post Avatar

Opublikowane 08.06.2018 16:30 przez

Jan Ciosek

Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, niepokonanym – coś takiego, oczywiście we francuskiej lub hiszpańskiej wersji, prawdopodobnie zanucił sobie kilka dni temu Zinedine Zidane. Taką samą przyśpiewkę intonowały setki ludzi sportu przed nim i będą intonowały setki po nim, choć musimy przyznać, że Francuz wyjątkowo epicko pożegnał się najpierw z karierą zawodniczą, a teraz z robotą w Realu Madryt. Zasadnicze pytanie nie brzmi jednak „jak w najbardziej widowiskowy sposób zejść ze sceny”, a raczej: „co potem”.

Hakan Sukur. Młodsi czytelnicy Weszło mogą go nie pamiętać, chociaż niedawno przypominaliśmy jego historię. W każdym razie był ikoną Galatasaray (poprowadził klub do triumfu w Pucharze UEFA) oraz reprezentacji Turcji (51 goli, w tym najszybszy w historii mistrzostw świata, w meczu o 3. miejsce z Koreą Południową). Po zakończeniu kariery poszedł w politykę, trafił do Parlamentu. Romans z polityką zakończył się na ostro, kiedy poparł Fethullaha Gulena, mieszkającego za granicą przywódcę opozycji. To spowodowało, że został przez prezydenta Recepa Erdogana oskarżony o przynależność do zbrojnej grupy terrorystycznej. Jego nieruchomości i konta bankowe zostały zajęte przez policję. Musiał salwować się ucieczką z kraju, albo… pójść na ugodę i publicznie poprzeć Erdogana.

Nie ma takiej możliwości. Tysiące ludzi znalazły się w takiej samej sytuacji, jak ja. Nie mogę być samolubny i dbać tylko o swój interes. Mógłbym prowadzić bardzo wygodne życie i być ministrem, gdybym tylko robił, co każą – opowiadał w rozmowie z „New York Timesem”. I dba o swój interes, choć teraz znaczy to zupełnie co innego niż w Turcji. Sukur prowadzi kawiarnię i piekarnię w Palo Alto w Kalifornii. Ma pracowników, ale nierzadko sam staje za barem. Kiedyś podawał i strzelał. Dziś też: podaje kawę i strzela sobie selfie z gośćmi, którzy go rozpoznają. Nie narzeka. I słusznie, bo wielu sportowców w życiu po życiu nie poradziło sobie tak dobrze…

Nudne życie nie ma sensu

Na każdego sportowca, nieważne jak wybitnego, kiedyś przychodzi pora. Wyczucie momentu, w którym trzeba zejść ze sceny, jest jednak prawdopodobnie najtrudniejszą rzeczą na świecie, często znacznie trudniejszą niż zadawanie nokautujących ciosów, posyłanie asów serwisowych czy wbijanie najtrudniejszych nawet bil na stole snookerowym. Po latach wspaniałych występów, bajecznych kontraktów, wielkiej kasy od sponsorów, wreszcie zbierania zasłużonych braw od kibiców, ciężko po prostu powiedzieć „dość” i z dnia na dzień zapomnieć o tym wszystkim. Dlatego regularnie mamy wątpliwą przyjemność oglądania przygasłych gwiazd, którym się wydaje, że ciągle świecą jasnym blaskiem. To także jest powód, dla którego byłe gwiazdy sportu bardzo często szukają sobie planu na ciekawe życie po życiu sportowym. Często idą w biznes. Z jednej strony, dlatego, że mają pieniądze na niezbędne inwestycje. Z drugiej – po prostu potrzebują zachować wysoki poziom adrenaliny. Dla gości, którzy przez 20 lat żyli od meczu do meczu, od turnieju do turnieju, od zwycięstwa do zwycięstwa, życie, w którym jedyną rozrywką jest pójście do kina czy na zakupy – nie ma sensu.

