post Avatar

Opublikowane 28.07.2017 12:31 przez

redakcja

Mimo że znajdujemy się na przełomie lipca i sierpnia, pogoda często nie zachęca nas do wypadów nad zalew lub do wspólnego grillowania. Zapraszasz znajomych do domu, polewasz kolejkę i z nudów włączasz TV. Tam Tour de Pologne – bardzo kolorowa impreza, w dodatku odbywająca się zaledwie kilka/kilkadziesiąt/ kilkaset kilometrów od waszej lokalizacji. Z malowniczymi krajobrazami, z zabytkami z listy UNESCO w tle. I jakoś tak wypadałoby wiedzieć o niej coś więcej niż tylko, że w wyścigu wystartuje Rafał Majka. Wychodzimy wam naprzeciw prezentując wybrane ciekawostki.

To będzie 74. edycja imprezy. Kolarze będą ścigali się od najbliższej soboty do przyszłotygodniowego piątku. Tour de Pologne po raz pierwszy rozegrano we wrześniu 1928 roku. Premierową edycje wyścigu zorganizowało Towarzystwo Cyklistów w Warszawie wspólnie z redakcją młodziutkiej – bo liczącej zaledwie 7 lat – redakcji „Przeglądu Sportowego”. Wystartował jako Bieg Kolarski dookoła Polski.

Historyczną edycję wygrał Feliks Więcek. Na starcie stawiło się siedemdziesięciu jeden kolarzy. Bydgoszczanin wyprzedził drugiego na mecie zawodnika o godzinę i dziesięć minut.

Przed wybuchem II wojny światowej rozegrano pięć edycji touru. Na kolarskim wyścigu w Polsce bardzo zależało dziennikarzom. To oni (tym razem wydawca prasowy „Czytelnik” plus kilku pismaków) wymogli na Polskim Związku Kolarskim prace nad reaktywowaniem zmagań. W 1947 r. odbył się pierwszy powojenny wyścig, z najkrótsza do dziś trasą (zaledwie 606 km). To wówczas różnica między pierwszym Stanisławem Grzelakiem a drugim Zdzisławem Stolarczykiem wyniosła tylko 3 sekundy. Od 1952 Tour de Pologne odbywa się co roku.

Nie wiemy, jak szybko pędzili na finiszu panowie Stolarczyk i Grzelak, ale prędkości osiągane na rowerze potrafią budzić respekt. W 2014 roku finiszującemu w Katowicach Jonasowi van Genechtenowi zmierzono ponad 80 km/h!

Pierwsza edycja TdP to licząca 1491 km pętla i trasa Lublin, Lwów, Rzeszów, Kraków, Poznań, Łódź, Warszawa. W tym roku Tour de Pologne zawita m.in. do Katowic, Zabrza, Rzeszowa i Zakopanego. Całe siedem etapów to nieco ponad 1100 kilometrów.

Taka trasa to byłaby fraszka dla kolarzy lat PRL. Oni w 1953 roku musieli pokonać aż 2311 km! Zrobili to w rekordowych trzynastu etapach.

Ciekawe, ile wtedy szło wody. W dzisiejszych czasach kolarze rywalizujący w Tour de Pologne wypijają 9500 litrów. Ta liczba rozdzielona jest na około 14000 bidonów. Aha, potrafią także zjeść. A łakną zwłaszcza węglowodanów. W ciągu tygodnia startujący pochłaniają 800 kg makaronu.

Ale wracając do 53 r. –  wtedy najlepszy okazał się urodzony na kresach Mieczysław Wilczewski. Generalnie najwięcej triumfów w imprezie, po trzy, mają na swoim koncie Marian Więckowski, Andrzej Mierzejewski i Dariusz Baronowski. Pierwszemu i trzeciemu z wymienionych udało się zaliczyć klasycznego kolarskiego hat-tricka. Więckowski był bezkonkurencyjny w latach 1954-56, a Baranowski 1991-93.

Najwięcej etapów wygrał legendarny Ryszard Szurkowski (15), który podobnie jak Bartosz Huzarski i – niedawno – Maciej Paterski dwukrotnie zwyciężał klasyfikację górską. W całym wyścigu jednak, co wydaje się niewyobrażalne, nigdy nie był najlepszy.

