post Avatar

Opublikowane 12.08.2018 16:53 przez

Rafal Bienkowski

Wyprawa na Rysy, paintball, ciastka rozdawane na treningach najlepszym zawodnikom w poszczególnych elementach – gdyby na mistrzostwach świata rozdawano medale za trenerską fantazję, Polacy mieliby już taki zaklepany. Polot potrzebny będzie jednak na parkiecie, a tam i problemów, i nieco dziwacznych decyzji personalnych nie brakuje. Tymczasem do pierwszego meczu Polaków z Kubą na mundialu pozostał równo miesiąc.

Na co stać wybrańców Vitala Heynena? Jak obecna drużyna wygląda na papierze obok złotej reprezentacji sprzed czterech lat? Jaka jest szansa, że biało-czerwoni nie będą znowu czerwoni ze wstydu, jak podczas ubiegłorocznych mistrzostw Europy? 

Ledwo się ruszamy”, „zaskoczyła nas intensywność”, „na razie chcemy tylko przeżyć” – to nie są wypowiedzi umęczonych uczestników programu „Azja Express”, tylko słowa polskich siatkarzy z zakończonego niedawno zgrupowania w Zakopanem. Ale nic dziwnego, nie pojechali tam przecież robić sobie zdjęć z misiem na Krupówkach, tylko budować siłę i wytrzymałość na mistrzostwa świata we Włoszech i Bułgarii. Służyć miały temu czasami nawet 3,5-godzinne treningi, przerzucanie ton żelastwa na siłowni i wyprawy w góry.

Teraz reprezentacja jest już na wysokościach znacznie bliżej poziomu morza, konkretnie w Spale. Kolejne etapy przygotowań do mistrzostw stanowią sparingi z Kamerunem i Belgią oraz przede wszystkim Memoriał Huberta Wagnera w Krakowie, gdzie naszych sprawdzą Rosjanie, Francuzi i Kanadyjczycy. To właśnie tam Belg w końcu musi pokazać swoją galową szóstkę, bo podczas Ligi Narodów, tak jak zapowiedział, urządził sobie wyjątkowo szeroki casting – w każdym z pięciu turniejów wystawiał inny skład. W pewnym momencie nawet żartował, że już sam nie wie kto wyjdzie na kolejny mecz. Poligon doświadczalny wypadł jednak zaskakująco dobrze, bo reprezentacja wygrała aż 10 z 15 meczów i zameldowała się w turnieju Final Six. Niby najważniejsza była budowa i raczej nie oczekiwano tego awansu, ale kiedy później we Francji drużyna ugrała tylko jednego seta, zaczęło się tradycyjne grillowanie.

W LN od początku miał być poligon doświadczalny, ale gdy awansowaliśmy do turnieju finałowego, to wręcz oczekiwano od nas zwycięstwa. Trzeba się jednak zdecydować: albo rybka, albo akwarium – odpowiadał w swoim stylu kapitan Michał Kubiak.

Faza grupowa Ligi Narodów pokazała, że trener ma z czego wybierać, ale w całym tym żonglowaniu trudno było mówić, jakie DNA będzie miała ta drużyna. – Dla mnie występy w LN nie były sprawdzianem, na którym można byłoby oprzeć ocenę jakości drużyny. Z trenerskiego punktu widzenia ja naprawdę nie wiem, jaka jest dziś wartość tej reprezentacji. Mam jednak nadzieję, że kadra zostanie dobrze przygotowana – mówi Weszło Waldemar Wspaniały, który prowadził reprezentację w latach 2001-2003.

03.06.2018 LODZ SIATKOWKA MEZCZYZN SIATKARSKA LIGA NARODOW MEZCZYZN 2018 FIVB VOLLEYBALL NATIONS LEAGUE 2018 MECZ POLSKA - NIEMCY ( Poland - Germany ) N/Z VITAL HEYNEN - I TRENER ( HEAD COACH ) SYLWETKA RADOSC EMOCJE FOT MACIEJ GOCLON / FOTONEWS / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Pierwsze odpowiedzi, czy tak się stanie, da właśnie krakowski memoriał, który będzie próbą generalną przed wylotem na mistrzostwa. Pierwszy mecz mistrzostw świata Polacy rozegrają 12 września w Warnie z Kubą. Ich kolejnymi rywalami będą Portoryko, Finlandia, Iran i Bułgaria.

