Grał Puchar Polski! Niespodzianka w Poznaniu, piękny gol we Wrocławiu

Mikołaj Duda

05 sierpnia 2026, 21:46 • 3 min czytania 4

Reklama
Grał Puchar Polski! Niespodzianka w Poznaniu, piękny gol we Wrocławiu

Mecz Górnika na Węgrzech to jedno, ale w międzyczasie miały miejsce pierwsze spotkania nowej edycji Pucharu Polski. Zabrzanie, czyli obrońcy tytułu zaczną od późniejszej fazy – podobnie jak wszystkie ekstraklasowe drużyny – co nie zmienia faktu, że emocji zdecydowanie nie zabrakło. Bo na przykład piękny gol na wagę awansu padł we Wrocławiu, a jego autorem został 16-latek! 

Reklama

Działo się we Wrocławiu, ale chyba możemy pokusić się o stwierdzenie, że najlepsze widowisko kibice oglądali w Grudziądzu, gdzie padło aż osiem bramek i wydarzył się spektakularny comeback w wykonaniu miejscowej Olimpii. Spora niespodzianka miała miejsce w Poznaniu, gdzie pierwszoligowa Warta już na pierwszej możliwej przeszkodzie zakończyła swoją pucharową przygodę.

Za nami pierwsze mecze Pucharu Polski! Emocji nie brakowało

Omówienie spotkań rundy wstępnej musimy zacząć od tego, co wydarzyło się we Wrocławiu, gdzie rezerwy Śląska podejmowały Stal Stalowa Wola. Mecz naprawdę obfitował w emocje. Gospodarze szybko wyszli na prowadzenie, następnie rywale w niedługim czasie strzelili dwa gole, a na mniej więcej kwadrans przed końcem Wrocławianie doprowadzili do wyrównania.

Wszystko wskazywało na to, że będziemy świadkami dogrywki, ale 16-letni Łukasz Zajączkowski miał inne plany. Lewy obrońca z rocznika 2010(!) strzelił swojego pierwszego gola w seniorskiej piłce i to jakiego! Pięknie huknął pod poprzeczkę i tym samym zapewnił swojemu zespołowi awans do kolejnej rundy.

Reklama

Równie sporych emocji doświadczyli kibice, którzy udali się zobaczyć spotkanie w Grudziądzu, gdzie przyjechał Świt Szczecin. Po pierwszej połowie wydawało się, że sytuacja gości jest już naprawdę komfortowa, bowiem prowadzili już 2:0. Tu jednak zastosowanie miało znane powiedzenie, często używane przez Czesława Michniewicza.

Olimpia po przerwie strzeliła trzy gole, jednak to nie załamało ekipy ze Szczecina, która zdołała doprowadzić do dogrywki. W niej gospodarze byli już bezlitośni i po dwóch bramkach cieszyli się z awansu.

Chyba do największej niespodzianki doszło w Poznaniu. Warta w meczu przed własną publicznością nie była w stanie uporać się z niżej notowaną Resovią. Gościom do zwycięstwa wystarczył jeden jedyny gol strzelony w pierwszej połowie. Jak widać, ekipa z Rzeszowa coś nie leży poznańskim zespołom. Przypomnijmy, że dwa sezony temu sensacyjnie pokonała Lecha prowadzonego przez Nielsa Frederiksena. Wtedy również skończyło się wynikiem 1:0.

Reklama

Komplet wyników rundy wstępnej Pucharu Polski:

  • Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 Hutnik Kraków
  • Śląsk Wrocław II 3:2 Stal Stalowa Wola
  • Znicz Pruszków 3:1 ŁKS Łódź II
  •  Podhale Nowy Targ 2:0 Chojniczanka
  • Olimpia Grudziądz 5:3 Świt Szczecin (po dogrywce)
  • Warta Poznań 0:1 Resovia Rzeszów
  • Górnik Łęczna 2:0 KKS Kalisz
  • Pogoń Siedlce 3:0 GKS Jastrzębie (walkower)
  • Sandecja Nowy Sącz 3:0 Rekord Bielsko-Biała
  • GKS Tychy 1:0 Zagłębie Sosnowiec
  • Unia Skierniewice 2:2 (1:4 p.k.) Sokół Kleczew

Fot. Newspix

4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama