post

Opublikowane 18.03.2018 15:13 przez

Rafal Bienkowski

Włosi sędziujący Włochom, puchar wystawiony na licytację w sklepie UNITRA, spektakularna wywrotka ze skrzynką piwa, ale też śmierć ojca tuż przed ważnym meczem – zwycięstwo siatkarzy Płomienia Milowice w Pucharze Europy Mistrzów Krajowych to opowieść nie tylko sportem pisana.

Od zdobycia pierwszego w historii polskiego sportu Pucharu Europy w grach zespołowych minęło w tym roku czterdzieści lat. – Rany boskie, tyle lat. Straszliwa liczba! – mówią dawni mistrzowie. 

***

Karol Wojtyła zostaje papieżem. Zima stulecia. Deyna nie trafia karnego z Argentyną. W kinie premiera filmu „Wodzirej”, a w telewizji serialu „Noce i dnie”. Rodzi się Piotr Łuszcz, czyli późniejszy „Magik”. We wsi Emilcin rzekomo ląduje UFO. Rusza produkcja Poloneza. Płomień Milowice wygrywa ówczesną siatkarską Ligę Mistrzów.

W 1978 r. w Polsce newsów było od cholery.

Od cholery czasu trzeba było też czekać na kolejny triumf polskiego zespołu w Pucharze Europy. Po 38 latach dokonało tego Vive Kielce w Champions League szczypiornistów. Dopiero oni dołączyli do tego mało licznego klubu, którzy otworzyli siatkarze.

Byłem górnikiem i nawet byłem w kopalni!

W latach 70. w Milowicach działy się rzeczy ekskluzywne, chociaż żadne to Monaco. Pępkiem tej zachodniej dzielnicy Sosnowca była kopalnia „Milowice”, a węgielny krajobraz dopełniały jeszcze osiedla mieszkaniowe dla górników. Pejzaż raczej szary.

W tamtych czasach transfery w siatkówce praktycznie nie istniały, zawodnicy grali w swoich klubach latami, ale jeżeli już któryś trafiał w takie miejsce, mógł być w małym szoku. Tak jak chociażby Ryszard Bosek. Po latach wspominał w „Rzeczpospolitej”, że było to dla niego traumą. Pierwszą rzeczą, jaką zobaczył na dworcu kolejowym w Sosnowcu, był… list gończy wystawiony za mordercą. Później tramwaj którym jechał nieoczekiwanie zatrzymał się na trasie po środku niczego i tak stał, stał, stał. Chociaż do hali Płomienia w końcu udało mu się dotrzeć.

hala 2 1968

trybuny

A jednak w tej szarzyźnie narodził się klub, który przez lata trząsł ligą. Siatkarki Płomienia zdobyły między 1974 a 1981 r. aż pięć mistrzostw Polski, panowie z kolei tytuły zgarniali w sezonach 1977 i 1979, dorzucając do tego jeszcze dwa srebra (1975, 1976) i brąz (1974). Zawodnicy nie mieli prawa narzekać na swoje miejsce pracy, bo w górniczym zespole mieli cieplutko. Bez cienia przesady można napisać, że Milowice były jednym z pierwszym klubów w Polsce, którym zarządzano niemalże zawodowo.

Płomień był wtedy bardzo dobrym klubem. Nie mieliśmy źle: własna sala, hotel, gabinety odnowy biologicznej, restauracja. Czego chcieć więcej? – mówi Weszło Włodzimierz Sadalski, jeden z czterech mistrzów olimpijskich i świata z reprezentacji Huberta Wagnera w składzie ekipy z Sosnowca. Oprócz niego byli to jeszcze wspomniany Bosek, Wiesław Gawłowski i Zbigniew Zarzycki.

Ja na papierze byłem cieślą dołowym i nawet dwa razy byłem na dole! – dodaje Waldemar Wspaniały, późniejszy trener reprezentacji, który urodził w Sosnowcu. – Wtedy nasze zatrudnienie na kopalni było oczywiście fikcją, bo nie było sportu zawodowego, chociaż my tak naprawdę byliśmy zawodowcami. Może nie zarabialiśmy jakichś wielkich pieniędzy, powiedzmy że były to dwie średnie krajowe. Chociaż oczywiście reprezentanci kraju mieli pewnie wyższe umowy. Grając w Płomieniu można było więc spokojnie żyć, ale z drugiej strony jakie to ma porównanie do dzisiejszych czasów, kiedy zawodnicy zarabiają setki tysięcy euro czy dolarów?

Czołowi zawodnicy i porządek u księgowej były fundamentami pod przyszłe sukcesy, ale warto też przypomnieć inną ciekawą kwestię, o której mówi się raczej rzadko. Chodzi o zaangażowanie Huberta Wagnera. Kiedy „Kat” prowadził reprezentację, był też jednocześnie konsultantem w Płomieniu, gdzie grało kilku jego kluczowych zawodników. Gracze Milowic wspominają, że przyjeżdżał do nich nawet dwa-trzy razy w tygodniu i nie siedział na trybunach, tylko często brał czynny udział w zajęciach.

