post
Avatar

Opublikowane 24.06.2017 12:50 przez

redakcja

Podziwia Cristiano Ronaldo i Adama Małysza. Podobnie jak „Orzeł z Wisły” chce być rozpoznawalny tylko przez osiągnięcia sportowe. Te największe mają niedługo nadejść, bo właśnie wkracza w najlepszy wiek dla pięściarza. Dzisiaj postara się o swój siódmy nokaut z rzędu. Czy występ Macieja Sulęckiego na Polsat Boxing Night przyćmi walki Masternaka, Głowackiego i kolejny powrót Adamka? „Striczu” to silny indywidualista i najpoważniejszy kandydat na piątego polskiego mistrza świata. Warszawiak z krwi i kości, któremu nie obce jest noszenie ciuchów po starszym bracie. Gdyby wybuchła wojna, najprawdopodobniej stanąłby na pierwszej linii frontu.

Fajnie wraca mi się na Pragę, na ulicę Brzeską, na Marcinkowskiego. To jest to, co lubię, takie getto. Praga zawsze miała swój klimat. Przed wybudowaniem Dworca Wileńskiego to było kompletnie inne miejsce, bardzo niebezpieczne. Moja ciocia, jak wchodziła między bloki, to zdejmowała najpierw z siebie całe złoto. Dopiero później przychodziła nas odwiedzić.

Kilkanaście lat temu poważna firma budowlana zdecydowała się na inwestycję na Stalowej. Rdzenni mieszkańcy rozpaczliwie zaczęli rzucali się pod koparki.

Wariactwo. Ojciec mi opowiadał, że potrafili wejść na klatkę w trzech-czterech typa z maczetami i patrzyć po mieszkaniach, czy jest ten, którego szukają. Typowa patologia. Kradzieże, włamania, pożary – to było na porządku dziennym.

Twój ojciec zostawił matkę, gdy miałeś 12 lat.

Trafiło na bardzo ciężki, zbuntowany okres. Wiadomo, że tam gdzie wojują rodzice, dzieciaki najbardziej dostają po tyłku.

Byliście dobrze wychowani?

Zawsze to powtarzam. Byliśmy nygusami, ojciec trzymał nas bardzo twardą ręką.

Pas był na porządku dziennym?

Nieraz dostałem porządnie po dupie, po plerach. Uważam, że takie wychowanie wyszło mi na dobre, ukształtowało mnie. Nie jestem żadnym lamusem, przysłowiową pizdą, lecz człowiekiem twardo stąpającym po ziemi. Wiem, czego chcę.

Jaka jest mama?

Pobłażliwa.

Jak rodzice się rozstali, zaczęły mnie interesować rzeczy, których ojciec zabraniał mi robić. Różne głupoty. Chodziło się na działki, kradło owoce, warzywa, które później sprzedawaliśmy po blokach.

Mama opiekowała się domem, ciężko było jej was utrzymać za 1200 złotych alimentów. W pięcioro mieszkaliście na dwudziestu metrach kwadratowych. Nie stać was było na ciuchy. Zdarzało się, że nie było też czego włożyć do garnka.

Dlatego dziś, jeśli chodzi o jedzenie, nie jestem kompletnie wybredny. Nienawidzę wyrzucać jedzenia. Szlag mnie trafia, jak muszę cokolwiek wylać.

Przeciętny Polak wyrzuca średnio 50 kg jedzenia rocznie.

Ludzie nie doceniają tego, co mają. Może mają za dobrze?

Dla dorastającego na wsi, w wieloletniej rodzinie, Mateusza Masternaka  najbardziej traumatycznym dniem w roku był Mikołaj.

Po rozstaniu rodziców było ciężko, wielu świąt po prostu nie mieliśmy. Jakieś drobiazgi dostawaliśmy od babci, chociaż ona też nigdy groszem nie śmierdziała, brała jakieś 800 zł renty.

Dla mnie liczyła się zwykła pamięć. Człowiek najbardziej docenia błahostki, gdy jest w kryzysowej sytuacji. Do dzisiaj tak mam. Moja dziewczyna zawsze pyta, co chcę na urodziny. A ja nie potrzebuję drogich, wydziwianych prezentów. Wystarczy, że złoży mi życzenia.

Jeszcze niedawno interesowała cię szybka kasa?

Im człowiek był starszy, tym wchodziło się w coraz grubsze rzeczy, przez które miałem duże problemy z prawem.

Tytuł twojego wywiadu z „PS”: „W kajdankach zrozumiałem, że nie warto kombinować”. Kieszenie?

Nie, kieszenie nie. Chociaż jak starsza pani zostawiła przy placu zabaw torebkę, to zaraz się myślało, żeby ją przejąć. Tak ze dwa-trzy razy się zdarzyło, wstyd.

