Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Opublikowane 30.11.2017 14:05 przez

redakcja

Język polski jest językiem pięknym, ale wymagającym jak brawurowa gra na wiolonczeli piłą tarczową, przez co mało praktycznym. Oczywiście możemy być dumni z deklinacji, wyjątków, niewytłumaczalnego dla obcokrajowca podziału na „u” i „ó”, a nade wszystko możliwości wyrażenia wszystkich dostępnych człowiekowi emocji jednym wulgaryzmem. Kto odczuwa jednak ukłucie zazdrości, że urodzony w kraju anglojęzycznym z miejsca został wyposażony w narzędzie, które pozwoli mu porozumiewać się z połową ludzkości, ma ku temu prawo.

Minusy niech nie przesłonią nam jednak plusów. Wszystko równoważy możliwość czytania Stanisława Lema w oryginale. Nie wiem jak w innych krajach radzą sobie z bladawcami, betryzacją, długoniami, sepulkami, synorpanami, graszakami, trzepcami, murkwiami, nędziołami i setkami innych neologizmów, ale wiem, że my nie musimy się o to martwić.

Nie wiedziałem jednak, że Lema interesował futbol, w dodatku nie na poziomie powierzchownym, a więc kopnięcia piłki w prawo lub lewo, tylko dogłębnym, podejmującym palące tematy wadliwych mechanizmów naszej dyscypliny. Oczywiście, jak zawsze u mistrza, wszystko zostało zawoalowane piętrową metaforą, na dodatek wszyte dla zmyłki w osnowę science-fiction, ale wciąż są to aluzje dla wprawnego oka czytelne.

Ile bowiem klubów piłkarskich w Polsce wciąż charakteryzuje zapis 116 311 dziennika Wrzechświta Tichego, kapitana żeglugi gwiezdnej:

WCZORAJ OKAZAŁO SIĘ, ŻE ZAGINĘŁA KARTKA Z ZAPISANYM CELEM PODRÓŻY. SZKODA, BO LECIMY JUŻ COŚ 36. ROK.

Lem nie zatrzymuje się jednak na zauważaniu, że wiele klubów nie ma określonej tożsamości i kierunku, przez co dryfuje. Nokautuje unikanie odpowiedzialności, zwalanie winy, brak konsekwencji w obsadzaniu kluczowych stanowisk, małostkowość, kierowanie się własnymi interesami a nie interesem klubu, nepotyzm, życzeniowe myślenie, zawierzanie przypadkowi, lenistwo, specjalizację w montowaniu klapek na oczy, nawet w sytuacji, gdy już wszyscy widzą, że grunt pali się pod nogami:

„PĘDZIMY WZDŁUŻ SPOREJ MGŁAWICY; CIOTKA BARBARELLA WYWRÓŻYŁA, DOMOWYM SPOSOBEM, DALSZĄ NASZĄ TRAJEKTORIĘ Z FUSÓW KAWOWYCH”.

„OBOK NAS LECI METEOR, NA KTÓRYM KTOŚ SIEDZI. NA RAZIE UDAJĘ, ŻE GO NIE WIDZĘ”.

„WIECZOREM, W SALONIE, PODCZAS WYSTĘPÓW CIOTKI MELANII, WYBUCHNĄŁ NAGLE DZIAD. KAZAŁEM CEMENTOWAĆ. BYŁ TO Z MEJ STRONY CZYSTY ODRUCH. NIE ODWOŁAŁEM ROZKAZU, BY NIE PODAĆ W WĄTPLIWOŚĆ KAPITAŃSKIEGO AUTORYTETU. BARDZO MI BRAKUJE DZIADA”.

„ARABEUSZ MÓWIŁ MI DZIŚ, JAK TO ZAWSZE ŻYWIŁ CICHĄ NADZIEJĘ, ŻE GWIAZDY MAJĄ TYLKO JEDNĄ STRONĘ, TĘ ZWRÓCONĄ DO NAS, A Z DRUGIEJ SĄ TYLKO ZAKURZONE STELAŻE I SZNURY”.

Gdy piłkarz się pomyli, każdy kibic ma jego błąd jak na talerzu. Może go sobie odtworzyć z dziesięciu kamer, puścić w slow motion, zatrzymać na stopklatce. A teraz odpowiedz mi na jedno pytanie, czytelniku:

Gdy działacz popełni błąd, czy możesz odtworzyć go z dziesięciu kamer, puścić w slow motion, zatrzymać na stopklatce?

Nie, zazwyczaj gabinet zmienia się w labirynt Minotaura, dotrzeć do prawdy jest diabelnie trudno, a na każdym zakręcie znajdziesz ołtarzyk ofiarny z czekającym do zarżnięcia kozłem ofiarnym. Świetnie ujął to Marek Papszun, trener pukającego do bram Ekstraklasy Rakowa, w dzisiejszym wywiadzie z Mateuszem Rokuszewskim: Opowiadałem już w Przeglądzie o Chorwacie, którego ściągnęli mi działacze bez mojej wiedzy w Legionovii. Szkoda chłopaka, ale nawet na niego nie spojrzałem. To anormalna sytuacja. Gdy słyszę, że to się dzieje na najwyższym poziomie, to ręce opadają. A później to głowa trenera leci jako pierwsza.

W gabinecie, w przeciwieństwie do szatni, można puścić korzenie, można urobić sobie ludzi, można zdobyć pozycję i na niej się okopać – by tak rzec – nie strzelając bramek. Jeśli brakuje nam narzędzi do faktycznej oceny gry zawodników, to co powiedzieć jeśli chodzi o narzędzia oceny działaczy w twoim klubie?

Ile masz twardych danych, a ile mgły?

„Piłka Nożna” z tego tygodnia, tekst „Borussia straciła oko” autorstwa Tomka Urbana. Historia straty roku BVB, czyli przenosin superskauta Svena Mislintata z Dortmundu do Arsenalu. Mislintat grał pierwsze skrzypce przy całej odbudowie Borussii, ze szczególnym uwzględnieniem charakteru mistrzów wyszukiwania perełek. W większym stopniu stał za wyszukaniem takiej jedenastki: Langerak – Piszczek, Hummels, Subotić, Grosskreutz – Kagawa, Bender, Gundogan, Błasczykowski – Lewandowski, Barrios. Zarobił dla Borussii krocie, miał większy udział w tytułach niż piłkarze z pierwszych stron gazet. Teraz odchodzi do Anglii, a Tomek mądrze pisze:

„Przenosiny Mislintata są zwiastunem nadejścia nowej ery. Do niedawna Anglicy podbierali Niemcom tylko najzdolniejszych piłkarzy, lekką ręką wydając na nich dziesiątki milionów euro. Potem zaczęli ściągać trenerów, i to nie tylko tych z najwyższej półki, jak Jurgen Klopp czy Pep Guardiola, ale też z drugiego ialbo i trzeciego szeregu, że wspomnę tylko o Davidzie Wagnerze czy Danielu Farke. Teraz sięgają jeszcze głębiej. Kupują know-how w najczystszej postaci. Sięgają po ludzi, dzięki którym Bundesliga, mimo relatywnie niewielkich  nakładów finansowych, radziła sobie jako tako z krezusami z Anglii. W czasach, gdy ceny za piłkarzy sięgają absurdalnych wymiarów, rynek musi się nie co przeorientować. Klub zaczynają dostrzegać, że zamiast wydawać setki milionów na mięśnie i kości, lepiej wydać grosze na mózgi i oczy”.

W Bundeslidze mają specjalistów, którzy dzięki swojej wiedzy potrafili niwelować różnicę finansową między klubami niemieckimi a angielskimi. Co robią więc Anglicy? Kupują też tych specjalistów.

evilest

Dysproporcja w zarobkach i wartości rynkowej jest nieprawdopodobna, choć – jak kapitalnie wskazał Tomek – mówimy o mózgach i oczach. Futbol pod tym względem stoi na głowie: choć w szatni najważniejszy jest trener, rekordy transferowe biją przenosiny zawodnika, nie szkoleniowca, nie mówiąc o zarobkach. A przecież trener też nie jest osiową postacią klubu, tylko człowiekiem, który – jak powiedział mi Mariusz Pawlak – musi mieć duże auto, by w każdej chwili być gotowym do spakowania się. To nie on nadaje klubowi tożsamość, to nie on podejmuje najważniejsze decyzje o kierunku, w którym zmierza klub.

W zeszłym tygodniu odwiedziłem Miedź Legnica, o którym w Polsce panowała (panuje?) opinia, że coś tam nie gra, skoro mają spore pieniądze, a rok w rok nie udaje im się awansować. Ale jak przyjedziesz i się porozglądasz zauważysz, że jest to efekt głębokiego zrozumienia tego czym powinien być piłkarski klub. Owszem, mogliby zmobilizować sto procent budżetu na pierwszą drużynę i wyważyć wrota od Ekstraklasy. Ale zamiast tego pięćdziesiąt procent budżetu idzie na innowacyjne szkolenie młodych, własne szkoły, bursę i milion pobocznych inicjatyw społecznych, które w pełni oddają zasadę „Klub jest dla ludzi, a nie dla piłkarzy”. Jeśli ktoś sprawdzał tylko tabele 90minut.pl, to jak nic pomyślał – stagnacja. A tymczasem tam rok w rok wzorcowo wzmacniano struktury.

Nie mam żadnych wątpliwości, że choć Martyny Pajączek nie ma na Transfermarkcie, tak żaden piłkarz Miedzi nie jest wart ułamka tego, co ona mogłaby wnieść gdzie indziej po transferze. Najbardziej błyskotliwy piłkarz nie da tyle klubowi, ile wzorowa organizacja, cierpliwość, zapał, pracowitość, kreatywność, umiejętność wyszukiwania ludzi o podobnie skutecznym pakiecie umiejętności, a potem zarządzanie nimi.

Takie transfery nie zdarzają się w naszym środowisku, Pajączek jest mocno związana z klubem i regionem, ale tak samo związany był Mislintat. Być może ta rewolucja w pewnym momencie dotrze i do nas.

To, że piłkarz, odtwórca roli, na rynku jest wart więcej, niż ten, kto pociąga za sznurki, jestem błędem w systemie – błędem, który można wykorzystać.

Jestem pewien, że kto trzeźwym okiem spojrzy na swoje kadry, zastanowi się czy tu i tam nie wkradła się rutyna, a na koniec dojdzie do wniosku, że za milion złotych, który kosztuje nieudany transfer zawodnika, można by w słabsze miejsca sprowadzić najzdolniejszych działaczy – także z innych branż – poprawiając nie jakość boiskową, a jakość kluczowych decyzji o klubie, wygra.

Wygra. porzucając na dobre mentalność z zapisu 116 318 Wszechświta Tichego:

„NIEPOKOI MNIE JEGO MŁODSZY BRAT. ÓSMY ROK STOI U MNIE W PRZEDPOKOJU, Z WYCIĄGNIĘTYMI PRZED SIEBIE PALCAMI WSKAZUJĄCYMI. NAJPIERW MACHINALNIE, A POTEM Z NAWYKU ZACZĄŁEM WIESZAĆ NA NIM PALTO I KAPELUSZ. MOŻE SOBIE PRZYNAJMNIEJ POWIEDZIEĆ, ŻE JEST Z NIEGO JAKIŚ POŻYTEK”.

***

Swoją drogą, żaden pisarz nigdy nie otrzymał większego komplementu od kolegi po fachu niż Lem. Komplement tej rangi, rzecz jasna, nie powstał celowo, a jest wynikiem zazdrości pomieszanej z odrobiną strachu.

„Lem jest najprawdopodobniej wieloosobowym komitetem, a nie pojedynczym osobnikiem, gdyż pisze wieloma stylami i raz zna niektóre obce języki, a raz nie – dąży do zdobycia monopolistycznej pozycji pozwalającej kontrolować opinię poprzez artykuły pedagogiczne, stanowiąc zagrożenie dla całej naszej dziedziny science fiction z jej swobodną wymianą poglądów i myśli. (…). Byłoby bardzo groźne dla naszej dziedziny, gdyby się okazało, że znaczna część naszej krytyki, prac naukowych i wydawnictw jest całkowicie podległa jakiejś anonimowej grupie z Krakowa”.

Philip K.Dick w jednym z listów do FBI wysłanych w latach 72-74. Zainteresowanych odsyłam do tekstu „Lema nie ma?” Wojciecha Orlińskiego.

***

Na deser mam dla was archiwalny felieton Krzysztofa Mętraka o Dariuszu Dziekanowskim. Jaki morał płynie z kariery Dziekana, murowanego faworyta do prestiżowej nagrody – mimo licznej i mocnej konkurencji – największego zmarnowanego talentu polskiej piłki? Kwiecień 1993, „Piłka Nożna”.

WIECZNY TALENT

Ze szpalt prasy sportowej na dobre zniknęło nazwisko Dariusza Dziekanowskiego, a nowy idol warszawskich kibiców Wojciech Kowalczyk pozwolił sobie a publiczną uwagę, iż najwięcej rokujący nadziei futbolista dekady, nie znalazłby miejsca w warszawskiej legii. Andrzej Strejlau w drukowanym na łamach „Piłki Nożnej” skorowidzu reprezentantów łagodnie podsumował, że ten przystojny młodzian chciał grać w piłkę tylko swoim talentem. Można to zrozumieć brutalnie, że DD z własnej winy zwichnął sobie karierę. Bardziej wyrozumiali (i sam zainteresowany) dodadzą, iż jeśli tak się stało, to przyczyniły się do tego władze futbolowe, które przeszkodziły w wyjeździe do Włoch w najbardziej dogodnym momencie. Tam zaś odnalazłby motywację do gry, którą wraz z upływem czasu tracił, pogrążając się w przeciętności. Błyszczał tylko na chwilę, gdy zaczynał występy w swoich kolejnych, nowych klubach. W każdym z nich miał”wejście smoka”, strzelał bramki jak na zawołanie, po czym szybko tracił werwę. Kolejne doświadczenia nie uczyły niczego.

