Czwarta oszczepniczka igrzysk w Rio de Janeiro. Dziewczyna, która rozkochała w sobie pół Polski, kiedy po olimpijskim finale wzruszająco opowiadała o nim na antenie TVP. Maria Andrejczyk to nadzieja naszej lekkoatletyki, która ma potencjał, aby pójść w ślady swojej idolki, Anity Włodarczyk. 

W trakcie igrzysk pisali do mnie starsi faceci. Chcieli tworzyć „sztafetę pokoleń”

Co wspólnego mają oszczepniczki i baletnice? Dlaczego nasza zawodniczka usłyszała kiedyś, że wygląda jak… transatlantyk? Kim są czterej potężni ochroniarze, na których zawsze może liczyć? Zapraszamy do lektury.

Uważasz się za fajną laskę?

Ojej, ciężkie pytanie na początek rozmowy (śmiech).

Spróbuj odpowiedzieć.

Myślę, że tak. Jestem spoko, bo rzucam oszczepem, bo biorę na klatę dziewięć dych, bo pomimo tego, że uprawiam sport, to lubię się pobawić. Nie jestem zarozumiała, nie zadzieram nosa, chociaż czasami może powinnam. Jestem normalna, chociaż mam już jakieś osiągnięcia, to w ogóle nie odbija mi woda sodowa. Jestem taka… ludzka.

Każdy człowiek ma kompleksy. Jaki jest twój?

Jestem gruba.

Błagam cię, chyba nie widziałaś naprawdę puszystych lasek.

Uważam, że przydałoby mi się zrzucić pare kilo. Jestem kobietą, chce się dobrze czuć, mam wrażenie, że jakbym straciła trochę ciałka, to moja samoocena by wzrosła.

Jaka jest twoja słabość? Słyszałem coś o Nutelli…

Czekolada jest taka dobra! Ale teraz ją ograniczam, nie jem zupełnie. No dobra, złamałam się ostatnio tylko raz: jak chorowałam, to uznałam, że muszę dziabnąć taką karmelową, ale zrobiłam to tylko po to, by poczuć się lepiej.

W jednym z wywiadów powiedziałaś, że wyglądasz jak… transatlantyk. Możesz wyjaśnić o co ci chodziło?

Tydzień przed wylotem na igrzyska zrobiłam sobie rzęsy, pierwszy raz w życiu. Poprosiłam kosmetyczkę, żeby były subtelne, kobiece, delikatne. Po skończeniu pierwszego oka podała mi lusterko, spojrzałam w nie i zamarłam. Co tam się działo na tej powiece, człowieku! Po wszystkim wróciłam do domu, zaczęłam płakać i powiedziałam mamie: ratuj! Ona stwierdziła, że to nie wygląda źle. Zrobiłam więc zdjęcie, wrzuciłam na snapa gdzie fotkę zobaczyły koleżanki, a jedna skomentowała ją tak: „rzucasz się w oczy jak transatlantyk!”

Ty chyba jesteś romantyczką? Opowiadasz dziennikarzom o tym, że lubisz długie spacery z psami, podziwianie wschodów słońca i oglądanie spadających gwiazd.

Mam w sobie wiele osobowości. Jedną z nich jest ta romantyczno-artystyczna. To jestem ja z dzieciństwa: zamykałam się w sobie, wolałam pomarzyć i porysować niż rozmawiać z ludźmi. To nadal we mnie siedzi, dlatego chciałabym kiedyś studiować architekturę. Na razie nie ma na to jednak czasu, priorytetem jest oczywiście sport.

Romantyczna Maria otrzymała po udanych igrzyskach w Rio de Janeiro jakieś propozycje matrymonialne?

Po tym jak wygrałam eliminacje i wróciłam do wioski, odpaliłam Facebooka. Patrzę a tam pięćset powiadomień od różnych ludzi, od obcych facetów oczywiście również.

Obczajałaś ich? Patrzyłaś po zdjęciach, który jest fajny, a który nie?

Tak (śmiech).

I co, umówiłaś się potem z kimś?

Nie no, gdzie! Nie chcę negować zachowania tych ludzi, ale jaką oni mogą stanowić dla mnie wartość, skoro chcieli się spotkać tylko dlatego, że widzieli mnie w telewizji?

Najdziwniejsza wiadomość jaką dostałaś?