Dilerka?

Bardziej przemyt.

Wielu twoich znajomych w to poszło, część do dziś składa samoloty.

Ja w samolotach się nie widzę. Od dziecka byłem strasznie zawzięty, ojciec czasami mówi, że jestem uparty jak osioł. Że jak postawię sobie cel, to mogliby mi urwać łeb, a ja i tak  do niego dojdę. Nie ma co gadać, boks uratował mi życie.

Tak mówi twoja mama.

Coś w tym jest. Byłem bardzo niedobrym dzieckiem, ciągnęło mnie do tego, co złe.

Mama, po sugestii ojca, zaprowadziła cię na pierwszy trening boksu. Babcia była temu przeciwna.

Gdzie ty dzieciaku będziesz boksował, taka ładna buzia”. Mówię: „Patrzy babcia na mnie, jaka ładna buzia?”. (śmiech)

Mama na początku też kręciła nosem. Kiedy przyszły pierwsze sukcesy, obie jednak zobaczyły, że boks sprawia mi radość. Zostałem.

Wcześniej grałeś w piłkę.

Obyło się bez bicia sędziów, ale były sytuacje, że deptałem specjalnie kolegów.

Z jednym pobiłeś się o to, kto ma wykonać rzut wolny.

Nie nadawałem się do piłki nożnej, lubiłem to, ale też nie miałem wielkiego talentu. Jestem typowym indywidualistą. W sporcie i w życiu.

Indywidualistą, który zawsze chce grać pierwsze skrzypce. Chyba ciężko być w centrum uwagi, kiedy jest się tym środkowym z rodzeństwa.

Rodzice kochali nas tak samo mocno, poświęcali nam po tyle samo czasu, ale wiadomo,  najstarszy oczko w głowie, najmłodszy rozpieszczany.

A ty?

A ja dostawałem po uszach. (śmiech) Zawsze byłem ten najgorszy, bo średni. Jak jakaś reprymenda, to głównie dla mnie. Przyzwyczaiłem się, zaciskałem zęby.

Mieszkaliście w trzech w jednym pokoju. Były braterskie bójki?

Oj, często. Stawaliśmy między łóżkami, zakładaliśmy zrobione ze skarpetek rękawice i żeśmy się trzaskali.

Bójki o słodycze?

O słodycze to graliśmy w karty – w remika. Każdy wnosił po lodzie, a zwycięzca zawijał wszystkie.

Za zdobycie tytułu mistrza Polski dostałeś 260 zł.

Od miasta, wypłacane co miesiąc. Wcześniej miałem 400. Dla 15-latka to było jak złapanie Boga za nogi.

Ta pierwsza kwota bije po oczach.

W Warszawie nie doceniali sportowców. Radom to dużo mniejsze miasto, a tam stypendium za medal MP wynosiło już 1200. Kombinowało się, żeby boksować jako Radom lub inne miasta, bo rozbieżność była ogromna.

Był czas, że chciałeś zrezygnować z boksu i żyć niczym zwykły etatowiec.

Broniłem tytułu mistrza Polski młodzieżowców, a nie udało mi się załapać na finałowy turniej. To był pierwszy raz. Przyszedłem na Gwardię i oddawałem trenerowi Sebastianowi Skrzeczowi rękawice. Poddałem się, nie chciałem już boksować. Trener doradził, żebym sobie wszystko jeszcze dokładnie przemyślał.

Wróciłeś, ale kilka lat później postanowiłeś zrezygnować z kadry.

Nie było pieniędzy, nie widziałem sensu kontynuowania kariery. „A co ty, chuju, będziesz teraz robił?” – komentowali znajomi. „Tyle lat zajmujesz się boksem, rozwijasz się. Po co rezygnować?”. Mimo że nie trenowałem, długo myślałem o tych słowach. Któregoś dnia na Gwardii pojawił się Mikołaj Jaworski. Zaproponował, żebym pojechał na obóz z trenerem Gmitrukiem. W głowie zapaliła się lampka. Zacząłem zawzięcie biegać, wywalczyłem medal na MP seniorów w Strzegomiu i stawiłem się na obozie.

Gmitruk został później twoim trenerem i promotorem. To też człowiek z Pragi. Powiedział mi, że polski boks przypomina mu bazar Różyckiego, gdzie jako dziecko chadzał z matką kupić raki. Typowa bazarowa atmosfera: kto, co, komu zabrał. 

Tak ogólnie jest w Polsce. Ludzie są zawistni. Wolą, żebyś ty miał gorzej niż żeby sami mieli lepiej. Ja nie jestem jednym z nich, nie chcę stać w miejscu. Nienawidzę gadać o kimś. Jeżeli już mówię, to tylko dobrze.

