post
Avatar

Opublikowane 23.07.2018 11:04 przez

Rafal Bienkowski

Zamiast odprawy przed ważnym etapem, czas z kobietą. Zamiast suplementów diety, szklaneczka whisky i baranina z grilla. Zamiast koncentracji, nocne łupanie w karty w zadymionym pomieszczeniu. Zamiast normalnego domu pełnego ciepła, toksyczny rodzinny harem. Jacques Anquetil robił wiele, żeby przegrać swoją karierę, ale i tak wygrał Tour de France pięć razy, zostając tym samym legendą Wielkiej Pętli. Kto wie, kiedyś jego wynik sportowy być może zostanie pobity, ale na pewno nie z takimi fajerwerkami.    

„Przede wszystkim ciężka praca…”. „Zawsze przychodzę pierwszy na trening i ostatni z niego wychodzę…”. „Daję z siebie 110 proc…”. „To rodzina daje mi siłę…”. Czasami aż nie warto pytać sportowców o ich receptę na sukces, bo większość z nich przepis na wygrywanie ma podobny. Tymczasem reguła Jacquesa Anquetila była oryginalna.

Przede wszystkim muszę chcieć walczyć. Ale jeśli będę zbyt zdyscyplinowany, stracę tę wolę walki. Dlatego to nie jest tego warte. Muszę żyć normalnie – powiedział kiedyś monsieur Jacques.

Le Tour

Urodzony w 1934 r. Anquetil jako pierwszy w historii wygrał Tour de France pięć razy. Dokonał tego w 1957 r., a następnie w latach 1961-1964. Tyle samo zwycięstw mają jeszcze jego krajan Bernard Hinault, Belg Eddy Merckx oraz Hiszpan Miguel Indurain, ale wszyscy oni jedynie wyrównali jego osiągnięcie.

Francuz, paradoksalnie, należy jednak do tych mistrzów Wielkiej Pętli, na których kibice kręcili nosem najbardziej. Chodzi oczywiście o styl w jakim wygrywał. Anquetil był bowiem kolarskim minimalistą, pragmatykiem, zawsze robił dokładnie tyle, ile akurat potrzebne było do wygrania. Po jednym z wyścigów, mając nad kolejnym zawodnikiem 12 sekund przewagi, powiedział dziennikarzom, że to było aż 11 sekund więcej, niż było konieczne. Cały on.

Został zapamiętany jako gość wygrywający przede wszystkim bardzo dobrą jazdą na czas. To była jego siła, ponieważ kiedy peleton wjeżdżał w góry, już taki wystrzałowy nie był. Nie porywał się na szaleńcze ataki, kręcił tyle, ile akurat wymagała sytuacja, a jak trzeba było jechać na przetrwanie, to jechał na przetrwanie. Kibice nie kochali takiej kolarskiej stylistyki. Zdarzało się, że był przez nich nawet wygwizdywany na trasie i obrzucany wyzwiskami. Siedząc na rowerze sprawiał wrażenie zimnego taktyka, po którym wszystko spływało jak woda po kaczce, ale po latach jego współpracownicy wspominali, że później potrafił siedzieć i beczeć w hotelowym pokoju. Bo sława go kręciła, chciał być kochany.

1/7/1957 Tour de France 1957. Jacques Anquetil. Photo: Offside / L'Equipe.

Zwycięstwa we francuskim klasyku to najpiękniejsza karta w karierze Anquetila, ale oczywiście nie jedyna. Przede wszystkim dwukrotnie w karierze wygrał dwa wielkie toury w jednym sezonie – w 1963 r. oprócz TdF padła hiszpańska Vuelta, a rok później także Giro d’Italia. Do tego należy zaliczyć jeszcze dziewięć wygranych w Grand Prix des Nations będącym wówczas najważniejszą czasówką w sezonie, pięć triumfów w Paryż-Nicea, zdobycie Liege-Bastogne-Liege, Gandawa-Wevelgem oraz ustanowienie rekordu świata w jeździe godzinnej (46,159 km z 1956 r., aktualny Bradleya Wigginsa wynosi 54,526 km).