Złośłlwi – a tych nie brakuje – odpowiedzą, że DD to dziś pół zgorzkniały playboy, a na dodatek z lekka obrażony na wszystko i wszystkich, o czym świadczą przypadkowe wywiady, jakich jeszcze udziela. Pokryte to jest pokostem wybujałej pewności siebie, której piłkarzowi nigdy nie brakowało. I która zawsze przeszkadzała mu w obiektywnej, zdrowej samoocenie.

Kto tylko wąchał kiedyś boisko musi przyznać, że Dziekanowski miał wszelkie dane, by zostać wybitnym graczem. Dysponował przede wszystkim bajecznym, jak na nasze warunki, wyszkoleniem technicznym. Dzisiejszy gwiazdor Kowalczyk zapewne nigdy nie osiągnie tego poziomu umiejętności czysto piłkarskich. Wcale to oczywiście nie znaczy, że nie zrobi większej kariery, jeśli tylko skupi się na niej i zdoła wykorzystać własne „instynkty”. Bo Dziekanowski szedł tam, gdzie opór zdawał się najmniejszy, a myślami zbyt często „przebywał” poza placem gry. To przede wszystkim sprawiło, że spaprał swoją szansę. A przecież stać go było na nadzwyczajne zagrania, miał wielką swobodę w operowaniu piłką i zmysł do gry kombinacyjnej. I choć doskwierał mu wrodzony brak szybkości, zawsze był w stanie to pokryć piłkarską inteligencją. Jego wielbiciele powiedzą, że być może nadawał się do czasów, kiedy królowała rzemieślnicza sprawność, a zamiast artystów tułali się po boiskach toporni kopiści, że nie mógł rozwinąć skrzydeł w sytuacji, gdy indywidualną inwencję zastąpiła „dyscyplina taktyczna” i „realizacja planu”, a trenerzy na równi z wyszkoleniem zaczęli cenić „wybieganie”. Ale inni szybko wezmą górę i zarzucą artyście brak zaangzżowania, agresywności, waleczności, serca do gry.

Z biegiem lat Dziekanowski z coraz większym trudem wytrzymywał wyczerpujący fizycznie trening, zatracił pasję, uchylał się od odpowiedzialności, pozbywając się łatwo piłki i unikając bezpośrednich starć. Nie na darmo w połowie lat 80 poczęło krążyć powiedzonko „panienka Dziekanowska”, bo rozeźleni kibice zauważyli brak męskości, twardości i ognia w jego grze. Jednym słowem, przez długie okresy zawodnik ten uprawiał pasywny „futbol – alibi”, na dodatek nie zdając sobie z tego sprawy. Brak mu było wytrwałości, uporu, konsekwencji, czyli tego, co np. uczyniło z Laty wybitnego piłkarza. Bo Latę na futbolowy Olimp przywiodły nie umiejętności, a charakter. Dzięki niemu znalazł swoje ważne miejsce w reprezentacji i potrafił poderwać ją do lotu w chwilach zwątpienia i zagrożeń.

Dziekanowski w drużynie narodowej przechodził jakby obok gry, nawet wtedy, gdy bardzo się starał. Nie stał się więc ani jej głównym strategiem, ani dyrygentem, ani liderem. Dostosowywał się do wydarzeń. I choć trenerzy o tym wiedzieli, przecież ciężko im było zrezygnować z piłkarza, który… przewyższał umiejętnościami innych. Tylko dlatego DD doczekał się 62 występów w teamie reprezentacyjnym, przy czym ostatnie odbywały się przy akompaniamencie hałaśliwej krytyki. Na to ktoś powie, że Dziekanowski strzelił w tych meczach 19 bramek i rzeczywiście, to spore osiągnięcie. Tyle, że większość wbił różnym słabeuszom (Grecja 9, Turcja 3, Finlandia 2, Malta, Indie, Zjednoczone Emiraty Arabskie), a tylko jedną, niezapomnianą Włochom. Na ogół zawodził w najważniejszych meczach i istotnych dla rozwoju sytaacji momentach.

Można zresztą pociągnąć z innej beczki. Otóż jeśli zawodnik reprezentuje określoną, wysoką klasę, to staje się”zerem” dla środków masowego przekazu. Prasa i telewizja ma decydujący wpływ na stworzenie jego publicznego wizerunku, a więc pośrednio i na jego karierę. Ktoś, kto tego nie docenia, tylko traci i tarci. Wizerunek Dziekanowskiego – lekkoducha, modnego przystojniaka, bywalca dyskotek, dysponującego pieniędzmi – w gruncie rzeczy nie przysparzał mu sympatii w szerszych kręgach. Złoci chłopcy i zabawowicze muszą stale potwierdzać swoje możliwości, inaczej łatwo stają się obiektem – często najzwyczajniej zawistnych – żartów i złośliwostek. Dziekanowski całkiem niesłusznie przypisał dziennikarzom całą winę za swój publiczny „image”, stąd to całe napięcie między prasą a nim. Zżymał się i srożył, nie zdając sobie sprawy, że dziennikarze w gruncie rzeczy wyrażają tylko opinie większości kibiców. Dy już jego talent skisł we własnej samoadoracji, udzielił kilku wywiadów, w których zagrał rolę”nawróconego grzesznika”. Niewiele to już pomagało.

Z całej biografii piłkarskiej DD wynika pewien morał. Otóż ludzie dorośli wiedzą, że słabości człowieka bywają silniejsze od jego woli, przyzwyczajenia stają się drugą naturą. Hart ducha, wytrwałość, samozaparcie, konsekwencja, tymi cechami nie wszyscy ludzie są obdzieleni dostatecznie. Co więcej, skłonny jestem sądzić, że ci szczególnie utalentowani, są nimi obdarowani mniej łaskawie. Człek zdolny, wybijający się, szybko odnosi sukcesy. Początkowo wszystko mu się udaje. Stępia to instynkt samozachowawczy i obniża próg woli stałego doskonalenia się. Jeśli coś łatwo przychodzi, to rodzi się złudzenie, że tak będzie zawsze. A potem, nagle taki oso, niepostrzeżenie dla samego siebie, przechodzi na zawsze do kategorii wiecznych, niezrealizowanych talentów.

Leszek Milewski

Napisz autorowi, że fajne cytaty, a teraz mógłby napisać coś swojego

Fot. Stanisław Lem w roku 1966, zdjęcie udostępnione Wiki przez Wojciecha Zemka, sekretarza autora.