Na naszym podwórku mamy kilka bardzo ciekawych przykładów. Oczywiście, możemy jednym tchem wymienić wielu zawodników, którzy po zawieszeniu butów, rękawic, czy innych rakiet na kołku, zajęli się po prostu życiem emeryta. Dla niektórych to naprawdę spełnienie marzeń: nic nie muszę, tempo życia wreszcie stało się spokojne i stabilne, tu działka, tam wypad na ryby, czasem jakiś bal mistrzów sportu, czy zaproszenie do telewizji w roli eksperta, albo celebryty do potańczenia na lodzie. Słowem – odcinanie kuponów od tego, co robiło się w czasie kariery. Jak ktoś miał szczęście i dobrze zarobił na sporcie, może mieć naprawdę przyjemne życie.

Galeria handlowa, czy galeria sztuki?

Są też jednak inne typy, ludzie, którzy po prostu nie potrafią nic nie robić. Tacy, których ciągle gdzieś nosi, którzy zawsze muszą mieć plan i zajęcie, których lenistwo doprowadza do szału. I nie chodzi nam wcale o takich, którzy po zakończeniu kariery po prostu m u s z ą pracować, bo inaczej nie będzie co do garnka włożyć (choć, niestety, oczywiście są też tacy). My mówimy o ludziach, którzy finansowo są zabezpieczeni, ale wciąż szukają nowych pomysłów.

Taki na przykład Wojciech Fibak, gość, który do czasów Agnieszki Radwańskiej był najbardziej utytułowanym polskim tenisistą. Na kortach zarobił prawie 3 miliony dolarów, co na lata siedemdziesiąte było ogromną kwotą (a na polskie warunki – fortuną). Po zakończeniu kariery potrafił się odnaleźć w biznesie. Wykorzystując duży kapitał, stworzył Fibak Investment Group, był generalnym przedstawicielem koncernu Volvo na Polskę, wydawał wiele gazet. Znany jest także jako kolekcjoner dzieł sztuki, naprzeciwko Pałacu Prezydenckiego w Warszawie znajduje się jego galeria sztuki.

Jeszcze więcej pieniędzy od Fibaka zarobił Dariusz Michalczewski. Lata boksowania w Niemczech na najwyższym poziomie zrobiły z niego multimilionera. „Tygrys” przez prawie dekadę był mistrzem świata i jednym z najpopularniejszych sportowców w kraju naszych zachodnich sąsiadów. Żył jak król, zarabiał krocie i wydawał wielkie pieniądze lekką rączką. Na szczęście – nie wszystkie, bo zawsze miał głowę do interesów. Zbudował między innymi centrum handlowe w Gdańsku.

Ta inwestycja była dla mnie bardzo ważna. Centrum handlowe stanęło przy skrzyżowaniu, które dokładnie pamiętam. To tam zarobiłem pierwsze pieniądze w życiu, kiedy jako dzieciak myłem szyby samochodów – opowiadał mi kiedyś. Były mistrz wagi półciężkiej i junior ciężkiej znacznie bardziej znany był jako współtwórca napoju „Tiger”, pierwszej poważnej konkurencji dla Red Bulla. Początkowo energetyk miał jedynie zarobić pieniądze na fundację Michalczewskiego, pomagającą dzieciakom z trudnych rodzin w znalezieniu właściwej drogi. Potem zrobił się z tego gigantyczny biznes. Sprawa skończyła się zresztą w sądzie, gdzie były bokser spierał się z producentem napoju o prawa do nazwy i wizerunku. Pieniądze „Tygrysowi” były potrzebne, bo kolejne rozwody kosztowały go naprawdę dużo.

Zbudowali fabryki, produkują wódkę

Michalczewski to nie jedyny przykład gościa, który umie nie tylko przyłożyć, ale także stworzyć dobrze działający biznes. Mało kto wie, ale Mariusz Pudzianowski także potrafił dobrze zainwestować pieniądze zarabiane najpierw w zawodach strongmanów, a potem w KSW. W jego przypadku jednak biznes wyszedł trochę przypadkiem. Jeszcze jako siłacz dostał od sponsora ciężarówkę, która była mu potrzebna przy okazji zawodów. Martwił go jednak fakt, że przez większość roku samochód stoi bezczynnie i marnieje. Sam „Pudzian” rzadko stał bezczynnie, więc w końcu postanowił uruchomić auto i zacząć na nim zarabiać. Dziś ma flotę kilkunastu tirów, które jeżdżą po całej Europie.