Do historii przeszedł również jego niebywały wyczyn z 1965 r., kiedy to wygrał najpierw tygodniowe Criterium du Dauphine Libere (1565 km), a już kolejnego dnia klasyk Bordeaux-Paryż (557 km). Na taki diabelski pomysł wpadł dyrektor sportowy zespołu Raphael Geminiani. Partnerka kolarza Janine powiedziała mu wtedy, że jest szaleńcem, ale sam Jacques uznał, że da radę.

Anquetil wygrał oczywiście pierwszy wyścig. Po zejściu z roweru o 17 nie było jednak czasu na świętowanie. Wziął szybki prysznic, o 17.20 pobiegł na obiad, podczas którego zjadł tatara zapijając go dwoma piwami, a już o 17.50 był w drodze na lotnisko (jego samochód z rowerami na dachu eskortowała policja). Plotka niesie, że samolot podstawił mu sam generał Charles de Gaulle. Anquetil w Bordeaux zameldował się o 19, a wyścig ruszał o północy. Chociaż w nocy lało jak z cebra, a on miał za sobą jedynie krótką drzemkę, pędził ile sił w nogach. O 8 miał jednak poważny kryzys – chciał zrezygnować i nawet wsiadł już do samochodu swojej ekipy. Do dalszej jazdy przekonała go bardzo ostra interwencja Geminianiego. O 15 jako pierwszy minął linię mety.

Skubaniec.

Impreza

To aż niebywałe, że takich rzeczy dokonał ktoś, kto tak hulaszczo się prowadził. Życie Anquetila było bowiem jedną, wielką imprezą. Jak obrazowo przyznał kiedyś wspomniany już Geminiani, jego podopieczny miał wybuchową wątrobę i komputer w głowie. – Anquetil chciał zarabiać pieniądze, ale nie chciał zbyt wiele za to płacić. On po prostu nie chciał zakłócać swojego stylu życia. Chciał żyć jak wszyscy inni, ale jednocześnie być mistrzem. Nikt inny nie mógłby tego zrobić – mówił.

Bardzo kochał życie. Ale musiało to być życie na pełnej prędkości – opowiadała jego żona Janine.

Co to znaczy? Miał zwyczaj, że w noc poprzedzającą wyścig grał w karty (najczęściej w brydża) i raczył się dużymi ilościami szampana. Posiłek? Dziennikarze podpatrzyli, że potrafił wsunąć w siebie trzy talerze mięsa, zapić to winem lub wspomnianym szampanem, a przerywnikiem między daniami obowiązkowo była brandy.

Jego nastawienie do sportu dobrze obrazuje historia z jednodniowego wyścigu Ronde du Rasoir. Anquetil został tam zaproszony, ale nie mógł dogadać się z organizatorami co do wysokości gaży za sam udział. Skoro kasa się nie zgadzała, Francuz uznał, że zamiast pojechać, wyskoczy na imprezę. Pił przez całą noc z przyjaciółmi i wrócił do hotelu nad ranem. Wtedy do jego drzwi zapukał przedstawiciel organizatora wyścigu. Przyniósł odpowiednią sumę pieniędzy i Jacques dopiero wtedy zgodził się wsiąść na rower. Kiedy stanął na starcie, miał za sobą pół godziny snu i wyglądał mocno nieświeżo. Był nieogolony (zupełnie nie w jego stylu!), jechało od niego alkoholem i organizatorzy zaczęli się poważnie obawiać, czy nie zaliczy wywrotki już na starcie. Dlatego dostał fory: ustawiono go na czele grupy, a inni kolarze mieli nie atakować go zaciekle na pierwszych metrach. I Anquetil jak zaczął pierwszy, tak pierwszy zakończył ponad 200-kilometrowy wyścig. Ponoć pierwszy kwadrans był dla niego żołądkowym koszmarem, ale kiedy później poczuł się lepiej, rządził niepodzielnie. Uczestnicy wyścigu wspominając po latach tamtą imprezę, mówili o „pogoni za pijakiem”.

