynając, na rzucających obrońcach kończąc. Dla porządku zebraliśmy wszystkie te teksty w jednym miejscu. 50 najlepszych zawodników w historii NBA (z podziałem na pozycje) Oczywiście ten artykuł to tylko krótkie podsumowanie naszych przemyśleń. Jeżeli chcecie poznać […]
02.08.2021
NBA
01.08.2021

10 najlepszych rzucających obrońców w historii NBA

Piąta i ostatnia część naszego mini-cyklu rankingów, w ramach którego wybieramy 50 najlepszych zawodników w historii NBA z podziałem na pozycje. Dzisiaj czas na rzucających obrońców, a zatem w zestawieniu nie zabraknie gigantycznych postaci. Michael Jordan, Kobe Bryant, Clyde Drexler, Allen Iverson, James Harden… Co my wam zresztą będziemy ich teraz wymieniać. Zapraszamy do lektury. […]
01.08.2021
NBA
31.07.2021

10 najlepszych niskich skrzydłowych w historii NBA

LeBron James czy Larry Bird? Larry Bird czy LeBron James? Eksperci analizujący historię NBA przez lata nie potrafili się zdecydować, który z nich zasługuje na wyższą pozycję w rankingach wszech czasów. A przecież na tej dwójce lista znakomitych niskich skrzydłowych się nie kończy. Mamy jeszcze latającego Juliusa Ervinga, twardego jak skała Johna Havlicka, pożytecznego Scottiego […]
31.07.2021
NBA
30.07.2021

10 najlepszych silnych skrzydłowych w historii NBA

Nieustraszony Charles Barkley. Subtelny Dirk Nowitzki, charyzmatyczny Kevin Garnett, błyskotliwy Kevin McHale, legendarny Bob Pettit. Przed wami kolejny odcinek naszego mini-cyklu rankingów, w ramach którego wybieramy 50 najlepszych koszykarzy w historii z podziałem na pozycję. Dzisiaj przedstawiamy wam 10 najwybitniejszych silnych skrzydłowych wszech czasów. Zanim jednak przejdziemy do sedna sprawy, słówko o wczorajszym głosowaniu. My […]
30.07.2021
NBA
29.07.2021

10 najlepszych rozgrywających w historii NBA

Niezniszczalny John Stockton. Steve Nash, który fantazją mógłby obdzielić połowę ligi. Niedoceniany z perspektywy lat Isiah Thomas, rzucający jedną trójkę za drugą Stephen Curry, no i bestia w osobie Russella Westbrooka. Czas na drugą odsłonę naszego mini-cyklu, w ramach którego wybieramy 50 najlepszych zawodników w historii NBA z podziałem na pozycję. Wczoraj przedstawiliśmy wam dziesięciu […]
29.07.2021
NBA
28.07.2021

10 najlepszych centrów w historii NBA

Brutalnie silny Shaquille O’Neal. Hakeem Olajuwon, który zbliżył się do perfekcji w defensywie. Niespełniony, choć znakomity Patrick Ewing. Wiecznie goniący za kolejnymi rekordami Wilt Chamberlain, a także Bill Russell kolekcjonujący mistrzowskie pierścienie. Startujemy z mini-cyklem rankingów, w ramach którego wybierzemy 50 najlepszych zawodników w historii NBA z podziałem na pozycje. Dzisiaj mamy dla was zestawienie […]
28.07.2021
Inne sporty
11.09.2019

11 września: sportowe tragedie w cieniu dwóch wież

Tak jak większość z 2973 ofiar poszli tego dnia normalnie do pracy, wsiedli do samolotu, żeby załatwić swoje biznesy lub po prostu aby zacząć nowe życie w nowym mieście. Na długiej liście ofiar zamachów z 11 września, od których mija właśnie 18 lat, są także ludzie sportu. Jedno z nazwisk, które od 2001 r. widnieje […]
11.09.2019
Inne sporty
03.06.2019

Jerry, przestań się dąsać, czyli historia logo NBA

Kiedy Jerry West przyznał w telewizji, że logo nigdy mu się nie podobało i powinno zostać zmienione, skrzynkę projektanta Alana Siegela zapchało momentalnie dwa tysiące e-maili. Zdecydowana większość z prośbą, żeby pod żadnym pozorem nie ruszać kultowego znaku, nawet jeśli chce tego facet, którego wizerunek został na nim wykorzystany. Prawdziwe tło logotypu NBA ma znacznie […]
03.06.2019
Inne sporty
11.02.2019

Bison Dele. Tajemnica skrywana przez ocean

– Wszyscy powtarzają, że to historia Kaina i Abla, ale ja nie potrafię w to uwierzyć – mówiła matka Bisona Dele, mistrza NBA, którego zagadkowa śmierć na Pacyfiku pozostaje nierozwiązana od 17 lat. Tragedia byłego gracza Chicago Bulls poruszyła świat koszykówki tak, jak teraz tym piłkarskim zachwiała historia Emiliano Sali, który zginął w Kanale La […]
11.02.2019
Inne sporty
03.09.2018

