Cvijanović w Arce, czyli ruch z gatunku bardzo rozsądnych. Przynajmniej dla gdynian

redakcja

Autor:redakcja

28 czerwca 2018, 17:13 • 2 min czytania

Reklama
Cvijanović w Arce, czyli ruch z gatunku bardzo rozsądnych. Przynajmniej dla gdynian

Trzeba przyznać, że Arka to akurat ta drużyna, która okienka transferowego nie przesypia – w gdyńskim klubie się dzieje, drzwi mają problemy z zamknięciem, bo chodzą jak opętane. Niektóre ruchy nas dziwią (Janota), przy niektórych trzeba postawić znak zapytania (Maghoma, Sulewski), ale są też transfery bardzo obiecujące (Kolew). I do tej ostatniej grupy warto dopisać kolejnych ruch żółto-niebieskich, czyli ściągnięcie do siebie Gorana Cvijanovicia.

Reklama

Jeśli Słoweniec utrzyma dyspozycję z sezonu 17/18, ekipa Smółki zyska mocny element w środku pola. 31-latek sieknął osiem bramek, dorzucił dwie asysty i dwa kluczowe podania, natomiast jeśli chodzi o nasze noty, wykręcił równe 5,0, czyli bardzo przyzwoicie. Lepsi od niego w drugiej linii kielczan byli tylko Możdżeń i Kiełb. Innymi słowy Cvijanović nie zawodził, ale… w pewnym momencie Lettieri odpuścił go sobie w pierwszym składzie. W rundzie mistrzowskiej Słoweniec aż czterokrotnie nie wybiegł na boisko, natomiast z Legią zagrał tylko 30 minut. Mimo tego strzelił w Warszawie bramkę i jak tak spojrzeć na wyniki Korony, to dziwnym trafem posadzenie Cvijanovicia na czterech literach wiązało się z obniżeniem lotów całego zespołu.

Kontrakt zawodnika nie został przedłużony, z okazji skorzystała Arka i jeśli mielibyśmy dziś obstawiać, kto będzie żałował – Korona puszczenia zawodnika, czy Arka zatrudnienie – to wskazalibyśmy tych pierwszych. Zresztą, zwróćcie uwagę na to, co powiedział Mateusz Możdżeń dla portalu kielce.wyborcza.pl: – Mieliśmy wiele fajnych meczów, przez większość czasu mówiło się o nas w samych superlatywach. I tak się działo przez np. takich zawodników jak Goran Cvijanović. Jest doświadczony i wiele nam dawał. Z nim w środku pola fajnie układała się współpraca. Ubolewałbym, gdyby odszedł z Korony. Tacy zawodnicy są potrzebni, bo w przyszłym sezonie poprzeczka byłaby wyżej podniesiona.

Cóż, przyzwyczailiśmy się, że piłkarze nie mają tam wiele do powiedzenia.

W każdym razie Arka kogoś takiego jak Cvijanović na pewno potrzebowała. Po odejściu Szwocha trzeba było znaleźć lidera środka pola i można wierzyć, że akurat Słoweniec nim będzie. Bohdanow to raczej nie ten poziom, Nalepa ma zbyt mało do powiedzenia w ofensywie. A Cvijanović jest przecież doświadczony, pograł swoje nawet w Europie i zeszłym sezonem udowodnił, że nie zardzewiał. Pewnie, to tylko ekstraklasa i pomocnik może zaliczyć spektakularny zjazd, ale na razie Arkę trzeba za ten ruch chwalić.

Reklama

Fot. 400mm.pl

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Cracovio, ogarnij napastnika! Bartosz Grzelak po raz pierwszy nie zremisował

Kacper Korpak
0
Cracovio, ogarnij napastnika! Bartosz Grzelak po raz pierwszy nie zremisował

Weszło

Reklama