Przez taki styl życia omal nie stracił jednak szansy na zdobycie piątego zwycięstwa w Tour de France w 1964 r. Przed jednym z decydujących etapów, kiedy większość kolarzy regenerowało siły korzystając z wolnego dnia, on wybrał się na bankiet VIP. Standardowo drinkował i objadał się baraniną z grilla, dlatego jak łatwo się domyśleć, kolejnego dnia suty posiłek mocno zalegał mu na żołądku. A do tego jego największy rywal Raymond Poulidor był w dobrej formie. Kiedy wygrana zaczęła się wymykać z rąk Anquetila, dyrektor zespołu musiał zacząć działać. Legenda głosi, że chwycił się ostatniej deski ratunku: wyszperał gdzieś butelkę szampana, prawdopodobnie trzymaną na wypadek zwycięstwa, wlał alkohol do bidonu i podał kolarzowi. Uznał, że albo mu to całkowicie zaszkodzi, albo pozwoli się obudzić. Pomogło. Anquetil pozbierał się, utrzymał przewagę, a później wygrał swój piąty francuski klasyk.

Jakim cudem ktoś taki potrafił być zarówno znakomitym wodzirejem, jak i znakomitym kolarzem? Zdaniem fachowców, jego sukces tkwił w technice jazdy i nietypowej budowie ciała. – Nigdy nie widziałem kogoś, żeby tak pedałował. Nigdy! Potężni faceci z dziesięcioletnim doświadczeniem mocno naciskali na pedały, a on, mniejszy, z nogami chudymi jak u kanarka, naciskał dwa razy mocniej. On był fizycznie nienormalny. Dla mnie, Anquetil był genetycznym cudem – mówił dziennikarz Michel Drucker.

Raphael Geminiani powiedział po śmierci kolarza, że powinno się przeprowadzić autopsję jego ciała. Był pewien, że naukowcy odnaleźliby coś niezwykle rzadkiego z biologicznego punktu widzenia. Ustalono zresztą, że serce Anquetila było znacznie większe niż u przeciętnego kolarza. Specjaliści podkreślali też, że miał nadnaturalnie mocne plecy, chociaż nigdy nie był gladiatorem.

Doping

Trzeba pamiętać, że w szczytowym momencie kariery Anquetila nie było czegoś takiego jak obowiązkowe kontrole antydopingowe. Przykładowo w Tour de France pierwsze oficjalne badania przeprowadzono dopiero w 1966 r. Kto wie, być może tylko temu Francuz zawdzięcza fakt, że nikt nie odważył się wymazać go z kart historii Wielkiej Pętli, tak jak później stało się z Lancem Armstrongiem, który konsekwentnie nawożony wygrał tam siedmiokrotnie.

On sam nigdy jednak nie próbował się wybielać. Ba, jeszcze w czasie kariery pytany przez dziennikarzy o wspomagacze wypalił: – Czy wy naprawdę myślicie, że kolarze pokonują taką trasę tylko na wodzie mineralnej? Zawodnicy od 50 lat biorą stymulanty. Jasne, moglibyśmy jeździć bez nich, ale wtedy pedałowalibyśmy w tempie 15 mil na godzinę, a nie 25. Od kiedy zmusza się nas do coraz szybszej jazdy i coraz lepszych wyników, musimy brać stymulanty.

19295_02-la-revolution-di-anquetil

Francuz był na tyle szczery, że kiedyś pokazał nawet żurnalistom tabletki, które łyka. Po latach można było jednak znaleźć wzmianki o znacznie mocniejszych „dodatkach” – kolarz miał regularnie zażywać m.in. morfinę i amfetaminę. Mimo że jego szczerość bulwersowała część zawodników i kibiców, doczekał się nawet Legii Honorowej, a więc najwyższego francuskiego odznaczenia państwowego. Odbierał je z rąk de Gaulle’a. Głowa państwa została ponoć zapytana przy tej okazji, co sądzi o dopingowych praktykach, ale nawet on nie widział w tym problemu. Polityk miał wtedy powiedzieć, że dla niego najważniejsze było to, że dzięki kolarzowi na największych wyścigach grana jest „Marsylianka”.