My grając w reprezentacji znaliśmy jego metody treningowe i opowiadaliśmy o tym kolegom z Płomienia, ale co innego jest słuchać opowieści, a co innego tego później doświadczyć. Myślę, że to było bardzo ważne dla całego zespołu – mówi Sadalski.

Ach, ci Grecy…

Czterdzieści lat temu najważniejsze klubowe rozgrywki na Starym Kontynencie nosiły jeszcze szyld Puchar Europy Mistrzów Krajowych. Ich schemat też był kompletnie inny od obecnej Ligi Mistrzów. Kiedy teraz czołowe kraje mogą wystawić do fazy grupowej nawet po trzy ekipy, wtedy grali wyłącznie mistrzowie. Nie było też grup, tylko nagła śmierć – przegrany odpadał. I kolejna ciekawostka pokazująca, jaka to siatkarska prehistoria: w Pucharze Europy grał wówczas nawet Real Madryt, bo Królewscy, o czym mało kto pamięta, jeszcze do początku lat 80. prowadzili sekcję siatkarską.

W sezonie 1977/1978 w PE mistrz Polski trafił w pierwszej rundzie na Panathinaikos Ateny. Dwumecz bez historii. Płomień wygrał w Grecji 3:1, a tydzień później w Milowicach nie stracił nawet seta. Znacznie ciekawiej było w ćwierćfinale, gdzie czekało już Federlazio Rzym. Przejście Włochów dawało przepustkę do turnieju finałowego, czyli ówczesnego Final Four.

Zaczęło się od historii, która w dzisiejszych czasach po prostu by nie przeszła. Delegowany do poprowadzenia pierwszego meczu w Rzymie skład sędziowski z Grecji, nie doleciał na miejsce. Samolot został uziemiony przez fatalną pogodę i zwyczajnie nie było komu sędziować. Jedynym wyjściem było więc ratowanie się miejscowym arbitrem, co jednak od razu śmierdziało na kilometr.

Była myśl, czy w ogóle grać, ale chodziło też o sprawy finansowe klubu. Powrót do kraju, a potem znów wyjazd do Włoch? To byłoby skomplikowane i kosztowne. No więc zagraliśmy. To był dziwny mecz. Przegraliśmy pierwszego seta po straszliwych pomyłkach arbitra. To było czterdzieści lat temu, ale pamiętam, że działy się tam rzeczy co najmniej dziwne. Na szczęście drugą partię wygraliśmy. I to już w zasadzie dawało nam pewność, że na Płomieniu damy sobie radę – tak Włodzimierz Sadalski wspomina mecz, który ostatecznie był przegrany 1:3.

Przed rewanżem atmosfera w drużynie trochę jednak siadła z innego powodu. – Dla mnie to był tragiczny czas, bo krótko przed meczem w Sosnowcu zmarł mój ojciec. Dowiedziałem się o tym dosłownie kilka godzin przez spotkaniem. Nie zagrałem, bo człowiek zupełnie o czym innym myślał. To się pamięta, takie rzeczy zostają. Ale mecz był wygrany i polski zespół awansował do finału – mówi Waldemar Wspaniały.

Tak jak wcześniej zapowiadali zawodnicy, urwany set w Rzymie był kluczowy, bo w Milowicach Federlazio zostało wytarte o parkiet – 3:0 (15:6, 15:7, 15:7). Po meczu Włosi przepraszali też Polaków za sędziowski cyrk z pierwszego spotkania.

Taki rarytas

Można było więc rezerwować bilety do Bazylei, która była gospodarzem turnieju finałowego. Oprócz Płomienia zakwalifikowali się do niego Turcy z Büyükdere Boronkay Stambuł, Czechosłowacy z Aero Odolena Voda i Holendrzy z Blokkeer Rijswijk.

W decydującej fazie Pucharu Europy zabrakło więc mistrza Związku Radzieckiego, czyli siatkarskiego hegemona tamtych czasów. W latach 70. drużyny z tego kraju wygrały bowiem aż sześć z ośmiu wcześniejszych edycji pucharu. Zespół CSKA Moskwa, który seryjnie wygrywał swoją ligę, byłby faworytem, tyle że nie został nawet zgłoszony do rozgrywek. I do dzisiaj tak naprawdę nie wiadomo dlaczego. Siatkarze Płomienia mówią coś o konflikcie, do którego doszło w tamtejszej federacji, ale można też dokopać się do informacji, że Rosjanie chcieli po prostu jak najlepiej przygotować się do mistrzostw świata, które w tym samym roku miały odbyć się we Włoszech. Druga wersja jest całkiem możliwa, bo CSKA było wtedy tak naprawdę reprezentacją Związku Radzieckiego. Tak czy inaczej, brak tej drużyny w Szwajcarii był później powodem umniejszania sukcesu Płomienia, co niektórych graczy irytuje do dziś.

To był problem Rosjan, a nie nasz. Poza tym nikt nie był w stanie przewidzieć wyniku, bo przecież wygrywaliśmy z nimi i na mistrzostwach świata, i na igrzyskach – mówią.

płomień gra

Sama Bazylea przyjęła sosnowiczan hucznie, bo był luty i trafili akurat na końcówkę karnawału. Zawodników zbudził łomot orkiestry dętej pod oknami. W nocnym przemarszu przez miasto wzięła udział masa ludzi, wszyscy w kolorowych przebraniach, sypało się konfetti, prawie jak w Rio. W pamięci siatkarzy utkwiło to, że chociaż w nocy miasto było wprost zasypane wspomnianym konfetti i serpentynami, to wcześnie rano – kiedy wybrali się na spacer – wszystko było już idealnie wysprzątane. Nigdzie nawet papierka.

Areną turnieju była St. Jakobshalle. To tam miał zostać wyłoniony najlepszy zespół Europy. Faworytem wydawała się być drużyna z Czechosłowacji, a z tamtejszymi klubami Płomieniowi zawsze grało się ciężko. Mistrzowie Polski na przystawkę dostali jednak Turków i skończyło się gładkim 3:0.

Bardzo ważny był drugi mecz z Holendrami. Wygraliśmy go po ciężkiej walce. Nie było łatwo, bo kluby z tego kraju w tamtych czasach liczyły się w Europie – zwraca uwagę Waldemar Wspaniały. Spotkanie niby było pod pełną kontrolą, bo Płomień prowadził już 2:0, ale w trzecim secie nieoczekiwanie zebrał baty przegrywając… 1:15 i zrobiło się nerwowo. Ostatnia, bardzo wyrównana partia, zakończyła się jednak szczęśliwie, co dało zwycięstwo 3:1.

W ostatnim meczu drużyna Aero nie miała już szans na zdobycie pucharu, ale gdyby zdołała wygrać spotkanie, trofeum wylądowałoby w rękach Blokkeer Rijswijk. – Aż byliśmy zdziwieni ich postawą, bo zagrali mecz wręcz doskonały. Wyrwać im zwycięstwo było bardzo, bardzo trudno – mówi Sadalski.

To był dreszczowiec. Pierwszego seta Płomień wygrał, ale dwa kolejne już przegrał nie wychodząc w nich nawet z „dychy”. Mecz wyglądał już bardzo źle, ale udało się wyrównać i doprowadzić do piątej partii. Ta zaczęła się kiepsko, bo mistrz Czechosłowacji prowadził już 3:1, ale w tym momencie mecz wywrócił się do góry nogami. Polacy zaczęli zdobywać punkty seriami, wygrali seta do 7, a cały mecz 3:2.

W takich okolicznościach zdobyto pierwszy Puchar Europy w historii polskich gier zespołowych. Dokonali tego Gawłowski, Bosek, Sadalski, Molenda, Wspaniały, Kasprzyk, Malinowski, Rogowicz, Piątek, Pawlik, Kmera i trener Aleksander Skiba.

Impreza zaczęła się jeszcze w Szwajcarii, chociaż nie obyło się bez małych problemów. – Po zdobyciu pucharu była ogromna radość. Pamiętam, jak Włodek Sadalski niósł w rękach z dziesięć butelek piwa i się z tym wszystkim wywalił. Nie ocalała chyba ani jedna butelka, gdzie wtedy dla nas bardzo dobre piwo to był rarytas. To były czasy komuny, gdzie czasami piwo można było kupić tylko na dworcach i to jeszcze na dodatek ciepłe – mówi Waldemar Wspaniały.

Nocny „włam” do sklepu

Kiedy samolot z siatkarzami wylądował na lotnisku w Warszawie, na płycie czekała już orkiestra i przedstawiciele klubu.

Luty, środek zimy, chyba z -25, a tu orkiestra górnicza wystrojona w swoje mundury i poprzebierani uczniowie górniczej szkoły zawodowej. Grają, chociaż zimno jak diabli. Aż było nam żal tych chłopaków, bo samolot miał opóźnienie i biedni musieli czekać z godzinę czy dwie – wspominają zawodnicy.

Na lotnisku nie było jednak żadnego przedstawiciela Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Zawodnicy oczywiście od razu to zauważyli, ale nie robili z tego problemu.

Brak działaczy nie przeszkodził jednak zawodnikom w dobrej zabawie. Najpierw przenieśli się do warszawskiego hotelu Polonia. Tam natknęli się na Grzegorza Latę i Jana Tomaszewskiego, którzy wybierali się akurat na mecz pokazowy. Część zawodników Płomienia znało ich ze wspólnych zgrupowań reprezentacji w Zakopanem, dlatego była świetna okazja do stuknięcia się szkłem.