Ekipę Gmitruka – ciebie, Dąbrowskiego, Sęka, Syrowatkę – nazywano w przeszłości „Wata Team”.

Denerwowało mnie, że ludzie gadają, a nie mają pojęcia. Niektórzy twierdzą, że dalej jestem waciakiem.

Teraz chyba już nie. Masz na swoim koncie sześć nokautów z rzędu. Na osiemnaście pierwszych zawodowych pojedynków, zaledwie trzy wygrałeś przed czasem.

Myślę, że gdzieś był błąd. Nie w szkoleniu, trenera mieliśmy przecież doskonałego. Brakowało konsekwencji w ringu. Poza tym, o czym wielu zapomina, rywale nie należeli do łatwych. Na przykład ci Francuzi. Trener Gmitruk specjalnie ściągał takich zawodników, żeby walki wyglądały fajnie w telewizji. Żeby można było ładnie się pobić, a nie by przeciwnik od razu padał. Trochę moich ciosów wchodziło, a oni wcale nie chcieli fikać. Albo fikali i wstawali.

Dla takiego naturalnego urwisa jak ty to musiał być problem.

Zawsze powtarzałem, że te nokauty przyjdą. Wiedziałem, że jest potencjał. Na sparingach wywracałem rywali w kaskach, bijąc w dużych rękawicach.

Testem na męskość był dla ciebie pojedynek z byłym mistrzem Europy i pretendentem do tytułu MŚ Grzegorzem Proksą. Testem zdanym na piątkę.

Dorosłem do tego, żeby wygrywać przed czasem. Przede wszystkim psychika. Ta walka była przełomowa, bo zobaczyłem, że mogę nokautować boksując. Wcześniej chciałem na siłę urywać rywalom głowy.

Przed Proksą ważyłeś na co dzień 86 kilo.

Moja głupota, źle się odżywiałem. Od tego momentu zmieniłem nastawienie do jedzenia. Do treningu zawsze miałem odpowiednie – trzeba zapierniczać. Jestem pod dietetyczną opieką Jacka Feldmana. Dzięki niemu już tak nie tyję.

Na wagę wnosisz około 17 kilogramów mniej.

Po walce z rozmiaru M przerzucam się na L-ki. (śmiech)

Masz w ogóle okresy poza sezonem?

Mam, ale rzadko. Wystarczy, że tydzień posiedzę w domu i dostaję jebca. Ja muszę coś robić. Odżywiać zdrowo staram się natomiast zawsze. W życiu liczą się szczegóły. To one składają się na zwycięstwo.

Dbasz o nie bardzo pedantycznie. 90% twojego czasu wypełnia boks. Dzisiaj stać cię na właściwe odżywianie, regenerację po treningu, lecz wcześniej finansowo bywało u ciebie różnie. Przed podpisaniem kontraktu z Alem Haymonem brałeś na siebie kredyty?

Ze dwa razy się zdarzyło. Dostałem za to porządny opiernicz od Magdy. Mam bardzo dobrą dziewczynę. Kiedy ja nie miałem pieniędzy, a ona zarabiała, to za każdym razem mogłem prosić ją o pomoc. Było mi jednak z tym ciężko, nie chciałem non stop od niej brać. Trzeba było pożyczyć, wziąć na lewo, zarobić. Dałem radę.

Dariusz Michalczewski, który też nie pochodzi z najzamożniejszej rodziny, jak już się wzbogacił, potrafił zostawić taksówkarzowi 2 tys. marek napiwku. Ty lubisz wydawać pieniądze?

Nie, w ogóle nie jestem rozrzutny. Tak samo moja kobieta. Nie jesteśmy sknerami, żyjemy na poziomie, ale nie musimy mieć wszystkiego, co najlepsze. Odkładamy pieniążki, dobrze inwestujemy. Wpływają co miesiąc od sponsorów. Te za walki też nie są już najgorsze.

Wcześniej bywało, że zarabiałeś więcej za sparingi?

Raz. Jak pojechałem do byłego mistrza świata WBA Mikkela Kesslera. To było po walce z Robertem Świeżbińskim. Zarobiłem lepiej.

Nawet teraz potrafisz schować dumę do kieszeni. Zrezygnowałeś z części gaży za Polsat Boxing Night, by były środki na sprowadzenie do Polski Damiana Ezequiela Bonelliego. (pierwotnie Sulęcki miał zmierzyć się z Australijczykiem Rocky’m Jerkiciem)

To była malutka część mojej gaży, ale tak, to prawda. Natomiast jest to ostatnia tego rodzaju sytuacja. Mam córkę, chcę zarabiać. A czuję się olewany w świecie boksu.

Prawa ręka Haymona Leon Margules nie odpisuje ci na maile.

