post
Avatar

Opublikowane 29.11.2016 12:00 przez

redakcja

Są miejsca w Polsce, gdzie kibiców gości traktuje się jak zło konieczne. Są miejsca w Polsce, gdzie kibiców gości się unika. Miejsca, w których stanowią problem, miejsca, w których ich przyjęcie jest postrzegane jako dramat. I jest Kluczbork. Mała miejscowość z niewielkim klubem, który w kwestii gościnności już dawno skasował wszystkie stadiony Ekstraklasy i resztę krajowej konkurencji. Czym MKS podbił serca kiboli z Łodzi, Katowic czy Zabrza? Sprawdziłem sam, zresztą nie po raz pierwszy.

***

Gdy zdobywaliśmy kolejne awanse i zaczęły do nas przyjeżdżać większe grupy kibiców, okazało się, że więcej czasu niż na budowaniu drużyny spędzamy na opracowywaniu wspólnie z różnymi służbami strategii przyjęcia gości. To niedorzeczne. Uznaliśmy, że liczy się sport – dla nas i dla tych ludzi, którzy w swój wolny dzień jadą przez pół kraju obejrzeć swoją drużynę. My mielibyśmy im to utrudniać?! – słyszę od Wojciecha Smolnika, prezesa MKS-u. – Uznaliśmy, że to nasi goście i należy im się godne przyjęcie. Ogromna w tym zasługa kierownika ds. bezpieczeństwa, Edwarda Folmera, który wiele rozwiązań wypracował podczas długich rozmów z kibicami w całej Polsce.

Edward Folmer to zresztą postać legendarna. Miłośnik motocykli jeszcze zanim zasłynął jako najlepiej zorganizowany kierownik bezpieczeństwa w Polsce zjechał pół Europy na dwóch kółkach. Od lat podróżuje już służbowo – wożąc bilety czy po prostu spotykając się i rozmawiając z kibolami w całej Polsce. – ŁKS? Byłem u was dwa razy, na Widzewie zresztą też, przywiozłem bilety. Kapitalna trasa, tylko nie S8 z ekranami, ale na Wieluń, przez lasy. Można stanąć, pooddychać…

20161123_143204

***

Gdy wyruszałem na zbiórkę na mecz ŁKS-u Łódź z ŁKS-em Łomża o 7.00 nie przypuszczałem, że sześć godzin później nadal będę daleko od celu. Choć pod Łomżą zameldowaliśmy się koło 12.00, na stadion dotarłem o 14.15, dokładnie w 60. minucie meczu. Wcześniejsze dwie godziny minęły mi najpierw na obserwacji jak policja walczy ze swoimi ograniczeniami próbując odnaleźć moje nazwisko na liście wyjazdowej i znaleźć materiały wybuchowe ukryte w kole zapasowym, a następnie prowadzi mnie do Łomży trzykrotnie wwożąc i wywożąc z miasta.

Tak, wjechaliśmy do Łomży od południa, wyjechaliśmy na wschód, wjechaliśmy z tamtej strony, jeszcze raz wyjechaliśmy, tym razem na północ od miasta i właśnie od północy ostatecznie dotarliśmy na stadion. Ba, powrót odbył się tą samą trasą, jakieś 15 kilometrów dłuższą niż wskazywana przez nawigację samochodową.

80 minut trzepania aut, bagażników, portfeli i kieszeni. Sprawdzania nazwisk z listą wyjazdową, nie wiadomo dlaczego w rękach policji a nie klubu-gospodarza.
20 minut krążenia wokół stadionu.
Pół godziny szukania wyjazdu z Łomży, oczywiście wraz z błyskającymi niebieskimi szklankami.

Kluczborku, drogi Kluczborku, czemu mnie opuściłeś – pomyślałem wówczas, wspominając jedno z najcudowniejszych miejsc na ziemi. Kluczbork. 25 tysięcy mieszkańców, kilkaset lat historii, jeden klub, który nie ma może pucharów za mistrzostwo Polski czy choćby medali z jakichkolwiek poważnych piłkarskich rozgrywek. Ma jednak coś, czego często brakuje choćby i najsilniejszym. Prawdziwą polską gościnność.

20161123_141244
Nagroda od PZPN, zasłużona jak żadna inna.

