Quantcast
Created with Sketch.

Weszło
08.04.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gratuluję Legii Warszawa mistrzostwa Polski. Liczyłem, że komukolwiek bym nie gratulował, to gratulować będę trochę później. Ale cóż – z tego tytułu należy gratulować tylko mocniej. Legia szybciej, niż się spodziewałem, zamknęła grę. Czasy Małyszomanii. Cała Polska znad rosołu, znad noworocznego stołu, znad każdego sobotniego i niedzielnego popołudnia ogląda Małysza. Większość z nas była w […]
08.04.2021
Felietony i blogi
25.03.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Dziś rozpoczyna się szaleństwo. Bo tylko w takich kategoriach należy traktować to zgrupowanie. Jedyną kwestią pozostaje – na jakiego rodzaju szaleństwo się załapiemy. Zgódźmy się, że są jakieś szaleństwa pozytywne. Podejrzewam, że z tej kategorii jest atmosfera na sambodromu w karnawale Rio. Na pewno z tej kategorii jest bramka Ronaldinho z czuba przeciwko Chelsea. Ale […]
25.03.2021
Weszło
18.03.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Nigdy nie wydawano w Polsce większej liczby książek, choć nigdy poziom czytelnictwa nie był niższy. Zastanówmy się nad tym dobrze: nigdy mniej, nigdy więcej. Na pozór, nie do pogodzenia. Malejący popyt, coraz bogatsza, wręcz bizantyjska oferta towarów. Gdzie tu sens. Gdzie logika. A jednak na tym w dużej mierze zasadza się – wybaczcie szumne słowa […]
18.03.2021
Felietony i blogi
12.11.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Reprezentacja z Ukrainą zaprezentowała danie klasyczne dla kuchni Jerzego Brzęczka. Czyli gramy mocno jako tako, rywal, w sumie, lepiej. Rywal, w sumie, jakoś zborniej radzi sobie z tym kawałkiem skóry. Jakoś mniej mu ten przedmiot przeszkadza. Ale finalnie, jak choćby w modelowym meczu z Austrią w Wiedniu, punkty zgarniamy my. I tu jest najciekawsze. Bo […]
12.11.2020
Felietony i blogi
10.09.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Wizerunek publiczny Kamila Grosickiego to jakaś zagubiona scena z Twin Peaks. Młodzi piłkarze powinni casus wizerunku Grosickiego przeanalizować dla swojego pożytku jak dietę Lewandowskiego. Grosicki, siedemdziesięciopięciokrotny reprezentant Polski, ćwierćfinalista Euro, na pewno nie statystujący w drodze po ten ćwierćfinał, równolegle do boiska zdążył trafić do serialu “Blok Ekipa” Bartosza Walaszka, gdzie siedzi w klubie Speluno, […]
10.09.2020
Felietony i blogi
13.08.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Można nie lubić piłki nożnej, można nią nawet gardzić. Rzutami karnymi gardzić nie sposób. Znam zastraszająco dużą liczbę osób, których relacje z piłką nożną wahają się pomiędzy jej ignorowaniem a otwartą nienawiścią. Nawet ci jednak, przy których wspomnienie o piłce jest przyczynkiem do monologu, że futbol to zakała sportu, wydawane na piłkę nożną pieniądze są […]
13.08.2020
Weszło
05.03.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Trudno mi sobie wyobrazić, że Korona czy ŁKS się utrzymają. Szans nie odbieram, to jasne, ale jeśli ktoś przyłożyłby mi pistolet do głowy i kazał wskazać spadkowicza – postawiłbym na trzy drużyny, które aktualnie zajmują miejsca w strefie spadkowej. Ale wiecie co? Myślę o takiej Koronie. Wciąż bez zwycięstwa w 2020. Raptem dwa strzelone gole. […]
05.03.2020
Weszło
31.10.2019

