Festiwal kompromitacji trwa
Weszło

Festiwal kompromitacji trwa

Co parę dni jest to samo: wydaje się, że Legia Warszawa ustala poprzeczkę żenady na poziomie, do którego doskoczyć mogą tylko najgorsze kluby w Polsce. Po czym z gracją, dumą i zadowoleniem z siebie podbija wynik wyżej i wyżej. Po przerżnięciu na swoim terenie niemal wszystkiego, co było do przerżnięcia, przyszedł czas na widowiskowe 1:4 z Wisłą Płock, co zresztą wydaje się wcale nie najwyższym wymiarem kary.

Przyjezdni wcale nie prowadzili tu jakiegoś wyjątkowo intensywnego oblężenia. Bardziej nazwalibyśmy to walką podjazdową – z wyczekaniem na odpowiednią okazję, z zabójczo skutecznym punktowaniem każdego większego błędu przeciwnika. A że Legia ostatnio robi je częściej niż statystyczny polski polityk – skończyło się na czterech golach.

Pierwsza baza padła błyskawicznie, bo już w 11. minucie. Akcja rozpoczęła się na lewej stronie. Za drybling wziął się nie kto inny jak Merebaszwili, który z łatwością zwiódł Jędrzejczyka, bo temu nie za bardzo zależało na odbiorze piłki. Potem Gruzin fatalnie skiksował, choć centrostrzał wyszedł mu przedni. Zwłaszcza, że spod krycia Wieteski uciekł Ricardinho, po czym z łatwością pokonał Malarza.

Druga – pod koniec pierwszej połowy, gdy idealnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Dominik Furman. Kopnął piłkę, a spustoszenie w szeregach rywali poczynił równie wielkie, jakby obsługiwał trebusz.

Trzeci cios nadszedł parę minut po rozpoczęciu drugiej połowy, a wyprowadził go znów Ricardinho, wbijając piłkę do pustej bramki po tym, jak pod nogi wybił mu ją Malarz. Ale zaznaczmy też to, co stało się wcześniej. Pochwalmy Varelę za dziecinnie łatwe nawinięcie Hołowni na skrzydle, a potem kąśliwe dośrodkowanie w pole karne, które sprowokowało golkipera gospodarzy do złej interwencji.

Legioniści do tego momentu nawet nie ripostowali. Wręcz przeciwnie, niektórych można byłoby prędzej posądzić o sabotaż. Bo swoim kolegom na pewno nie pomógł Inaki Astiz, popełniając faul taktyczny na Vareli, za który obejrzał drugą żółtą, a więc i czerwoną kartkę. Gry nie napędził z kolei Krzysztof Mączyński, a na pewno nie własnej drużyny. Fatalną dał zmianę, wszak niedługo po wejściu na boisku podciął Łukowskiego we własnym polu karnym. Na 4:0 z 11 metrów trafił wcześniej wspomniany Varela.

Wskazaliśmy już tutaj kilka nazwisk winowajców – przewijać będą się Wieteska, Hołownia, Jędrzejczyk. Fakty są jednak takie, że w każdej formacji Legia ma albo piłkarzy nieruchawych, albo kompletnie rozproszonych, albo nieruchawych i rozproszonych. Trudno uniknąć wrażenia, że legioniści grają swój własny mecz, rozgrywany gdzieś bardzo daleko od murawy. Przecież to gapiostwo powtarza się tak często, że Wieteskę i Hołownię wypadałoby zapytać, czy nie zapomnieli zabrać głowy z szatni. Jędrzejczyk? Nieźle wszedł po banicji, ale szybko przystosował się do poziomu reszty – po pierwsze nie do końca orientuje się w sytuacji wokół niego, po drugie – jak już się orientuje, to za nią nie nadąża.

Gospodarzy było też stać tylko na jedną odpowiedź pod drugą bramką, gola honorowego autorstwa Carlitosa. Pięknie uderzył z rzutu wolnego, choć nie ma co ukrywać, była to łyżka miodu w beczce cysternie dziegciu dla warszawian.

