Wyobraźcie sobie, że tego samego dnia, mecz po meczu, ma się odbyć finał Ligi Mistrzów, ostatnia kolejka Ekstraklasy, El Clasico, a do tego jeszcze spotkanie reprezentacji Polski, decydujące o awansie na mistrzostwa świata. Z oczywistych powodów w piłce nożnej coś takiego jest niewykonalne. Ale w sportach walki – jak najbardziej. I to już za niespełna dwa miesiące. 6 października czeka nas dzień, który wstrząśnie światem.

Dzień, który wstrząśnie światem (sportów walki)

To będzie dzień tak wyładowany emocjami w ringu i klatce, że w zasadzie ciężko się zdecydować, od czego zacząć. Prawda jest taka, że można zasiąść przed telewizorem wczesnym wieczorem i nie odklejać się od ekranu do białego rana. Gotowi? No to odpalamy!

6 października, wczesny wieczór, Zakopane

Wracając do porównania, od którego zaczęliśmy, noc zacznie się od ostatniej kolejki Ekstraklasy, czyli od gali grupy KnockOut Promotions. Impreza ma się odbyć w Zakopanem, a w walce wieczoru w ringu zaprezentuje się Krzysztof Włodarczyk. Były dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej to wciąż jedno z najgłośniejszych nazwisk w polskim boksie. Wiele osób już postawiło krzyżyk na karierze „Diablo”, ale to może być błąd. Ten gość wiele razy już udowadniał, że jak mało kto potrafi się podnieść z desek i przejść do błyskawicznego, nokautującego kontrataku.

Wciąż mam wielkie plany i uważam, że nie powiedziałem w ringu ostatniego słowa. Co najważniejsze, wreszcie mam poukładane życie osobiste i mogę się skupić w stu procentach na boksie – mówił Krzysztof Włodarczyk w Weszło FM.

ko 610

O planie zorganizowania gali 6 października w Zakopanem poinformował szef KnockOut Promotions, Andrzej Wasilewski. Jego grupa niedawno podpisała nową umowę telewizyjną i po latach przeniosła się z Polsatu Sport do Telewizji Publicznej. Zbyt wielu szczegółów gali w stolicy polskich Tatr póki co nie ma, ale jedno jest pewne: to będzie znakomita przystawka przed głównymi daniami wieczoru (i nocy) 6 października.

Aha, swój udział w gali zapowiedział także Marcin Najman. „El Testosteron” ma stoczyć rewanż z Rihardsem Bigisem, z którym z powodu kontuzji przegrał na Narodowej Gali Boksu. Jednym słowem: czeka nas trochę poważnego boksu i trochę – jak by to określić? – mniej poważnego.

6 października, późny wieczór, Londyn

Fani MMA datę 6 października od dawna mają wpisaną w kalendarze. Co bardziej niecierpliwi już nerwowo przebierają nogami i obgryzają paznokcie, nie mogąc się doczekać wielkiej gali KSW 45. No dobra, prawdę mówiąc przyzwyczailiśmy się, że prawie każda gala tej federacji jest wielka, ale tym razem będzie jeszcze grubiej. Dość powiedzieć, że impreza odbędzie się na Wembley, a karta walk będzie wyładowana niczym rodzinne kombi w drodze na wakacje w Chorwacji.

Po pierwsze, pas KSW w wadze średniej zwakował Mamed Chalidow. W Londynie dojdzie więc do dwóch walk eliminacyjnych, które wyłonią pretendentów do tytułu. Pierwsza zapowiada się znakomicie, bo zmierzą się w niej Marcin Wójcik i Scott Askham. W drugiej będzie jeszcze lepiej, bo naprzeciwko siebie staną Michał Materla oraz Damian Janikowski. Ten ostatni ma wszystko, co potrzeba, żeby już niedługo rozdawać karty w polskim MMA. Co więcej, najjaśniejszym momentem w jego karierze zapaśniczej był brązowy medal olimpijski. Gdzie? W Londynie, więc dla niego występ na KSW w brytyjskiej stolicy będzie miał szczególne znaczenie.

ksw45

To jeszcze nie koniec. W czasie gali KSW 45 „The Return to Wembley” odbędzie się także pojedynek o pas wagi ciężkiej. Zmierzą się w nim Philipp de Fries oraz Karol Bedorf. Fani freak fightów także znajdą na Wembley coś dla siebie: w klatce zaprezentują się między innymi Popek Monster oraz Akop Szostak. Jednym słowem: będzie się działo. Dla miłośników MMA to zdecydowanie pozycja obowiązkowa.

6 października, noc, Chicago

Znacie to powiedzenie, że ktoś jest jak wino – im starszy, tym lepszy? Problem w tym, że w większości przypadków stare wino wcale nie jest dobre, szybko zamienia się w ocet i jak zostanie za długo w butelce nie będzie się nadawało do niczego, poza wylaniem. Do starzenia nadają się tylko niektóre, naprawdę dobre wina, do tego przechowywane w odpowiednich warunkach. Czemu o tym piszemy? Bo Tomasz Adamek ciągle próbuje udowodnić, że akurat on jest jak dobre wino i mimo poważnego wieku wciąż stać go na boksowanie na światowym poziomie. I – trzeba przyznać – ma w tym sporo racji.

Choć były mistrz świata dwóch kategorii wagowych karierę kończył już więcej niż raz, choć toczył pożegnalne walki i wieszał rękawice na kołku, wciąż ciągnie go na ring. Ostatni raz żegnał się w kwietniu 2016 roku, po porażce z Erikiem Moliną. Potem jednak zmienił zdanie, zmienił też sztab szkoleniowy i wrócił do gry. W ubiegłym roku pokonał Solomona Haumono i Freda Kassiego, w kwietniu wygrał przed czasem z Joeyem Abellem. To doprowadziło go do październikowego starcia z niepokonanym w 22 walkach Jarrellem Millerem. 30-letni Amerykanin w ubiegłym roku wygrał przed czasem (kontuzja ręki) z Mariuszem Wachem.

world

To będzie wielkie wyzwanie dla Tomka Adamka. U kresu swojej kariery zmierzy się z bardzo trudnym, nietypowym rywalem. Jarrell Miller waży ponad 130 kilogramów, ale mimo takiej wagi ten facet się nie męczy, wywiera nieustanną presję. Adamek nie będzie faworytem tej walki. Ale po pierwsze ma niezłą serię zwycięstw, po drugie na pewno będzie mógł liczyć na wsparcie polskich kibiców – mówił w programie „Ciosek na wątrobę” w Weszło FM Janusz Pindera, komentator boksu. – Tomek jest niepoprawnym optymistą i ciągle wierzy, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Po porażce z Moliną zmienił trenera i to mu wyszło na dobre. Teraz mówi: wygram, a potem wielka walka wiosną. Jeśli będzie perfekcyjnie przygotowany, nie będzie skazany na porażkę.

Po pierwsze Tomek musi zacząć szybko i agresywnie. Nie do końca wiem, na jaką pracę nóg stać go dzisiaj. Gdyby to były nogi sprzed pięciu lat, sytuacja byłaby zupełnie inna. Na Millera trzeba bardzo uważać. Ten facet, mimo olbrzymiej masy i średnio sportowego trybu życia, nie traci intensywności, przez całą walkę zadaje mnóstwo ciosów – ocenia Mateusz Borek, promotor Tomasza Adamka. – Doskonale zdajemy sobie sprawę, że czeka nas bardzo trudny pojedynek. Wiemy też, że sędziowie nie będą po naszej stronie. Tomek nie może stać w miejscu i szukać kontrataków. Czeka go bardzo duże wyzwanie. Ale pytanie, z iloma naprawdę dobrymi i świetnie wyszkolonymi technicznie bokserami walczył Miller? Jego może blokować presja, bo to on musi, a Tomek tylko może.

Presja, o której wspomina Borek to choćby fakt, że federacja WBA ogłosiła ten pojedynek oficjalnym eliminatorem. To oznacza, że Tomasz Adamek (i oczywiście Jarrell Miller też) jest jedną walkę od pojedynku o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. „Wygram, a potem wielka walka wiosną” – ależ to by była historia!

