Pierwszy trener w Serie A stracił robotę. Wystarczyły trzy kolejki!

Adrian Mańko

07 września 2026, 08:15 • 3 min czytania 2

Reklama
Pierwszy trener w Serie A stracił robotę. Wystarczyły trzy kolejki!

Fiorentina podjęła decyzję o zwolnieniu Fabio Grosso. Włoski szkoleniowiec stracił pracę po zaledwie trzech spotkaniach nowego sezonu Serie A. „La Viola” przegrała wszystkie trzy mecze, a ostatnim ciosem okazała się porażka z Torino.

Reklama

Fatalny początek sezonu

Fabio Grosso nie będzie już trenerem Fiorentiny. Toskański klub poinformował o zakończeniu współpracy ze szkoleniowcem po fatalnym początku rozgrywek.

Bilans Grosso oczywiście go nie broni: trzy mecze i trzy porażki. Fiorentina najpierw przegrała z Romą, następnie z Frosinone, a w ostatniej kolejce musiała uznać wyższość Torino.

Reklama

Szczególnie bolesna była ta ostatnia porażka. Fiorentina grała u siebie i prowadziła z zespołem z Turynu, ale nie zdołała utrzymać korzystnego wyniku. Po spotkaniu przedstawiciele klubu nie rozmawiali jednak z mediami, a wcześniejsze sygnały płynące z Florencji wskazywały, że Grosso nadal cieszy się zaufaniem władz.

Ostatecznie jednak tego zaufania nie starczyło i pierwsza w tym sezonie zmiana na stanowisku trenera w Serie A staje się faktem.

130 milionów euro na transfery nie wystarczyło

Tak słabego początku sezonu we Florencji trudno było się spodziewać, szczególnie po bardzo aktywnym oknie transferowym. Fiorentina przeznaczyła na wzmocnienia około 130 milionów eurosprowadziła aż 13 nowych zawodników.

Klub zdecydował się na gruntowną przebudowę kadry. Oczekiwania były więc zdecydowanie większe niż walka o utrzymanie, która towarzyszyła Fiorentinie w poprzednim sezonie.

Reklama

„La Viola” zapewniła sobie pozostanie w Serie A dopiero na dwie kolejki przed końcem rozgrywek. Wydawało się, że letnie transfery mają rozpocząć nowy etap i pozwolić zespołowi włączyć się do walki o europejskie puchary. Na razie na to się nie zapowiada, ale z drugiej strony, czy można winić trenera za kiepskie wyniki, gdy ma całkowicie nowy, niezgrany zespół? Czy nie powinien on otrzymać czasu?

Grosso trafił do Fiorentiny na początku czerwca. Za zatrudnieniem mistrza świata z 2006 roku stał dyrektor sportowy Fabio Paratici, który widział w 48-letnim szkoleniowcu odpowiednią osobę do rozpoczęcia projektu odbudowy drużyny. Były trener Sassuolo nie dostał jednak wiele czasu na realizację swoich założeń.

Paolo Vanoli wróci do Florencji?

Fiorentina nie poinformowała jeszcze, kto przejmie drużynę. Włoskie media wskazują jednak na Paolo Vanolego.

54-letni szkoleniowiec doskonale zna klubową rzeczywistość. W listopadzie ubiegłego roku objął Fiorentinę po fatalnym początku sezonu 2025/26. Zespół przez długi czas znajdował się w pobliżu strefy spadkowej.

Reklama

Vanoli zdołał poprawić sytuację i ostatecznie doprowadził drużynę do 15. miejsca w tabeli. Mimo tego po zakończeniu sezonu Fiorentina zdecydowała się na rozstanie z trenerem.

Teraz może dojść do jego powrotu na Stadio Artemio Franchi. Tym razem zadanie będzie jednak zupełnie inne – Vanoli musiałby przejąć mocno przebudowany zespół, który po trzech kolejkach nowego sezonu znajduje się w kryzysie.

Żonglerka trenerami we Florencji ma się dobrze. Po Vincenzo Italiano, który pracował w klubie aż 3 lata (2021-2024)

Reklama

, „Fiołki” prowadzone były już przez pięciu trenerów na przestrzeni nieco ponad dwóch lat.

 

fot. Newspix

2 komentarze
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Żużel

Wrocław z Toruniem pojadą o złoto. Jeśli nie stanie się cud

Adrian Mańko
0
Wrocław z Toruniem pojadą o złoto. Jeśli nie stanie się cud

Piłka nożna

Reklama