Oddajmy natomiast cesarzowi co cesarskie – Dariusz Dźwigała wyszedł dziś na niezłego stratega. Zestawił środek pola Wisły Płock bardzo defensywnie, nakazał podopiecznym agresywny pressing na własnej połowie, odbieranie piłki już w okolicach koła środkowego i wychodziło im to całkiem nieźle dzięki zachowywanej dyscyplinie. Furman, Rasak oraz Szymański doskonale się asekurowali, a do tego ostatni z wymienionych hasał po boisku jakby na śniadanie zeżarł pudełko duracelli, czym notorycznie wkurzał przeciwników, uniemożliwiając im swobodne operowanie futbolówką.

Bo co z tego, że warszawianie byli częściej przy piłce, skoro było to posiadanie kompletnie bierne, pasywne? Podania krążyły, owszem, ale głównie pomiędzy obrońcami. Jakby na uśpienie, tylko że to nie płocczanie zaczynali smacznie chrapać, lecz sami gospodarze. O ich efektywności w pierwszej połowie niech świadczy liczba strzałów – 2 przeciwko 7. Gdyby chociaż podopieczni Sa Pinto dochodzili do sytuacji i je marnowali, przynajmniej jakoś by rokowali. A tak? Totalna bida z nędzą. Kłopoty Legii w rozegraniu pojawiały się już w momencie, gdy należało ją wyprowadzić z obrony.

Jeśli już ktoś brał w Legii grę na siebie w ofensywie, to głównie Carlitos. Czasem wyglądało to desperacko, na przykład kiedy wchodził w drybling z trzema przeciwnikami naraz, jednak lepszej opcji nie miał. Jego koledzy wykazywali znikomą inicjatywę. Taki Hamalainen najwyraźniej pokazał się nam w chwili, gdy stał w szeregu przed rozpoczęciem spotkania. Jose Kante zaczął w miarę regularnie dotykać piłkę w drugiej połowie, kiedy nieco odważniej na płocczan ruszyła cała Legia. Co ironiczne – dopiero przy wyniku 0:3. Dobrą okazję po rożnym miał Wieteska, lecz świetnie interweniował Dahne, z ostrego kąta uderzał Carlitos, lecz posłał futbolówkę obok słupka. Szesnastkę Nafciarzy przeszyło też parę dośrodkowań w kierunku Kulenovicia czy pozostałych napastników, lecz w zasadzie nic z nich nie wynikało.

Oj, ma nad czym pracować Sa Pinto. Coś nam mówi, że kilka nocek będzie musiał zarwać, żeby wydźwignąć Legię z kryzysu. Tylko metody chyba powinien dopasować lepiej do potrzeb zespołu, niż w ostatnim tygodniu. Fajnie, iż dał im fizyczny wycisk, bo chciał intensywności, lecz to efekty przyniosło odwrotne – w meczu Legioniści byli ospali, bezradni, nie radzili sobie z najprostszymi elementami futbolowego rzemiosła. Nie chcemy się za bardzo wtrącać, ale może jednak warto popracować również nad jakimiś ofensywnymi schematami oraz skutecznością?

Choć przyznajemy, na ten moment najbardziej logiczne wydaje się rozwiązanie z Misia, to z płaceniem wszystkim po pół dniówki.

legia-warszawa

Legia Warszawa

26-08-2018
1
:
4
wisla-plock-sa

Wisła Płock

6. kolejka

26.08.2018

15:30

Warszawa

3.0 3.4
A. Jędrzejczyk
4.0 2.3
A. Malarz
3.0 3.0
M. Kucharczyk
2.0 1.6
K. Hamalainen
2.0 3.0
M. Hołownia
5.0 3.2
C. Carlitos
3.0 2.5
J. Kante
2.0 2.3
M. Wieteska
2.0 2.1
I. Astiz
3.0 2.1
D. Antolić
4.0 2.9
C. Cafu
7.0 9.0
D. Furman
6.0 5.6
G. Merebaszwili
6.0 5.8
A. Dźwigała
6.0 7.0
D. Rasak
5.0 6.0
M. Warcholak
6.0 6.5
D. Szymański
3.0 5.5
M. Szwoch
6.0 6.0
I. Łasicki
5.0 5.5
A. Uryga
6.0 7.3
T. Daehne
8.0 9.0
M. Ricardinho
5.0 4.2
Jarosław Przybył