W całej Europie, a nawet dalej, jedno z pierwszych skojarzeń z Polską to „wódka”. W tej branży też mamy gościa, który wywodzi się ze świata sportu. Krzysztof Tryliński przez 20 lat grał w piłkę ręczną, w reprezentacji Polski (juniorów) był obrotowym. Kiedy skończył ze szczypiorniakiem, zajął się czymś znacznie bardziej pożytecznym: produkcją wódki. W latach dziewięćdziesiątych stworzył luksusową markę Belvedere. Dziś do Grupy Belvedere należą jeszcze między innymi marki Sobieski, Krupnik, Danska, czy Starogardzka.

Dobra, wiemy, że – z całym szacunkiem do osiągnięć sportowych – Tryliński nie do końca pasuje do tekstu, w którym wymieniamy Fibaka, Michalczewskiego, czy Pudzianowskiego. Po prostu właśnie wróciliśmy z wyjazdu z okazji 10-lecia Weszło i jakoś myśli same nam krążą wokół alkoholu…

Załóż biznes, splajtuj, powtórz

Biznes i sport mają jedną bardzo ważną cechę wspólną: czasem bardzo cienka linia dzieli sukces i porażkę. O ile jednak na boisku czy korcie szansa na rewanż najczęściej jest tylko kwestią czasu, o tyle w biznesie jedna wpadka może oznaczać bolesny koniec. Jasne, nie powinno się inwestować wszystkich środków w jeden interes, podstawą każdego solidnego biznesplanu jest inteligentna dywersyfikacja i odpowiednie balansowanie ryzyka. Kłopot w tym, że nie każdy biznesplan jest solidny, nie każdy interes przemyślany, a nie każdy były sportowiec ma dobrych doradców. Inna sprawa, że jeśli ktoś przez długie lata zarabiał bardzo dobre pieniądze za machanie rakietą, czy bicie ludzi po głowach, może niesłusznie założyć, że w biznesie będzie równie łatwo. A stąd prosta droga do bolesnej porażki. Często – znacznie boleśniejszej niż w sporcie.

Ciekawym przykładem jest Bjoern Borg. W latach siedemdziesiątych był absolutną gwiazdą tenisa. Zanim zakończył karierę w wieku 27 lat (!) wygrał pięć razy Wimbledon i sześć razy Roland Garros. Jako sportowy emeryt zainwestował wszystko, co wygrał w stworzenie marki ubrań. Skończyło się spektakularną klapą. Szwed musiał wyprzedawać swoje trofea, żeby mieć na życie. Potem podjął mocno zawstydzającą próbę powrotu na korty. Niepowodzenia go jednak nie załamały. Druga próba wejścia do branży odzieżowej się powiodła. Stworzył markę bielizny, która do dziś ma uznaną pozycję na rynku. Poniższa reklama chyba pochodzi sprzed czasów sukcesu. Wiemy, że lata osiemdziesiąte były zwariowane, ale spece od tej reklamy ewidentnie zaszaleli…

Inni takiego szczęścia nie mieli. Taki na przykład Dwayne Wade, jeden z najlepszych koszykarzy ostatnich lat. Amerykanin wszedł w spółkę z dwoma przedsiębiorcami i otworzył na Florydzie restaurację D. Wade’s Sports Grill. W zamyśle miała być cała sieć, ale koszykarz uznał, że to jednak zły pomysł. W efekcie, jak pisze Business Insider, nie wziął udziału w serii występów promujących przedsięwzięcie. Skończyło się tak, że inwestorzy pozwali go o 25 milionów dolarów. Przyznacie, średni interes…