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Zbulwersowała mnie sprawa z Luszowic. Jasne, uważnie przyglądam się wszystkim materiałom, które spływają w ramach #SzacunekDlaArbitra, rozmawiam z sędziami i widzę, że w ostatnich dniach padło światło na – bez cienia przesady – wyjątkowo mroczny kąt polskiej kopanej. Ale sprawa z Luszowic to prawdziwe bagno. To czerwone światło, po którym reakcja powinna być NAPRAWDĘ ZDECYDOWANA, […]
31.10.2019
Weszło
20.06.2019

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

– Jeśli jakaś drużyna chce się dowiedzieć jak to jest wygrać mając pół sytuacji, zapraszamy do nas – powiedział w pomeczowym wywiadzie Dawid Kownacki i lubię tę wypowiedź. Nie ma mydlenia oczu, deprecjonowania gry przeciwnika, nie ma udawania, że byliśmy jak Brazylia 1982 czy piłkarska odpowiedź na Chicago Bulls 96/97. Jest realna ocena sytuacji. Uważam, […]
20.06.2019
Felietony i blogi
22.11.2018

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Poświęcanie felietonu słownym utarczkom selekcjonera Jerzego Brzęczka z dziennikarzem jest przedsięwzięciem nad wyraz ryzykownym, by nie powiedzieć: jałowym. Upieram się jednak, że inna sprawa, gdy jest to poświęcanie felietonu utarczkom selekcjonera nie tylko z własnymi zszarganymi nerwami, ale też ze zdrowym rozsądkiem. Nie ma wielu piękniejszych doświadczeń w życiu Polaka, niż utarcie nosa tym, którzy […]
22.11.2018
Weszło
30.11.2017

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Język polski jest językiem pięknym, ale wymagającym jak brawurowa gra na wiolonczeli piłą tarczową, przez co mało praktycznym. Oczywiście możemy być dumni z deklinacji, wyjątków, niewytłumaczalnego dla obcokrajowca podziału na “u” i “ó”, a nade wszystko możliwości wyrażenia wszystkich dostępnych człowiekowi emocji jednym wulgaryzmem. Kto odczuwa jednak ukłucie zazdrości, że urodzony w kraju anglojęzycznym z miejsca został wyposażony […]
30.11.2017
Felietony i blogi
22.01.2015

Jak co czwartek… JAKUB OLKIEWICZ

Szkolenie młodzieży. Evergreen. Temat, który wałkujemy w Polsce na tysiąc sposobów od kilku, może nawet kilkunastu lat. Wbrew pozorom, stoły nie pękają jednak od liczby dostępnych propozycji, Internet na ten moment nie został jeszcze zalany całą falą fachowych pomysłów, w których bez trudu przebierają działacze PZPN-u i poszczególnych klubów. Na tyle, na ile śledzę cały […]
22.01.2015
Felietony i blogi
15.01.2015

Jak co czwartek… JAKUB OLKIEWICZ

Poważnie zastanawiam się, czy do tradycyjnych życzeń “zdrowia, szczęścia i pomyślności” nie dodawać: i oby twojemu klubowi przytrafił się ktoś taki, jak Francesco Totti. Ciężko mi sobie w tej chwili wyobrazić zawodnika, który byłby aż tak… idealny. Nie chodzi naturalnie tylko o gole, asysty i wpływ na grę zespołu, chodzi o całokształt, jakiś unikalny miks […]
15.01.2015
Felietony i blogi
07.08.2014

Jak co czwartek… JAKUB OLKIEWICZ

Kiedy myślę o tym trenerze w głowie kołaczą mi się piosenka Kultu “Lewy czerwcowy” oraz film “Kiler”. “To stało się tak nagle, jakby dziełem przypadku, kto z nas, może pan, panie”… Rumaku. Mariusz Rumak pojawił się znikąd, co zresztą odpowiednio skwitowali kibice Lecha, przychodząc na jeden z pierwszych treningów z ni to szyderczym, ni pełnym […]
07.08.2014