***

Często w rozmowach dotyczących najlepszego piłkarza w historii mówi się: najlepszy, poza Pele i Maradoną oczywiście. Albo dziś: najlepszy, naturalnie poza Ronaldo i Messim. Tak jest też w kwestii obsługi kibiców gości. Można wybierać najlepszych, ale poza MKS-em Kluczbork, który jest bezdyskusyjnie na szczycie, daleko przed całym peletonem – mówi nam Piotr Koszecki, kibic GKS-u Katowice, który od 10 lat nie opuścił wyjazdowego meczu swojego klubu, pełnił w nim również funkcję SLO, czyli łącznika między kibicami a klubem. – Ta niedawna nagroda dla klubu od PZPN-u, stworzona właściwie specjalnie dla MKS-u to doskonały dowód na to, jak daleko odjechał reszcie stawki Kluczbork.

MKS bowiem w przeciwieństwie do całej plejady polskich klubów uznał, że kibice gości to jednak nie jest bydło. To nie banda chuliganów czyhających na życie każdego, kto śmie na nich spojrzeć. To ludzie, którzy pojechali obejrzeć mecz. Nie ma sensu im tego utrudniać, ani tym bardziej zabraniać. Ba, warto nawet im dać jedzenie czy coś do picia.

Symbolem, czasem trochę wyśmiewanym, jest ta darmowa bułka i herbata czy woda. Organizatorzy zawsze zapewniają te rzeczy kibicom gości. Ale dla mnie ważniejsze są rozmowy, otwartość, gotowość do wspólnego rozwiązywania pojawiających się problemów – przekonuje Koszecki. – Prosty przykład – pytanie jak chcemy rozwiązać kłopot z tylko jedną bramkę wejściową. Poinformowano nas o tym odpowiednio wcześniej, mogliśmy razem usiąść i przedyskutować – może wysłać listę kibiców w kolejności alfabetycznej, może podzielić się na mniejsze grupy, żeby wszystko szło sprawniej. To nie jest kwestia jakichś wielkich nakładów finansowych czy skomplikowanych operacji logistycznych. Bardziej dobra wola i chęć pomocy.

20161123_140038
Słynne bułeczki!

Gdy sam byłem w Kluczborku z ŁKS-em, zapamiętałem właśnie prowiant oraz szybkie wejście. Jeszcze dobrze nie wysiedliśmy z autokarów, już byliśmy w komplecie na sektorze. A był to fantastyczny czas, gdy niejeden przystadionowy parking oglądaliśmy dwa razy dłużej niż mecz.

Nikt z nas nie lubi stać w kolejce. To jest obrazek z zamierzchłej epoki. Robimy wszystko, by kibice jak najszybciej znaleźli się w sektorze gości i oglądali mecz – wzrusza ramionami prezes Smolnik. I dodaje, że to czysty egoizm. – Układamy listy alfabetycznie, zawozimy bilety, próbujemy to jakoś logicznie rozegrać, byśmy mieli jak najmniej roboty. By przy bramkach tłok trwał kilkanaście minut, a nie dwie godziny. Trzeba też dodać, że bardzo dobrze układa się współpraca z lokalną policją – wychodzą z tego samego założenia, jeśli wszystko odbywa się sprawnie bez ich udziału, czemu cokolwiek utrudniać. Wszyscy w Kluczborku jesteśmy świadomi, że gdy przyjeżdża 400 osób zamiast 300 – to o wiele prościej, przyjemniej i bezpieczniej jest wpuścić 400, niż trzymać stu rozwścieczonych, zmęczonych i rozżalonych kibiców poza obiektem. To jest problem dla policji, ale i dla nas. 

My nie znaliśmy tych problemów, ani tym bardziej rozwiązań – mówi kierownik Folmer. – Gdy zaczynaliśmy przyjmować większe grupy nie było jeszcze funkcji SLO, więc samemu musiałem docierać do przedstawicieli kibiców, którzy mogliby ze mną porozmawiać choćby o sposobie dystrybucji biletów. Jeździłem do nich na motorze, rozmawiałem z nimi i dopiero wtedy dowiedziałem się o całym rytuale wyjazdowym. Od poniedziałku do piątku kłótnie z żoną, by wywalczyć zgodę na wyjazd. Potem zbiórka o jakiejś tragicznej godzinie. Przejazd bez możliwości zjedzenia czegokolwiek na trasie, bo policja zamyka stacje benzynowe. Pierwsza kontrola policyjna w swoim mieście. Druga kontrola policyjna w mieście docelowym. I potem znów dokumenty, tym razem żąda ich ochrona. A w domu żona z dziećmi. Głodni, sfrustrowani, zmęczeni, spóźnieni. Obowiązkiem klubu jest im pomóc.