Co istotne, za galą w Chicago stoi Eddie Hearn, potężny brytyjski promotor, reprezentujący choćby interesy Anthony’ego Joshuy. Impreza zostanie zorganizowana z rozmachem, na bogato. Kibice zobaczą choćby pojedynek o mistrzostwo świata WBA w wadze super koguciej Daniel Roman kontra Gavin McDonnel oraz starcie o pas IBF wagi półciężkiej Artur Beterbijew kontra Callum Johnson. Hearn liczy oczywiście na wygrane swoich rodaków (McDonnel i Johnson) oraz Millera. Adamek zrobi wszystko, żeby z części tych planów nic nie wyszło.

6 października, świt, Las Vegas

Była przystawka, danie główne, kolejne danie główne. Koniec tej uczty? Nic z tych rzeczy! Na koniec długiej nocy 6 października fani sportów walki dostaną deser, o jakim marzą od dłuższego czasu. W Las Vegas po przeciwnych stronach oktagonu staną największe gwiazdy światowego MMA. Starcie Conora McGregora z Chabibem Nurmagomiedowem przez federację UFC zostało określone największą walką w historii. Widać to choćby po cenach biletów do T-Mobile Arena. Najtańsze wejściówki kosztują po mniej więcej tysiąc złotych, najdroższe – ponad 10 razy więcej. Chociaż właściwszym słowem byłoby „kosztowały”, bo rozeszły się, niczym świeże bułeczki i u koników raczej tańsze nie będą.

Większości kibiców pozostanie więc oglądanie tego starcia w telewizji. I powiemy jedno: choć walka rozpocznie się nad ranem polskiego czasu, choć będziemy już po gali w Zakopanem, KSW w Londynie i walce Tomasza Adamka w Chicago, to dla tego pojedynku zdecydowanie warto zarwać noc.

Oczywiście, moglibyśmy się tu rozpisywać o całej karcie walk, o świetnie zapowiadającym się pojedynku w wadze ciężkiej Aleksander Wołkow kontra Derrick Lewis. Ale nie czarujmy się: wszystko, poza starciem McGregor – Nurmagomiedow to tylko przystawka. Owszem, znakomita, dobrze doprawiona i smakowita, ale jednak – tylko przystawka.

ufc

Za to irlandzko – rosyjskie starcie zapowiada się jak najlepsze danie, takie, które usatysfakcjonuje nawet najbardziej wymagającego krytyka. Znowu wracając do piłkarskiego porównania z początku: to będzie finał Ligi Mistrzów. I to nie taki, w którym jakimś cudem grają (z całym szacunkiem) Borussia Dortmund z AS Monaco, tylko prawdziwy, z udziałem największych firm na świecie. Gdybyśmy napisali, że to będzie jak El Clasico w finale Champions League, to może byśmy przesadzili, ale na pewno niewiele.

Conor McGregor to od lat największa gwiazda światowego MMA. Facet jest charyzmatyczny, charakterystyczny, wyszczekany, niczym wściekły pies. Do tego ubiera się w wypasione garnitury, jest ekstremalnie pewny siebie. Aha, i jest wybitnym wojownikiem. Jest tak popularny, że kiedy postanowił spróbować sił w ringu bokserskim, zorganizowano mu walkę z najlepszym pięściarzem świata, Floydem Mayweatherem Juniorem. I choć sportowo nie miał cienia szans, finansowo zaliczył spektakularne zwycięstwo, zgarniając około stu milionów dolarów. Za debiut!

Długa nieobecność w oktagonie sprawiła jednak, że federacja UFC odebrała mu pas. Nowym mistrzem został właśnie Chabib Nurmagomiedow, niepokonany twardziel z Dagestanu. Też charyzmatyczny, też pyskaty i też niewiarygodnie skuteczny w walce. Dość powiedzieć, że w historii walk w UFC nie przegrał ani jednej rundy. McGregora utrata pasów doprowadziła do szału. W furii z kolegami zaatakował autokar z Rosjaninem i innymi zawodnikami UFC, rzucając w niego, czym popadnie. Tylko dzięki temu, że było go stać na najlepszych adwokatów w USA, nie trafił za to za kraty, a jedynie dostał grzywnę za zakłócanie porządku i może się szykować do hitowej walki.