Bankiet może zaczął się w Polonii, ale gdzie się skończył, to już nie pamiętam – śmieje się Wspaniały. – Zostaliśmy jednak w Warszawie, bo niedługo mieliśmy grać mecz z Legią. Przegraliśmy go. Potem była druga feta w Milowicach. Sala pełna kibiców, do tego wiadomo, przemówienia, bla bla bla. Później dostaliśmy premie od dyrektora kopalni, następnie znowu wyprawiono kolejny bankiet i razem wyszło chyba z tydzień świętowania.

Kuriozalna historia związana jest z samym pucharem za zwycięstwo w Bazylei. Niewiele brakowało, aby to jedno z najważniejszych trofeów w historii polskiej siatkówki przepadło bez śladu.

puchar

Przez pierwsze lata, jak pan Bóg przykazał, puchar był eksponowany w klubie i cieszył oczy kibiców. Zamieszanie zaczęło się na przełomie lat 80. i 90. kiedy Płomień stanął na skraju bankructwa.

Szefostwo kopalni zaczęło zastanawiać się nad wycofaniem klubu z rozgrywek. Popierały to też załogi górnicze, które miały już dość pracy na „siatkarzy darmozjadów”, chociaż jeszcze kilkanaście lat wcześniej nosili ich prawie na rękach. I kiedy Płomień faktycznie uśmiercono, zaczęła się wyprzedaż dobytku, w tym pucharu. Doszło do tego, że byli zawodnicy musieli przygotować plan „odbicia” trofeum.

Ktoś wpadł na pomysł, żeby puchar wystawić na licytację. I w sklepie UNITRY, gdzie można było kupić telewizory, radia czy magnetofony, była zorganizowana wystawa wszystkich osiągnięć Płomienia. Wokół pucharu zaczęło się robić gorąco – opowiada Waldemar Wspaniały. – Całe szczęście, że kierownikiem sklepu był mój kolega. Zakradłem się więc tam w nocy i po prostu wyniosłem trofeum. Dobrze, że nie doszło do licytacji, bo to byłoby bez sensu. Dla nas to rzecz bezcenna. Puchar przez pewien czas stał później w specjalnej gablocie i ludzie mogli go oglądać. Z tego co wiem, obecnie znajduje się w gabinecie Piotra Hałasika, byłego prezesa i sponsora GKS-u Kazimierz Płomień Sosnowiec.

Podczas spotkań rodziny Płomienia byli zawodnicy obmyślają plan, co tu zrobić z trofeum, które powinno być należycie eksponowane. – Taki puchar nie może przecież stać na zwykłej półce w zwykłym gabinecie.

RAFAŁ BIEŃKOWSKI

Fot. album „Płomień-Milowice” autorstwa Magdaleny, Zuzanny i Joanny Bąk; milowice.com

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Inne sporty
18.10.2021

Zbliżają się WTA oraz ATP Finals. Jak wygląda sytuacja Polaków?

Hubert Hurkacz dołączył dzisiaj do Igi Świątek, stając się drugim Polakiem w ostatnim czasie, który awansował do pierwszej dziesiątki światowego rankingu. W tym samym czasie polska tenisistka… z niej wypadła. Miejsca w tabelach to jednak jedno, a najbardziej istotna – w przypadku tej dwójki – jest nadchodząca walka o kolejno ATP oraz WTA Finals. Czy […]
18.10.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Amatorzy pobiegną podczas igrzysk w Paryżu. Wystarczy, że pokonają… Eliuda Kipchoge

Jednym z celów organizacyjnych igrzysk olimpijskich w Paryżu jest większa dostępność imprezy dla fanów. Nie chodzi tylko o wybudowanie tymczasowych aren sportowych pośród miejsc będących wizytówką stolicy Francji. Paryż część z tych obiektów chce udostępnić sportowcom-amatorom, którzy w trakcie igrzysk będą mogli skorzystać z wybudowanych boisk czy opracowanych tras. Oczywiście, kiedy akurat nie będą na […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Karolina Naja: Myślę, że moja droga to materiał na dobrą książkę

W swoim dorobku posiada aż cztery medale olimpijskie, wywalczone na trzech kolejnych igrzyskach. Choć żaden z nich nie jest złoty – trzy pokryte są brązem, a jeden jest srebrny – to taka liczba krążków wśród polskich olimpijczyków stawia ją na równi z Adamem Małyszem, Kamilem Stochem czy Robertem Korzeniowskim, a wyżej od Anity Włodarczyk czy […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Kawał siatkówki w Warszawie. Pierwszy wielki hit PlusLigi w tym sezonie nie rozczarował