Bokserzy ze zmiennym szczęściem

Joe Louis, jeden z bokserów wszech czasów, teoretycznie zrobił wszystko, jak należy. Był na szczycie, zarabiał gigantyczne jak na tamte czasy (1935-52) pieniądze (blisko 5 mln dolarów), ludzie go kochali. Bokser postanowił zainwestować i nawet słyszał co nieco o dywersyfikacji. Stworzył Joe Louis Restaurant, Joe Louis Punch, Louis-Rower PR Firm, Joe Louis Milk Company… A jednak – nie zagrało. Zdaje się, że Louis za bardzo zaufał jednemu menedżerowi, który okazał się cwaniakiem i złodziejem, niepotrzebnie posłuchał innych, złych doradców. W efekcie przyszła jedna klapa po drugiej i z zarobionych w ringu pieniędzy nic nie zostało. Louis na szczęście mógł liczyć na bogatych fanów, którzy przekazali mu konkretne wsparcie finansowe. Starczyło do końca życia, pewnie dlatego, że już trzymał się z dala od biznesów.

Ale są też bokserzy, którzy po zejściu z ringu potrafili się odnaleźć. Na przykład James Douglas, czyli gość, który sensacyjnie znokautował Mike’a Tysona. To była jedna z największych, może nawet największa w ogóle niespodzianka w historii sportu. „Buster” nie miał na papierze żadnych szans. Walkę z Tysonem o mistrzostwo wagi ciężkiej dostał tylko dlatego, że „Bestia” znokautował już praktycznie wszystkich potencjalnych rywali. Za wygraną Douglasa bukmacherzy płacili… 42:1! A jednak – posłał Tysona na deski w 10. rundzie.

W biznesie też teoretycznie nie miał szans. Otworzył knajpkę barbecue, a potem próbował wydać książkę kucharską. Kolejni wydawcy pukali się w czoło i odsyłali go z kwitkiem. „Buster” opublikował więc książkę sam i znów zaliczył sensacyjny nokaut. Książka okazała się hitem, boksera do swojego programu zaprosiła Oprah Winfrey, Martha Stewart i kilka innych gwiazd. Prawa do publikacji sprzedał potem za „sześciocyfrową kwotę”.

Milion dolarów to jednak absolutne grosze w porównaniu z tym, co zarobił inny czempion wagi ciężkiej – George Foreman. Co najzabawniejsze, „Big George” tak naprawdę wcale nie chciał iść w biznes, a już na pewno – nie w taki. W latach dziewięćdziesiątych zgłosił się do niego zaprzyjaźniony adwokat Sam Perlmutter. Na spotkaniu zdziwił się, że tak znany sportowiec nie ma swojego własnego produktu.

Spytał mnie, dlaczego to inni na mnie zarabiają. Zaproponował, że mógłbym promować grill elektryczny. Ale powiedziałem, że nie interesują mnie zabawki – wspominał potem. Perlmutter zrobił jednak najlepsze, co mógł: sprezentował grilla żonie boksera, której mocno ułatwiło to karmienie gromadki dzieci (w sumie dwanaścioro). Foremana nie interesowały zabawki, aż do dnia, kiedy spróbował burgera, przyrządzonego na grillu firmy Salton.

Był idealny, w ogóle nie miał tłuszczu. Natychmiast zadzwoniłem do moich partnerów, że wchodzę w ten interes – opowiadał. Umowa była prosta: Foreman zagwarantował sobie 45 procent od sprzedaży. Promowany przez legendę ringu grill błyskawicznie stał się rynkowym sukcesem. Do tego stopnia, że producent doszedł do wniosku, że procentowa umowa z bokserem mu się nie opłaca. Zaproponował mu 137,5 mln dolarów, plus kolejnych 11 milionów za serię reklam telewizyjnych. Foreman zaakceptował nową umowę, inkasując za jeden podpis więcej niż za 81 zawodowych walk.

Nawiasem mówiąc, spośród gromadki dzieci Foremana piątka to synowie. Pierwszy nosi imię George Jr, drugi to George III, kolejny – George IV, a dwaj młodsi to George V i George VI. – Joe Frazier, Muhammad Ali, Ken Norton, Evander Holyfield. Pozwól, żeby każdy dał ci w łeb, a potem zobaczymy, ile imion wymyślisz – odpowiedział ze śmiechem na pytanie dziennikarza, który dociekał, czemu wszystkich synów nazwał tak samo. Cóż, głowy do imion może nie ma. Do interesów – jak najbardziej!

