post Avatar

Opublikowane 05.12.2018 16:59 przez

redakcja

Osiem lat temu zagubił się w wielkim – tym bardziej z perspektywy mikrego czternastolatka – Montevideo. Dziś zagubione piłki w zdecydowanej większości znajdują się pod jego nogami. Jest w Arsenalu od mniej niż pół roku, a już zdążył sobie zapracować na garść określeń, które jasno wskazują, z jakiego kalibru rewelacją mamy do czynienia. „Nowy Roy Keane”. „Patrick Vieira 2018”. „Gość, który wreszcie zapełnił lukę po Gilberto Silvie”.

A Lucas Torreira ma być tylko lepszy.

***

– Jest wiele rzeczy, w których mogę się poprawić. To przyjdzie z czasem.
Lucas Torreira

***

Mówi to gość, który jest jedną z największych różnic w lidze. Szczególnie w amerykańskich ligach sportowych bardzo popularny jest współczynnik + – zawodnika, czyli bilans goli/punktów zdobytych i straconych, gdy ten jest na boisku. Jak to wygląda w przypadku filigranowego, mierzącego zaledwie 168 centymetrów Urugwajczyka, ochrzczonego swego czasu jako „Mały Pacman”?

Arsenal z Torreirą na boisku: 965 minut, 28 bramek strzelonych, 11 straconych, bilans: +17
Arsenal bez Torreiry na placu gry: 295 minut, 4 bramki strzelone, 7 straconych, bilans: -3

Wymowne? Mało tego. Torreira już teraz wciąga kolegów nosem w wielu kluczowych dla pomocnika statystykach.

47571456_735197843519051_3358420475624554496_n

Zaskoczenie? Jeśli ktoś pobieżnie przejrzał liczby z Serie A z poprzednich sezonów – żadne. Torreira już tam był dominatorem w statystykach defensywnych. „Odbiory, przejęcia – to jego chleb codzienny” – można by rzec parafrazując filmowego klasyka.

4

W ostatnim meczu z Tottenhamem, w swoich pierwszych derbach północnego Londynu, został graczem meczu. Strzelił swojego pierwszego gola w barwach Kanonierów. Błyszczał w środku pola, niesamowicie zagęszczonym przecież przez Mauricio Pochettino, który zdecydował się zagrać czwórką Sissoko, Alli, Eriksen i Dier. No i strzelił bramkę odbierającą ostatecznie szanse Kogutów na jakkolwiek korzystny wynik, korzystając z naprawdę specyficznego podejścia do krycia Erika Diera. I robiąc przy okazji użytek z umiejętności snajperskich, bo do siedemnastego roku życia grał przecież jako napastnik. Póki Massimo Oddo w Pescarze nie powiedział mu, że na tej pozycji jego maksimum to Serie C. I przekwalifikował na defensywnego pomocnika.

Trudno w tym miejscu nie wspomnieć, jak ważne to było dla Arsenalu zwycięstwo. Każdy trener chcąc budować coś wielkiego w swoim nowym miejscu pracy musi wylać fundamenty. Zaszczepienie zespołowi taktyki, „kupienie” szatni to jedno. Ale zwycięstwo z potężnym rywalem – nie zaszkodzi, jeśli będzie to ten odwieczny, największy – jest niezbędne, by złożyć oświadczenie, w jakim kierunku to wszystko zmierza. Takiego Kanonierom póki co brakowało. Aż do niedzieli.

To właśnie po niedzielnym spotkaniu Martin Keown stwierdził, że choć w kwestii postury różni ich wszystko, to jeśli chodzi o pasję i determinację, Lucas Torreira jest kimś takim, kim dla niepokonanego Arsenalu w sezonie 2003/2004 był Patrick Vieira. „Nieustraszony, ciągle będący pod grą, pokazujący się do podania, sprawiający wrażenie, że gdyby tylko mógł, ochoczo wykonałby nie tylko swoją pracę, ale i zrobił wiele za kolegów”. Muhammad Butt, redaktor naczelny portalu squawka.com stwierdził w podcaście „Squawka Talker”, że jemu Torreira przypomina Roya Keane’a. Z kolei Jonathan Wilson, autor między innymi „Odwróconej piramidy” na łamach „Guardiana” stwierdził, że Arsenal po wielu latach oczekiwania doczekał się człowieka, którego wreszcie można porównać z Gilberto Silvą. Ani Gilberto, ani Vieira nie zaczynali jednak od bramki strzelonej Kogutom. To udało się tylko trzem piłkarzom Arsenalu w erze Premier League. Przed Torreirą – Nicklasowi Bendtnerowi, Mickaelowi Silvestre’owi i Perowi Mertesackerowi.

