Senne derby Mediolanu, Catania wręcza Juventusowi Scudetto

redakcja

Autor:redakcja

05 maja 2014, 10:30 • 3 min czytania

Reklama
Senne derby Mediolanu, Catania wręcza Juventusowi Scudetto

Tak, były to derby Mediolanu stojące pod znakiem przeraźliwego męczenia buły. Tempo chwilami jak na pierwszej lidze, autobus Interu dożynające je jeszcze skutecznie, Milan dość niemrawo próbujący napocząć rywala. Z dwóch powodów mogą być to jednak derby historyczne, po pierwsze – prędko nie zdarzy się chyba, żeby Inter przez cały mecz nie oddał celnego strzału. Jakiegokolwiek. Choćby piłki prosto w bramkarza, niemrawej, uderzonej z czterdziestu metrów. Abbiati mógł dziś spokojnie oprzeć się o słupek i słuchać hitów na mp3, nie będąc niepokojonym. Po drugie, prędko nie będzie derbów Mediolanu, w których stawką byłby zaledwie awans do eliminacji Ligi Europy. A przynajmniej kibice obu drużyn mają taką nadzieję.
Powiedzmy sobie jasno, w tym słabiutkim spotkaniu Milan jak najbardziej zasłużył na wygraną. Chciał, atakował, a że nie szło, cóż – gra się tak, jak przeciwnik pozwala, Inter dzisiaj murował, doskonale zdając sobie sprawę, że remis w zupełności ich urządza, a „Rossoneri” muszą wygrać. W pierwszej połowie jedyną interesującą sytuacją był strzał Kaki w poprzeczkę, poza tym trzeba było trzymać oczy na zapałkach.

Reklama

Niektórych irytowały rzuty wolne Balotelliego. Dlaczego facet o takim wzroście nie pomaga walczyć w polu karnym? No i okazało się dlaczego – bo co jak co, ale wolne Balo zwykle potrafi wykonać znacznie precyzyjniej niż koledzy. Dziś dograł piłkę De Jongowi, a ten przesądził o wyniku. Dodajmy, że to dopiero drugi gol Holendra w barwach Milanu. Inter próbował zaatakować, ale starczyło mu werwy na jedną sytuację Palacio, oczywiście również nie zakończoną celnym strzałem, więc tak czy inaczej mizernie.

Milan wygrał – uwaga, engelizm – szalenie ważny mecz, teraz przed nim starcia z Atalantą i Sassuolo. Dwa zwycięstwa powinny dać mu awans do pucharów. Trudniej wygląda sytuacją choćby Kamila Glika, bo Torino ma jeszcze na rozkładzie choćby Atalantę.

Image and video hosting by TinyPic

Przypomnijmy, że były to ostatnie derby Mediolanu z udziałem Zanettiego. Dziś Javier przesiedział cały mecz na ławce.

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

A tu skrót:

***

Reklama

Właściwie sami zastanawiamy się czy uznać scudetto dla Juventusu wydarzeniem dnia. Przecież doskonale było wiadomo od miesięcy, że tak właśnie musi się stać; za postawioną w styczniu na triumf „Starej Damy” złotówkę można było wygrać… złotówkę i parę groszy. Cóż, jedynym zaskakującym faktem może być sposób w jaki Juve przypieczętowało mistrzostwo. Mianowicie za Conte i spółkę robotę odwaliła Catania.

I to w wielkim stylu, bo Roma, ta wspaniale broniąca Roma, dostała dzisiaj cztery bramki od ekipy walczącej o utrzymanie. Jedną odpowiedział Totti, ale dziś to nie był dzień „Giallorossich”. Tak czy inaczej wielkiego smutku w Rzymie nie będzie, zdobycz punktowa okazała, a i perspektywa gry w Lidze Mistrzów osłodzi porażkę w lidze.

Na innych stadionach warto zwrócić uwagę na niezły trening strzelecki jaki zrobiły sobie Udinese i Livorno. 5:3, z czego siedem goli padło do przerwy! Z naszych stranieri na murawie pojawił się Glik (90 minut) i niestety to by było na tyle.

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Prince Adu był na testach w Jadze, teraz gra na mundialu. Jak to się stało?

Szymon Janczyk
1
Prince Adu był na testach w Jadze, teraz gra na mundialu. Jak to się stało?

Weszło

Reklama