Co ciekawe, kiedy w 1997 r. kanał France 2 wyprodukował chyba najbardziej znany film dokumentalny o gwieździe – „Le Mystere Anquetil” – o dopingu nawet się tak nie zająknięto.

Rodzinka

Oklepane powiedzenie mówi, że taka historia to znakomity scenariusz na film, ale w przypadku Jacquesa Anquetila bardziej pasowałby brazylijski tasiemiec. Jego życie prywatne było po prostu tak pokręcone, że aż trudno uwierzyć w niektóre fakty.

Żonę Janine odbił swojemu lekarzowi, który prywatnie był też jego dobrym kolegą. Historia miłosna omal nie zakończyła się tragedią, bo kiedy kobieta zażądała rozwodu, doktor zagroził, że już nigdy nie zobaczy dwójki ich dzieci. Janine próbowała przez to popełnić samobójstwo, ale cudem uratowała ją gosposia. Później przez pewien czas była też trzymana przez męża pod kluczem, ale ich drogi w końcu się rozeszły i mogła zacząć wspólne życie z kolarzem. Janine później była zresztą w pewnym sensie jego menadżerką i towarzyszyła mu podczas wyścigów.

A teraz prosimy o skupienie.

Pod koniec lat 60. nowa rodzina zamieszkała w okazałym zamku w Rouen w Normandii. On, Janine i jej dwoje dzieci z poprzedniego związku: Alain oraz Annie. Anquetil pociechy żony akceptował, ale marzył o swoim dziecku z wybranką. Problem w tym, że ta nie mogła mu dać potomstwa, ponieważ została w przeszłości wysterylizowana. Kolarz zaproponował więc skorzystanie z usług surogatki, ale jego ukochana nie chciała się na to zgodzić. Zamiast tego wpadła na inny pomysł – poprosiła, żeby Jacques spłodził dziecko z jej 18-letnią córką Annie. Ta, chociaż była w szoku usłyszawszy taką propozycję, zgodziła się, ponieważ kolarz zawsze jej się podobał. Poza tym czuła, że on również darzy ją względami. Z tego układu urodziła się Sophie. Dziewczynka była wychowywana w przeświadczeniu, że ma ojca i dwie matki. „Misja prokreacyjna” zamieniła się jednak w trójkąt, który trwał przez kolejnych 12 lat. Anquetil miał po prostu dwie sypialnie.

Ale to nie koniec. Jak opisywał Paul Howard w książce „Sex, Lies and Handlebar Tape” będącej biografią kolarza, w pewnym momencie syn Janine, Alain, przyprowadził do zamku swoją żonę Dominique. Jacques lubił swojego pasierba, ale jego małżonka nie akceptowała chorego układu, który panował w Rouen. Na początku lat 80. rodzina zaczęła się kłócić, co doprowadziło do wyprowadzki Annie. Były kolarz zaczął ją szantażować mówiąc, że jeśli nie wróci, to on poderwie… Dominique. I tak też właśnie zrobił. To było już za wiele nawet dla Janine, która zdecydowała się od niego odejść. Tak rozpadł się harem Anquetila.

W 1986 r. Dominique urodziła mu syna Christophera. Chociaż chcieli układać swoje zamkowe życie na nowo, wszystko przekreśliła śmierć gwiazdora, który cierpiał na raka żołądka. Miał 53 lata.