Ale czy trzeba szukać przykładów w czasach minionych? Przecież dwaj ostatni mistrzowie Premier League na pozycji Torreiry – defensywnego pomocnika światowej klasy odgrywającego rolę „ekranu” pomiędzy obroną a atakującymi rywala, rozbijającego ataki nim te dotrą pod szesnastkę, zdolnego też do rozegrania, mieli przecież wszyscy kolejki mistrzowie Premier League. Wszechstronni piłkarze, których trudno zaszufladkować w podziale „rozbijacz” i „playmaker”, sytuujący się gdzieś pośrodku.  Manchester City to Fernandinho, którego wyłączenie okazało się kluczem dla Liverpoolu Kloppa, gdy wygrywał z The Citizens w lidze 4:3 – roli Roberto Firmino w tej kwestii poświęcono w brytyjskich mediach kilka odrębnych, szczegółowych analiz. Wcześniejsi czempioni, londyńska Chelsea – N’Golo Kante. Zresztą kuczowy trybik w mechanizmie mistrzów jeszcze wcześniejszych – Lisów z Leicester.

Torreira ma wszystko, by być dla Kanonierów tym, kim tamci byli we wspomnianych mistrzowskich ekipach. Nisko osadzony środek ciężkości sprawia, że piekielnie trudno mu odebrać piłkę. Doskonale przewiduje, gdzie spadną drugie piłki, gdzie w którymś momencie pojawi się bezpańska futbolówka – kto wie, czy to nie pozytywna naleciałość z czasów gry jako napastnik – a szybkość i zwinność sprawia, że zwykle jest przy niej pierwszy. W pewnym sensie można powiedzieć, że jest podrasowaną i wciąż rozwijającą się wersją Mousy Dembele. Tak jak środkowy pomocnik Tottenhamu dzięki umiejętności rozegrania potrafi kontrolować tempo gry z głębi pola, niekoniecznie będąc tym, który uderzy z dystansu czy wyjdzie do wrzutki. Choć – co widzieliśmy w starciu z Kogutami – potrafi wyczuć moment, w którym defensywa rywala jest podatna na zranienie i wykonać sprint gubiąc krycie. W przypadku wspomnianego gola Eric Dier nie postawił przed nim zadania z gwiazdką i wykrzyknikiem, sam zaliczył fatalną interwencję, dając się łatwo obiec. Ale Torreira wykorzystał to bezlitośnie.

Już wcześniej doczekał się zresztą swojej przyśpiewki („he comes from Uruguay, he’s only five foot five”), ale to, co zrobił już po zdobytej bramce – zdjęcie koszulki i napięcie mięśni w kierunku kibiców, ponoć obiecane Robertowi Piresowi – natychmiast przekonało fanów, jak wiele dla niego znaczył ten gol. A więc i jak bardzo chce, by barwy które zakłada były zwycięskie.

Zwycięstwa i trofea to też prawdopodobnie jedyny sposób, by filigranowego Urugwajczyka zatrzymać w Arsenalu na dłużej. By nie odfrunął jak Clichy, van Persie, Fabregas i tak dalej. „Kanonierom” trzeba to przyznać i pogratulować – Sven Mislintat uderzając do Torreiry już przed mundialem i dając Sampdorii 4,4 miliona funtów więcej niż klauzula odejścia Urugwajczyka, byle tylko jak najszybciej zapewnić sobie jego usługi, wykonał mistrzowski ruch. Bo też trudno wskazać zespół, o którym można by było powiedzieć: nie, tutaj Torreira nie miałby szans stać się piłkarzem pierwszego wyboru. Ale jeśli sukcesów nie będzie, nikt nie będzie się wahał, by złożyć Kanonierom ofertę wysokości tak nieprzyzwoitej, że możliwej do określenia tylko jednym terminem.

Nie do odrzucenia.

SZYMON PODSTUFKA

Opublikowane 05.12.2018 16:59 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
14.08.2020

Tęskniliśmy za tym: Jerzy Brzęczek ogłosił zagraniczne powołania!