Nieraz pisałem, cisza. Zaczyna mnie to irytować. Po gali w Gdańsku muszę się spotkać z pewnymi ludźmi. Potrzebuję poważnego menadżera z Ameryki, który poprowadzi moją karierę. Bo tak naprawdę ona od roku stoi w miejscu. Ciężko zmotywować się do zrobienia tych dziesięciu kilo wagi, kiedy wiesz, że masz wyjść i boksować z jakimś ogórkiem o pietruchę.

KRAKOW, 08.11.2014 BOKS GALA POLSAT BOXING NIGHT NZ MICHAL SULECKI GRZEGORZ PROKSA FOT. LUKASZ WIESZALA / 400mm.pl

Twoja córka ma na imię Melania. Przyszła na świat w dzień imienin Magdy. Masz tę datę wytatuowaną na szyi. Pamiętasz swój pierwszy tatuaż?

Zrobiłem go sobie na osiemnaste urodziny. Ja, „Noras” i „Szpila” na którymś z obozów kadry wpadliśmy na pomysł, że walniemy sobie dziarki. „Szpila” zrobił Jokera na łapie, „Noras” szczura na cycku, a ja na barku cholera wie co. Tatuaże są zaraźliwe. (śmiech)

Kiedyś umawiałem się na korepetycje z angielskiego i regularnie pytano mnie o zawód. Mówiłem, że jestem pięściarzem. Efekt? Trzy razy z rzędu nikt nie zjawiał się na spotkaniu. Później kłamałem, że pracuję jako księgowy” – to znów wspomnienie Mateusza Masternaka. „Master” wejdzie do ringu zaraz po waszym boju z Bonellim.  

Ludzie oceniają książkę po okładce. Pamiętam, że po innym reprezentacyjnym zgrupowaniu zaczepiła nas recepcjonistka. „Boże, myśmy były takie przerażone, że tu przyjadą bokserzy”.

Dlaczego? – zapytałem.

A bo siatkarze przyjeżdżali, piłkarze. I taką bardachę robili w hotelu… A wy takie spokojne chłopaki. Grzeczni, ułożeni.

Bo widzi pani, my nie musimy nikomu niczego udowadniać. Wychodzimy do ringu, napieprzamy się po mordach. Przychodzimy później do pokoju i nic nam więcej nie potrzeba.

Osoby trenujące sporty walki to na co dzień najspokojniejsi z ludzi. Gdzie tylko jestem, próbuję to tłumaczyć.   

Wyżywają się na sali, znajdą też swoją wartość. Wiesz, dla mnie nie byłoby problemu wyjść i obić kogoś na ulicy…

Maciej Miszkiń dopiero kiedy skończył karierę, zdał sobie sprawę, jaką bronią dysponuje.

Wiemy jak trafić, żeby zrobić krzywdę. Boję się tego, dlatego unikam bijatyk na mieście. To mi kompletnie niepotrzebne, nie dla mnie.

Czyli nie znajdę o tobie informacji w gazecie, że złamałeś na kimś rękę w pubie? Kontuzji w ten sposób nabawił się kilka lat temu Andrzej Fonfara.

Unikam szerokim łukiem burdy, taką mam zasadę. Nie pcham się, szczególnie jak jestem z kobietą. Raz jedyny musiałem spacyfikować kolesia, za dużo skakał. Jeżeli ktoś czegoś szuka, to trudno mu tego nie dać. Zawsze znajdzie. Ja nie ode mnie, to od kogoś innego. Tamten dostał w łeb i się wycofał. Nie kontynuowałem bitki.

Twoi dwaj młodsi bracia też trenują boks.

Zawsze im mówię, że to nie takie hop-siup, że to ciężki kawałek chleba. Jak przegrywasz to tylko ty. Boks na pewno wykuwa charakter. Jestem z chłopakami, wspieram ich. Uważam, że mają smykałkę, talent nawet większy ode mnie. I co najważniejsze, chcą, są zawzięci.

Ostatnio zaprowadziłem ich na trening do Pawła Kłaka (Sulęcki trenuje z Kłakiem przebywając w Polsce), robili go w moim tempie. Wrócili potem do domu i od razu padli na gębę. Powiedzieli, że nigdy takiego treningu nie zrobili.

Każda moja walka jest walką życia. O życie. Odczuwam presję. Jestem uparty, zawzięty – widzę cel. Muszę się spiąć i ciężko pracować. Układać w głowie swoją przyszłość. Wszystko po to, żebyś nie minął mnie za kilka lat na ulicy stojącego z reklamą na plecach. Żebym nie podnosił szlabanu na osiedlu, na którym dawniej mieszkałem” – to słowa „Diablo” Włodarczyka.