RAFAŁ BIEŃKOWSKI

Rafal Bienkowski

Opublikowane 23.07.2018 11:04 przez

Rafal Bienkowski

Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Inne sporty
28.03.2021

Formuła 1: Verstappen gonił Hamiltona, ale ten pokazał klasę

Wiadomo, bywa, że jesteśmy znudzeni dominacją Lewisa Hamiltona. Tego, co dziś wyczarował reprezentant Mercedesa nie sposób jednak nie docenić. Na zajechanych oponach, z Maxem Verstappenem na plecach, utrzymał prowadzenie do końca, inaugurującego sezon Formuły 1, wyścigu w Bahrajnie. To był prawdziwy popis siedmiokrotnego mistrza świata.  Na dobrą sprawę pytania przed tegorocznym sezonem Formuły 1 stawialiśmy […]
28.03.2021
Inne sporty
28.03.2021

Jak przekuć ból w sukces. Historia Pierre’a Gasly’ego

– Nie było kibiców, słynnych włoskich tifosich, ale to prezentacja zwycięzców na podium i tak była niesamowita. W końcu o to w tym wszystkim chodzi, żeby stanąć na najwyższym stopniu. Kiedy usłyszałem francuski hymn, chłonąłem wszystko jak gąbka. Wiedziałem, że pierwsza wygrana zdarza się tylko raz – tak Pierre Gasly wspomina swoją wygraną na torze […]
28.03.2021
Inne sporty
28.03.2021

Miocic zdetronizowany! Ngannou nowym mistrzem wagi ciężkiej UFC

Stipe Miocic został zdetronizowany. Nowym mistrzem wagi ciężkiej UFC został Francis Ngannou. Trzy lata czekał Kameruńczyk na ten rewanż. Po drodze demolował swoich rywali tak, że cały świat MMA był zszokowany. A gdy dziś dostał drugą szansę w walce o pas, to wykorzystał ją bezlitośnie. Waga ciężka ma nowego, przerażającego króla. Miocic w 2018 roku […]
28.03.2021
Inne sporty
26.03.2021

Nowa rola Justyny Kowalczyk-Tekieli. Pomoże… polskiemu biathlonowi

Jeszcze niedawno mało kto by się tego spodziewał, ale Justyna Kowalczyk-Tekieli rozstaje się z biegami narciarskimi. Mistrzyni olimpijska rozpoczęła pracę w Polskim Związku Biathlonu, w którym będzie pełnić funkcję dyrektora sportowego. Co to oznacza? Jak zapewnia nas prezes PZBiath Zbigniew Waśkiewicz – wcale nie zostanie „przykuta” do biurka. Wciąż będzie blisko sportu, blisko zawodników. Tylko […]
26.03.2021
Inne sporty
25.03.2021

Skoki narciarskie. Fatalne skoki Stocha i Kubackiego, świetny Ryoyu i groźny upadek Tandego

Ostrzyliśmy sobie zęby na dzisiejsze zawody, rozgrywane na słoweńskiej Letalnicy. Wszak to Planica, królowa wszystkich skoczni, obiekt dalekich lotów. W ostatnim akcie tegorocznego Pucharu Świata liczyliśmy też na niezłe skoki Polaków. We wczorajszych kwalifikacjach Andrzej Stękała i Dawid Kubacki dali nam nadzieję na dobry wynik. Nie przekreślaliśmy też szans Piotrka Żyły, który w ostatnich dwóch […]
25.03.2021
Inne sporty
11.09.2019

11 września: sportowe tragedie w cieniu dwóch wież

Tak jak większość z 2973 ofiar poszli tego dnia normalnie do pracy, wsiedli do samolotu, żeby załatwić swoje biznesy lub po prostu aby zacząć nowe życie w nowym mieście. Na długiej liście ofiar zamachów z 11 września, od których mija właśnie 18 lat, są także ludzie sportu. Jedno z nazwisk, które od 2001 r. widnieje […]
11.09.2019
Inne sporty
03.06.2019

Jerry, przestań się dąsać, czyli historia logo NBA

Kiedy Jerry West przyznał w telewizji, że logo nigdy mu się nie podobało i powinno zostać zmienione, skrzynkę projektanta Alana Siegela zapchało momentalnie dwa tysiące e-maili. Zdecydowana większość z prośbą, żeby pod żadnym pozorem nie ruszać kultowego znaku, nawet jeśli chce tego facet, którego wizerunek został na nim wykorzystany. Prawdziwe tło logotypu NBA ma znacznie […]
03.06.2019
Inne sporty
31.05.2019

Ile Wagnera jest w Heynenie?

