post Avatar

Opublikowane 20.11.2017 17:30 przez

Jan Ciosek

Grigor Dimitrov właśnie z buciorami wszedł w świat wielkiego tenisa. 26-letni zawodnik nie przejął się faktem, że debiutował w kończącym sezon turnieju masters. Jak gdyby nigdy nic wygrał całą imprezę, kasując 2,5 miliona dolarów. Od dziś jest trzecim tenisistą rankingu ATP i zdecydowanie najbardziej znanym Bułgarem na świecie.

Andrzej Kostyra, szef sportu w „Super Expressie”, przez lata stosował tak zwany test pętli. Pod redakcją znajdowała się pętla autobusowa. Kiedy pojawiała się wątpliwość, czy ktoś jest wystarczająco znany, by o nim pisać, Kostyra wysyłał któregoś ze stażystów na dół z zadaniem, by zrobił szybką ankietę wśród osób przypadkowo spotkanych na przystanku. Nie czarujmy się, Bułgaria w teście pętli nie miałaby żadnych szans. No bo, tak zupełnie szczerze, kojarzycie jakichkolwiek współczesnych sportowców z kraju nad Morzem Czarnym? A przecież Bułgarów jest 7 milionów, więc ktoś powinien się znaleźć, tak? Otóż nie. Z takich igrzysk w Rio przywieźli zaledwie trzy medale, jeden srebrny i dwa brązowe, w Londynie było podobnie. Może sporty zimowe? Zapomnijcie. Ostatni medal Bułgaria zdobyła w Turynie, 12 lat temu…

Bułgarski Albert Sosnowski sportowcem roku

To teraz konia z rzędem temu, kto kojarzy więcej niż dwa, trzy nazwiska z listy ostatnich 10 zwycięzców plebiscytu na sportowca roku w Bułgarii: Mirela Demireva, Gabriela Petrova, Grigor Dimitrov, Ivo Angelov, Kubrat Pulev, Stanka Zlateva, Detelin Dalakliev, Rumyana Neykova, Albena Denkova i Maxim Stavijski? Ktoś, coś? Pulev, dobry bokser wagi ciężkiej, z 26 walk przegrał tylko z Władymirem Kliczką. Demireva, wicemistrzyni olimpijska w skoku wzwyż. Stavijski i Denkova, pierwsi bułgarscy mistrzowie świata w łyżwiarstwie figurowym. To mniej więcej tak, jakbyśmy łudzili się, że ktoś w Bułgarii kojarzy Mariusza Wacha, albo Damiana Janikowskiego. Może dla fanatyka poszczególnych dyscyplin to znane nazwiska. Dla niedzielnego kibica lista najlepszych bułgarskich sportowców wygląda tak: 2016 – anonim, 2015 – anonim, 2014 – coś kojarzę, 2013 – anonim, i tak dalej. O mizerii niech świadczy zwycięstwo Kubrata Puleva w 2012 roku. Za co? Za zdobycie mistrzostwa Europy w boksie. Wyobrażacie sobie triumf w Plebiscycie „Przeglądu Sportowego” Alberta Sosnowskiego, w dodatku w roku olimpijskim? No bez żartów, z całą sympatią dla „Dragona”…

Szarapowa, Serena i dziewczyna Hamiltona

Teraz wreszcie Bułgarzy mają swoją super gwiazdę. Co istotne, Grigor Dimitrov sukcesy odnosi nie tylko na korcie. To także jeden z największych playboyów w środowisku tenisistów, a musicie wiedzieć, że konkurencja w tej kategorii jest naprawdę mocna. Przystojny brunet przez kilka lat spotykał się z Marią Szarapową. Więcej niż tylko wspólny zawód łączyło go także z Sereną Williams. Teraz jego partnerką jest z kolei z Nicole Scherzinger. Kto to? Była wokalistka Pussycat Dolls, jurorka w X-Factor, a wcześniej przez osiem lat dziewczyna Lewisa Hamiltona, mistrza Formuły 1. Co ciekawe, od obu panów znacznie starsza – od kierowcy o 7 lat, od tenisisty aż o 13.