Jeden gość tłumaczył, że chciałby mieć ze mną małą Majkę. Pisali też faceci znacznie starsi: „może stworzymy sztafetę pokoleń? Ty masz 20 lat, ja 40…”. Niektórzy wysyłali… swoje CV, no działo się.

11245511_1048413798519769_8423507845739818971_n

Nie dałaś się nikomu podejść także dlatego, że masz czterech braci, więc mężczyźni pewnie nie mają przed tobą tajemnic.

To prawda. Powiem ci, że oni dają mi poczucie bezpieczeństwa. Z Szymonem mieszkam teraz w Białymstoku, gdy coś jest nie tak, to dzwonię i mówię: mam problem. Po chwili przyjeżdża. Zawsze mogę na niego liczyć, na pozostałych również. To postawni chłopcy, budzący respekt. Takie mamy geny, że wszyscy jesteśmy duzi, więc lepiej ze mną nie zadzierać, bo mam mega ochronę. Co ciekawe – młodszą ode mnie! Z całego rodzeństwa to ja jestem najstarsza.

Zaczęłaś rzucać oszczepem po to, by zaimponować braciom?

Nie, to w ogóle wyszło spontanicznie. Do momentu rozpoczęcia treningów nie wiedziałam co to za dyscyplina sportu. Wszystko zaczęło się w szóstej klasie podstawówki, z obecnym trenerem Karolem Sikorskim. On dostrzegł, że mam luźny bark i stawy, co w moim sporcie jest bardzo dobre, bo oszczep „lubi” luz. Zaczęły się pierwsze sukcesy, a potem przyszedł kryzys: w pierwszej klasie gimnazjum nic mi nie wychodziło. W tym momencie mogłam się poddać, ale tego nie zrobiłam. Bywało, że olałam jakiś trening, ale potem miałam straszne wyrzuty sumienia, więc ćwiczyłam dalej. Po pewnym czasie widziałam efekty, stawałam się coraz lepsza, nie tylko w lekkoatletyce, ale i w drużynie siatkarskiej.

Bardzo lubisz tę dyscyplinę.

Tak i trochę żałuję, że nie uprawiam jej profesjonalnie. Wtedy byłabym fit i czułabym się ze sobą lepiej. Ale z drugiej strony ja jestem indywidualistką i to nie pomagało mi przy siatkówce. Kiedy siadałam na ławce, to byłam zła, nawet jeżeli drużyna wygrywała turniej. W oszczepie wszystko zależy ode mnie, tylko ja jestem odpowiedzialna za to, jak będę się czuła po konkursie. Dlatego wolę uprawiać ten sport niż drużynówki.

Kiedyś powiedziałaś, że oszczepniczka musi być trochę jak… baletnica. Dlaczego?

Te dziewczyny poruszają się bardzo zgrabnie i płynnie. My, chociaż ważymy nieporównywalnie więcej, też musimy przemieszczać się w ten sposób, dlatego że oszczep nie może wchodzić w żadne drgania. Najlepiej jakby był cały czas w jednej pozycji. Tak naprawdę to rzut zaczyna się już w momencie, gdy startujemy z rozbiegiem. Wtedy oszczep nabiera rozpędu.

Jeszcze słówko o baletnicach: lubię filmy o tym światku, bardzo podobał mi się „Czarny Łabędź”. Sama nie chciałabym jednak uprawiać tego zawodu, widzę ile wymaga wyrzeczeń, dostrzegam jak często te dziewczyny cierpią.

Idźmy dalej, dlaczego oszczepniczki powinny jeździć na rolkach?

Podczas uprawiania tego sportu bardzo mocno pracują przywodziciele i odwodziciele. To jest potem przydatne w oszczepie: najpierw biegniemy przodem, a następnie przechodzimy w tak zwaną przekładankę oszczepniczą, wspomniane mięśnie pracują wtedy najbardziej. Muszą być odpowiednio przygotowane, inaczej może dojść do kontuzji z powodu przeciążenia.

Ty w ogóle jesteś pracusiem czy raczej leniem?

Uwielbiam zasuwać, uwielbiam zakatować się do nieprzytomności. Dobry trening to taki, po którym nie mam siły dojść na obozie do swojego pokoju.

Po takich zajęciach potrzebna jest wizyta u fizjoterapeuty. Tak się składa, że twoja mama uprawia ten zawód. Współpracujecie ze sobą?