Inne sporty
28.01.2022

Dzień konia czy powrót do formy? Skoczkowie poszaleli w Willingen

Tak dobrze prezentujących się polskich skoczków nie widzieliśmy jeszcze ani w 2022 roku, ani w ogóle w bieżącym sezonie. Kamil Stoch wygrał prolog w Willingen, a Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Paweł Wąsek zajęli w nim miejsca w pierwszej dziesiątce. Biało-czerwoni nieźle spisywali się również w seriach treningowych oraz konkursie mieszanym. Czy mówimy o tak […]
28.01.2022
Australian Open
28.01.2022

Ash Barty. Walka z depresją, krykiet i wielkoszlemowe tytuły

Od samego początku była uważana za wielki talent australijskiego tenisa. W 2011 wygrała juniorski Wimbledon, ale w seniorskiej rywalizacji długo nie potrafiła zrealizować potencjału. Dopadła ją depresja, miała dość wyjazdów i sławy. Odpuściła. Przez niemal dwa lata nie było jej w tourze. Później wróciła i w kilka lat doszła na sam szczyt. Dziś Ash Barty […]
28.01.2022
Felietony i blogi
28.01.2022

Pierwsza liga, czyli wieczne wakacje

Już za tydzień rozgrywki wznawia Ekstraklasa i fajnie, bo ile można typować nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Mam wrażenie, że niektórzy wymieniają losowe nazwiska i czekają, aż w końcu trafią – natomiast zmartwię was, tych trenerów na świecie trochę jest, nie mówiliście jeszcze na przykład o Janie Żurku. Może Jan Żurek właśnie? Kto wie. Ale ja […]
28.01.2022
Weszło
28.01.2022

Mateusz Praszelik wyrusza za granicę. Jak chciał, tak zrobił

O Mateuszu Praszeliku mówiło się od dawna, że jest jednym z kandydatów do wyjazdu z Ekstraklasy. Mimo że w najwyższej lidze nie zabawił aż tak długo, zdążył pokazać, że ma papiery na lepsze granie. Ba, w wywiadzie z nami powiedział nawet, że chce wyjechać w lepsze miejsce już w 2022 roku. – Nie będę ukrywał, że […]
28.01.2022
Tenis
28.01.2022

Australian Open – jaki to był turniej w wykonaniu Igi Świątek?

Iga Świątek zakończyła udział w Australian Open na półfinale rozgrywek. Dla Polki to najlepszy wynik w karierze, jaki osiągnęła grając w Melbourne. Na wielkoszlemowych kortach lepiej poradziła sobie tylko raz, kiedy dwa lata temu triumfowała w Roland Garros. Z jednej strony, trudno nie traktować jej wyniku w kategoriach sporego osiągnięcia. Jednak po meczu z Danielle […]
28.01.2022
Inne sporty
28.01.2022

Drugi czy dwudziesty pierwszy? Miedwiediew oraz Nadal zagrają o wielkoszlemowy tytuł

Rafael Nadal miał dwa dni odpoczynku po wyczerpującym, pięciosetowym pojedynku z Denisem Shapovalovem. I wykorzystał je znakomicie – bo w półfinale Australian Open pewnie ograł Matteo Berrettiniego (6:3, 6:2, 3:6, 6:3). O wielkoszlemowy tytuł Hiszpan zagra z Daniiłem Miedwiediewem – który pokonał Stefanosa Tsitsipasa (7:6, 4:6, 6:4, 6:1) i jest na najlepszej drodze, żeby za […]
28.01.2022
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
10.01.2022

Siła Early Payout – właśnie dlatego warto grać w Fuksiarzu

Za nami bardzo fajny weekend w europejskiej piłce. Tak fajny, że nawet tęsknota za ekstraklasową kopaninką aż tak mocno nam nie doskwierała. A już szczególnie udane były to dni dla wielu graczy, którzy korzystają z oferty naszych kumpli z Fuksiarza. Z jednej strony przeżyli sportowe emocje, a z drugiej dzięki promocji Early Payout zazieleniły im […]
10.01.2022
Weszło
01.01.2022

Emocje Premier League z ograniczonym ryzykiem. Wystrzałowa promocja Fuksiarza!

W ostatnich dniach żyjemy serialem, w którym główną rolę odgrywa Paulo Sousa, ale czasami odrywamy się od niego po to, by zobaczyć trochę prawdziwej piłki. W obecnym okresie tradycyjnie zapewniają ją drużyny Premier League, a Fuksiarz postanowił jeszcze mocniej podkręcić temperaturę, która towarzyszy poczynaniom graczy na angielskich boiskach. Nasi kumple przygotowali wyjątkową promocję, dzięki której […]
01.01.2022
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
08.12.2021

Dublet Lewandowskiego i wygrana Atalanty? Prawie pięć stów ze 100 złotych

Dziś poznamy ostatnie rozstrzygnięcia w fazie grupowej Champions League. W niektórych grupach wiele rzeczy jest już jasnych, ale w niektórych los poszczególnych drużyn zostanie przyklepany dopiero wieczorem. A takie mecze to nie tylko okazja, by trochę się rozerwać, obserwując piłkarskie zmagania, ale też szansa, by coś zarobić. Dziś mamy dla was propozycję, dzięki której w […]
08.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
07.12.2021

Liga Mistrzów w Fuksiarzu. Czy ze 100 zrobimy blisko 500?

Ostatnie łowy były naprawdę udane. Sugerowany przez nas kupon był w pełni trafiony i jeśli ktoś nas posłuchał, to pomnożył stówę i zgarnął 356 złotych. Wtedy wszedł nam Raków, Legia i Liverpool, które wygenerowały łączny kurs 4,05. Dziś – jak się przekonacie – idziemy o krok dalej. Wchodzimy bowiem w ostatnią kolejkę Ligi Mistrzów, a […]
07.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
03.12.2021

Sprawdźmy, postawmy: Lens powalczy z PSG, Haaland zmierzy się z „Lewym”

Jak co piątek zapraszamy was na kolejny odcinek cyklu „Sprawdźmy, postawmy”. Przejrzeliśmy weekendową ofertę naszych kumpli z Fuksiarza i zmontowaliśmy z myślą o was przykładowy kupon. Jest kilka obiecujących okazji. Tradycyjnie unikamy typowania na nos – szukamy raczej pewnych tendencji, serii, prawidłowości i właśnie w nich upatrujemy szans na zarobek. RC LENS – PARIS SAINT-GERMAIN: […]
03.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
01.12.2021

Postaw stówkę na Raków, Legię i Liverpool i zgarnij ponad 350 złotych

Mecze w środku tygodnia – zwyczajowo, Liga Mistrzów. Dzisiaj jest jednak inaczej. Dzisiaj gra kilka europejskich lig, dzisiaj mamy Puchar Polski. A to zawsze jest dobra okazja do tego, by ograć bukmachera. My postaramy się wam w tym pomóc – przygotowaliśmy trzy zdarzenia, które wyglądają naprawdę sensownie. Skupiamy się na naszym polskim poletku – Fuksiarz […]
01.12.2021
Inne sporty
28.01.2022