329823

Wygląda na to, że ta znajomość to nie przelotny romans, tylko coś poważniejszego. Związek trwa już prawie dwa lata i to właśnie ukochanej dziękował Grigor, odbierając trofeum za zwycięstwo w turnieju Masters. Co ona na to? Nie wiadomo, bo… nie było jej w O2 Arena! W tym samym czasie sędziowała w X-Factor i nie widziała, jak jej chłopak został pierwszym od 19 lat debiutantem, który zwyciężył w kończącej sezon imprezie.

Baby Fed łamie rakiety

Londyn to zresztą szczególne miejsce dla Dimitrova. To tam wygrał swój pierwszy juniorski turniej wielkoszlemowy, nie tracąc zresztą seta. Powtórzył w ten sposób osiągnięcie Rogera Federera. Z racji podobnego stylu gry, już we wczesnym etapie kariery otrzymał przydomek „Baby Fed”. Póki co, do słynnego Szwajcara jeszcze mu daleko. Nie wygrał ani jednego turnieju wielkoszlemowego, ba, nie był nawet w finale. Jak na razie jego największym sukcesem, oprócz oczywiście wczorajszego zwycięstwa, jest półfinał tegorocznego Australian Open, w którym przegrał po niezwykle zaciętych pięciu setach z Rafą Nadalem.

Trudno nie zauważyć, że kończący się powoli rok był zdecydowanie przełomowy dla Dimitrova. Po świetnym 2014, kiedy osiągnął półfinał Wimbledonu, wygrał trzy turnieje i po raz pierwszy w karierze awansował do najlepszej 10 rankingu, przyszedł zjazd. Słaby 2015 rok zakończył na 28. miejscu na liście ATP, w połowie następnego sezonu dojechał nawet do 40. pozycji. Dawała znać o sobie jego gorąca głowa, ewidentnie nie potrafił sobie poradzić z problemami. W Stambule tak się wściekł, kiedy nie wykorzystał wielkiej przewagi w meczu z Diego Schwartzmanem, że połamał dwie rakiety. Mimo upomnień sędziego, wcale się nie uspokoił. Rozwalił w drobny mak trzecią, co skończyło się dyskwalifikacją.

grigor stambul

Problem był poważniejszy, bo leżał w głowie Bułgara. Jak poważny? Na tyle, że przez kolejne półtora miesiąca, w pięciu kolejnych turniejach, w tym Roland Garros, zaliczył pięć porażek w pierwszych rundach! Przełamał się dopiero na ukochanym Wimbledonie, gdzie dotarł do 3. rundy. I choć zaliczył gładką porażkę z Marinem Ciliciem już w 1. rundzie igrzysk w Rio, to drugą połowę roku i tak miał bardzo dobrą. Półfinał w Cincinnati, 4. runda w US Open, półfinał w Chengdu, finał w Pekinie, półfinał w Sztokholmie. Rok zakończył na 17. pozycji. Gdyby ktoś mu wtedy powiedział o wygranym turnieju Masters, pewnie postukałby się w czoło. Ba, przecież nawet w połowie października 2017 nie był jeszcze pewny udziału w imprezie dla 8 najlepszych zawodników sezonu. Ale kiedy już awansował, nie miał sobie równych. Wygrał trzy mecze w grupie, potem półfinał i finał. Jasne, miał trochę szczęścia w losowaniu. W drodze po triumf nie musiał wygrać ani z Nadalem, ani z Federerem. Wystarczyło ograć Thiema, Bustę, Socka i dwa razy Goffina.

Ostra nagonka na Grigora

Myślicie, że ja tego nie widzę, ale to nieprawda. Widzę, że jest na sali jedna flaga Belgii i 50 czy 100 Bułgarii. To dla mnie bardzo ważne – mówił po najważniejszym zwycięstwie w karierze Dimirtov, uderzając w patriotyczne tony. Z rodakami miał zresztą trochę pod górkę, coś jak Jerzy Janowicz, który najpierw błysnął na korcie, ale zawsze potem coś chlapnął.