Przemysław Karnowski: Ja i NBA? Byłem pozytywnym realistą

– Cieszę się, że finały NCAA odbiły się w kraju takim echem, bo jednak niewielu polskich zawodników decyduje się na wyjazd do Stanów, żeby kontynuować karierę na uniwersytecie. Kibice mogli obejrzeć chłopaka z Torunia, który jeszcze kilka lat temu latał po małej sali w Szkole Podstawowej nr 24, a teraz wybiega na stadion do futbolu […]
03.09.2018
Inne sporty
11.06.2018

Steve Kerr: strzały, które nie milkną

Wyobraźcie sobie „Ojca chrzestnego” bez Roberta Duvalla albo „Chłopców z ferajny” bez Joe Pesciego. Niby aktorzy drugoplanowi, ale odwalili tam kawał dobrej roboty i bez nich – kto wie – mogły to być zupełnie inne filmy. Steve Kerr, kiedy biegał jeszcze po parkietach NBA, był właśnie takim Duvallem lub Pescim. Najczęściej ekskluzywny rezerwowy, ale nie […]
11.06.2018
Inne sporty
02.06.2018

Chris Reiko prosto z Vegas: kac gigant wciąż męczy Amerykanów

Czym jest epidemia „Vegas Flu”? Jaki jest dziś największy problem NBA i dlaczego niektórzy koszykarze to hipokryci? Jakie żarty krążą o piłkarzach, którzy zawalili eliminacje do mistrzostw świata w Rosji? Dlaczego sportowcy mają kosę z Donaldem Trumpem? Kiedy powstanie książka o Sebastianie Janikowskim? O tym, co piszczy w amerykańskim sporcie, pogadaliśmy z Chrisem Reiko, przez wiele […]
02.06.2018
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
22.09.2021

EFL Cup: Klich i Bednarek przechodzą dalej, Everton odpada

We wtorkowy wieczór rozegrało się kilka meczów EFL Cup. Grała połowa Premier League, a więc streścimy wam pokrótce, co działo się na angielskich boiskach. Liverpool gładko opędzlował Norwich 3:0. Czy zagrał Przemysław Płacheta? No cóż, bez zaskoczenia – nie było go w kadrze meczowej. Juergen Klopp dość lajtowo podszedł do tematu, nie zagrał nikt z […]
22.09.2021
Weszło
21.09.2021

Podpuścić i skasować, który to już odcinek?

Klasyczny Inter Mediolan. Chciałoby się nawet może napisać: klasyczny Antonio Conte, gdyby nie fakt, że Conte już z San Siro się rozstał. Podczas dzisiejszego spotkania z Fiorentiną Inter zaprezentował całą gamę swoich dobrze znanych sztuczek. Handanović wyczyniający cuda w bramce. Pozorny bałagan w pierwszym okresie gry. Przetrzymanie wzmożonego pressingu rywala. I wreszcie ten kluczowy moment: […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Bez niespodzianki: Zagłębie opędzlowało rezerwy Śląska

We wtorkowych meczach Pucharu Polski doszło tylko do jednej niespodzianki. Co chcemy przez to powiedzieć? Ano to, że Zagłębie Lubin zgodnie z oczekiwaniami spokojnie poradziło sobie z rezerwami Śląska Wrocław. Był to mecz dla Zagłębia… co najmniej niewygodny. Gdyby lubinianom zdarzyła się wpadka z rezerwami lokalnego rywala – a „Miedziowi” wielokrotnie udowadniali, czy to z […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Ryszard Wieczorek: – Mam nadzieję, że będzie to nawóz pod rozwój klubu

Zakurzony Ryszard Wieczorek góruje dziś nad renomowanym Kostą Runjaiciem. Co miał do powiedzenia po meczu? Cytujemy za oficjalną stroną Pogoni: – Źle zaczęliśmy mecz, myślę, że zjadła nas trochę trema. Zbyt łatwo dopuszczaliśmy Pogoń pod bramkę i straciliśmy gola. To nas odblokowało. Zaczęliśmy grać swoją piłkę. Mieliśmy dwa stałe fragmenty gry, wyrównaliśmy i uwierzyliśmy w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Runjaic: – Puchary rządzą się swoimi prawami

Tak! Mamy to! Czuliśmy, że to słynne hasło padnie już w pierwszej rundzie. I padło. Kosta Runjaic stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej, że „puchary rządzą się swoimi prawami”. Brawo! To są wypowiedzi, o które nic nie robiliśmy! Natomiast nie chcemy tylko szydzić, bo Runjaic wziął na siebie pełną odpowiedzialność za ten mecz. Na spotkaniu z dziennikarzami […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Hej, Pogoń. Nie startuj już w Pucharze Polski. Nigdy