Myślę, że Chabib wygra. On na pewno zabije McGregora. Widziałem Chabiba w treningu. To niezwykle twardy gość – mówi Fabricio Werdum, były mistrz UFC w wadze ciężkiej. Inny były czempion, Georges St-Pierre także uważa, że to Rosjanin jest faworytem. – Gdybym musiał postawić mój dom, postawiłbym na Chabiba. On nigdy nie przegrał walki, a Conor już przegrywał walki w parterze, czyli tam, gdzie Nurmagomiedow jest najmocniejszy.

Będzie sztywny po 90 sekundach walki – tak z kolei mówi o Rosjaninie James Gallagher, kolega Irlandczyka z klubu SBG w Dublinie. – On będzie się spieszył, żeby spróbować chwycić Conora. Ale nie możesz strzelać niechlujnymi ciosami, starając się zmniejszyć dystans. Przyjmie jeden czysty strzał na szczękę i wyląduje na deskach.

Ilu ekspertów, tyle spojrzeń i przewidywań. Nieważne jednak, na kogo stawiają, w jednym się zgadzają: to jest walka roku, a może nawet dekady w światowym MMA. A takich pojedynków po prostu żaden szanujący się kibic nie ma prawa przegapić.

Podsumowując: odwołajcie imprezy, przełóżcie wesela, anulujcie wyjazdy służbowe, a następnie zakreślcie w kalendarzu sobotę 6 października jaskrawym flamastrem. Kto przegapi taki dzień w sportach walki, może się przerzucić na badmintona i curling…

JAN CIOSEK

Fot. Piotr Kucza/400mm.pl

Suche Info
25.09.2022

Feio: – Mam w głowie Motor Lublin w Ekstraklasie

Goncalo Feio, który w wieku trzydziestu dwóch lat zaczyna samodzielną pracę trenerską, zadebiutował w roli trenera Motoru Lublin, który pokonał Hutnik Nową Hutę w wymiarze 3:1.  – W tamtym sezonie dostałem ofertę od ekstraklasowego klubu. Rozgrywki wchodziły jednak w decydującą fazę, nie wyobrażałem sobie, że w takim momencie opuszczę Raków. Niedawno były rozmowy z klubem z Ekstraklasy i dwoma z pierwszej ligi. Konkretna była zwłaszcza oferta z zaplecza Ekstraklasy. Ostatecznie wybrałem […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

„Jeśli kogoś peszy gestykulacja Lewego, nie jest gotowy do gry na tym poziomie”

Robert Lewandowski dużo gestykulował i krzywił się na bierność reprezentacyjnych kolegów podczas sromotnie przegranego meczu z Holandią w Lidze Narodów. Po wszystkim wybuchła dyskusja, czy przypadkiem zachowanie kapitana kadry nie ma złego wpływu na mniej doświadczonych piłkarzy z jego drużyny.  – On nie chce nikogo dyskredytować tylko zachęcić do większego zaangażowania. Machaniem rękoma, czy też krzykiem daje kolegom wskazówki, żeby szli do przodu i odważniej zaatakowali. Trudno mu się dziwić, przecież jako najlepszy piłkarz, […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Boniek: – Denerwuje mnie, że w tym kraju wszystko zależy od jednego człowieka

Zbigniew Boniek lubi prowokować, lubi dyskutować, lubi polemikę, jak mawia klasyk. W wywiadzie dla Kwartalnika Sportowego opowiedział trochę o swojej naturze i denerwującej go rzeczywistości.  – Lubię podpuszczać, ale próg bólu u nas jest bardzo niski. Wylew chamstwa i hejtu jest niesamowity. Poza tym bardzo się zradykalizowaliśmy, podzieliliśmy. Kiedyś były kabarety, każdy się śmiał. Dziś jak pan się śmieje, może trafić do prokuratury. […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Southgate broni swojego stanowiska

Reprezentację Anglii trawi kryzys. Drużyna Garetha Southgate’a nie wygrała od pięciu spotkań i nie strzeliła gola z gry od ponad czterystu pięćdziesięciu minut. Coraz częściej spekuluje się, że poleci głowa selekcjonera.  Synowie Albionu właśnie przegrali z Włochami w Lidze Narodów, w której spadli z dywizji A do dywizji B. – Znamy swój poziom, swoje umiejętności. Wiemy, co poprawić, wielki turniej nas nie zaskoczy. Myślę, że jestem właściwą osobą do poprowadzenia reprezentacji Anglii na mundialu. Tak będzie […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Milik z golem czy memem? TYPUJEMY MECZ WALIA – POLSKA!