W Bułgarii jakiś czas temu była straszna nagonka na Grigora. Podpadł, bo powiedział, że nie zamierza zagrać w turnieju w Sofii, a ludzie oczekiwali, że zawsze tam przyjedzie. Bułgarzy mieli też pretensje, że rzadko mówi w ojczystym języku, w dodatku z bardzo silnym akcentem, a na Facebooku pisze głównie po angielsku – mówi nam Daniel Stoimenov, bułgarski dziennikarz tenisowy, który oglądał triumf rodaka na żywo w Londynie. – Teraz to się zmieniło w jednej chwili. To znaczy, Grigor dalej nie mówi, jak Bułgar, ale po zwycięstwie nad Goffinem na fanpejdżu pisał podziękowania po bułgarsku.

A w ojczyźnie nowego mistrza Mastersa zapanowało istne szaleństwo. Trudno się zresztą dziwić, biorąc pod uwagę bardzo małą dawkę sportowych sukcesów. Dziś premier i ministrowie, zamiast na posiedzenie rządu, poszli pograć w tenisa. Telewizje i gazety nie mówią praktycznie o niczym innym, kraj ogarnęła zbiorowa Dimitromania. A propos telewizji, finał turnieju Masters z udziałem Bułgara spowodował trzęsienie ziemi i wydarzenie, jakie nieczęsto można zaobserwować w relacjach pomiędzy stacjami telewizyjnymi. Transmisje z Londynu wykupiła kodowana stacja z ograniczonym zasięgiem. Kiedy Dimitrov zameldował się w meczu o tytuł, jej dyrekcja postanowiła przekazać sygnał do otwartej telewizji publicznej. Wieczorne wiadomości potrwały kilka minut, zamiast pół godziny, a potem większość Bułgarów oglądała mecz tenisowy, po którym ogarnęło ich masowe poczucie dumy. Do tego stopnia, że dziś zamiast „dobro utro”, czyli dzień dobry, ludzie na ulicy mówią sobie „Grigord”, co jest połączeniem słowa „gord”, czyli dumny i imienia Grigor.

Nawiązania do Stoiczkowa

Bez wątpienia Grigor jest teraz sportową gwiazdą numer jeden w Bułgarii i nie ma innej możliwości niż jego zwycięstwo w plebiscycie na sportowca roku. Ale czy jest gwiazdą takiego formatu, jak Robert Lewandowski w Polsce? Zdecydowanie nie, taki status u nas jest zarezerwowany dla Christo Stoiczkova – dodaje Stoimenov. – Do reprezentacji z 1994 roku jest teraz zresztą mnóstwo porównań. Media mówią, że po 23 latach od wspaniałego mundialu w USA, wreszcie mamy wielki, światowy sukces. I że wtedy było czwarte miejsce, a teraz Grigor jest trzeci w rankingu.

Co zrozumiałe po spektakularnym sukcesie, rodacy Grigora szybko nabierają apetytu na więcej. Póki co jest on pierwszym Bułgarem, który wygrał turniej ATP, pierwszym w TOP 10, teraz w TOP 3 i oczywiście pierwszym uczestnikiem, a później mistrzem Mastersa ze swojego kraju. Teraz od Sofii, przez Płowdiw, aż do rodzinnego Haskova pod turecką granicą, padają pytania o przyszłość Dimitrova. I znacznie częściej niż „czy wygra kiedyś turniej wielkoszlemowy”, pada „kiedy to zrobi”. Bo też trzeba przyznać, że argumentów nie brakuje. Bułgar ma 26 lat i to do niego należy przyszłość tenisa, a nie do starszego o 5 lat Rafy Nadala, czy o 10 Rogera Federera.

Głowa wreszcie na miejscu

W Londynie pokazał to, czego brakowało mu wcześniej w najważniejszych momentach: odporność psychiczną. Nie przypominał w niczym tego gracza, który masakrując rakiety pracował na dyskwalifikację, ani tego, który kilka lat wcześniej odepchnął sędziego podczas turnieju w Sztokholmie. Był chłodny, opanowany, skoncentrowany na celu. Już nie był niedojrzałym „Baby Fedem”, tylko gotowym do wygrywania największych imprez dorosłym Grishą.