Jeszcze w połowie drugiej partii wydawało nam się, że to będzie wyjątkowo jednostronny mecz. Dołujący siatkarze Projektu Warszawa uruchomili jednak blok – zdobyli nim kilka punktów, a potem poszli za ciosem, niespodziewanie kradnąc mistrzom Polski seta. Ostatecznie, po tie-breaku, wygrali nawet cały mecz. To co jednak bezstronnych kibiców powinno cieszyć najmocniej: oglądaliśmy naprawdę pasjonującą siatkówkę. […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Kawał siatkówki w Warszawie. Pierwszy wielki hit PlusLigi w tym sezonie nie rozczarował

Jeszcze w połowie drugiej partii wydawało nam się, że to będzie wyjątkowo jednostronny mecz. Dołujący siatkarze Projektu Warszawa uruchomili jednak blok – zdobyli nim kilka punktów, a potem poszli za ciosem, niespodziewanie kradnąc mistrzom Polski seta. Ostatecznie, po tie-breaku, wygrali nawet cały mecz. To co jednak bezstronnych kibiców powinno cieszyć najmocniej: oglądaliśmy naprawdę pasjonującą siatkówkę. […]
16.10.2021
Inne sporty
01.05.2021

Finał Ligi Mistrzów: ZAKSA Kędzierzyn Koźle – Itas Trentino

Na ten mecz czekają wszyscy fani siatkówki nad Wisłą. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przez cały sezon rozjeżdżała krajowych rywali niczym walec. Aż tu nagle przyszło finałowe starcie PlusLigi z Jastrzębskim Węglem, w którym kędzierzynianie sensacyjnie polegli, przegrywając tytuł mistrza Polski. Na rozpacz nie ma jednak czasu. Dziś, niecałe dwa tygodnie po porażce na polskim podwórku, […]
01.05.2021
Weszło
02.11.2020

Kolejne nieco wybrakowane derby Łodzi

Nie ma Łódź szczęścia do meczów derbowych w ostatnich tygodniach. Te piłkarskie, pomiędzy Widzewem a ŁKS-em, odbyły się w cieniu koronawirusowych obostrzeń – bez kibiców gości i z mocno ograniczoną liczbą gospodarzy. Teraz nadszedł czas na siatkarskie, podczas których ŁKS zmierzy się z Budowlanymi i niestety – tu również na pierwszy plan wysuwa się pandemia.  […]
02.11.2020
Inne sporty
21.06.2020

Nie godzą się na przeciętność. Transfery w Resovii

Od lat dysponują czołową kadrą w PlusLidze. Opartą zarówno na reprezentantach Polski, jak i solidnym zaciągu zza granicy. W ubiegłym sezonie jakościowe nazwiska na kontraktach absolutnie nie przełożyły się jednak na jakość na parkiecie. Asseco Resovia Rzeszów ma za sobą absolutnie koszmarne rozgrywki. Jej ostatnie ruchy transferowe sygnalizują jasno, że władze klubu zamierzają jak najszybciej […]
21.06.2020
Inne sporty
22.05.2020

W siatkarskiej Gieksie zamieszanie trwa. Koniec? Nie widać

Sezon PlusLigi oficjalnie zakończono 25 marca. Ostatnia kolejka odbyła się za to nieco ponad dwa tygodnie wcześniej. Od tamtego czasu kluby skupiły się głównie na ogarnięciu swojej sytuacji w obliczu pandemii koronawirusa. GKS Katowice też. Tyle że na Śląsku uznano najwidoczniej, że skoro sezon zakończył się przedwcześnie, wypadałoby zagwarantować wszystkim inny rodzaj rozrywki. Na przykład […]
22.05.2020
Weszło
13.05.2020

Syn prezesa, libero Skry, właściciel restauracji. Rozmawiamy z Kacprem Piechockim

Dlaczego uważa, że jest gorszym libero niż Wojtaszek i Zatorski? Jak wygląda życie w związku z siatkarką? W którym mieście musiał uciekać do taksówki przed wściekłymi kibicami? O co ma pretensje do sędziów z PlusLigi? Czemu kibice Skry nie akceptują go w 100%? Czego zabrakło, by zrobić karierę w GKS-ie Bełchatów? Jak doszło do tego, […]
13.05.2020
Inne sporty
31.05.2019

Ile Wagnera jest w Heynenie?