W jaki sposób pomaga MKS?

20161123_143627

Jedną z pierwszych grup, które u nas gościliśmy była ta z Częstochowy, z Rakowa. Nie mieliśmy wtedy jeszcze wydzielonego cateringu dla gości i zastanawialiśmy się jak to rozegrać – wspominają w MKS-ie. – Zdecydowaliśmy się wpuszczać ich dziesiątkami na nasze sektory – wychodzili ze swojej klatki w dziesięciu, robili zakupy w naszym punkcie gastronomicznym i wracali do siebie, a za nich wchodziła kolejna dziesiątka. Dali słowo, że nic nie zmalują – i słowa dotrzymali. Zachęceni udaną współpracą najpierw zaczęliśmy więc częstować wodą. Następny krok – przyjechali kibice, którzy wyglądali trochę biedniej. Stwierdziliśmy wtedy, że nie każdy, kto do nas przyjeżdża będzie mógł sobie pozwolić na zakupy w cateringu, dlaczego więc nie porwać się na to, by do darmowej wody dołożyć chociaż tę jedną bułkę. Sponsor, piekarnia, zapewnia pieczywo, my do tego dodajemy ser i szynkę. Nam nie ubędzie, a niektórzy może dzięki temu trochę lepiej zniosą podróż i mecz. Swoją drogą, wtedy, gdy zaczynaliśmy z tym cateringiem dla gości w wymogach licencyjnych nie było punktu o konieczności stworzenia takiego punktu dla przyjezdnych, dopisano to później. Wyprzedziliśmy epokę!

MKS jest absolutnym pionierem w wielu kwestiach. Wyprzedzili choćby uchwały PZPN-u dotyczące list wyjazdowych – zwraca uwagę Dawid Florek, fanatyk i jeden z organizatorów wyjazdów kibiców Górnika Zabrze. – Byliśmy tam wprawdzie tylko raz, ale nie było do czego się przyczepić. Kierownik bezpieczeństwa osobiście przywiózł nam na motorze wszystkie bilety, niesamowity ukłon w naszą stronę. Nie było problemów z dopisaniem kogokolwiek do listy wyjazdowej już na miejscu, mimo że w tamtych czasach nie było to jeszcze normą. Oczywiście jak wszyscy dostaliśmy też prowiant.

To jest najbardziej pamiętna chwila z naszych wyjazdów do Kluczborka. Ten szok, że oni nam coś chcą dać za darmo. Część kibiców wręcz bała się częstować, bo myślała, że gdzieś tam później zostanie podliczona – uśmiecha się Koszecki. – Podobnie było chyba jeszcze tylko na Flocie, gdzie żartowaliśmy całą drogę, że pójdziemy na plażę, po czym… faktycznie pozwolono nam pójść na plażę. Dwie – wydawałoby się normalne – rzeczy, które stanowiły pozytywną sensację dla kibiców.

***

20161123_143527

Dalej kierownik Folmer, dla mnie już od dłuższej chwili – jak dla każdego w Polsce – “Pan Edek”.

Kibice byli naprawdę zdziwieni, i wodą, i bułkami, i herbatą. Oni nie wiedzieli, gdzie w ogóle są, niektórzy nie mogli słowa wydusić jeszcze na sektorze. Ale także dzięki temu jesteśmy jednym z nielicznych klubów w Polsce, który nie korzysta z usług zewnętrznej ochrony. Ona zwyczajnie nie jest nam potrzebnaJak niemal wszystkie działy tworzą ją miejscowi pasjonaci. Nie potrzebujemy więcej, bo na pewne rzeczy po prostu umawiamy się z kibicami gości. To są wyjątkowo słowni ludzie. Jak mówią, że się zmieszczą na sektorze, to się zmieszczą. Jak mówią, że będzie spokojnie, to będzie spokojnie. Jeśli mają jakąś grupę, nad którą nie panują – też o tym mówią.

Pamiętam przyjazd kibiców Górnika Zabrze. Zażyczyli sobie 1000 wejściówek, my mamy sektor na 500 osób. Tłumaczę im, że się nie zmieszczą, nie mamy jak powiększyć, nie ma jak płotu przestawić. Oni mówią – zmieścimy się. No to ja znowu ripostuję, że nie ma tam kogo postawić, jak tego ograniczyć, żeby nie przeszli na nasze trybuny. Słyszę: a macie taśmę biało-czerwoną? No mamy. To wygrodźcie sektor taśmą, ja zaręczam, że nikt nie przejdzie. Ja tam będę stał.