Bardzo mądre słowa. Zobowiązujące, to przede wszystkim. Ważne, żeby zarobione pieniądze zainwestować tak, żeby starczyły do końca życia. By potem – jako osoba medialna – nie musieć robić rzeczy, na które nie ma się ochoty, które nie sprawiają przyjemności.

Moim celem jest rozwój i zapewnienie bytu swojej rodzinie. Dążę do tego, żeby wszystko robić idealnie, jestem perfekcjonistą. Nie chcę wrócić do miejsca, z którego startowałem, lecz wyciągnąć z niego najbliższych.

Zmieniłeś podejście. Mając do pogodzenia szkołę i boks, musiałeś powtarzać trzecią klasę gimnazjum. Teraz nie ma mowy o nieodrabianiu lekcji. Po zajęciach odpalasz komputer i podglądasz treningi, walki najlepszych zawodników.  

To mój drugi trening. Później wiele osób pyta: „Skąd ty to umiesz? W Polsce przecież tak się nie uczy?”. No umiem, po prostu, XXI wiek. Jestem wzrokowcem, podłapuję różne ruchy, akcje. Odkąd pamiętam lubiłem to robić. Ostatnio trochę od tego odszedłem. Wiadomo, moja kobieta była w ciąży, na świat przyszło moje dziecko.

Pierwsze kupy nie śmierdzą?

Nie no, śmierdzą jak cholera! Ale daję radę, przewijam. Ma to po tatusiu. (śmiech)

Melania urodziła się w połowie okresu przygotowawczego do występu na PBN. Dla sportu jesteś w stanie poświęcić naprawdę dużo. Mała mieszka z dziewczyną u jej mamy, żebyś mógł przesypiać noce. 

W ciągu dnia jesteśmy razem. Jest dużo obowiązków związanych z galą, ale pomagam Magdzie jak najwięcej. Wieczory spędzam u brata. Wtedy jesteśmy osobno.

Już niedługo. Wykańczasz mieszkanie na Bemowie.

Dokładnie, 60 metrów na Jelonkach. Połowę zapłaciłem z kredytu.

Będzie tam kominek. Jak usiądziesz przy nim za 7 lat, to co będziesz wspominał?

Na pewno piękne czasy kariery, coś, co już nie wróci. Będę patrzył na swoją siedmioletnią córkę i wspominał moment, kiedy się urodziła. Otworzę dobrego whiskacza i będę delektował się tym, co było i tym, co dopiero przed nami.

Ale zadając to pytanie, nie pomyślałeś o jednym. Mieszkanie na Bemowie nie jest moim docelowym. Kupiliśmy je pod inwestycję, zaraz niedaleko zbudują metro. Ja chcę mieć dom. Mistrzowi świata wypada mieć dom. Nawet mieć go powinien.

ROZMAWIAŁ: HUBERT KĘSKA

Fot. 400mm.pl

redakcja

Opublikowane 24.06.2017 12:50 przez

redakcja

Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Inne sporty
28.03.2021

Formuła 1: Verstappen gonił Hamiltona, ale ten pokazał klasę

Wiadomo, bywa, że jesteśmy znudzeni dominacją Lewisa Hamiltona. Tego, co dziś wyczarował reprezentant Mercedesa nie sposób jednak nie docenić. Na zajechanych oponach, z Maxem Verstappenem na plecach, utrzymał prowadzenie do końca, inaugurującego sezon Formuły 1, wyścigu w Bahrajnie. To był prawdziwy popis siedmiokrotnego mistrza świata.  Na dobrą sprawę pytania przed tegorocznym sezonem Formuły 1 stawialiśmy […]
28.03.2021
Inne sporty
28.03.2021

Jak przekuć ból w sukces. Historia Pierre’a Gasly’ego

– Nie było kibiców, słynnych włoskich tifosich, ale to prezentacja zwycięzców na podium i tak była niesamowita. W końcu o to w tym wszystkim chodzi, żeby stanąć na najwyższym stopniu. Kiedy usłyszałem francuski hymn, chłonąłem wszystko jak gąbka. Wiedziałem, że pierwsza wygrana zdarza się tylko raz – tak Pierre Gasly wspomina swoją wygraną na torze […]
28.03.2021
Inne sporty
28.03.2021

Miocic zdetronizowany! Ngannou nowym mistrzem wagi ciężkiej UFC

Stipe Miocic został zdetronizowany. Nowym mistrzem wagi ciężkiej UFC został Francis Ngannou. Trzy lata czekał Kameruńczyk na ten rewanż. Po drodze demolował swoich rywali tak, że cały świat MMA był zszokowany. A gdy dziś dostał drugą szansę w walce o pas, to wykorzystał ją bezlitośnie. Waga ciężka ma nowego, przerażającego króla. Miocic w 2018 roku […]
28.03.2021
Inne sporty
26.03.2021