Zmiany gospodarzy:

K. Hamalainen

C. Pasquato

3.01.7

D. Antolić

K. Mączyński

2.01.0

M. Hołownia

S. Kulenović

3.02.0

Zmiany gości:

G. Merebaszwili

N. Varela

6.07.0

M. Ricardinho

J. Łukowski

5.04.0

M. Szwoch

O. Zawada

-4.0
Piękno goli Furmana i Carlitosa
Skuteczność peleryny-niewidki Hamalainena
Pomysłowość Legionistów

Nagroda specjalna*

Nervosol dla Sa Pinto
Żeby nie rozszarpał Legionistów w szatni
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

KOMENTARZE (149)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AstanaSheriffSpartakDudelange
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko.

Za to historia Legii jest godna pochwały. xDDDDDDDDDDDD Bycie pupilem PRLu, komuniści na stanowisku prezesa, darmowi piłkarze w ramach służby wojskowej czy złapanie na kupnie mistrza w 1993 r. jak ostatni frajer to na pewno powody do dumy! xDDDDDDDDDDDD

Sebinio

chyba NC+ to za wysokie progi u Was bo inaczej wiedziałbys ze spalonego nie bylo- został obrońca u góry ekranu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

se: cały świat się w oczach wali
wielki łeb i sedem cali.

jezd
Lech Poznań

Nadal czekam na te komentarze ze kkslech.com

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AstanaSheriffSpartakDudelange
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko.

To już wiemy dlaczego się uaktywniłeś. :)

kulturalny_facet

Nawet za czasów ITI piłkarze nie grali na zwolnienie prezesa/-ów. Jeżeli jest choćby ziarno prawdy w Twojej teorii to byłby to niebywały precedens. Gdyby poważnie podchodzili do swych karier graliby choćby o transfer. A tu – no cóż…
Zastanawia mnie, jaki w tym wypadku interes ma pracownik szczebla niekierowniczego w sabotowaniu działań pracodawcy…

Mecenas_Misiura

Trzeba być debilem, żeby grac na zwolnienie prezesa, który jest właścicielem, w klubie gdzie może sie zdarzyć liść na parkingu.
Nie, oni są zwyczajnie słabi i nieprzygotowani do gry.

facemob

cos w tym jest, przeciez oni nie sa w ogole zaangazowani w gre

technojezus
technojezus

Legii nie było w ogóle na boisku.Pewna i łatwa wygrana Wisły Płock, a różnica klas była diametralna.Kurwa tak rozjebać klub to jest niepojęte, istne plucie kibicom w ryj.
Jak zwykle Carlitos jedyny który coś gra w tym szambie, no ale dla większości to jest cienki bo on po kilka bramek w meczu nie strzela!….
Jedyna nadzieja w nowym trenerze.
Ps.3 czołowe drużyny które walczą o MP (Legia, Lech, Jagiellonia) mają już 2 porażki po 6 kolejkach! (Legia, Jaga).Po 20 minutach Lech też przegrywa i idzie w kierunku 2 porażki w sezonie.Przypominam CZOŁOWE zespoły po 6 KOLEJKACH.
Ja pierdolę….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Poznaniak

To jest pocalunek w dupe kolego

Uśmiech Koali

To juz przeciez stalo sie regula, przegrywa Jaga, przegrywa Legia, Lech ma szanse na objecie pozycji lidera, wiec pora na porazke Lecha 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jezd
Lech Poznań

Nadal czekam na te komentarze ze kkslech.com

Krzysztof.Reperowicz

Brakło Lasyka to karma się sku….