Postawiliśmy zwykły płotek i oni faktycznie wszyscy się zmieścili, a do tego nikt nie opuścił wyznaczonego terenu. Rzucamy im wodę, wiadomo, trzeba odkręcać te butelki, potem nie wiadomo co z nimi zrobić. Znów, mówią do nas – rzucajcie zakręcone, nic się nie stanie. Ani jedna butelka nie poleciała na murawę, ani jeden korek. No to zamontowaliśmy im też gniazdo, żeby nie byli pokrzywdzeni w stosunku do naszych kibiców. Po co ma ten biedny gniazdowy gimnastykować się na płocie, skoro może normalnie stanąć na podeście. Gości trzeba traktować jak gości! Ja wielokrotnie w rozmowach choćby z policją pytałem: jak u komendanta są imieniny, zaprasza osiem osób a przychodzi dwanaście, to cztery stoją na klatce? Czy pożyczamy krzesła od sąsiada?

Nacięliście się kiedyś? – pytam prezesa Smolnika.

Problemy były chyba tylko dwa razy. Raz – jak kibice Rakowa zirytowali się bramką straconą w doliczonym czasie gry. Szarpnęli płotem, a on… padł. Stanęli jak wryci, chyba bardziej zaskoczeni od nas, nie wiem czy sami nie zaczęli podnosić tego płotu. Drugi raz, gdy Zawisza przyjechał na pięć minut przed meczem, już nie będę wspominał przez kogo. Pech chciał, że w 2. minucie sędzia podyktował rzut karny dla bydgoszczan. Ci, którzy jeszcze nie weszli – wpadli do klatki razem z ochroną. 

A kierownik dopowiada.

Zasłużyliśmy sobie na to, że ludzie wracają do nas chętnie i że ludzie się u nas bawią a nie biją. Mówią – bo u was jest inaczej. Ja mówię: bo u nas jest normalnie. I tak powinno być wszędzie.

***

Nam jest może troszkę łatwiej z uwagi na wielkość Kluczborka i fakt, że wszyscy się tu znamy. Weźmy tę herbatę dla gości. To nie jest łatwa sprawa, podać 500 filiżanek dla kibiców. Ale przecież jest straż pożarna, jej ogromne bańki. Strażacy przywożą termosy i nie ma problemu – tłumaczy prezes Smolnik.

***

20160326_113537
To już niestety nie jest Kluczbork. Przysucha. Policja przypadkiem zaparkowała między nami a boiskiem

A jak jest w innych miejscach? Delikatnie rzecz ujmując – niewesoło. Choć PZPN od pewnego czasu dość mocno wziął się za organizatorów meczów i nakazał na przykład wypracowanie systemu wpuszczania gości tak, by żaden z nich nie stał pod stadionem dłużej niż 60 minut, wciąż zdarzają się patologiczne sytuacje.

Najczęściej na północy i wschodzie. Suwałki, Łomża, Białystok. To tam, najczęściej zresztą przez policyjne procedury, jest najgorzej. Trzeba się przygotować na kilka godzin filmowania, otwierania portfeli i schowków w samochodach. Do tego dyskusyjna sprawa, czyli sprawdzanie przez policję listy wyjazdowej, nie wiem, co na to by powiedział GIODO – zgadzają się moi rozmówcy z GKS-u i Górnika. – Ale i Szczecin to Guantanamo, bardzo szczegółowe kontrole i niezbyt sympatyczna atmosfera – setki policjantów, helikopter, antyterroryści i straż graniczna. Na Cracovii z kolei trzeba patrzeć w kamery, to też robi klimat. Wpuszczanie często trwa bardzo długo. Gdy doda się do tego suche oficjalne pisma, często zresztą sprzeczne z uchwałami PZPN-u, bardzo częstą reakcję: “jak wam się nie podoba, to nie przyjeżdżajcie”, mamy pełen obraz jak wiele robią w Kluczborku.

Dorzućmy do tego kluby czy komendy, które szukają uników przed gośćmi.