Nowa rola Justyny Kowalczyk-Tekieli. Pomoże… polskiemu biathlonowi

Jeszcze niedawno mało kto by się tego spodziewał, ale Justyna Kowalczyk-Tekieli rozstaje się z biegami narciarskimi. Mistrzyni olimpijska rozpoczęła pracę w Polskim Związku Biathlonu, w którym będzie pełnić funkcję dyrektora sportowego. Co to oznacza? Jak zapewnia nas prezes PZBiath Zbigniew Waśkiewicz – wcale nie zostanie „przykuta” do biurka. Wciąż będzie blisko sportu, blisko zawodników. Tylko […]
26.03.2021
Inne sporty
25.03.2021

Skoki narciarskie. Fatalne skoki Stocha i Kubackiego, świetny Ryoyu i groźny upadek Tandego

Ostrzyliśmy sobie zęby na dzisiejsze zawody, rozgrywane na słoweńskiej Letalnicy. Wszak to Planica, królowa wszystkich skoczni, obiekt dalekich lotów. W ostatnim akcie tegorocznego Pucharu Świata liczyliśmy też na niezłe skoki Polaków. We wczorajszych kwalifikacjach Andrzej Stękała i Dawid Kubacki dali nam nadzieję na dobry wynik. Nie przekreślaliśmy też szans Piotrka Żyły, który w ostatnich dwóch […]
25.03.2021
Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Inne sporty
06.03.2021

Brąz, który smakuje nieco gorzko. Polacy trzeci w drużynówce

To zdecydowanie był konkurs, który trzymał w napięciu. Polscy skoczkowie walczyli o złoty medal mistrzostw świata w Oberstdorfie i mieli go – chciałoby się powiedzieć – na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło, żeby, skaczący jako ostatni w całych zawodach, Dawid Kubacki wyczarował około 137 metrów. Ale niestety – zabrakło odległości, Biało-Czerwoni spadli ostatecznie na trzecie miejsce. Rozczarowanie? […]
06.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Sąd postanowił: Dariusz Michalczewski ma prawa do Tigera. „Wyrok jest ostateczny”

Dariusz Michalczewski od ponad dekady walczył w sądzie o prawa do korzystania z oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych. Wreszcie sprawę wygrał. – Sąd jednoznacznie potwierdził, że prawo do oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych należy do mnie. I od tego wyroku nie ma odwołania. Warto było walczyć i się nie poddawać – powiedział sam zainteresowany. Ale […]
03.03.2021
Inne sporty
01.03.2021

Uwaga, mamy talenty. Polacy poradzili sobie na MŚJ w biathlonie

Polskie sporty zimowe przeżywają ostatnio piękne chwile. Nasi skoczkowie od dawna wiodą prym na każdych mistrzowskich zawodach, czego najnowszym dowodem jest Piotr Żyła, który w sobotę został najstarszym mistrzem świata w historii tej dyscypliny. Ale okazuje się, że Polska w zimie nie tylko skokami stoi. Niecałe dwa tygodnie temu w slalomie gigancie świetne wyniki osiągnęły […]
01.03.2021
Inne sporty
27.02.2021

Dlaczego Piotr Żyła jest wyjątkowym gościem?

Jego postawa sportowa i charakter, to jedyne w swoim rodzaju połączenie nie tylko w historii naszych skoków narciarskich, ale polskiego sportu w ogóle. Jest tak specyficznym gościem, że gdyby go nie było, to trzeba by go było wymyślić. Oto kilka powodów, dla których Piotr Żyła to wyjątkowy gość. Jest ciekawym – choć nieco zwariowanym – […]
27.02.2021
Inne sporty
22.02.2021

Nowy bolid Alfy Romeo Racing ORLEN zaprezentowany. W Polsce!

Nie ma co ukrywać, że dziś wyjątkowy dzień dla fanów motosportu z naszego kraju. Po raz pierwszy w historii bolid Formuły 1 został przedstawiony w Polsce. Na prezentacji konstrukcji Alfy Romeo Racing ORLEN, która miała miejsce w Teatrze Wielkim w Warszawie, nie zabrakło oczywiście kierowców tego zespołu – Kimiego Raikkonena, Antonio Giovinazziego oraz Roberta Kubicy. […]
22.02.2021
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu

Treść usunięta

Larry Gopnik
Larry Gopnik (@larry-gopnik)
3 lat temu

Jakie jest to przysłowie o piździe?

igor91
igor91 (@igor91)
3 lat temu
Reply to  Larry Gopnik

Lepsza pizda w garści niż gołąb na dachu

Weszło FM
11.04.2021

Poniedziałek na Weszło FM. Co dobrego w radiu?

Poniedziałek na Weszło FM rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”, a zakończymy Hyde Parkiem z ekipą Weszłopolskich! Premiery naszych audycji, a także mecz Ekstraklasy! Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika”. O poranku przywitają was Wojciech Piela i Michał Łopaciński! Panowie zarażą was dobrą energią na nadchodzący tydzień, a także porozmawiają o […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Tymoteusz Puchacz potwierdził transfer do Unionu Berlin

Kilka dni temu Tomasz Włodarczyk z meczyki.pl poinformował, że zawodnik Lecha Poznań po sezonie odejdzie do berlińskiego klubu. Natomiast sam piłkarz w pomeczowym programie „Liga Plus Extra” potwierdził te doniesienia. Ponadto odniósł się też do niektórych decyzji jego byłego szkoleniowca, Dariusza Żurawia. Dziennikarz portalu meczyki.pl wskazał, że Union już zimą był zdecydowany na sprowadzenie gracza […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

To był hit kolejki? Aha

Byliśmy pewni, że nikt w tej kolejce nie zagra bardziej męcząco dla odbiorcy niż Warta Poznań ze Stalą Mielec, ale chwilami podczas oglądania meczu przy Bułgarskiej nachodziły nas wątpliwości czy się nie rozpędziliśmy. Ostatecznie aż tak źle nie było, spotkanie Lecha z Legią okazało się trochę lepsze. Trochę. To miał być hit kolejki, starcie czołowych […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Manchester United wykorzystał wpadkę The Citizens

Po niespodziewanej porażce Manchesteru City z Leeds podopieczni Ole Gunara Solskjaera stanęli przed szansą zmniejszenia straty do rywala zza miedzy. Natomiast nie czekało ich dziś łatwe zadanie –  wyjazdowym przeciwnikiem był Tottenham Hotspur. Choć do przerwy przegrywali 0:1, to ostatecznie w drugiej odsłonie wrzucili wyższy bieg, podkręcili tempo i pokonali 3:1 londyńczyków. Do trafienia z […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Kamil Wilczek strzelił dwie bramki w derbach Kopenhagi [WIDEO]

Kamil Wilczek przez długi czas nie mógł się przełamać, ale gdy w końcu pokonał golkipera rywali, to rozkręcił się na dobre. Tydzień temu po ponad pięciu miesiącach wreszcie zanotował trafienie, a dziś dorzucił kolejne dwa skalpy do swojej pokaźnej kolekcji bramek w lidze duńskiej. Mało brakowało, a Polak zaliczyłby hat-tricka, jednak w doliczonym czasie nie […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Liga Minus: kiedy Makowski strzela gola w lidze

Dzisiaj Ligę Minus przejmują Dwaj Zgryźli Tetrycy.  – Milewski – Olkiewicz – Roki Prowadzi Paczul. Startujemy o 19:45.  
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Czerwona kartka Sebastiana Szymańskiego

W 56. minucie spotkania pomiędzy Dynamem Moskwa a Urałem Jaketynburg Sebastian Szymański musiał opuścić boisko z powodu otrzymania dwóch żółtych kartek. Jego zespół ostatecznie zremisował u siebie 2:2. Było to „polskie” spotkanie w rosyjskiej Priemjer-Lig. W ekipie gości cały mecz zagrał Rafał Augustyniak. Z kolei drugi z naszych reprezentantów osłabił swoją ekipę – najpierw w […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Bramka Karola Świderskiego [WIDEO]

PAOK Saloniki w spotkaniu 29. kolejki greckiej Super League zremisował na wyjeździe 1:1 z Asteras Tripolis. Na listę strzelców wpisał się polski napastnik, dla którego było jedenaste ligowe trafienie w tym sezonie. Karol Świderski otworzył wynik meczu w 56. minucie. Bardzo dobrze przyjął piłkę w polu karnym i błyskawicznie sieknął nie do obrony. Jednak jego […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Schalke wygrywa po błędzie Rafała Gikiewicza

Na boiskach Bundesligi doszło dziś do niesłychanych wydarzeń. Wyobraźcie sobie, że Schalke Gelsenkirchen odniosło drugie zwycięstwo w tym sezonie. Kolejnym niecodziennym widokiem była fatalna interwencja polskiego golkipera Rafała Gikiewicza, który w ostatnich miesiącach zbiera znakomite recenzje za swoje występy w bramce Augsburga. Ekipa z Gelsenkirchen w tym sezonie to istna wieża Babel. Jej spadek na […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Skandal na Zanzibarze. Piłkarz został trafiony kamieniem

Żelisław Żyżyński, były komentator Canal +, na początku roku rozpoczął przygodę życia – wyjechał pracować na Zanzibarze. W nowym miejscu zamieszkania zajumuje się zarządzaniem lokalnego zespołu piłkarskiego – Pili Pili Dulla Boys. Piękne widoki, świetna pogoda, rajskie życie? W dużej mierze tak. Jednak zdarzają się też mniej przyjemne sytuacje. Otóż kibice drużyny przeciwnej zachowywali się […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Podbeskidzie podaje tlen Stali