Jeszcze rok temu taki tekst byłby herezją, a jedyne co można byłoby poradzić autorowi, to żeby wziął dobry rozbieg i dla otrzeźwienia uderzył głową w słupek od siatki. Ale po mistrzostwie świata porównanie Vitala Heynena do Huberta Jerzego Wagnera już nie jest takie nieuprawnione. Tym bardziej, że patrząc na styl prowadzenia drużyny przez szalonego Belga, […]
31.05.2019
Inne sporty
23.05.2019

Ahoj kapitanie Grbić

Gdyby porównać pozycję rozgrywającego do pracy reżysera, byłby bardziej Francisem Fordem Coppolą niż Jamesem Cameronem. Nigdy nie rozrzucał piłek opakowanych efektami specjalnymi, bardziej stawiał na skromne środki wizualne, ale to i tak nie przeszkodziło mu być do bólu skutecznym i zapracować sobie na miano siatkarza absolutnie wybitnego. Nikola Grbić, który został właśnie trenerem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, […]
23.05.2019
Inne sporty
20.05.2019

Polski trener dał Fenerbahce pierwszy od siedmiu lat mistrzowski tytuł

Polscy trenerzy siatkarscy pracujący za granicą to dziś rzadkość, a ci odnoszący tam sukcesy to już w ogóle gatunek na wymarciu. Mariusz Sordyl, który ma za sobą trip po Rumunii i Katarze, zaliczył teraz jednak wejście smoka do ligi tureckiej – na dzień dobry zdobył z Fenerbahce Stambuł mistrzostwo, puchar kraju i wprowadził drużynę do […]
20.05.2019
Inne sporty
01.05.2019

Od Legii do ONICO, czyli siatkarska odbudowa Warszawy

23 lata czekała Warszawa na drużynę, która zgarnie medal mistrzostw Polski. Chociaż w tym czasie nasza siatkówka zdążyła przenieść się z ciasnych salek do nowoczesnych obiektów, a reprezentacja wygrała wiele medali, to jednak stolica długo było nieco z boku tego szaleństwa. Ale to już chyba przeszłość, bo ONICO Warszawa zrobiło to, co przez lata nie […]
01.05.2019
Inne sporty
02.04.2019

Siatkarska Kuba, czyli wyCASTROwany gigant

Osmany Juantorena, Joandry Leal, Robertlandy Simon – już w środę zobaczymy ich w Łodzi podczas półfinału Ligi Mistrzów, w którym Skra Bełchatów powalczy z Cucine Lube. Co łączy tych trzech gości oprócz gry w jednym klubie? Każdy z nich urodził się na Kubie, ale jednocześnie żaden z nich nie gra w reprezentacji swojego kraju. A […]
02.04.2019
Inne sporty
17.03.2019

Dreszczowiec pod siatką

– Pamiętam ceremonię wręczania medali. Na telebimie powtórzono akurat decydującą akcję, w której Michał Winiarski obijał ręce lewoskrzydłowego i publiczność zareagowała na to głośnymi gwizdami. Niektórzy rosyjscy zawodnicy myśleli, że to do nich, ale to było absolutnie pod adresem sędziów – wspomina Daniel Pliński pytany o finał Ligi Mistrzów z 2012 r., w którym Skra […]
17.03.2019
Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu

Treść usunięta

Blajpios
Blajpios (@blajpios)
3 lat temu

Też dziękuję – razem (ponad podziałami) z Kolegą markus1977 kibicującym Górnikowi Zabrze – za ten artykuł; nawet jeszcze całego nie przeczytałem, bo znam tę historię, toteż mogę podziękować „z góry”; dodatkowo, robi się rzewnie, bo to ten sam rok, w którym piłkarze Zagłębia Sosnowiec wystąpili ostatni raz w pucharach europejskich. Za to – siatkarze z Sosnowca błysnęli. Jednak – warto szczegół pewien sprostować, mianowicie, jeżeli piszecie o „jakiejkolwiek dyscyplinie”, w której polski zespół zdobyłby puchar europejski klubowy: to faktycznie, trzeba było czekać długo ale nie aż 38 lat. Mianowicie – też z Sosnowca szabliści zdobyli Klubowy Puchar Europy w 2003 roku, w 25-lecie pierwszego triumfu. To oni więc – najprawdopodobniej – byli kolejnym zespołem – ale Sosnowiec tym samym nadal zostawał jedynym miastem triumfatora klubowego z Polski. Potem jeszcze raz albo dwa razy laskarze z Poznania (tak, polscy hokeiści na trawie!) zdobyli też klubowe mistrzostwo i dopiero potem uczynili to „ręczni z Kielc” o ile mnie pamięć nie myli i kogoś nie pomijam. Oczywiście, nie pomniejsza to sukcesu piłkarzy ręcznych Vive, z pewnością też piłka ręczna jest bardziej obecnie popularna niż szabla czy hokej na trawie, niemniej jednak, jeżeli piszemy o „jakiejkolwiek dyscyplinie”, to wspomniane fakty warto dodać. Raz jeszcze dzięki jednak za przypomnienie pierwszego triumfu i za artykuł, który dobrze się czyta, pozdrawiam.