Jeszcze rok temu taki tekst byłby herezją, a jedyne co można byłoby poradzić autorowi, to żeby wziął dobry rozbieg i dla otrzeźwienia uderzył głową w słupek od siatki. Ale po mistrzostwie świata porównanie Vitala Heynena do Huberta Jerzego Wagnera już nie jest takie nieuprawnione. Tym bardziej, że patrząc na styl prowadzenia drużyny przez szalonego Belga, […]
31.05.2019
Inne sporty
28.05.2019

„Czas leczy rany? To bzdura”

– To wszystko jakoś mi nie pasuje, nie składa się w całość. Małgosia nie miała żadnych problemów zdrowotnych. To co otrzymaliśmy ze szpitala w Brisbane nie potwierdziło zawału serca. Lekarze wyjaśnili to bardzo jasno: to nie był zawał, przyczyną śmierci było zatrzymanie akcji serca. Tylko że nie było dalej żadnego wytłumaczenia. Robiliśmy badania i nie […]
28.05.2019
Inne sporty
23.05.2019

Ahoj kapitanie Grbić

Gdyby porównać pozycję rozgrywającego do pracy reżysera, byłby bardziej Francisem Fordem Coppolą niż Jamesem Cameronem. Nigdy nie rozrzucał piłek opakowanych efektami specjalnymi, bardziej stawiał na skromne środki wizualne, ale to i tak nie przeszkodziło mu być do bólu skutecznym i zapracować sobie na miano siatkarza absolutnie wybitnego. Nikola Grbić, który został właśnie trenerem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, […]
23.05.2019
Inne sporty
20.05.2019

Polski trener dał Fenerbahce pierwszy od siedmiu lat mistrzowski tytuł

Polscy trenerzy siatkarscy pracujący za granicą to dziś rzadkość, a ci odnoszący tam sukcesy to już w ogóle gatunek na wymarciu. Mariusz Sordyl, który ma za sobą trip po Rumunii i Katarze, zaliczył teraz jednak wejście smoka do ligi tureckiej – na dzień dobry zdobył z Fenerbahce Stambuł mistrzostwo, puchar kraju i wprowadził drużynę do […]
20.05.2019
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu

Treść usunięta

Suche Info
10.04.2021

Stokowiec: – Dziś żadna z drużyn nie zasłużyła na porażkę

Mecz Śląska z Lechią należał do takich, po których jedni i drudzy mogli mieć niedosyt. Bo przecież Śląsk mógł zamknąć mecz w pierwszej połowie. No, ale tego nie zrobił, a w drugiej połowie lepsze szanse miała Lechia. Do tego też odniósł się na konferencji pomeczowej Piotr Stokowiec. Trener gdańszczan podkreślał jak dziwny był przebieg tego […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Deszcz nad Madrytem łzami kibiców Barcelony. Real wygrywa w El Clasico

Są El Clasico, które możemy zakwalifikować jako przeciętne. Niektóre jako dobre. Ten odcinek najważniejszej hiszpańskiej rywalizacji był jednak po prostu kapitalny i nie przeszkodził w tym nawet deszcz, który lał tak mocno, że transmisja przypominała momentami przekazy rodem z końcówki lat 90.  Na tym jednak powiązania z minioną epoką się kończą, bo obie strony zagwarantowały […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Skandal w III lidze. Bójka piłkarza z dyrektorem

Dzisiejszy mecz Radunii Stężyca ze Świtem Skolwin miał wielką dla obu klubów stawkę. Radunia, która pewnie zmierza po awans, mogła na wiceliderze się wywrócić, a ten włączyłby się do walki o zwycięstwo w III lidze. Radunia wygrała 3:0, ale to nie był koniec emocji w tym meczu. Trzeba powiedzieć: niestety. Niestety, ponieważ po meczu doszło […]
10.04.2021
Ekstraklasa
10.04.2021

Jeśli ktoś został z Ekstraklasą… wcale nie ma czego żałować!

Tak, wiemy, El Clasico, tak, wiemy, Benzema. Ale kto zamiast na ligę hiszpańską postawił dzisiaj na wieczór z Ekstraklasą – wcale nie musi się czuć specjalnie rozczarowany. Przyznajemy, po tym ultra-paździerzu, który zaserwowano nam w meczu Warty ze Stalą Mielec mieliśmy złe przeczucia. Ale ani Śląsk Wrocław z Jackiem Magierą za sterami, ani Lechia Gdańsk […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Kontaktowa bramka Barcelony. Strzelcem Mingueza (video)

Nie układa się dzisiejszy mecz Barcelonie, Real prowadził do przerwy w El Clasico dość gładko 2:0, choć wydawało się, że nie musiał wrzucać najwyższego biegu. Po przerwie jednak Barca zdobyła bramkę kontaktową. Nie była to na pewno tak piękna bramka jak ta Benzemy, ale gol to gol. Óscar Mingueza zdobywa bramkę kontaktową dla FC Barcelony! […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Milik strzela dla Marsylii! Efektowna akcja (video)

Czwarte trafienie w lidze francuskiej Arka Milika, a pierwsze w kwietniu. Polak wyrównał stan gry z Montpellier – Marsylia przegrywała od… 28 sekundy, a Milik strzelił gola do szatni. Milik ładnie zabrał się z piłką, to nie było dobicie do pustaka, jest klasa:     Pan Arkadiusz Milik. pic.twitter.com/yUGR9LSUPi — Dominik Klekowski (@DoKlekowski) April 10, […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Co za bramka w El Clasico! Benzema piętą (video)

Ależ wspaniale zaczęło się El Clasico. Szybko strzelony gol to zawsze tym większa szansa, żeby pojawiły się emocje, żeby mecz jeszcze bardziej się otworzył. Ale jeszcze jest kwestia JAK padł ten gol. Cała akcja dynamiczna, ale wykończenie Benzemy – kapitalne. Totalny luz, pięta, prosto do siatki. Karim Benzema rozpoczyna strzelanie w El Clásico! ⚽Francuz KA-PI-TAL-NIE […]
10.04.2021
Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Milan wygrywa, Zlatan z czerwoną kartką

Ze Zlatanem trudno się nudzić. Dzisiaj pomógł Milanowi pokonać Parmę, ale też wyleciał z boiska. Powód? Miał obrazić arbitra. Czerwona kartka Zlatanowi przytrafiła się po godzinie gry, gdy Milan prowadził 2:0. Nie wiadomo jeszcze co dokładnie powiedział arbitrowi Maresce, ale ten arbiter słynie z tego, że się nie patyczkuje. Ostatnio potrafił bez ceregieli wlepić Conte […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Makowski opuszcza „Klub Zero”. Gol w 65 meczu Ekstraklasy

Klub Zero, czyli piłkarze, którzy grają w Ekstraklasie, grają, potem jeszcze trochę grają, a bramek z tego nie ma. Dzisiaj z tego szacownego grona wypisał się Tomasz Makowski. Makowski może jest defensywnym pomocnikiem, no ale jednak – środek pola, można być dalej od bramki. A jednak zdążył się dorobić rangi zawodnika bez właściwości ofensywnych. Przed […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Warta i Stal biczowały futbol

Najsłabszy mecz tej kolejki Ekstraklasy już mamy, nie musimy czekać na jej zakończenie. Nie wierzymy, że ktoś teraz zagra słabiej niż Warta Poznań i Stal Mielec. Gdyby to spotkanie się nie odbyło i obie drużyny od razy dostały po punkcie, nic byśmy nie stracili, za to sporo zyskali – z cennym czasem na czele. To […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Salinas: – Kto wygra El Clasico, zostanie mistrzem Hiszpanii

