Łysi z UEFA, wąsaci z Ekstraklasy, Srebra Orda i sędzia Gil

redakcja

Autor:redakcja

15 sierpnia 2014, 11:56 • 7 min czytania

Reklama
Łysi z UEFA, wąsaci z Ekstraklasy, Srebra Orda i sędzia Gil

Jak mówili rzymscy centurionowie z Delirium i Akwarium po wizytach Galów: „Dobra, posprzątajmy ten cały bałagan, opatrzmy rannych i nie mówmy o tym więcej”. Na pocieszenie po starciu z Łysymi z UEFA Legia dostała informację, że mecze z Aktobe pokaże TVP, ale don’t be alarmed – plotka, że komentować będzie Dariusz Szpakowski, na razie nie została potwierdzona. Jedno jest pewne po tej całej awanturze: w Ekstraklasie licencje wciąż będą przyznawane „na słowo honoru”, kontrakty wciąż będą nieprecyzyjne i nieprzestrzegane, zawodnicy będą się procesować z klubami, kluby z budowlańcami, budowlańcy z miastami, murawy wciąż będą gnić, sędziowie będą popełniać babole, pan Przesmycki „paradą obronną” będzie wyjaśniał nawet awarię prądu w remizie i wzrost cen kryla… ale w meczach występować będą wyłącznie zawodnicy uprawnieni, bo tego punktu regulaminu wszyscy będą przestrzegać chorobliwie.

Reklama


W Ekstraklasie – podkreślił Głos Wewnętrzny, który bywa na boiskach niskoligowych i w protokołach meczowych widuje rzeczy, o których się filozofom nie śniło. Oraz ich konsekwencje.

15 sierpnia, piątek

Korona Kielce – Górnik Zabrze (godz. 18:00)
Mecz przeciwieństw: Górnik drugi, Korona druga… od końca, Górnik poukładany, Korona w rozsypce, Górnik z dwoma trenerami, Korona z jednym…

Jeśli jeszcze napiszesz: „Korona u siebie, Górnik na wyjeździe”, to nie czytam dalej – jęknęła Opinia Publiczna
Że Korona u siebie – to akurat ważne. W następnej kolejce kielczanie grają z Legią na Łazienkowskiej, więc lepiej o punkty postarać się dzisiaj, na własnym stadionie, przy własnej publiczności. I to mocno się postarać, bo przedostatnie miejsce już jutro może zamienić się w ostatnie, za tydzień w ostatnie-ze-sporą-stratą, a za dwa – w ostatnie-ze-sporą-stratą-i-jaki-jest-numer-do-trenera-Michniewicza?
Gwiżdże sędzia Przybył, więc wiadomo, że nic nie wiadomo.

Reklama

Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa (godz. 20:30)
Podwójny podtekst – Legia jest świeżo po walkowerze, klepniętym przez Łysych z UEFA, a w pamięci ma na pewno walkower w meczu z Jagiellonią, klepnięty przez Wąsatych z Komisji Ligi. Teraz, kontynuując odreagowywanie tego pierwszego walkowera, może odegrać się za ten drugi. Pozostaje mieć nadzieję, że odgrywka będzie miała miejsce wyłącznie na boisku, a na trybunach będzie panowała atmosfera wzajemnego zrozumienia i letfubolwinningu.
Ruszamy do Białegostoku… Po 3 pkt. Jutro największe wkręty… Wkurw jest… – zatweetował wczoraj Jakub Rzeźniczak.
Tylko, żeby potem nie było wkurwu na sędziego Frankowskiego, gdy wyciągnie czerwoną kartkę.

16 sierpnia, sobota

Górnik Łęczna – Zawisza Bydgoszcz (godz. 15:30)
Prawdziwa Srebrna Orda nawet jeśli dostała wciry (co zdarzało się niezmiernie rzadko i głównie przez nieuwagę), natychmiast podnosiła się z ziemi, chwytała za laski i balkoniki, siadała na wózki, poprawiała gebisy i wracała do boju. Który tym razem kończył się wcirami dla przeciwnika i efektowną wiązanką w wykonaniu Truckle’a.
Ligowi weterani z Łęcznej zebrali solidne baty od Legii Warszawa – w sobotę będą mogli wziąć rewanż na Zawiszy Bydgoszcz, grającym w stylu „Ponieważ każdy z nas jest piłkarzem, potrafiącym samodzielnie wygrać mecz, by uniknąć bałaganu, powinniśmy zdecydować, który z nas ostatecznie to zrobi. Są trzy metody głosowania. Pierwsza przez aplauz. /Aplauz na trybunach, bo jest 1:0 dla gospodarzy/ Znaczy, że wszyscy głosują. Druga metoda – kulkami. Są kulki czarne i czerwone, które otrzymuje każdy głosujący… /kolorowa kulka wpada do bramki Zawiszy – 2:0 dla przeciwnika/ Przepraszam białe i czarne, które otrzymuje każdy głosujący… Czarna za – lub odwrotnie: czarna za… yyyy… Czarna przeciw – biała za lub odwrotnie. Jest trzecia metoda przez podniesienie rąk. /publiczność podnosi ręce, bo jest 3:0 dla gospodarzy/”.
Z drugiej strony, w Zawiszy gra paru naprawdę ciekawych piłkarzy i jeśli tylko dogadają się przed meczem, to mogą pokazać wesołą piłkę, bo obrona Górnika Łęczna do najszczelniejszych nie należy.

Reklama

Piast Gliwice – Ruch Chorzów (godz. 18:00)

Nie, proszę… Tylko nie to, co ostatnio gra Piast, nie znowu… I w dodatku nie da uniknąć transmisji, że niby miecze się nakładają, więc najpierw obejrzę ten drugi, a potem w nocy znając wynik i rozpiskę, skorzystam z dobrodziejstw fast-forward (czego, oczywiście, nigdy nie robię, ale tym razem bardzo by mnie kusiło), bo akurat w piątej kolejce Ekstraklasa wraca do systemu trzech meczów o różnych porach, wszystkie na żywo, nie ma zmiłuj. Piast grający popelinę, Ruch skupiony na meczu z Metalistem Charków… cała nadzieje w panu Marcinie Borskim, który przecież umie dodać meczowi swoistego /mrug-mrugkolorytu…
Ależ marudzisz. Nie pamiętasz, jakie sytuacje miał Piast w meczu z Pogonią?
Dobra, cała nadzieja w panu Borskim i Adrianie Klepczyńskim.

Lech Poznań – Pogoń Szczecin (godz. 20:30)
Wersja idealistyczna: piłkarze Lecha, chcąc wynagrodzić kibicom popucharowe stresy i pokazać trenerowi Rumakowi, że wyciągnęli wnioski ze współpracy z nim, zrozumieli ideę. „trenerze Rumaku – na pożegnanie oraz trenerze Chrobaku – na powitanie” grają jak z nut, tu szybka klepa, tam asekuracja w obronie, Teodorczyk szaleje, Kownacki asystuje… W tym samym czasie Pogoń, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym i realizując światłą myśl trenera Wdowczyka, rzeźnia, normalnie, Murawski rozgrywa, Frączczak bombarduje i widziałem Janukiewicza cieeeeń…
Wersja pesymistyczna: piłkarze Lecha mają wyczesane, bo trener jest tymczasowy, więc na luźne szelki, Teodorczyk się szanuje, bo okno transferowe otwarte i może jeszcze trafi się jakaś oferta, Wołąkiewicz znowu daje się ogrywać Robakowi, który marnuje każdą setkę, a reszta szczecinian ma w nosie, bo „Lech to bardzo trudny przeciwnik, pani redaktor, gramy na wyjeździe, pogoda, zmęczenie sezonem…”
Wersja realistyczna: Henriquez skacze po łydce rywala, płacząc, że go bolą podeszwy, Lech ma w nosie, Pogoń ma w nosie, sędzia Musiał pozwala piłkarzom na wiele, decyduje „dyspozycja dnia” czyli komu się chce – ten wygrywa.

17 sierpnia, niedziela

Reklama

Śląsk Wrocław – Cracovia (godz. 15:30)
Trener Podoliński trochę się irytuje, kibice bardzo się niecierpliwią, prezes liczy (trochę także na sędziego Marciniaka), a drużyna Cracovia się wzmacnia – po Deleu do „Pasów” dołączył „serbski Szeliga” czyli Miroslav Czovilo .
Serbski kto? – Głos Wewnętrzny zakrztusił się kawą.
Oj, bo po co mam czekać, aż ktoś to wymyśli i dopiero wtedy się z tego wyśmiewać, skoro mogę wymyślić sam już teraz, a wyśmiewać mogą się Czytelnicy?
W drużynie Śląska nie zagra Wojciech Pawłowski, który inaczej zaplanował sobie poprzednią niedzielę, więc obecną zaplanował mu zarząd klubu.

Wisła Kraków – Lechia Gdańsk (godz. 18:00)
Pan sędzia Gil? Poważnie? Na taki mecz (nawet jeśli bez Sadajewa) przewodniczący Przesmycki wyznacza pana sędziego Gila? Po zeszło-kolejkowej wtopie? Od kiedy to karą za zawalenie roboty jest przyznaje lepszej i trudniejszej? To jakiś przykład skrajnej głupoty/ślepoty czy tylko kolejna demonstracja pod tytułem „Oni mogą panu majstrowi skoczyć, tam gdzie pan może pana majstra w dupę pocałować”? I, tak – wiem, że sędzia Gil potrafi zagwizdać mecz bezbłędnie. Tylko primo – robi to rzadko i nigdy nie wiadomo, kiedy to nastąpi, a secundo – ostatnio zrobił coś wręcz przeciwnego i wypadałoby go przewietrzyć przynajmniej przez dwie kolejki.
A sam mecz? Zapowiada się znakomicie – Wisła jeszcze ma siłę, jeszcze nie jest tak zdziesiątkowana kontuzjami jak będzie wiosną i jeszcze nie przegrała w lidze, Lechia będzie chciała odkuć się za porażkę z Lechem, tu będzie biegał Makuszewski, tam będzie kiwał Stilić, Głowacki będzie deptał Pawłowskiego, Janicki będzie krył Brożka, a trenerzy porozmawiają sobie po niemiecku.

18 sierpnia (poniedziałek)

Podbeskidzie Bielsko-Biała – GKS Bełchatów (godz. 18:00)
Łeeee, bueee… – marudziła Opinia Publiczna – Bełchatów z Bielskiem? I to ma być deser kolejki?
Ano ma być i są szanse, że będzie, bo przecież gra lider z ósmą drużyną. W sprincie zwycięstwo walkowerem przyznane zostało Piotrowi Malinowskiemu, w konkurencjach technicznych Damian Chmiel I Maciej Iwański powalczą z braćmi Makami, a konkurencje fizyczne zagospodarują w narożniku zielonym: Patryk Rachwał i Grzegorz Baran, a w narożniku czerwonym – Dariusz Pietrasiak i Adam Pazio. Uwaga na nisko latając łokcie i pana sędziego Raczkowskiego, który ma dobre oko.

Reklama

„Poligon” w „Ustaw Ligę”
Dziewięćdziesiąte piąte miejsce w klasyfikacji generalnej i dziesiąte w lidze „poligonowej” (kod: 521124413) najpierw wprawiło prezesa LZS Poligon w stan euforyczna, następnie w ciężką zadumę, która w piątkowy poranek przerodziła się w lekką histerię. Póki klub plątał się bezpiecznie w trzeciej setce, eksperymentowanie ze składem było równocześnie zabawne i potrzebne, gdy jednak LZS Poligon poszybował w górę wszelakich tabel – wzrosła odpowiedzialność, wzrósł apetyt, a poziom niezdecydowania podniósł się jak rzeka Limpopo w porze deszczowej.
Kupić kogoś? Ale kogo sprzedać? – mamrotał prezes, a dłoń uniesiona nad myszką lekko drżała – Zaufać jeszcze raz Pichowi? Czy Norambuena zapunktuje przeciwko Legii?
Chyba Quintana? – zdumiał się Głos Wewnętrzny.
No, sam widzisz, co się ze mną dzieje – jęknął prezes i zdecydował, że Pich zostaje, Makuszewski na ławkę, Kownacki na boisko.
W oczekiwaniu na dalsze nerwowe ruchy prezesa, przypomnijmy, że liga „poligonowa” (kod: 521124413) zajmuje ósmą pozycję w klasyfikacji lig prywatnych, ale ponieważ drużyn w lidze przybywa (stan na godzinę 8:00 – 1238), są spore szanse na poprawę pozycji. W charakterze elementu dopingującego – informacja, że w tabeli tuż za nami znajduje się RadomLeague.
No i co z tego? – nerwowo zareagowali mieszkańcy Radomia .
Nic z tego. No, może poza tym, że nad RadomLeague mamy tylko 24 punkty przewagi, więc członkowie ligi „poligonowej” proszeni są o dokonywanie transferów z głową i wyczuciem.

Andrzej Kałwa
Fot. FotoPyk

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
20
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
20
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!