Życie po Wlazłym, Zagumnym, Winiarskim

Do Bułgarii lecimy bronić tytułu, ale powtórka będzie prawie tak trudną sztuką do wykonania, jak ewentualny zjazd Andrzeja Bargiela tyłem na nartach z K2. Przesadzamy? Chociaż mamy dziś w składzie jeszcze pięciu mistrzów z 2014 r., to jednak z żelaznej pierwszej szóstki zostali jedynie libero Paweł Zatorski i środowy Piotr Nowakowski. To raz, dwa, od tytułu na polskiej ziemi reprezentacja doskoczyła jedynie raz do podium – w 2015 r. była trzecia na Pucharze Świata w Japonii. Reszta to mniej lub bardziej dotkliwe oklepy, z czego najbardziej bolały przegrane igrzyska w Rio oraz kompromitacja podczas Euro w Polsce, gdzie daliśmy się zdeptać nawet Słowenii (nie pierwszy zresztą raz) i skończyło się na dziesiątym miejscu. Vital Heynen obejmował więc drużynę rozbitą. Ambicje w siatkarskim narodzie wciąż są wielkie, tylko poziom z którego startujemy nie do końca nas do tego upoważnia. Zresztą widać to też po składach:

2014 r. atakujący – Mariusz Wlazły, Dawid Konarski; rozgrywający – Paweł Zagumny, Fabian Drzyzga; przyjmujący – Michał Winiarski, Mateusz Mika, Michał Kubiak, Rafał Buszek; środkowi – Marcin Możdżonek, Karol Kłos, Piotr Nowakowski, Andrzej Wrona; libero – Paweł Zatorski, Krzysztof Ignaczak.

2018 r. atakujący – Bartosz Kurek, Dawid Konarski, Damian Schulz; rozgrywający – Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz; przyjmujący – Michał Kubiak, Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka, Bartosz Kwolek, Tomasz Fornal (rezerwowy na wypadek kontuzji, raczej wypadnie więc z „15”); środkowi – Piotr Nowakowski, Mateusz Bieniek, Jakub Kochanowski; libero – Paweł Zatorski, Damian Wojtaszek.

Gdyby porównać siłę poszczególnych formacji, na papierze jakości nie straciliśmy na pewno na pozycji libero, gdzie Zatorski to bezsprzecznie jeden z najlepszych fachowców na świecie (Ignaczak rozegrał w 2014 r. tylko jeden mecz) oraz na środku, gdzie składu może zazdrościć nam wiele reprezentacji.

Na środku mamy zawodników z wielkim potencjałem. To nieco specyficzna pozycja, gdzie potrzeba dużo doświadczenia, przeglądu sytuacji oraz rąk, do których piłka się klei – mówi Sebastian Świderski, były reprezentacyjny przyjmujący, a obecnie prezes ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. – Popatrzmy na Kochanowskiego. Nie jest to chłopak, który ma nie wiadomo jakie parametry, ale potrafi być najlepszym blokującym ligi. Moim zdaniem jest kompletnym środkowym, bo ma i mocną zagrywkę, i dobry atak, i skuteczny blok. Z kolei Mateusz Bieniek ma bardzo dobrą zagrywkę, fenomenalny atak, ale jest już słabszy w bloku. Trenerzy ciągle go piłują w tym elemencie, ale właśnie albo to się ma, albo nie. Ale o takim Danielu Plińskim też mówili, że ani on nie skacze, ani on nie jest dynamiczny, a jednak był czujny pod siatką i zawsze potrafił dobrze ułożyć ręce, czytał rozgrywającego rywali.

Środek wygląda więc nieźle, chociaż i ta pozycja ma problemy, ale o tym później.

Na pozostałych pozycjach straciliśmy. Przyjęcie? W 2014 r. mieliśmy trzech doświadczonych graczy plus jednego młodego wilka Mikę, a teraz jest odwrotnie: 30-letni Michał Kubiak, a wokół niego utalentowani, ale wciąż niezweryfikowani w międzynarodowym graniu Szalpuk, Śliwka i Kwolek. Atak? Mariusza Wlazłego w zdobywaniu punktów zastąpi prawdopodobnie Bartosz Kurek, ale po pierwsze „Kuraś” ma za sobą stracony sezon w Turcji, a po drugie znowu został rzucony z przyjęcia na atak, który nie jest jego nominalną pozycją. Pozostaje mieć nadzieję, że świeżo upieczony gracz Stoczni Szczecin będzie przynajmniej w takiej dyspozycji jak w turnieju Final Six Ligi Narodów, gdzie potrafił nastukać Rosjanom 23 pkt. No i rozegranie. Cztery lata temu Stephane Antiga mocno rotował między Zagumnym i Drzyzgą (wyszedł w podstawie na finał), ale gigantyczne doświadczenie tego pierwszego było bezcenne. Z całym szacunkiem dla Drzyzgi i Łomacza, ale „Guma” był jednak na tej pozycji jednostką absolutnie wybitną.

Ekipa mistrzów świata miała też tak naprawdę aż trzech liderów: Wlazłego, Winiarskiego i Zagumnego. W obecnej drużynie na takiego wskazywany jest Michał Kubiak. Przyjmujący był jednym z najbardziej obwinianych graczy za blamaż podczas Euro w Polsce, ale w fazie interkontynentalnej Ligi Narodów udowodnił, że wciąż potrafi wziąć odpowiedzialność na siebie. Ale kto oprócz niego?

Cztery lata temu mieliśmy tych trzech liderów, a do tego było jeszcze sporo zmian, które dużo wnosiły. To ważne, bo to długi turniej, którego jedną szóstką nie da się zagrać. Dlatego w kontekście dzisiejszej kadry trzeba mówić o drużynie. Liderem powinien być cały zespół, nie szukajmy na siłę jednego, dwóch graczy, którzy mogliby pełnić tę rolę. Dla mnie najważniejsze pytane jest inne: czy ci nowi, często młodzi, są w stanie zastąpić naszych najlepszych zawodników ostatniej dekady? Czy są w stanie dorównać sportowo tym wybitnym graczom? – zastanawia się Waldemar Wspaniały.

Zaskakujące było jednak to, że belgijski trener już dwa miesiąc przed mistrzostwami skompletował czternastkę, która wsiądzie do samolotu. Heynenowi oberwało się nieco za tak szybkie zamknięcie selekcji i zmniejszenie konkurencji między siatkarzami, ale tłumaczył się tym, że jeśli ma zbudować świetnie rozumiejącą się drużynę, to nie chce wycinać z niej głów.

Czwórka do brydża na środku nie jest potrzebna?

Ta drużyna ma swoje problemy. Przed zgrupowaniem w Zakopanem każdy zawodnik otrzymał indywidualną analizę występów w Lidze Narodów i cyferki pokazały, że najbardziej kulała zagrywka oraz przyjęcie. Dlatego te elementy są teraz katowane na treningach najmocniej.

Dobre przyjęcie zagrywki w dzisiejszej siatkówce jest kluczowe. No chyba że ma się zawodników pokroju Leona, Michajłowa czy Leala, którzy potrafią atakować z wysokiej piłki tak samo jak z dokładnie rozegranej – wtedy idealne przyjęcie nie ma aż tak wielkiego znaczenia. My na nasze nieszczęście takiego potencjału jednak nie mamy i musimy jakoś sobie radzić. Jedno jest pewne, nasi przyjmujący będą obserwowani przez rywali i pierwszą bronią przeciwko nam będzie mocna zagrywka. Bo każdy wie, że przy niedokładnym przyjęciu nie mamy ogromnej siły rażenia w ataku – przypomina Świderski.

27.05.2018 KRAKOW TAURON ARENA UL. LEMA 7 ( POLAND ) SIATKOWKA MEZCZYZN ( MEN'S VOLLEYBALL ) SIATKARSKA LIGA NARODOW ( VOLLEYBALL NATIONS LEAGUE VNL) MECZ POLSKA - KANADA ( GAME POLAND - CANADA ) NZ PIOTR NOWAKOWSKI FABIAN DRZYZGA PAWEL ZATORSKI FOTO MICHAL STANCZYK / CYFRASPORT / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Najbardziej kontrowersyjnym ruchem Vitala Heynena było jednak powołanie na mundial tylko trzech środkowych, dzięki czemu w składzie znalazło się miejsce dla trzeciego atakującego. To bardzo rzadki układ, bo na najważniejsze turnieje zwykle zabiera się dwóch bombardierów i cztery „wieże”.

Belg uznał jednak, że bardziej potrzebna jest mu kolejna maszynka do zdobywania punktów niż kolejna para rąk w bloku. Układ z zaledwie trójką środkowych obarczony jest jednak dużym ryzykiem, bo kontuzja (tfu!) jednego zawodnika będzie już ogromnym problemem. Gdyby do urazu doszło podczas przygotowań, Belg mógłby zastąpić pechowca kimś z dwójki Karol Kłos – Łukasz Wiśniewski, bo obaj znaleźli się w szerokim, 22-osobowym składzie na mistrzostwa. Gdyby jednak do pożaru doszło już podczas turnieju, Heynen – o czym mówił w „Przeglądzie Sportowym” – poważnie rozważa przesunięcie na środek Bartosza Kurka.

