Quantcast
Created with Sketch.

Weszło
01.01.2017

Opór, jajka, kciuki i Frankfurt nad Niemnem, czyli jesienne cytaty (cz. 2)

Ekstraklasę można chłonąć każdym zmysłem – dotykając murawy lub przybijając piątki z piłkarzami, smakując kiełbasę „stadio…bueee…nową”, wąchając dym z rac i świec dymnych, po prostu oglądając mecz albo słuchając jego stadionowych i medialnych odgłosów. I często to nie smak, zapach czy obraz były najważniejsze – niekiedy widowisko tworzyły przede wszystkim dźwięki i słowa. Stare przysłowie […]
01.01.2017
Weszło
31.12.2016

Krycie niekryciem i niepokojenie pola, czyli jesienne cytaty ligowe (cz. I)

„Sentyment w tym momencie zostawiamy zdecydowanie w tylnej części naszego, powiedzmy sobie, aparatu, który decyduje, że będziemy z sentymentem czy bez sentymentu patrzyli na to spotkanie” – powiedział trener Andrzej Strejlau w pierwszej kolejce Ekstraklasy i od razu było wiadomo, że sezon 2016/2017 nie tylko będzie się dobrze oglądać, ale także znakomicie będzie się go […]
31.12.2016
Blogi i felietony
27.12.2016

Gwizdek, kartka i Złe Mzimu, czyli „poligonowy” ranking arbitrów

„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” to raczej nie jest dobre hasło dla Kolegium Sędziów, n’est-ce pas? Choć czasem niektórzy jego przedstawiciele tak właśnie zachowują się na boisku: „Nie widziałem, sytuacja była dynamiczna, zarobiony jestem. I niech pan na mnie nie krzyczy! Bo ja się pana nie boję!”. Zazwyczaj jednak sądzą, sędziują i wobec tego […]
27.12.2016
Weszło
20.12.2016

Zaklęte rewiry, czyli mgła w nozdrzach, słodkie łzy, spławik i pęcherz

„Pamiętasz, była jesień…” Była i się zbyła. 20 kolejek minęło jak z byka trzasnął i z bicza spadł, zostawiając po sobie tęsknotę, wspomnienia… i lekkie uczucie wstydu na widok tego, co wyprawiała w ostatniej kolejce czołówka tabeli. Przed nami dwa długie, bezligowe miesiące. Tyle czasu na przeczytanie zaległych książek, obejrzenie zaległych filmów, mecze siatkówki na […]
20.12.2016
Weszło
16.12.2016

Sroczka kaszkę warzyła, czyli wisielcy, kanapki, odkurzacz i filharmonicy

Za tydzień o tej porze zajrzymy do sieci, żeby sprawdzić, kto z kim gra i kto komu gwiżdże… i pacniemy się w czoło. Nikt już z nikim grać nie będzie, gwizdki spoczywać będą w szufladach, szaliki w pralkach i dobrze, że święta, że Wigilia, gotowanie, zakupy, prezenty itepe – będzie czym zająć ręce i myśli. […]
16.12.2016
Weszło
13.12.2016

Mordowanie derbów czyli paluszki, paradoksy, esencja i eksperci Antoniego

Dwadzieścia dziewięć bramek w ośmiu meczach, koncert Piotra Wlazło w Płocku, równa forma Legii, „mordowanie” przez pana sędziego Kwiatkowskiego derbów, nawet słońce wyszło zza chmur, żeby przyjrzeć się 19. kolejce…. a tu nagle huk, błysk i powolne, monotonne dudnienie zaczęło rozlegać się spoza gór i rzek. To nadchodzi zielony stolik, a na nim leżą setki dokumentów, […]
13.12.2016
Weszło
09.12.2016

Kminek, bufet, dygresje i kalesony, czyli podstępne dręczenie Jacha

Już? Przeszło nam? Przestaliśmy histeryzować o ponadczasowym tryumfie, tytanach boiska, przyszłych pokoleniach, geniuszach zielonego prostokąta i ogólnym bożesztymój ku czci którego uchwalmy narodowe święto i postawmy łuk albo chociaż kolumnę? Możemy przestać piszczeć jak trzydziestoletnie nastolatki na koncercie Just5 i wrócić na ligową ziemię, udeptaną, ciamkającą, wywołującą filozoficzną zadumę nad kondycją współczesnego świata i stanowiącą […]
09.12.2016
Blogi i felietony
06.12.2016

Łagodne przeczyszczanie, czyli Gargamel, Marysia, łokcie i gacie na etacie

No i wystrzelali się nam piłkarze Ekstraklasy – zaledwie 19 bramek w ośmiu meczach. Sytuację próbowały ratować stada nadszyszkowników, biegające przed meczami w gustownych czapeczkach, Mikołajowie chłepczący „wajdaminowane” napoje oraz sędziowie, podejmujący decyzje, wzbudzające w szerokich masach kibicowskich ogniste uczucia i gromkie chujcinaimię. No i skończył się wreszcie „Belfer „Movember”, dzięki czemu może i niewiele […]
06.12.2016
Blogi i felietony
02.12.2016