Dzień konia czy powrót do formy? Skoczkowie poszaleli w Willingen

Tak dobrze prezentujących się polskich skoczków nie widzieliśmy jeszcze ani w 2022 roku, ani w ogóle w bieżącym sezonie. Kamil Stoch wygrał prolog w Willingen, a Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Paweł Wąsek zajęli w nim miejsca w pierwszej dziesiątce. Biało-czerwoni nieźle spisywali się również w seriach treningowych oraz konkursie mieszanym. Czy mówimy o tak […]
28.01.2022
Australian Open
28.01.2022

Ash Barty. Walka z depresją, krykiet i wielkoszlemowe tytuły

Od samego początku była uważana za wielki talent australijskiego tenisa. W 2011 wygrała juniorski Wimbledon, ale w seniorskiej rywalizacji długo nie potrafiła zrealizować potencjału. Dopadła ją depresja, miała dość wyjazdów i sławy. Odpuściła. Przez niemal dwa lata nie było jej w tourze. Później wróciła i w kilka lat doszła na sam szczyt. Dziś Ash Barty […]
28.01.2022
Felietony i blogi
28.01.2022

Pierwsza liga, czyli wieczne wakacje

Już za tydzień rozgrywki wznawia Ekstraklasa i fajnie, bo ile można typować nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Mam wrażenie, że niektórzy wymieniają losowe nazwiska i czekają, aż w końcu trafią – natomiast zmartwię was, tych trenerów na świecie trochę jest, nie mówiliście jeszcze na przykład o Janie Żurku. Może Jan Żurek właśnie? Kto wie. Ale ja […]
28.01.2022
Weszło
28.01.2022

Mateusz Praszelik wyrusza za granicę. Jak chciał, tak zrobił

O Mateuszu Praszeliku mówiło się od dawna, że jest jednym z kandydatów do wyjazdu z Ekstraklasy. Mimo że w najwyższej lidze nie zabawił aż tak długo, zdążył pokazać, że ma papiery na lepsze granie. Ba, w wywiadzie z nami powiedział nawet, że chce wyjechać w lepsze miejsce już w 2022 roku. – Nie będę ukrywał, że […]
28.01.2022
Tenis
28.01.2022

Australian Open – jaki to był turniej w wykonaniu Igi Świątek?

Iga Świątek zakończyła udział w Australian Open na półfinale rozgrywek. Dla Polki to najlepszy wynik w karierze, jaki osiągnęła grając w Melbourne. Na wielkoszlemowych kortach lepiej poradziła sobie tylko raz, kiedy dwa lata temu triumfowała w Roland Garros. Z jednej strony, trudno nie traktować jej wyniku w kategoriach sporego osiągnięcia. Jednak po meczu z Danielle […]
28.01.2022
Inne sporty
28.01.2022

Drugi czy dwudziesty pierwszy? Miedwiediew oraz Nadal zagrają o wielkoszlemowy tytuł

Rafael Nadal miał dwa dni odpoczynku po wyczerpującym, pięciosetowym pojedynku z Denisem Shapovalovem. I wykorzystał je znakomicie – bo w półfinale Australian Open pewnie ograł Matteo Berrettiniego (6:3, 6:2, 3:6, 6:3). O wielkoszlemowy tytuł Hiszpan zagra z Daniiłem Miedwiediewem – który pokonał Stefanosa Tsitsipasa (7:6, 4:6, 6:4, 6:1) i jest na najlepszej drodze, żeby za […]
28.01.2022
Felietony i blogi
28.01.2022

Pierwsza liga, czyli wieczne wakacje

Już za tydzień rozgrywki wznawia Ekstraklasa i fajnie, bo ile można typować nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Mam wrażenie, że niektórzy wymieniają losowe nazwiska i czekają, aż w końcu trafią – natomiast zmartwię was, tych trenerów na świecie trochę jest, nie mówiliście jeszcze na przykład o Janie Żurku. Może Jan Żurek właśnie? Kto wie. Ale ja […]
28.01.2022
Brama dnia
28.01.2022

Filippo Inzaghi w roli głównej | BRAMA DNIA

Trzy gole i asysta. Filippo Inzaghi dwadzieścia jeden lat temu absolutnie zdominował starcie Juventusu z Vicenzą i to on będzie bohaterem dzisiejszej „Bramy dnia”. A to oznacza, że przyjdzie wam wskazać najbrzydszą, a nie najpiękniejszą bramkę! 1. Filippo Inzaghi vs Vicenza (28.01.2001) Dwóch obrońców? Fraszka. Inzaghi tak ich zaczarował, że sami wyeliminowali się z akcji. […]
28.01.2022
Weszło
28.01.2022

PRASA. Kręcina: Przydałby się „młodszy Gmoch”. Myślę tu o Engelu lub Janasie

W piątkowej prasie mamy przede wszystkim tematy związane z nowym selekcjonerem. Część wydaje się już nieaktualna.  PRZEGLĄD SPORTOWY „PS” prezentuje materiały o Szewczence, traktując go jako głównego kandydata do posady selekcjonera, ale my już wiemy, że nic z tego nie będzie i Cezary Kulesza wraca do opcji polskich. Nowy pomocnik Rakowa Częstochowa Szymon Czyż opowiada […]
28.01.2022
Weszło
27.01.2022

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Kiedy byłem mały i nie istniało nic odświętniejszego – żadna Wigilia, żaden Lany Poniedziałek, żadnej urodziny – od nocnej walki Andrzeja Gołoty, jako samozwańczy sześcioletni ekspert boksu zawodowego nie rozumiałem tylko jednego. Mianowicie jak to możliwe, że nie wyłania się mistrza świata. Że jest WBO, WBA, IBF, a nie ma odpowiednika finału mundialu. Że mistrzów […]
27.01.2022
Brama dnia
27.01.2022

Nicolas Gillet kontra Pedro Obiang | BRAMA DNIA

Zapraszamy na kolejny odcinek „Bramy dnia”, jak zawsze współtworzony z partnerami z Gatigo. NICOLAS GILLET VS O. LYON (27.01.2001) Dzisiaj proponujemy efektowne trafienie z rzutu wolnego autorstwa Nicolasa Gilleta…  PEDRO OBIANG VS PESCARA (27.01.2013) … i ładny strzał Pedro Obianga zza pola karnego.  Głosujcie! *** CYKL “BRAMA DNIA” WSPÓŁTWORZYMY Z FIRMĄ GATIGO – […]
27.01.2022
Prasówka
27.01.2022