25.09.2022
Inne sporty
25.09.2022

Kipchoge poprawił swój rekord świata w maratonie!

W 2018 roku w Berlinie Eliud Kipchoge pobił maratoński rekord świata aż o minutę i 18 sekund. Eksperci mówili wówczas, że mamy do czynienia z największym biegaczem w historii na tym dystansie. Jakiś czas potem wielu z nich zwątpiło w Kenijczyka, tłumacząc przed igrzyskami w Tokio, że jego czas już się chyba skończył. GOAT pokazał im jednak, że nie mieli racji. Sięgnął pewnie po olimpijskie złoto, a ponad rok później znowu zadziwił wszystkich poprawiając swój […]
25.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Hurkacz nie obroni tytułu w Metz

Hubert Hurkacz mógł wykorzystać to, że większość czołowych tenisistów globu zameldowało się na Pucharze Lavera. I wygrać słabiej obsadzony turniej w Metz, który zresztą zgarnął już w zeszłym roku. Ale niestety Polak – mimo przekonującej gry w poprzednich rundach – został zatrzymany na etapie półfinałów przez Lorenzo Sonego. Tym samym maleją szanse naszego tenisisty na udział w ATP Finals. Niezwykle cicho było w ostatnich tygodniach wokół Huberta Hurkacza. […]
24.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Najlepsi lekkoatleci 2022 roku. Kto błyszczał najjaśniej?

Końcówka września przyniesie jeszcze parę niszowych imprez, ale i tak nie ma wątpliwości – wielkie lekkoatletyczne emocje dobiegły praktycznie końca. To zatem dobra pora na podsumowania i prześledzenie, kto w tym roku robił szczególne wrażenie. Przed wami nasz ranking najlepszych lekkoatletów sezonu 2022. Kogo zabrakło? Paru znakomitych zawodników niestety nie załapało się do tego zestawienia. Paweł Fajdek sięgnął w lipcu po piąty tytuł mistrza świata w rzucie młotem. Ale niestety – […]
24.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Tak odchodzi legenda. Roger Federer oficjalnie zakończył karierę

W tym spotkaniu rezultat nie miał żadnego znaczenia. Liczył się tylko on, po raz ostatni występujący oficjalnie na korcie. Zdrowie nie pozwalało mu już wystąpić w meczu gry pojedynczej, zatem do pary debla wybrał największego rywala z czasów swojej kariery – Rafę Nadala. Roger Federer dziś oficjalnie zakończył tenisową karierę. Po 24 latach gry Szwajcar, dwudziestokrotny mistrz wielkoszlemowy, powiedział pas. I chociaż to wyświechtane stwierdzenie, to w przypadku Federera trudno […]
24.09.2022
Siatkówka
23.09.2022

Siatkarki przeszły próbę charakteru. Polska – Chorwacja 3:1

Zaczęło się spokojnie – Polki w pierwszym secie rozprawiły się z Chorwatkami, nie dając rywalkom dojść do głosu. Później poznaliśmy urok kobiecej siatkówki. Okej, w tym sporcie – również w jego męskiej odmianie – set setowi potrafi być nierówny. Ale kiedy rywalki z Bałkanów wygrały drugą partię, a w trzeciej prowadziły już 16:8(!), mogło się wydawać, że jest po zawodach, a Biało-Czerwone rozpoczną mistrzostwa świata od porażki. Ale nasze siatkarki […]
23.09.2022
Inne sporty
23.09.2022

