post

Opublikowane 08.10.2018 12:21 przez

Sebastian Warzecha

Kończyła biegi, w których 99% osób odpadało przed metą. Wygrywała z olimpijczykami i zawodowymi sportowcami. Dominowała jak nikt inny. Ale żeby to osiągnąć, musiała pogodzić się z rażeniem prądem, zamarzaniem w lodowatej wodzie, połamanymi kośćmi, zerwanymi mięśniami i wymiotami ze zmęczenia. Wszystko to łączyła (i łączy nadal) z pracą prawniczki w największych amerykańskich firmach – dziś zatrudnia ją Apple. Amelia Boone z pewnością nie jest zwyczajną osobą.

Już jako dziecko nienawidziła przegrywać. Uprawiała wiele sportów – lekką atletykę, softball, piłkę nożną. Jeśli odniosła porażkę, potrafiła przez kolejnych kilka godzin rozpaczać nad tym, że tak się stało. Gdy w szkole dostała czwórkę, rodzice musieli jej przypominać, że nic złego się nie stało, bo to też dobra ocena. Nie było im jednak łatwo – charakterem ich córka całkowicie się od nich różniła.

Zmieniła się w piątej klasie. A raczej zmieniła ją muzyka: śpiewała, grała, słuchała, brała lekcje i występowała w chórze. Uspokajało ją to i koiło jej ducha współzawodnictwa. Tak twierdzi dziś. Kontynuowała to też na uniwersytecie w Waszyngtonie (chciała dostać się na inny, jednak dwukrotnie odrzucono jej kandydaturę, czego do dziś nie potrafi przeboleć). Odstawiła sport, zaliczyła dwa kierunki studiów, po czym poszła na trzeci: prawo. Poradziła sobie i tam, szybko dostała też pracę w jednej z większych firm prawniczych w USA. W 2009 roku wyjechała do Chicago.

I to tam przepadła.

Pierwsze spotkanie

Jeśli napiszemy, że kolega z pracy zaproponował jej start w „biegu z przeszkodami”, pewnie nie potraktujecie tego poważnie. Zacznijmy więc od tego, jak takie przykładowe zawody mogą wyglądać. Bo każde są inne, zmienia się trasa, zasady czy przeszkody. Raz biegnie się 24 godziny, w innym przypadku 12, czasem nawet 72 (Amelia twierdzi, że halucynacje, które się wtedy pojawiają, są naprawdę ciekawe). Zdarza się nawet, że nie wiadomo, gdzie jest meta – o tym, kiedy wyścig się kończy, decyduje organizator. Wiele z nich nie zakłada współzawodnictwa, chodzi jedynie o rzucenie wyzwania samemu sobie i swoim możliwościom. Amelia to zrobiła.

Pokonywała więc jeziora, wzniesienia, kilometry, kable rażące prądem, drut kolczasty, błoto, rowy z wodą, ścianki, schody, pustynie z burzami piaskowymi (serio!), kamienie, rzucała włócznią, przenosiła worki z piaskiem. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jeśli wyobrazicie sobie przeszkodę, która może się znaleźć na trasie takiego biegu, to już ją w swoim życiu pokonała. Niektórzy organizatory dokładają też wysiłek umysłowy – na przykład puzzle. Choć zdarzają się i poważniejsze wyzwania:

Zeszłego lata związano nam nogi opaskami zaciskowymi. Musieliśmy skokami dotrzeć na szczyt góry. Kiedy się tam znaleźliśmy, kazano nam zapamiętać obrazek, wrócić na dół wzniesienia – bez zerwania opasek – i narysować ten sam obrazek.

Brzmi jak nic poważnego? Cóż, w normalnych warunkach pewnie tak. Na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego wiele osób nawet nie próbowałoby sobie z tym wyzwaniem poradzić. Bo wspomniane już halucynacje to nie jedyny problem. Hipotermia, otarcia (nie zakładajcie nigdy stringów pod piankę do pływania, bo nie usiądziecie przez kolejny tydzień, tak twierdzi Amelia), złamania, skręcenia, oparzenia i porażenia elektryczne (tego boi się najbardziej – raz oberwała prądem tak mocno, że niemal zemdlała i zaczęła czołgać się w złą stronę, kompletnie gubiąc orientację).

Właśnie do takiego świata trafiła Amelia Boone w 2011 roku. Wcześniej biegała rekreacyjnie, by utrzymać formę. Typowe przebieżki, jogging. Stanęła nawet na starcie kilku zawodów, zaliczyła półmaraton, szykowała się do pełnych 42 kilometrów i 195 metrów. I właśnie wtedy kolega z pracy zachęcił ją do zapisania się na coś o wdzięcznej nazwie „Tough Mudder”. Zgodziła się wystartować, bo lubiła paczkę znajomych, która się tam wybierała.