Z odpowiednim nastawieniem psychicznym, odpowiednimi ludźmi i właściwym wsparciem takie rzeczy się zdarzają. To zwycięstwo sprawia, że jestem jeszcze bardziej skupiony i podekscytowany moją pracą i tym, co przede mną – mówił w Londynie. – To dla mnie świetna baza, na której mogę budować moje nastawienie na przyszły sezon. Teraz czeka mnie wspaniały okres przygotowawczy i nowe wyzwania. Wiem, co muszę zrobić, by było dobrze.

Dimitrov-Janovicz3

Na koniec smutna ciekawostka. W tym roku Grigor Dimitrov trzy razy mierzył się z Jerzym Janowiczem, z którym regularnie gra od juniora. Panowie są niemal w tym samym wieku. Raz wygrał Bułgar po trzech zaciętych setach w Sofii (4:6, 6:3, 7:5), w czerwcu w Stuttgarcie lepszy był łodzianin (7:6, 6:3). Ostatnio, w połowie października w Sztokholmie, Polak przegrał 5:7, 6:7, w tie-breaku 5-7. Inaczej mówiąc: miesiąc temu Janowicza i Dimitrova dzieliło kilka piłek. Dziś dzieli ich tytuł mistrza turnieju Masters i 118 miejsc w rankingu. To cenna lekcja dla Jurka: uporządkowanie problemów z gorącą głową może zdziałać cuda…

JAN CIOSEK

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
KatalonskiPIES
KatalonskiPIES

Mysle jednak, ze Dimitrov ma nieco wiekszy wachlarz zagran niz nasz Jurek, ale fakt Janowicz powinien zatrudnic jakiegos czlowieka od przygotowania mentalnego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pavlo Kravchuk
Pavlo Kravchuk

Osobiście z aktywnych bułgarskich sportowców najbardziej kojarzę Mirosława Barniaszewa 🙂

Hiszpania
07.04.2020

Dublet w madryckim chaosie, czyli największy sukces Radomira Anticia

Kiedy obejmował Real Madryt, zespół sypał się w oczach i w godnym pożałowania stylu przegrywał jeden mecz za drugim. Pod jego wodzą natchnieni „Królewscy” zanotowali zaś passę 24 spotkań ligowych bez porażki. Gdy wkroczył do FC Barcelony, drużyna plasowała się na piętnastej pozycji w hiszpańskiej ekstraklasie, zbierała w łeb od wszystkich po kolei i zdecydowanie […]
07.04.2020
Weszło
06.04.2020

Ranking: TOP 10 meczów Premier League (2010-2020)

Precyzyjne podania Kevina De Bruyne, atomowe strzały Marcusa Rashforda, zimna krew Jamiego Vardy’ego, a nawet chaotyczne dryblingi Mohameda Salaha. Za tym wszystkim kibice Premier League tęsknią niczym księżniczka uwięziona w zamkowej wieży wypatrująca w oknie swojego wybawcy. Okres kwarantanny ma jednak również swoje plusy. Można choćby dowiedzieć się, co znajduje się pod warstwą kurzu za […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

Facet czyta 365 dni, odcinek 5: Lipińska odkryła jeden prosty trik, by zmienić Wasze życie seksualne (klik)

W końcu! Nareszcie! Zrobił to! Na 190 stronie powieści don Massimo Toriccelli spenetrował Laurę Biel! Prawdę powiedziawszy, penetrował ją nawet dłużej, bo opis polsko-włoskiego seksu trwał prawie jedenaście stron. Po tej lekturze marzę tylko o jednym: o tym srebrnym wibratorze z filmu „Men in Black”, którym Tommy Lee Jones i Will Smith kasowali ludziom pamięć. […]
06.04.2020
Anglia
06.04.2020

Nietęga mina angielskiego futbolu

Wyobraźcie sobie duże miasto, stolicę, może być Londyn. Miejsce akcji nie jest tu najważniejsze, bo wszystko dzieje się przede wszystkim za kulisami. A co się dzieje? Spory gabinetowe, dyskusje prezesów z prezesami, oburzenie zamierzchłych autorytetów, silne głosy władzy i związków zawodowych. Brzmi jak opis dokumentalnego filmu politycznego, prawda? No, brzmi, ale w rzeczywistości to opis […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