PRASA. Piechniczek: Nawałka został potraktowany niepoważnie

Antoni Piechniczek o sprawach selekcjonerskich, Karol Świderski o swoim odejściu do USA, ciekawy tekst o piłce w Auschwitz. Czwartkowa prasa jest dziś całkiem interesująca. PRZEGLĄD SPORTOWY Rozmowa z Karolem Świderskim po podpisaniu kontraktu z Charlotte FC. Trudno było się rozstać z PAOK? Oj, bardzo. Nie ukrywam, że polały się łzy, gdy żegnałem się z trenerem […]
27.01.2022
Inne sporty
28.01.2022

Dzień konia czy powrót do formy? Skoczkowie poszaleli w Willingen

Tak dobrze prezentujących się polskich skoczków nie widzieliśmy jeszcze ani w 2022 roku, ani w ogóle w bieżącym sezonie. Kamil Stoch wygrał prolog w Willingen, a Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Paweł Wąsek zajęli w nim miejsca w pierwszej dziesiątce. Biało-czerwoni nieźle spisywali się również w seriach treningowych oraz konkursie mieszanym. Czy mówimy o tak […]
28.01.2022
Felietony i blogi
28.01.2022

Pierwsza liga, czyli wieczne wakacje

Już za tydzień rozgrywki wznawia Ekstraklasa i fajnie, bo ile można typować nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Mam wrażenie, że niektórzy wymieniają losowe nazwiska i czekają, aż w końcu trafią – natomiast zmartwię was, tych trenerów na świecie trochę jest, nie mówiliście jeszcze na przykład o Janie Żurku. Może Jan Żurek właśnie? Kto wie. Ale ja […]
28.01.2022
Brama dnia
28.01.2022

Filippo Inzaghi w roli głównej | BRAMA DNIA

Trzy gole i asysta. Filippo Inzaghi dwadzieścia jeden lat temu absolutnie zdominował starcie Juventusu z Vicenzą i to on będzie bohaterem dzisiejszej „Bramy dnia”. A to oznacza, że przyjdzie wam wskazać najbrzydszą, a nie najpiękniejszą bramkę! 1. Filippo Inzaghi vs Vicenza (28.01.2001) Dwóch obrońców? Fraszka. Inzaghi tak ich zaczarował, że sami wyeliminowali się z akcji. […]
28.01.2022
Weszło
28.01.2022

PRASA. Kręcina: Przydałby się „młodszy Gmoch”. Myślę tu o Engelu lub Janasie

W piątkowej prasie mamy przede wszystkim tematy związane z nowym selekcjonerem. Część wydaje się już nieaktualna.  PRZEGLĄD SPORTOWY „PS” prezentuje materiały o Szewczence, traktując go jako głównego kandydata do posady selekcjonera, ale my już wiemy, że nic z tego nie będzie i Cezary Kulesza wraca do opcji polskich. Nowy pomocnik Rakowa Częstochowa Szymon Czyż opowiada […]
28.01.2022
Anglia
27.01.2022

Na co liczą kluby Premier League w ostatnich dniach okienka?

Wiemy jak to bywa z okienkami transferowymi – wiele hałasu, by wszystko rozegrało się w ostatnich możliwych godzinach. Mimo że zbliżamy się już do końca okresu przeprowadzania transferów, w Premier League wciąż wiele historii nie dobrnęło do swojego zakończenia. Przed kilkoma klubami czas na najważniejsze decyzje, które mogą zadecydować o ich losach do zakończenia sezonu. […]
27.01.2022
Serie A
27.01.2022

Skała w kadrze, problemy w klubie. Czas się martwić o Glika?

Kamil Glik wielkimi krokami zbliża się do 34. urodzin. Oczywiście w realiach współczesnego futbolu to jeszcze nie jest znak, że czas na emeryturę. Dość powiedzieć, że stoper reprezentacji Polski jest rówieśnikiem Roberta Lewandowskiego, wycenionego ponoć niedawno przez Bayern Monachium na 60 milionów euro. No ale nie wszyscy zawodnicy mogą się przecież starzeć aż tak godnie […]
27.01.2022
Liczba komentarzy: 31
Subscribe
Powiadom o
guest
31 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
4 lat temu

Jak ja się cieszę, że Leszkowi Milewskiemu wciąż się chce… Nawet jeśli czasem tekst mi się nie spodoba, nawet jeśli czasem się z nim nie zgadzam, to zawsze mam poczucie, że to, co czytam, jest efektem ciężkiej pracy autora i Jego gruntownego przygotowania do pisania.
Odniosę się do jednego wątku. Nie ma się co dziwić, że każdy błąd piłkarza jest piętnowany, często są wyciągane konsekwencje, a błędy na górze się zacierają, zanikają, jakby ich nie było… A w zwyczajnych firmach to jest inaczej? Błąd szefa jest piętnowany? Chyba, że po kątach załoga sobie pogada, bo i tak wiadomo, że na tym się skończy, a jak ktoś odważniejszy, to może zaraz pójść na spacer do Urzędu Pracy.

LOBO
LOBO(@lobo)
4 lat temu

Ogólnie piętnowanie czyichś błędów w pracy od razu daje do zrozumienia, że praca w takim miejscu jest chujowa. Jeżeli tworzą ją normalni ludzie i szef odpowiednio zarządza firmą to wzajemne zwracanie sobie uwagi na błędy i złe decyzje nie jest równoznaczne ze składaniem wypowiedzenia, a pracą na rzecz dobra firmy. I piszę to z doświadczenia, a nie jako swoje wyobrażenie idealnego miejsca pracy.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
4 lat temu
Reply to  LOBO

Oczywiście masz rację, tylko że ile zakładów pracy tak działa? Zwykle ( i też mówię to z doświadczenia) popełnienie błędu (bądź popełnienie go w mniemaniu szefa) kończy się mało konstruktywną zjebką (czasem też najlepiej założyć pokutny worek i udać się pokornie do Canossy).

Morderca z glebi lasu
Morderca z glebi lasu(@morderca-z-glebi-lasu)
4 lat temu

Pracowałem w paru miejscach albo w 1 z kilkoma szefami/dowódcami. Do jednego przychodzisz i pytasz, co teraz robić? A on: to Ty kurwa 1 raz jesteś, ze nie wiesz co masz zrobić? Do zrobienia jest to i to. A drugi odpowie: zajmij się tym, a jak skończysz to przyjdź po następne zadanie. Jedna sytuacja, jedna sprawa przekazana na 2 sposoby. Niebo a ziemia.

