10 spadkowiczów, których pozostanie w lidze bylibyśmy w stanie zaakceptować

Piotr Tomasik

09 czerwca 2015, 16:56 • 7 min czytania

Reklama
10 spadkowiczów, których pozostanie w lidze bylibyśmy w stanie zaakceptować

Jak wiecie, wytykamy palcami i śmiejemy się z piłkarzy, w których CV wielokrotnie pojawiał się wpis: spadek. Śmiejemy się również z klubów, które takim ancymonom dalej kolejne szanse, choć zazwyczaj niewiele wskazuje na to, że mogą odpalić. Mowa tu o Rymaniakach i Rachwałach, którzy przy dobrych wiatrach w Ekstraklasie mogliby ślizgać się do 46. roku życia (ewentualnie z dwoma latami przerwy na I ligę), aż ktoś przytomny będzie miał odwagę powiedzieć: już wystarczy.

Reklama

Nie można jednak wrzucać wszystkich do jednego worka. Nasze podśmiechujki nie zmieniają tego, że w drużynach, które spadły z Ekstraklasy w tym roku, jest kilku piłkarzy, w przypadku których sami moglibyśmy namawiać działaczy do ich zakontraktowania. No dobra, może trochę przesadziliśmy, więc może ujmijmy to tak: nie mielibyśmy nic przeciwko, a transfer nazwalibyśmy rozsądnym.

Przygotowaliśmy listę takich graczy. Dziesięć nazwisk – dla jednych pewnie za mało, dla innych o pięć za dużo. W ramach zabawy poszukaliśmy dla nich odpowiedniego klubu. Wybraliśmy po jednym, choć przykładowy Iwan Majewskij byłby zapewne łakomym kąskiem dla całej szesnastki. A skoro już wywołaliśmy temat obcokrajowców… Nie twierdzimy, że obecność Josipa Barisicia jest Ekstraklasie niezbędna do szczęścia, ale spojrzeliśmy na to z nieco innej strony: skoro gość pokazał, że potrafi strzelać, sprawdził się na polskich boiskach, to trzeba brać. Po co ryzykować przyjazd następnego Chiżniczenki? To nie ma sensu.

ALVARINHO

Liczba spotkań: 32
Gole/asysty/kluczowe podania: 8/2/3
Średnia not: 4.60

Reklama

Gdzie mógłby trafić? Pogoń Szczecin

Początek sezonu miał tak beznadziejny, że rozważaliśmy zrzutkę na odszkodowanie z tytułu przedwczesnego rozwiązania kontraktu. Pierwszy raz notę wyższą niż 3 wystawiliśmy mu – uwaga! – w dziesiątej kolejce, a zanim trafił na ławę, zdążył być oceniany aż sześć razy. Gdyby odszedł zimą z resztą bananowego zaciągu, zapewne nikt nie zauważyłby jego zniknięcia. Jednak ku naszemu lekkiemu zdziwieniu, został i udowodnił, że potrafi. Strzelać, asystować, a nawet bronić, jeśli postoi się nad nim z batem. Pewnie miałby miejsce w TOP10, jeśli robilibyśmy ranking „najlepszych lewych nóg” w Ekstraklasie. Dlaczego Pogoń? Bo skrzydłowymi Portowcy specjalnie nie stoją i znając życie powrót do zdrowia Patryka Małeckiego tej sytuacji nie zmieni. Poza tym, przydałby się w Szczecinie alternatywny wykonawca stałych fragmentów.

JOSIP BARISIĆ

Reklama

Liczba spotkań: 18
Gole/asysty/kluczowe podania: 8/0/2
Średnia not: 4.88

Gdzie mógłby trafić? Górnik Zabrze

Ufamy Mariuszowi Rumakowi, który swoimi decyzjami pokazał, że Chorwat to półka wyżej niż Jakub Świerczok. Osiem goli w osiemnastu meczach – bardzo przyzwoity wynik. Trochę niespodziewany, bo w ojczystej lidze Barisić tyle bramek strzelał, ale tylko na przestrzeni całego sezonu. Jest w Ekstraklasie kilku mniej skutecznych napastników, zrobilibyśmy więc podmiankę na niestarego jeszcze (28 lat) zawodnika. Jednak jest w naszej lidze również klub, który od momentu odejścia Zachary napastników nie ma wcale i to tam ulokowalibyśmy snajpera Zawiszy. Poziomu by nie zaniżał, a może pokazałby przy okazji Skrzypczakowi, jak zachowywać się polu karnym.