FIFA po jednej stronie z UEFA. Celem dogranie sezonu

W czwartek, gdy tylko Belgia ogłosiła, że zamierza kończyć sezon, UEFA zareagowała listem do wszystkich federacji i lig: nie róbcie tego. Powalczmy o to, by sezon 19/20 dokończyć na boisku, nawet jeśli będzie to wymagało gry za zamkniętymi drzwiami. Europejska federacja pogroziła nawet palcem: kto skończy przedwcześnie sezon, może mieć grę w pucharach z głowy. […]
06.04.2020
Bukmacherka
06.04.2020

Szybki powrót do gry w Bundeslidze? Szanse są spore

Niemcy przez lata służyli za stereotypowy przykład dobrej organizacji. Bundesliga wcale od tego nie odbiegała. Niemieckie stadiony były wypełniona po brzegi, a kluby dzięki stabilnemu zarządzaniu były przykładnymi korporacjami. Niewykluczone jednak, że zmieni się to, jeśli nie uda się szybko dograć obecnego sezonu. Dlatego nasi zachodni sąsiedzi chcą wrócić na murawę nawet wtedy, kiedy oznaczać […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

Marx, trójka z Florencji, Hubers – świat sportu wygrywa z koronawirusem

„Z radością informujemy, że Patrick Cutrone, German Pezzella i Dusan Vlahović uporali się z koronawirusem” – oznajmiła oficjalna strona Fiorentiny. Dobre wieści w dobie pandemii to coś, czego nam wszystkim trzeba. Tercet z Florencji zaliczył negatywny rezultat testów, więc każdego z zawodników można uznać za wyleczonego. Fiorentina swój komunikat wykorzystała nie tylko do przekazania dobrej […]
06.04.2020
Anglia
06.04.2020

Geneza spadku formy Manchesteru City

Bycie kibicem Manchesteru City w roku 2019 było sielanką. W Anglii zebrali bardzo obfite żniwa, wygrali wszystko, co tylko mogli, włączając mistrzostwo po historycznej walce z Liverpoolem. Nawet nie można było specjalnie przyczepić się do odpadnięcia w Lidze Mistrzów, albowiem przegrany dwumecz z Tottenhamem okraszony został licznymi kontrowersjami. Jedynie Vincent Kompany, z zawodników tych bardziej […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

QUIZ: Czy pamiętasz z kim odpadały w pucharach polskie kluby?

Wszyscy pamiętamy eurowpierdole, wszyscy pamiętamy heroiczne porażki z potęgami europejskiej piłki. Ale od sezonu 90/91 polskie kluby łącznie ponad 130 razy odpadały z europejskich pucharów. Czy jesteś w stanie wymienić większość z nich? Zadanie jest pozornie łatwe – przecież boje pucharowiczów śledzi się uważnie. Ale część meczów przykryła patyna czasu, a inne – cóż – […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

Szczepionka i rekordowy transfer Karbownika do końca roku

– W sprawie Macieja Rybusa byłem na spotkaniu w jednym klubie europejskim, bardzo dobrym klubie europejskim. Byliśmy nawet wstępnie dogadani, ale wsadziliśmy na razie ten temat do zamrażarki z wiadomych powodów – zadeklarował w rozmowie z prowadzącymi Misję Futbol na antenie Kanału Sportowego agent piłkarski, Mariusz Piekarski, który opowiadał też o swoim optymizmie w kwestii […]
06.04.2020
Bukmacherka
06.04.2020

Counter Strike z eWinnerem? Sprawdź ofertę specjalną!