Poznaniak

Powinna ale nie jest tak jak ty powinienes byc w zakladzie zamknietym w pokoju bez klamek ale nie jestes

Gandalf
Jaga

Nie ma co oceniać po 6 kolejkach ( za mała statystycznie próba ), ale sporo drużyn ma 12 punktów po 6 kolejkach, czyli 2 na mecz, co jest niezłą średnią. Przewidując dalszy rozwój wypadków przypuszczam, że Legia się w końcu ogarnie, tyle z może to będzie dopiero po zimie i będzie już dla niej za późńo. Wbrew licznym głosom uważam, że ma całkiem dobrych jak na ligę zawodników, tyle że zawalono przygotowania i nie tworzą drużyny, również w sferze mentalnej.
Lech też może grać fajnie, jak ogarnie obronę, co trochę mu zajmie. Drużyna jest w budowie, uważam że lepsza będzie w przyszłym roku.
Jaga ma otwarte okno możliwości, możliwe że ostatnie ( choć tak piszą od dwóch lat ). Gdy Lech z Legią zaczną w pełni wykorzystywać swój potencjał, zgrają drużyny, będzie ciężko. Faktyczny potencjał klubu to 3-6 miejsce, Jeśli wykorzysta go na 100%, a Lech i Legia się nie zbiorą na czas, to jest szansa. Drużyna jest dość ułożona, są zmiennicy. Dziś porażka dość pechowa, kto oglądał zamiast meczu Legii to widział ile starzałów było pół metra od bramki Miedzi ( w tym słupek ). Ostatnia bramka duży fuks, że piłka po przebitce trafiła akurat do Augustyniaka. No i nikt nie posze, że kontuzjowanych było kilku zawodników z podstawowego składu ( Runje, Burliga, Machaj, Frankowski, najbardziej brak Runje ), a Kwiecień świeżo po kontuzji.
Im dalej w sezon, tym bardziej decydować będzie ławka ( tu problem może mieć np. Wisła Kraków )
I nie ma co się napinać, boisko pokaże kto jest lepszy

allende73

Czy coś tu można napisać więcej? Tydzień temu uznałem, że Legia ma szczęście co do terminarza, że dwie ostatnie kolejki przed przerwą na reprezentację zmierzy się z drużynami pogrążonymi w kryzysie, zatem powinno być jej łatwiej. Oj, ale się pomyliłem. Wydaje się, że to Wisła P. potraktowała Legię jako receptę jako etap wychodzenia z kryzysu. Może Cracovia za tydzień tak samo uczyni?

Najbardziej zabawne jest to, że o grze Legi w zasadzie nie wiele można powiedzieć, bo też nie wiele jej było. No dobra, trochę po tym jak Astiz wyleciał wzięli się do gry. No i tradycyjnie już Carlitos oraz Kante starali się tę grę z przodu ciągnąć. Zasadniczo jednak, kiedy wydaje się, że nie mogła już gorzej zagrać niż robiła to dotychczas, to zespól ten traktuje to jako wyzwanie, ale w sensie negatywnym, pokazując, że jednak można. Tydzień temu wymęczyli zwycięstwo z outsiderem. Grali – wydawało się tydzień temu – katastrofalnie, ale wymęczyli zwycięstwo. Niektórzy wieszczyli, że na eklapę to może starczyć. Odpowiadałem, że na nieco lepszych rywali niekoniecznie. Chyba byłem bliższy prawdy. Dzisiaj nafciarze na tle Legi, mimo iż sami przecież nic wielkiego też nie pokazali, wyglądali jak zespół z innej ligi. Trudno to nazwać deklasacją, ale zagrali po prostu znacznie lepiej. Był pomysł, było rozegranie, było mniej błędów, był pokaz jakiś umiejętności. Legia tymczasem urządziła pokaz bezradności, braku jakiekolwiek pomysłu na grę. Do tego zilustrowała zwyczajne braki w umiejętnościach oraz jasno zweryfikowała tezę, iż nie posiada po prostu obrony. Myślę, że nie tylko ja zastanawiam się co nadal w pierwszym składzie robią Wieteska i Astiz? Hołownia raczej też nikogo nie przekonał do siebie. Wiem braki kadrowe i te sprawy, ale to chyba więcej pożytku byłoby z juniora wyciągniętego z CLJ.