JAN CIOSEK

Fot. Newspix.pl

Opublikowane 08.06.2018 16:30 przez

Jan Ciosek

Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
LordInfamous
LordInfamous (@lordinfamous)
2 lat temu

„Pieniądze „Tygrysowi” były potrzebne, bo kolejne rozwody kosztowały go naprawdę dużo.”

No to multimilioner czy walczy o każdy grosz przez rozwód?

quaresma79
quaresma79 (@quaresma79)
2 lat temu
Reply to  LordInfamous

dokładnie.
z weszło już tak jest – tematy ciekawe, ale teksty na poziomie podstawówki. „dziennikarze”…

Poker
Poker (@poker)
2 lat temu

Fibak to sutener, w latach 1980-tych zalatwial amerykanskim milionerom polki, które wczesniej ruchal…, to byly czesto polki zaraz po studiach sztuk pieknych, a amerykanie to 50-60 letni milionerzy którzy potem od Fibaka kupowali nic nie warte obrazy za 10.000-20.000-30.000-50.000 dolarów byly to obrazy polskich studentów malarstwa, no name-ów

GondolJerzy
GondolJerzy (@piter)
2 lat temu
Reply to  Poker

Dokładnie tak,własnie przypomniales mi o tym,Nawet głosna była swojego czasu afera skandal z Fibakiem i streczycielstwem nawet o sąd się otarło

Niuniek111
Niuniek111 (@niuniek111)
2 lat temu

Ciosek ty kurwa cwelu ile ty masz lat ?

Weszło
23.01.2021

Milik przypomniał sobie, że gra w piłkę. Szkoda, że reszta Marsylii o tym zapomniała

Pamiętacie jeszcze, jak Krzysztof Piątek trafiał do Milanu, Rossoneri bili rekordy oglądalności w telewizji, a wszyscy nagle zaczęli się fascynować Serie A? Debiut Arkadiusza Milika w Marsylii sprawił, że mamy małe deja vu. Tyle że sam zainteresowany raczej nie będzie go wspominał dobrze. Nieco ponad 30 minut, które dostał od Andre Villasa-Boasa, okazało się zbyt wysoko […]
23.01.2021
Hiszpania
23.01.2021

Real rozsierdzony, kibic zadowolony

Jeśli można w jakikolwiek sposób próbować zmyć plamę na śnieżnobiałej królewskiej koszulce – to w taki sposób jak dzisiaj. Real Madryt świeżo po pucharowej wtopie pojechał do Kraju Basków i przynajmniej częściowo zrehabilitował się w oczach kibiców. Rozwścieczony i rozdrażniony Real rzucił się na to biedne Alaves z taką zaciekłością, że w przerwie było już […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Kiedyś ten moment musiał nadejść: porażka Milanu po bardzo słabej grze

Zero argumentów. AC Milan dzisiaj ugościł u siebie Atalantę Bergamo po królewsku, z tradycyjnym hasłem „nie zdejmujcie butów” oraz oprowadzeniem przyjezdnych po wszystkich pokojach. Tak słabego meczu lider Serie A w tym sezonie jeszcze nie zagrał, a z drugiej strony – Atalanta potwierdziła, że niepowodzenia z pierwszej części ligi były wypadkiem przy pracy, a może […]
23.01.2021
Inne sporty
23.01.2021

Dzień drugich miejsc. Skoczkowie w Lahti, Maliszewska na gdańskim lodzie

Za każdym razem czegoś brakuje. W Zakopanem zadecydował jeden skok Andrzeja Stękały. Dziś Stękała latał znakomicie, ale w swojej pierwszej próbie gorzej zaprezentował się Dawid Kubacki. I ostatecznie nasi skoczkowie przegrali w konkursie drużynowym z Norwegami. Również druga była Natalia Maliszewska w mistrzostwach Europy w rywalizacji na 500 metrów  – swoim koronnym dystansie.  Znów jeden […]
23.01.2021
Niemcy
23.01.2021