Sytuacja jest wciąż dość trudna. Coraz częstsze odwoływanie spotkań, te które się odbywają cały czas rozgrywane są z bardzo ograniczoną publicznością, do tego co i rusz komunikaty zespołów medycznych, które informują o zakażeniach koronawirusem wśród piłkarzy. Tym większa jest radość, gdy docierają do nas okruchy dawnej normalności. Jednym z takich okruchów jest zapowiadany powrót futbolu […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

„Góry” w Warszawie, czyli nowoczesny trening, który pomoże biegaczom i triathlonistom poprawić wyniki

Chcesz zbudować odpowiednią formę na maraton albo inny, chociażby triathlonowy start, wyjedź w góry. Jeśli potrenujesz kilka tygodni na właściwej wysokości, efekty muszą przyjść. Te dwa zdania to oczywiście nadal prawda, ale… nie do końca. Albowiem świat biegów i triathlonu, podobnie jak chociażby ten piłkarski, ewoluuje. Dlatego wypracowanie wysokiej dyspozycji nie jest już połączone wyłącznie […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tekst czytelnika. Luis Suarez – osąd bohatera

Kwiecień 2015 roku. Pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów – Barcelona mierzy się na Parc des Princes z Paris Saint-Germain. Oglądam to spotkanie, spędzając Wielkanoc u swojej ówczesnej dziewczyny w Meksyku. Acapulco, żar leje się z nieba, nie pomaga ani leniwie kręcący się pod sufitem baru wiatrak, ani zimna Corona. Pierwszy gwizdek wybrzmiewa o godzinie 13:45 […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Stanowisko: świetne wieści dla polskiej piłki

Prezes dowolnego klubu powinien wejść do szatni i powiedzieć do zawodników: Panowie, nie umiemy grać w piłkę, prawda? No nie umiemy. Ale umiemy siedzieć na dupie? To akurat umiemy. No to najważniejsze zadanie dla nas – siedzimy na dupie. Dziś „Stanowisko” o szansie dla polskich klubów, jaką niesie za sobą… koronawirus.  
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Jóźwiak zaskakuje: do Wisły trafia doświadczony ligowiec z Legią w CV

To już prawdopodobnie ostatni letni transfer Wisły Płock. Zapytacie – skąd niby to wiemy? Jak się tego domyśliliśmy? Przecieki z klubu czy po prostu kadra jest już kompletna? Nie, odpowiedź jest prostsza. Skoro Marek Jóźwiak ściąga do klubu Damiana Zbozienia, oznacza to, że doszedł właśnie do literki „Z” w swoim telefonie. Dalej jest już tylko […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Lidze Mistrzów (część II)?

Kilka dni temu zaproponowaliśmy wam zabawę, która polegała na wymienianiu podstawowych jedenastek drużyn, które sięgnęły po Ligę Mistrzów. Poszło wam to na tyle dobrze (średnia 65% poprawnych odpowiedzi), że uznaliśmy, iż należy podnieść poprzeczkę. W tym celu cofnęliśmy się o jeszcze dziesięć edycji. Czy potraficie wymienić składy ekip, które sięgały po wspomniane trofeum w latach […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Plaża, okręgówka, stół rehabilitacyjny. Gdzie są ci, którzy nie znoszą Stokowca?

Wśród byłych piłkarzy Lechii panowała ostatnio narracja, że Piotr Stokowiec to zło wcielone. Idealny kandydat na czarny charakter w Bondzie, postać, którą powinno się straszyć niegrzeczne dzieci, no i oczywiście rasista, jak ktoś jest zły w XXI wieku, to musi być rasistą, nie ma rady. Można się więc zastanawiać, dlaczego plam na charakterze tego okrutnika […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Czas zostać rycerzem wiosny. O fazie pucharowej Lewego w Lidze Mistrzów

Robert Lewandowski osiągnął w karierze klubowej wiele, bardzo wiele. Kolekcjonowanie trofeów w Niemczech z zastraszającą regularnością, wszystko okraszone tytułem w najlepszej lidze świata, Ekstraklasie, nie wspominając o wygraniu III ligi ze Zniczem Pruszków. Ale ta galaktyczna kariera domaga się dopełnienia w Europie jak przystało na jednego z najlepszych napastników w historii tych rozgrywek. Przeanalizujmy jak […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koronawirus w Śląsku. Jak kończy się kuszenie losu? Właśnie tak

Nikomu tego nie życzyliśmy. Mieliśmy wręcz nadzieję, że skończy się tylko na obciachu związanym z przyłapaniem. No ale niestety. Śląsk Wrocław dołączył do grona klubów, w których pojawił się pozytywny wynik testu na koronawirusa. Komunikat na ten temat został wydany wczoraj wieczorem, a w nim przeczytać możemy zdanie: „od kilku dni [piłkarz] jest także odizolowany […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Mladenović: Lechia wszystko mi wypłaciła. Miałem dobre relacje z prezesem i trenerem

– Wiedziałem, na co się piszę, byłem przekonany, że nawet jeśli będą zaległości, to ostatecznie dostanę swoje pieniądze. Miałem rację. Podpisałem umowę z Legią, na koniec Lechia wszystko mi wypłaciła. Nie było sensu się obrażać, wykłócać – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Filip Mladenović, który bardzo dobrze wspomina Piotra Stokowca i Adama Mandziarę. Co poza tym w prasie? […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koniec Cruyffa, 7:0 Heynckesa i Pep kontra Luis Enrique. Nudy w meczach Barcy z Bayernem nie ma