Futbol jest taki złośliwy, że czasem pracujesz ciężko na wynik, a jednak nie będzie ci on dany. Ale to nie przypadek dzisiejszego Podbeskidzia. Bielszczanie ciężko popracowali bowiem na to, by Zagłębie miało zwycięstwo i ich praca nie poszła na marne. Górale mogli osiągnąć dzisiaj arcyważne w kontekście walki o utrzymanie trzy punkty, dzięki któremu wyprzedziliby […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Napoli wygrywa z Sampdorią. Zieliński z asystą [WIDEO]

W „polskim” meczu Serie A lepszy okazał się zespół Piotra Zielińskiego. Polski pomocnik wydatnie przyczynił do zdobycia trzech punktów przez Napoli – zaliczył asystę przy trafieniu Fabiana Ruiza. Neapolitańczycy byli dziś zdecydowanie lepszym zespołem. Gdyby wykorzystali połowę dogodnych szans, to spotkanie zakończyłoby się pogromem ekipy Bartosza Bereszyńskiego. Piotr Zieliński zaliczył tym samym siódmą asystę w […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Doradca Haalanda żąda dla niego miliona funtów tygodniowo

Wobec bardzo prawdopodobnego braku awansu do Ligi Mistrzów, wszystko wskazuje na to, że Erling Haaland po sezonie opuści Borussię Dortmund. Już od dłuższego czasu mówi się o poważnym zainteresowaniu ze strony czołowych europejskich klubów. Angielski „Miror” ujawnił, że jego doradca, Mino Raiola, postawił potencjalnym nabywcom warunek: pensja piłkarza ma wynosić milion funtów tygodniowo.   Ostatnimi czasy […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Radosław Sobolewski już jutro zostanie zwolniony?

Radosław Sobolewski kilka dni temu poinformował, że wraz z końcem sezonu opuści Wisłę Płock. Jednak okazuje się, że jego rozstanie z Nafciarzami może nastąpić szybciej. Według informacji Macieja Wąsowskiego z Przeglądu Sportowego władze płockiego klubu mają jutro podjąć wiążącą decyzję w tej sprawie. Ponoć już trwają intensywne poszukiwania jego zastępcy. Wisła Płock znajduje się ostatnio […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Kobylański błysnął w drugiej Bundeslidze

Przypomniał nam o swoim istnieniu Martin Kobylański i zrobił to w sposób dość spektakularny. Polak był bohaterem Eintrachtu Brunszwik w meczu z VfL Osnabrück.  Drużyna Kobylańskiego sprawiła rywalom srogie lanie, strzelając cztery bramki i nie tracąc żadnej. Syn byłego reprezentanta naszego kraju był autorem dwóch z tych goli. W pierwszej połowie dołożył też asystę przy trafieniu, […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Szalony mecz w II lidze. Rezerwy Śląska znów zwycięskie

Nieźle na poziomie II ligi poczynają sobie rezerwy Śląska Wrocław. Podczas gdy druga drużyna Lecha Poznań ma tyle samo punktów, co będący strefie spadkowej Hutnik Kraków, zaplecze wrocławskiej ekipy zajmuje szóste miejsce w tabeli. Dziś o sile Śląska II przekonała się Bytovia Bytów.  Prowadzenie Śląskowi dał w 15. minucie Przemysław Bargiel. Wynik z rzutu karnego […]
11.04.2021
1 liga
11.04.2021

Styl nędzny, wynik rozczarowujący. Arka remisuje z Odrą

Co za piach. Co za kopanina. Efektywny czas gry w starciu Arki Gdynia z Odrą Opole szacujemy na jakieś 15 do 20 minut. Na ogół jest tak, że mecz piłkarski przerywany jest faulami, wybiciami, zmianami – tutaj było odwrotnie. Oglądaliśmy faule, wybicia i zmiany, a od wielkiego dzwonu składną wymianę podań. Ostatecznie starcie zakończyło się […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Walukiewicz znów nie podniósł się z ławki

Sebastian Walukiewicz był jednym większych nieobecnych marcowego zgrupowania reprezentacji Polski. Paulo Sousa pominął piłkarza, na którego wcześniej postawił Jerzy Brzęczek, w związku z tym zawodnik Cagliari grał tylko w młodzieżówce. Niestety sytuacja klubowa Polaka cały czas się nie poprawia.  20-latek siedzi na ławce rezerwowych. Dziś Leonardo Semplici nie znalazł dla niego miejsca w składzie na […]
11.04.2021