Tour de Pologne to w ogóle długo nie był najszczęśliwszy wyścig dla wybitnych kolarzy z Polski. 25 sekund – tyle dokładnie zabrakło Zenonowi Jaskule do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej 54. edycji. To miało być ukoronowanie jego pięknej sportowej kariery. W TdP   debiutował jako 18-latek, wygrał wtedy dwukrotnie jazdę indywidualną na czas. Stanisław Królak, Lech Piasecki, Joachim Halupczok – to inne wielkie nazwiska bez triumfu w prestiżowej polskiej imprezie.

szzz

Polacy długo dominowali w TdP. Do 95 r. przybyszom z zagranicy udało się wygrać tylko pięciokrotnie. Oczywiście, byliśmy prawdziwymi kozakami na szosie, ale przede wszystkim najlepsi zawodnicy na świecie nie przyjeżdżali do Polski. I nic dziwnego, ponieważ dopiero w 1997 r. Międzynarodowa Unia Kolarska zakwalifikowała Tour de Pologne jako „Wyścig Narodowy”. W PRL-u cykl nie cieszył się poparciem władz, faworyzujących Wyścig Pokoju – którego trasa biegła przez kilka krajów bloku wschodniego.

Od 12 lat Tour de Pologne, jako jedyna impreza tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej, należy do UCI Pro Tour. To cykl szosowych wyścigów kolarskich o najwyższej randze, elita. Dla organizatorów i reklamodawców to mega istotna kwestia. Obowiązek startu w wyścigach UCI Pro Tour ma bowiem dwadzieścia najlepszych zespołów na świecie, dla których nasz wyścig jest idealną okazją na – gwarantujące spory zastrzyk punktów do rankingu – przygotowanie bojowe do Vuelty. Do Polski przyjadą reprezentanci każdego z kontynentów.

Na 73. edycje imprezy, z zagranicznych gości najwięcej zwycięstw mają Włosi i Belgowie (po cztery wygrane wyścigi). Dwa razy najlepsi byli przedstawiciele Rosji, Czech, Hiszpanii i Niemiec. Raz triumfował Francuz, Słowak, Irlandczyk oraz reprezentant Szwajcarii, Holandii i Luksemburga.

Aż do 1992 r. (nie licząc 1974 r., kiedy to wyjątkowo wyścig rozgrywany był w formule open) Tour de Pologne posiadał status wyścigu amatorskiego. Oczywiście w zmaganiach mogli wziąć udział wyłącznie mężczyźni. To ostatnie zmieniło się przed rokiem. Dzień po zakończeniu wyścigu mężczyzn zainaugurowano Tour de Pologne kobiet.

Pierwszą edycję kobiecych zmagań w TdP wygrała Szwajcarka Jolanda Neff. Najlepsza z Polek, Paulina Brzeźna-Bentkowska, była czwarta. W tym roku kobiet zabraknie na starcie. Powód? Czesław Lang zdradza, że problemem jest małe zainteresowanie miast, przez które miałby przebiegać kobiecy tour, oraz kłopoty z pozyskaniem sponsorów.

Lang to od 1993 r. organizator wyścigu. Gdyby nie on, nie mielibyśmy kolarskiego święta w Polsce. Przed 24. laty srebrny medalista olimpijski z Moskwy zainwestował w upadającą imprezę własne środki finansowe. Lang wygrał Tour de Pologne właśnie w roku igrzysk. Jest pierwszym zawodowcem z Polski, który jeździł w zagranicznych grupach.

Dzięki Langowi Tour de Pologne cieszy się w wolnej Polsce wysokim prestiżem. Honorowym starterem wyścigu był m.in. Lech Wałęsa (71. edycja).

czesławlang

W tym roku nie będzie TdP kobiet, odbędzie się natomiast 8. edycja Toure de Pologne Amatorów. Od 2010 w ostatnim dniu imprezy na trasie zawodowego peletonu może sprawdzić się każdy chętny.

Poza tym fani kolarstwa mogą, rzecz jasna, przyjść dopingować swoich ulubieńców. Jedna edycja wyścigu gromadzi przy trasach łącznie aż 3,5 miliona kibiców.

Jeżeli nie będziesz mógł przyjechać w wyznaczone miejsce, by dopingować naszych, nic straconego. Możesz to robić sprzed ekranu telewizora. Transmisja z TdP dociera do 100 krajów. Wyścig nadawany jest w dwudziestu wersjach językowych.

Owe 3,5 miliona kibiców na miejscu od trasy oddzielać będzie 14 km barierek, które ustawia się podczas każdego wyścigu. Niezbędny sprzęt dowozi na miejsce 20 tirów. W zabezpieczeniu i przygotowaniu trasy bierze udział 20 tys. osób. Przed i za peletonem, w samochodach i na motocyklach śmiga ponad tysiąc z nich. To wszystko sprawia, że całkowity koszt organizacji Tour de Pologne wynosi w zaokrągleniu 20 mln zł.

Dla obecnej trasy polskiego touru kluczowy był 2008 rok. To wówczas została przeniesiona na wschodnie tereny kraju. Od tego czasu meta wyścigu znajduje się w Krakowie.