Ilu ekspertów, tyle głosów. Przed dzisiejszym El Clasico wrze w mediach, oczywiście szczególnie hiszpańskich, ale nie tylko. Ciekawą wypowiedź dał Julio Salinas, gwiazda Barcy czasów Dream Teamu Johana Cruyffa. Salinas w „El Mundo Deportivo” zwrócił uwagę, że to szalony sezon dla obu ekip, jedni i drudzy mieli sporo wybojów. Niemniej już się z tego mniej […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Składy przed El Clasico

KARTY ODKRYTE! Zidane i Koeman podali już składy na dzisiejszy hiszpański szlagier, czyli oczywiście El Clasico. Zestawienia prezentują się tak i trzeba przyznać, że nie ma w nich większych niespodzianek: REAL: Courtois – Vazquez, Nacho, Militao, Mendy – Kroos, Casemiro, Modrić, Valverde, Vinicius – Benzema. BARCELONA: Ter Stegen – Mingueza, Araujo, Lenglet, Dest, Alba – […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Helik zagra o Premier League?! Baraże coraz bliżej

Michał Helik nie miał może za dobrego wejścia do reprezentacji Polski, był jednym z przegranych pierwszego zgrupowania Paulo Sousy. Ale w Championship pozostaje konsekwentny, a jego Barnsley jest rewelacją sezonu. Dzisiaj Barnsley z Helikiem w składzie wygrało 2:0 z Middlesbrough. Zespół, który miał walczyć o utrzymanie, na pięć kolejek przed końcem sezonu zajmuje miejsce premiowane […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Runjaic: – Napastnikiem numer jeden jest cała drużyna

Pogoń Szczecin dość spokojnie ograła dzisiaj Wisłę Płock, będąc zdecydowanie lepszym zespołem. Gola strzelił Benedyczak, a więc nie dziwi, że na konferencji pomeczowej Kosta Runjaic usłyszał pytanie o hierarchię napastników. Nie da się ukryć, temat snajperów w Pogoni pozostaje problematyczny od jakiegoś już czasu. Rozwiązaniem mieli być zarówno Manias w zeszłym sezonie, jak i Zahović […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Koeman: – Real spotyka za dużo krytyki

Kurtuazja kurtuazją, jest normą ze strony trenerów przed każdym meczem. Ale Ronald Koeman brzmiał przekonująco, gdy mówił, że Real Madryt jest lepszy niż się mówi, a krytyka tego zespołu jest przesadzona. Real jest na trzecim miejscu z 63 punktami, dwa za Barceloną, a trzy za liderem, Atletico. Te różnice więc faktycznie nie są duże – […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Sandecja nie przestaje zadziwiać. Kolejne zwycięstwo

Niebywała jest forma Sandecji w ostatnich tygodniach. Jeżdżą po Polsce i po prostu wygrywają. Metamorfoza o 180 stopni,  bo ten zespół na początku sezonu był synonimem dostarczyciela punktów. Dziś Sandecja ograła Zagłębie Sosnowiec. Sandecja, która do 13 kolejki nie wygrała ani jednego meczu, od tamtej pory wygrywa jak leci. Przez kolejne jedenaście kolejek trzech punktów […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Liverpool wreszcie wygrywa na Anfield. Przerwana passa (video)

 Ten sezon dla Liverpoolu już jest do zapomnienia, ale przynajmniej wstydu od teraz będzie trochę mniej. Liverpool wreszcie wygrał u siebie mecz. Anfield, legendarny obiekt, był wyjątkowo kurtuazyjny – The Reds dziś przeciwko Aston Villi wygrali dopiero swój pierwszy domowy mecz w 2021 roku. Przypomnijmy jak to się w tym roku na Anfield układało: – […]
10.04.2021