Drodzy „Portowcy”, jesteście fajnym klubem, dokonujecie sensownych ruchów, macie na siebie pomysł, macie w mieście klimat do piłki, dobrze szkolicie młodzież, budujecie okazały stadion. Jako że trudno nie pałać do was w ostatnich latach sympatią, chcemy podsunąć wam pewien pomysł. Z czystej życzliwości. Gorąco prosimy o przemyślenie go na najbliższym spotkaniu pionu sportowego. Nasz pomysł […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Jaga w defensywie? Kabaret. I to taki marnej jakości

Sezon ledwie się na dobre zaczął, a Jagiellonia ma już na koncie trzy spotkania, w których przyjęła od rywali trzy bramki. Udało się to Górnikowi Zabrze jeszcze w sierpniu. A na przestrzeni tygodnia białostoczanie przyjęli trójkę od Wisły Płock i Lechii Gdańsk. Dzisiaj Jaga gładko dostała w trąbę u siebie i pożegnała się z Pucharem […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Węgry bez kibiców. Kara za mecz z Anglią

Mecz z reprezentacją Anglii i rasistowskie oskarżenia w tle? Brzmi znajomo. Ale tak, jak podczas meczu Polaków do żadnych incydentów nie doszło, a burza wokół Kamila Glika okazała się wyolbrzymioną do granic historią, tak węgierska federacja poniesie konkretne konsekwencje. Za co? Ano za to, że z trybun padały obraźliwe hasła względem angielskich piłkarzy, zwłaszcza w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kontuzja Baszkirowa. Kilka tygodni przerwy

Złe wieści dla Zagłębia Lubin. Jewgienij Baszkirow doznał urazu. Klub komunikuje, że czeka go kilka tygodni przerwy. Jeszcze nie są znane szczegóły urazu Rosjanina, który dopiero przejdzie detaliczne badania. Wiadomo, że kontuzja dotyczy kolana. Baszkirow wystąpił w ostatnim meczu lubinian z Bruk-Betem, ale został zmieniony w przerwie. W tym sezonie czterokrotnie znalazł się w wyjściowym składzie. […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Klopp napisał wzruszający list do chorego na raka kibica

Juergen Klopp to świetny człowiek. Niewiele jest w wielkiej piłce postaci, które wzbudzałyby tak dużą sympatię. Kiedy dowiedział się, że jeden z kibiców Liverpoolu walczy z rakiem, napisał do niego list, by go wesprzeć. Niestety, historia nie zakończyła się happy endem. Chory na nowotwór Chris zmarł. Jego brat wrzucił na Twittera list, jaki wysłał szkoleniowiec […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Patologia. Piłkarz celowo złamał rywalowi nos

Niższe ligi mają swój kapitalny urok, ale niestety przynoszą też mroczne historie – czasem wręcz rodem z kryminałów. Taka właśnie wydarzyła się na austriackich boiskach, gdzie rosyjski zawodnik, niejaki Raschid Arsanukajew, dopuścił się niewiarygodnego chamstwa. Historia wydarzyła się na boiskach dziewiątej ligi w Austrii, konkretnie w meczu Göfis Satteins 1b i FC Viktoria 62 Bregenz. Arsanukajew […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Robert Lewandowski odebrał Złotego Buta

Usiądźcie wygodnie i cieszcie się tą chwilą. Robert Lewandowski został właśnie pierwszym Polakiem w historii futbolu, który sięgnął po Złotego Buta. W teorii już to wiedzieliśmy, ale to dziś RL9 odebrał tę prestiżową nagrodę, więc formalności zostały dopięte. 41 bramek okazało się wyczynem, którego nie przebił nikt. Podczas oficjalnej gali gratulacje Polakowi składali Herbert Heiner, […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kolejna kontuzja Thiago Alcantary

Są tacy piłkarze, którzy mają w sobie cząstkę geniuszu, ale kontuzje zabijają ją kawałek po kawałku. Najlepszym przykładem jest rzecz jasna Marco Reus, ale nie tylko. Thiago Alcantara także jest często trapiony przez urazy albo poważne problemy zdrowotne. Okazuje się, że pomocnik Liverpoolu znów z tego powodu znajdzie się poza grą. Jak informuje angielskie „Sky […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kto stracił najwięcej na pandemii? Barcelona i Juventus

Włoska „La Gazzetta dello Sport” wraca do tematu strat, jakie największe kluby piłkarskie świata poniosły z powodu pandemii. Składają się na nie zamknięte trybuny, sklepy klubowe i wiele innych spraw, które powiększały dziurę w budżecie. Które kluby straciły na tym najwięcej? Straty, o których mówią włoskie media, idą w setki milionów euro. Na szczycie listy […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021