Nie zdawałam sobie sprawy, że będą tam drążki, nie przeszłam żadnego siłowego treningu czy treningu górnych części ciała. Myślałam: „to jest naprawdę trudne. Przechodziłam przez takie drabinki, gdy byłam dzieckiem, dlaczego nie jestem w stanie tego teraz zrobić?”. To było wyzwanie, podobało mi się. […] Było nas czterech czy pięciu, zaczęliśmy wspólnie pierwsze podejście. Zamierzaliśmy je przebiec razem, ale zorientowałam się, że jestem szybsza od reszty. Powiedzieli mi „po prostu biegnij”, więc to zrobiłam. To była świetna zabawa. Nigdy nie chciałam biegać po płaskiej drodze, nie podobała mi się taka idea rywalizacji. Biegi z przeszkodami sprawiały mi radość, wszystko było cool. Chciałam więcej.

Zakochanie

„Więcej” oznacza w tym przypadku, że kilka dni po swoim pierwszym starcie Amelia otrzymała maila, który zmienił wszystko. Wyczytała w nim, że zakwalifikowała się do pierwszego w historii „World’s Toughest Mudder”, dwudziestoczterogodzinnego biegu z przeszkodami. Nie zastanawiała się długo i w środku grudnia pojechała do Englishtown w New Jersey, by zmierzyć się z sobą, rywalami, przeszkodami i pogodą (temperatura utrzymywała się na stałym poziomie poniżej zera). Do końca, z 1000 startujących osób, dotrwało 11. Amelia była jedną z dwóch kobiet, którym się to udało.

Nie było łatwo: to w trakcie tego biegu nabawiła się otarć, o których już wspominaliśmy. Walczyła też z hipotermią. Zamarzły jej buty. Pożyczała drugi strój z pianki od dziewczyny jednego z zawodników, z którym trzymała się na trasie. To w dużej mierze dzięki niemu udało jej się zrobić pięć kółek na dziesięciomilowej trasie. Wspomagał ją przez większość dystansu. Odwdzięczyła mu się… zwymiotowaniem na niego. Zresztą, robiła to tamtego dnia kilkanaście razy, więc trafienie w kolegę zaledwie raz to całkiem niezły wynik, prawda?

W tym samym czasie Irene i Dan – jej rodzice – nerwowo odświeżali stronę z wynikami. Nie wiedzieli wszystkiego o takich wyścigach, ale to, co powiedziała im Amelia, wystarczyło, by niepokoili się o córkę. Mieli nadzieję, że zrobiła jedno kółko, a potem położyła się w namiocie, by odpocząć i zrobić drugie nad ranem (organizatorzy dopuszczali taką możliwość). Nic z tych rzeczy – w tym czasie Amelia faktycznie odpoczywała, ale niedługo po tym wstała i poszła przebiec… trzecie okrążenie.  Swoją drogą za całą tę rozrywkę, bez doliczania kosztów sprzętu i wyjazdu, zapłaciła 450 dolarów. Podobnie jak tysiąc innych osób.

Myślicie, że przebiegnięcie czegoś takiego to szaleństwo? Cóż, istnieje spore prawdopodobieństwo, że macie rację. Co powiecie więc o tym, że tuż po skończeniu tego biegu, Boone zaczęła szukać kolejnych takich imprez?

Miłość

Zresztą to, że startowała w tych biegach, to spore niedopowiedzenie. Bo na tym się to wszystko nie kończyło. Amelia wsiąknęła do tego świata – dołączyła do grup na Facebooku, zaczęła dyskutować i wymieniać poglądy na temat diety, przygotowania do startu, sposobów na pokonywanie przeszkód… Dopasowała swój harmonogram dnia tak, by móc trenować – wstawała o czwartej nad ranem, przez dwie godzinki biegała. Potem wracała do mieszkania, brała prysznic, jadła śniadanie i leciała do pracy. Bo z tej nie zrezygnowała ani na chwilę. W siedzibie firmy siedziała codziennie od 7:30 do 18. Wieczorem robiła trening siłowy. O 22 była już w łóżku.

Mam dwie pasje i szczęście, że mogę je łączyć. Nie mam wspaniałego życia towarzyskiego, ale nie przeszkadza mi to. Trzeba zdefiniować swój świat, określić, co jest ważne – wtedy można robić, co tylko się chce. […] Najlepiej myśli i planuje mi się w czasie treningu. Wtedy układam plan dnia. Jest takie powiedzenie, że jeśli chcesz, żeby coś było zrobione, daj to zajętej osobie. Pasuje do mnie.