Gikiewicz wyciągnął karnego. Gumny i Białek zaliczyli wejście do statystyk

Spotkanie pomiędzy Augsburgiem a Unionem Berlin było zwyczajnym starciem. Ot, zmierzyli się ze sobą: typowy ligowy średniak oraz jedna z rewelacji sezonu. Jednak dla Rafała Gikiewicza ten mecz miał szczególne znaczenie. Zagrał bowiem przeciwko swojej byłej drużynie i bardzo długo będzie wspominał dzisiejszy dzień. Jego zespół pokonał berlińczyków 2:1, a on sam został jednym z […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Oferta specjalna na walkę McGregor vs Poirier w TOTALbet

Legalny polski bukmacher TOTALbet przygotował dla swoich graczy sporo atrakcji na walkę McGregor vs Poirier. U tego buka znajdziemy blisko 60 zdarzeń dotyczących końcowego rezultatu walki wieczoru dzisiejszego UFC. Co możemy obstawić? Dosłownie wszystko. No, może poza tym, że śladem pewnego polskiego „wojownika” McGregor pomyli sporty walki i złamie regulamin. Irlandzki wojownik jest zdecydowanym faworytem […]
23.01.2021
Hiszpania
23.01.2021

Niekończące się kłopoty Barcelony. Tym razem Setien idzie walczyć z nią w sądzie

W ostatnich miesiącach wszyscy zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że w kontekście FC Barcelony głównymi tematami są sprawy pozaboiskowe. Zresztą Katalończycy na murawie też niczego specjalnego nie prezentują. Kiepska gra na wyjeździe, ostatnio przerżnięty finał Superpucharu Hiszpanii. Na palcach jednej ręki można policzyć udane występy pod pieczą Ronalda Koemana. W skrócie – bryndza. Natomiast w […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Hit transferowy Lecha. Karlo Muhar wy… wyjeżdża z Poznania!

Fenomen społeczny. Posłaniec niewielkich wiadomości i jeszcze mniejszych nadziei. Co tydzień zasiadaliśmy jak do telenoweli by sprawdzić, czy tym razem prosto kopnie piłkę. Był powodem ogromnej zbiorowej radości – u wszystkich, którzy nie kibicują Lechowi Poznań. Dał im wiele, bardzo wiele. 45 minut w 0:4 z Pogonią. Jego ostatni występ i wielka radość w Szczecinie. […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Bohaterowie złotej ery Piasta. XI dekady

Piast Gliwice zaliczył w minionej dekadzie swój złoty okres. Mistrzostwo, wicemistrzostwo i brązowy medal – takich wyników nie osiągnął jeszcze nigdy. A wszystko w drugiej części dziesięciolecia, więc siłą rzeczy zobaczycie w naszej XI dekady głównie piłkarzy, których jeszcze nie pokrył kurz.  Kogo wybieraliśmy w poprzednich odcinkach naszego cyklu? Szybka przypominajka: LEGIA WARSZAWA – XI […]
23.01.2021
Anglia
23.01.2021

Solidny Bednarek, drzemka VAR-u. Southampton pokonuje Arsenal

Nie obronią Pucharu Anglii podopieczni Mikela Artety. Arsenal nie sprostał dzisiaj Southamptonowi i pożegnał się z rozgrywkami, zresztą zupełnie zasłużenie, choć nie obyło się bez sędziowskich kontrowersji. „Święci” na wyższym pułapie W pierwszej połowie piłkarze Southampton byli lepsi. Zdecydowanie lepsi. Wręcz o klasę lepsi niż gracze Arsenalu. O podopiecznych Mikela Artety właściwie nic pozytywnego nie […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

„Informacje nie wychodzą zza rogu. Jesteśmy poważną federacją”

– Obecny PZPN pokazuje, że pewne rzeczy nie wychodzą zza rogu. Nikt z zarządu nie mówi o rzeczach, które się dzieją. Jesteśmy poważną federacją i takie rzeczy muszą być robione bardzo poufnie. Rozumiemy pracę dziennikarzy, ale tak musiało być. I tak nakazywała przyzwoitość wobec trenera Brzęczka – mówił w „Stanie Futbolu” Maciej Sawicki. Jak wyglądały […]
23.01.2021
Francja
23.01.2021

Wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy. Dziś Milik zadebiutuje w Marsylii?