ADRIAN BASTA

Reklama

Liczba spotkań: 28
Gole/asysty/kluczowe podania: 2/1/1
Średnia not: 4.64

Gdzie mógłby trafić? Termalica Bruk-Bet Nieciecza

Solidny piłkarz, a solidność zawsze w cenie. Waleczny, wybiegany, nieco gorszy z piłką przy nodze, ale umówmy się – gdyby było inaczej, już dawno sięgnąłby po niego klub z czołówki. Gdy GKS nie był jeszcze pośmiewiskiem ligi, Basta pojawiał się w zestawieniach najlepszych obrońców. Później był tylko co najwyżej jedynym defensorem, do którego nie można było mieć w Bełchatowie większych pretensji. W Niecieczy szukają wzmocnień w obronie, podobno na prawej stronie najwyżej stoją akcje Pawła Golańskiego, ale nie skreślalibyśmy Basty. Klimat małych ośrodków zna jak mało kto.

KAMIL DRYGAS

Reklama

Liczba spotkań: 33
Gole/asysty/kluczowe podania: 4/8/2
Średnia not: 4.76

Gdzie mógłby trafić? Lech Poznań

Do trzech razy sztuka. Na pewno nie jest to piłkarz, który w skali jeden do jednego potrafiłby zastąpić Linettego (w polskiej lidze nie ma takiego), ale mógłby być jednym z elementów, którymi ta dziura byłaby łatana. Drygas zapewne dałby drużynie z Poznania trochę więcej w ofensywie niż gracz, który niedługo prawdopodobnie zostanie wytransferowany do dużego klubu. Naszym zdaniem trochę niepotrzebnie podpala się w newralgicznych momentach, na swojej pozycji powinien dodawać spokoju drużynie. Jednak nie mamy wątpliwości, że w lidze zostać powinien. Jeśli nie w Lechu, to w barwach innego klubu. Jeśli zdołał przekonać do siebie Mariusza Rumaka, to z każdym mu się uda…

Reklama

IWAN MAJEWSKIJ

Liczba spotkań: 18
Gole/asysty/kluczowe podania: 1/0/0
Średnia not: 5.56

Gdzie mógłby trafić? Legia Warszawa

Mamy z Białorusinem lekki problem. Z jednej strony – po tym, co pokazał wiosną wydaje się, że żaden klub w Polsce nie jest dla niego za duży, lecz z drugiej – to tylko jedna runda. Nie starczy nam palców, by wymienić wszystkich piłkarzy, którzy tylko w ostatnich sezonach na tak krótkim dystansie dawali radę, a potem gaśli tak bardzo, że wstyd się było przyznać, że chwaliło się kiedyś jednego z drugim. Majewskij z wiosny to piłkarz, który mógłby wnieść dużo nawet do Legii (szczególnie w porównaniu z Vrdoljakiem). Podobny typ do Łukasza Trałki, z tą tylko różnicą, że mniej charyzmatyczny. Tak jak w przypadku Drygasa – jeśli nie klub ze ścisłej czołówki, to przynajmniej taki z aspiracjami (np. Pogoń).

Reklama

MICHAŁ MAK

Liczba spotkań: 34
Gole/asysty/kluczowe podania: 2/9/1
Średnia not: 4.35

Gdzie mógłby trafić? Jagiellonia Białystok

To, że w tym sezonie bramki w lidze zaczął strzelać czwartego sierpnia, a skończył dziewiątego tego samego miesiąca, jest niepokojące, ale liczby i tak go bronią. Dziewięć asyst to ligowa czołówka, przepustka do transferu do lepszego klubu. Wskazaliśmy Jagiellonię, bo wydaje nam się, że trener Michał Probierz potrafiłby zrobić użytek z szybkiego skrzydłowego, tak jak zrobił to w przypadku Mackiewicza. A co z bratem? Niech spokojnie odbuduje się w pierwszej lidze po kontuzji.

Reklama

MICA

Liczba spotkań: 21
Gole/asysty/kluczowe podania: 4/4/2
Średnia not: 5.33

Gdzie mógłby trafić? Wisła Kraków

Reklama

Powiecie, że za pudło w meczu z Piastem powinien spędzić sezon w pierwszej lidze, grając jedynie za dach nad głową i obiady ze szkolnej stołówki, lecz stwierdzenie to tylko na pierwszy rzut oka ma sens. Gdyby nie jego gra we wcześniejszych meczach, Zawisza nie walczyłby o utrzymanie do ostatniej kolejki, spotkanie z drużyną z Gliwic byłoby zapewne tylko graniem o pietruszkę. Sporo nasłuchaliśmy się o jego umiejętnościach jeszcze wtedy, gdy był kontuzjowany, lecz z czasem potwierdził, że wszystkie opowieści Radosława Osucha były tylko trochę przesadzone. A nie zdarza się to przecież często. Nasz typ – Wisła Kraków. Przy Reymonta będą mieli teraz spory deficyt kreatywności.

ANDRE MICAEL

Liczba spotkań: 33
Gole/asysty/kluczowe podania: 2/1/2
Średnia not: 4.52

Gdzie mógłby trafić? Piast Gliwice

Reklama

Wszedł do ligi z przytupem, należał w zeszłym sezonie do grona najlepszych środkowych obrońców. Pewny, świetnie grający w powietrzu, piłka też go nie parzyła. Taki Micael przypomniał się teraz, ale niestety – od tragicznej w jego wykonaniu jesieni nie uciekniemy. Nie poznawaliśmy człowieka. Takie wahania formy wykluczają go z grona topowych stoperów, ale nie z tych przyzwoitych. Mógłby wzmocnić jeden z klubów z dolnej połówki tabeli. Choć grupa z jego rejonów chyba się z Gliwic powoli zmywa, wybraliśmy Piast.

GRZEGORZ SANDOMIERSKI

Liczba spotkań: 28
Obronione strzały/puszczone bramki: 88/44
Średnia not: 4.82

Gdzie mógłby trafić? Podbeskidzie Bielsko-Biała

Reklama

Zdarzył się taki miesiąc, że został wybrany najlepszym piłkarzem w całej lidze, zdarzały się takie, że bronił po prostu przyzwoicie, ale był też okres, w którym wyglądał tak słabo, że przegrał rywalizację z Andrzejem Witanem. Jeśli wskoczy na wysokie obroty, to wymiata. Niepewność (dyskwalifikująca poważnego bramkarza) pojawia się w momencie wpadki. Ma problem, by się podnieść. Należy mu się jednak jeszcze szansa. Z Bielskiem żegna się słowacka grupa kabaretowa, więc obsadzilibyśmy nim ten wakat. Podbeskidzie utrzymało się w lidze grając cały sezon bez bramkarza, aż strach pomyśleć, co by było gdyby…

JAKUB WÓJCICKI

Liczba spotkań: 36
Gole/asysty/kluczowe podania: 1/2/0
Średnia not: 4.83

Reklama

Gdzie mógłby trafić? Śląsk Wrocław

Już w swoim pierwszym sezonie pokazał, że gwarantuje przyzwoity poziom, a fakt, że trafił do ligi tak późno jest nieporozumieniem. Trochę cierpiał przez swoją uniwersalność – zaczynał jako skrzydłowy, był ustawiany w środku pola jako zastępca najpierw Goulona, a później Masłowskiego, zdarzyło się też chyba, że grywał w ataku… Za dużo było tych zmian. Na prawą obronę zostały przesunięty z powodu kadrowej biedy, lecz dzięki temu ustabilizował formę na wysokim poziomie. Początki były trudne, ale szybko nauczył się nowej pozycji. O dziwo, brakuje mu trochę liczb, ale zapewne i one przyjdą z czasem. Musimy wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie o jesieni, podczas której jako jedyny miał jaja, by stawać przed kamerą i tłumaczyć zespół ze słabej gry, choć akurat jemu można było zarzucić mniej niż reszcie ferajny. Mógłby trafić Jagi, ale chyba bardziej przydałby się jednak w Śląsku. Po pierwsze dlatego, że Zieliński zaliczył spory zjazd, a po drugie – nie ucieknie od tego – uniwersalność. Przy wąskiej kadrze, a takiej spodziewamy się w Śląsku, taki piłkarz to skarb.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
1
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Weszło

Reklama