Do treningów doliczcie tysiące (a byłoby pewnie więcej, gdyby nie pojawili się sponsorzy) dolarów wyrzuconych na sprzęt. Doliczcie dziesiątki kontuzji. Doliczcie potworne zmęczenie. Doliczcie fakt, że nieraz wyglądała, jakby zaatakował ją niedźwiedź – miała potargane włosy, siniaki na całym ciele, obtarcia, poparzenia… W jednym z artykułów  napisano, że „wciąż wyglądała jak piękna lalka, ale taka, która została pogryziona przez labradora”.

Jedni nazwą to obsesją. Drudzy – miłością. W przypadku Amelii i bakcyla, którego złapała, to określenia wymienne.

Z pewnością (nie) pomogło jej to, że szybko odkryła, jak dobra w tym jest. By nie napisać, że wybitna. Stawała na podium w ponad 50(!) biegach z rzędu, większość z nich wygrywała, w większości pokonywała wielu facetów. I to nie anonimowych gości, zdarzało się, że przybiegali za nią medaliści olimpijscy czy znani sportowcy: zawodnicy futbolu amerykańskiego, hokeja i innych dyscyplin. Jej nazwisko stało się rozpoznawalne. Spiker już nigdy go nie wyczytywał normalnie, wykrzykiwał je, by wszyscy wiedzieli, że jest pośród nich AMELIA BOOOOOONE! Ludzie robili sobie z nią zdjęcia, ochrzcili ją „Michaelem Jordanem biegów z przeszkodami”. Stała się fenomenem i dowodem, że każdy jest w stanie sobie poradzić z takimi wyzwaniami.

Dosłownie, bo Boone mimo wszystko pozostała sobą. Jej ulubionym jedzeniem jest… ketchup. Nigdy nie chroniła się też przesadnie przed śmieciowym żarciem. Do dziś uwielbia lody i krówki. Równoważyła to treningiem i startami, w których – choć, jak sama mówi, „nie jest najsilniejsza i nie jest najszybsza” – dominowała. Jej zdaniem te biegi testują to, co od zawsze chciała wystawiać na próbę: siłę woli. Dlatego je pokochała.

O tym, że stała się gwiazdą, zadecydował start w 2013 roku. Spartan World Championship, bieg transmitowany w telewizji, co oznaczało, że pojawili się sponsorzy, duża nagroda (25 tysięcy dolarów) i uwaga publiczności w całym kraju. Na mecie była najlepsza wśród kobiet, piętnaście minut przed kolejną zawodniczką, pół godziny za zwycięzcą. Do tego zaskoczyła wszystkich szczerością, gdy na pytanie, jak jej się to udało, powiedziała, że pomogło jej… śpiewanie. W ten sposób odcinała się od bólu i zmęczenia. No i – nie ukrywajmy tego – z pewnością nie zaszkodziło jej to, że po prostu dobrze wygląda. Dla sponsorów stała się materiałem wymarzonym.

Separacja

Wszystko zaczęło się komplikować po kilku latach startów. Dlaczego? Pamiętajmy, że Amelia pokochała inne biegi. Te, w których była jedną z wielu, gość z mikrofonem nie wykrzykiwał jej nazwiska na starcie i nie musiała martwić się presją wyniku. To ostatnie było dla niej najgorsze – przed zawodami myślała głównie o tym, by zadowolić sponsorów i fanów. Coraz częściej pojawiały się też kontuzje, jedna po drugiej. Lekarze nie potrafili powiedzieć dlaczego tak się dzieje poza tym, że po prostu uprawiała sport obarczony takim ryzykiem.

Czułam się jak oszust. Jeśli obserwowaliście mnie w social media, to nie było to to, co naprawdę działo się w mojej głowie. Bieganie i potrzeba wygrywania, zaczęły pożerać moje życie. Rozpadały się moje związki, odcinałam się od ludzi. […] Gdzieś po drodze, pomiędzy wieloma dniami treningów i startów, zaczęłam wierzyć, że moje ciało zrobi wszystko, jeśli tylko będzie tego chciał mózg.

Pod koniec października 2013 roku zrobiła sobie wolne. Chciała zażyć kilku tygodni odpoczynku, ale zrobiło się z tego kilka miesięcy. Nie trenowała już porankami, co nieustannie ją irytowało, nie była jednak w stanie się do tego zmusić. Nie cieszyła się już tym wszystkim, nie wprawiało jej to – jak wcześniej – w dobry nastrój, a o to od początku jej przecież chodziło. Czuła tylko ciężar oczekiwań. To niesamowite, bo przecież wciąż była amatorką – nigdy nie rzuciła pracy, biegi były jej hobby, nie sposobem na życie.

Gdy wróciła w lutym kolejnego roku, w jednym ze startów dobiegła na drugim miejscu i pogodzenie się z tym faktem zajęło jej kilka dni. A przecież była tą samą osobą, która nie chciała nawet, by mierzono jej czas. Doszła do momentu, w którym po większości biegów – nawet wygranych – płakała pod prysznicem. I bynajmniej nie były to łzy szczęścia.

– Wszystkie te emocje i stres, one po prostu wychodzą […]. Są dni, gdy chciałabym znów biegać dla zabawy, jak to było przed tym, gdy pojawili się pieniądze i sponsorzy. Chciałabym pojechać na zawody dla śmiechu i czystej radości.

W 2014 roku zaczęła się zastanawiać co dalej. Wiedziała, że jej „kariera” nie potrwa wiecznie. Z tej myśli czerpała ulgę, ale równocześnie jej nienawidziła. Chciała stracić mistrzostwo świata, a jednocześnie nie mogła na to pozwolić, nie przywykła do przegrywania. Chciała mieć dzieci, ale musiałaby zrobić sobie długą przerwę od biegania. A tej nie chciała. I nie chodziło tylko o zwycięstwa, mimo wszystko wciąż pamiętała, czemu pokochała takie zawody: „jest tu pewien mikrokosmos, w którym każdy może zapomnieć o całym tym popieprzonym gównie w swoim życiu”.

Z tymi wątpliwościami żyła przez dwa lata. A potem jej ciało wybrało za nią.

W 2016 roku stwierdziła, że chce spróbować czegoś innego – zaczęła biegać ultramaratony. Zwiększyła więc obciążenia treningowe, wydłużyła dystanse, jakie pokonywała każdego dnia i w ten sposób przygotowywała się do zawodów. W biegach z przeszkodami nie zeszła do tej pory z podium (wśród kobiet), chciała przenieść to i na tę dyscyplinę. Kilka razy jej się udało, aż w końcu…

W trakcie długiego biegu w kwietniu 2016 roku, gdy dotarłam do ostrego zejścia, nagle poczułam ból w nodze. Myślałam, że zegnie się w pół. Modliłam się, by chodziło o mięsień. Następnego dnia rano, gdy wyszłam z łóżka, noga się pode mną ugięła, upadłam na podłogę. Biegałam tak dużo, że złamałam kość udową. Jako ktoś, kto stale powtarza sobie „Przygotowania! Wzmocnienie! Balans!”, zaczęłam się tego wstydzić. Denerwowałam się, przeklinałam, powtarzałam, że zrobiłam wszystko dobrze. Potem wpadłam jednak w poczucie winy – myślałam, że powinnam była przygotować się lepiej, obwiniałam się.

Założona półroczna przerwa nie minęła jej na objadaniu się czipsami i oglądaniu seriali. Pozostała przy dokładnie tym samym rytmie dnia, jaki miała przed kontuzją. Chciała wszystkim udowodnić, że wróci szybko i dalej będzie wielką mistrzynią. Trenowała na basenie i siłowni z jedną sprawną nogą. Jako ćwiczenie wykorzystywała też chodzenie o kulach, zdarzyło jej się przemierzyć tak osiem mil.

Nie zdawałam sobie sprawy, że przez intensywny trening, tworzę naprawdę złe nawyki i zakłócam równowagę. Trzy tygodnie po tym, jak odstawiłam kule, uszkodziłam sobie krzyż po jego lewej stronie, czyli tej, która była obciążona w trakcie wszystkich ćwiczeń. Wiedziałam wtedy, że kompletnie to spieprzyłam. Sześć miesięcy zamieniło się w rok.

Tym razem nie było wyjścia: o pomoc poprosiła innych i musiała pogodzić się z tym, że będzie musiała nieco odpuścić. Dla swojego własnego dobra.

Powrót

Odpuściłam, przestałam ćwiczyć, po prostu dałam ciału odpocząć. To było okropne, ale zmusiło mnie do konfrontacji z demonami, od których uciekałam. Gdy w końcu byłam zdrowa i mogłam wrócić do biegania, chciałam zrobić to we właściwym czasie. Myślałam, że mój pierwszy bieg – jedna mila – będzie wspaniały i bezbolesny. Zamiast tego przez cały dystans wariowałam, bo mój krzyż wciąż bolał. Nic nie było tak, jak powinno. To nawet nie wyglądało jak bieg – byłam zbyt wolna.