Mam nadzieję, że po tym meczu Wisła odpali, bo jest tam nadal potencjał jak na naszą ligę. W Legii zaś chyba nie za dobrze sprawdza się permanentna rewolucja złotoustego Prezesa.

technojezus
technojezus

Astiz to jest pokraka i oldboy i nie powinien w ogóle już grać w takim klubie jak Legia.Trzeba czekać aż Remy wyzdrowieje.Wieteska też jest cienki jak polsilver.
W ogóle nie ma środka, a sam Carlitos i Kante meczu nie wygrają,

Porter

Kulenović miał dobrą sytuację, nie trafił w piłkę, zrobił stratę po której zawodnik Płocka wyszedłby sam na sam, więc faul taktyczny jest zrozumiały.
Kulenović miał też patelnię w końcówce, po dosrodkowaniu Kucharczyka, nie trafił z pięciu metrów. Poza tym nie istniał. A wy – nota aż 3?

allende73

Bowiem Weszlo to na pałę daje te oceny 😉 od dawna wiadomo, że nie ma co się nimi sugerować.

facemob

CHyba więcej by dało jakby zosrtał na boisku niz kolejna brama w plecy 😀

allende73

Dokładnie.

RadWad

allende73 Piszesz komentarz o tym i owym i potem się z nim zgadzasz … Ty jakiś ułomny jesteś?

allende73

Szanowny Panie lub Pani, nim mnie zaczniesz wyzywać (chociaż osobiście uważam, że tego rodzaju zwroty są odrażające, stygmatyzujące i poniżające przede wszystkim w odniesieniu wobec osób dotkniętych różnego rodzaju schorzeniami, a przy okazji bardzo wiele mówią o stosujących je), to warto zwrócić uwagę, że komentarz ten mógł (i był) pisany w odniesieniu do odpowiedzi innej osoby (a to, że system komentarzy wyświetla je tak, a nie inaczej to nie moja wina). konkretniej zgodziłem się się z technojezusem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JackGrand

Kurwa, znów wszyscy zaskoczeni. Jakby nie wiedzieli, że 20 lipca Ryszard Remiszewski zwolnił blokadę i uruchomił maszynę losującą.
I jeszcze trolluje wszystkich, którzy oglądają losowanie, bo wyniki poda im dopiero późną wiosną.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GrigorijKalmanawardze

Hehe, maszyna losująca 😀
Aż mi się skojarzyło z klasykiem 😀

Borubar
Pogoń Szczecin

Ale tam zaraz kompromitacji. Oceny 1 nikomu nie przyznaliście, więc chyba tak źle nie było.
Malarz nawet cztery, czyli trzeciego gola też chyba nikt nie widział. Astiz dwa, czyli można było zagrać gorzej. Mączyński też zawsze mógł sprokurować dwa, albo i trzy rzuty karne, a nie tylko jeden.

Voitcus

Myślę, że to oceny w skali 1-100.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gepetto

Prawie remis…

José Couceiro

Widać że Mioduski to gość który kompletnie nie zna się na piłce nożnej. Wszystkie problemy dzisiejszej Legii to wina jego durnowatych decyzji i braku wyciągania wniosków z poprzednich porażek. Nie zdziwię się jeżeli ten San Pinto okaże się drugim Hasim i na święta przyjdzie kolejny trener.

W Legii przede wszystkim trzeba wymienić tych zawodników, odświeżyć jakoś ten skład, i to nie emerytami którzy kiedyś tam grali w Arsenalu, ale ludźmi którym na serio będzie się chciało wejść do tej LE.