Quotsa
Quotsa(@quotsa)
4 lat temu

E nooo. Fajne…

Filip Piotr Skóra
Filip Piotr Skóra(@fpskora)
4 lat temu

Dziękuję za bardzo dobry tekst!
(Trochę rażą literówki w cytacie z Mętraka, warto to poprawić).
Myślę, że tego typu kariery klubowych „oczu, serc i uszu” mogą być główną motywacją takiego np. Manuela Junco. Jeśli uda mu się tanio, szybko i skutecznie posklejać Wisłę z (głównie) iberyjskich fragmentów, z pewnością zostanie to zauważone w dobrych europejskich klubach, także z jego ojczyzny.

blazej przybylowicz
blazej przybylowicz(@blazej-przybylowicz)
4 lat temu

drugi świetny tekst dzisiaj. dzięki

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

theczarek
theczarek(@theczarek)
4 lat temu

to jakiś mentalny beton. On tu rządzi, on rozdaje karty a nie mu podrzucają bez jego wiedzy – więc nawet nie zerknie.
Mentalność zarządzania która w PL umarła z końcem lat 90 choć jak widać nie wszędzie.
żenada.. i jak ma być dobrze jak polski futbol nadal jest przesiąknięty takimi fachowcami?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu
Reply to  theczarek

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
4 lat temu

A nie uważasz, że te słowa „nie patrzeniu” należy jednak wziąć w cudzysłów. Ja to odebrałem raczej w ten sposób, że sprowadzili mu gościa, który nie okazał się przydatny i nie spojrzał na niego w kontekście gry, bo się nie nadawał… Nie wiem jak było, tak ja to odczytałem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
4 lat temu

Szkoda chłopaka… No szkoda…. Ale dalej tego tak nie odbieram…
Też mi byłoby szkoda chłopaka, jeśli bym był trenerem i kupili by mi tak słabego gracza, że nie mógłbym z niego korzystać. Szkoda, bo w I lidze za słaby, a mógł iść do II czy III i by grał. Dalej jestem nie do końca przekonany.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
4 lat temu

O teraz już mnie przekonałeś. Te słowa już brzmią zupełnie inaczej. Czuje się przekonany! Dziękuję za, przegraną przeze mnie, małą polemikę. Lubię to 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
4 lat temu

Zupełnie nie znam człowieka. Czepiłem się tylko do nadinterpretacji (moim zdaniem) jego słów. Okazało się, że nie znałem całości wypowiedzi i na całe szczęście umiem przyznać się do błędu, bo wyszedłbym na jeszcze większego durnia 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
4 lat temu

Notorycznie powtórzę, że nie znam człowieka 😉

vincent van cock
vincent van cock(@patryk-malecki)
4 lat temu

ale zjebałeś , gdzie wyzwiska i wulgaryzmy ? albo chociaż do sądu z nim , co się tu kurwa wyprawia?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Broncur Rynek
Broncur Rynek(@broncur_rynek)
4 lat temu

Spoko, ale do korekty – Dziekan Grekom w reprezentacji strzelił goli 6, a nie 9.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

fronda
fronda(@fronda)
4 lat temu

Kiedyś to było dziennikarstwo.Pisano to co się czuje.Nie było świętych krów.Dziś kumpelstwo z piłkarzami,nudy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
4 lat temu

Treść usunięta

Wild_Weasel
Wild_Weasel(@wild_weasel)
4 lat temu

Wreszcie!
Kapitalny felieton, oby tak dalej.

Porter
Porter(@porter)
4 lat temu

Cyberiady Lena:
Cyprian cyberotoman, cynik, ceniąc czule
Czarnej córy cesarskiej cud ciemnego ciała,
Ciągle cytrą czarował. Czerwieniała cała,
Cicha, co dzień czekała, cierpiała, czuwała…
…Cyprian ciotkę całuje, cisnąwszy czarnulę!!

i tłumaczenie angielskie

Seduced, shaggy Samson snored.
She scissored short. Sorely shorn,
Soon shackled slave, Samson sighed,
Silently scheming,
Sightlessly seeking
Some savage, spectacular suicide.

Suche Info
28.01.2022

Wolfsburg ściąga konkurencję dla Kamińskiego

Przyszły konkurent Jakuba Kamińskiego o miejsce w składzie Wolfsburga kosztował sześć i pół miliona euro, ma osiemnaście lat, nazywa się Kevin Paredes i drużynę Wilków – podobnie jak Polak – wzmocni dopiero wraz z końcem czerwca 2022 roku.  Kevin Paredes to utalentowany piłkarz amerykańskiego D.C. United. Do tej pory rozegrał trzydzieści osiem spotkań w MLS, […]
28.01.2022
Inne sporty
28.01.2022

Dzień konia czy powrót do formy? Skoczkowie poszaleli w Willingen

Tak dobrze prezentujących się polskich skoczków nie widzieliśmy jeszcze ani w 2022 roku, ani w ogóle w bieżącym sezonie. Kamil Stoch wygrał prolog w Willingen, a Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Paweł Wąsek zajęli w nim miejsca w pierwszej dziesiątce. Biało-czerwoni nieźle spisywali się również w seriach treningowych oraz konkursie mieszanym. Czy mówimy o tak […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Oficjalnie: Vlahović w Juventusie

Juventus ma nowego gwiazdora. Już oficjalnie, bez żadnych spekulacji, plotek i przypuszczeń, to Dusan Vlahović.  , , #! ✅ — JuventusFC (@juventusfc) January 28, 2022 Gwiazda serbskiego napastnika rozbłysła 16 grudnia 2020 roku. Od rozgrywanego tamtego dnia meczu z Sassuolo Dusan Vlahović strzela seryjnie – prawie czterdzieści goli na boiskach Serie A przez następne dwanaście […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

„Nie mam już sił, nie odnajduję radości”. Eberl odchodzi ze świata futbolu

Max Eberl jest legendą Borussii Monchengladbach. Najpierw był jej piłkarzem, potem został dyrektorem akademii, a od kilkunastu lat pełnił rolę dyrektora sportowego. Jego pracę ceniono w całym kraju i na całym piłkarskim świecie. Odszedł, płacząc na konferencji prasowej… Pierwsze symptomy zmęczenia i wypalenia sygnalizował już w lecie, kiedy ogłosił, że jest wyczerpany wieloletnim pędem, że […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Wieluń rezygnuje z gali Najmana!