Gdy już doszła do odpowiedniej formy i śmiało mogła wrócić do rywalizacji, pojawił się nowy problem: głowa. Zjadały ją nerwy, bała się ponowienia kontuzji. Obawiała się, że już nie będzie najlepsza. Nie miała zaufania do własnego ciała i umysłu. Równocześnie była wdzięczna za to, że dalej może biegać i bała się katastrofy, która – jej zdaniem – mogła nastąpić. Mówiąc wprost: bała się bólu, a przecież to właśnie ją nazywano „Queen of Pain”. Mówiła kiedyś, że „ma niesamowicie wysoką tolerancję na ból. Szwy, wizyty u dentysty – nie przejmuje się nimi”. Teraz było inaczej. W pewnym momencie złożyła sobie obietnicę: ma pamiętać o tym, że jest silna.

Wiedziałam, że jedyną rzeczą, która powstrzymuje mnie od ponownych startów, jest moje ego i kilka lęków: czy stracę perfekcyjną, sześcioletnią serię miejsc na podium? Czy ludzie będą mówić, że już nie jestem wspaniałą atletką? Czy jeśli nie będę wygrywać, to dalej będę kochana? Pierwsze dwa faktycznie się zdarzyły.

Amelia Boome wróciła w 2017 roku i zajęła 11 miejsce w swoim pierwszym biegu. O tym wyniku powiedziała, że to „jak do tej pory to mój najgorszy finisz. Ale przekroczyłam linię mety niesamowicie szczęśliwa i cholernie dumna”. Jej pewność siebie podbudował jeszcze maraton (z przeszkodami, raczej nie zobaczycie jej nigdy na starcie „płaskiego” biegu). Mówiła, że już przed rozpoczęciem zrozumiała, że wygrała: pokonała wszelkie trapiące ją wątpliwości, które szeptały jej, by się tam nie pojawić. Później było tylko lepiej, choć… na drugim kółku nie zmieściła się w limicie czasu i nie ukończyła biegu. Dziś twierdzi jednak, że stała się przez to bardziej pewna siebie. Ponownie zaufała swojemu ciału.

Nie obawiam się już porażek. Przez lata wygrywałam bieg za biegiem i zastanawiałam się, czemu nie jestem szczęśliwa. Im więcej wygrywałam, tym mniej spełniona się czułam. Czekałam na moment, w którym zwycięstwa wreszcie mnie „zapełnią”. Nie dostrzegałam, że nigdy tak nie będzie. Umykała mi rzecz, która przyciągnęła mnie do biegów z przeszkodami: wysiłek i dzielenie go z innymi. Teraz wiem, jak to ważne, by o tym pamiętać. Czuję się wspaniale, nigdy nie byłam w lepszym miejscu mojego związku z bieganiem.

Po kontuzji Amelia Boone się zmieniła. Stała się nową, lepsza sobą, nawet jeśli wyniki miała gorsze. Nie odpuściła też ultramaratonów – z powodzeniem w nich startuje, wygrała już kilka. Na dziesięć takich tylko dwa razy wypadła z podium w swojej kategorii. Ale pamięta o tym, co dla niej najważniejsze: że to nie miejsce jest istotne, a radość, którą czerpie ze startu.

SEBASTIAN WARZECHA

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Inne sporty
18.10.2021

Zbliżają się WTA oraz ATP Finals. Jak wygląda sytuacja Polaków?

Hubert Hurkacz dołączył dzisiaj do Igi Świątek, stając się drugim Polakiem w ostatnim czasie, który awansował do pierwszej dziesiątki światowego rankingu. W tym samym czasie polska tenisistka… z niej wypadła. Miejsca w tabelach to jednak jedno, a najbardziej istotna – w przypadku tej dwójki – jest nadchodząca walka o kolejno ATP oraz WTA Finals. Czy […]
18.10.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Amatorzy pobiegną podczas igrzysk w Paryżu. Wystarczy, że pokonają… Eliuda Kipchoge

Jednym z celów organizacyjnych igrzysk olimpijskich w Paryżu jest większa dostępność imprezy dla fanów. Nie chodzi tylko o wybudowanie tymczasowych aren sportowych pośród miejsc będących wizytówką stolicy Francji. Paryż część z tych obiektów chce udostępnić sportowcom-amatorom, którzy w trakcie igrzysk będą mogli skorzystać z wybudowanych boisk czy opracowanych tras. Oczywiście, kiedy akurat nie będą na […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Karolina Naja: Myślę, że moja droga to materiał na dobrą książkę