Oczywiście, to właśnie jej ufam najbardziej w sprawach masażu. Ma dwadzieścia lat doświadczenia w zawodzie. Kiedyś prowadziła własny gabinet, teraz jest kierownikiem rehabilitacji w Sejnach, więc z każdym problemem lecę do mamy. Od 2013 roku miałam sporo kłopotów z barkami, mięśnie na łopatce były powiązane. Mama to wszystko rozpracowała, gdyby nie jej doskonała robota, to pewnie jedna kontuzja goniłaby drugą. Skończyłoby się operacją i roczną przerwą w treningach.

Mama pełni też trochę rolę psychologa.

Rozmowy z nią dużo mi dają, jest mądrą kobietą. Często gadamy o naszych uczuciach, uważam, że to jest potrzebne, nie ma sensu dusić w sobie emocji. Były takie momenty, kiedy mówiła: dzieciaku, może odpuść, może ty nie jedź na ten obóz, zostaw to wszystko, bądź normalna. Odpowiadałam: mamo, co ty do mnie mówisz? Bulwersowałam się, trzaskałam drzwiami i wychodziłam z domu na trening. Bywam okropną córką, prawdziwym bachorem!

Potrafisz dać popalić nie tylko mamie, ale i trenerowi. Wygrane eliminacje w Rio potraktowałaś jako prezent na przeprosiny dla niego.

To prawda. Było tak: przed wyjazdem na igrzyska zaczęły się odzywać wszystkie dawne kontuzje. Nie mogłam nawet biegać bez bólu. Trener robił wszystko, by mi ulżyć w cierpieniu, a ja i tak się na niego wkurzałam, nie miałam żadnej empatii. Dobrze, że nie powiedział wtedy: dzięki, do widzenia, nie chcę już z tobą pracować. Jest niesamowicie cierpliwym człowiekiem.

Twój szkoleniowiec kocha… biathlon. Jakim cudem miłośnik tego sportu zajął się rzutem oszczepem?

To bardziej pytanie do niego, ale wydaje mi się, że było tak: na AWF-ie marzył o tym, by prowadzić biathlonistów, tyle że po studiach wrócił do Sejn, a tam – jak na złość – trafiali mu się ludzie, którzy mieli potencjał do rzucania oszczepem, a nie biegania na nartach i strzelania. No więc skupił się na tej dyscyplinie, jak widać z pozytywnym efektem.

No jasne, wychował czwartą oszczepniczkę igrzysk olimpijskich, która medal przegrała tylko o 2 cm. Rozmyślasz jeszcze o tej porażce?

Wyrzuciłam ją z głowy już dawno, ale dziennikarze, choćby ty, ciągle mi o tym przypominają. Czasem mam ochotę wziąć coś ciężkiego i wam przyłożyć a – jak wiesz – potrafię konkretnie rzucić (śmiech). Teraz muszę zasuwać tak, żeby w przyszłości nie zabrakło tych dwóch centymetrów do podium. Moim wzorem stała się Anita Włodarczyk. Totalnie zdominowała swoją konkurencję, do takich wyników powinien dążyć każdy sportowiec.

14202680_1284637798254750_1972511296255230586_n

Otwarcie przyznajesz, że w poprawianiu wyników pomaga cię wiara. Mało która 20-latka odważyłaby się w dzisiejszych czasach mówić o Bogu.

Wiem jacy są Polacy, nie każdemu pasuje to, że o tym opowiadam. Ale trudno, jestem osobą wierzącą, mój chrzestny jest księdzem, zamierzam o tym przypominać. Ale nie jest też tak, że z rodziną jesteśmy non stop w kościele, a jak już niego wychodzimy to tylko po to, by odmawiać w domu pacierz (śmiech). Spokojnie, na wszystko jest czas, wiemy, kiedy można się pobawić, a kiedy pomodlić.

Jako osoba religijna, marzysz w przyszłości o mężu, dzieciach i szczęśliwej rodzinie?

Myślę o tym czasem, ale nie spinam się za bardzo. To, że jestem singielką, bardziej przeżywa moja babcia, która już drugi rok mnie męczy i pyta: kiedy przywieziesz chłopaka na święta? (śmiech). Dorastała w innych czasach, ja nie czuję stresu z powodu braku faceta. Uważam, że miłość przyjdzie sama, a jak się szuka na siłę, to nigdy nie wychodzi.

Na razie bardziej niż o uczuciach myślisz o nauce. Studiujesz dziennie filologię angielską na Uniwersytecie w Białymstoku. Jak chcesz to godzić z profesjonalnym uprawianiem sportu na najwyższym poziomie?

Widzę już, że łatwo nie będzie. Na moim kierunku uczymy się wszystkiego, to jest angielski od totalnych podstaw. Nie mówię, że chodzi tu o odmianę „to be”, ale naprawdę mamy od groma gramatyki i fonetyki. Oczywiście: nie zamierzam zrezygnować. Wyznaczyłam sobie cel, że zrobię licencjat i nie odpuszczę, choćby nie wiem jak było ciężko. Możliwe jednak, że z czasem przeniosę się na studia zaoczne. Mam przecież dużo wyjazdów na obozy, ciężko będzie je pogodzić z dziennymi zajęciami, bo powtarzam: sport jest priorytetem. A nie chcę też łazić na ćwiczenia nieprzygotowana, nie zamierzam odwalać fuszerki.

Jak przyjęli cię studenci? Brawami? Prośbami o wspólne zdjęcia? A może nikt na uczelni cię nie poznał?

Na holu widzę czasem spojrzenia, które mówią: wiem, kim jesteś. Ale w mojej grupie zorientowali się, że uprawiam sport dopiero po dłuższym czasie, gdy napisano o mnie na stronie uczelni. To mi bardzo odpowiadało, bo zapoznawałam się z ludźmi jako normalna dziewczyna, jedna z nich, a nie człowiek, który był już na igrzyskach i otarł się o medal. Minął jakiś czas i nie czuję, żeby teraz traktowali mnie inaczej. I fajnie, bo z początku bałam się tego, że ludzie będą chcieli utrzymywać ze mną relacje tylko dlatego, że jestem w jakiś tam sposób rozpoznawalna.

Po zakończeniu kariery nie zamierzasz jednak na przykład uczyć angielskiego w liceum, chcesz być architektem.

Tak, projektowanie wnętrz to moje marzenie. Dużo o tym myślę, chociażby wchodzę do restauracji, w której siedzimy, i od razu widzę co bym w niej zmieniła, żeby to pomieszczenie mi się podobało. Mam mocno rozwiniętą wyobraźnię przestrzenną.

Zdarzyło się, że zaprojektowałaś już coś komuś znajomemu?

Nie, moi przyjaciele mają po 20 lat, raczej nie posiadają jeszcze własnych mieszkań. Ale jeśli ktoś mnie poprosi o pomoc, to zgodzę się z największą przyjemnością! Kilka lat temu rodzice robili remont domu. Uznałam, że też wezmę w nim udział. Oczywiście, nie wszystkie pomysły im się podobały, ale na niektóre się zgadzali i wychodziło dobrze. Bardzo lubię minimalizm, estetykę. Nie trawię baroku, gdzie jest przesyt i za dużo wszystkiego. Wnętrze musi być zrobione ze smakiem i z klasą. Jestem  estetką.

Treningi, studia, rodzina, marzenia o architekturze. Mimo sukcesu w Rio, prowadzisz raczej spokojne, poukładane życie. Jeśli nadal będziesz się tak mocno rozwijać sportowo, za jakiś czas stracisz swoją prywatność.

Jestem na to przygotowana. Jeśli nawet stanę się kiedyś sławna, to na pewno mi nie odbije. Mam mądrego trenera i fajną rodzinę, oni na to nie pozwolą. Mam też dom na uboczu od wielkiego świata, do którego zawsze mogę uciec i odpocząć. Dam sobie radę, bycie rozpoznawalnym i normalnym człowiekiem naprawdę jest do pogodzenia.

ROZMAWIAŁ KAMIL GAPIŃSKI

Foto: archiwum prywatne

Suche Info
04.10.2022

Klopp broni Nuneza: – Wciąż się adaptuje

Coraz gorzej wygląda sytuacja Liverpoolu w tym sezonie. Zawodzą w zasadzie wszyscy zawodnicy, ale większość oczu zwrócona jest przede wszystkim na Darwina Nuneza. Urugwajczyk kosztował The Reds aż 75 milionów euro a zdobył jak do tej pory… dwie bramki. Pomimo tego wciąż może liczyć na wsparcie Juergena Kloppa. Wydawało się już, że przerwa reprezentacyjna pomoże Juergenowi Kloppowi w zapanowaniu nad sytuacją w Liverpoolu, która zaczynała wyglądać coraz gorzej. Niestety […]
04.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Szymczak: – Lech to największy klub w Polsce

20-letni Filip Szymczak coraz śmielej poczyna sobie w drużynie Johna van der Broma, ale brakuje mu tego najważniejszego, czyli bramek. Utalentowany napastnik rozegrał już w tym sezonie 19 spotkań i ani razu nie trafił do siatki. W rozmowie z portalem Meczyki.pl spróbował wytłumaczyć swoją niemoc.  – Zacznę od tego, że Lech Poznań to największy klub w Polsce. Presja i otoczka jest naprawdę bardzo duża. Ja też jestem wychowankiem i całe życie […]
03.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Rosyjski piłkarz Hapoelu nie wjedzie do Polski na mecz z Lechem

Poważne osłabienie Hapoelu Beer Szewa przed czwartkowym meczem z Lechem Poznań. Z powodu nowych przepisów dotyczących wjazdu Rosjan do Polski na Bułgarskiej nie będzie mógł zagrać Magomed-Szapi Sulejmanow.  W związku z nowymi sankcjami nałożonymi na Rosję po inwazji na Ukrainę zmieniły się zasady wjazdu obywateli tego kraju do Polski. Od 19 września Rosjanie nie mogą przekraczać granic naszego kraju. Wyjątków jest bardzo niewiele i nie dotyczą one zawodowych sportowców. W związku z tym […]
03.10.2022
Tenis
03.10.2022

Co czeka Igę Świątek do końca sezonu?

Iga Świątek już w środę wróci do gry po przerwie i po raz pierwszy zaprezentuje się na zawodowych kortach jako trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa. Niezmiennie jest też liderką rankingu i z pewnością zostanie nią do końca obecnego sezonu. Ten zbliża się zresztą nieubłaganie – Polce pozostały do rozegrania trzy turnieje. Już wiemy bowiem, że Iga nie wystąpi w finałach Billie Jean King Cup, najważniejszych rozgrywek reprezentacyjnych w kobiecym tenisie. Dwie […]
03.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Del Piero: – Milik jest fundamentalny dla Juventusu

Arkadiusz Milik się nie zatrzymuje i w niedzielę zdobył kolejną bramkę dla Juventusu. Polak wyrasta na nowego idola kibiców Starej Damy a miał być tylko zmiennikiem Dusana Vlahovicia. Głos na temat obu napastników zabrał legendarny Alessandro Del Piero. – Vlahović się rozwija. Dobrze wyglądał podczas zgrupowania reprezentacji. Gra z Milikiem mu pomaga. Arek to piłkarz, który potrafi zrobić prawie wszystko i jest fundamentalny dla Juventusu – przyznał […]
03.10.2022
Ekstraklasa
03.10.2022

Babol Szromnika, paździerz Śląska

Śląsk z Wartą od dwóch lat lubili sobie wzajemnie postrzelać, w ich meczach do tej pory padały średnio prawie cztery gole. Dziś jednak trudno było ostrzyć sobie zęby na bramkową kanonadę, bo jedni i drudzy od początku sezonu nie imponują skutecznością. No i do miana widowiska to spotkanie miało całkiem daleko. To jak z czekoladą i wyrobem czekoladopodobnym – obok siebie nie stały. Na pewno wiemy, kto przed meczem sobie nie wyostrzył, ale zmysłów. Na początku meczu poważny […]
03.10.2022
Tenis
03.10.2022

Co czeka Igę Świątek do końca sezonu?

Iga Świątek już w środę wróci do gry po przerwie i po raz pierwszy zaprezentuje się na zawodowych kortach jako trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa. Niezmiennie jest też liderką rankingu i z pewnością zostanie nią do końca obecnego sezonu. Ten zbliża się zresztą nieubłaganie – Polce pozostały do rozegrania trzy turnieje. Już wiemy bowiem, że Iga nie wystąpi w finałach Billie Jean King Cup, najważniejszych rozgrywek reprezentacyjnych w kobiecym tenisie. Dwie […]
03.10.2022
Formuła 1
02.10.2022

GP Singapuru. Koronacja Verstappena przełożona co najmniej na następny tydzień

Organizatorzy Grand Prix Singapuru, fani Red Bulla oraz – a może w szczególności – Maxa Verstappena liczyli na to, że Holender już dziś zapewni sobie drugi mistrzowski tytuł Formuły 1. By tego dokonać, musiał przede wszystkim zwyciężyć w dzisiejszym wyścigu, a także liczyć na niepowodzenie Charlesa Leclerca i Sergio Pereza. Ale nic takiego nie miało miejsca. Perez w Singapurze wygrał, a Leclerc był drugi. Maxowi już w kwalifikacjach nie pomógł najpierw […]
02.10.2022
Inne sporty
01.10.2022

Zabrakło niewiele. Polki przegrały po batalii z Turcją

Ten mecz miał swoje momenty. Bywało, że cuda na boisku robiła Olivia Różański, a Magda Stysiak wygrywała w pojedynku siatkarskich „armat” z Ebrar Karakurt. Ale niestety – czasami dobra gra nie wystarcza na odniesienie zwycięstwa. Tak właśnie było dzisiaj. Polki po tie-breaku musiały uznać wyższość faworyzowanych Turczynek. To druga porażka zespołu Stefano Lavariniego na mistrzostwach świata. Turcja już przed siatkarskim mundialem została nakreślona jako najsilniejsza drużyna w polskiej grupie. […]
01.10.2022
Inne sporty
01.10.2022

„Wybierasz ludzi i liczysz, że będą zespołem”. Historia Redeem Teamu zostanie odświeżona

W 2004 roku na igrzyskach w Atenach dotychczasowy porządek świata został zaburzony. Amerykanie nie wygrali turnieju w sporcie, który od zawsze należał do nich. Ich koszykarze zawiedli, a dwa lata później, już na mistrzostwach globu, doznali kolejnej porażki. To doprowadziło do powstania Redeem Teamu. Ekipie, którą tworzyli LeBron James, Dwyane Wade czy Kobe Bryant, postanowił przyjrzeć się Netflix. „The Redeem Team”, nowa produkcja globalnej platformy streamingowej, będzie chciała […]
01.10.2022
Lekkoatletyka
30.09.2022

„Nie jestem jednym z Aniołków Matusińskiego. Zostałam tylko i aż Sofią Ennaoui”

Na 1500 metrów jest trzecią najszybszą biegaczką w Europie, oraz piątą na świecie. Przed sezonem sama nie spodziewała się takich wyników, stąd za wykonaną pracę w skali szkolnej wystawia sobie szóstkę z plusem. Fani uważają ją za bardzo energiczną osobę, jednak kiedy ma wolny czas, lubi spędzić go w samotności, na przykład z dobrą lekturą. Dawniej deklarowała, że chce pobić rekord Polski. Dziś twierdzi, że nie musi mówić o rekordzie – woli skupić się na własnych […]
30.09.2022
Inne sporty
29.09.2022

Schodzimy na ziemię. Polskie siatkarki przegrały z Dominikaną

Kiedy nasze siatkarki zmiażdżyły w inaugurującym secie dzisiejszego meczu Dominikanę, zaczęliśmy wierzyć, że niebo jest dla nich limitem. Ale niestety – rywalki Polek szybko się z tego niepowodzenia otrząsnęły. I w kolejnych trzech partiach prezentowały znacznie lepszą grę od Magdy Stysiak i spółki. W ten sposób ekipa Stefano Lavariniego doznała pierwszej porażki na mistrzostwach świata. Trzy mecze, trzy zwycięstwa. Ten turniej nie mógł się zacząć lepiej […]
29.09.2022
Liczba komentarzy: 33
Subscribe
Powiadom o
guest
33 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
kucharinho
kucharinho(@kucharinho)
5 lat temu

„Uważasz się za fajną laskę?”
„Błagam cię, chyba nie widziałaś naprawdę puszystych lasek.”
Naprawdę zwracał się do kobiety ktoś w tym wywiadzie per „laska”? Nie wiem nawet jak to nazwać..