Choćby ostatni remont Jagiellonii, byle tylko nie przyjąć kibiców Legii. Sama Legia też nie jest bez zarzutu, konsekwentnie odmawia wpuszczania kibiców Polonii Warszawa, gdy przyjeżdżają ich koledzy z Cracovii – tłumaczy popularny “Kosa”. – Pokutuje myślenie, że jest jakiś “problem kibiców gości”. MKS konsekwentnie pokazuje, że problemu nie ma. Zresztą, nie wyobrażam sobie, by w starciu z tamtejszą uprzejmością, zwyczajnie bardzo miłym zachowaniem wszystkich ludzi w klubie, ktoś mógł dymić. Adrenalina spada, testosteron przestaje buzować nawet u najbardziej bojowych kibiców. I to chyba właśnie kwestia ludzi, tamtejszego kierownika ds. bezpieczeństwa, SLO, prezesa. Gdyby oni wszyscy pracowali w Lechu – to Lech byłby stawiany za wzór.

Tyle się mówi o tym, jak otoczenie na nas wpływa. Jak nowe stadiony wymusiły na kibicach zmianę zachowania. W klatce gości z kolei nadal jest po staremu, byle upchnąć tych co przyjechali, jeśli już jest konieczność ich przyjmować. MKS pokazuje inną drogę. Rozwiązanie z dopisywaniem list wyjazdowych już stało się standardem, a moim zdaniem kluczborczanie mogliby jeszcze sporo nauczyć wszystkich działaczy w Ekstraklasie – tłumaczy nam kibic GKS-u. – Na miejscu PZPN-u, który też widzi i dostrzega jak kapitalną pracę wykonują w MKS-ie, organizowałbym szkolenia dla kierowników ds. bezpieczeństwa, które prowadziliby właśnie ludzie z Kluczborka. Powiem więcej: jestem pewny, że gdyby w taki sposób działał któryś z klubów Ekstraklasy, media czy działacze krzyczeliby o konieczności skopiowania tych rozwiązań do innych miast. Nie rozumiem, dlaczego tym wzorcem, do którego dążyć mają wszystkie kluby, nie może być MKS Kluczbork.

***

Dla nas w niewielkim Kluczborku to też jest duża sprawa, przyjazd kibiców Górnika Zabrze, ŁKS-u, Widzewa czy GKS-u Katowice. Gdy po raz pierwszy przyjechała tak duża grupa, właśnie Górnika, to miejscowi zaczynali odliczać czas od tego momentu. Kiedy były chrzciny Franka? A, jakoś ze dwa miesiące po przyjeździe Górnika! – śmieje się prezes Smolnik. – Bo dla nas to jest święto! I doskonale zdajemy sobie sprawę, że dla kibiców gości również. Jedyne czego nie możemy im dać jako klub, to wsparcia dla ich drużyny. Choć i pod tym względem w tym sezonie nasi piłkarze zaczęli być dość gościnni.

Postrzeganie meczu jako święta. Po prostu. Dla kibiców gospodarzy, ale też dla tych, którzy na uroczyste obchody swojego wielkiego dnia, tego słynnego matchday musieli przejechać pół Polski. Tak niewiele trzeba, by było inaczej. By było normalnie.

JAKUB OLKIEWICZ

redakcja

Opublikowane 29.11.2016 12:00 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
11.05.2021

Double-double Piotra Zielińskiego!

Piotr Zieliński jeszcze nigdy w swojej karierze nie notował takich liczb. Biorąc pod uwagę Serie A i Ligę Europy, Polak wykręcił już double-double! Przyklepał je dziś z Udinese (mecz wciąż trwa). Zieliński wpisał się na listę strzelców dobijając strzał Osimhena. To jego dziesiąta bramka w sezonie. Ósmy gol Piotra Zielińskiego w tym sezonie ligowym! ⚽ […]
11.05.2021
Anglia
11.05.2021

Leicester City pokonuje Manchester United C i przybliża się do Ligi Mistrzów

Zdarzają się w futbolowym świecie sytuacje, gdzie kluby muszą grać co trzy dni. Ba! Tak zdarza się bardzo często. Jednakże maraton, który ma przed sobą Manchester United jest już czymś innym, czymś relatywnie nowym. Nic więc dziwnego, że tam gdzie Ole Gunnar Solskjaer może, tam odpuszcza. W dużej mierze dzięki temu Leicester City było w […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Manchester City mistrzem Anglii!