Legalny polski bukmacher eWinner serwuje nam dziś ciekawe propozycje dla fanów e-sportu! U tego buka znajdziemy zakłady specjalne na Counter Strike’a Global Offensive. Gracze mogą typować CS’a w pojedynkach dniach czy też w ofercie Combo Dnia. Na co postawić? Sprawdźcie sami! Combo Dnia eWinner Znacie już ofertę Combo Dnia w eWinnerze? Dzięki niej możemy obstawić dwa […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

Własne piwo, korupcja i objawienie Serie A. Pokrętna historia Francesco Caputo

„Wszystko będzie dobrze. Zostańcie w domach” – to napis, który zaprezentował światu Francesco Caputo po bramce strzelonej w meczu Sassuolo z Brescią. 32-latek trafił do siatki dwukrotnie i wielce prawdopodobne, że były to jedne z ostatnich goli, jakie w tym sezonie obejrzeli włoscy kibice. Cieszynka z wyjątkowym przekazem rozsławiła „Ciccio” na cały świat, ale we […]
06.04.2020
Weszło
06.04.2020

Janczyk: Niedawno miałem oferty z Kataru. Psychicznie jestem dziś niziutko

– Od klubu dostaję też obiady. Albo odbieram sam, albo przywożą do mieszkania. No i praca. Zaczynam o 7, kończę o 15, normalny etat. Nie chcę zdradzać, co robię. Ale jest fajnie, trochę posiedzę przy biurku, trochę polatam po mieście. Nie ma nudy. A jak trzeba będzie iść na budowę, to pójdę i na budowę. […]
06.04.2020
Weszło
05.04.2020

Facet czyta 365 dni Lipińskiej, odcinek 4: mam dość tych cholernych pustaków!

Kiedy biegnę maraton, kryzys przychodzi mniej więcej na 35 kilometrze. Tu pojawił się wcześniej – nie jestem jeszcze w połowie drogi, a już mam powoli dość Laury i Massima. Dlaczego? Bo to cholerne pustaki. Ja naprawdę nie wymagam, żeby dwoje poznających się ludzi rozmawiało tylko o impresjonistach, europejskim kinie czy jazzie. Żądam natomiast, aby tematem […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Piłkarz miesiąca. 1/3 miesiąca…

Na początku zeszłego miesiąca żyliśmy w innej rzeczywistości. Jeszcze nie spodziewaliśmy się, że piłkarza marca trzeba będzie wybierać po zaledwie kilku spotkaniach, po zaledwie kilku dniach grania. Koronawirus wszystkim pokrzyżował szyki i wypada tylko życzyć sobie i wam, by znów można było w kandydatach przebierać jak w ulęgałkach. Bo to by oznaczało powrót do znanej […]
05.04.2020

Awantura o starych Słowaków! Tylko w Lidze Minus!

Co tu się będzie działo! Załoga Ligi Minus ostatnio mierzyła się w formie niezobowiązujących quizów z nagrodami. Tym razem nadajemy tej rozgrywce określony format: Liga Minus dziś zamienia się w… AWANTURĘ O STARYCH SŁOWAKÓW! Roki. Białek. Paczul. Piela. Kowal. Starzy Słowacy. To znaczy: ta piątka to nie starzy Słowacy, ale uczestnicy awantury. Co my wam […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (21-30)

Artur Boruc broniący po jointach. Czesław Michniewicz sikający przy ławce rezerwowych. Zbigniew Drzymała i ustawione mecze w tenisa. Roast Franciszka Smudy w wykonaniu Michała Żewłakowa. Marcin Wasilewski robiący wślizg we wrocławskim pubie. Oj, wchodzimy już na naprawdę wysokie pułapy w rankingu najbarwniejszych postaci polskiej piłki XXI wieku. MIEJSCA 91-100 – KLIK! MIEJSCA 81-90 – KLIK! […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Zebranie odpowiedniej liczby drużyn na kolejny sezon może być wyzwaniem

– To zabrzmi pesymistycznie i w ciemnych barwach, ale nawet jeśli zachowamy limity drużyn w rozgrywkach, ich miejsca, jeśli podejdziemy do nich z dużym sitem licencyjnym, to zebranie odpowiedniej liczby zespołów będzie wyzwaniem. Trzeba przecież wziąć pod uwagę kluby, które jeszcze przed połową marca miały problem z regulowaniem płatności. Gdzie mamy szukać pocieszenia, jeżeli 20-30% […]
05.04.2020