Nie chcemy po raz 420523535 wyciągać przykładu Niedzielana z Nijmegen, ale zastanówmy się: Arkadiusz Milik mnóstwo czasu w karierze stracił przez kontuzje. Ostatnie pół roku nie grał nigdzie. W kadrze jest piłkarzem, na którego liczymy, ale bez którego potrafimy wyobrazić sobie życie. W Polsce określenie „Milik” jest synonimem pudłowania, uniwersalnym memem, wykorzystywanym w serialach komediowych […]
23.01.2021
Inne sporty
23.01.2021

Conor i Noc Czerwonych Majtek. Jak działa efekt McGregora?

– Mieliśmy w UFC wielkie gwiazdy. Wielu z nich pozwoliło nam na otwarcie potężnych rynków, sporty walki zdobyły dzięki nim gigantyczne zainteresowanie. Ale Conor… On po prostu wszedł i włożył w to dynamit. Dzięki niemu MMA wybuchło na całym świecie – mówi Dana White, prezydent największej organizacji MMA. Choć nie jest najbardziej dominującym mistrzem w […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Sousa i Milik – czy z tych zmian będzie chleb?

Od kilku dni tematy wokół naszej reprezentacji są dwa. Pierwszy to zmiana klubu przez Arkadiusza Milika. Drugi to zmiana selekcjonera, bo Milik walczy już o grę nie u Jerzego Brzęczka, a u Paulo Sousy. Co z tych roszad wyniknie? Ciężko zgadnąć, ale zgadywać nie musimy, bo możemy się o to założyć. eWinner oferuje nam kilka […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Stan kadry Legii tydzień przed ligą? Dyskusja o pomocnikach na stoperze

– Zdajemy sobie sprawę z tego, gdzie mamy luki i słabości. Mamy 30 zawodników zakontraktowanych, a 12 kończy swoje kontrakty latem. Nie możemy jednak czekać do lata, tylko zimą szykować się do pucharów. Jednocześnie nie możemy zmienić trzonu drużyny, bo ostatnio tych zmian było dużo. Mamy dobrych bocznych obrońców. Slisza, Kapustkę, Luquinhasa, Pekharta. Ten trzon […]
23.01.2021
WeszłoTV
23.01.2021

STAN FUTBOLU. Borek, Błoński, Kowalczyk, Rokuszewski

O 11:30 w TVP Sport i Weszło TV kolejny odcinek programu „Stan Futbolu”. Gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą: Mateusz Borek, Robert Błoński, Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. Jak się zapewne domyślacie, panowie nie będą rozmawiać ani o pogodzie, ani o politycznych następstwach bitwy pod Cecorą, ani o plusach i minusach traktatu lizbońskiego. Tematem dyskusji będzie rozstanie […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Kurs 20.00 na zwycięzcę walki McGregor vs Poirier w Superbet!

Jan Błachowicz został nowym ambasadorem marki Superbet, więc bukmacher z miejsca atakuje nas promocją na UFC! Hitowy pojedynek Conora McGregora z Dustinem Poirierem u tego buka zagramy po ekstremalnie wysokim kursie. Wygraną jednego z wojowników możemy obstawić po kursie 20.00! Sprawdźcie szczegóły promocji. Takiej promocji na sporty walki jeszcze nie było. Przed nami prawdziwy hit […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Kądzior: „W Eibarze bardziej chciał mnie zarząd niż trener. Lekcja na przyszłość”

Damian Kądzior we wrześniu spełniał marzenia, przechodząc za dwa miliony euro z Dinama Zagrzeb do Eibaru. Hiszpańskiej ekstraklasy jednak nie podbił, niedawny mecz z Barceloną niczego nie zmienił i teraz próbuje wrócić na właściwe tory z tureckim Alanyasporem, z którym powalczy o europejskie puchary. Skrzydłowy reprezentacji Polski w szczerej rozmowie nie ukrywa, że zaryzykował przy […]
23.01.2021