Manchester United przegrał z Leicester 1:2 (Solskjaer wyszedł rezerwowym składem), co oznacza, że Manchester City przyklepał tytuł mistrza Anglii. Ekipa Guardioli ma dziesięć punktów przewagi nad United i już nie da się przeskoczyć jej w tabeli Premier League. Dla City może to być najlepszy sezon w historii klubu. Zdarzyło im się wprawdzie zdobyć już wcześniej […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Mbappe stawia warunek: przedłuży kontrakt, jeśli dostanie zgodę na IO

Kylian Mbappe nie zamierza latem odpoczywać. Po intensywnym sezonie chce wziąć udział nie tylko w mistrzostwach Europy, ale i w – zdaniem „L’Equipe” – Igrzyskach Olimpijskich. Euro kończy się 11 lipca, Igrzyska zaczynają 23 lipca, a kończą 7 sierpnia. Oznaczałoby to, że Francuz musiałby odpocząć na początku przyszłego sezonu. W momencie, kiedy PSG przygotowuje się […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Borna Sosa. Chciał grać dla Niemiec, nie zagra nigdzie?

Borna Sosa to jeden z ciekawszych lewych obrońców w Bundeslidze. Pochodzi z Chorwacji, grał dla młodzieżówek, ale nigdy nie dostał powołania dla dorosłej reprezentacji. Zainteresowała się nim więc niemiecka federacja. I namówiła do tego, by przyjął niemieckie obywatelstwo. Procedura była bardzo prosta, gdyż jego matka urodziła się w Berlinie. Sam Sosa nie ukrywał, że nie […]
11.05.2021
Serie A
11.05.2021

Andrea, co poszło nie tak?

Czy polskie kluby mogą nauczyć czegoś europejską czołówkę? Oczywiście. Nie, to nie ironia. Przecież Andrea Agnelli zna się z Dariuszem Mioduskim, a wystarczyło spytać kumpla po fachu i wiedziałby, że zatrudnianie gościa bez żadnego doświadczenia do sterowania największym klubem w kraju, nie jest najlepszym pomysłem. Ale Agnelli z ziomkami z Legii nie pogadał, więc Andrea […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Piłkarz Premier League w ulicznej naparzance [WIDEO]

Sheffield United leci z Premier League. Jakby kłopotów w tym klubie było mało, Oli McBurnie – napastnik Sheffield szkockiego pochodzenia – został aresztowany. Powód? Piłkarz uwikłał się w uliczną bójkę. Miał pecha, bo zajście zostało uwiecznione przez kamerę. Choć McBurniemu trzeba oddać, że zrobił wiele, by unicestwić ulicznego reportera (czytaj: sprzedał buta w kamerę). Bójkę […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Boniek: – Nie podobała mi się manifestacja Błaszczykowskiego

Zbigniew Boniek udzielił wywiadu portalowi meczyki.pl. Prezes PZPN porusza wiele kwestii organizacyjnych wokół nadchodzącego Euro. Wypowiedział się także na temat ostatniego gestu Jakuba Błaszczykowskiego. – Regularnie oglądam ligę i muszę szczerze powiedzieć, że nie podobała mi się manifestacja Kuby Błaszczykowskiego po strzelonym golu. To było ostentacyjne pokazanie, co myślę o trenerze, którego sam zatrudniłem. Kuba […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Jak co sezon: Marco Paixao królem strzelców 2. ligi tureckiej

Jeśli się starzeć, to tak, jak bracia Paixao. Flavio może niebawem złamać granicę stu goli w Ekstraklasie, a Marco… wymiata na zapleczu tureckiej Super Lig. Portugalczyk został po raz trzeci z rzędu królem strzelców. Jego dorobek bramkowy w Altay SK jest niebywały: 18/19 – 29 bramek 19/20 – 22 bramki 20/21 – 22 bramki Ale […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Veratti opuści Euro? Pauza potrwa od 4 do 6 tygodni

Reprezentacja Włoch na Euro bez Marco Verattiego? Taki scenariusz jest nie tylko możliwy, ale i prawdopodobny. Piłkarz nie zagrał w ostatnim meczu ligowym PSG ze względu na uraz. Dziś PSG poinformowała o tym, jakie są rokowania. No cóż – nie najlepsze. W oficjalnym komunikacie można przeczytać, że Włoch będzie pauzował od czterech do sześciu tygodni. […]
11.05.2021
Inne sporty
11.05.2021