Sebastian Świderski dość ostro ocenia ten szalony plan. – Nie chcę oceniać trenera, bo nie wiem jakie były jego rozmowy z innymi zawodnikami, ale staramy się łatać dziury mając innych graczy na tej pozycji. Jak może poczuć się taki czwarty czy piąty środkowy reprezentacji, kiedy mówi się, że tym czwartym może być Kurek, który jest atakującym, a wcześniej był jeszcze przyjmującym? – uważa „Świder” i dodaje: – Trener Rosjan Władimir Alekno zaryzykował na igrzyskach w Londynie przesuwając Muserskiego ze środka na atak i dziś wszyscy mówią, że jest fenomenem. Czy to był czuj, czy to było wytrenowane, tego nie wiemy. Tylko że tamten ruch został wykonany w trakcie finału, jednego meczu, a u nas podobne ustalenia zapadają podczas przygotowań, gdzie jest czas na zgrywanie zespołu. Trójka środkowych trenowała w Zakopanem, a czwarty, który mógłby być ewentualnie w rezerwie, jest na wakacjach albo już zaczyna przygotowania w klubie. Ale z drugiej strony to trener bierze pełną odpowiedzialność za takie decyzje. Miejmy nadzieję, że nie będzie kontuzji.

Znowu im gorzej, tym lepiej?

Wszystko to sprawia, że w oczekiwaniu na włosko-bułgarskie mistrzostwa lepiej przykładać sobie lód do głowy. Na korytarzach Polskiego Związku Piłki Siatkowej też powtarza się, że planem minimum jest miejsce w szóstce. Faworytem wydaje się być Rosja, która przed rokiem w imponującym stylu wygrała mistrzostwo Europy, a kilka tygodni temu zdobyła złoto premierowej edycji Ligi Narodów. Dalej mamy grupę pościgową z Brazylią, Stanami Zjednoczonymi, Francją, Włochami, Serbami i mimo wszystko Polakami. Gdyby tytuł zdobył ktoś spoza tego zestawu, mielibyśmy sensację.

Waldemar Wspaniały: – Miejsce w szóstce? Ambicje w Polsce są chyba jednak większe. Tak naprawdę z tej siódemki zespołów każdy może zdobyć mistrza i każdy może zająć siódme miejsce.

Wygląda jednak na to, że dla tej mieszanki doświadczenia z młodością każdy medal będzie dużym sukcesem. Szukając pozytywów warto też przypomnieć, że polscy siatkarze w ostatnich latach największe sukcesy odnosili wtedy, gdy tak naprawdę byli skreślani. Kiedy w 2009 r. drużyna Daniela Castellaniego zdobyła mistrzostwo Europy w Turcji, leciała tam pokiereszowana kontuzjami i bez graczy pokroju Wlazłego, Winiarskiego czy cytowanego wyżej Świderskiego. A zanim w 2014 r. udało się zdobyć drugi w historii tytuł mistrzów świata, też mało kto wierzył w trenera Stephana Antigę. Przecież Francuz w momencie ogłoszenia nominacji biegał jeszcze w krótkich spodenkach po parkiecie w Bełchatowie. To też było istne szaleństwo.

RAFAŁ BIEŃKOWSKI

Fot. newspix.pl

Opublikowane 12.08.2018 16:53 przez

Rafal Bienkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kaszanka
Kaszanka

Dopóty w kadrze Family Company Drzyzgów, oraz Pan Kurek, Kubiak, będzie cinżyko, nawet z takim trenerem jak Heynen. Chociaż mam nadzieję, że się mylę i ci dżentelmeni pokażą się z dobrej strony (oraz oczywiście cała kadra) ;).

Abominator
Abominator

Nie wątpię, że nasi robią z Heynenem doskonałą robotę (Belg potrafi świetnie przygotować reprezentację, patrz medal MŚ z Niemcami), ale każdy zespół z czołówki będzie mocny fizycznie. Patrząc obiektywnie mamy za mało jakości siatkarskiej, żeby myśleć o czymś więcej niż miejsca 5-6.

3-5-2
3-5-2

Obcokrajowiec powinien otrzymywać pensję 4x niższa niż Polak, tak jak Polak dostaje 4x niższą pensję niż tubylec pracując na tzw zachodzie.

Poza tym selekcjonerem reprezentacji powinien być Polak.

Chata Kumba
Chata Kumba

Pierdolisz farmazony

Matthew
Matthew

Gdyby na selekcjonera siatkarzy nadal byliby zatrudniani Polacy to nie byłoby mowy o medalach MŚ/ME/LŚ i regularnych występach na IO.

3-5-2
3-5-2

Do kadry trafiają zawodnicy wyszkoleni W POLSKICH KLUBACH, POLSKIEJ LIDZIE I PRZEZ POLSKICH TRENERÓW.

Matthew
Matthew

Gdyby polscy trenerzy byli wystarczająco dobrzy to prowadziliby reprezentację.

3-5-2
3-5-2

Selekcjonerem reprezentacji zostaje się z układu. Umiejętności liczą się tylko w niższych rocznikach, gdzie masz TYLKO polskich szkoleniowców. Ten tzw Belg ma wstawić do kadry tego Murzyna z Kuby i po to został zatrudniony.

Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020