Uśmiech Koali

Mysle, ze wie co to spalony.. wiec nie przesadzaj z tym, ze kompletnie sie nie zna 😉

Krzysztof.Reperowicz

Wie, chyba jak rozmawiają o karkowce

technojezus
technojezus

Choćby się paliło i waliło to wątpię aby Mioduski wywalił po kilku miesiącach Sa Pinto który dostał 3 letni kontrakt.Najpierw to on niech na spokojnie wszystko ogarnie bo oceniać go po tygodniu nie ma sensu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MaciekGKS

A na czym sie on zna? :) Postkomunistyczny pomiot, ktory zrobil kariere i zbil majatek dzieki preferencjom ze strony aparatu panstwowego (w tym sluzb). Pilka nozna jako rynek obiektywny weryfikuje go jako intelektualnego ananasa.

Poker

Czy Mioduski przeszkadza im na boisku w rozgrywaniu pilki i strzelaniu goli? Czy napastnicy Legii moga powiedziec: „nam strzelac nie kazano”? Czy sa to zawodowi pilkarze czy 14 letni juniorzy? Kazdy z nich zna rzemioslo pilkarskie, kazdy jest przygotowany do biegania przez 90 minut, na dodatek w Legii jest bardzo wielu doswiadczonych zawodników pod 30-tke. Wiec jaki chuj? Pensje maja wyplacana regularnie, nie zalegaja z rachunkami za prad czy czynsz

bart007

Problem w tym, ze wiekszosc z tych zawodnikow jest przecietna/slaba.

qdlaty81
WIDZEW

Kazdy powinien byc przygotowany do biegania…

Pozniej wymysle nick

odnoszę wrażenie, że ich głownym problemem jest wypalenie, w Legii przynajmniej. Im się po prostu już nie chce w większości. Jak piszesz, siano regularnie na czas, w większości jakieś kompletnie oderwane od rzeczywistości sowite kontrakty, mistrzostwo póki co jakoś się i tak co roku wygrywa w tej chujowej lidze. Przeważnie zbyt słabi na poważne kariery ale indywidualnie przerastający ligę. Do tego Warszawka to i pobawić się można. Zrobić swoje do końca kontraktu i tyle. I jeszcze „lider” Radovic, kto wymyślił sobie, że liderem szatni ma być konfliktowy troglodyta Rado to musiał mieć nieźle najebane. Dodam, że tej specyficznej warszawskiej szatni pełnej samych gwiazd i samych przepiłkarzy. Za to Sa Pinto został chyba zatrudniony przez kogoś po pijaku, inaczej tego szaleńczego ruchu nie potrafię sobie wytłumaczyć. Tam potrzeba faceta z solidnymi jajami i bardzo krótką smyczą, a nie kolejną rozwrzeszczaną primadonnę. Ich tam już i tak jest za dużo z Rado na czele. Może się mylę bo niby wcześnie jeszcze by oceniać ale dla mnie to nie jak dolanie oliwy do ognia ale dojebanie całej cysterny.

Skandaloza

hahahahahaha
o ja pierdole tego sie nie spodziewałem
ze odpadna z Luksemburgiem owszem, ale ze zostana zgwałceni przez Płock u siebie?
tego w najpiekniejszych snach nie sniłem :-)
chyba Kudłaty przestał im płacic :-)
ale tak szybko kasy zabrakło ?

kupsobiemasc

ani słowa o żenująco niskiej frekwencji ? 10 tys w ponad 2 milionowym mieście? do innych się przypierdalacie jak przychodzi po 10 tys a tu cisza

GrigorijKalmanawardze

I tak o 10 tysięcy za dużo. Wciąż się głowię, skąd się biorą debile, którzy jeszcze chodzą mecze Legii oglądać, no ale z drugiej strony, nie można oczekiwać za wiele od typów, którzy drą ryja „Legia to jest potęga” w momencie, gdy ich klub bierze w dupę 0:4

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty