Beenhakker: Zahorski – international, Obraniak – jeszcze nie

redakcja

Autor:redakcja

01 czerwca 2009, 12:43 • 2 min czytania

Reklama
Beenhakker: Zahorski – international, Obraniak – jeszcze nie

Od dawna apelujemy, aby Leo Beenhakkera przebadał psychiatra, bo przecież zdarzają się dramatyczne sytuacje w życiu, kiedy ktoś nie może pełnić ważnej funkcji ze względu na stan zdrowia. Dziś dyrektor Feyenoordu dał nam kolejny powód, by sądzić, że coś tam mu się w głowie poprzestawiało.
W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” mówi:

Reklama

1. O Zahorskim: „Zahorski pokazał mi, że potrafi grać na poziomie międzynarodowym. To, że nie zawsze mu się udaje, to zupełnie inna historia. W tym sezonie był ofiarą tego, co działo się w jego klubie. Górnik właśnie spadł z ligi”.

2. O Obraniaku: „Nie udało się, bo nie ma jeszcze polskiego paszportu. Przyjedzie na sierpniowy mecz z Grecją. To dobry piłkarz, ale nie wiem, jak poradzi sobie na poziomie międzynarodowym”.

Ręce opadają. فamaga, która w tym sezonie strzeliła JEDNEGO gola w polskiej lidze i w wielki sposób przyczyniła się do spadku Górnika z ekstraklasy (ale według Leo, to Zahorski miał problemy, bo Górnik spadł, a nie Górnik miał problemy, bo Zahorski nie strzelał – ciekawe…) to piłkarz na międzynarodowym poziomie. Podobno już to kiedyś udowodnił. Kiedy? Nie wiemy. Na razie w 13 meczach w kadrze strzelił 1 gola – Estonii.

Z kolei Obraniak – 24-letni pomocnik piątego klubu we Francji i zdobywca DZIEWIĘCIU goli w ostatnim sezonie – jeszcze przydatności na poziomie międzynarodowym nie udowodnił. Bordeaux, nowemu mistrzowi Francji, bramki strzela się trudniej niż Estończykom? Niestety, ale w lidze francuskiej Zahorski zrobiłby mniej więcej taką furorę, jak kiedyś Włodarczyk w barwach Auxerre (7 meczów, 0 goli).

Reklama

FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
12
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Weszło

Reklama