Cameron Diaz
Cameron Diaz(@cameron-diaz)
5 lat temu
Reply to  kucharinho

Ja bym to nazwała typowym uszatkiem 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  kucharinho

Treść usunięta

K-2
K-2(@k-2)
5 lat temu
Reply to  kucharinho

Nie znam co prawda autora, ale wygląda to na rozmowę dwóch młodych ludzi. Muszę Cię zszokować, ale słowo „laska” nie jest niczym niestosownym, nie bądźmy pruderyjni…

Tomasz Jozefowski
Tomasz Jozefowski(@tomasz-jozefowski)
5 lat temu

To te inne sporty na weszło to specjalnie żeby Gapiński miał co robić na Weszło. Cwany Gapa okazał się niewypałem?

mastabaniak
mastabaniak(@mastabaniak)
5 lat temu

Niewypał to za mało powiedziane.

Janusz Kibol-Cebula
Janusz Kibol-Cebula(@janusz-kibol-cebula)
5 lat temu

Stanoski, ile ci płaci matka posłanka uszatego, że wciąż go promujesz na weszło? Większość dziennikarzy to idioci, ale ty masz na weszło dwóch największych debili- uszatego gapinskiego i grubasa zarzecznego. Mają na Ciebie kwity czy po prostu jesteś głupim pisowcem i nie widzisz, ze to idioci jak twój idol kaczor?

Maxizer
Maxizer(@maxizer)
5 lat temu

Pan Gapiński z TOKu się wywodzi, więc PiSu raczej zoologicznie nienawidzi.

Janusz Kibol-Cebula
Janusz Kibol-Cebula(@janusz-kibol-cebula)
5 lat temu
Reply to  Maxizer

Stanowski jest fanem pisu.

Maxizer
Maxizer(@maxizer)
5 lat temu

Jeśli tak, to dlaczego „pisowiec” miałby promować „antypisowca”? 😉

Janusz Kibol-Cebula
Janusz Kibol-Cebula(@janusz-kibol-cebula)
5 lat temu
Reply to  Maxizer

Z jedynej słusznej przyczyny-dla kasy. Matka Gapinskiego to poslanka PO ktora spi na kasie. Placi Stanowskiemu za to zeby jej nieudolny synalek mogl tu publikowac. Przeciez w kazdym wywiadzie i wypowiedzi uszatka, widac ze to debil i sie nie nadaje nawet na bycie dziennikarzem, a do tego nie trzeba miec zbyt wiele inteligencji. Tak samo jak matka zalatwiala uszatkowi inne miejsca pracy. Naprawde sadzisz, ze jego normalnie ktos by przyjal do pracy?

rav22wawa
rav22wawa(@rav22wawa)
5 lat temu

Cebula świetnie do ciebie pasuje. Głupota i zazdrość wylewają Ci się uszami, a żal dupę ściska, że komuś coś się udało. Dla Weszło Gapiński zostawił dość ciepłą posadkę w radiu. Idź może na siłkę – tutaj wychodzisz na totalnego przygłupa zwłaszcza w momencie, kiedy przypierdalasz się do gościa ze względu na jego rodzinę.

Janusz Kibol-Cebula
Janusz Kibol-Cebula(@janusz-kibol-cebula)
5 lat temu
Reply to  rav22wawa

Nie zostawil zadnej posadki tylko z kazdej go wyjebywali w momencie kiedy matka przestala placic lub konczyly jej sie znajomosci.

rav22wawa
rav22wawa(@rav22wawa)
5 lat temu

Oczywiście ceburaku wszystko wiesz najlepiej – idź poganiaj się z psami po podwórku.

Cameron Diaz
Cameron Diaz(@cameron-diaz)
5 lat temu

Pierwsze pytanie i można przestać czytać. Fajna, miła, młoda panna, a wy tu jakieś rynsztokowe, seksistowskie „jesteś fajną laską”? Co wy, dresy z Grochowa jesteście czy dziennikarze? A no, widzę, że Gapiński. No to się nie dziwie chociaż żenująco mi jako dziewczynie się takie rzeczy czyta.

Mało merytorycznie poza tym. Fajnie misie kolorowe, że chcecie też wziąć na tapetę inne sporty, ale zatrudnijcie jakichś znawców. Ostatni tekst o Radwańskiej też fatalny.

Do poprawy, buziaki :*

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert(@janusz)
5 lat temu
Reply to  Cameron Diaz

na tapetę to możesz wziąć wiesz co? 🙂 chyba, że celowo napisałaś w języku redaktorów tej strony.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Janusz Ekspert

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

dzrtr-cbr
dzrtr-cbr(@dzrtr-cbr)
5 lat temu

SŁABE. Daleko do poziomu Milewskiego. Jakieś sto lat. Świetlnych.