Walka Fury-Joshua 7 lub 14 sierpnia w Arabii Saudyjskiej

Wydawało się, że walka Tysona Fury’ego z Anthonym Joshuą musi odbyć się na Wembley. Cudownie byłoby zobaczyć dziewięćdziesiąt tysięcy fanów rozgrzanych do czerwoności, dopingujących swojego faworyta. A uwierzcie, brytyjscy fani boksu na największych galach potrafią zrobić atmosferę – zwłaszcza, kiedy walczy ze sobą ich dwóch reprezentantów. Ale nie tym razem. Dziś Eddie Hearn potwierdził, że […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Laporte zagra na Euro, ale… dla Hiszpanii

Aymeric Laporte to ciekawy przypadek. Ma 26 lat, od kilku sezonów gra w Manchesterze City, kosztował 65 milionów euro, a nigdy nie zadebiutował reprezentacji Francji. Obrońca uznał więc, że skorzysta ze swoich baskijskich korzeni. Według informacji „Marki” piłkarz City ma dostać jutro hiszpańskie obywatelstwo. Hiszpański magazyn uważa, że Laporte znajdzie się tym samym w kadrze […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Żona Vesovicia kontratakuje: – Boicie się pozwolić mu grać!

Nie wiemy, czy Tamara Vesović, żona Marko, ma rację. Nie wiemy też, czy pomaga swojemu mężowi, czy jednak wyrządza szkodę. Wiemy jednak, że ma do powiedzenia dużo i wypowiada się bardzo chętnie. Dziś znów na Instagramie stanęła murem za swoim partnerem. Pani Tamara wrzuciła maila od jednego z dziennikarzy, w którym ten prosi o rozmowę […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Boguski: – Jean Carlos powiedział prawdę

Rafał Boguski żegna się z Wisłą Kraków. Ikona „Białej Gwiazdy” z ostatnich lat udzieliła wywiadu „Gazecie Krakowskiej”. Odnosi się do ostatnich wydarzeń w Wiśle i konflikcie z Peterem Hyballą. Boguski brał udział w symbolicznej celebracji gola Jakuba Błaszczykowskiego, który po strzelonej bramce podbiegł do Kazimierza Kmiecika, którego Hyballa chciał się pozbyć. – Jestem zdania, że […]
11.05.2021
Anglia
11.05.2021

Ostatni lot nad sowim gniazdem. Sheffield Wednesday spadło do trzeciej ligi

Anglicy są przyzwyczajeni do upadku dużych marek, być może nawet bardziej niż Polacy. Przypadki Sunderlandu i Portsmouth to oczywiście najbardziej medialne historie, ale konsekwentnie, rok w rok, do tego grona dołącza ktoś nowy. Tym razem wypadło na Sheffield Wednesday, które spadło z Championship nie do końca z powodów boiskowych.  Jeśli Kraków i Sheffield miałyby zostać […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Trzech piłkarzy żegna się ze Śląskiem Wrocław

Israel Puerto, Mathieu Scalet i Maciej Wilusz po zakończeniu tego sezonu odejdą ze Śląska Wrocław. Puerto ostatnio nie był w najwyższej formie, ale klub chciał zatrzymać. Hiszpan jednak nie wyrobił limitu potrzebnego do automatycznego przedłużenia umowy, a porozumienie w sprawie normalnego przedłużenia kontraktu okazało się niemożliwe.  – Oczekiwania Israela Puerto i reprezentującej go agencji są […]
11.05.2021
Bundesliga
11.05.2021

Niekończąca się opowieść – Bayern nie opuszcza tronu

Jeżeli ktoś przypadkowo spojrzy na tabelę Bundesligi, może dojść do wniosku, że Bayern Monachium dość łatwo wywalczył dziewiąte z rzędu mistrzostwo Niemiec. Na dobrą sprawę, to już od ponad miesiąca “Die Roten” byli niemal pewni końcowego triumfu. Ponownie na finiszu mają pokaźną przewagę punktową, a gdyby nie brak kibiców i niemożność hucznego celebrowania sukcesu, wszystko […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Buffon potwierdził, że latem odchodzi z Juventusu

Gianluigi Buffon odejdzie z Juventusu po zakończeniu tego sezonu. Plotkowano na ten temat od dłuższego czasu i tym razem w pogłoskach było więcej niż ziarno prawdy. Do pewnego momentu wydawało się, że Buffon pozostanie w Turynie, ale potem media zaczęły informować, że jednak spodziewał się częstszej gry w tym sezonie. Na dziś 43-latek wystąpił w […]
11.05.2021