Potrafimy sobie wyobrazić większe klasyki europejskiej piłki. Rywalizacji o większej historii też znajdziemy multum. Ale choć Barcelona z Bayernem pierwszy raz zmierzyły się dopiero w 1996, tak KAŻDY ich dwumecz był napakowany po brzegi intrygującymi kontekstami. To taka rywalizacja kończyła erę Cruyffa w Barcelonie. Była brzytwą, którą tonący Bayern złapał, a potem wykorzystał by dokonać […]
14.08.2020
Weszło Extra
14.08.2020

Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Śląsk to mój wybór

– Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Nie ma co ukrywać, nie jestem najmłodszym zawodnikiem, więc to nie były już topowe drużyny. Kluby, które grają w solidnych ligach europejskich, ale nie walczą o mistrza. Raczej druga połowa tabeli. Najbliżej było mi do Holandii. Gdy jeszcze nie podpisałem kontraktu, ale był już temat, dostawałem mnóstwo wiadomości od […]
14.08.2020
Weszło
13.08.2020

Padłeś, powstań, RB Lipsk. To nie ta firma, ale rezultat się zgadza!

Pierwsza z ekip w pewnym momencie łapie zadyszkę, nie jest już tak groźna, jak wcześniej, brakuje kontr, raczej zaczyna to wyglądać jak czekanie na nieuniknione. Druga z kolei wypracowuje sobie przewagę, można nawet powiedzieć, że ciśnie przeciwnika i chce rozstrzygnąć spotkanie przed zbliżającą się dogrywką. Brzmi jak scenariusz, w którym Atletico odgrywa rolę tego umęczonego, […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Jeśli to miał być przedsmak ligi, to cieszyć się mogą tylko w Zabrzu

Pamiętacie jeszcze kibica Liverpoolu śpiewającego o tercecie Mane, Salah, Firmino? Ta trójka sprawiała, że kibiców „The Reds” niezbyt ruszała strata Coutinho. Po dzisiejszym meczu kibice z Zabrza mogą zacząć układać przyśpiewkę w podobnym stylu, tyle że o Nowaku, Mannehu i Jimenezie, którzy pozwolą zapomnieć o Angulo. Dziś ten tercet, chociaż nie tylko on, bez problemu […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Samuel Mraz w Zagłębiu Lubin. Jest oferta za Bartosza Białka

Mraz w polskiej piłce to nie jest nazwisko anonimowe. Ale gdyby Zagłębie Lubin ściągnęło teraz Patrika, to bylibyśmy lekko skonfundowani. „Miedziowi” ściągają jednak Samuela Mraza – byłego króla strzelców ligi słowackiej, trzykrotnego reprezentanta Słowacji, ostatnio grającego w Broendby. Na papierze ten ruch wygląda obiecująco – mobilna „dziewiątka” do odbudowania, w umowie wypożyczenia go z Empoli […]
13.08.2020
Kanał Sportowy
13.08.2020

Robert Makłowicz w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 19:00

Wiemy, że wszyscy czekaliście na takiego gościa! Lepszej przystawki przed Ligą Mistrzów niż Robert Makłowicz w Hejt Parku nie można sobie wyobrazić. To musi być wyjątkowy odcinek! Zapraszamy od 19:00 widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM, prowadzi Michał Pol.  Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. 
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Özil najlepiej zarabiającym statystą na świecie?

Angielski Sky analizuje statystykę podań Mesuta Özila. Na bazie wyliczeń wysnuwa wniosek, że to najbardziej kreatywny gracz w historii Premier League. To okolice 2017 roku. Mniej więcej wtedy też Jose Mourinho komplementuje: „Özil nie ma swojej kopii, nawet tej nieudanej”. Wenger dodaje: „Jeśli nie kochasz Özila, nie kochasz piłki nożnej”. Mijają trzy lata. Dziś Özil… […]
13.08.2020
Weszło
13.08.2020

Lata lecą, niewiele się zmienia. Włoska piłka nadal nic nie znaczy w Europie

2020 – ćwierćfinał. 2019 – ćwierćfinał. 2018 – półfinał, ale dość bolesny. 2017 – finał, ale zakończony ostrym laniem. 2016 – 1/8 finału. Tak, Liga Mistrzów dla włoskich klubów to w ostatnich pięciu latach teren, na którym można się mocno sparzyć. Zresztą Liga Europy także, bo dopiero w tym sezonie udało się przełamać barierę ćwierćfinału. […]
13.08.2020