Legia Warszawa LGBT
Legia Warszawa LGBT(@legia-warszawa-lgbt)
5 lat temu

Jednak heterycy to są obleśni pisząc takie rzeczy do młodej dziewczyny. Nie to co geje. Dlatego kobiety nas uwielbiają

AerPe
AerPe(@archie1910)
5 lat temu

Moim zdaniem bardzo fajny wywiad. Taki na luzie, przyjemnie się czytało.

Pela23
Pela23(@pela23)
5 lat temu

Powodzenia w rozszerzeniu na nowe dyscypliny sportu. Chciałbym też zobaczyć program na wzór stan futbolu. Pamiętam też kiedyś był program o przygotowaniu murawy, ciekawią mnie takie od kuchni vblogi.
Powodzenia

Eris
Eris(@julita)
5 lat temu

Fajna dziewczyna, życzę sukcesów, ale wywiad trochę nudny.

Chmielevsky
Chmielevsky(@chmielevsky)
5 lat temu

Ten uczuć, gdy widzisz w artykule zdjęcie z koleżanką, z koleżanką Magdy która Cie bajerowała w klubie ale ją olałeś 🙁

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Chmielevsky

Treść usunięta

Lewacki Wywrotowiec
Lewacki Wywrotowiec(@lewacki-wywrotowiec)
5 lat temu

Ten wywiad jest przeprowadzony tak nie profesjalnie, że aż odrzuca, pytania są prostacko sformułowane. Rozmowe w taki sposób może przeprowadzić każdy, a nie człowiek który aspiruje do miana dziennikarza sportowego.

Waciak
Waciak(@Waciak)
5 lat temu

Początek wywiadu dramatyczny, cała rozmowa przeprowadzona w stylu Pana Gapińskiego…szczęście w nieszczęściu, że jego rozmówczynią była fajna, młoda dziewczyna, można by powiedzieć: taka kumpela z osiedla o której można na luzie pogadać.

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl(@Waclaw-Grzdyl)
5 lat temu

Laska pobiła na igrzyskach rekord Polski o 3 metry(!) To mniej więcej tak jakby 400 metrowiec pobił rekord Polski o 2 sekundy. Gdyby to zrobiła w finale, to byłaby mistrzynią olimpijską z przewagą metra nad drugą zawodniczką. Niestety zrobiła to w eliminacjach. To może być w przyszłości Anita Włodarczyk rzutu oszczepem.

Kulturalny Komentator
Kulturalny Komentator(@kulturalny-komentator)
5 lat temu

Oglądałem swego czasu wywiad Gapińskiego z Ćwiąkałą – żałosne aluzje seksualne „dziennikarza” i pytania na poziomie gimnazjalnych heheszek po prostu mnie zamurowały. Nawet stonowane odpowiedzi gościa programu nie dawały mu do zrozumienia, by stał się mniej „cool”.

Wchodzę na ten wywiad – pierwsze pytania o bycie laską, jej figurę, seksapil. Typowe głaskanie się po uwierającej stulejce. Naprawdę, Kamilu Gapiński, przestań. Nie wychodzi Ci. Nie umiesz rozmawiać z kobietą, która coś osiągnęła o jej sukcesach i życiu to nie rozmawiaj. Że-na-da.

jjacekj
jjacekj(@jjacekj)
5 lat temu

No tak. Wywiad Gapińskiego to i o sporcie mało rozmowy. Bo jak tu rozmawiać o sporcie, gdy się na nim nie zna?

Giovanni
Giovanni(@giovanni)
5 lat temu

Bardzo sympatyczna i pozytywna kobieta, a do tego atrakcyjna. Natomiast sam wywiad słabiutki i gdyby wziął się za niego np. Pan Milewski to mógłby być prawdziwy majstersztyk.

Benek
Benek(@benek)
5 lat temu

„Jako osoba religijna, marzysz w przyszłości o mężu, dzieciach i szczęśliwej rodzinie?” A co ma wiara do rodziny ?????

Aki Bukfejs
Aki Bukfejs(@aki-bukfejs)
5 lat temu

Chciałbym ostrzec panów w moim wieku a i młodszych, że próba „sztafety” z ta wysportowaną panną grozi zapaścią. Wyczynowi sportowcy mają inną wydolność niż miłośnicy internetowej miłosci….