W latach 1999-2007 r. wyścig kończyła górska czasówka z metą na Orlinku w Karpaczu. Podjazd pod Orlinek wielu kolarzy nazywało ścianą płaczu – na odcinku 4. kilometrów kolarze musieli pokonać ponad 400 m różnicy poziomów i kilkukrotnie wspiąć się na wysokość ponad 800 m n.p.m. W tym roku organizatorzy zaplanowali sześć prerii górskich pierwszej kategorii. Trudne będą drogi pod Łapszankę, Sierockie i Gliczarów Górny. Ten ostatni podjazd nazywany jest ścianą Bukowna.

Idea Tour de Pologne to zaoferowanie kolarzom touru w miniaturze. Co to oznacza? Ano to, że w zawodach otrzymuje szansę każdy przedstawiciel danej specjalności. Mamy zarówno drogi dla sprinterów, jak i góralskie podjazdy.

Pokłosiem wielowymiarowej trasy jest stworzenie dodatkowych klasyfikacji. Górskiej (różowa koszulka dla najlepszego zawodnika), sprinterskiej (koszulka biała) oraz dla najaktywniejszego kolarza (czerwona – dla zawodnika, który otrzyma najwięcej punktów za premie lotne). Najlepszy kolarz w klasyfikacji punktowej otrzyma granatowy trykot, a lider klasyfikacji generalnej – oczywiście – żółty. W przeszłości najlepszy z Polaków jechał w biało-czerwonej koszulce.

Warto być najlepszym Polakiem w TdP. Kolarz, który zdobędzie to wyróżnienie, zarobi łącznie 30 tys. złotych (dycha od TVP, dwie od Lotosu). Kiedy swoje pierwsze wyścigi kolarskie wygrywał Szurkowski, w nagrodę otrzymywał garść śliwek. W TdP za sukces nie płaci się owocami. Zwycięzca klasyfikacji generalnej wzbogaci się o 7 tys. euro i samochód Hyundai Tucson. Najlepszy góral zainkasuje 20 tys. zł, a czołowy sprinter 18 tys. złotych. Najaktywniejszy kolarz może liczyć na kwotę o trzy tysiące niższą.

Dla porównania, wygranie Tour de France 2017 wycenione zostało na 500 tys. euro. Zwycięstwo odcinka Wielkiej Pętli to dwa razy wyższa nagroda niż bonifikata za triumf na etapie polskiego wyścigu (w TdP 4 tys. euro). – Nagrody w wyścigach UCI są odgórnie ustalone, nie mogą być „mniejsze niż”. Dlatego Tour de Pologne nie wyróżnia się na tle europejskim – tłumaczy w rozmowie z Onetem komentator Eurosportu Tomasz Jaroński. – Ciekawe jest to, że dziś o nagrodach za wyścigi mówi się niewiele. W dawnych czasach, gdy wypłacało się gotówkę i po wyścigu dzielono ją między kolarzy, był to bardziej chodliwy temat. Teraz nagrody przelewa się na konto i zespół dzieli je na koniec roku, niczym górniczą „trzynastkę”.

Na ostatnie szesnaście edycji triumfowaliśmy zaledwie dwukrotnie. W 2003 roku najlepszy był kumpel Lance’a Armstronga Cezary Zamana (jeździli w jednej grupie).

Ostatnim polskim zwycięzcą Tour de Pologne jest Rafał Majka. Brązowy medalista z Rio  przełamał w 2014 roku jedenastoletni impas. W tym może powtórzyć swój wyczyn. Za każda złotówkę postawioną na wygranie przez niego touru bukmacherzy oferują 6,5. Wyżej oceniane są tylko szanse mistrz świata Petera Sagana (5,5).

 majka

HK

Opublikowane 28.07.2017 12:31 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rudy 102
Rudy 102

Przejadą mi pod oknem, będzie 30 sekund emocji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lelumpolelum
Lelumpolelum

A nie chodzi tutaj o hajs? Termy-Bukovina wykładają kasę to i wymagają wyścigu wokół basenu. Podobnie samorządy dużych miast jak Katowice i Kraków płacą to chcą mieć wyścig u siebie. Też chciałbym konkretne etapy po malowniczych górkach Dolnego Śląska pośród wiosek i zielonych wzgórz albo w Bieszczadach, w Beskidzie Niskim, ale tam psy dupami szczekają i nikt nie zapłaci. Dlatego mamy Tour de Balon z trasą zapchaną balonami, z tych 20 tirów wożących sprzęt za wyścigiem 15 chyba wozi te balony reklamowe.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Tralalala
Tralalala

Błagam, nie kopiujcie bezrefleksyjnie tych bzdur o 3,5 milionach kibiców przy trasie… Policzcie kilometry (uwzględnijcie, że na niektórych etapach są pętle), wyjdzie wam jakaś średnia ludzi na kilometr, a potem pooglądajcie transmisje i zobaczycie, że 3,5 miliona to kompletne science-fiction…

Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020