W swoim dorobku posiada aż cztery medale olimpijskie, wywalczone na trzech kolejnych igrzyskach. Choć żaden z nich nie jest złoty – trzy pokryte są brązem, a jeden jest srebrny – to taka liczba krążków wśród polskich olimpijczyków stawia ją na równi z Adamem Małyszem, Kamilem Stochem czy Robertem Korzeniowskim, a wyżej od Anity Włodarczyk czy […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Kawał siatkówki w Warszawie. Pierwszy wielki hit PlusLigi w tym sezonie nie rozczarował

Jeszcze w połowie drugiej partii wydawało nam się, że to będzie wyjątkowo jednostronny mecz. Dołujący siatkarze Projektu Warszawa uruchomili jednak blok – zdobyli nim kilka punktów, a potem poszli za ciosem, niespodziewanie kradnąc mistrzom Polski seta. Ostatecznie, po tie-breaku, wygrali nawet cały mecz. To co jednak bezstronnych kibiców powinno cieszyć najmocniej: oglądaliśmy naprawdę pasjonującą siatkówkę. […]
16.10.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Inne sporty
14.10.2021

Zabójstwo Agnes Jebet Tirop. „Kenia straciła klejnot”

Miała przed sobą prawdopodobnie jeszcze mnóstwo lat wielkiej kariery. W jej dorobku już znajdował się rekord świata w biegu na 10 kilometrów, dwa medale lekkoatletycznych mistrzostw świata ze stadionu i tytuł mistrzyni w biegach przełajowych. Mogła zdobyć sporo kolejnych wyróżnień, gdyby tylko dostała na to szansę. Niestety, jej życie zostało brutalnie przerwane. Agnes Jebet Tirop […]
14.10.2021
Inne sporty
12.10.2021

Tenis. Świątek przegrała z Ostapenko

To był mecz dwóch triumfatorek wielkoszlemowego French Open. Ostapenko wygrała w 2017 roku, Iga Świątek trzy lata później. W obu przypadkach było to zresztą spore zaskoczenie, wręcz sensacja. Ze sobą grały wcześniej raz, jeszcze przed tytułem Igi z Paryża – w 2019 roku Polka przegrała w Birmingham 0:6, 2:6. Dziś zdobyła więcej gemów. Ale wynik […]
12.10.2021
Inne sporty
12.10.2021

Tysiąc wyścigów w nogach. Michał Gołaś i jego kariera

Zawodową karierę zaczynał w 2007 roku. Początkowo miał pecha – drużyny, do których dołączał, traciły sponsorów, rozpadały się. Z czasem trafił jednak do największych zespołów w peletonie, stając się jednym z najbardziej lubianych i szanowanych pomocników. Bo w pewnym momencie musiał zdecydować – mógł walczyć o triumfy w mniejszych ekipach i na niewielkich wyścigach, albo […]
12.10.2021
Inne sporty
12.10.2021

Tenis. Hurkacz ograł Tiafoe w dwóch setach. Teraz Karacew

Historia rywalizacji Huberta Hurkacza z Francesem Tiafoe sugerowała, że trudno będzie wskazać faworyta do zwycięstwa w ich spotkaniu. W bezpośrednich meczach 2:1 prowadził bowiem Amerykanin. Sęk w tym, że obie wygrane odniósł w 2018 roku, a od tego czasu Hurkacz poczynił wielkie postępy. Dziś w nocy to udowodnił. Mimo przerwania meczu na dwie godziny przez […]
12.10.2021
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
testkonto
testkonto (@testkonto)
3 lat temu

„Już jako dziecko nienawidziła przegrywać.”
Każde dziecko nienawidzi przegrywać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu
Reply to  testkonto

Treść usunięta

Travis
Travis (@travis)
3 lat temu

Masz muchy w nosie robolu z ukrainy hahahahaty szczurze z irokezem w okularkach hahaha gdybyś teraz słyszał mój śmiech hahahaha

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu
Reply to  Travis

Treść usunięta

Travis
Travis (@travis)
3 lat temu

HAHAHAHAHAHAHAHAHA ty chory pojebie rozbawiasz mnie szczurze z irokezem w okularkach dzięki za poranną dawkę humoru

RobRob
RobRob (@robrob)
3 lat temu

Babka pierdolnieta. Tez biore udzial w takich biegach. Niech wroci do spiewania, to moze jej przejdzie :))

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu
Reply to  RobRob

Treść usunięta

RobRob
RobRob (@robrob)
3 lat temu

Chyba nie robi tego zbyt dobrze, skoro sama przyznala, ze biegala tak duzo, az zlamala kosc udowa. Cialo nie wytrzymalo.

Suche Info
19.10.2021

Transfer na linii Lech – Zagłębie?

Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl informuje, że może dojść do transferu na linii Lech – Zagłębie. Do Lubina miałby powędrować Mateusz Skrzypczak. To 21-letni środkowy obrońca, który nie może zbytnio liczyć na grę u Skorży. W tym sezonie wystąpił tylko w Pucharze Polski, w Ekstraklasie nie dostał nawet minuty, gra w rezerwach. W sumie – patrząc […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Lewandowski z ofertą na 140 milionów

Wydawało się, że w kwestii transferu Lewandowskiego panowała podczas ostatniego okienka względna cisza, ale Gianluca di Marzio na evencie promującym jego książkę, podzielił się inną informacją. Polak może nie był o krok od zmiany klubu, natomiast do Bayernu trafiła naprawdę ciekawa oferta. Di Marzio przekazał: – Lewandowski nie odejdzie z Bayernu w najbliższym czasie, bo […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Węgrzyn: – Podolski chyba myślał, że w Ekstraklasie będzie łatwiej

Transfer Lukasa Podolskiego do Górnika Zabrze na razie jest pewnym rozczarowaniem. Jasne, wiedzieliśmy, że mistrz świata ma już swoje lata, ale na pewno liczyliśmy na coś więcej niż do tej pory prezentuje były reprezentant Niemiec. Zdaniem Kazimierza Węgrzyna piłkarz sądził, że wszystko przyjdzie mu w naszej lidze łatwiej. W magazynie „Gol” na antenie TVP Sport […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Reiss: – Legia powinna wykazać się cierpliwością

Coraz więcej osób zastanawia się, czy Czesław Michniewicz dalej powinien być trenerem Legii. Piotr Reiss uważa, że jak najbardziej tak. W rozmowie ze Sport.pl stwierdził:  – Nerwowe ruchy wcale nie skutkują dobrym wynikiem. Uważam, że jeśli zarządzającym Legią wystarczy cierpliwości, to Czesiu Michniewicz wyciągnie zespół w dobrym kierunku. Tą cierpliwością szefowie powinni się wykazać, bo […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Pique: – Złotą Piłkę powinien wygrać Messi albo… Messi

Zdarzają się głosy, a właściwie jest ich sporo, które nie chcą Złotej Piłki dla Messiego, ale Argentyńczyk wciąż ma wielu zwolenników w tym temacie. Jednym z nich jest Gerard Pique, który dobitnie stwierdził, że Leo powinien po raz kolejny sięgnąć po ZP. Jak powiedział: – Jeżeli wybierać ze względu na kryteria plebiscytu, Leo Messi wygra. […]
19.10.2021
Ekstraklasa
18.10.2021

Szok, Radomiak znów pierwszy stracił gola i zremisował

Nieraz narzekamy, że w Ekstraklasie wielu zespołom brakuje powtarzalności, ale Radomiak się z tego wyłamuje. Radomski beniaminek ma powtarzalność i to zarówno w złym aspekcie, jak i dobrym. Dziś przekonała się o tym Jagiellonia.  Jagiellonia – Radomiak: beniaminek podtrzymuje tradycję Zły aspekt polega na tym, że drużyna Dariusza Banasika tradycyjnie musiała stracić gola w pierwszej […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

W środę Benzema ma stanąć przed sądem

W środę Karim Benzema ma stanąć przed francuskim sądem. Chodzi o sprawę szantażowania Matieu Valbueny ujawnieniem jego seks-taśm. Benzema miał być jednym z tych, którzy szantażowali byłego reprezentanta Francji. Pokłosiem tamtej sprawy było m.in. wyrzucenie Benzemy z reprezentacji Francji. O co chodzi? W 2015 roku Valbuena przekazał swój telefon znajomemu, który miał przenieść dane z […]
18.10.2021
Inne sporty
18.10.2021

Zbliżają się WTA oraz ATP Finals. Jak wygląda sytuacja Polaków?

Hubert Hurkacz dołączył dzisiaj do Igi Świątek, stając się drugim Polakiem w ostatnim czasie, który awansował do pierwszej dziesiątki światowego rankingu. W tym samym czasie polska tenisistka… z niej wypadła. Miejsca w tabelach to jednak jedno, a najbardziej istotna – w przypadku tej dwójki – jest nadchodząca walka o kolejno ATP oraz WTA Finals. Czy […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Iniesta: W Barcelonie nie można zrzucać na plecy osiemnastolatków za dużej presji

– Barcelona nie może zrzucać na plecy osiemnastolatków całej odpowiedzialności za grę drużyny. Mogą być w zespole, pomagać mu, ale nie powinni być tymi, którzy ten wózek ciągną – mówi Andres Iniesta na temat Barcelony w rozmowie z ESPN. Iniesta został zapytany o jego refleksje na temat gry Blaugrany. Szeroko omówił wątek zastępowania doświadczonych liderów […]
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

WESZŁOPOLSCY LIVE od 22:30!

Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Szymon Janczyk i Samuel Szczygielski omawiają najważniejsze wydarzenia ostatnich dni na boiskach Ekstraklasy i 1. ligi. Zapraszamy na kolejny odcinek, który startuje o 22:30!
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

Zagłębie ośmieszone i Stal Mielec w górnej ósemce

To już nie są żarty: Stal Mielec w trzech ostatnich spotkaniach zdobyła siedem punktów, a i tak ma prawo czuć niedosyt. Stal Mielec w ostatnich dwóch meczach strzeliła siedem bramek, a spokojnie mogła więcej. Stal Mielec licząc od 13 sierpnia – czyli pomijając trzy pierwsze kolejki – jest piątą drużyną ligi. Stal Mielec ma tyle […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Piąty gol Mariusza Stępińskiego w tym sezonie [WIDEO]

Mariusz Stępiński strzelił piątego gola w tym sezonie cypryjskiej ekstraklasy. Polak zdobył bramkę w starciu z Doxą na 1:1 i brał udział przy zwycięskim trafieniu Arisu Limassol. Gola na 2:1 strzelił nasz stary znajomy z Ekstraklasy – Daniel Sikorski. Stępiński jest ostatnio w dobrej formie. W trzech pierwszych kolejkach gola nie strzelił, ale w ostatnich […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

U młodzieżowego reprezentanta Walii zdiagnozowano raka jąder

Daniel Barden to młodzieżowy reprezentant Walii, wychowanek akademii Arsenalu. U 20-letniego bramkarza lekarze zdiagnozowali raka jąder. – To był szok. Ale na szczęście wykryto tę chorobę bardzo wcześnie – komentuje sam Barden. Barden wychowywał się w akademii Arsenalu, ale trzy lata temu trafił do Norwich. Właśnie z tej drużyny został wypożyczony latem do szkockiego Livingston, […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Kara dla Anglii za burdy podczas finału Euro 2020

Anglia została ukarana przez UEFA za dantejskie sceny, które odbywały się przed i na samym Wembley podczas finału Mistrzostw Europy 2020. Przed i już w trakcie meczu miejscowi kibice urządzili sobie wokół obiektu regularne walki z policją i służbą ochroniarską. UEFA zakończyła dochodzenie w sprawie organizacji tego meczu. I ukarała angielską federację. FA musi zapłacić […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Skandal w Belgii. Piłkarz może stracić słuch po wybuchu petardy

Do dużego skandalu doszło podczas sobotniego meczu Standardu Liege z OH Leuven. Kibice gospodarzy wrzucili na boisko petardy, a jedna z nich wybuchła tuż obok Rafaela Romo, golkipera OHL. Wenezuelczyk stracił słuch i w niedzielę jego stan zdrowia nie uległ poprawie. Do zdarzenia doszło tuż przed przerwą. Jedna z petard wrzucona na boisko wybuchła tuż […]
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

„Trochę im współczuję”. Jak szkoli się na Ukrainie?

Akademia im. Walerija Łobanowskiego w Konczej Zaspie. To tutaj rosną największe piłkarskie talenty na Ukrainie. Dziś ukraińska piłka przeżywa jeden ze swoich najlepszych okresów w historii. W akademii Dynama Kijów szlifują się diamenty i diamenciki, perły i perełki, a za naszą wschodnią granicą wierzą, że hossa będzie trwała. Chociaż: czy aby na pewno? Swoją renomę […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

328 milionów przychodu Ekstraklasy. Teraz misja „prawa telewizyjne”

Ekstraklasa SA podsumowała finansowo sezon 2020/21 i wybrała nową radę nadzorcza na bieżący sezon. Według raportu – w poprzednim sezonie skonsolidowane przychody spółki wyniosły 328 milionów złotych. Teraz przed nową radą nadzorczą kluczowe zadanie – przygotowanie i sprzedaż praw telewizyjnych. Na tak wysokie przychody Ekstraklasy złożyły się w dużej mierze przychody z praw telewizyjnych. To […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

De Bruyne: Lewandowski był najlepszy przez ostatnie dwa lata

– Jeśli miałbym wybierać, to w dwóch ostatnich latach najlepszy na świecie był Robert Lewandowski  – stwierdził Kevin de Bruyne. Belgijski pomocnik docenił dorobek Polaka w dwóch ostatnich sezonach, gdy zapytano go o jego typ na zdobywcę Złotej Piłki. Lewandowski w typowaniach bukmacherów zajmuje drugie miejsce wśród faworytów do zdobycia nagrody dla najlepszego piłkarza świata. […]
18.10.2021