Hurkacz pewnie awansował do półfinału Moselle Open

Tak powinien wyglądać mecz faworyta z outsiderem – zawodnikiem solidnym, ale jednak takim, który na papierze jest skazany na porażkę. Rzecz w tym, że Hubert Hurkacz często w podobnych przypadkach zawodził. Rozpraszał się. Do tego stopnia, że sam przysparzał sobie niepotrzebnych kłopotów, lub nawet przegrywał mecze, których przegrać nie miał prawa. Na szczęście dziś w ćwierćfinale Moselle Open nic takiego nie miało miejsca. Faworyt z Polski pewnie pokonał Arthura Rinderknecha 6:3, 6:2 […]
23.09.2022
Liczba komentarzy: 16
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
KoStUcHy
KoStUcHy(@eusebio)
4 lat temu

„Co bardziej niecierpliwi już nerwowo przebierają nogami i obgryzają paznokcie, nie mogąc się doczekać wielkiej gali KSW 45. No dobra, prawdę mówiąc przyzwyczailiśmy się, że prawie każda gala tej federacji jest wielka, ale tym razem będzie jeszcze grubiej.” – polecam zmienić lekarza… kto z tych cyrkowców z KSW osiągnął cokolwiek w UFC? A nic… to rzeczywiście poziom jest wysoki a gala wielka, tylko że nikt jej nie kojarzy i nikt się w niej nie wypromował. W niej jest tyle MMA, co piłki w meczach naszej ekstraklasy, z tą różnicą żę ktoś z ekstraklasy czasem znajdzie przytułek w jakimś rozsądnym klubie z zagranicy.

januszami
januszami(@januszami)
4 lat temu
Reply to  KoStUcHy

Jebnij sie gosciu w czolo i nie komentuj nic o sportach walki. Nie masz pojecia ani o KSW ani o UFC. Cyrkowcem moze byc popek dla takich debili jak ty, ktorzy kojarza KSW tylko z freakfightow. Nikt nic nie osiagnal? JJ byla mistrzyni UFC, Kowalkiewicz i Blachowicz ktorzy sa juz w czolowce w swoich dywizjach. Malo tego najlepsi zawodnicy z KSW ktorzy maja wysoki poziom mogli by bez problemu radzic sobie gdzie indziej ale nie maja potrzeby zmieniac pracodawcy. Piszac te glupoty o promowaniu i znajdowaniu przytulkow potwierdzasz tylko ze nie masz absolutnie zadnego pojecia o absolutnie niczym. Gowno wiesz w dupie byles.

Świroos
Świroos(@swiroos)
4 lat temu
Reply to  januszami

Sam nie jesteś lepszy, JJ nigdy nie walczyła w KSW mądralo za 5 groszy.

Piotr R.
Piotr R.(@m-nowak)
4 lat temu
Reply to  januszami

JJ nie była w KSW.
Nasze dziewczyny trzymają wysoki poziom a panowie krótko mówiąc szału nie ma.
Pan Błachowicz ma rekord w UFC 5-4 i jak na status jaki miał w federacji KSW to idzie mu mocno średnio w stanach.

Kaeweq2
Kaeweq2(@kaeweq2)
4 lat temu
Reply to  januszami

hmm.. Co ma wspólnego JJ z KSW? Nie walczyła w KSW. Błachowicz ociera się o czołówkę ale jeszcze na stałe w niej nie jest co pokazała walka z Gustafssonem. I nie wyzywaj ludzi tylko merytorycznie się wypowiedz. A co do tych zawodników to z KSW to wymień mi którzy to by coś zdziałali w UFC ? Bo jakoś ani UFC ani Bellator nie zabiega o zawodników z „wielkiej” organizacji ksw. Jedynym był chyba Materla i tyle.