Kłopoty, kłopoty Najmana, jak mawia klasyk. Burmistrz Wielunia poszedł po rozum do głowy i właśnie ogłosił, że gala MMA VIP z udziałem Andrzeja Zielińskiego, pseudonim „Słowik”, gangstera z mafii pruszkowskiej, nie odbędzie się na hali w Wieluniu. I jest to – powiedzmy sobie wprost – sukces sprawiedliwości.  Jeśli ktoś spędził ostatnie tygodnie pod kamieniem, tutaj […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Dyrektor sportowy Basaksehiru potwierdza zainteresowanie Emrelim

Serial z Mahirem Emrelim, chcącym odejść z Legii Warszawa, nadal nie znalazł swojego szczęśliwego końca. Ale zdaje się, że powoli wszystko zaczyna zmierzać do jakiegoś rozwiązania.  Od kilku tygodni turecki dziennikarz Yagiz Sabuncuoglu regularnie informuje o zainteresowaniu Basaksehiru osobą azerskiego napastnika, który w tym sezonie zagrał w trzydziestu trzech meczach warszawskiego klubu we wszystkich rozgrywkach, […]
28.01.2022
Australian Open
28.01.2022

Ash Barty. Walka z depresją, krykiet i wielkoszlemowe tytuły

Od samego początku była uważana za wielki talent australijskiego tenisa. W 2011 wygrała juniorski Wimbledon, ale w seniorskiej rywalizacji długo nie potrafiła zrealizować potencjału. Dopadła ją depresja, miała dość wyjazdów i sławy. Odpuściła. Przez niemal dwa lata nie było jej w tourze. Później wróciła i w kilka lat doszła na sam szczyt. Dziś Ash Barty […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Legia ukarana za kibicowską oprawę meczu ze Spartakiem

Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA nałożyła na Legię Warszawa karę w wysokości siedemnastu tysięcy pięciuset euro za kibicowską oprawę spotkania ze Spartakiem Moskwa w szóstej kolejce fazy grupowej Ligi Europy. Mecz odbył się dziewiątego grudnia, w samym środku wielkiego jesiennego kryzysu sportowego i wizerunkowego Legii Warszawa. Ekipa Marka Gołębiewskiego wciąż miała szanse na wyjście […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Błaszczykowski: – Jesteśmy w stanie wygrać z Rosją

Kuba Błaszczykowski wierzy w zwycięstwo reprezentacji Polski w pierwszym barażowym meczu o udział w katarskich mistrzostwach świata, w którym Biało-Czerwoni zmierzą się z Rosją.  – Skoro nigdy nam się w Rosji nie udało wygrać, to przecież w końcu musi przyjść ten pierwszy raz. To jest mój pierwszy promyk nadziei. Właśnie powinniśmy walczyć o pierwsze zwycięstwo […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Lech pokonuje Herthę w sparingu!

Lech Poznań – cztery. Hertha Berlin – dwa. Lech 4:2 Hertha. No, no, no, na papierze wygląda to świetnie, nie ukrywamy, nawet jeśli to tylko zimowy sparing.  Lider Ekstraklasy, w zamkniętym sparingu, pokonał Herthę Berlin, w której składzie zagrało parę uznanych nazwisk, chociażby Stevan Jovetić, Lucas Tousart, Kevin-Prince Boateng, Marvin Plattenhardt, Marco Richter, Vladimir Darida, […]
28.01.2022
Felietony i blogi
28.01.2022

Pierwsza liga, czyli wieczne wakacje

Już za tydzień rozgrywki wznawia Ekstraklasa i fajnie, bo ile można typować nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Mam wrażenie, że niektórzy wymieniają losowe nazwiska i czekają, aż w końcu trafią – natomiast zmartwię was, tych trenerów na świecie trochę jest, nie mówiliście jeszcze na przykład o Janie Żurku. Może Jan Żurek właśnie? Kto wie. Ale ja […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Lechia sprowadzi 19-krotnego reprezentanta Holandii

Dwieście osiemnaście meczów w Eredivisie, trzydzieści jeden spotkań w Premier League, dziewiętnaście występów w reprezentacji Holandii. PSV Eindhoven, SC Heerenveen, Swansea City, Feyenoord Rotterdam, Twente Enschede. Luciano Narsingh ma trzydzieści jeden lat i może pochwalić się naprawdę sympatycznym CV, a niewykluczone, że niedługo obejrzymy go na boiskach Ekstraklasy… Sebastian Staszewski z Interii informuje, że Lechia rozmawia […]
28.01.2022
Weszło
28.01.2022

Mateusz Praszelik wyrusza za granicę. Jak chciał, tak zrobił

O Mateuszu Praszeliku mówiło się od dawna, że jest jednym z kandydatów do wyjazdu z Ekstraklasy. Mimo że w najwyższej lidze nie zabawił aż tak długo, zdążył pokazać, że ma papiery na lepsze granie. Ba, w wywiadzie z nami powiedział nawet, że chce wyjechać w lepsze miejsce już w 2022 roku. – Nie będę ukrywał, że […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

L’Equipe: Milik zostanie w Marsylii

Powoli rozjaśnia się najbliższa przyszłość Arkadiusza Milika. L’Equipe informuje, że napastnik reprezentacji Polski nie opuścił tej zimy Marsylii. Milik przeżywa trudne chwile w Ligue 1. Wiosną ubiegłego roku wyrósł na gwiazdę całej ligi, latem doznał jednak kontuzji, a po powrocie nie może dojść do formy. Więc, kiedy już wydawało się, że wszystko, co najgorsze ma […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Praszelik przejdzie do Hellasu Verona

Śląsk Wrocław ostatnio pozyskał dwóch potencjalnie ważnych piłkarzy (Dennis Jastrzembski, Daniel Leo Gretarsson), ale teraz traci zawodnika, który jesienią grał pierwsze skrzypce. Więcej niż jedną nogą w Hellasie Verona jest Mateusz Praszelik.  Jak poinformował „Przegląd Sportowy” (pierwszy o Veronie napisał portal Transfery.info), pomocnik, który wciąż znajduje się w wieku młodzieżowca, odejdzie za 2 mln euro. […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Wszołek: Union grał ustawieniem bez nominalnych skrzydłowych

Paweł Wszołek wrócił do Legii Warszawa na półroczne wypożyczenie z Unionu Berlin. Piłkarz nie ukrywał swojego zadowolenia z ponownego dołączenia do ekipy z Łazienkowskiej.   – Mam nadzieję, że na boisku uda mi się potwierdzić swoją jakość. Na pewno zobaczycie charakter, bo będę dawał z siebie wszystko. Wierzę, że teraz nadchodzi najlepszy moment sezonu dla całej […]
28.01.2022
Suche Info
28.01.2022

Michał Janota po zabiegu ablacji serca

Pomocnik Podbeskidzia, Michał Janota przeszedł zabieg ablacji, polegający na leczeniu arytmii serca. Jak czytamy na oficjalnej stronie bielskiego klubu, jest to zabieg mało inwazyjny. W przeszłości musieli mu się poddać m.in. Mateusz Szwoch, Jarosław Niezgoda i Arvydas Novikovas. Janotę czeka teraz miesięczna przerwa od treningów. – Jestem pełen optymizmu przed rehabilitacją. Przez najbliższy miesiąc będę […]
28.01.2022
Tenis
28.01.2022

Australian Open – jaki to był turniej w wykonaniu Igi Świątek?

Iga Świątek zakończyła udział w Australian Open na półfinale rozgrywek. Dla Polki to najlepszy wynik w karierze, jaki osiągnęła grając w Melbourne. Na wielkoszlemowych kortach lepiej poradziła sobie tylko raz, kiedy dwa lata temu triumfowała w Roland Garros. Z jednej strony, trudno nie traktować jej wyniku w kategoriach sporego osiągnięcia. Jednak po meczu z Danielle […]
28.01.2022