Matthew
Matthew (@matthew)
3 lat temu
Reply to  Blajpios

No i w tym samym roku co Vive (tylko kilka miesięcy później, bo w lipcu), zespół Panthers Wrocław wygrał Ligę Mistrzów w futbolu amerykańskim! 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu
Reply to  Blajpios

Treść usunięta

Suche Info
19.10.2021

Węgrzyn: – Podolski chyba myślał, że w Ekstraklasie będzie łatwiej

Transfer Lukasa Podolskiego do Górnika Zabrze na razie jest pewnym rozczarowaniem. Jasne, wiedzieliśmy, że mistrz świata ma już swoje lata, ale na pewno liczyliśmy na coś więcej niż do tej pory prezentuje były reprezentant Niemiec. Zdaniem Kazimierza Węgrzyna piłkarz sądził, że wszystko przyjdzie mu w naszej lidze łatwiej. W magazynie „Gol” na antenie TVP Sport […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Reiss: – Legia powinna wykazać się cierpliwością

Coraz więcej osób zastanawia się, czy Czesław Michniewicz dalej powinien być trenerem Legii. Piotr Reiss uważa, że jak najbardziej tak. W rozmowie ze Sport.pl stwierdził:  – Nerwowe ruchy wcale nie skutkują dobrym wynikiem. Uważam, że jeśli zarządzającym Legią wystarczy cierpliwości, to Czesiu Michniewicz wyciągnie zespół w dobrym kierunku. Tą cierpliwością szefowie powinni się wykazać, bo […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Pique: – Złotą Piłkę powinien wygrać Messi albo… Messi

Zdarzają się głosy, a właściwie jest ich sporo, które nie chcą Złotej Piłki dla Messiego, ale Argentyńczyk wciąż ma wielu zwolenników w tym temacie. Jednym z nich jest Gerard Pique, który dobitnie stwierdził, że Leo powinien po raz kolejny sięgnąć po ZP. Jak powiedział: – Jeżeli wybierać ze względu na kryteria plebiscytu, Leo Messi wygra. […]
19.10.2021
Ekstraklasa
18.10.2021

Szok, Radomiak znów pierwszy stracił gola i zremisował

Nieraz narzekamy, że w Ekstraklasie wielu zespołom brakuje powtarzalności, ale Radomiak się z tego wyłamuje. Radomski beniaminek ma powtarzalność i to zarówno w złym aspekcie, jak i dobrym. Dziś przekonała się o tym Jagiellonia.  Jagiellonia – Radomiak: beniaminek podtrzymuje tradycję Zły aspekt polega na tym, że drużyna Dariusza Banasika tradycyjnie musiała stracić gola w pierwszej […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

W środę Benzema ma stanąć przed sądem

W środę Karim Benzema ma stanąć przed francuskim sądem. Chodzi o sprawę szantażowania Matieu Valbueny ujawnieniem jego seks-taśm. Benzema miał być jednym z tych, którzy szantażowali byłego reprezentanta Francji. Pokłosiem tamtej sprawy było m.in. wyrzucenie Benzemy z reprezentacji Francji. O co chodzi? W 2015 roku Valbuena przekazał swój telefon znajomemu, który miał przenieść dane z […]
18.10.2021
Inne sporty
18.10.2021

Zbliżają się WTA oraz ATP Finals. Jak wygląda sytuacja Polaków?

Hubert Hurkacz dołączył dzisiaj do Igi Świątek, stając się drugim Polakiem w ostatnim czasie, który awansował do pierwszej dziesiątki światowego rankingu. W tym samym czasie polska tenisistka… z niej wypadła. Miejsca w tabelach to jednak jedno, a najbardziej istotna – w przypadku tej dwójki – jest nadchodząca walka o kolejno ATP oraz WTA Finals. Czy […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Iniesta: W Barcelonie nie można zrzucać na plecy osiemnastolatków za dużej presji

– Barcelona nie może zrzucać na plecy osiemnastolatków całej odpowiedzialności za grę drużyny. Mogą być w zespole, pomagać mu, ale nie powinni być tymi, którzy ten wózek ciągną – mówi Andres Iniesta na temat Barcelony w rozmowie z ESPN. Iniesta został zapytany o jego refleksje na temat gry Blaugrany. Szeroko omówił wątek zastępowania doświadczonych liderów […]
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

WESZŁOPOLSCY LIVE od 22:30!

Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Szymon Janczyk i Samuel Szczygielski omawiają najważniejsze wydarzenia ostatnich dni na boiskach Ekstraklasy i 1. ligi. Zapraszamy na kolejny odcinek, który startuje o 22:30!
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

Zagłębie ośmieszone i Stal Mielec w górnej ósemce

To już nie są żarty: Stal Mielec w trzech ostatnich spotkaniach zdobyła siedem punktów, a i tak ma prawo czuć niedosyt. Stal Mielec w ostatnich dwóch meczach strzeliła siedem bramek, a spokojnie mogła więcej. Stal Mielec licząc od 13 sierpnia – czyli pomijając trzy pierwsze kolejki – jest piątą drużyną ligi. Stal Mielec ma tyle […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Piąty gol Mariusza Stępińskiego w tym sezonie [WIDEO]

Mariusz Stępiński strzelił piątego gola w tym sezonie cypryjskiej ekstraklasy. Polak zdobył bramkę w starciu z Doxą na 1:1 i brał udział przy zwycięskim trafieniu Arisu Limassol. Gola na 2:1 strzelił nasz stary znajomy z Ekstraklasy – Daniel Sikorski. Stępiński jest ostatnio w dobrej formie. W trzech pierwszych kolejkach gola nie strzelił, ale w ostatnich […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

U młodzieżowego reprezentanta Walii zdiagnozowano raka jąder

Daniel Barden to młodzieżowy reprezentant Walii, wychowanek akademii Arsenalu. U 20-letniego bramkarza lekarze zdiagnozowali raka jąder. – To był szok. Ale na szczęście wykryto tę chorobę bardzo wcześnie – komentuje sam Barden. Barden wychowywał się w akademii Arsenalu, ale trzy lata temu trafił do Norwich. Właśnie z tej drużyny został wypożyczony latem do szkockiego Livingston, […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Kara dla Anglii za burdy podczas finału Euro 2020

Anglia została ukarana przez UEFA za dantejskie sceny, które odbywały się przed i na samym Wembley podczas finału Mistrzostw Europy 2020. Przed i już w trakcie meczu miejscowi kibice urządzili sobie wokół obiektu regularne walki z policją i służbą ochroniarską. UEFA zakończyła dochodzenie w sprawie organizacji tego meczu. I ukarała angielską federację. FA musi zapłacić […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Skandal w Belgii. Piłkarz może stracić słuch po wybuchu petardy

Do dużego skandalu doszło podczas sobotniego meczu Standardu Liege z OH Leuven. Kibice gospodarzy wrzucili na boisko petardy, a jedna z nich wybuchła tuż obok Rafaela Romo, golkipera OHL. Wenezuelczyk stracił słuch i w niedzielę jego stan zdrowia nie uległ poprawie. Do zdarzenia doszło tuż przed przerwą. Jedna z petard wrzucona na boisko wybuchła tuż […]
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

„Trochę im współczuję”. Jak szkoli się na Ukrainie?

Akademia im. Walerija Łobanowskiego w Konczej Zaspie. To tutaj rosną największe piłkarskie talenty na Ukrainie. Dziś ukraińska piłka przeżywa jeden ze swoich najlepszych okresów w historii. W akademii Dynama Kijów szlifują się diamenty i diamenciki, perły i perełki, a za naszą wschodnią granicą wierzą, że hossa będzie trwała. Chociaż: czy aby na pewno? Swoją renomę […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

328 milionów przychodu Ekstraklasy. Teraz misja „prawa telewizyjne”

Ekstraklasa SA podsumowała finansowo sezon 2020/21 i wybrała nową radę nadzorcza na bieżący sezon. Według raportu – w poprzednim sezonie skonsolidowane przychody spółki wyniosły 328 milionów złotych. Teraz przed nową radą nadzorczą kluczowe zadanie – przygotowanie i sprzedaż praw telewizyjnych. Na tak wysokie przychody Ekstraklasy złożyły się w dużej mierze przychody z praw telewizyjnych. To […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

De Bruyne: Lewandowski był najlepszy przez ostatnie dwa lata

– Jeśli miałbym wybierać, to w dwóch ostatnich latach najlepszy na świecie był Robert Lewandowski  – stwierdził Kevin de Bruyne. Belgijski pomocnik docenił dorobek Polaka w dwóch ostatnich sezonach, gdy zapytano go o jego typ na zdobywcę Złotej Piłki. Lewandowski w typowaniach bukmacherów zajmuje drugie miejsce wśród faworytów do zdobycia nagrody dla najlepszego piłkarza świata. […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Są zarzuty za śmierć Emiliano Sali

W tym tygodniu rozpoczął się proces w sprawie Davida Hendersona. To on miał zorganizować lot, w którym tragicznie zginął Emiliano Sala oraz pilot kierujący awionetką.  Sala 19 stycznia 2019 roku został kupiony przez Cardiff z FC Nantes za 17 mln euro, co oznaczało nowy rekord transferowy walijskiej ekipy, walczącej o utrzymanie w Premier League. Dwa […]
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

Ile waży lider na tym etapie sezonu?

Po wczorajszym meczu panuje uzasadniona euforia w Poznaniu. Lech nie tylko wygrał ważny dla siebie mecz, nie tylko z arcyrywalem ze stolicy. Lech, by tak rzec, wygrał dla siebie mecz przeklęty. Jeśli Kolejorz ma odpruwać łatkę klubu, który lokował się gdzieś na styku minimalizmu i zwykłego pecha, to właśnie takimi meczami. Oczywiście powiedzenie dziś, że […]
18.10.2021