momo00
momo00(@momo00)
4 lat temu
Reply to  januszami

Widzę że nie wiesz o czym piszesz więc wytłumaczę jak dziecku.
Nie porównuj UFC do KSW, bo to jak porównanie Premier League do Polskiej Ekstraklasy.
Idziemy dalej, podajesz przykład Błachowicza a to błąd, bo jego marzeniem było UFC i temu marzeniu poświęcił wiele, stąd wysoka pozycja w UFC. Kowalkiewicz walczy w dywizji gdzie jest trochę łatwiej więc to też żaden argument o wysokim poziomie KSW. Z KSW z topem MOŻE szanse miałby Mamed i to jest koniec, Borys został zweryfikowany a do tego po zejściu z bomby straciłby wszystko co ma, to samo Gamrot, Materla także nic by nie zdziałał. Bo z kim oni walczyli takim że już robisz z nich nie wiadomo jakich kozaków co to w UFC mieliby wielkie szanse?
Oni zdają sobie sprawę z tego jaka jest różnica między nimi (Borys i Gamrot) wiedzą że bez bomby już nie będzie tak różowo a wtedy powrót na tarczy i mit najlepszych w europie w swoich wagach zniknie.
Pamiętaj w KSW walczą ci którzy byli za słabi na UFC i których nie chciał w danym momencie Bellator a to mówi wszystko o poziomie tych gości na podstawie których właściciele wmawiają jak to ich zawodnicy są zajebiści. Co jakiś czas UFC zwalnia niezłych zawodników i jakoś KSW nie rzuca się na nich, dlaczego? Ano dlatego bo za drodzy i niebezpieczni, doszłoby do weryfikacji gwiazd i wtedy jest problem bo budować gwiazdę trzeba na nowo a to trwa, zanim gwiazda zostanie odbudowana to przynajmniej dwa lata muszą minąć czyli 3-4 walki tak aby przeciętny widz KSW zapomniał o poprzedniej porażce i pamiętał tylko bieżące wygrane umacniające mit o wielkości gwiazd KSW, a Janusze to łykają, widać jesteś jednym z nich skoro łyknąłeś bajkę o potędze gwiazd KSW…

januszami
januszami(@januszami)
4 lat temu
Reply to  momo00

Z Joanna sie rozpedzilem i macie racje co do poziomu UFC ale czy ktos poradzilby sobie tam czy nie, mozna sie sprzeczac dopoki nie odejdzie i nie sprawdzi swoich umiejetnosci z najlepszymi. Nie napisalem ze taki Bedorf, Narkun lub Gamrot zostaliby mistrzami w UFC, ale uwazam ze ich poziom nie jest zly, a gosciu ktory napisal ze to cyrk po prostu krytykuje bo nie cieszy go ten sport. To ze KSW jest duzo mlodsza federacja od UFC, wykorzystuje znane osoby do reklamy i ma ograniczone mozliwosci do sprowadzania najlepszych zawodnikow na swiecie nie znaczy ze jest to parodia tego sportu i nie warto placic zeby to ogladac. Polacy sa dobrzy w MMA, oglada sie to dobrze i kazda gala ma ciekawe walki. Nie lykam niczego a po prostu ciesze sie gala KSW tak samo jak UFC albo i bardziej bo daje mi to wiecej emocji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Coffey88
Coffey88(@coffey88)
4 lat temu

Ktoś o IQ powyżej 80 w ogóle ogląda ten sport dla podludzi?

Piotr R.
Piotr R.(@m-nowak)
4 lat temu
Reply to  Coffey88

noooooooooooooooooooo

HATEspeech
HATEspeech(@hatespeech)
4 lat temu
Reply to  Coffey88

nieeee….tylko do 79…. powyzej 80 to tylko brydz sportowy i warcaby

Kaeweq2
Kaeweq2(@kaeweq2)
4 lat temu

„McGregora utrata pasów doprowadziła do szału. W furii z kolegami zaatakował autokar z Rosjaninem i innymi zawodnikami UFC, rzucając w niego, czym popadnie.”- kolejny raz brednie piszecie. Panie Ciosek nie chodziło o utratę pasa, a o to co Khabib zrobił dla Lobova.

MaciekGKS
MaciekGKS(@maciekgks)
4 lat temu

Skoro na gali ma wziac udzial el Cholesterol to w zasadzie z gory mozna uznac ten caly event za niewarty uwagi. Nikt powazny nie zatrudnialby clowna do wydarzenia sportowego.

Yasiu
Yasiu(@yasiu)
4 lat temu

Hahahahahahahahahaha!

GooDOMaDOM
GooDOMaDOM(@goodomadom)
4 lat temu

Dokładnie, walka Mcgregora z Floydem to była jedna wielka parodia i jak mam zarywać noc, żeby oglądać Diablo i Adamka to już wolę iść na balety, wesele, randkę, oglądać MLS, NFL czy NBA! PZDR!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta