post Avatar

Opublikowane 02.01.2019 21:49 przez

Sebastian Warzecha

Veszprém, europejski gigant, jedna z najlepszych drużyn szczypiorniaka na Starym Kontynencie. I on, Paweł Paczkowski, 25-latek po sporych przejściach, niegdyś jeden z największych talentów naszej piłki ręcznej, dziś gość, którego w składzie nie widzi Vive. Gdyby jeszcze miesiąc temu ktoś powiedział nam, że ten drugi zagra dla tych pierwszych, to uznalibyśmy go za szaleńca. Dziś to już nie wróżba, a fakt.

Paczkowski to wieczny pechowiec. Właściwie nie miał jeszcze sezonu, w którym nie trapiłyby go kontuzje. Nie mamy tu na myśli drobnych urazów, które da się wyleczyć w tydzień, a takie, przez które ląduje w domu na dłuższy czas. Jeszcze jako nastolatek w barwach Orlenu Wisły Płock doznał kontuzji ręki, a gdy już doszedł do siebie i wracał na właściwą drogę, rozsypało mu się kolano. Konkretnie: uszkodził więzadła i musiał poddać się artroskopii. Urazu doznał w meczu z Vive Kielce, na parkiet wrócił po pół roku, a niedługo po tym… został zawodnikiem kieleckiego klubu.

Tam jednak nie widzieli w nim zawodnika „na już”, wypożyczyli go więc do francuskiej Dunkierki. W jej barwach grał nieźle, ale – tak, zgadliście – wyleciał z kontuzją. Tym razem już nie „uszkodził”, a zerwał więzadła. Ominął go cały rok 2015 i jeszcze półtora roku po tym, jak został do Kielce sprowadzony, nie miał oficjalnego debiutu. Do wszystkiego był jednak pozytywnie nastawiony. Jeszcze w trakcie rehabilitacji mówił portalowi cksport.pl:

Jeśli chodzi o moje kolano, to sytuacja wygląda naprawdę dobrze. Raz na trzy-cztery tygodnie jeżdżę na konsultacje lekarskie, które mają mi rozszerzyć, że tak powiem, pole widzenia pod względem ćwiczeń i przejść z jednego etapu treningu w drugi. Jestem chętny do powrotu na parkiet. Bardzo rwę się do grania, bo brakuje mi tego.

Dodawał też, że zostaje w Kielcach i nie chce nigdzie odchodzić. I faktycznie, został i nawet nieco tam pograł, przy okazji zgarniając nie tylko ligę, ale też Ligę Mistrzów, którą kielczanie wówczas wygrali. Zresztą w finale po dramatycznym meczu pokonali… Veszprém. Furory jednak nie zrobił, więc został wysłany na wypożyczenie do ukraińskiego Zaporoża i przez ostatnie półtora roku to właśnie tam grał. Z przerwami na leczenie urazów, rzecz jasna, ale mimo wszystko to – jak do tej pory – najlepszy etap jego kariery.

Wojciech Nowiński, trener i komentator piłki ręcznej:

– Problem Pawła będzie polegać na tym, czy przy tak poważnej rywalizacji, jaka jest w Veszprém, da sobie radę fizycznie. Bo jak dobrze wiemy, w zasadzie w każdym sezonie przydarzają mu się kontuzje. Jeżeli w Veszprém skończy karierę – a są takie zapowiedzi – László Nagy, to zostaje Kent Robin Tønnesen i sprawa jest otwarta. Jest ich dwóch. Jeśli Veszprém ściągnie jeszcze dodatkowych graczy, to będzie wtedy kłopot.

Warto tu dodać, że akurat wśród wielu rzeczy, z których węgierski klub słynie, wydawania kasy zdecydowanie zajmuje jedno z pierwszych miejsc. W zeszłym sezonie zmontowali sobie znakomity, ale wręcz przeładowany gwiazdami skład i… przegrali dosłownie wszystko. W tym ligę, gdzie – tak się zdawało – byli dominatorami. W tym sezonie też zresztą nie radzą sobie przesadnie dobrze. Pytanie brzmi: czy Paczkowski może im pomóc odbudować swoją pozycję?

Michał Matysik, były szczypiornista, dziś komentator:

– Z perspektywy Pawła to kapitalny ruch. A z punktu widzenia klubu? Jest trochę gorzej. Oni co roku robią wielkie zakupy na rynku, a potem nie osiągają tego, co potrzebują. To jednak powinno nas mniej martwić, tak mi się wydaje. Dla Pawła z pewnością jest to fantastyczna decyzja i możliwość udowodnienia swojego potencjału sportowego. Każdy startuje z tego samego poziomu. Uważam, że z dobrymi zawodnikami po bokach on będzie też lepszym zawodnikiem na boisku.

No dobra, ale skoro tego gościa – wciąż stosunkowo młodego, choć już nie juniora, ściąga tak uznana marka, to dlaczego nie chce zrobić tego Vive, z którym przecież ma ważny kontrakt (do Węgier idzie na wypożyczenie)? Wydaje wam się to dziwne? Przecież to gość, który – mimo wszystkich swoich problemów – odnalazł się w klubie z Ligi Mistrzów, nawet jeśli słabszym niż kielczanie, i gra w reprezentacji Polski.