Dziewczynka z zapałkami, czyli kisiel, rzeźnia, wybuchy i uniwersum

„Pada, pada śnieżek biały, dawno go nie było” – śpiewają przedszkolaczki, napierniczając się śnieżkami, bo zabawa zabawą, ale przy okazji można przecież wyrównać rachunki za rozlany przez kolegę kisiel, za ukradzionego dropsa, za odbitą koleżankę z „Wiewióreczek i za „Ty… ty… ty karafiorze!” usłyszane w czasie leżakowania. O, to w sumie, jak w polskiej polityce… […]
02.12.2016
Weszło
25.11.2016

Podwójnie smutne brwi, czyli przedszkole, arszenik i faja za fają

„A ja palę faję, dłubię w nosie, palę faję za fają” – schabował ledwo żywy piłkarz formacji środkowej, przyglądając się, jak jego koledzy strzelają, tracą, tracą, tracą, strzelają, tracą, tracą, tracą… Trend z 16. kolejki został utrzymany w pucharach: przygotowanie artyleryjskie, rozpoznanie bojem, bramek, że ojacie, furda obrona, impet grunt, waszmościowie, trzymajmy więc kciuki za […]
25.11.2016
Blogi i felietony
22.11.2016

Stojąca przestrzeń siły czyli tempura, kanonada i Kaczka Dziwaczka

Bramki przestałem liczyć gdzieś przy trzydziestej czwartej, a piłkarze strzelali nadal, i strzelali, i strzelali… Oby tylko nie wypstrykali się całkiem i żeby w następnych kolejkach nie poczęstowali nas serią bezbramkowych remisów. W końcu to nasza Ekstraklasa – jeśli jest dobrze, to znak, że za chwilę będzie źle, a jeśli jest źle, to znaczy, że […]
22.11.2016
Weszło
18.11.2016

Lasiate nastroje, czyli tatarak, gęsi, Szprewa i miotanie iwentem

Reprezentacja skończyła występy, Robert Lewandowski spakował walizki, Kamil Grosicki wsiadł do samolotu, Artur Boruc z brzękiem opuścił pokój hotelowy, „szmer tataraku jeszcze dobiegł nas – już wracać czas…” Wracamy zatem na ligowe stadiony, na których trawa przybrała wszystkie barwy jesieni, a kibice – wszystkie barwy klubowe. Albo odwrotnie, bo kiedy się popatrzy, na niektóre murawy… […]
18.11.2016
Weszło
07.11.2016

Tętniące spawalnictwo, czyli Prosiaczek, szkapa i kolonoskopia

„Żółty jesienny liść wszystko mi opowiedział…”. Zupełnie nie wiadomo, po co, bo przecież wszystkie mecze Ekstraklasy i tak obejrzałem z racji obowiązków zawodowych, a historię biesiady u hrabiny Kotłubaj znam jeszcze od przedwojny (tej z Zatoce). W przerwę na mecze kadry narodowej wkraczamy z nowym liderem Ekstraklasy, nowymi reprezentantami, nowymi przejawami remisowo-realowej histeryjki i odwiecznymi […]
07.11.2016
Weszło
04.11.2016

Puchar kaprala Jedziniaka, czyli czołg, sęk, remis i pietruszka

„Sławianie, my lubim sielanki” – pisał wieszcz, który nie znał piłki nożnej, więc nie wiedział, że my nie sielanki lubim, a remisy (zwłaszcza te zwycięskie). Remisem z Wembley podpieramy się co najmniej dwa raz w roku i trzy razy na każde eliminacje, remisem ze środy Warszawa jarać się będzie przez następne ćwierćwiecze, może więc dałoby […]
04.11.2016
Weszło
01.11.2016

Memento Morioka czyli złom, imbir, helikopter i Burliga z zaświatów

Wybory w PZPN, zgodnie z przewidywaniami, przebiegły w atmosferze wzajemnego niezrozumienia, „przecież widzieliście, jak było” wygrało z „przecież widzicie, jak jest, foch!”, kolacja wygrała z programami wyborczymi, a w dodatku wygrała walkowerem, bo programów nie było wcale. Na szczęście na wysokości zadania stanęła Ekstraklasa – stanęła, spojrzała w dół… i rzuciła się na główkę, wykonując […]
01.11.2016
Weszło
28.10.2016

Wygrywanie przez wygrywanie, czyli zjazd, nadwaga, noga i duch

Ze wszystkich teorii na temat powodów startu Józefa Wojciechowskiego w wyborach na prezesa PZPN najbardziej podoba mi się ta, że tak naprawdę to Weszło, działając via łańcuszek złośliwych znajomych, „wypuściło” byłego właściciela Polonii, żeby mieć o czym pisać i balować potem za „hajs z Youtuba”. W oczekiwaniu na dobrze znany – bądźmy rozsądni: realia są, […]
28.10.2016