Jan de Zeeuw też robi z nas idiotów

redakcja

Autor:redakcja

12 maja 2009, 12:13 • 1 min czytania

Reklama

To wszyscy Holendrzy mają tak samo, czy tylko ci, którzy pracują w sztabie reprezentacji Polski? Bo nie tylko Leo Beenhakker, ale tez Jan de Zeeuw lubi sobie skłamać.
Kaszubski handlarz truskawkami, a hobbystycznie (i społecznie) dyrektor kadry powiedział „Dziennikowi” o sprawie Jakuba Wawrzyniaka: – Mam nadzieję, że z dużej chmury spadnie jednak mały deszcz. Przypominam sobie podobną sprawę Ebiego Smolarka sprzed kilku lat. Ważne aby w takim przypadku zapewnić doskonałą ochronę prawną zawodnikowi. U Ebiego wykryto tetrohydrocannabinol, który znajduje się między innymi w batonikach energetycznych czy różnych rodzajach czekolady. Pierwsza próbka zasadniczo różniła się od drugiej i właśnie dzięki tej sprzeczności udało się Ebiego wybronić. Dostał wówczas trzy czy cztery mecze dyskwalifikacji, ale i tak w tym czasie leczył kontuzję. Nie palił marihuany, jak informowały media. Razem z moim synem zjadł cały makowiec, który znajomy przywiózł z Polski. Wiem, że brzmi to mało poważnie, ale tak właśnie było.

Reklama

Gościu, za przeproszeniem – co ty bredzisz? Euzebiusz Smolarek był zdyskwalifikowany na SZEŚÄ† MIESIĘCY. To naprawdę łatwo sprawdzić. Polacy wyszli już z drewnianych chatek, mają internet itd…

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
10
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Weszło

Reklama