Michał Matysik:

W Vive są Krzysiek Lijewski i Alex Dujszebajew. Padła decyzja, że nie Paweł, a Branko Vujović wróci do Kielc z wypożyczenia. Ściągnięcie czwartego jest bez sensu. Z kolei jeżeli miałby zostać na Ukrainie, a może grać w Veszprém, to decyzja mogła być tylko jedna. Czy może wrócić? Oczywiście. Cały czas ma ważny kontrakt z Vive i to on w dużej mierze będzie decydował o swoim potencjale sportowym. Wierzę, że zdaje sobie sprawę z tego, że gdy Krzysiek Lijewski zakończy granie w Vive, to będzie potrzebny zawodnik na pozycję prawego rozgrywającego. Fajnie by było, gdyby to był ktoś z Polski.

Wojciech Nowiński:

– Czy wróci do Kielc? Nie. Jeżeli wypożyczyli go raz, drugi i trzeci… to ile jeszcze można? To znaczy, że jest im niepotrzebny, bo to nie jest już młody, 19- czy 20-letni zawodnik, który idzie się uczyć grać. To doświadczony, rutynowany szczypiornista. Po wielu sezonach rozegranych w Lidze Mistrzów, zarówno w Vive, jak i w Zaporożu. To nie jest ktoś, kto pójdzie, nauczy się grać i wróci do Vive. To już za nim.

Nie będziemy ukrywać, że jednak bardziej podoba nam się wersja Michała Matysika. Ta, w której Paweł robi dobrą robotę na Węgrzech, Vive chce go w składzie, a on uznaje, że sympatyczniej będzie grać w Polsce i pomagać polskiemu klubowi. Ale nie będziemy ukrywać, że faktycznie trudno w nią uwierzyć. Tym bardziej, że finansowo i sportowo Veszprém jest w stanie zapewnić graczowi fantastyczne warunki. Choć, oczywiście, nikt nie powiedział, że Węgrzy będą Pawła chcieli, gdy skończy się wypożyczenie. Liczymy jednak na to, że dokładnie tak się stanie, bo to łączy się z bardzo dobrymi występami.

Pozostała nam do wyjaśnienia jeszcze jedna kwestia: czego właściwie powinniśmy od niego oczekiwać? Bo jeszcze do wczoraj były to po prostu niezłe występy w klubie i reprezentacji. Teraz stał się zawodnikiem jednej z europejskich potęg, a to niesie za sobą konsekwencje w tym względzie. Z drugiej strony dla Paczkowskiego to dopiero pierwsza poważna szansa w karierze. Więc może powinniśmy obniżyć nieco oczekiwania?

Odpowiada Wojciech Nowiński:

– Nie róbmy z Pawła młodzieniaszka. To jest facet, który musi prezentować odpowiedni poziom sportowy, tego będą od niego wymagali. On tam nie idzie, żeby się uczyć. On tam idzie, żeby grać dla nich, zdobywać bramki i bardzo dobrze się prezentować. To nie klub, który bierze sobie zawodnika do przyuczenia zawodu. Paweł tam ma grać. Musi przebić się do składu, udowodnić, że się nadaje. Ma roczny kontrakt, zobaczymy. Życzę mu jak najlepiej.

SW

Fot. Newspix

Opublikowane 02.01.2019 21:49 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Podbeskidzie powoli wita się z Ekstraklasą. Radomiak rozjechany w Bielsku

Sześć goli w hicie kolejki? To lubimy, takie hity szanujemy! W Bielsku-Białej nie można było dziś narzekać na nudę. Podbeskidzie i Radomiak pomyślały sobie, że jak się bić o awans, to na całego. Żadne szachy, żadne podwójne gardy – skoro jedni i drudzy słyną z ofensywy, to tą ofensywą właśnie spróbowali udowodnić wyższość nad rywalami. […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

LIVE: Piast ogrywa Śląska i znów jest wiceliderem

Legia, mimo porażki z Lechem, odskoczyła dostatecznie, by jej mistrzostwo było formalnością. Lech trzyma się mocno i jest faworytem w walce o wicemistrzostwo. Ale dalsze miejsca? Które mogą być warte nawet dwa miejsca pucharowe? Tutaj jest ciekawie, a chętnych całe grono. O to dzisiaj toczyć się będzie walka w grupie mistrzowskiej – Jaga powalczy o […]
05.07.2020
Włochy
05.07.2020

Rzym stracił tożsamość, teraz traci nadzieję. Co czeka amerykańską AS Romę?

Osiem porażek w 2020 roku – a w zasadzie dziewięć, bo remis w derbach to jak porażka – to bilans AS Romy, która przeżywa największy kryzys od lat. Zamiast powrotu na szczyt, Giallorossi muszą się martwić, czy nie wypadną nawet z Ligi Europy. Kibice nie krytykują już pod nosem. Rzymskie uliczki huczą od obelg kierowanych głównie pod […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Na papierze lepszy Piast. Ale z papieru Lavicka robi samolociki

Śląsk rozegra dziś bardzo ważny w kontekście walki o wicemistrzostwo Polski mecz z Piastem. Wiemy, że drużyna z Wrocławia ciągle kręciła się w tym sezonie po górnej połówce tabeli, ale musimy przyznać, że dość długo nie spodziewaliśmy się, że dalej będzie w grze o taki wynik. Dlaczego? Główny powód jest taki, że gdy patrzymy na […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Benedikt Zech – jeden z największych wiosennych zjazdów w Ekstraklasie

Nie napiszemy, że to największy wiosenny spadek formy piłkarza w Ekstraklasie, bo kilku mocnych konkurentów by się znalazło. Na przykład dołujący Jesus Imaz w Jagiellonii. Na pewno jednak Benedikt Zech z Pogoni Szczecin to jeden z tych, którzy w tym roku najbardziej obniżyli loty w porównaniu do rundy jesiennej. Austriak z czołowego stopera stał się […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020